klasa integracyjna

09.05.12, 09:20
Przenoszę córkę z jednej szkoły podstawowej do drugiej z powodu zmiany miejsca zamieszkania. Obecnie chodzi do 1 klasy, do której poszła jako 6-latka i jest to klasa z samymi 6-latkami (obecnie pewnie już 7-latkami wink). Przenoszę ją do klasy drugiej do innej szkoły i jest to klasa integracyjna. Co prawda zachwalano mi inna klasę drugą - klasę 'nauczycielską', stworzoną specjalnie dla pewnych dzieci (nauczycielskich) z konkretną wychowawczynią (niby najlepszą). Co prawda jestem nauczycielem, ale pewnego rodzaju snobizmu nie lubię. Moja córa więc będzie chodzić do tej klasy integracyjnej i będzie 18 uczennicą. Jako matka, uważam, że właśnie tam będzie pasować.

Czego się spodziewać po takiej klasie?Czy są różnice w prowadzeniu lekcji? Wiem, że jest tam nauczyciel wspomagający. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
    • majowadusza Re: klasa integracyjna 09.05.12, 11:44
      Szczerze mówiąc, ja swojej córki nie posłałam do klasy integracyjnej z obawy, iż sa tam dzieci z dysfunkcjami. Obawiałam się, ze dzieci bez dysfunkcji jak moja córka mogą ucierpieć. Z prostego powodu - uwaga nauczycieli będzie skoncetrowana na dzieciach z potrzebami.


      Ale za rok od września mój syn z zaburzeniami koncentracji pójdzie do integracyjnej klasy
      • joanna669 Re: klasa integracyjna 09.05.12, 15:01
        Zaburzenia uwagi same w sobie nie są powodem przyjęcia do klasy integracyjnej. Do takich klas przyjmowane są dzieci z orzeczeniami i dzieci bardzo dojrzałe emocjonalnie w celu pomocy dzieciom słabszym. Dzieci z ADD i ADHD nie są przyjmowane do takich klas, chyba że występują one z poważniejszymi zaburzeniami.
        • mamalgosia Re: klasa integracyjna 09.05.12, 20:07
          Oczywiście, że są przyjmowane. Wystarczy, że rodzic nie przedstawi zaświadczenia
          • joanna669 Re: klasa integracyjna 10.05.12, 19:01
            U nas w szkole z kandydatami do klasy integracyjnej przeprowadza się spotkanie. Na takim spotkaniu obserwuje psycholog, pedagog. Jeśli dziecko ma ADHD nie da się tego ukryć, jak reaguje na nowe bodźce.
    • yula Re: klasa integracyjna 09.05.12, 11:47
      Nikt ci nie powie jak będzie w waszej klasie, wszystko zależy od pedagogów. Do pomagania dzieciom integracyjnym jest nauczyciel wspomagający. Program nauczania powinien być taki sam jak w zwykłej klasie. Poziom zależy od nauczycieli.
      • yazaman Re: klasa integracyjna 09.05.12, 13:03
        "Klasa nauczycielska" - hihi
        Sama w LO trafiłam do takiej klasy, 'wysoce wyselekcjonowanej', dzieci nauczycieli plus trochę dołożonych dzieciaków z tzw porządnych rodzin (do tej grupy mnie 'wrzucono' wink.
        Po 2 miesiącach mieliśmy już rekord szkoły (od początków istnienia szkoły) w ilości ocen niedostatecznych! Okazało się, że spora ilość tych nauczycielskich dzieciaków miała duże problemy z nauką, najwyraźniej przez podstawówkę szły na tzw opinii (nie generalizuję oczywiście, że tak jest zawsze, w naszej klasie tak było). A dzieciaki z 'porządnych rodzin' też dostały jakiegoś nagłego syndromu pokazania, że szkołę mają w gdzieś smile
        Po 1 klasie odpadło 8 osób!
        To tyle wspomnień starych dobrych czasów.
        Obecnie moje dziecko chodzi do kl integracyjnej, jest dzieckiem zdrowym, bez orzeczenia. Dziećmi z orzeczeniami zajmuje się 'druga pani', klasa realizuje standardowy program.
        W klasie dziecka jest 2 dzieci z opóźnieniem rozwoju i jeden chłopiec na wózku - ich niepełnosprawność w żaden sposób nie wpływa na przebieg lekcji. W równoległej klasie jest uczeń z adhd i wiem, że rodzicie się bardzo skarżą że całkowicie uniemożliwia prowadzenie zajęć. W tej klasie jest tylko 10 dzieci, 4 przepisała się w miarę wolnych miejsc do 'naszej' klasy już na początku 1 klasy, 3 zmieniła szkołę. W szkole są 2 klasy równoległe, obie integracyjne, nie ma możliwości wyboru klasy nieintegracyjnej. Pewnie odezwie się jakaś emama, że cóż winne dziecko z adhd i jak można z jego powodu przepisywać swoje dziecko do innej klasy czy nawet szkoły. No cóż - każdy ma swoje zdanie na ten temat, w zależności od 'strony' po której się znalazł. Ja na szczęście takich dylematów nie miałam.
        • grave_digger Re: klasa integracyjna 09.05.12, 13:38
          no właśnie - nauczycielska.
          w tej klasie, swoje córki mają moje koleżanki z pracy i sąsiadka (też nauczycielka) z klatki. sam ton jaki mówiła o tej wyselekcjonowanej klasie trochę mnie zniechęcił, bo ja nie jestem standardową nauczycielką.
          11 lat pracy mojej w szkole, w gimnazjum, więc wiem dokładnie kim są dzieci z adhd. obecnie mam tak fajnych 'adhadowców', że nie sposób ich nie lubić. moja rola polega głównie na uspokajaniu ich 'zszarganych' emocji. udaje mi się, bo uwielbiam tę pracę. jak i wszystkim moich uczniów bez szczególnych wyjątków. więc nie boję się takich uczniów i zdaję sobie sprawę, że może się taki uczeń w tej klasie zdarzyć. może właśnie tylko tacy.

          ale życie nie polega na 'wyselekcjonowaniu'. a moją córkę może przytłoczyć taki sposób życia, wyścig szczurów. wolę uczyć ją innych standardów. chcę ją nauczyć być tolerancyjną i szczęśliwą. czas pokaże jak to się wszystko potoczy.
    • mw144 Re: klasa integracyjna 09.05.12, 13:14
      Poziom nauczania jest taki sam, tylko dzieciaki są z reguły fajniejsze i mają mądrzejszych rodziców, bo ci, co się bali, że chore dzieci zrobią krzywdę ich pociechom wysłali swoje dzieci do klas dla tzw. zdrowychtongue_out
      • lib Re: klasa integracyjna 09.05.12, 14:25
        Dzieci z dysfunkcjami są w każdej klasie. Ktoś widział klasę bez takich dzieci? Różnica między klasą zwykłą a integracyjną jest tylko taka, że w integracyjnej te dysfunkcje są zdiagnozowane i ktoś dzieciom pomaga. Ktoś taki może również wypatrzyć dysfunkcję u dziecka, które przyszło do takiej klasy bez orzeczenia. Mój syn chodzi do szkoły integracyjnej, jako ten zdrowy. I bardzo sobie to chwalę.
        • asiara74 Re: klasa integracyjna 09.05.12, 14:59
          Mój syn kończy 6 klasę. Był w przedszkolu integracyjnym i tak z rozpędu daliśmy go do klasy integracyjnej. Kierowałam sie głównie liczebnością tej klasy(19), wiedziałam że jeśli moje dziecko będzie chciało pracować to 3 dzieci z dysfunkcjami mu nie przeszkodzi. I tak też sie stało. Klasa jest co prawda średnia jeśli chodzi o poziom, wielu orłów tam nie ma.
          Bardziej zależy mi na dobrym poziomie w gimnazjum i tutaj postaram się go umieścić w "lepszej" klasie.
          Bardzo ważny jest nauczyciel prowadzący w 1-3 i tutaj zasięgnij języka.
    • zakletawmarmur Re: klasa integracyjna 09.05.12, 17:02
      Myśle, że wcale nie jest tak różowo, jak niektóre mamy opisują.
      Wiele zależy od:
      - ilości dzieci integracyjnych i ich problemów (jest różnica pomiędzy dwójka dzieci a 5 potrzebującą nieustannej uwagi)
      - pedagoga specjalnego (niektórzy utożsamiają swoją rolę jedynie z "bodyguardem" inni podchodzą do tego bardzo poważnie).

      Z tych wad, które trzeba brać pod uwagę... Może sie okazać, że dzieci integracyjne potrzebują dużo uwagi (swoją drogą w niektórych krajach w takich klasach każde dziecko integracyjne ma osobnego nauczyciela). Jeden nauczyciel wspomagający może mieć problem, żeby ogarnąć 4 dzieci. Nauczyciel przedniotu będzie nie raz musiał pomagać pedagogowi zamiast skupić się na zdrowych dzieciach. Tak piszę, bo ludziom się wydaje, że jeśli jest tylko 18 dzieci i 2 nauczycieli to musi być raj na ziemi i każde dziecko jest super przypilnowane.
      Zdrowych dzieci jest mniej wiec naturalnie nie dadzą rady przygotować w miarę samodzielnie np. akademi szkolnej w takim zakresie jak "normalne klasy". Dlatego też są w wielu sprawach wyręczni co odbija się na samodzielności. Trzeba być też przygotowanym na różne różności typu dojrzewający chłopak z upośledzeniem umysłowym, który dobiera się do dziewczynek albo masturbuje o kaloryfer. Pewnie nie jest to częsta sytuacja ale i takie kwiatki sie zdarzająsmile
      Co do prowadzenia lekcji, z dziećmi integracyjnymi jest taki problem, że część nauczycieli niewiele od nich wymaga. Mają papierek więc mają prawo np. przeszkadzać na lekcji, choć mozna by spacyfikowaćsmile Oczywiście, że odbije się to na calej klasie, szczególnie jeśli nie jest to sytuacja wyjątkowa. Znajma nauczycielka, która od wielu lat pracuje w takich klasach, mówi otwarcie- poziom nauczania jest niższy niż w zwykłych klasach.

      Plusy to przede wszystkim obycie z dziećmi niepełnosprawnymi, nauka empatii.

      Pomimo minusów rozważałam zapisanie 6 letniego dziecka do klasy integracyjnej. Jednak był już komplet 20 sztuk i trafiła do innej szkoły bez oddziałów integracyjnych.
      • hankam Re: klasa integracyjna 09.05.12, 17:57
        Wydawało mi się, że w klasach integracyjnych może być tylko dwójka dzieci z orzeczeniem.

        > Plusy to przede wszystkim obycie z dziećmi niepełnosprawnymi, nauka empatii.
        A to już wydaje mi się bardzo nie fair. Nie chciałabym służyć komuś do tego, żeby ktoś się oswoił przy mojej pomocy z "innością".
        Zresztą wcale nie jest powiedziane, że dzieci z orzeczeniami zintegrują się z resztą klasy. Spodziewam się, że jest sporo przypadków, kiedy są z tej klasy wykluczone.
        W liceum miałam w klasie dziewczynę po Heine (a może z porażeniem mózgowym?), starałyśmy się, zeby nie czuła się wykluczona. Boże, jak ona nas nienawidziła.
        • mamalgosia Re: klasa integracyjna 09.05.12, 20:08
          Na pewno nie. U mojego Młodszego (klasa I SP) z orzeczeniami jest 5 póki co, jeszcze kilkoro się stara
        • zakletawmarmur Re: klasa integracyjna 09.05.12, 20:23
          W klasie, do której miałam zapisać córkę, była piątka dzieci z orzeczeniem. Czyli maksymalna ilość dopuszczalna w przepisach. Dyrektor chciała zrobić dwie klasy i rozdzielić tą piątkę ale nie dostała zgody kuratorium. Szkoda, tym bardziej, że dwa przypadki są ciężkie...

          Nie chciałabym służyć komuś do tego, że
          > by ktoś się oswoił przy mojej pomocy z "innością".

          Można tak do tego podejść. IMO naturalnym jest, że ludzi przeraża i ciekawi to czego nie znają. Niepełnosprawność jest "innością" nawet nie dlatego, że jest zła ale dlatego, że nie czymś popularnym.

          Też mam na koncie kłopotliwą chorobę. Samo wspomnienie wywołuje strach u pewnej grupy ludzismile Nie czułabym się źle, gdybym pomogła komuś zrozumieć przez co przechodzą ludzie z podobnymi do moich doświadczeniami. Jeśli ktoś jest ciekawy to nie traktuje tego w kategoriach zamachu na moją osobę choć choroba to tylko mała czastka mnie i to w dodatku ta mniej ciekawąsmile

          > Zresztą wcale nie jest powiedziane, że dzieci z orzeczeniami zintegrują się z r
          > esztą klasy.

          Są różne zaburzenia. Część zaburzeń może utrudniać nawiązywanie znajomości (patrz ludzie ze spektrum autyzmu lub zaburzeniami natury psychicznej). Nie zgodzę się jednak, że wiele tych dzieci jest z klasy wykluczonych, to raczej pojedyńcze przypadki. Dzieci chętnie angażują się w opiekę, pomoc. To właśnie "poznanie", "świadomość" ułatwia ludziom akceptacje. Przyklad. W szkole z oddziałami integracyjnymi jest organizowana impreza. Przyjeżdzają dzieci z dwóch zwykłych okolicznych szkół. Niektóre po raz pierwszy widzą dziecko z zespołem Downa. Ich pierwszą reakcją są okrzyki "chińczyk, chińczyk". Dzieci ze szkół integracyjnych (szczególnie klas) takich rzeczy nie robią bo jest to dla nich norma. Są to ich koledzy z klasy, z którymi poznali się jako 7 letnie dzieci. Zresztą podobna sytuacja ma miejsce np. z mulatami i wszystkimi "przeciętnymi inaczej".
          • tokota Re: klasa integracyjna 10.05.12, 14:12
            dokładnie.
            I tak, autyzm - autyzmowi nie równy. Są autyści gdzie o tym zaburzeniu wiedzą tylko rodzice i są AUTYŚCI gdzie to zaburzenie jest naprawdę widoczne - i tutaj czasami dwójka nauczycieli nie pomoże jeśli takie dziecko nagle zacznie własną głową trzepać w ścianę. To jest oczywiście skrajny przykład.
            W takiej klasie 5 dzieci z zaburzeniami to może być zespół downa, spectrum autyzmu ( czyli naprawdę delikatne muśnięcia ) dziecko z wadą słuchu, ruchu, itp.
      • gemmavera Re: klasa integracyjna 10.05.12, 21:41
        zakletawmarmur napisała:

        > Co do prowadzenia lekcji, z dziećmi integracyjnymi jest taki problem, że część
        > nauczycieli niewiele od nich wymaga. Mają papierek więc mają prawo np. przeszka
        > dzać na lekcji, choć mozna by spacyfikowaćsmile Oczywiście, że odbije się to na c
        > alej klasie, szczególnie jeśli nie jest to sytuacja wyjątkowa. Znajma nauczycie
        > lka, która od wielu lat pracuje w takich klasach, mówi otwarcie- poziom nauczan
        > ia jest niższy niż w zwykłych klasach.
        >

        Problem leży zatem nie w dzieciach integracyjnych, ale w nauczycielach. tongue_out

        Po pierwsze, papierek nie jest zaświadczeniem pt. "dziecku wszystko wolno, bo ma dysfunkcję" - ja rozumiem, że czasem rodzice tak to próbują traktować, ale jeśli robią to nauczyciele, to już jest porażka i tacy nauczyciele nie nadają się do pracy w klasach integracyjnych.

        Po drugie, jeżeli dziecko nie ma w orzeczeniu wpisanego obniżenia wymagań, to nauczyciel powinien wymagać od dziecka ze specjalnymi potrzebami tego samego, co od całej reszty.
        Różnice między dzieckiem z orzeczeniem a "resztą" polegają na dostosowaniu metod pracy do specyfiki zaburzeń dziecka - ale nie treści nauczania, chyba że orzeczenie mówi inaczej.

        Mnie zawsze wkurza, jak ktoś pisze, że w klasach integracyjnych jest niski poziom, bo to obiegowa opinia, i niekoniecznie prawdziwa. I tak naprawdę jesli jakiś nauczyciel tak twierdzi, to wystawia opinię nie integracji w ogóle, ale konkretnej szkole, z której wyniósł takie doświadczenia. I sobie samemu.

        A w ogóle to teraz dążymy w stronę nauczania włączającego, a więc teoretycznie dziecko z każdym rodzajem zaburzeń/niepełnosprawności może trafić do zwykłej, masowej szkoły, gdzie nie ma żadnych nauczycieli wspomagających. To dopiero zabawa. ;P
        • yula Re: klasa integracyjna 10.05.12, 23:58
          > A w ogóle to teraz dążymy w stronę nauczania włączającego, a więc teoretycznie
          > dziecko z każdym rodzajem zaburzeń/niepełnosprawności może trafić do zwykłej, m
          > asowej szkoły, gdzie nie ma żadnych nauczycieli wspomagających. To dopiero zaba
          > wa. ;P
          Jestem za, jeżeli w razie potrzeby za tym dzieckiem pójdzie cień, który mu pomoże i to bez przebijania muru głową przez rodziców uncertain Bo to wszystko ładnie wygląda na papierze, w życiu już nie jest tak wesoło.
    • guderianka Re: klasa integracyjna 09.05.12, 20:16
      grave-nie wiem jak z perspektywy dziecka zdrowego.moja chodziła do takiej jak niepełnosprawna-byłam zadowolona do czasu az przeniosłam ją do zwykłej. poczułam że moje dziecko traktowano jako upośledzone umysłowo chyba bo miała ogromne braki (mimo świetnych ocen!), kilka tygodni trwało dogonienie nowej klasy-i to nie całkiem sie udało. Nadal, po 2 latach, ma braki w podstawach uncertain
      • grave_digger Re: klasa integracyjna 09.05.12, 20:54
        guder, twoja córa jest zdolna, a moja przeciętna. więc naukowcem nie zostanie wink może się okazać, że klasa jest akurat na jej możliwości zwłaszcza, że będzie tam z dziećmi o rok starszymi. zobaczymy jak to będzie.
        • guderianka Re: klasa integracyjna 10.05.12, 09:30
          Zdolna życiowo-w szkole wyniki ma przeciętne, cały wachlarz od 1 do 6. W tej szkole. W poprzedniej, w klasie integracyjnej same 4-5 , tak pięknie potrafiła okręcić wink

          Powiem tak-mając dziecko niepełnosprawne w stopniu umożliwiającym funkcjonowanie-nie dałabym do integracyjnej klasy. Starsza do gimnazjum pójdzie prawodopodobnie do zwykłej klasy.
          Mając zdrowe dziecko-empatyczne, dobre, pomocne-dałabym do integracyjnej. Planuję tak zrobić z Mlodszą, która z niepełnosprawnymi jest od zawsze, nie jest dla niej zdziwieniem wózek,kule, brak kończyny.
          • grave_digger Re: klasa integracyjna 10.05.12, 10:10
            no właśnie, moja córka z tych empatycznych, 'nadaje się' do klasy integracyjnej. a na pewno bardziej do tej niż do klasy wyselekcjonowanej nauczycielskiej. decyzja podjęta.
            • guderianka Re: klasa integracyjna 10.05.12, 16:31
              smile
    • kanna Może być różnie... 10.05.12, 19:32
      Klasa integracyjna ma szanse być rewelacyjną klasa (znam takie) przy mądrym doborze dzieci: 5 orzeczeniowych + reszta dzieci mocne rozwojowo, zrównoważone.

      Często jednak zdarza się odwrotnie - do dzieci orzeczeniowych dokooptowane są dzieci z problemami (acz bez orzeczeń). czasem za zgodą i wiedza szkoły, czasem bez jej wiedzy. czy robi sie klasa, gdzie dzieci problemowych jest 10, albo 12. Taka klasa to masakra, niezależnie od dwóch nauczycieli.
      • aga_sama Re: Może być różnie... 11.05.12, 00:36
        Ja mam dziecko z Aspergerem i motorem w dupie. podobno dostał się do klasy integracyjnej jako dziecko orzeczeniowe. Jak na swoją diagnozę funkcjonuje bardzo wysoko a ja ciągle myślę, czy zerówka integracyjna nie była pomyłką.
        Niestety klasy integracyjne przyciągają dzieci z problemami. W wielu takich oddziałach oprócz 5 dzieci niepełnosprawnych jest jeszcze 2-3 uczniów z opiniami z poradni (ADHD, dysleksja, nieharmonijny rozwój) i kilku kolejnych, którzy kwalifikują się do takiej opinii lub wręcz diagnozy lekarskiej. Rodzice wysyłają takie dzieci do klas integracyjnych, bo dwóch nauczycieli sobie poradzi, a do specjalistów nie pójdą, bo się wstydzą i zamiast 5 dzieci z problemami mamy 10.
        Część dyrektorów wie wcześniej, że dzieci mają konkretne problemy (poczta pantoflowa smile, ale mimo wszystko upycha je w klasach integracyjnych, nie wiem, licząc chyba na to, że rodzice dzieci orzeczeniowych z własnej kieszeni opłacą asystentów.
        To nie jest normalne środowisko i ja za taką klasę dziękuję. Sorry, ale integracja na tym nie polega.
        A i w nie każdej szkole dobiera się dzieci zdrowe w taki sposób, aby były wsparciem dla niepełnosprawnych. W tej chwili w Warszawie już chyba nie ma "castingow" dla dzieci zdrowych, przyjmują tych, co się zgłoszą.

        Także na Twoim miejscu pogadałabym z nauczycielem prowadzącym i dowiedziała się, jakie dzieci są w klasie.
    • try_walking_in_my_shoes Re: klasa integracyjna 12.04.14, 13:56
      To jak jest prowadzona klasa w dużej mierze zależy od szkoły, nauczyciela prowadzącego i wspomagającego. Moja córka właśnie kończy podstawówce, czyli spędziła 6 lat w klasie integracyjnej. W klasie były 3 osoby z orzeczenie. U nas na nauczycielu wspomagającym spoczywał ciężar prowadzenia dzieci z oświadczeniami, w żaden sposób nie wpływało to no tryb nauczania pozostałych dzieci. Taki nauczyciel w naszej szkole ma oddzielny gabinet i często tam prowadził zajęcia. Pozostałe dzieci miały normalnie prowadzone lekcje, bardzo wymagających i kreatywnych nauczycieli.
      • beata132 Re: klasa integracyjna 12.04.14, 16:26
        Cytat Taki nauczyciel w naszej szkole ma oddzielny gabinet i często tam prowadził zajęcia.

        To ja dziekuję za taką integrację uncertain
        Dzieci z orzeczeniami won do innej sali żeby norma mogła się uczyć uncertain
        • try_walking_in_my_shoes Re: klasa integracyjna 12.04.14, 20:36
          Dwoje dzieci z orzeczeniami to dzieci z lekkim autyzmem, nie zawsze wytrzymywali kilka godzin z klasą i potrzebowali wyciszenia. Właśnie dla takich dzieci i dla dzieci potrzebujących indywidualnych zajęć wyrównawczych jest ta dodatkowa sala w szkole. Chłopiec z niepełnosprawnością fizyczną poruszający się o kulach, nie potrzebował stałej obecności nauczyciela wspomagającego, szybko jego rolę przejęły same dzieci.
          • try_walking_in_my_shoes Re: klasa integracyjna 12.04.14, 21:03
            Myślę, że właśnie dzięki takim warunkom szkoła mogła przyjmować dzieci z autyzmem. Dzieci z niedosłuchem także potrzebują oddzielnej sali, w której mogą spokojnie odbyć zajęcia z logopedą lub wyrównawcze. To się nazywa dostosowanie do indywidualnych potrzeb dzieci z orzeczeniami.
    • jotde3 Re: klasa integracyjna 15.04.14, 09:06
      grave_digger napisała:
      Moja córa więc bę
      > dzie chodzić do tej klasy integracyjnej i będzie 18 uczennicą. Jako matka, uważ
      > am, że właśnie tam będzie pasować.
      >
      > Czego się spodziewać po takiej klasie?Czy są różnice w prowadzeniu lekcji? Wiem
      > , że jest tam nauczyciel wspomagający. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

      moim zdaniem możesz sie napewno spodziewać jednego , braku wysokich wymagań i wszystkiego co za tym idzie .ale ty to pewnie wiesz skoro uwazasz że będzie tam pasować smile tylko po co pytasz skoro wiesz ?
      • grave_digger Re: klasa integracyjna 15.04.14, 18:41
        jotde3, czy widzisz, że odpowiadasz na post sprzed 2 lat??
        bosze
        • jotde3 Re: klasa integracyjna 16.04.14, 07:02
          grave_digger napisała:

          > jotde3, czy widzisz, że odpowiadasz na post sprzed 2 lat??
          > bosze

          skoro ktoś to wyciągnął i mozna sie pomądrować smile
          a jak tam w tej klasie ?
          • grave_digger Re: klasa integracyjna 14.05.14, 20:57
            Bardzo dobrze.
            Niestety jedyny niepełnosprawny chłopiec, "dzięki" któremu ta klas jest integracyjną, ma nauczanie indywidualne, bo bardzo niedomaga. sad
    • jw.ow Re: klasa integracyjna 15.04.14, 10:26
      Niestety w klasacyh integracyjnych nie widze praktycznie żadnych plusów. O ile dziecko na wózku nie sprawia problemow to z dzieckiem np z ADHD może być cięzko. Takie dziecko często dezorganizuje pracę nauczyciela, jest agresywne w stosunku do dzieci i nauczyciela itd. Musisz to przemyślec.
      • mruu1 Re: klasa integracyjna 14.05.14, 20:40
        Klasa integracyjna: 20 dzieci w tym jedno z ADHD, dwóch nauczycieli. Dzieci bez opini lub orzeczenia wyselekcjonowane (w miarę możliwości) tzn. ematyczne, stabilne emocjonalnie.
        Klasa masowa: przykładowo 26 dzieci w tym jedno z ADHD (jeszcze nie zdiagnozowane), jeden nauczyciel.
        Wybrałabym klasę integracyjną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja