jagnaborynowa
27.04.12, 12:09
Moja prawie dziewięcioletnia córka bardzo niewyraźnie mówi. Często wręcz nie możemy jej zrozumieć, "zjada" niektóre głoski, skraca słowa, np. "cie co?" - tzn. wiecie, co?, "mo" - mamo, "to" - tato. Od przedszkola chodzi do logopedy, ale nic to nie pomaga... Już pomijam fakt, że nie wymawia "r" i ma duże problemy ze sformułowaniem dłuższego zdania. Aha, zaczęła bardzo późno mówić, bo pierwsze słowa dopiero w wieku prawie dwóch lat... Jak walczyć z tym bełkotem? Nas z mężem dotyka ten fakt jeszcze bardziej, bo obydwoje z wykształcenia jesteśmy filologami.