I-sza klasa szesciolatkow

03.04.12, 10:30
Mam pytanie do mam, ktore planuja poslac swoje szesciolatki do pierwszej klasy:

Czy zaobserwowalyscie w grupach rowiesnikow Waszych dzieci, ze w tym systemie podejmie nauke wiecej dziewczynek?

U nas w przedszkolu z calej grupy dzieci do szkoly jako 6-cio latek wybiera sie JEDEN chlopiec i wszystkie dziewczynki. Mamy chlopcow zostawiaja ich na drugi rok w przedszkolu (przedszkole realizuje program zerowki). Nie znam wszystkich dzieci za dobrze ale mam wrazenie, ze niektorzy chlopcy sa naprawde dojrzali i inteligentni. Jeden z tych chlopcow bedzie wlasnie 5 rok w przedszkolu (2 x w maluchach, sredniaki, 2 x starszaki).
Czy to jest wygodnictwo mam? Czy kwoczenie? Czy to jest korzystne dla dziecka, ze nie ma poczucia, ze idzie naprzod?

Ja nie pcham mojego dziecka na sile. Na indywidualnych konsultacjach z psycholog w przedszkolu uslyszalam, ze moje dziecko juz niczego sie w przedszkolu wiecej nie dowie bo wiedza wybiega w okolice 2-giej klasy podstawowki (czyta, pisze, liczy, itd..). Emocjonalnie prosili uwazac i obserowac ale - zdecydowanie jest gotowe do podjecia nauki jako szesciolatek.

Wiem z rozmowy z jedna mama chlopca, ze z tej konsultacji tez wyniklo, ze jest gotowy ale ona mowi, ze jeszcze go nie pusci do szkoly (to ten co siedzi 5 rok).

Zastanawiam sie czy w klasie dzieci szescioletnich nie bedzie np. 20 dziewczynek i 5 chlopcow (albo same dziewczynki).... a wiec pytam o Wasze spostrzezenia.
    • joanna_poz Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 10:34
      u nas bylo 14 dziewczynek i 12 chlopców, wiec jak widac proporcje prawie pol na pol.
      • gabi683 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 10:37
        Ja miałam dylemat w poprzednim roku ,z grupy przedszkolnej poszła do szkoły jedna dziewczynka ,reszta została w zerówce przedszkolnej .Teraz wszyscy razem idą do pierwszej klasy smile
    • melancho_lia Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 10:36
      Z naszej grupy przedszkolnej do 1 klasy jako 6-cio latki idzie zdecydowana większość dzieci. Do zerówki idzie 2 chłopców i 1 dziewczynka.
    • aga_sama Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 10:39
      mam syna w tym samym wieku co Twój. zrobiłam wywiad wśród rodziców dzieci rok starszych no i wyszło, że w zerówkach szkolnych jest zdecydowanie więcej chłopców niż dziewczynek. Panny uczą się w 1. klasach.
      Tak było w tamtym roku w Warszawie. Teraz jest jednak mniejsze ciśnienie ze strony władz szkolnych na zapisywanie 6.latków do 1.klas, więc jest szansa, że proporcje płci się wyrównają. Ale i tak stawiam na to, że dziewczynek będzie więcej w 1.klasach, a chłopców w zerówkach.
    • bazylea1 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 10:41
      u nas nie ma takiej dysproporcji. ale jak podejmowałam tę decyzję to się naczytałam różnych psychologów i większość twierdzi że chłopcy się emocjonalnie rozwijają wolniej niż dziewczynki o jakieś pół roku średnio. może mamy chłopców się przejęły tą opinią.
      • aquuaa Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 10:55
        U nas nie trzeba nic czytac. Jest arkusz gotowosci szkolnej (rozwoj fizyczny, poznawczy, emocjonalny, spoleczny, itd.) - dla najstarszej grupy sa 3 spotkania w tym roku szkolnym (znaczy przedszkolnym smile ).
        Obserwacje dzieci prowadzi psycholog, ktory jest na stale na etacie w przedszkolu. Informacje sa rzetelne i sporzadzone indywidualnie dla kazdego dziecka.
        Np. w zeszlym roku w ramach tych obserwacji dowiedzialam sie, ze moje dziecko przerywa w trakcie mowienia i skacze z tematu na temat i ze mamy w domu TEZ tego pilnowac. Pilnowalismy - pomoglo.
        W tym roku dowiedzialam sie, ze mam opanowac sie z wymaganiami jakie stawiam dziecku.

        Przedszkole bardzo angazuje sie w rozwoj dzieci i daje rodzicom klarowne informacje co do obszarow, ktore nalezy podciagnac lub odpuscic.

        Jesli wiec inny rodzic ma widomosc, ze dziecko jest gotowe - ufam, ze jest, bo sposob w jaki przedszkole to bada jest dla mnie wiarygodny i wystarczajacy.
        Ale czemu rodzic nie posyla dziecka chocby do zerowki szkolnej? no nie wiem.
        Wiec nijak maja sie tu psychologiczne teorie z ksiazek.
    • antyideal Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 10:41
      U mojego dziecka jest przewaga chlopców w klasie.
      Dziewczynki oczywiscie robia wrazenie "doroslejszych" niz chłopcy, ale ogolnie poziom jest wyrownany i sa fajną zgraną klasą.
    • jowita771 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 10:44
      W grupie mojej córki jest 25 dzieci, więcej chłopców, dziewczynek tylko 10. Do szkoły idzie tylko moja, rodzice jednego chłopca się zastanawiali, ale podobno zostaje w przedszkolu jednak. Rodzice pozostałych dzieci są zdecydowani na przedszkole. Moja córka bardzo się cieszyła, że idzie do szkoły, ostatnio mniej, bo panie kilka razy już powiedziały, że tylko ona idzie do szkoły, reszta dzieci zostaje. Nie wiem, po co jej mówią takie rzeczy, mnie też próbowały zniechęcić do szkoły, ale powiedziałam stanowczo, że idzie do szkoły.
    • anek130 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 11:07
      a wiecie co mnie śmieszy? że tu na forum każda emama ma takie madre dziecko, co to czyta w iwkeu 2 lat, liczy do 100 w ieku 3 lat itd., ale jak ma iśc do szkoły jako 6 latek to nagle się okazuje, że to za wczesnie. To jak to jest ?

      Ania
      • aquuaa Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 11:26
        anek130 napisała:
        > a wiecie co mnie śmieszy? że tu na forum każda emama ma takie madre dziecko, c
        > o to czyta w iwkeu 2 lat, liczy do 100 w ieku 3 lat itd., ale jak ma iśc do szk
        > oły jako 6 latek to nagle się okazuje, że to za wczesnie. To jak to jest ?

        To ze dziecko czyta, pisze, liczy, ma bogata wiedze o swiecie - to sa zdolnosci poznawcze.
        Aby poslac 6-ciolatka do szkoly dziecko musi byc takze na wlasciwym poziome emocjonalnym, spolecznym a takze fizycznym.

        Emocjonalnie - musi radzic sobie z roznymi trudnosciami (np. nie obrazac sie gdy przegra lub nie zdobedzie nagrody albo gdy pani wybierze do odpowiedzi lub do wycierania tablicy 100x inne dzieci). Dzieci wyjezdzaja na wycieczki (zielone szkoly), dzieci zaczynaja podlegac ocenie i wartosciuje sie ich wysilek.
        Spolecznie - chyba nie trzeba objasniac.
        Fizycznie - musi sprawnie i szybko sie przebierac, zapinac guziki, trzymac tempo marszu, rozumiec zasady gier zespolowych.

        Kiedy w jednym z tych obszarow dziecko ma 'niedobory' (jak na swoj wiek) to fakt, ze biegle czyta, pisze, liczy mu raczej nie pomoze.
        Zatem nie dziwi mnie, ze nie wszyscy posylaja swoje 6 latki do szkoly - dziwi mnie, ze osoby, ktore maja wiedze, ze moga swoje dziecko poslac bo jest ju gotowe - tego nie robia.
        • makurokurosek Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 11:55
          > Emocjonalnie - musi radzic sobie z roznymi trudnosciami (np. nie obrazac sie gd
          > y przegra lub nie zdobedzie nagrody albo gdy pani wybierze do odpowiedzi lub do
          > wycierania tablicy 100x inne dzieci).

          Przy tak określonym kryterium to 50 % osób dorosłych nie jest dojrzała emocjonalnie do podjęcia nauki nie mówiąc już o pracy. Może stąd na forum ostatnio taki wysyp bezskutecznie szukających pracy smile.

          "Dzieci wyjezdzaja na wycieczki (zielone
          > szkoly), dzieci zaczynaja podlegac ocenie i wartosciuje sie ich wysilek.
          > Spolecznie - chyba nie trzeba objasniac"

          Na jednodniowe wycieczki wyjeżdżają w przedszkolach dzieci z grup trzylatków, a owoce ich pracy również są oceniane.

          Według mnie w obecnej chwili sformułowanie niedojrzałości emocjonalne stało się tak samo wyświechtane jak dysleksja czy ADHD.
          • aquuaa Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 12:04
            makurokurosek napisała:
            Przy tak określonym kryterium to 50 % osób dorosłych nie jest dojrzała emocjona
            > lnie do podjęcia nauki nie mówiąc już o pracy. Może stąd na forum ostatnio taki
            > wysyp bezskutecznie szukających pracy smile.

            Podalam przyklady - trudno opisywac na forum na co sklada sie rozwoj emocjonalny czlowieka.


            Na jednodniowe wycieczki wyjeżdżają w przedszkolach dzieci z grup trzylatków, a
            > owoce ich pracy również są oceniane.

            Jak wyzej, ponadto zielone szkoly nie sa jednodniowe.
            Owoce pracy mlodszych dzieci oczywiscie sa oceniane ale sa to oceny dosc lagodne (sloneczka, sloneczka z chmurka i takie tam).

            > Według mnie w obecnej chwili sformułowanie niedojrzałości emocjonalne stało się
            > tak samo wyświechtane jak dysleksja czy ADHD.

            Wedlug Ciebie.
            Wg mnie rozwoj emocjonalny jest bardzo istotny i cieszy mnie, ze w odroznieniu od mojego pokolenia - w dzisiejszych czasach ktos zechcial sie pochylic nad ta sfera.
            • makurokurosek Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 13:14
              > Wg mnie rozwoj emocjonalny jest bardzo istotny i cieszy mnie, ze w odroznieniu
              > od mojego pokolenia - w dzisiejszych czasach ktos zechcial sie pochylic nad ta
              > sfera.

              Ja nie twierdzę, że nie jest ważny czy że nie ma dzieci opóźnionych emocjonalnie. Ja obserwuję, że w obecnej chwili każde zaniedbanie rodzicielskie zostaje podciągnięte pod dysfunkcje dziecka, dochodzimy do sytuacji, że brak samodzielności, niezdrowy egoizm nazywany jest brakiem dojrzałości emocjonalnej dziecka.
            • przeciwcialo Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 16:04
              Czym sie rózni 5, 4, 3 od słonka, słonka z chmurką, kwiatka itp. Myslisz że dzieci to małe matołki i nie wiedza o co chodzi?
              • aquuaa Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 17:29
                tym, ze te 'slonka' nie wplywaja na caloksztalt - czyli na ocene roczna. Dziecko nie musi na nic systematycznie pracowac i realizowac zadnego planu.
                Szereg sloneczek z chmurka czy deszczem nie sklania rodzicow ani wychowawcow do uwag typu: jesli sie nie postarasz to na koniec roku bedziesz miec tylko slonko z deszczowa chmurka.
                Te chmurki sobie sa - i tyle.

                W szkole te oceny nabieraja innego znaczenia.
                • przeciwcialo Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 17:44
                  W przedszkolu co semestr dostawałam ocenę opisowa dzieci, na koniec roku to samo. I w szkole jest zupełnie tak samo. Nawet w szkole mozna oceniać słoneczkami a ocene śródroczna i końcowa dostajesz opisową w klasach 1-3. Bzdura jest twierdzenie że w przedszkjolu dziecko nic nie musi a w tej okropnej szkole to już orka okropna.
                • makurokurosek Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 18:42
                  Może w waszym przedszkolu nie wpływa, w przedszkolu mojej córki jak najbardziej wpływało to na ocenę i ewentualne uwagi kierowane do rodzica.
                  Niezależnei czy dziecko zostanie w zerówce czy pójdzie do pierwszej klasy i w jednym i w drugim przybydku jest oceniane i z tej oceny zdaje sobie sprawę.
        • anek130 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 12:39
          a gdzie ma się nauczyć takiego zachowania w grupie jak nie w szkole? w przedszkolu sa inne problemy, inne zajecia, inne traktowanie.
          • gabi683 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 14:08
            anek130 napisała:

            > a gdzie ma się nauczyć takiego zachowania w grupie jak nie w szkole? w przedszk
            > olu sa inne problemy, inne zajecia, inne traktowanie.


            Nie prawda w naszym przedszkolu dzieci się uczą i większość z nich już umie liczyć i zna litery i umie je złożyć.Więc podstawa do czytania już jest ,zobaczysz jaka jest różnica dzieci w szkole ,od razu widać które było w przedszkolu a które nie
          • aquuaa Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 14:18
            anek130 napisała:
            > a gdzie ma się nauczyć takiego zachowania w grupie jak nie w szkole? w przedszk
            > olu sa inne problemy, inne zajecia, inne traktowanie.

            Kiedy ja chodzilam do podstawowki byl jeden mlodszy od nas kolega bardzo dziecinny. Wyglupial sie, rozmieszal nas kiedy pani byla odwrocona tylem, totalnie nie uczestniczyl w lekcjach, zero skupienia, zero obowiazkowosci. Rodzice normalni (zadna patologia). Pierwsza klase szkola go przepchnela, zeby dziecku nie podcinac skrzydel ale chlopcu ta rola klasowego klowna bardzo odpowiadala - zreszta tylko to mogl zaoferowac kolegom bo do innych tematow czy zabaw zwyczajnie nie dorosl.
            Zostal w drugiej klasie a tam juz byl postrzegany jako ten gorszy - co zaniza poziom bo nie zdal.

            Tak - szkola moze i go nie wsparla wlasciwie, moze rodzice nie potrafili ale w grupie 35 dzieci trudno poswiecic uwage nauczyciela jednostce. Idzie program, jest okreslone tempo. Idac do szkoly mlody czlowiek dalej rozwija sie spolecznie ale na podstawy jest czas w przedszkolu. Jesli jest czas na odrabianie zaleglosci - wiaze sie to ze zdwojonym wysilkiem placowki, rodzicow i samego dziecka.
            • makurokurosek Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 14:44
              Taką historię posiada każda klasa i błaznem nie zawsze było dziecko najmłodsze. Problemy w nauce czy dysfunkcje nie zależą od wieku. Dyslektyk niezależnie czy rozpocznie naukę w wieku 6 czy 10 lat tak czy inaczej będzie miał problemy z ortografią i głośnym czytaniem, to samo tyczy sie ADHDowca nagle za rok jego problem nie zniknie ani drastycznie się nie zmniejszy.
              Zmniejszeniu ulegają niedociągnięcia często wynikające z zaniedbań rodzicielskich, a nie problemów intelektualnych, emocjonalnych czy społecznych dziecka wynikające z jego deficytów.
              • aquuaa Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 15:32
                makurokurosek napisała:
                > > Problemy w nauce czy dysfunkcje nie zależą od wieku.

                Ja napisalabym: problemy w nauce NIE ZAWSZE zaleza od wieku.
                Mimo tego bede optowac za swoim, ze zyjemy szczesliwie w czasach, w ktorych zwraca sie uwage na stan emocjonalny danej jednostki (czy to w szkole, czy w zawodzie). Czy robi sie to prawidlowo? To juz inna dyskusja. Mysle, ze sa placowki jak np. przedszkole mojego dziecka, gdzie odczuwam dalece profesjonalne podejscie i wspolprace z rodzicem.
                Sa pewnie tez takie placowki, ktore nastawione sa na realizacje teorii podrecznikowych i niektore jednostki nie pasuja do modelu teoretycznego, a wiec diagnoza stawiana jest od czapy (jak piszesz wmawia sie ADHD czy inne zaburzenia).
                • makurokurosek Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 21:46
                  "Mimo tego bede optowac za swoim, ze zyjemy szczesliwie w czasach, w ktorych zwraca sie uwage na stan emocjonalny danej jednostki (czy to w szkole, czy w zawodzie)."

                  Jakoś nie przypominam sobie aby pracując na etacie kogokolwiek obchodził mój stan emocjonalny czy też sytuacja domowa.



            • makurokurosek Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 14:49
              Jeszcze jedno kiedyś siedmiolatek był odraczany z powodu niedojrzałości emocjonalnej gdy wykazywał sporo cech obecnie kwalifikujących go do autyzmu, ZA i bardzo nasilonego ADHD, w obecnej chwili niedojrzałością rodzice nazywają aspołeczne zachowania wynikające z rozbestwienia, egoizmu i braku stawiania wymagań wobec dziecka.
              • aquuaa Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 15:40
                To co dzialo sie kiedys.... to po prostu jakas masakra byla.
                W sferze DOSTRZEGANIA w ogole ludzkich emocji, potrzeb, roznic - w naszej kulturze zrobilismy gigantyczny postep. Mamy narzedzia, mozliwosci i swobodny dostep do wiedzy albo (jak tu na forum) mozliwosc dzielenia doswiadczen.
                Madry rodzic jest w stanie sie obronic i nie jest postrzegany jak kosmita (ze np. siega po konsultacje psychologa).
                • makurokurosek Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 21:44
                  > To co dzialo sie kiedys.... to po prostu jakas masakra byla.

                  A jak nazwiesz to co jest w obecnej chwili, to że opinia z PPP przez swoją powszechność jest dosłownie traktowana jak papier toaletowy. Obecna sytuacja wspomaga rozbestwione bachory, a szkodzi dzieciom z zaburzeniami i dysfunkcjami.
        • przeciwcialo Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 16:00
          Tak to jest jak się naczyta poradników big_grin
          • gabi683 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 16:56
            przeciwcialo napisała:

            > Tak to jest jak się naczyta poradników big_grin

            Porównywanie heheh a za moich czasów ......ble ble ble
      • gabi683 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 14:03
        anek130 napisała:

        > a wiecie co mnie śmieszy? że tu na forum każda emama ma takie madre dziecko, c
        > o to czyta w iwkeu 2 lat, liczy do 100 w ieku 3 lat itd., ale jak ma iśc do szk
        > oły jako 6 latek to nagle się okazuje, że to za wczesnie. To jak to jest ?
        >
        > Ania

        Każdy zna swoje dziecko i decyduje co jest dla niego lepsze.Po mimo ze moja córka już poprzednim roku się nadawała do szkoły,my zdecydowaliśmy że pójdzie z dziećmi z przedszkola do jednej klasy .
      • przeciwcialo Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 15:56
        Standard wink
        Super rozwinięte ale pod spódnica trzymane bo biedactwa sobie nie radza w strasznym szkolnym swiecie wink
        • gabi683 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 17:00
          przeciwcialo napisała:

          > Standard wink
          > Super rozwinięte ale pod spódnica trzymane bo biedactwa sobie nie radza w stras
          > znym szkolnym swiecie wink

          No ba umie czytać umie liczyć praca w domu +przedszkole.Widzisz nasza szkoła nie była przygotowana na małe dzieci,teraz jest po remoncie ma śliczny plac zabaw dla młodszych dzieci smileWiec z czysta przyjemnością posyłam ja do pierwszej klasy big_grin
          • przeciwcialo Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 17:09
            Tylko jak pójdzie jako siedmiolatka może się okazac że na ten sliczny plac zabaw " za stara" wink
            • afrikana Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 23:21
              > Tylko jak pójdzie jako siedmiolatka może się okazac że na ten sliczny plac zaba
              > w " za stara" wink
              ze tak się wtrącę.... ale jakby poszła rok wcześniej ,to by go wcale nie miała, a tak, miała takowy zapewne w przedszkolubig_grin
    • agni71 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 13:30
      zaobserwowałam, że idzie wiecej dziewczynek. W grupie mojej najmłodszej ok. połowa dzieci idzie do I klasy, połowa do zerówki. W tej połowce idacych do szkoły jest chyba z 90% dziewczynek, większośc chlopców pójdzie do zerówki. Ja psychologiem ani pedagogiem nie jestem, ale na moje oko częśc z tych chłopców spokojnie mogłaby pójść do szkoły. Nie wiem, dlaczego rodzice decyduja sie na przedszkole. takie "kwoczenie"trochę, IMO. Z jedną z matek rozmawiałam i ona ma takie wlaśnie podejście, że jej "maluszek" sobie nie poradzi, nie chce mu "zabierać dzieciństwa" itp. Chlopiec inteligentny, bystry, fizycznie duży (co też jakies tam znaczenie ma), zrównoważony - ale pójdzie do zerówki, bo jest "dzidziusiem mamusi" (jedynak).
      • kryptopiryna Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 17:51
        agni71 napisała:

        > zaobserwowałam, że idzie wiecej dziewczynek. W grupie mojej najmłodszej ok. poł
        > owa dzieci idzie do I klasy, połowa do zerówki. W tej połowce idacych do szkoły
        > jest chyba z 90% dziewczynek, większośc chlopców pójdzie do zerówki. Ja psycho
        > logiem ani pedagogiem nie jestem, ale na moje oko częśc z tych chłopców spokojn
        > ie mogłaby pójść do szkoły. Nie wiem, dlaczego rodzice decyduja sie na przedszk
        > ole. takie "kwoczenie"trochę, IMO. Z jedną z matek rozmawiałam i ona ma takie w
        > laśnie podejście, że jej "maluszek" sobie nie poradzi, nie chce mu "zabierać dz
        > ieciństwa" itp. Chlopiec inteligentny, bystry, fizycznie duży (co też jakies ta
        > m znaczenie ma), zrównoważony - ale pójdzie do zerówki, bo jest "dzidziusiem ma
        > musi" (jedynak).
        Może "kwoczy" dlatego, że szkoła nie zapewnia zerowkowiczom opieki takiej jak w przedszkolu. Ja na przykład nie wyobrażam sobie, że moje dziecko ma 3-4 godziny zajęć a resztę czasu do mojego powrotu z pracy wyciera kurze w świetlicy szkolnej z 40-tką dzieci.
        • agni71 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 21:38
          Może... Chociaż u nas świetlica dla klas I 6-latków rozwiązana jest tak, ze dzieci zamieniają sie klasami z drugą klasą pierwszą 6-latków. Tak więc, przebywają dalej w swoim i tylko swoim klasowym gronie, a jak pod koniec dnia robi sie dzieci mniej, to obie klasy pierwsze łączą sie w jednej klasie. Jak jest pogoda, to dzeci wychodzą na fajny plac zabaw, zrobiony właśnie "pod" 6-latków w I klasach.... Ale może faktycznie, dziecko musiałoby długo przebywac w szkole po lekcjach, a rodzice chcą tego uniknąć?
    • slonko1335 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 13:40
      Z grupy przedszkolnej mojej córki do pierwszej klasy zapisana póki co jest tylko ona, cała reszta rodziców patrzy na mnie jak na kosmitkę bo jedyne co rozważają to zerówka szkolna czy przedszkolna znowu...Myślę, że powodem tego może być nasza szkoła rejonowa-moloch o dość słabych opiniach, nieprzystosowany zupełnie dla dzieci sześcioletnich. Póki co zapisałam córkę do pierwszej klasy w innej szkole nierejonowej coby zapewnić tam dla niej miejsce ale ponieważ mamy obecnie dość skomplikowaną sytuację mieszkaniową i nie wiem gdzie będziemy mieszkać, jest możliwe, że także powtórzy zerówkę w przedszkolu.
    • przeciwcialo Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 15:42
      U syna akurat równo dziewczynek i chłopców.
      • jorn1 Re: I-sza klasa szesciolatkow 03.04.12, 19:55
        w klasie mojego syna jest 11 chlopcow i 14 dziewczynek, wiec proporcje w miare zachowane. Z grupy przedszkolnej do szkoly poszlo chyba nawet wiecej chlopcow niz dziewczynek..
Pełna wersja