Awantura o lekcje historii

20.04.12, 23:09
Kto się przejmuje programem nauki historii - czy jest przeciwko zmianom czy też jest ich zwolennikiem - ciekawy tekst z Polityki:
tutaj
    • jakw Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 00:21
      Artykuł jest dość jednostronny i chyba miał za zadanie prezentować poglądy zwolenników. Przy czym mam wrażenie, że osoba pisząca ten tekst nie przeczytała podstawy programowej przedmiotu, o którym pisze , a w każdym razie nie przeczytała jej ze zrozumieniem. Podobne wątpliwości mam co do osób wypowiadających się w tekście - ale możliwe, że ich wypowiedzi zostały wyrwane z kontekstu pod z góry założone tezy.
      • olena.s Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 07:34
        Niewątpliwie autorka tekstu jest zwolenniczką reformy i dobrała rozmówców tak, by wyjaśniali dlaczego zmiana jest dobra.
        Być może ktoś znajdzie równie szeroki i merytoryczny tekst przeciwników zmian i też wklei linka?
        • jakw Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 11:20
          No, co do merytoryczności pani piszącej artykuł to mam całkiem sport wątpliwości.
          Taki np kawałek, zaraz na początku:
          "Ministerstwo proponuje tu osiem wątków tematycznych, z których nauczyciel wraz z uczniami wybierają cztery i przerabiają je w ciągu dwóch lat."
          Jest to po prostu nieprawda. Przedmiot jest podzielony na wątki tematyczne i epokowe i nauczyciel musi zrealizować 4 wybrane - może np zrealizować taki zestaw wątków: Starożytnośc, Średniowiecze, Nauka oraz Ojczysty Panteon i Ojczyste Spory. Ten ostatni wątek jest zalecany w każdym zestawie, choć kilka dni temu słyszałam przedstawiciela MENu tłumaczącego, że wątek ten nie musi znaleźć się w każdym podręczniku, bo jest "tylko zalecenie", a na zmiany w podręcznikach już za późno (nie bardzo wiem dlaczego - podręczniki będą potrzebne za rok z kawałkiem).
          W jaki sposób młodzi ludzie po takim zestawie ww wątków będą "rozumieli procesy historyczne, potrafili dostrzec w przeszłości korzenie współczesnych zjawisk" to nie wiem.
          Dalej wcale nie lepiej. Autorka przytoczyła szereg wypowiedzi różnych osób zajmujących się historią, ale w żaden sposób nie skonfrontowała tego z oficjalnymi dokumentami MENu nt nowej podstawy programowej. Chyba po prostu dostała zadanie napisania tekstu na temat, o którym ostatnio dużo się mówiło, to usiadła i napisała co wiedziała.
          • olena.s Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 11:30
            Och, nie mam zamiaru wdawać się w polemiki - podrzucam tylko tekst do lektury. Jeżeli ktoś zalinkuje tekst przeciwników zmian w nauczaniu historii , także przeczytam z pewnością.
            • jakw Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 12:26
              Czytałam parę ciekawych tekstów (i za, i przeciw) w papierowej "Rzeczpospolitej". Niestety, w tej chwili to już są chyba w płatnym archiwum. W każdym razie wydaje mi się, że były lepsze merytorycznie niż ten zlinkowany - po prostu bardziej odwoływały się do dokumentów MENu , a nie do stwierdzeń typu "historia jest nudna".
              Więc może na początek
              men.gov.pl/images/stories/pdf/Reforma/men_tom_4.pdf
              Rzecz, o którą toczy się afera jest od strony 60.
    • mama303 Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 08:38
      Mnie się planowane zmiany podobają. Zawsze uważałam że w nauce historii jest za mało historii współczesnej oraz nauka tego przedmiotu jest starsznie nudna podawane są suche fakty wraz w datami. Mało sie wiąże problemy, mało dyskutuje itd.
      • jakw Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 10:23
        Mi zasadniczo podoba się idea, że historia najnowsza będzie w I klasie szkoły ponadgimnazjalnej - przynajmniej będzie przerobiona. Co do reszty przedmiotu historia i społeczeństwo to mam, oględnie mówiąc, spore wątpliwości czy nie jest to po prostu strata czasu. Np. temat "działanie parlamentu I Rp na tle porównawczym" - otóż uczeń z gimnazjum nie wynosi jakiejś szczególnej wiedzy nt parlamentaryzmu innych krajów, ich kształtowania się itd - a jest to chyba dość istotny czynnik dla ułatwienia zrozumienia i zapamiętania jak to działało. W rezultacie albo uczeń niekoniecznie do końca rozumiejąc o co chodzi zakuje i wkrótce zapomni albo wogóle nie będzie się nauką przejmował (jeśli i nauczyciel zaprezentuje równie olewczy stosunek do tego przedmiotu, co jest możliwe - wszak nie będzie matury z tego przedmiotu).
        • morekac Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 09:56
          Mi zasadniczo podoba się idea, że historia najnowsza będzie w I klasie szkoły p
          > onadgimnazjalnej - przynajmniej będzie przerobiona.
          Córka we wtorek pisze egzamin po gimnazjum. Nie przerobili I wojny i teraz dziecię musi się samo douczyć.
    • wrzesniowamama07 Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 09:22
      ja też jestem za, skandalem jest praktyka polskiej szkoły, w której "dojeżdża się" czasem do 1939, a czasem do 1945 roku. Ale w zamian wojny punickie obcykane na blaszkę. Podoba mi się też pomysł wprowadzenia obowiązkowego bloku "patriotycznego", bo trudno mi sobie wyobrazić, żeby szkołę średnią opuszczał człowiek, który nie ma pojęcia o najnowszej historii Polski.
      • jakw Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 10:45
        Tyle że wg wypowiedzi przedstawicieli MEN, MEN nie jest w stanie zagwarantować występowania tego bloku patriotycznego w podręcznikach do tego przedmiotu.
        • verdana Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 13:34
          A musi się tłuc patriotyzm przez te 1,5 roku, o które idzie cała awantura? Przecież uczniowie to juz robili - dwa razy...
          • wrzesniowamama07 Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 14:14
            No mnie się jednak wydaje, że niekoniecznie robili... O ile w pierwszej klasie LO jestem spokojna, że dojadą - z nowym programem - do 1989 roku, to jednak warto wejść na wyższy poziom historycznych dywagacji, realizować jakieś projekty z historii Polski, zwłaszcza najnowszej, ale rzuconej też na poprzednie epoki. Ja sobie np nie wyobrażam, że nauczyciel wybiera tylko bloki typu gender, a olewa historię kraju.
            • joa66 Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 14:21
              Problemem nauki historii nie są dwa ostatnie lata szkoły średniej, tylko to co się dzieje na lekcjach historii w szkole podstawowej i gimnazjum, czyli przez 6 lat.
              • joa66 Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 14:32
                I jeszcze jedno. W tej chwili matura z historii jest uważana za najtrudniejszą ( w porównaniu do innych przedmiotów). W konsekwencji jeżeli uczeń może wybrac np geografię (bo jest akceptowana na wybranym przez niego kierunku studiów) zamiast historii, wybiera geografię, bo dostanie więcej punktów. A potem wielkie zdziwienie, że dramatycznie spada lista uczniów zdających na maturze historię. Ba, nawet wiele wydziałów historii nie wymaga matury z historii...

                W świetke tego dyskusje na temat tego czy uczeń z klasy mat fiz będzie miał 2 czy 4 godziny historii w tygodniu w ciągu ostatnich dwu ( i ile bdzie tam patriotyzmu) lat wydaje się śmieszne.
                • jakw Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 15:43
                  joa66 napisała:
                  > W świetke tego dyskusje na temat tego czy uczeń z klasy mat fiz będzie miał 2
                  > czy 4 godziny historii w tygodniu
                  Sorry, ale jest to różnica. Bo uczeń i tak będzie miał te 2 godziny w II i III klasie (względnie 3 w II i 1 w III), więc jest kwestia czy uczeń coś sensownego z tych godzin wyniesie czy po prostu będzie marnował czas przez 2 godziny w tygodniu x 10 m-cy x 2 lata.
                  • joa66 Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 16:37
                    Nie rozsmieszj mniesmile Uczniowie od lat marnują wiele godzin w szkole i wynika to przede wszystkim z pracy nauczycieli, przeładowanych programów, a ostatnio z testomanii.

                    A to zostanie im w głowach z historii wynika z pracy nauczycieli przez wczesniejsze 7 lat nauki historii plus 2 lata w zakresie dostosowanym do profilu.
                    • jakw Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 21:09
                      joa66 napisała:
                      > A to zostanie im w głowach z historii wynika z pracy nauczycieli przez wczesnie
                      > jsze 7 lat nauki historii plus 2 lata w zakresie dostosowanym do profilu.
                      Co innego zostaje w głowie gdy ma się lat 11, co innego gdy ma się lat 14, a co innego gdy ma się lat 18 - bo taki człowiek ma już inne doświadczenia życiowe, czym innym się interesuje i o czym innym ma ochotę dyskutować.
                      • joa66 Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 21:17
                        Tak. Kiedy ma się 18 lat najwyższa pora, żeby zacząć uczyc problemowo i przekrojowo, a nie tylko chronologicznie i od początku.
                        • jakw Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 21:48
                          joa66 napisała:

