pilka nozna-chodzic, zrezygnowac?

03.04.12, 19:50
Syn ma prawie 5 lat.Od poltora roku chodzi na zajecia "pilkarskie maluszki"Socacatots..Z jednej strony strasznie chce chodzic i do tej pory spisywal sie tam swietnie.Natomiat od miesiaca na zajeciach troche "pajacuje"..Trener daje do wykonania zadania ,to on czesc robi po swojemu..Czesto mowi,ze jest zmeczony i siada na lawce..Zajecia sa o 18.Fakt,ze moze byc zmeczony,ale inne dzieci jakos daja radę...Denerwuje mnie to,ze zamiast cwiczyc wiesza sie na drabince,chodzi wolno ,pije ciagle itd...Z kolei jak mu juz dzis powiedzialam,ze jak nie bedzie chcial tam cwiczyc to go wypisze..Ze nie musi tam chodzic...To krzyczy ,ze chce..Nawet sie poplakal,zebym go nie wypisywala...Ponoc jest zdolny...Z rodziny sportowcow zreszta...Ale bez sensu takie chodzenie na sile..Ale z drugiej mowi,ze strasznie chce...Jak mowie,przez ponad poltora roku cwiczyl wzorowo..Teraz jakis kryzys,wygupy itd...czy to taki etap? Czy moze nie dojrzal do takich cwiczen? Czy nie ma jednak charakteru sportowca? Moze ktos mial podobnie ze swoim dzieckiem..Bede wdzieczna,za jakies rady i spostrzezenia...
    • mamusia1999 Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 03.04.12, 20:03
      a skad ty to wiesz? trener sie zalil czy jestes swiadkiem? bo jak jestes swiadkiem to....przestan.
      jak "pajacowi" zabrac scene (czyli mame) to i teatrzyk sie konczy.

      dlatego od lat na logoterapii jestem wypraszana z gabinetu...i idzie swietnie. jak tylko wejde - bo trzeba obgadac wyniki sesji, zaplanowac nastepna etc - zaczynaja sie popisy.

      inaczej na to spogladajac: trojkaty sie nie sprawdzaja. a teraz jest trojkat: trener-mlodzieniec-mama.

      daj trenerowi szanse, zeby sobie mlodzienca ustawil, szczegolnie, ze mlodzieniec chce. jesli cierpliwosc trenera sie wyczerpie moze czasowo wykluczyc z zajec, potem przyjac warunkowo znowu etc etc etc. no chyba (ale nic nie wspominasz), ze trener jakos dzieciaka olewa, nie zauwaza, nie motywuje i stad to "darcie" na zwrocenie uwagi swoja osoba. wtedy trenera trzeba poprosic o wspolprace.
      • paliwodaj Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 03.04.12, 23:06
        ja bym poczekala jeszcze jakis czas, to w sumie jeszcze male dziecko, wiec moze czasami sie znudzic nawet czyms co bardzi lubi.
    • niebieska32 Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 03.04.12, 23:28
      na tych zajeciach rodzic obowiazkowo cwiczy z dzieckiem.
      • mamusia1999 Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 04.04.12, 11:50
        no to kiszka. tu i teraz twojego syna bardziej interesuja twoje reakcje na jego pajacowanie niz same zajecia. moze byc tak, ze jego zainteresowanie pilka po prostu zostalo na dzien dzisiejszy zaspokojone i czas na odmiane. ale dla pewnosci sprobuj go pozbawic atrakcji w postaci twoich reakcji, nagabywan, prosb i grozb. nie cwiczy? ok, to ty sobie siedzisz i myslisz o niebieskich migdalach albo wrecz cwiczysz z inna para lub trenerem. przemysl to sobie przed nastepnymi zajeciami, bo w rozdraznieniu gorzej idzie.
        a reszte to juz napisala tititu.
    • tititu Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 04.04.12, 10:24
      5 lat. Zaczął 1,5 roku temu.
      Ma prawo być znudzony i wypalony.
      Pewnie wolałby z jednej strony po_nic_nie_robić.
      Z drugiej czuje nacisk na rozwijanie sportowe, bo "taki zdolny". Nie piszę, że to tylko Twój nacisk. Wiem jak się zachowują rodzice małych piłkarzy z obserwacji.
      Nie szantażuj go, że wypiszesz. Pozwól się snuć i markować, że ćwiczy jeśli tak chce. Przebolej stracony czas i marnujący się talent.
      W lecie zainteresuj czym innym. A jesienią przemyślicie sobie na nowo na co chce chodzić.
      • verdana Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 04.04.12, 13:25
        To skutek zajęć dla małych dzieci, które nie pozostawiają marginesu na wolność i pajacowanie, tylko traktują maluchy jak nastolatki - trzeba robić to i to na komendę, tak jak wszyscy.
        Jeśli Twoje dziecko wytrzymało to półtora roku, to i tak dużo. W tym wieku zajecia dla dzieci zdecydowanie nie powinny wyglądać w ten sposób, zeby dziecko nie mogło ich przerwać i pobiegać czy odpocząć.
        • mamusia1999 Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 05.04.12, 18:37
          no ale chwila, dziewczyna nie napisala, ze te zajecia to treningowy dryl. ja jednak mniemam, ze 3,5-5 to sa fantazyjne, interesujace, zmienne gry i zabawy z pilka. prowadzone przez fachowca, ktory przeplata "zadania" ze swobodna zabawa. tak sie moja 2latka "uczyla" plywac np.

          jesli 5latek wylamuje sie z treningowego drylu, to ja go popieram.
          • verdana Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 05.04.12, 22:46
            Takie zajęcia dla pięciolatków powinny uwzględniać także dzieci, którym chwilowo się "nie chce". Jeśli problemem jest,że niespełna pięcioletnie dziecko wyłamuje się z treningu (szczególnie,z ę do każdego dziecka jest rodzic, wiec dopilnuje), to juz jest za duży dryl. Pięciolatek to naprawdę o wiele za małe dziecko na treningi, choćby w formie zabawy.
            • niebieska32 Verdano 06.04.12, 11:34
              dziekuje za jak zwykle rzeczowa odpowiedz.Masz racje.Niby wszystko jest w formie zabawy,ale ciagle co chwila jest zmiana przyrządu i cwiczenia.Nie ma rzeczywiscie czasu na swobodna zabawe.Jak mlody tylko na chwile robi cos innego,trener od razu zwraca mu uwage.I ja tez przy tym sie zle czuje jakbym nie umiala zapanowac nad wlasnym dzieckiem,zeby przez 50 minut cwiczyl non stop ..Dziekuje jeszcze raz,chyba rzeczywiscie w tych cwiczeniach "od-do" mimo w formie zabawowej jest problem..
              • mamusia1999 Re: Verdano 06.04.12, 21:02
                no to jest pomylka. ja bym odmowila wspolpracy. jak trener chce miec dryl, to niech go sobie sam egzekwuje, a potem tlumaczy zwierzchnikom wypisy.
              • larenata Re: Verdano 10.04.12, 10:48
                Mój syn ma 5,5 lat i we wrześniu zeszłego roku zaczął chodzić na treningi piłki nożnej. Było ciężko, bo on raz chciał, raz nie chciał iść, raz ładnie ćwiczył, innym razem płakał,bo mu piłka leciała nie tam gdzie trzeba albo coś innego się stało itd Jak grupa ćwiczyła, to on biegał gdzieś tam, potem wracał i ćwiczył . Ogólnie robił co chciał. I też chciałam go wypisać, rozmawiałam z trenerem, ale ten stanął po stronie syna tłumacząc, że on ma prawo się tak zachowywać, że jest młodszy niż inne dzieci, że te maluchy zawsze tak robią, ale przychodzi czas po kilku tygodniach/ miesiącach, że zaczynają łapać o co w tym chodzi i świetnie sobie potem dają radę. Tak więc wzięłam na przeczekanie. Dziś Misiek lubi treningi, ćwiczy przed meczem, sam mecz kocha i nadal zdarzają się wpadki i coś kończy się awanturą małego, ale jest dobrze. A nasz trener ma świetne podejście do dzieci i świetnie sobie daje z młodym radę. Jak nie chciał trenować i przeszkadzał innym w grze, to trener dawał mu inne zadanie, np kopanie piłki do małej bramki.
                Tak więc, będzie dobrze smile
              • monika9920 Re: Verdano 10.04.12, 23:33
                krotko i na temat - nie rezygnowac....
                wiem to po sobie - moi rodzice tez mieli takie podejscie (nie przyklada sie to wypisujemy z zajec) i np. wypisali mnie z hiszpanskiego - czego do tej pory zaluje....
                i wiem to po moim synu - tez miewal okresy mniejszego zainteresowania pilka... tez bywalo, ze nie sluchal trenera, pajacowal, nie przykladal sie do cwiczen, ale to (chyba) normalne ....
                jezeli trener i inni rodzice nie zglaszaja problemu (np. ze zaklocacie zajecia swoim zachowaniem) to ja bym nie rezygnowala w ogole lub :
                1. ewentualnie odpuscila treningi np. na 2-3 tygodnie ...jest duza szansa ze po takiej przerwie synowi bardziej bedzie zalezec na treningu i bedzie sie na nim lepiej zachowywal ...
                2. przepisala go na inne zajecia pilki noznej (do innego klubu ?)- tam gdzie dzieci cwicza bez rodzicow
                co do samej pilki noznej to ja zapisalam na nia syna z kilku powodow (i jak sie potem okazalo byl to dobry wybor) :
                - dziecko nauczylo sie systematycznosci i pewnej organizacji (trzeba lekcje odrobic na swietlicy, bo potem jest trening, spakowac torbe - bo nie bede mial w czym cwiczyc , pomyslec o wodzie ...itd..)
                - sluchania polecen doroslych (trener to jednak co innego niz mamusia z ktora mozna podyskutowac)
                - wspolpracy w grupie ( gra zespolowa)
                - pokonywania wlasnych slabosci i satysfakcja z umiejetnosci
                - umiejetnosc przyjmowania porazek (nie zawsze wygrywa sie mecz)
                - latwosc nawiazywania kontaktow (np na podworku jako partner do gry)

                te i pewnie jeszcze inne plusy z "grania w noge" beda zauwazalne troche pozniej, ale naprawde warto...
                syn zaczal cwiczyl jak mial niecale 5 lat (najpierw 2 x w tygodniu po godzine, bez obecnosci rodzicow), obecnie treningi sa 3 x w tygodniu po poltorej godziny + turnieje / sparingi w weekend.... ja mam przechlapane bo musze go na nie wozic (syn ma 9 lat), ale dziecko nie ma nadwagi , wad kregoslupa, wad wzroku, problemow z koordynacja itd..... tak wiec moim zdaniem warto przeczekac zmeczenie 5-latka....
    • niebieska32 Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 11.04.12, 14:13
      Dziekuje za wszystkie radysmile..Dla odmiany po ostatnim miesiacu syn cwiczyl wczoraj na 101%wink..Wytlumaczylam mu ,ze naprawde nie musi tam chodzic jak nie chce,ze mozemy sprobowac z jakimis innymi zajeciami jak bedzie chcial...Oczywiscie wielki krzyk,ze on chce itd..Wczoraj na zajeciach Spojrzalam na grupe tak jakby z boku,bo wczesniej tylko patrzylam na synawink..Jeden sie na cos obrazil i z rykiem wyszedl z polowy zajec i juz z ojcem nie wrocil, inny 3 razy bez powodu uderzyl innych i psul im specjalnie ustawiane tory zabaw itd itp..Stwierdzilam,ze troche przesadzam i za bardzo sie tym wszystkim przejmuje.Jeszcze raz dziekuje!
      • tititu Re: pilka nozna-chodzic, zrezygnowac? 11.04.12, 21:55
        No to witaj w klubie snująco-olewających matek. smile Będzie lepiej. Teraz wyjdą na to zielone a zielone- kolor nadziei dodaje ochoty do biagania, wygłupów i kopania.
Pełna wersja