zadanie domowe na jutro

01.04.12, 15:53
Moi drodzy moje dziecko Przypomniało sobie że ma zadanie na jutro: Dlaczego ptaki wracają do kraju?
W internecie albo nic nie ma albo ja nie moge znależć.Pomożecie???
    • aka10 Re: zadanie domowe na jutro 01.04.12, 16:05
      pl.wikipedia.org/wiki/W%C4%99dr%C3%B3wki_ptak%C3%B3w
    • kasiamel Re: zadanie domowe na jutro 01.04.12, 19:08
      Świetnie to zjawisko opisuje wiersz Suchorzewskiej "Bociany", ale to raczej wytłumaczenie na potrzeby pierwszoklasistów (mój syn niedawno "przerabiał" taki wiersz).
    • budzik11 Re: zadanie domowe na jutro 01.04.12, 19:39
      Prima Aprilis? wink
      • annes67 Re: zadanie domowe na jutro 01.04.12, 22:54
        do kraju swoich marzeN..ee, napewno z sentymentu, odwiedzic rodzinne strony. smile
    • marghe_72 Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 01:18
      jasiektosiek napisała:

      > Moi drodzy moje dziecko Przypomniało sobie że ma zadanie na jutro: Dlaczego pta
      > ki wracają do kraju?
      > W internecie albo nic nie ma albo ja nie moge znależć.Pomożecie???

      a to teraz rodzice odrabiają prace domowe za dzieci?
      • annes67 Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 08:32
        marghe_72 napisała:


        >
        > a to teraz rodzice odrabiają prace domowe za dzieci?


        rodzice ,sasiedzi, dziadkowi-. cała rodzina siedzi i pisze opowiadanie. serio! znam taki przypadek. i to było tez o wiosnie i bocianach.

        nie do ciebie, ale tak sie mnie skojarzyło.
        czesta pomoc rodziców uczy niesamodzielnosci .to jednak krzywdzi dzieci tak w dalszej perspektywie.
        pisze o tym tak z życzliwosci serca i prosze sie nie obraż.pozdr.
        • grocholica Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 12:51
          masa prac domowych jest zadawana w taki sposób, że od początku pani wie, że rodzice będą uczestniczyć w ich odrabianiu

          Np. w tym roku córka miała napisać dlaczego wieże kościoła mariackiego są różnej wysokości (dodam córka lat 7 na początku drugiej klasy i oczywiscie nie było na ten temat nic w podręczniku).

          Widziałam potem pracę koleżanki; pisały z tego samego źródła w necie co mysmile
          • mama_kotula Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 13:41
            grocholica napisała:
            > masa prac domowych jest zadawana w taki sposób, że od początku pani wie, że rod
            > zice będą uczestniczyć w ich odrabianiu

            I dalej tak będzie, skoro rodzice się na to godzą.
            Przy czym problem polega na tym, że uczestnictwo rodzic - dziecko rozkłada się nierównomiernie. Siedmiolatek ma dowiedzieć się, dlaczego wieże Kościoła Mariackiego są różnej wysokości? wszystko fajnie, temat ok, niemniej:
            - siedmiolatek z definicji czytać nie potrafi, bo się czytać dopiero uczy
            - siedmiolatek z reguły nie potrafi obsłużyć google
            - siedmiolatek jesli umie obsłużyć google, to albo patrz punkt pierwszy, albo nie umie odfiltrować
            W przypadku szukania tej informacji w google podział uczestnictwa to 80% rodzic kontra 20% dziecko. No chwila, kto do szkoły chodzi?
            Jest jeszcze opcja, że tej informacji będziemy szukać, nieprawdaż, jak zwierzęta tongue_out, czyli w bibliotece. Siedmiolatek sam do biblioteki nie pójdzie (chyba, że jest pod domem) - rodzic musi zawieźć, czyli, tadaaam, przeorganizowujemy popołudnie, bo trzeba dzieciątko do biblioteki zaprowadzić i spędzić z nim tam trochę czasu - gdyż szkoła dzieciątka nie nauczyła do tej pory korzystać ze zbiorów bibliotecznych, musimy zrobić to sami. Wychodzi na to samo, co szukanie w google.
            Bez sensu.

            O ile nie mam nic przeciwko pomocy dziecku w zadaniu domowym (np. udzieleniu wskazówek), o tyle nie będę się godzić przerzucanie zadania na rodzica.
            W zeszłym semestrze zrobiłam w temacie dym w szkole - podziałało. Na pół roku. Od jakiegoś tygodnia ponownie zaczęły się pojawiać tego typu zadania. Wzdech.
          • klymenystra Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 13:41
            Weszłam tu przypadkiem i się załamałam... Jak można nie znac podstawowych legend??? W domach nie ma książek? Dziecko nie ma styczności z muzeami, zabytkami? Koszmar.
            • mama_kotula Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 13:44
              klymenystra napisała:

              > Weszłam tu przypadkiem i się załamałam... Jak można nie znac podstawowych legen
              > d??? W domach nie ma książek? Dziecko nie ma styczności z muzeami, zabytkami? K
              > oszmar.

              Można. Wyobraź sobie, że nie każdy siedmiolatek był w Krakowie i zna te legendy. I nie musi znać - jak widać, uczy się o nich w szkole.
              Znałaś w wieku 7 lat np. legendę o księżniczce Kunegundzie?
              • truscaveczka Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 13:47
                Ja znałam. Krakocentryczko, dla mnie podstawowa legenda, to ta o Giedyminie, a o wieżach nic nie wiem tongue_out
                • klymenystra Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 13:51
                  Jeden brat zadziugał drugiego, bo jego wieża była wyższa. Nóż - rzekome narzędzie zbrodni - wisi w Sukiennicach smile

                  Jasne, że jestem krakocentryczką! wink Ale znam (i w wieku lat 7 już znałam) legendy i opowieści z innych stron Polski - książeczki nie były reglamentowane smile
              • klymenystra Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 13:48
                Kunegunda to była moja świnka morska smile

                A poważnie - kiedy ja przerabiałam legendy, to były to legendy krakowskie, bo jestem z Krakowa. Zakładam, że dzieci z Warszawy mają opisac swoje, a z Poznania - poznańskie.
                • mama_kotula Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 13:49
                  klymenystra napisała:
                  > A poważnie - kiedy ja przerabiałam legendy, to były to legendy krakowskie, bo j
                  > estem z Krakowa. Zakładam, że dzieci z Warszawy mają opisac swoje, a z Poznania
                  > - poznańskie.

                  Niestety to tak nie działa uncertain
                  • klymenystra Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 13:52
                    A to przepraszam za błędne założenie - program więc już na tym etapie jest, jak widzę idiotyczny wink
                • anndelumester Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 16:49
                  Imo, to nie jest kwestia "przerabiania".
                  Raczej takiej bardzo prostej wiedzy z domu. Bardziej naukowo nazywanej kapitałem społecznym/kulturowym.
                  Przez 7 lat - przed szkołą, dziecko w próżni nie żyje, w niektórych domach, niektórzy rodzice nawet coś mówią do swoich dzieci.
                  • iwoniaw Toż to tylko _przykład_ 02.04.12, 17:48
                    i nie chodzi o to, czy legenda jest o wieżach mariackich w Krakowie czy o poznańskich koziołkach czy o tym, czemu pierniki w Toruniu nazywają się katarzynki. Chodzi o to, że to jest zadanie dla 7-latka. Które, jeśli temat nie został wprowadzony w podręczniku/przez nauczyciela w szkole, nie ma zbyt wielkich szans, by zostać wykonane samodzielnie. Z przyczyn, które wymieniła Kotula (nie każdy 7-latek - a nawet zdecydowana większość 7-latków NIE - obsługuje biegle gógla, nie każdy ma do biblioteki rzut beretem i może się tam udać bez rodzicielskiej asysty itd.) I nie chodzi o to, że ja (czy inny rodzic) nie chcę dziecku pomóc, bo owszem, chętnie odpowiem na JEGO konkretne pytania czy sprawdzę wykonanie ćwiczeń, jeśli poprosi, ale to jednak co innego niż zadawanie zadania z jego samej istoty wymagającej uczestnictwa rodzica.
                    • anndelumester Re: Toż to tylko _przykład_ 03.04.12, 20:41

                      Słyszala, ale nie szukałam (i głowy nie daję), bo na razie nie mam takiej potrzeby, acz nie ukrywam miewam chętki, że są takie szkoły z internatem, gdzie oddajesz sześciolatka/siedmiolatka na rok szkolny i wysilasz się tylko z okazji świąt.
                      Wtedy rodzic już nie musi nic.
                      Może to jest opcja? Kosztowan, ale czas (ojca/matki) to pieniądz wink
                      Niestety chyba tylko za wschodnią granicą najbliżej, ewentualnie w UK. Na razie, bo widzę, ze byłoby zapotrzebowanie.
                  • olena.s Re: zadanie domowe na jutro 03.04.12, 23:13
                    Nie, nie, nie i nie.
                    Po pierwsze, kwestia kapitału kulturowego nie ma tu nic do rzeczy, bo szkoła obowiązuje powszechnie, nie zaś tylko dzieci profesorów i doktorów habilitowanych. Szkoła ma do czorta pracowac tak, aby szansę na odrobienie lekcji miało również dziecko dójki i kopacza rowów.
                    Po drugie zaś, szkoła nie powinna w ogóle domagać sie wkładu edukacyjnego od rodziców - tzn mogę dopilnować, czy dziecko odrabia zadanie z matematyki, ale nie będę mu urządzać wykładów z historii, chemii, języków i fizyki przecież! Dlaczego nadal rodzice zmuszani sa do kupowania muliny, dostarczania białego płótna o wymiarach 10x10 oraz farb batikowych? Dlaczego nie załatwia sie tego jakoś hurtem, jednosobowo czy trójkowo-klasowo?
                  • jakw Re: zadanie domowe na jutro 05.04.12, 18:57
                    anndelumester napisała:

                    > Przez 7 lat - przed szkołą, dziecko w próżni nie żyje, w niektórych domach, nie
                    > którzy rodzice nawet coś mówią do swoich dzieci.
                    Ale niekoniecznie i rodzice, i dzieci pasjonują się opowieściami jak to jeden brat zadźgał drugiego czy też złotymi kaczkami.
          • marghe_72 Re: zadanie domowe na jutro 02.04.12, 17:51
            grocholica napisała:

            > masa prac domowych jest zadawana w taki sposób, że od początku pani wie, że rod
            > zice będą uczestniczyć w ich odrabianiu
            >
            Córka 5 rok chodzi do szkoły a ani razu nie odrabiałam za nią pracy domowej..
            Raz babcia haftowała jakis obrazek big_grin i to by było na tyle
Pełna wersja