Kiczowate zabawki;-)

02.04.12, 14:03
Czy Waszym dzieciakom sprawiają radość "kiczowate" prezenty? Mam na myśli tanie, wykonanie kiepskiej jakości, lecz mające jakiś "bajer" - choćby taki, który działa tylko kilka dni, bo po tym czasie zwykle się psuje. Jednak mając na uwadze fakt, że dziecko ma szał na daną zabawkę przez kilka dni, a potem zabawka, niezależnie od ceny zakupu i tak zwykle ląduje w kącie, tak sobie pomyślałam, że może kiczowate lepsze, bo zawsze nowe i cieszą jako nowość, a nie zagracają mieszkania, gdyż szybko lądują w koszu, robiąc miejsce dla "nowego kiczu". Oczywiście każde dziecko ma zabawki ponadczasowe, którymi potrafi bawić się na okrągło, ale w roli "urozmaicacza" taki kicz jest chyba całkiem dobry, zwłaszcza dla eksperymentatorawink(??) Jak myślicie?
    • canuck_eh Re: Kiczowate zabawki;-) 02.04.12, 16:01
      Moj syn pojechal kiedys z sasiadami do Toy"R"Us.Dalam mu troche pieniedzy mowiac zeby moze kupil sobie i koledze napoj ktory w sklepie sprzedaja.Mial sobie poogladac i ewentualnie cos wybrac i innym razem pojedziemy zobaczymy co sobie kupil i jak zaaprobujemy to mu to kupimy.Kolo tego sklepu jest dolarrama.Sklep gdzie wszyatko mozna kupic za dolara.No i nasi sasiedzi poszli tam na zakupy, no i kolega namowil naszego syna na "fantastyczna" zabawke za calego dolara.A bylo tam chyba z 15 roznych elementow.Jak to zobaczylam to sie wkurzylam.Bo badziewne to, wykonanie okropne, ostre , kancister i rozlecialo mu sie to po niecalych 2 dniach.Prawde powiedziawszy chcialam to wywalic zaraz jak to przytargal bo nie wspieram chinskiego przemyslu zabawkowego i to tak badziewnego.Trudno w to uwierzyc, ale prawie wszystkie zabawki jakie dzieciarnia ma w domu nie pochodzi z Chin.Wspieramy lokalny przezmysl.Kupowanie badziewia jest bez sensu bo wlasnie rozwali sie to po kilku dniach i wywalasz to do smieci i pomysl przez chwile - generujesz kupe smiecia.No tak wywalasz to , smieciarka ci to zabiera, ale gdzies te zwaly smieci trzeba wywiezc, prawda?Nie wszystko da sie przerobic.A w Polsce jak bylam to jednak nie macie osobnych pojemnikow na szklo, kartony, plastiki.W budynkach mieszkalnych wrzucacie wszystko jak leci do jednego wora i gory odpadow wam rosna i rosna.Toniecie w odpadkach.Warto pomyslec zanim sie kupic cos co wyrzuci sie za 2-3 dni tylko po to by kupic drugie kiczowate cos.Szanujcie planete.
      • iwoniaw Re: Kiczowate zabawki;-) 02.04.12, 17:54
        CytatA w
        > Polsce jak bylam to jednak nie macie osobnych pojemnikow na szklo, kartony, pla
        > stiki.W budynkach mieszkalnych wrzucacie wszystko jak leci do jednego wora i go
        > ry odpadow wam rosna i rosna.Toniecie w odpadkach.Warto pomyslec zanim sie kupi
        > c cos co wyrzuci sie za 2-3 dni tylko po to by kupic drugie kiczowate cos.Szanu
        > jcie planete.


        Nie wiem, kiedy byłaś w PL, bo u mnie pod domem śmietniki do segregacji stoją od co najmniej 10 lat. Natomiast apel do dowolnego Europejczyka o zmniejszenie produkcji odpadków celem szanowania planety w wykonaniu osoby zamieszkałej po drugiej stronie Atlantyku brzmi co najmniej humorystycznie. big_grin

        Śmiecia zabawkowego nie znoszę szczerze, a moje dzieci, ilekroć zostały takim cudem obdarowane przez kogoś, po tych krótkich chwilach zabawy zawsze były b. rozczarowane i smutne/złe, gdy się grat rozpadł w rękach, więc - przynajmniej u nas - teoria autorki wątku się nie sprawdza.
        • canuck_eh Re: Kiczowate zabawki;-) 02.04.12, 21:40
          W Polsce bylam 2 lata temu.Na osiedlach nie widzialam osobnych pojemnikow na kartony, plastik i zwykle odpadki.NA nowych osiedlach.Gdzie niegdzie widzialam pojemniki gdzie ludzie mogli wrzucac odpowiednie plastikowe butelki, szklane czy wlasnie tekture - segregowali to?Skad.Nawet widzialam jak sluzby porzadkowe zabieraly owe pojemniki - wszystko zostalo wrzucone i wymieszane razem do kupy bo kto by sie przejmowal.I dlaczego moje uwagi maja byc humorystyczne tylko dlatego ze mieszkam po drugiej stronie oceanu?Akurat tu gdzie mieszkam bardzo duzy nacisk sie kladzie na segregacje smieci.Przyznam ze wiekszy syf na ulicach i w parkach jest w Polsce niz tutaj u mnie.
          • fogito Re: Kiczowate zabawki;-) 02.04.12, 21:46
            Ale teraz każdy właściciel budynku ma obowiązek postawić śmietniki na segregację odpadów w każdym domu. Nie wiem od kiedy tak jet, ale u nas w budynku - a mieszkam juz 8 lat jest tak od zawsze. Dlatego może na ulicach jest tego mniej niż było na początku lat 90tych, bo śmietniki są w zamkniętych pomieszczeniach każdego domu. Bez klucza nie wejdziesz.
            • canuck_eh Re: Kiczowate zabawki;-) 03.04.12, 00:29
              Fogito, przyjechalam w odwiedziny do tescichysmile.Nowiutenkie osiedle i po wielkich zakupach mam porozdzielane kartony, plastik...No i pytam tesciowej gdzie mam to wywniesc a ta do mnie ze wszystko idzie do jednego kubla.Patrze jak psychiatra na pacjenta i pytam czy ona powaznie czy oni tego nie segreguja no przeciez... i potem znowu z wyrzutem ze przygladala mi sie dobre 10 min jak to wszystko ladnie segreguje i nic mi nie powiedziala.Potem przez caly pobyt lapalam sie bo rozdzielalam wszystko a i tak wszystko szlo do jednego pojemnika.Pytalam tez innych znajomych i pukali mi po czole czego ja od nich chce - przyjechala z Kanady i sie wymadrza.wink
              • asia_i_p Re: Kiczowate zabawki;-) 15.05.12, 06:51
                Na moim osiedlu są kosze do segregacji. Na starym były.
                Zmieniło się.
                Tak, owszem, zabierają czasem w jednym transporcie, ale do sortowni, a nie na wysypisko.
          • sion2 segregacja smieci 05.04.12, 14:26
            Ja moge tylko potwierdzić że w mojej malej 5-tys miejscowosci kilkanascie km od Warszawy od 8 lat segregujemy smieci i sa wywożone w specjalnym workach (szlo, plastyik, inne, papier) za darmo smile.
            NIe nazywaj "całą Polską" osiedla twojej teściowej. Ot i znowu kompleks Polaka mieszkającego we wspaniałej Ameryce big_grin.
            • sion2 Re: segregacja smieci 05.04.12, 14:27
              Miało byc oczywiscie w Kanadzie a nie w Ameryce wink choć to też Ameryka...
            • canuck_eh Re: segregacja smieci 05.04.12, 14:52
              Kompleksow brak calej Polski nie zjezdzilam nie bylo na to czasu, czytanie ze zrozumieniem sie klania.Wiecej nie mam nic do dodania bo jedna forumowiczka juz sie miota jak pantera w pralcesmile
              Proponuje wrocic do glownego tematu watku - kiczowatych zabawek a pojemniki na smieci pozostawic w swietym spokoju.Juz wiem ze jednak sa.Najwyrazniej umknely mojej uwadze.I tak sion, osiedle mojej tesciowej to nie cala Polska i ja o tym dobrze wiem.
              • stypkaa Re: segregacja smieci 18.05.12, 13:13
                >A w Polsce jak bylam to jednak nie macie osobnych pojemnikow na szklo, kartony, plastiki.W >budynkach mieszkalnych wrzucacie wszystko jak leci do jednego wora i gory odpadow wam >rosna i rosna.Toniecie w odpadkach.Warto pomyslec zanim sie kupic cos co wyrzuci sie za 2->3 dni tylko po to by kupic drugie kiczowate cos.Szanujcie planete.
                >Re: Kiczowate zabawkiwink

                >Kompleksow brak calej Polski nie zjezdzilam nie bylo na to czasu, czytanie ze z
                > rozumieniem sie klania

                Ja bym raczej powiedziała "pisanie ze zrozumieniem". Zauważ, że nie napisałaś, że u Twojej teściowej na osiedlu nie było pojemników na sortowanie śmieci.
                Napisałaś za to: "w Polsce... nie macie, .. wrzucacie.., ...toniecie..." Czyli wsadziłaś całą Polskę i wszystkich Polaków do jednego worka tych co nie sortują śmieci.
                Więc nie dziw się, że Ci dziewczyny odpisały w taki sposób w jaki odpisały.

                U nas w gminie od tego roku jest odgórnie wprowadzone sortowanie śmieci. A Ci co nie chcą sortować płacą większe opłaty za wywóz śmieci.
                A pojemniki na plasik, szło i papier to nawet w przysłowiowej Koziej Wólce bardzo często stoją.

                Więc zanim się coś takiego napisze warto sprawdzić jak sytuacja wygląda gdzie indziej i obecnie, a nie tylko u Twojej teściowej i 2 lata temu.
                Pozdrawiam smile
          • alabama8 Re: Kiczowate zabawki;-) 06.04.12, 15:32
            canuck_eh napisała:
            dlaczego moje uwagi maja byc humorystyczne tylko dlatego ze mieszkam po drugiej stronie oceanu?Akurat tu gdzie mieszkam bardzo duzy nacisk sie kladzie na segregacje smieci.Przyznam ze wiekszy syf na ulicach i w parkach jest w Polsce niz tutaj u mnie.

            Twoje uwagi brzmią humorystycznie bo Stany to jeden z największych emitentów gazów cieplarnianych (obok Chin), zużywają najwięcej na świecie wody (obok Chin i Indii), zużywają gigantyczne ilości paliwa (przeciętny amerykański samochód pali 2 razy więcej od europejskiego ... a ty nam tu pitolisz jak ważna za oceanem jest segregacja śmieci. Śmieszne. Dla nas śmieszne, dla ciebie wstydliwe.
            • canuck_eh Re: Kiczowate zabawki;-) 06.04.12, 20:21
              Tyle ze ja nie ze ja nie ze Stanow.Nie wiem skad sie Wam to wzielo.Ktos sobioe rzucil.NAwet po moim nicku mozna sie zorientowac skad jestem i jak ktos czyta uwaznie to tez.Ale nie lepiej swierdzic ze jak sie napisalo ze skoro sie mieszka po drugiej stronie oceanu to z pewnoscia Stany.

              Podalam swoje uwagi i spostrzezenia ze swojego pobytu w Polsce i rozmow ze znajomymi.Nie bylam wszedzie przeciez bo to nie jest mozliwe.Pojawily sie tu glosy ze jednak sa owe pojemniki segregujace i gicio.Ale nie zamiast przeprowadzic normalna dyskusje - rzucili sie na czlowieka , ktos nawet stwierdzil ze mam kompleksy.A mam pytanie nie uwazacie ze jest to wazne, wlasnie w swietle tego ze sa panstwa ktore emituja duzo, za duzo gazow cieplarnianych, sa panstwa ktore nie potrafia przetworzyc gory smieci.I nie wmowicie mi ze nawet jak sa pojemniki segregujace plastik, kartony to te smieci laduja w osobnych kontenerach, bo na wlasne oczy widzialam jak smieciara ladowala to wszystko razem i przemielila wiec segregowanie tego mozna bylo wiadomo co.Wiec moge zacytowac tu osoby o pitoleniu i humoreskach i sie zastanawiam kto tutaj ma jakies kompleksy.
    • bramanka nieekologiczne n/t 02.04.12, 22:23
      a ja ucze ekologiismile
    • olalalalaaa Re: Kiczowate zabawki;-) 02.04.12, 22:48
      Przywołałaś zabawne wspomnienie. jakieś 2-3 lata temu gdy mojego synusia nie interesowały jeszcze komórki, tablety i tym podobne gadżety, zabrałam go do sklepu z zabawkami, żeby wybral sobie prezent na gwiazdkę od Mikołaja, miał upatrzeć sobie jakąś zabawke i potem poprosić o to w liście do świętego. Planowalismy wydać ok. 200-300zł .Tymczasem mój synuś wybrał...miecz świecący za chyba 9złi i cos jeszcze juz nie pamiętam równie kiczowatego. Wracaliśmy do tego sklepu jeszcze dobrych parę razy, zanim zdecydował sie na zestaw lego i chyba nerfa, oczywiście miecz też dostał.
      • canuck_eh Re: Kiczowate zabawki;-) 03.04.12, 00:31
        A to lobuziak , nosmile
        Pamietam jak bratowa miala"pretensje " do corki swojej wlasnej prywatnek.Kupila jej zawodowa lalke a dziecko sie owa lalka wogole nie zainteresowalo.Wieksze zainteresowanie bylo... no czym ?No pudelkiem w ktorym owa lalka zostala przyniesionasmile
    • agni71 Re: Kiczowate zabawki;-) 03.04.12, 08:37
      Nie lubię takich zabawek bo:

      1. jak sie szybko popsuje, to dzieci są rozżalone
      2. łatwo psujące sie zabawki mogą byc niebezpieczne (ostre krawędzie itp.)
      3. nieekologiczne - takie zabawki to po prostu kolejne śmieci produkowane w szybkim tempie
      4. niewychowawcze

      piszesz:
      "Jednak mając na uwadz
      > e fakt, że dziecko ma szał na daną zabawkę przez kilka dni, a potem zabawka, ni
      > ezależnie od ceny zakupu i tak zwykle ląduje w kącie,"

      w tym nasza rola jako rodziców, by dzieci nie "konsumowały" zabawek jak szalone, tylko korzystały z wszelkich dóbr rozsądnie i na miarę potrzeb. Czyli uczymy, ze warto kupić cos interesujacego, co nas zajmie na dłużej, co jest trwałe, czego mozna uzyć na wiele sposobów itd., a nie kupowania dla samego kupowania, żeby poprawić sobie humor, żeby stale miec cos nowego dla samej nowości....

      Do canuck - nie wiem, gdzie masz rodzinę, ale w wielu miejscach w Polsce oddzielne pojemniki na różne odpady to juz standard. Na wsiach, jak u mnie (mazowieckie), czy u teściów (poznańskie), czy u szwagra (pomiędzy mazowieckim a lubelskim) równiez odpady odbierane są posegregowane. Za niesegregowane płaci sie więcej, więc większośc osób decyduje sie na segregację.

      Zabawnie zabrzmiało twoje pouczanie, gdy USA (tak, wiem, ty chyba mieszkasz w Kanadzie, więc nie to samo) nie chce zmniejszyć produkcji gazów cieplarnianych, a także przoduje w produkcji śmiecia wszelkiego rodziaju.
      • paliwodaj Re: Kiczowate zabawki;-) 03.04.12, 15:40
        omijam wielkim lukiem,ale widze ze moje dzieci nei wyksztalcily jeszcze sobie subtelnosci gustu pod tym wzgledem
      • canuck_eh Re: Kiczowate zabawki;-) 04.04.12, 04:16
        Bylam we Wroclawiu i widziec widzialam pojemniki ale w nich bylo wszystko.Na kilku osiedlach zarowno nowych i starych - zero segregacji wszystko laduje w jednym pojemniku.Bylam z wizyta w innych mniejszych i wiekszych miejscowosciach i jakos nie zauwazylam pojemnikow .Nie bede tez tutaj twierdzic ze sie za nimi jakos tak rozgladalam, ale w porownaniu z tym co widze u siebie na ulicach to moge stwierdzic ze tego tam gdzie w Polsce bylam nie widzialam, no i podczas rozmow ze znajomymi jak wspominalam - pukali mi w glowe.Jak sa to dobrze.Mnie tylko troche dziwi ze ktos mi tu wypomina ze smieszne jest ze mam czelnosc mowic o ekologii tylko dlatego ze mieszkam po drugiej stronie oceanu.No fakt pojechac z wizyta do Nowego Jorku to za glowe sie mozna zlapac , bo z mojej ostatniej tam wizyty to pamietam brud , syf na ulicach.Ale tutaj w moim regionie mamy jeden z najbardziej rozwinietych programow segregacji smieci.Do tego doszlo ze na jeden dom przypada jeden worek normalnych odpadow i nieograniczona ilosc recyclingu smile ze sie tak wyraze i i osobno odpady z ogrodu( tez przyjezdza osobny transporcik).Dwa razy do roku sa wyznaczone dni ze mozna wystawic 3 worki ze smieciami.
        No i nikogo nie pouczam.
        No i moze USA przoduje w produkcji smiecia wszelakiego, ale tez potrafi wiekszosc z tego smiecia zutylizowac.Ze bede zlosliwa - ile Polska potrafi zutylizowac swoich smieci?
        • agni71 Re: Kiczowate zabawki;-) 04.04.12, 08:50
          Do tego doszlo ze na jeden
          > dom przypada jeden worek normalnych odpadow i nieograniczona ilosc recyclingu :
          > ) ze sie tak wyraze i i osobno odpady z ogrodu( tez przyjezdza osobny transporc
          > ik).

          wyobraż sobie, ze u nas też smile My zreszta z mężem jesteśmy jeszcze bardziej eko - odpady organiczne przerabiamy we własnym zakresie na kompost smile

          >Dwa razy do roku sa wyznaczone dni ze mozna wystawic 3 worki ze smieciami.

          My tyle nie produkujemy (my - w sensie moja rodzina), więc nam by to było psu na budę wink

          > No i nikogo nie pouczam.

          Ok, może żle cie odebrałam.

          > No i moze USA przoduje w produkcji smiecia wszelakiego, ale tez potrafi wiekszo
          > sc z tego smiecia zutylizowac.Ze bede zlosliwa - ile Polska potrafi zutylizowac
          > swoich smieci?

          a nie mam pojęcia. A ty dysponujesz twardymi danymi, czy wiesz, że "dużo"?
          • canuck_eh Re: Kiczowate zabawki;-) 05.04.12, 14:38
            Wiesz jedna osoba nie patrzy co gdzie wywala i jej to zwisa, inni jak Ty ma swoj wlasny prywatny kompost, ja mam specjalny pojemnik i tez to zabieraja razem z "odpadkami" z ogrodu i wyjezdza to do roznych miejsc.Co do tego czy mam twarde dane - nie, ale wiem ze zarowno Kanada jak i Stany maja technologie, a Polska wybacz ale wiem ze az tak rozwinietej technologii nie ma.
            Czy np wiedzialas ze ostatnie zimowe igrzyska w 100% medale byly zrobione z odzysku?
            I tak jest ze wszystkim - przerabiaja co sie da.Wywalone stare opony wracaja do sklepow jako nowy produkt.Plastikowe butelki - wraca jako nowy produkt.I to idzie w masowke.W Polsce w wiekszosci zalega to na wysypiskach.
        • hanna26 Re: Kiczowate zabawki;-) 04.04.12, 21:56
          Przepraszam canuck_eh, ale może załóż swój własny wątek na temat śmieci i wyższości śmiecenia amerykańskiego nad polskim? Bo ten wątek jest na temat zabawek dziecięcych - i ty go ewidentnie zaśmiecasz.
          • canuck_eh Re: Kiczowate zabawki;-) 05.04.12, 14:44
            Nie ja zaczelam o tym ze Stany produkuja najwiecej smiecia - ja sie tylko do tego ustosunkowuje.A kupowanie kiczowatych zabawek i produkowanie smieci ma ze soba bardzo wiele wspolnego.Jedno wynika z drugiego.Trzeba byc idiota zeby tego nie rozumiec.Albo nie chcec zrozumiec.Albo wychodzic z zalozenia, a co mnie to obchodzi i najwyrazniej ty do takich nalezysz. I po kiego zakladac nowy watek kiedy tu swoje zdanie wypowiedzialam i wiecej nie trzeba i nie trzeba zasmiecac internertu.Och znowu zeszlo na zasmiecanie - pewnie cisnienie ci sie podniesie
        • asia_i_p Re: Kiczowate zabawki;-) 15.05.12, 06:55
          Bo w mniejszych miejscowościach na osiedlach te pojemniki są zamknięte z "ogólnymi" kontenerami w takich zagródkach z daszkiem, a nie stoją osobno, jak we Wrocławiu w dzielnicach willowych.

          Moi znajomi by się w głowę nie pukali.
    • aniko16 Re: Kiczowate zabawki;-) 04.04.12, 13:26
      Są the bestsmile) Dużo lepsze od tych (pseudo) kreatywnych, z którymi można zazwyczaj robić jedno i to samo. Małe, tanie, dzieci z wyobraźnią mogą z nimi robić mnósto rzeczy i nie szkoda wyrzucić. O wiele bardziej ekologiczne niż 1 metrowy miś którego jakoś nikt nie nazywa badziewiem.
      Gazetowe zabawki rulezsmile
      • iwoniaw Re: Kiczowate zabawki;-) 04.04.12, 15:31
        Ja! Ja nazywam badziewiem metrowego misia! Oraz kurzołapem! wink W ogóle maskotki wszelkiego autoramentu to ulubiony prezent dla dziecka osób bezdzietnych i z dziećmi mających kontakt sporadyczny. Dzieci się czymś takim nie bawią, nawet jeśli przez pierwsze dwie minuty się zachwycą. Małe dzieci owszem, potrafią się "zakochać" w pluszaku i nie rozstawać się z nim, niemniej z moich obserwacji wynika, że najczęściej dotyczy to małych (tzn. takich, co się da samodzielnie nosić) zabawek, nierzadko zeszmaconych, wyciągniętych z jakiegoś kąta zapomnianego przez Boga i ludzi wink i nie wypuszczanych nawet na moment, podczas gdy całe kosze nowiutkich i ślicznych pluszaków - prezentów kurzą się nietknięte...
    • agni71 Re: Kiczowate zabawki;-) 05.04.12, 18:51
      W temacie kiczowatych zabawek - dzisiaj córki dostały od kogos po jajku-niespodziance oraz do tego plastikowe małe jajeczko (imitujące ptasie jajko) i małego futrzastego kurczaczka. ale było płaczu i histerii, kiedy jedna z córek za mocno scisnęła jajeczko, które natychmiastr i nieodwracalnie sie wgniotło. Kurczaczek też juz ledwo się trzyma kupy. Chyba moje dzieci nieprzyzwyczajone są do badziewnych zabawek...
    • canuck_eh dla tych co sie rzucili na mnie 11.05.12, 14:37
      Prosze - to dla wszystkich tych co sie na mnie rzucili odnosnie mojego zdziwienie o braku pojemnikow do segregowania plastiku, kartonu.A jednak mialam racje.

      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11701994,Smiecenie_odpada__czyli_wielka_sciema_we_Wroclawiu.html
      • agni71 Re: o nie, moja droga 11.05.12, 16:35
        Pisałaś tak:

        "A w Polsce jak bylam to jednak nie macie osobnych pojemnikow na szklo, kartony, plastiki.W budynkach mieszkalnych wrzucacie wszystko jak leci do jednego wora i gory odpadow wam rosna i rosna.Toniecie w odpadkach."

        a linkujesz artykulik o Wrocławiu. Wrocław to nie cała Polska. Przypuszczam zresztą, ze i nie w całym Wrocławiu jest tak, jak opisują...

        Czy jest sens ciągnąc te dyskusję, kiedy kilka co najmniej osób wyżej pisalo, że u nich (a mieszkają w Polsce) segregacja śmieci jest?
        • canuck_eh Re: o nie, moja droga 11.05.12, 21:36
          Warto warto.
          Bo bylas jedna z tych ktore mnie rowno zjechaly.A ja wyraznie pisalam ze owszem Wroclaw w kilku miejscach i pisalam tez ze bylam w innych miastach i tez rozmawialam z innymi ludzmi.I takze pisam ze nie zjechalam calej Polski bo to niemozliwe w 6 tygodni i takze pisalam ze jak sa to dobrze.Ale takze napisam ze bylam swiadkiem takiego obrazka ze owszem rozdzielone pojemniki ale smieciara przyjechala i zwalila wszystko do jednego "wora" ze sie wyraze.A teraz masz tu nie z tej obrzydlej Ameryki, ale kogos z Europy.
          I teraz prosze na jaka skale jest ta segregacja smieci - przeczytaj co ta kobita napisala jak to bylo w miejscu gdzie ona mieszkala.I jak nie chcesz ciagnac to nie ciagnij.Ja poprostu mialam satysfakcje ze jednak we Wroclawiu nie ma tej segragacji a mnie przekonywano ze jest.
          • asia_i_p Re: o nie, moja droga 15.05.12, 07:02
            Tyle, że we Wrocławiu segregacja śmieci jest. Piszę to jako osoba, która tam mieszkała przez 32 lata, a teraz ma tam segregującą rodzinę.
            I jednak kilkanaście pojemników na surowce wtórne przy każdej kamienicy nie brzmi jak mój ideał wyglądu miasta. Wolę nasz trzebnicki system, kiedy te kontenery stoją w śmietniku przy zwykłych, a nie "upiększają" miasto.
      • asia_i_p Re: dla tych co sie rzucili na mnie 15.05.12, 06:59
        Tyle, że to nie artykuł, a list czytelniczki, która najwyraźniej potrzebuje, żeby jej kontenery podsunąć pod nos (jak ja mam teraz podsunięte w Trzebnicy). Mnie się udało mieszkać przez 10 lat z okładem na Krzykach i segregować śmieci, chociaż kontenery były przez pewien czas daleko.
        • canuck_eh Re: dla tych co sie rzucili na mnie 16.05.12, 15:44
          Kolejna ktora sie czepia.
          Prosze pokaz mi gdzie ja pisze zeby mi owe kontenery podsunac pod nos?
          Napisalam ze na osiedlu gdzie mieszka tesciowa ich nie bylo przy ogolnym zbiorowym wyrzucaniu smieci - wszystko szlo do jednego kontenera.
          Napisalam tez ze rozmawialam ze znajomymi i mi tez mowili ze u nich na osiedlach czegos takiego nie ma.Napisalam ze widzialam kolorowe kontenery do ktorych powinno sie segregowac plastik, czy szklo, ale tez napisalam ze widzialam obrazek ze smieciara zabrala to wszystko razem mieszajac to i gdzie sens i logika segregacji - pomijam fakt ze w tych kontenerach dziada i baby brakowalo.
          Tak pojawily sie glosy ze sa w roznych czesciach Polski segregacje - i stwierdzilam ze dobrze.Bo ktos mady sie pojail informujac mnie ze Wroclaw to nie cala Polska( o geniuszu )
          No i zapytalam i jakos nikt sie nie kwapil z odpowiedzia - na jaka skale macie owa segregacie.Widze ze jak nie macie nic do powiedzenia to jest idiotyczny atak, jak znalazlam art. przez przypadek ze jednak jest krucho z ta segregacja w miescie to nadal jest atak na mnie.Wiecie co?Nie moj cyrk , nie moje zmartwieniesmile
          A zaczelo sie od mojego moze niefortunnego stwierdzenia ze " po moijej ostatniej wizycie w Polsce" i sie rzucili ze jedno miast to nie cala Polska.I zamiast poprowadzic normalna dyskusje to nie lepiej powypisywac jakies farmazony.
          • iwoniaw Re: dla tych co sie rzucili na mnie 16.05.12, 17:25
            Framazony póki co to wypisujesz ty. Kolejne osoby ci piszą, że u nich kosze do segregacji są, ale ty wiesz lepiej...
            Co do "jednej śmieciary" zbierającej wszystko z różnych koszy - dawniej (ale to dawniej to dobrych parę lat temu) faktycznie bywało, że w jednym transporcie zabierano np. papier i plastik czy szkło i metal - ale nie mieszano, tylko w takich przegrodach siatkowych to wywożono - jak napisała asia_i_p - do sortowni. Teraz (przynajmniej u mnie) już to się nie zdarza, bo segreguje już tyle osób, że każdy rodzaj surowca zapełni tę śmieciarę po brzegi, więc w jeden dzień zabierają papier, w drugi plastik itd. (kiedyś raz na tydzień wystarczyło że objeżdżali miasto po wszystko).
            I nie, kontenery nie stoją przy każdym bloku/kamienicy/posesji z domkiem jednorodzinnym. Ale co kilkaset metrów tak.
            • canuck_eh Re: dla tych co sie rzucili na mnie 17.05.12, 19:03
              No i czy ja owym osobom ktore pisaly ze kosze do segregacji sa pisalam ze "nie nie ma"?
              Prosilabym bardzo o przeczytanie moich wpisow ze zrozumieniem bo mi juz rece opadaja, ale prawde powiedziawszy twoj wpis jest jedynym normalnym i nie agresywnym i w jako tako odpowiada na czesc moich pytan.I widzisz ja na miescie widzialam te kolorowe kubelki w duzej mierze wypelnione wszystkim tylko nie tym czym powinny byc wypelnione .Moj jeden z pierwszych wpisow o te nieszczesne kontenery byl ze tam gdzie mieszka tesciowa ich brak przy kublach na smieci na jej osiedlu.Nie w calej Polsce tylko na jej osiedlu.Kolejny raz napisze ze niefortunnie sie wyrazilam "podczas mojej wizyty w Polsce" i sie na mnie rzucili.
              I wlasnie jestes pierwsza osoba ktora wyraznie napisala ze owe kontenery nie sa przy kazdym bloku a tu mnie przekonywali ze sa i byla tu cala jazda ze jednak nie mam racji.Czyli jednak mialam racje.Albo tak - sa miejsca gdzie owe kontenery przy blokach sa i sa miejsca gdzie ich nie ma.
              Wystarczy by sie nie zacietrzewic i przeczytac wpis uwaznie.A nie bo ktos mieszka po drugiej stronie oceanu to znaczy ze nie wiadomo co.Ja sie tez moge mylic i bardzo chetnie sie przyznam do bledu jak ktos mi powie ze jednak tak nie jest.Tylko w troche milszej formie niz coponiektore panie tutaj na forum.Milego dnia zyczesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja