daniela11
17.04.12, 14:54
Zamieściłam mój post także na forum Starsze dziecko, ale wklejam go też tutaj, gdyż są tu mamy tylko dziewięciolatków i liczę, że może Wy mi coś poradzicie.
Otóż:
Jeszcze kilka lat temu był chudy jak patyk (czasy przedszkolne), odkąd poszedł do szkoły robi się coraz bardziej okrągły. Mój dziewięciolatek nie jest jakiś specjalnie gruby (otyły), ale już widać boczki, tłuszczyk na brzuchu, jest grubszy w pasie (mam problem z kupowaniem spodni, gdyż w pasie ma 77 cm w obwodzie). Porównując go z innymi chłopcami z klasy, jest grubszy niż większość. Tylko jeden chłopiec jest od niego jeszcze bardziej grubszy.
Co ciekawe dużo się rusza, 3 * w tyg. szkółka piłkarska, w szkole 2 * WF, 2 * gimnastyka korekcyjna, po szkole też dużo gania za piłką. Słodycze -hmm, jak każde dziecko je, ale chyba w granicach normalności, nie opycha się non stop, ale przyznaję - je.
Rozmawiałam z pediatrą, powiedziała, że w tym wieku to normalne, że może tyć, zaleciła więcej ruchu i mniej słodyczy. Wymusiłam na niej skierowanie na ogólne badania - morfologia, mocz - wyniki b. dobre. Zastanawiam się czy nie zrobić mu jakiś badań hormonalnych...
Co jeszcze mogę zrobić oprócz oczywiście większego ograniczenia słodyczy, chipsów itp.?
Fakt, syn je dużo, wchodzi w taki wiek, że faktycznie szuka po lodówce, ale ma też zdrowe nawyki, lubi owoce, ciągle wcina jabłka np. Sam czasem woli wziąć jabłko niż batona.
W szkole je obiad, popołudniu ok 17.00 , je drugie danie lub zupę - coś na ciepło u babci (jest głodny więc trudno mu nie dać). Zdaję sobie sprawę, że na pewno problemem jest jedzenie - je więcej niż kilka lat temu) ale jest głodny.
Co myślicie? Czy mogą to być jakieś problemy hormonalne? Czy problem tkwi tylko w jedzeniu?