aquuaa
03.04.12, 10:30
Mam pytanie do mam, ktore planuja poslac swoje szesciolatki do pierwszej klasy:
Czy zaobserwowalyscie w grupach rowiesnikow Waszych dzieci, ze w tym systemie podejmie nauke wiecej dziewczynek?
U nas w przedszkolu z calej grupy dzieci do szkoly jako 6-cio latek wybiera sie JEDEN chlopiec i wszystkie dziewczynki. Mamy chlopcow zostawiaja ich na drugi rok w przedszkolu (przedszkole realizuje program zerowki). Nie znam wszystkich dzieci za dobrze ale mam wrazenie, ze niektorzy chlopcy sa naprawde dojrzali i inteligentni. Jeden z tych chlopcow bedzie wlasnie 5 rok w przedszkolu (2 x w maluchach, sredniaki, 2 x starszaki).
Czy to jest wygodnictwo mam? Czy kwoczenie? Czy to jest korzystne dla dziecka, ze nie ma poczucia, ze idzie naprzod?
Ja nie pcham mojego dziecka na sile. Na indywidualnych konsultacjach z psycholog w przedszkolu uslyszalam, ze moje dziecko juz niczego sie w przedszkolu wiecej nie dowie bo wiedza wybiega w okolice 2-giej klasy podstawowki (czyta, pisze, liczy, itd..). Emocjonalnie prosili uwazac i obserowac ale - zdecydowanie jest gotowe do podjecia nauki jako szesciolatek.
Wiem z rozmowy z jedna mama chlopca, ze z tej konsultacji tez wyniklo, ze jest gotowy ale ona mowi, ze jeszcze go nie pusci do szkoly (to ten co siedzi 5 rok).
Zastanawiam sie czy w klasie dzieci szescioletnich nie bedzie np. 20 dziewczynek i 5 chlopcow (albo same dziewczynki).... a wiec pytam o Wasze spostrzezenia.