przyjęcie dla dzieci

20.04.12, 16:07
Przymierzamy się do zorganizowania tzw. kinderbalu dla syna, ale zupełnie się na tym nie znam.
Przyjęcie planujemy w ogrodzie/domu (wersja pesymistyczna - przy niesprzyjającej pogodzie), dla kilkunastu dzieci ok. 7 lat.
Jak to wszystko wygląda w praktyce? Rodzice przywożą dzieci (odległości wymagają tego) i zostają, czy wracają po dzieci pod koniec zabawy? Jak długo w ogóle trwają takie imprezy? Wydaje mi się, że 2-3 godz. to maks... Co się podaje? Tylko słodycze i napoje? Ile tego naszykować? Talerzyki chyba papierowe, prawda?
Jakieś dekoracje, typu baloniki, czapeczki, czy to tylko na filmach?
Zatrudniacie animatorów?
A zaproszenia - są jakieś gotowce, czy trzeba zamawiać? Z jakim wyprzedzeniem je rozdać?
Będę wdzięczna za wszelkie rady, spostrzeżenia...
    • dziennik-niecodziennik Re: przyjęcie dla dzieci 20.04.12, 16:19
      rodzice przywożą dzieci. jesli macie mozliwosc to lepiej by bylo zeby zostali, byloby prosciej kontrolowac ten dziki tabun smile tylko ze wtedy wypada jakąś kawkę i ciasto zaproponowac tez dorosłym.
      u nas standardowo imprezy trwają ok 3 godzin. podaje sie tort, słodycze, napoje, owoce, jakies chrupki kukurydziane czy ryzowe (chipsy dzieci chetnie by zjadły, ale lepiej nie podawac). talerzyki papierowe bo i tak bedziesz miec brudno, po co sie jeszcze pieprzyc ze sprzątaniem potłuczonych big_grin
      akcesoria dodatkowe są mile widziane, choc raczej postaw na dekoracje pokoju a nie na np czapeczki - dzieci sa teraz dosc wyczulone na punkcie swojego wyglądu, mozesz usłszec ze "on czapki nie włozy bo bedzie wyglądał jak głupek" albo cos. oby nie smile
      animator - zalezy od Twoich osobistych talentów. ja juz wiem ze bede musiala o kims takim kiedys pomyslec bo KOMPLETNIE nie wyobrazam sobie jak sie ogarną na takiej imprezie. chyba ze mi z czasem przyjdzie taka umiejetnosc, to OK.moja szwagierka zas jest urodzona do takich zajęc i potrafi dyszkę rozwrzeszczanej halastry ogarnąc z usmiechem i bez zmeczenia big_grin
      zaproszenia kup gotowe, to zwykłe urodziny a nie nie-wiadomo-co. rozdac wypada zdaje sie co najmniej tydzien wczesniej, zeby rodzice zdązyli jakos to zorganizowac.
      • eilian Re: przyjęcie dla dzieci 20.04.12, 16:57
        Wielkie dzięki za odpowiedź! Skonfrontowałam sobie własne wyobrażenia z tym jak to faktycznie wygląda i już widzę wszystko w jaśniejszych kolorach.
        Ale z tymi rodzicami to widzę, że będzie kłopot, bo jeśli będzie min. 10 dzieci i ich rodzice zechcą zostać, to mi się zrobi drugie przyjęcie... Nawet miejsca na samochody nie ma tyle.
        W jakich godzinach zwykle organizuje się takie imprezy? Koło południa to dobry pomysł? Czy raczej 15-16?
        • dziennik-niecodziennik Re: przyjęcie dla dzieci 20.04.12, 20:11
          no ale rodzicom wystarczy jak pisałam, kawka i ciasteczka, nie musisz im obiadu fundowac. bardziej bym sie martwila czy znasz tych rodziców na tyle zeby z nimi z jaką taką przyjemnoscią wysiedziec big_grin
          co do godziny - myślę że ta 16 to niezłe rozwiązanie. dzieciaki zdążą zjeś obiad przed imprezą, a po imprezie bedziesz miec spokojnie czas zeby jubilata wyciszyc i przygotowac do snu. jak sie beda dobrze bawic to mogą razem obejrzec dobranockę i potem do domów.
    • ga-ti Re: przyjęcie dla dzieci 20.04.12, 23:59
      Jeśli nie bardzo uśmiecha Ci się goszczenie rodziców to na zaproszeniach podaj godziny trwania imprezy, np 16-19, dla mnie to znak, że mam po dziecko o 19 przyjechać i już. Poza tym, gdy rodziców jubilata nie znam za dobrze, to na urodzinach nie zostaję i z tego co zauważyła, sporo osób tak robi.
      Co do dekoracji to spytaj syna. Może chcieć jakiś konkretny motyw przewodni smile Zawsze też możecie na balonach sami coś narysować albo napisać (flamastrami najlepiej).

      Urodziny w bawialniach trwają średnio 2 godziny, myślę, że 3 to maksymalnie, byleby się goście nie znudzili.

      Możesz poszukać w necie propozycji zabaw na urodziny, urodzin tematycznych itp. Mój syn lubi przeciąganie liny, szukanie skarbu (zwykle torba ze słodyczami), mniej zawody "sportowe", trochę ryzykowne, bo dzieciaki w tym wieku mogą być nieodporne na przegrywanie.

      Dużo picia przygotuj, bo to idzie bardzo. Przegryzki, słodyczki, chrupaki różne, owocki. Jeśli zrobisz później to może coś konkretniejszego do zjedzenia, goście mogą poczuć czas kolacji. Pizza, zapiekanki (najlepiej małe), hot-dogi, coś, co nie wymaga oddzielnych talerzy i sztućców wink

      Podziwiam, że się odważyłaś na taką imprezę w domu! Powodzenia!
      • beatulek Re: przyjęcie dla dzieci 21.04.12, 10:04
        ga-ti napisała:
        , dla mnie to znak, że mam po dziecko o 19 prz
        > yjechać i już. Poza tym, gdy rodziców jubilata nie znam za dobrze, to na urodzi
        > nach nie zostaję i z tego co zauważyła, sporo osób tak robi.