                          > Tak. Kiedy ma się 18 lat najwyższa pora, żeby zacząć uczyc problemowo i przekro
                          > jowo, a nie tylko chronologicznie i od początku.
                          Jak będzie wybrany wątek tematyczny przechodzący przez wszystkie epoki to i tak będzie chronologicznie - założysz się? wink
                          Z kolei wątki epokowe są imho wogóle mało sensowne - zwłaszcza jeśli nie będą robione w miarę chronologicznie. Np. nagle wpadamy sobie w XIX wiek i omawiamy wszystkie zagadnienia przewidziane w programie - a to polityka Europy wobec Chin i Japonii i znaczenie odkrycia tych kultur dla cywilizacji europejskiej , kolonializm, kultura masowa XIX w oraz prasa, reklama i fotografia, miłość romantyczna, emancypacja, fascynacja postępem (chyba "Titanica" obejrzą wink) ,darwinizm, psychoanaliza, mit "szlachetnego dzikusa" (lektura dodatkowa to zapewne "Winnetou" wink, kapitalizm, marksizm, rewolucja społeczno-polityczna, ruch anarchistyczny, Napoleon, koncepcje tworzenia ładu światowego, a na koniec insurekcje , realizm i powstania. A potem i tak człowiek nie będzie kojarzył skąd się wzięła Belgia wink
                • mama303 Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 16:25
                  joa66 napisała:

                  > I jeszcze jedno. W tej chwili matura z historii jest uważana za najtrudniejszą
                  > ( w porównaniu do innych przedmiotów). W konsekwencji jeżeli uczeń może wybrac
                  > np geografię (bo jest akceptowana na wybranym przez niego kierunku studiów) zam
                  > iast historii, wybiera geografię, bo dostanie więcej punktów.

                  To dobrze, niech historie wybiera ten kto sie naprawde nia interesuje.
                  • verdana Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 16:40
                    A tzw. decydenci zamiast biadać nad tym, ze nikt nie wybiera historii na maturze, spróbowali by ją zdać. Ja sie nie podejmuję w obecnych warunkach.
                    • joa66 Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 16:53
                      Nie strasz ! smile
                    • morekac Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 09:53
                      To matura z historii jest taka trudna? ?Nie strasz mnie - bo dziecko właśnie stwierdziło, że właściwie mogłaby zdawać z tego. A jeśli pójdzie do szkoły z roszerzoną historią - to zapewne będzie musiała ją zdawać.
                      • joa66 Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 10:17
                        Nie wiem czy jej trudnośc polega na trudności w sensie merytorycznym czy bezsensownego klucza. Ale od lat mówi się, że w porównaniu do innych przedmiotów stawia o wiele wyższe wymagania. Sama zauważyłam na czym polega "wybór" tematów na poziomie rozszerzonym: oba tematy dotyczą tej samej epoki tylko innego zagadnienia, albo innej epoki , ale tego samego zagadnienia.

                        Nic dziwnego, ze coraz mniej osób wybiera historię na maturze. Paradoksalnie uczeń, który wybierze studia historyczne bez matury z historii , tej historii i tak się nauczy. Ale uczniowie, którzy chcą studiowac prawo, psychologię, itd i lubią historię, nie sięgną po nią na maturze (ergo nie będą się jej uczyć dokładnie) nawet jeżeli ja lubią, bo po co ryzykować 10% punktów? A oni do historii już nie wrócą.


                        Nie słyszałam, żeby ktoś z tym coś robił, protestował, nawet wydziały historii, które z tego powodu przyjmują maturzystów bez matury z tego przedmiotu. A trudnośc matury z historii nie jest wymysłem zestresowanych uczniów, tylko opinią specjalistów.

                        No i kolejna sprawa - jeżeli nauczyciel pyta w Muzeum Powstania Warszawskiego czy w czasie powstanie ucierpiał Pałac Kultury, to co za różnica jaki jest program? A takich nauczycieli jest wielu.
                        • morekac Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 10:58
                          No i kolejna sprawa - jeżeli nauczyciel pyta w Muzeum Powstania Warszawskiego czy w czasie powstanie ucierpiał Pałac Kultury, to co za różnica jaki jest program?

                          Otóż to...
                        • jakw Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 21:53
                          joa66 napisała:

                          > No i kolejna sprawa - jeżeli nauczyciel pyta w Muzeum Powstania Warszawskiego c
                          > zy w czasie powstanie ucierpiał Pałac Kultury, to co za różnica jaki jest progr
                          > am? A takich nauczycieli jest wielu.
                          Czepiasz się - to tylko kwestia chronologii wink. Btw Zamek Królewski jest młodszy niż PKiN...
                          • joa66 Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 22:08
                            Ok. Nie przekonamy sięsmile Ja uważam, że nowy program to wspaniałe narzędzie dla dobrych nauczycieli, a uczniom złych nauczycieli i tak nic w tej kwestii nie pomoże.

                            Btw Zamek Królewski jest młods
                            > zy niż PKiN
                            ...


                            No i..??? bo nie wiem jaki to ma związek?
                        • verdana Re: Awantura o lekcje historii 22.04.12, 22:20
                          Trudność polega na a. bezsensownym kluczu, b. tematyce wypracowań. Części z nich nie da się napisać, znając perfekcyjnie program szkolny - bo w podręczniku na ten temat jest parę zdań. W dodatku problematylka jest podobna - czasem jest to historia gospodarcza, czy społeczna, której w szkole się niemal nie omawia - a oba tematy dotyczą tej samej dziedziny. Tak być nie powinno. c. Nie wiadomo, z których podręczników jest matura - a na rynku podreczników są dziesiątki. Kazdy ma tematy, nie poruszane w innych. d. Na maturze bywają fotografie, na ktorych trzeba rozpoznać twarze - na przykład przedwojennego gabinetu (nie całego, na szczęście). Wybaczcie, ale umiejętność rozpoznania z twarzy Witosa nie musi być obowiązujacym kanonem.
                  • joa66 Re: Awantura o lekcje historii 21.04.12, 16:41
                    To dobrze, niech historie wybiera ten kto sie naprawde nia interesuje

                    Chyba nie zrozumiałaś. Kandydaci na historię nie muszą zdawać historii na maturze.

                    A ci co wybierają np geografię pasjonują się geografia Twoim zdaniem? smile Nie, często jest to po prostu pragmatyczna decyzja: jeżeli wkładając w coś tyle samo pracy możesz mieć odpowiednio 60% i 80% pkt decydujących o przyjęciu na uczelnie , to co wybierasz?
                    • azjaodkuchni Re: Awantura o lekcje historii 25.04.12, 16:10
                      A mnie najbardziej martwi to, że zanim moje dziecko do matury dotrze to jeszcze polska oświata ze cztery reformy zaliczy każdą bardzo ważną , konieczną sad
                      --
                      azjaodkuchni.blogspot.com/
    • volta2 Re: Awantura o lekcje historii 26.04.12, 10:35
      teks w polityce przeczytałam wczoraj i bardzo mi się nie podobał.
      jakiś taki tendencyjny, autor sam niezainteresowany tematem i bez wystarczającej wiedzy/praktyki na tematy szkolne.

      co do samej reformy
      założenie, że dzieli się ją na etapy i nie wraca - w zasadzie niezłe, bo każdy zna ten mechanizm, że czasu nie starcza na historię najnowszą, a matura za pasem.

      ale te 4 bloki/wątki do wyboru z 8 to jakaś masakryczna pomyłka.
      i jak to zgrać na maturze, tak by ten co miał gender i ten co gendera nie miał w ogóle - przeszedł egzamin pomyślnie, to nie wiem.
      a to chyba już nie te czasy, że nauczyciel sam układał zestawy pytań?
      • menodo Re: Awantura o lekcje historii 26.04.12, 11:06
        " ale te 4 bloki/wątki do wyboru z 8 to jakaś masakryczna pomyłka.
        > i jak to zgrać na maturze, tak by ten co miał gender i ten co gendera nie miał
        > w ogóle - przeszedł egzamin pomyślnie, to nie wiem.
        > a to chyba już nie te czasy, że nauczyciel sam układał zestawy pytań?"

        Ale przecież ta cała awantura i te głodówki dotyczą klas i dzieci, które matury z historii zdawać nie będą. Co więcej - które w przeważającej liczbie historii nie znoszą, bo zostały umordowane kuciem na pamięć kalendarium wydarzeń, które mają głęboko w tyle.

        Osoby rozszerzające historię będą miały jej znacznie więcej niż obecni maturzyści i tam nie będzie żadnych bloków typu gender czy coś tam.
        Jako matka dziecka, które za tydzień zdaje maturę - ideę tej reformy popieram całym sercem, chociaż przypuszczam, że z jej realizacją będzie taj jak to w polskiej szkole: zależy na kogo się trafi.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja