Mój dziewięciolatek zaczyna tyć...

17.04.12, 14:49
Jeszcze kilka lat temu był chudy jak patyk (czasy przedszkolne), odkąd poszedł do szkoły robi się coraz bardziej okrągły. Mój dziewięciolatek nie jest jakiś specjalnie gruby (otyły), ale już widać boczki, tłuszczyk na brzuchu, jest grubszy w pasie (mam problem z kupowaniem spodni, gdyż w pasie ma 77 cm w obwodzie). Porównując go z innymi chłopcami z klasy, jest grubszy niż większość. Tylko jeden chłopiec jest od niego jeszcze bardziej grubszy.
Co ciekawe dużo się rusza, 3 * w tyg. szkółka piłkarska, w szkole 2 * WF, 2 * gimnastyka korekcyjna, po szkole też dużo gania za piłką. Słodycze -hmm, jak każde dziecko je, ale chyba w granicach normalności, nie opycha się non stop, ale przyznaję - je.
Rozmawiałam z pediatrą, powiedziała, że w tym wieku to normalne, że może tyć, zaleciła więcej ruchu i mniej słodyczy. Wymusiłam na niej skierowanie na ogólne badania - morfologia, mocz - wyniki b. dobre. Zastanawiam się czy nie zrobić mu jakiś badań hormonalnych...
Co jeszcze mogę zrobić oprócz oczywiście większego ograniczenia słodyczy, chipsów itp.?

Fakt, syn je dużo, wchodzi w taki wiek, że faktycznie szuka po lodówce, ale ma też zdrowe nawyki, lubi owoce, ciągle wcina jabłka np. Sam czasem woli wziąć jabłko niż batona.
W szkole je obiad, popołudniu ok 17.00 , je drugie danie lub zupę - coś na ciepło u babci (jest głodny więc trudno mu nie dać). Zdaję sobie sprawę, że na pewno problemem jest jedzenie - je więcej niż kilka lat temu) ale jest głodny.
Co myślicie? Czy mogą to być jakieś problemy hormonalne? Czy problem tkwi tylko w jedzeniu?
    • mama-ola Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 17.04.12, 15:06
      Je czy podjada? Bo wygląda na to (po tym opisie), że je ciągle, ale tak na szybko - coś z lodówki, jabłko. Lepiej, jakby jadł pełne, sycące posiłki. Może mięsa ma za mało? Niektórzy się nie najadają, jak nie mają mięsa w posiłku.
      Trudno coś doradzać takie zajętej osobie jak 9-latek - szkoła, zajęcia dodatkowe, podwórko... Ale może by się dało wprowadzić pewną regularność do posiłków? Np. żeby zaczynał jadał równo co 3 godziny (powiedzmy np. 9, 12, 15, 18, 21). I jadł na te posiłki dokładnie to, co zaplanowano, a nie to, co mu wpadnie mu w ręce.
      Ostatni posiłek przed spaniem powinien być dietetyczny, czyli białkowy. Moze to być np. twarożek, jajko na twardo, jogurt naturalny.
      Jabłka natomiast wcale nie są dietetyczne, najlepiej jeść je tylko do południa, a już pod żadnym pozorem na noc. Jeśli Twój syn je owoce na noc, to może być przyczyną tycia, bo już nie trawi i nie spala tych cukrów.
      • ola33333 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 17.04.12, 17:57

        zbadaj mu tarczyce - poziom hormonow w badaniu krwi: TSH, FT3 i FT4.
      • azile.oli Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 17.04.12, 18:12
        To jeszcze nie ten wiek raczej, żeby chłopak miał aż taki apetyt. Niby mogą to być już początki dojrzewania, ale jednak... Zrób mu chormony tarczycy. Jak wyjdą ok, znaczy - błędy dietetyczne. Widocznie on z tych, którzy sobie bezkarnie podjadać nie mogą.
        Przede wszystkim wywalić czipsy i batoniki. Jak ma jeść słodycze, to n iech to będzie dobra czekolada . I tych owoców też pilnuj - wbrew pozorom jedząc jabłka prócz zwykłych posiłków, można się nieźle utuczyć.
        Jest kilka typów konstrukcji człowieka, ja nie pamiętam, mój syn się tym interesował.
        Czyli jeden na diecie Twojego syna będzie chudy, jak patyk, drugi - dużo grubszy.
        Mój syn ma 17 lat, waży 100 kg przy wzroście 207 cm, zawsze miał problemy z wagą, a trenuje kilka razy ciężej, niż Twoje dziecko. Gdyby jadł z taką częstotliwością, jak Twój syn, podjadał chipsy, dokarmiała go babcia i dopychał owocami, to byłby gruby.
        No, u niego waży też masa mięśniowa, ale nie ukrywam, że problem z nadwagą był już w wieku Twojego syna.
        Taka chyba uroda Twojego dziecka, ale jak nie chcesz, żeby był naprawdę gruby, albo otyły, to kontroluj, co je. Więcej mięsa, mniej pustych węglowodanów, sprawdź jadłospis w szkole, bo jak często jakieś dania na słodko, kluski, to dziecko po tym będzie głodne, a jednocześnie są to rzeczy tuczące.
        Jeśli je u babci, to w domu nie dawaj mu drugiego obiadu, a gdy dajesz, to niech nie je kolacji, ewentualnie coś lekkiego. I pilnuj, żeby jednak nie podjadał, nawet owoce niech je w rozsądnej ilości.
        • mama303 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 17.04.12, 20:18
          Akurat jabłek to mozna jeśc do woli, bez przesady.
          • przeciwcialo Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 22.04.12, 10:03
            Dokładnie. Juz nawet jabłko na równi z czipsami sie stawia że niezdrowe.
            Naturalny produkt, ma białka, kwasy owocowe, witaminy.
            W głowach wam się przewraca. Nie zanam grubego jabłkożercy. Wszyscy maniacy jabłek szczupli sa.
        • przeciwcialo Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 22.04.12, 10:01
          207 cm? Kosza trenuje?
    • mama303 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 17.04.12, 20:23
      Wyeliminuj lub mocno ogranicz słodycze i fast foody i tyle. Jak sie rusza, to jest OK. Ludzie mają rózne budowy, niektórzy nigdy chudzi nie będą!
    • marzeka1 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 17.04.12, 20:27
      Ograniczyłabym jednak słodycze, a wywaliła w ogóle śmieci typu chipsy- ohydne i tuczące jak cholera.
      Do tego uregulowałabym jednak ilość posiłków i wprowadziła między nimi przerwę. Jabłka niech je do woli.
      • verdana Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 17.04.12, 21:20
        Najpierw badania, potem dieta. Tak dużo roszajacy sie dzieciak nie powinien tyś - jeszcze, bo czasem to sie zdarza tuż przed okresem dojrzewania. Zaczynanie od diety jest bez sensu, a dietas też powinna być ustawiona przez lekarza. Głodne dziecko przestanie uprawiać sport, po prostu.
        • maesstra Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 18.04.12, 00:23
          nikt nie napisał że dzieciak ma głodować tylko bardziej racjonalnie się odzywiać, a to sie przyda nawet nie tyjącemu dziecku, tak dla zdrowia po prostu.
          • daniela11 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 18.04.12, 09:59
            Dziękuję za wszystkie wpisy, przeczytałam je i przemyślałam.
            Jeśli chodzi o dietę to syn je dużo i nie bardzo wiem jak mam to kontrolować i egzekwować. Jesteśmy z mężem większość dnia poza domem, wracamy o 18.00, syn większość dnia w szkole, potem u babci i dopiero wieczorem z nami.
            Przeanalizowałam jego dietę i z ręką na sercu piszę jak jest (mniej więcej)
            1. Rano ok. 7.30 - kromka chleba na śniadanie, najczęściej z serem żółtym lub twarożkiem.
            2. W szkole II śniadanie -kanapka zabrana z domu + sok z kartonika albo mleko (mleko dostają w szkole co drugi dzień).
            3.Obiad w szkole (typowy stołówkowy)
            4.po przyjściu ze szkoły wiem, że szuka po lodówce (widocznie już czuje głód albo chęć zjedzenia czegoś) i tu je różnie, jak sam mówi: jogurty, danonki, paluszki, ciastka, jabłka (bardzo lubi jabłka, batonik itp - oczywiście nie wszystko na raz, zależy co jest w domu, w lodówce.
            5. ok 16-17 babcia podaje obiad młodszemu synkowi, więc przy okazji starszy też dostaje i z radością konsumuje - najczęściej tylko drugie danie, ale solidne.
            6.Potem też czasem coś skubnie - kiedy my już jesteśmy w domu (repertuar jak powyżej), bo jak sam mówi, jest głodny. Czasem jabłko, czasem kilka cistek, czasem paluszki przy odrabianiu lekcji.
            7. Kolacja - najczęściej kanapka.

            Staram się ostatnio nie pozwalać mu podjadać, ale on sam twierdzi, że jest głodny, więc chociaż tyle, że zamiast paluszków bierze jabłko. Nie pije żadnych słodkich napoi typu cola (na szczęście!), pije dużo wody mineralnej, w szkole zawsze mały sok w kartonie. Jak twierdzi b. rzadko kupuje niezdrowe jedzenie w sklepiku, zdarza się to sporadycznie, mam nadzieję, że mnie nie buja w tym temacie, ale raczej mu wierzę (kieszonkowe zbiera i raczej nie wydaje).

            Zrobię mu badania na pewno, bo mnie to niepokoi, sama jako dziecko miałam problemy z tarczycą.

            • morekac Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 18.04.12, 10:10
              twój syn jada 7 posiłków, w tym 2 obiady oraz sporo węglowodanów zawartych jogurtach, danonkach, paluszkach i sokach ( jedzenie 4 i 6 to czysty cukier)
              • joa66 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 18.04.12, 10:47
                Kupne jogurty to nie tylko cukier, ale często też i mleko w proszku, skrobia i inne świństwa.

                Jeżeli okaże się, że Twoj syn nie ma problemu ze zdrowiem, postarałabym się wymienić jak najwięcej przetworzonej żywności na bardziej pełnowartościową. Nie jestem ortodoksyjna i wiem, że osiągnięcie ideału jest mało realne dla większości z nas, ale im więcej wartościowych składników w jedzeniu, tym większa szansa, że Twój syn będzie się najadał i nie będzie ciągle głodny (a jak tu odmówić głodnemu?).

                Mój syn nigdy nie był gruby, ale odkąd zrezygnowałam (a miał wtedy z 9-10 lat) z wielu rzeczy np gotowych jogurtów, sylwetka mu się znacznie poprawiła (jako nastolatek jest szczupły) . Niestety czasami zakupy to droga przez mękę - trudno kupić nawet jogurt naturalny bez dodatków, ale warto próbować (o kefir i maślankę już łatwiej). A jeżeli dodasz do tego zamrożone truskawki (bez cukru) - pycha.

                Trochę zmierzamy w stronę wątku kulinarnego wink ale przecież to bliskie tematysmile

                Jest wiele fajnych , zdrowych i nietuczących specjalnie potraw, które dzieci uwielbiają.


                I jeszcze jedno - nigdy bym nie odmawiała dziecku owoców, chyba, że przekonałby mnie do tego lekarz po szczegółowych badaniach dziecka.
                • fogito Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 18.04.12, 14:02
                  Badania można jak najbardziej zrobić, ale przede wszystkim należy przestać kupować chipsy i batony. Nie będzie w domu to jeść nie będzie. Mój syn (8 lat) też je dwa obiady - jeden w szkole a jeden w domu i sporo trenuje i jest bardzo szczupły. Ale on żadnych słodyczy nie jada poza kawałkiem czekolady czy od czasu do czasu delicją.
                  Jeśli obiady są wykupione nie dawałabym pieniędzy do szkoły. Mój syn nie dostaje i jakoś mu to nie przeszkadza. Wie, że sportowcy świństw nie jedzą.
              • budzik11 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 18.04.12, 14:52
                morekac napisała:

                > twój syn jada 7 posiłków, w tym 2 obiady oraz sporo węglowodanów zawartych jog
                > urtach, danonkach, paluszkach i sokach ( jedzenie 4 i 6 to czysty cukier)

                Dokładnie. Nie ma nic złego w odmówieniu dziecku przekąski czy dokładki "solidnego" obiadu.

                > (jest głodny więc trudno mu nie dać).

                Powiedz mu "Przed chwilą był obiad/zaraz będzie kolacja" itp - ja swoim nie pozwalam "szukać po lodówce" i jeśc paluszków i innych zapychaczy. Bez przesady, dziecko jest w stanie wytrzymać od obiadu do kolacji i nie umrzeć z głodu. Zastanów się, czy on naprawdę może być głodny, czy tylko się nudzi, chce zjeść jakiś "przysmak" itp.

                Moi też nie jedzą w tygodniu słodyczy - tylko w niedzielę po obiedzie. Niestety prawda jest taka, że od powietrza się nie tyje, tylko od jedzenia. A od ciągłego jedzenia i podjadania rozwala się przemiana materii i poczucie głodu/sytości - potem będzie już ciągle głodny i ciągle jadł, coraz większe porcje i skończy jako otyły człowiek.
                Oczywiście jeśli jest zdrowy, bo jeśli cierpi na jakąś chorobę, to inaczej to wygląda, ale zakładamy, że jednak większość dzieci jest zdrowa. W każdym razie chodzi mi o to, że nie ma nic złego w tym, że matka odmówi dziecku jedzenia.
            • black_halo Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 19.04.12, 20:22
              Moim zdaniem za male sniadanie. Ja tez mam problemy z waga ale odkad zaczelam jesc solidne sniadania to waga leci w dol a zadnego sportu nie uprawiam, 1-2 razy na tydzien basen i tyle. Po prostu po solidnym sniadaniu mniej chce sie podjadac. Jem 3 croissanty i popijam herbata, potem jem lunch w pracy i kolacje o 19-20 w domu a jednak od tego nie tyje.
              Dalabym na sniadanie 2 kromki pelnoziarnistego chleba z jakas pasta wegetarianska - lepiej nie laczyc wegli i bialek.
              Na drugie sniadanie w szkole moze byc jakis owoc, banan czy jablko - wegle jesc lepiej tylko do 12-14. Moze warto by zrzygnowac z obiadow szkole? Moze sa w ogole niesmaczne i syn ich nie je wiec dokupuje slodycze w sklepiku. Wtedy do jablka mozna dac kanapke. Obiad niech zje u babci, zadnych juz wiecej owocow i normalnie kolacje - najlepiej balkowa. Po bialkowej kolacji czlowiek z rana jest naprawde glodny wiec dwie kromki pelnoziarnistego chleba wchodza bez problemu.
              • daniela11 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 20.04.12, 10:28
                black_halo napisała:

                > Moim zdaniem za male sniadanie.

                Niestety, na śniadanie je przed wyjściem do szkoły kanapkę, ale nie zje nic więcej, bo jeszcze nie czuje głodu, w szkole też je kanapkę i tyle. Nie chce więcej.

                black_halo napisała:
                Moze warto by zrzygnowac z obiadow szkole? Moze sa w og
                > ole niesmaczne i syn ich nie je wiec dokupuje slodycze w sklepiku.

                Z obiadów w szkole nie zrezygnujemy, gdyż syn je zjada ze smakiem, są smaczne i lubi jeść obiady w szkole. A w sklepiku nie kupuje słodyczy, tak twierdzi i wierzę mu, rozmawialiśmy już wielokrotnie na ten temat, i faktycznie - kieszonkowe ląduje w skarbonce.
                • black_halo Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 21.04.12, 09:15
                  Ale wlasnie dlatego je malo na sniadanie, ze je za duzo po poludiu/wieczorem. Kanapka na kolacje nie wydaje sie nadmierna iloscia ale drugi obiad u babci i jeszcze jablka czy jogurty. Z czegos trzeba zrezygnowac. Ja kiedys jadlam 5 malych posilkow dziennie ale bylam ciagle glodna i ciagle podjadalam. Teraz jem trzy solidne i od sniadania do lunchu mija jakies 5 godzin i dopiero po 5 godzinach czuje glod. Dla dziecka lepiej dac jeszcze drugie sniadanie ale skoro o 7.30 je w domu, potem drugie sniadanie o 10 czy jakos tak to moze obiad powinien zjesc dopiero u babci? Pamietam, ze u mnie w szkole duza przerwa byla chyba o 11.45 do 12.15 i to jest za wczesnie po drugim sniadaniu.

                  Jesli nie kupuje slodyczy to tyje od podjadania niestety i to mu trzeba ograniczyc a pierwszym krokiem jest bialkowa kolacja, ktora sprawi, ze bedzie pieronsko glodny rano i zamiast jednej kanapki zje dwie albo trzy. Na kolacje mozesz dac jajecznice czy omlet (bez maki) z serem, pieczona piers z kurczaka czy indynka czy nawet twarog z kakao i slodzikiem. Jak juz bedzie jadl wieksze sniadania to zobaczysz czy w szkole musi jesc obiad czy wystarczy u babci.
            • olena.s Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 19.04.12, 20:54
              Wywaliłabym te danonki, paluszli, ciastka batony precz i won z lodówki.
    • lechasia Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 19.04.12, 17:55
      Ja również mam ten sam problem z synem, ten sam wiek, obwód pasa 76 cm, dużo zajęć ruchowych tj 2 x basen tygodniowo, wf, dodatkowo w szkole zajęcia gry i zabawy. U syna nawet zaczął pojawiać się celulit. Od tamtego roku przytył 8 kg, rozmiar zmienił z 122 na 146 cm, zaczynam się mocno martwić. Jemy wszyscy to samo, najczęściej przygotowuję posiłki sama, jemy dużo warzyw,i bardzo bardzo dużo owoców, ale oczywiście nie ukrywam w lodóce są zawsze jogurty, serki itp.
      Zaczęłam bacznie przyglądać się co syn dodatkowo je, wybieram się do pediatry.
      • verdana Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 19.04.12, 18:58
        Zaraz, zaraz - urósł 24 cm, a utył 8 kg? To przecież ZA MAŁO. Uwazasz, ze dziecko ma rosnąć, nie zmieniając wagi?
        Chyba, ze coś pokręciłaś.
    • ewka027 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 19.04.12, 22:28

      Podejrzewam,że nic nie pokręciła,dziecko zrobiło sie szersze to i rozmiar skoczył w górę,niekoniecznie wzrost
      Wieksze ciuchy są szersze w pasie,tylko nogawki spodni i rękawy trzeba podwijać
      • daniela11 Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 20.04.12, 10:23

        U nas jest dokładnie tak samo - ja już kupuję dla syna spodnie w rozm. 152 - i to jeszcze z centymetrem w ręku, bo chodzi o pas, muszą być szersze w pasie. Nogawki podwijam.
        I to nie wynika z tego, że syn urósł, tylko przytył, więc musi mieć szersze ubrania.
    • maderta Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 20.04.12, 23:20
      Podobny problem zauważyłam u swojej 7latki. Wcina za dwie, ciągle w ruchu, a mimo to tyłeczek rośnie.
      Ja najbardziej chyba obwiniam sklepik szkolny. To, co tam sprzedają powinno zostać objęte surowym zakazem wnoszenia na teren szkoły.
      Ograniczyłam córce kieszonkowe, ale dzieci częstują się nawzajem zakupionymi tam słodyczami, więc tak czy siak coś tam skubnie.
      • olena.s Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 21.04.12, 08:06
        Postarj się załatwić sprawę asortymentu w sklepiku odgórnie przez kontakt z innymi rodzicami - a nuż pomoże?
    • olena.s Nie tylko twój, 21.04.12, 08:08
      jak widac z poniższej zalinkowanego tekstu z wczorajszej Gazety tutaj
      • mama303 Re: Nie tylko twój, 21.04.12, 08:22
        olena.s napisała:

        > jak widac z poniższej zalinkowanego tekstu z wczorajszej Gazety tutaj

        tez uważam że sprawcami tycia dzieci są słodycze, chipsy i słodkie napoje. Ja nie kupuję prawie wcale tych "wspaniałosci". Moja córka nie zabiera także do szkoły kasy, sniadanie zabiera z domu.
    • przeciwcialo Re: Mój dziewięciolatek zaczyna tyć... 22.04.12, 09:58
      Ruch wiadomo zdrowy ale biorac pod uwagę że on się rozwija a co zje spala ma pniu to może organizm zaczyna zwalniac z przemianą materii bo zwyczajnie boi się że mu zabraknie.
      Przyglądnąc się trzeba ile pochłania kalorii, ile spala, jak rosnie.
Pełna wersja