Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy!

30.04.12, 21:55
Nie wiem, czy jeszcze myślę racjonalnie, czy zaczynam popadać w histerię...
Moja córka właściwie potrafi czytać. Składa litery w słowa, ze 4 czy 5 częstszych sylab rozpoznaje już bez odczytywania... Właściwie potrafi przeczytać dłuższy tekst, ale robi to okropnie powoli...
Jest to dla niej tak żmudna i nudna praca, że ją odstrasza. Jeśli zdanie, które czyta, jest bardziej złożone, to gubi się i nie rozumie, co przeczytała. W sumie trudno, żeby tak nie było, skoro odcyfrowuje takie dłuższe zdanie przez naprawdę dłuższą chwilę i nie raz musi się poprawiać, wracać...
Martwi mnie to, że na takim samym etapie tkwi już od dłuższego czasu. Przez mijający rok szkolny ruszyła może odrobinę z tempem. Chodzi do pierwszej klasy, gdzie poszła jako 6-latka. Litery zna odkąd skończyła 4 lata. Składa je w słowa odkąd skończyła jakieś 5 lat. Ze słuchu robi to perfekcyjnie, z "odczytu" - powooooli...
Nauczycielka w szkole ocenia ją bardzo dobrze, więc sądzę, że nie odstaje zanadto od grupy, ale ja, znając córkę dłużej wink, wiedząc, jak powolne robi kroki w tej materii, zaczynam się obawiać, ze ma z tym jakiś problem! Jeszcze nic nigdy - od skomplikowanych jak na jej wiek obliczeń matematycznych po jazdę na łyżwach, rolkach i rowerze - nie sprawiało jej tyle kłopotu...
    • olena.s Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 30.04.12, 22:26
      A czy nie powinnaś tym porozmawiać z nauczycielka dziecka przede wszystkim? Ona widzi pozostałych uczniów, obserwuje pracę twojego na tle rówieśników... Sprawdź, jak ona skomentuje twoje obawy...
      I polecam elementarz do sylabowej nauki czytania.
      • per-vers Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 30.04.12, 22:45
        Trochę o tym wspomniałam w swoim poście: nauczycielka nie widzi problemu, córka jest na podobnym poziomie co pozostali. Tylko, że może inaczej, gdy dziecko zetknęło się z literami we wrześniu i teraz czyta powoli, a inaczej, gdy te litery zna i składa biegle ze słuchu od prawie 3 lat..
        • yula Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 30.04.12, 23:57
          to może żeby ją zachęcić i potrenować dawaj jej nie długie skomplikowane zdania, a krótkie, np komiksy smile Mój znał wszystkie literki w wieku 3 lat, płynnie nauczył sie czytać w 5 lat i co z tego skoro do książek zabrał sie dopiero teraz 9-lat smile Wcześniej gubił sie w śledzeniu tekstu, dłuższych zdaniach, ale komiksy połykał smile W drugiej klasie komiksa Giganta czytał w godzinę.
        • olena.s Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 01.05.12, 08:01
          No ale przecież ty za to nie masz pojęcia, jak uczyły się i co umiały pozostałe dzieci rok czy dwa lata temu...
          Bo jest taka możliwość, że zwyczajnie za dużo oczekujesz - jak ja.
          Wyjaśniam: należę do osób, które nauczyły sie gładko czytać jeszcze przed pójściem do szkoły. W związku z tym oczekiwałam, że i moje dziecko nauczy się czytać po polsku bez kłopotów i szybko. A szło cięęężko. Dopiero po miesiącach koszmaru dotarło do mnie, że winna może być moja skleroza (nie mam pojęcia, czy nauczyłam się gładko czytać jako pięcio-, sześcio- czy siedmiolatka? Więc może zwyczajnie wyśrubowałam standardy?) Fakt, ja uczyłam się czytać z szyldów, których tu nie ma..
          W dodatku gdzieś tam znalazłam informację, że dzieci biegle i słabo czytające w pierwszej czy drugiej klasie w zasadzie wyrównują poziomy w okolicy 10-11 lat. Wzięłam na wstrzymanie. Na spokój. Zmniejszyłam nacisk. Zaczęłam czytać na zmianę z dzieckiem - ja jedno zdanie, ono drugie. Ja trudniejsze słowa w zdaniu, ono łatwiejsze. Trudne teksty czytałam na głos dla przyjemności, tyle, że ciągnęłam palcem po druku. Ćwiczenia szkolne i quasi szkolne też robiłam, ale z mniejszym naciskiem i o wiele mniejszym obustronnym stresem.
          Dziś dziecko lat 9 czyta po polsku biegle. Nie wiem, czy zadziałała zmiana polityki, czy po prostu dziecko dojrzało z czasem.
          • fogito Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 01.05.12, 08:27
            Proponuję zakupić "Kocham czytać" J. Cieszyńskiej i poćwiczyć czytanie sylabami. W ten sposób można czytać szybciej wyrazy nie skupiając się na poszczególnych literkach.
            www.edukacyjna.pl/ksiazka.php?id=11353&PHPSESSID=20c464bc1cdb7d0
    • mama303 Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 01.05.12, 08:25
      Jak z czytaniem po cichu? Moja córka miała tez problemy i nadal nie czyta rewelacyjnie głośno /III kl/. Za to po cichu całkiem sprawnie i z pełnym zrozumieniem.
    • tijgertje Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 01.05.12, 09:52
      Moj w tej chwili 8-latek, rozpoczynajacy nauke czytania w wieku 6 lat tez czyta bardzo wolno. Na poczatku mial z nauka czytania ogromne problemy. Rozumienie tekstu rowniez lezalo i kwiczalo, bo na koncu zdania nie pamietal jego poczatku, za bardzo koncentrowal sie na pojedynczych slowach. U niego pomogly 2 rzeczy. Od jego terapetki SI wiemy, ze ma zaburzony odbior bodzcow wzrokowych, stad czytanie np przy stoliku jest dla niego katorga. On musi byc w ruchu. Zaczal czytac, jak wsiadl z ksiazka na koniasmile W domu cwiczyl na hustawce, zawsze bierze ksiazke do samochodu. w zrozumieniu tekstu pomoglo czytanie krotkich zdan i powtarzanie pelnego zdania. Tak robilismy w sumie tylko kilka tygodni, szybko zalapal i zaczal lepiej sledzic to co czyta. Rezultaty? Mlody jest wolno czytajacy tak jak ja. Widocznie taka naturawink Mimo, ze przeczytalam stosy ksiazek, pewnych rzeczy nie jestem w stanie przeskoczyc i nadal wolno pisze i czytam. w niczym mi to szczegolnie nie przeszkadza (no, moze na klasowkach tylko ciezko bylo). z nauczycielka mlodego mialam kiedys cieakwa dyskusje. Ona twierdzila, ze mlody musi zwiekszyc tempo i niekoniecznie musi wszystko od razu dokladnie rozumiec. Na testach maja zawsze czytanie nie powiazanych ze soba slow i ocenia sie czysto techniczna umiejetnosc szybkiego czytania. Mlody lezy i kwiczy (chyba, ze siedzi na hustawce, to czyta 3 razy szybciej) . Za to tak jak ja, w porownaniu do rowiesnikow czyta duzo trudniejsze teksty i zorumienie czytanych tresci na testach wychodzi mu srednio 3 lata do przodu. nauczycielka twierdzila, ze szybkie czytanie jest niezbedne. Ja uwazam, ze wazniejsze jest rozumienie tekstu, bo nawet czytajac wolno, jestem go w stanie zapamietac po jednokrotnym przeczytaniu, nie musze czytac po 3-5 razy, tak jak innismile Rozmawialam ostatnio z mlodym, okazalo sie, ze podobnie jak ja czytajac, wyobraza sobie to co czyta, tak jakby ogladal film. jestesmy wzrokowcami i taki sposob pomaga sledzic akcje ksiazki. Komiksy dla mlodego okazaly sie swietna pomoca, ilustracje wspomagaly rozumienie tresci, choc z niektorymi nie bylo mu latwo ze wzgledu na inny rodzaj czcionki.
      • fogito Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 01.05.12, 10:46
        tijgertje napisała:

        > Rozmawialam ostatnio z mlodym, okaz
        > alo sie, ze podobnie jak ja czytajac, wyobraza sobie to co czyta, tak jakby og
        > ladal film. jestesmy wzrokowcami i taki sposob pomaga sledzic akcje ksiazki.

        A czy to nie jest automatyczne u wszystkich takie wyobrazanie akcji? Ja też wyobrażam sobie czytając i myślałam, że to powszechne i oczywiste.
        • per-vers Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 01.05.12, 11:34
          Mała po cichu nie umie czytać wcale. Co więcej gdy ma przeczytać coś na głos, to najpierw czyta to szeptem, a potem powtarza głośno. W ogóle nie umie czytać "w głowie". O tyle to rozumiem, że sama jako dziecko przez długi czas czytałam sobie szeptem, a że byłam książkowym molem, robiłam to wszędzie - np. w autobusach budząc powszechnie uśmiechy smile
          Możliwe, że wymagam zbyt wiele, zwłaszcza, ze i u mnie i u męża w rodzinie wszyscy uczyli się szybko czytać... Ja miałam 5 lat, mój brat 4, mąż 5 itd itp... Wszyscy uczyliśmy się czytać sami, "nie wiadomo skąd" i niemal od razu płynnie...
          O sytuacji w klasie wiem o tyle dużo, że znam połowę tych dzieci i ich rodziców,po prostu wiem kiedy niektóre z nich zaczynały się uczyć czytać, stykały z literami itp. Przeważająca większość zaczęła się uczyć liter i czytania dopiero w szkole, czyli od września.
          U córki problem jest też z zainteresowaniem czytaniem, ja łączę to z trudnościami technicznymi, ona uwielbia, gdy się jej czyta, ale sama rusza teksty niechętnie. Uwielbia komiksy! Ale gdy ktoś jej je czyta... Nie motywuje jej nawet najciekawsza fabuła, książki czy komiksy, które czytane przez kogoś ją wciągają i fascynują...
          Gdy z nią o tym rozmawiałam, mówiła, że nie sprawia jej przyjemności samodzielne czytanie, nie wciąga jej tak, jak czyjeś na głos, mówi, że mniej rozumie i się męczy...
          Może powinnam ją gdzieś zdiagnozować?
          • berdebul Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 01.05.12, 11:58
            Zawsze warto pokazać dziecko specjaliście. smile
            A próbowałaś włączać audiobooka i jednocześnie dać dziecku książkę do rąk, niech śledzi tekst?
            I oczywiście kluczowe pytanie - wszystko w porządku ze wzrokiem?

        • mamusia1999 Re: Problem? z czytaniem u 7 latki?! Pomocy! 02.05.12, 10:32
          sek pewnie w tym na ile dokladnie sobie wyobrazamy. pewnie, ze po przeczytaniu fragmentu jakos to w czlowieku pracuje i z nastepnym fragmentem ruszamy z obrazem w glowie, uzupelniajac go "on the fly" o wazne elementy.
          no ale jakby sobie wyobrazac na biezaco wszystkie mniej i bardziej wazne szczegoly to tempo jednak spada. dzieci ze slaba koncentracja, to dzieci, ktore nie filtruja waznego od niewaznego, rozdrabniaja sie w szczegolach. no np. moj czytajac fragment zabojstwa rodzicow Harryego P. rozmysla nad nakryciem glowy Voldemorta (no bo wczesniej pojawiajacy sie Dumbledore ma ta szpiczasta czapke), choc ono wdanym momencie nie ma nic do rzeczy.

          do autorki: wiem to na pewno, ze jest to zjawisko powszechne. czytanie na glos ze zrozumieniem to najwyzsza szkola jazdy. ale na zasadzie sprzezenia zwrotnego zrozumienie bardzo podkreca tempo czytania bo antycypacja gladko wtedy idzie, bo intonacja sie zgadza.
          pomalutku, pomalutku....
          wszystko wymaga dluzszej praktyki. w czytaniu musi sie zgrac ruch galek ocznych (w okreslonym rtymie) artykulacja i dekodowanie znaczen. sporo tego. twoja corka miala opanowany start (literki w slowo), ale start to nie to samo co bieg dlugodystansowy.
          zeby odczytac slowo musi zatrzymac na nim wzrok, zeby przecyztac zdanie: zatrzymac, przesunac, znowu zatrzymac, przesunac itd. zeby gladko przeczytac musi sie to odbywac w jednostajnym rytmie.
          dla przyjemnosci i zrozumienia niech czyta po cichu, na glos tylko troszke, np. z toba na zmiane jak wspominano wyzej. ponoc bardzo ulatwiaja czytanie czarno-biale teksty bez ilustracji: ani wzrok ani mysli nie odplywaja na bok.
Pełna wersja