        raz jeden mi się zdarzyło przyprowadzić dziecko na urodziny, które były połączone z urodzinami dla rodziny - znaczy zaproszone zostały zarówno dzieci ze szkoły jak i z rodziny jubilata. Ja na szczęście zostałam z dzieckiem - było mi bardzo niezręcznie gdy dorośli w tym rodzice jubilata pili alkohol. I nie piszę to o lampce wina bynajmniej.... Nosz jak się bierze cudze dzieci pod swoją opiekę...dla mnie nie zrozumiałe - odczekałam dwie godziny (próbując dyskretnie za rodziców jubilata pilnować dzieci), gdy te szkolne zostały odebrane zabrałam swoje i wyszłam (pewnie wychodząc na dziwaka bo odmówiłam picia). To był jednorazowy przypadek a dzieci mam juz dość duże i urodzin "zaliczyły" sporo. Mnie jednak nauczyło, żeby obcym dziecka nie zostawiać.
        • canuck_eh Re: przyjęcie dla dzieci 31.05.12, 07:12
          beatulek to musze powiedziec, no napisac ze jestes w niewielkim gronie ktorzy uwazaja ze jak jest impreza dla dzieci to dorosli nie powinni sie raczyc alkoholoem majac pod swoja opieka cudze dzieci na imprezie.Bo byl tu watek wlasnie ze byla imprezka urodzinowa i zaproszeni czy bioracy udzial w owej imprezie rodzice w kregielni popijali piwenko przy stoliku obok.No i znalazla sie jedna taka ktora nie widziala nic zdroznego, ba nawet probowala przekonywac kilka osob ze maja problemy z alkoholem na zasadzie ze maja na jego punkcie obsesje i dosc powazna awersje i w sposob dziwny na sam widok butelczyny reaguja.Nie dalo sie owej osobie przetlumaczyc ze impreza typowo dziecieca i alkohol w parze nie ida.Jak widac jest wiecej osob ktore tak mysla.To cieszysmile
    • ola33333 Re: przyjęcie dla dzieci 21.04.12, 09:30
      u nas (ale to w Niemczech) takie imprezy sa tylko dla dzieci, czyli rodzice przyprowadzaja i przychodza odebrac o okreslonej godzinie. Zwykle impreza trwa od 15:00 do 18:00 lub 15:30 do 18:30. Zaczyna sie od zjedzenia ciasta, potem zabawy, a pol godziny przed koncem cieple jedzenie, najlepiej sprawdzaja sie frytki, jakies kielbaski i warzywa pokrojone typu papryka, ogorek i malutkie pomidory do zagryzania. Czasami rodzice solenizanta zapraszaja rodzicow, ktory przyszli odebrac swoje pociechy na lampke szampana (u nas mala pipidowka wiec raczej nikt samochodem po dziecko nie przyjezdza, bo za blisko). Tak wiec czasami jeszcze siedza z godzinke wszyscy razem, choc zwykle odbiera sie dziecko i wychodzi, jesli nie ma zaproszenia na szampana..
      • ola33333 Re: przyjęcie dla dzieci 21.04.12, 09:35
        zaproszenia to niektorzy daja gotowe, a niektorzy wlasnego wyrobu. Dobrze zeby dziecko mialo swoj udzial. Ja dla mojej pieciolatki wydrukowalam na komputerze tekst, a on dopisywala swoje imie i imie dziecka zapraszanego (nie musi byc idealnie rowno), plus dorysowala pare kwiatkow, mozna cos przykleic, mielismy juz zaproszenia z przyklejanymi kwiatkami i przyklejonym balonem.
        Zaproszenia sie rozdaje tak okolo dwa tygodnie do tygodnia przed impreza.
        Dekoracje typu balony oczywiscie sa, nawet na zewnatrz domu, czy w ogrodzie smile
      • mamusia1999 Re: przyjęcie dla dzieci 31.05.12, 20:09
        u mnie tak samo bo tez w D. zaczyna sie od ciasta o 15 a konczy na frtykowej/pizzowej kolacji o 18 i konczy impreze gora o 19. albo zaczyna od frytkowo/pizzowego obiadu o 13.00 i konczy ciastem o 16.

        zostajemy sobie nawzajem do towarzystwa i pomocy tylko w ramach rowniez doroslej przyjazni. ja mam wsrod rodzicow gosci moich dzieci tylko 2 takie przyjaciolki (po jednej u kazdego dziecka). i to nie jest impreza towarzyszaca tylko wlasnie pomoc przy balu dzieciakow. przy kawie.

        bardzo sparwdzonym punktem programu/menu jest: pieczenie pizzy z dziecmi (ja wczesniej ciasto i przygotowanie dodatkow, komponuja sami), grillowanie i komponowanie hamburgerow lub hot dogow, komponowanie deserow lodowych (stawiasz na stole sos czeko, sos owocowy, bakalie, owoce, jakies slodkie koraliki i kilka paczek lodow w "podstawowych" smakach, ktore trzeba wyjac z zamrazarki jakies 15min wczesniej, zeby dzieciaki mogly je wydobyc)
    • jolusia20 Re: przyjęcie dla dzieci 21.04.12, 10:16
      Na wszytskich urodzinach, na których była moja córka i na jej włąsnych rodzice zostawiali dzieci, z tym, że ja np. zapraszałam takie dzieci, których rodziców znam. Tzn. córka wybierała sobie gości, ale akurat z wszystkimi mamami znamy się. U nas impreza trwała ponad 6 godzin, ale normalnie takie imprezy to 3, 4 godziny. U nas po tych 6 godzinach i tak był problem bo nikt nie chciał wracać do domu. Wszelkie gadżety, dekoracje, zarówno kupione, jak izrobione przez nas sprawdziły się, ale to dziewczynki. Ciepłe dania przeważnie są podawane- frytki, kiełbaski, nuggetsy, pizza, niektóre dzieci jedzą inne nie. Z uwagi na małe mieszkanie nie miałam szans na zaproszenie animatora, ale sama przygotowałam dużo zabaw i konkursów, za każdy dzieci dostawały jakiś drobiazg- może być nawet batonik czy soczek, które wkaładały sobie do przygotowanych przeze torebek prezentowych.
      • dlania Re: przyjęcie dla dzieci 21.04.12, 10:46
        Na zaproszeniu warto podac nr tel. do Ciebie i prosbe o potwierdzenie obecności.
        NIgdy nie zostaje na takich imprezach z dzieckiem, nawet jak są organizowane smykolandzie, gdzie teoretycznie mozna z boku wypić kawę.
        Na urodzinach mojej corki furorę zrobiły lody "zrób to sam" - czyli dzieci dostaly miseczki (w twoim przypadku - plastikowe) z lodami, a na stole były rózne posypki, kandyzowane i świeże pokrojone owoce, sok, miód, sosy gotowe do polewania lodów, miniherbatniki - dzieci same przyozdabialy sobie lody, syf byl po tym spory, ale z tego co wiem, dzieci bardzo fajnie to wspominają.
        • thaures Re: przyjęcie dla dzieci 21.04.12, 11:03
          U nas zostawali nieraz zaprzyjaźnieni rodzice, można było napić się kawy, zjeść resztkę tortu i pogadać- zapraszałam oczywiście wszystkich rodziców- ale przeważnie podrzucali dziecko i cieszyli się z 3 godzin wolności.. Raz została mama jakiegoś kolegi, ja ją wtedy widziałam pierwszy raz w życiu i musiałam się bardzo nagimnastykować, żeby nie czuła się obco. Z tego samego powodu moje dzieci na tego typu imprezach zostawały same. Imprezy robiłam w centrach dziecięcych- raz pokusiłam się o imprezę w domu- przygotowałam parę zabaw, było super- ale ja po wyjściu dzieci byłam wykończona. Cały czas bałam się,że któremuś coś się stanie i obiecałam sobie,że nigdy więcej.
          Jedno co mnie wkurzało niemiłosiernie to przynoszenie zaproszenia dzień/ dwa przed imprezą. Dla mnie wielką sztuką było wykroić w tak krótki czas miejsce na szukanie prezentu dla jubilata.
    • agni71 Re: przyjęcie dla dzieci 21.04.12, 12:30
      Ja tez prawie zawsze robię takie imprezy w domu.

      zaproszenia gotowe (ozdobione przez dziecko) albo zestaw do samodzielnego ozdobienia zaproszeń (kupiłam kiedys cos takiego w Marks&Spencer), albo całkowicie samodzielnie zrobione, począwszy od wycięcia kartoników.

      Ja zawsze piszę przewidywany czas trwania imprezy od - do ( u mnie sa to 2 godziny, na więcej nie mam siły i cierpliwości), rodzice nie zostają.

      Do jedzenia daje tort i przegryzki, czyli owoce (tak przygotowane, zeby łatwo było zjeść), słodycze, głównie żelki, i cos na słono krakersy, paluszki. Do picia kompot, soki, woda.

      Talerzyki sa tekturowe, ozdobne, kubeczki też, czasem tez jakies fikusne słomki do picia. Czapeczki raczej nie. Sa balony. balony pózniej przy wychodzeniu rozdajemy dzieciom, jesli chcą. Nieraz tez pozostałe slodycze pakuję do małych torebeczek dla dzieci na odchodne (do poczęstowania np. rodzeństwa).

      Za animatorów robimy my z mężem, ale dajemy dzieciom duzo swobody tj moga skakać na trampolinie, bawić się w berka czy chowanego. Hitem było kiedyś puszczanie baniek (mam sprzęt do robienia takich wielkich baniek, okularki do gladania baniek w 3D)...
    • eilian Re: przyjęcie dla dzieci 22.04.12, 15:28
      Dziękuję serdecznie za odpowiedzi, bardzo mi pomogłyście przezwyciężyć w sobie lęki typu "ja tego nie widzę", "to się nie uda", "o matko, tyle dzieciaków w ogrodzie a jak będzie brzydka pogoda?!". Na pewno skorzystam z Waszych porad i pomysłów. Dzięki!
    • carmita80 Re: przyjęcie dla dzieci 22.04.12, 16:26
      Przyjecia dla dzieci czy to w domowe czy krytych miejscach zabaw trwaka 2-3 godziny. Jedzenie jest zawsze jako glowny posilek w ustalonym czasie, na deser lody, jakies ciasteczka a tortu akurat u nas nigdy nie konsumujemy dzieci dostaja w torebkach z drobnymi upominkami co zawsze jest standardem. Synowi robie w ogrodzie bo on urodzil sie pod koniec lipca i pogoda zawsze dopisala mam nadzieje, ze w tym roku tez tak bedzie. Rodzice zostawiaja dzieci albo zostaja zalezy od nich, nie narzucam. Do jedzenia podaje pizze w malych kawalkach, chicken nuggets, fish fingers, kanapki, frytki a potem deser najczesciej lody. Corka z konca listopada no i juz 9-latka wiec urodziny miala w kregielni, w pizza hut, w kinie, na plywalni i pumper party. Syn bedzie mial 5 lat i jak na razie nasz ogrod i mnostwo kolegow mu pasuje.
    • jagabaga92 potwierdzenie przybycia 30.05.12, 11:37
      W ubiegłym roku organizowałam takie przyjęcie dla swojego dziecka. Na zaproszeniach poprosiłam o potwierdzenie (do jakiegoś tam dnia) przybycia zaproszonego dziecka. Podałam nr telefonu. I co się okazało? Że rodzice, których dziecko nie miało przyjść uznali, że o nieobecności nie trzeba informować (...wszak prosiłam o potwierdzenie przybycia...uncertain). Ale jak poprosić o poinformowanie o nieobecności?? Jak dla mnie jasnym i kulturalnym jest poinformowanie rodzica-organizatora, że dane dziecko nie przyjdzie. Część rodziców zleciła swojemu ustne potwierdzenie obecności mojemu dziecku.
      Nie ukrywam, że byłam niemile zaskoczona takim podejściem osób dorosłych... Dlatego bezosobowo apeluję: Więcej kultury i szacunku dla innych!!!!
      • tagliatele Re: potwierdzenie przybycia 30.05.12, 14:23
        Dla mnie też oczywiste jest, że potwierdza się tylko obecność, a brak informacji oznacza rezygnację z udziału w imprezie. W szczególności, gdy jasno o to prosisz na zaproszeniu...
        • jagabaga92 Re: potwierdzenie przybycia 30.05.12, 15:02
          A ja tam bym odpowiedziała, choćby smsem: Dziękujemy za zaproszenie,jednak moj syn/córka nie będzie mógł być na urodzinach X-a.
          Czy urodziny dziecka są gorsze od przyjęć weselnych, w których na prośbę potwierdzenia przybycia również praktykuje się odmowę? Przecież ktoś, kto organizuje, czeka na odpowiedź, żeby odpowiednio się przygotować lub zarezerwować odpowiednią ilość miejsc w lokalu, z czym wiąże się poniesienie przez niego kosztów.
          • tagliatele Re: potwierdzenie przybycia 30.05.12, 16:36
            Wesela nie urządzałam, ale prosząc o potwierdzenie przybycia naprawdę zakładam, że mój gość jest odpowiedzialny (wiem, kogo zapraszam) i jeśli nie potwierdzi, to nie przyjdzie. Podobnie ma się rzecz z urodzinami i dotąd zawsze tak było - kto nie potwierdził, nie przychodził. Obawiam się, że to jednak standard.
    • mama-ola Re: przyjęcie dla dzieci 30.05.12, 11:52
      Zaproszenia rozdaj z 2 tygodnie naprzód. Zaproś więcej dzieci, niż byś chciała, bo niektóre nie przyjdą np. z powodu choroby. (Ja zaprosiłam 12 dzieci, a przyszła 9; w przyszłym roku planuję zaprosić na wszelki wypadek 15).

      Talerze, sztućce itp. dla dzieci dałabym plastikowe. Łatwiej sprzątnąć.

      Na poczęstunek woda, soki, ciastka, chrupki i paluszki. Plus rzecz jasna tort. A dla rodziców dodatkowo kawa i herbata. (Ja miałam jeszcze ognisko: kiełbasa, musztarda, keczup, chleb. Jeśli możesz zrobić, to polecam ognisko, ew. grill).

      Warto mieć serwetki, chusteczki higieniczne i mokre chusteczki dla niemowląt.

      U nas rodzice zostali. Miałam wątpliwości, czy to się da tak 3-4 godziny zabawiać nieznajomych rozmową, ale dało się bez problemu. Było sympatycznie, wspólne tematy się znalazły.
    • canuck_eh Re: przyjęcie dla dzieci 30.05.12, 14:41
      Nie kazdy moze byc przygptpwany ze po obiedzie przyjsc.Mialabym w zanadrzu np pizze >prosze mnie nie bic , ale zapytam czy w Polsce sa w sprzedazy takie male pizze jedna na dziecko - do lykniecia takie malutkie okragle - w Kanadzie sa rozne smaki i to sie sprawdza jako przekaska.
      Jak juz tutaj wspomniano - owoce, duzo napojow.
      Mozesz sie zastanowic czy nie zorganizowac tej imprezy pod jakims haslem i na zaproszeniu to zakomunikowac - np temat przewodni PIRACI czy cokolwiek innego na co teraz w szkole jest szal - wystroic ogrod /dom w ten sposob i dzieciaki sie moga troche w ten rzucik poprzebierac.W sklepie talerzyki, serwetki tez z tym tematem morzesz kupic i bedzie radocha.No i rozne zabawy z tym zwiazane.

      Miej tez wypozyczone jakies bajki - nawet jakas najnowsza zeby jak sie dzieciarnia troche zmeczy - posadzic pod koniec przy torcie przed tv i niech sobie poogladaja i sie troche wycisza przed pojsciem do domu.
      I koniecznie zaplanuj kilka roznych rzeczy zeby zmieniac bo dzieciakom wszystko szybko sie nudzi.Mysmy mieli kilka rzeczy przygotowane i tylko jedne urodziny mielismy takie ze wyk. jedna rzecz ale to tylko dlatego ze pokaz z cieklym azotem jaki maz zaserwowal bylo szalem i dzieciaki nie chcialy ogladac niczego wiecej tylko powtorki naciekawszych i nabardziej spektakularnych doswiadczen.
      Spoko poradzisz sobie.
      • matizka Re: przyjęcie dla dzieci 30.05.12, 15:04
        Podobno moje urodziny należą do najbardziej udanych w klasie, a robię je zawsze sama w swoim ogrodziesmile

        Jak dotychczas największym hitem było szukanie skarbów oraz lody na patyku plus swoboda.

        Jak w zeszłym roku córka dostała w prezencie takie dmuchane flamastry i wszystkie dzieciaki usiadły obok tarasu i zaczęły mi malować kamyki z "opaski" wokół domu to nie narzucałam swoich wymyślonych zabaw.

        Jak jeden z tatusiów został u nas na imprezie i jeszcze przywiózł młodsze dziecko, bo nie miał co ze sobą zrobić to zaowocowało to naszą kilkuletnią już przyjaźnią.

        Czyli morał taki, by też nie włożyć jakiegoś mega wysiłku w przygotowanie swojego planu bo trudniej nam wtedy być elastycznymismile
        • canuck_eh Re: przyjęcie dla dzieci 31.05.12, 07:18
          A bo to z tymi"dzieckami" tak jest.Staniesz na glowie i przygotujesz nie wiadomo co a ta Lobuzeria w najlepsze bedzie sie bawila kartonemsmile
          Ale w koncu to dla niech robimy i trza byc przygotowanym z aparatem i trzaskac zdjeciasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja