halluksy-co robic zeby ich nie bylo?

02.04.12, 17:21
Witam.Mam pytanie: co robic zeby halluksy nie pojawily sie lub nie powiekszyly u dziecka? Ja je wlasnie mam na obu stopach dosc spore i widze u mojej 8 letniej corki, ze ona ma duze paluchy skierowane delikatnie w bok. Ja tez tak mialam jako dziecko, i chce cos zrobic zeby moja corcia tego nie miala w przyszlosci.
    • morekac Re: halluksy-co robic zeby ich nie bylo? 02.04.12, 17:44
      To niech nie nosi butów na wysokim obcasie... bo to najczęstsza przyczyna.
      • aniaop Re: halluksy-co robic zeby ich nie bylo? 02.04.12, 19:25
        Nie prawda, to genetyka. Miala moja prababcia, miala babcia, ma matka, mam ja. Waskich butow (z czubem) i szpilek nigdy nie nosilam. Mama cale dziecinstwo katowala mnie gumowym rozpychaczem miedzy paluchy- bez rezultatu. Musze obejrzec stopy Mlodej, bo pewnie to nieuniknione....
    • aloiw1985 Re: halluksy-co robic zeby ich nie bylo? 02.04.12, 19:22
      nie tylko od wysokich obcasów, chyba ośmiolatka takowych nie nosi
      odnosi tez sie to do ogólnie ciasnych, zwężanych czubków.
      • srebrnarybka Re: halluksy-co robic zeby ich nie bylo? 02.04.12, 20:18
        1. przyczyną jest genetyka, tzn. nie tyle samych halluksów, ile wiotkości tkanki łącznej (?), wskutek czego osoby z haluksami i platfusem miewają też skłonność do skoliozy i żylaków. Jako osoba dotknięta tymi wszystkimi przypadłościami stwierdzić mogę, że halluksy to najmniej kłopotliwa z nich.
        2. gumowe odciągacze itp. musi doradzić ortopeda, są takie ustrojstwa i przynoszą poprawę, ale bez ortopedy nie można stosować, przynajmniej u 8latki, żeby czegoś innego nie pogorszyły. Do dyskutantki, która narzeka, że ją tym katowano w dzieciństwie - jakby jej nie katowano, to mogłaby mieć jeszcze gorsze.
        3. dobrze dbać o prawidłową wagę ciała, żeby stóp nie obciążać.
        4. oczywiście wygodne buty, żadnych obcasów, nosków etc.
        5. dobrze chodzić bosymi stopami po piasku - przegonić np. 8 latkę z 5 km po plaży.
        6. są jakieś ćwiczenia na zwijanie koca stopami etc., ale to musi zalecić specjalista.
        7. do ortopedy wybrać się warto. Ze mną matka poszła, jak miałam 11 lat na okoliczność halluksów, a ortopeda spojrzał i powiedział: halluksy to halluksy, ale ten krzywy kręgosłup ... Niestety wizyta była o parę lat za późno.
        8. to wszystko sprawi, że halluksy będą trochę mniejsze, ale i tak będą. Najlepiej sobie powiedzieć, że stopy bez halluksów są brzydkie!!!
        • aniaop Re: halluksy-co robic zeby ich nie bylo? 02.04.12, 20:24
          srebrnarybka napisała:

          > 1. przyczyną jest genetyka, tzn. nie tyle samych halluksów, ile wiotkości tkank
          > i łącznej (?), wskutek czego osoby z haluksami i platfusem miewają też skłonnoś
          > ć do skoliozy i żylaków.

          Ano dokladnie, mam wszystko, nie wiedzialam, ze to sie laczy...
          • mamusia1999 Re: halluksy-co robic zeby ich nie bylo? 02.04.12, 22:24
            a moja mama ma tylko halluksy i po pogawedce z ortopeda doszlismy do wniosku, ze od zbyt ciasnych butow. nie wiem czy tylko moja mama tak ma, ale w temacie butow jest bardzo prozna i zawsze buty (sobie i mnie) kupowala na styk, zeby bron boze noga nie wygladala na wieksza niz jest, czyli 38.
            slyszac, ze ja kupuje buty 39 byla zszokowana, bo niby po co TAAAKI kajak. a ja odgapilam od dzieciecych butow dopasowwywanych przez fachowy personel - miedzy duzym paluchem a czubkiem buta ma byc miejsce na szerokosc kciuka.
        • morekac Re: halluksy-co robic zeby ich nie bylo? 03.04.12, 08:11
          Z pewnością - ale noszenie nieodpowiedniego obuwia to pogłębia. Poza tym zaleciłabym kontakt z ortopedą - jeśli wszystko wskazuje na to, że jest obciążenie genetyczne.
        • enut Re: halluksy-co robic zeby ich nie bylo? 03.04.12, 10:45
          > Jako osoba dotknięta tymi wszystkimi przypadłościami s
          > twierdzić mogę, że halluksy to najmniej kłopotliwa z nich.

          To ja ci chyba zazdroszcze, bo niestety nie wiesz, co to sa problemy z halluksami (bez zlosliwosci).
          Buty - tylko meskie, szerokie, miekkie (!), zadnych damskich, o obcasach nie wspominajac;
          Bol - codziennie, nasilony przy zmianie pogody, milion razy gorszy niz porod czy bol zeba, w dodatku ciagly;
          Mialam operacje stopy majac 13 lat (stopy tak bolaly, ze nie moglam chodzic), niewiele mogli zrobic, bo moje nogi ciagle rosly, ale troche ulzyli w bolu. Teraz tez powinnam isc na operacje (halluksy + zwezenie stop), ale nie moge "wypasc" z zycia codziennego na kilka tygodni/miesiecy, zwlaszcza przy dzieciach!
          Kregoslup tez oczywiscie boli, ale nawet najwiekszemu wrogowi nie zycze takich bolacych stop...

          Polecam dobrego ortopedę, jak najszybciej.
Pełna wersja