I jak tegoroczne komunie? My już po;)

14.05.12, 23:48
No, w tym roku ja zainicjujęwink
Komunia wczesna, 6 i 7-latki, pierwsza niedziela maja - więc już i po Białym Tygodniu jesteśmy.
Było u nas 9 dzieci, więc atmosfera komunijna.
Dzieci siedzą u nas z rodzicami, więc dwójka dzieci na ławkę przypada.
Zajęliśmy pierwsze i drugie ławki - fotograf miał ułatwioną robotę.
Fotograf wspólny, załatwiony przez nas, żadnych sprzątań kościołów itp - jedynie kwiaty dla katechetki i proboszcza i 200zł w kopercie na roślinę do ogrodu biblijnego, który u nas powstaje. 200 od nas wszystkich, nie od każdej rodzinywink
Od parafii dostali każdy mała wydanie "Tysiąclatki" i piękne, pamiątkowe krzyże - takie duże na alby, przywiezione dla nich specjalnie z Włoch - na rzemyku, super wyglądają.
Komunia w pięknej pogodzie, cudne słonko i ciepło cały biały tydzień.
Nasz proboszcz ma fajne podejście - jest elegancko i odświętnie, ale bez zadęcia i siedzenia godzinami - w godzinę było po mszy. DZieci same czytały czytania, śpiewały, dziękowały itp - co przy 6-7 latkach jest przesłodkie i nie takie oczywiste, jak w drugiej klasie.
Alby wszyscy takie same, ładne i skromniutkie, ale ładny fason i na szczęście z ładnego, porządnego materiału - taki niegniotący, ale udający białę płócienko, baaardzo się sprawdził i nie było w nim za ciepło - założyłam pod spód bawełnianą halkę wykończoną na samym dole tiulem, która troche podniosła dół i nadała ładniejszego fasonu. Ciepła pelerynka przydała się dopiero w sobotę na majowe.
Wianek sztuczny, ale "udający naturalny" - madomi, baaaardzo fajnie się prezentował na tle innych wianków. Włosy długie, rozpuszczone - córa ma tak łądne lekko skręcone, że grzechem byłoby coś z nimi jeszcze robić. W białym tygodniu czasem spinałam, czasem z opaską szła.
Przyęcie malutkie, więc w domu - Catering, przywieźli, podali, zabrali - zostało na 3 dni dla całej rodzinywink Pyszne i bez roboty. Nie chcialłam w knajpie - u nas się do wieczora siedzi a tak dzieci i wyjść mogły i się pobawić do woli.
Przy "wcześniaczkach" najpiękniejsze jest ich podejście - to pojedyncze dzieci, w ogóle nie ma tematu prezentów itp - nikt z przedszkola nie idzie, więc nie ma licytacji na kasę itp. Dzieci autentycznie się cieszą i przeżywają przygotowania i samą ceremonię.
Nasza dostała wymarzone kolczyki od swojej chrzestnej i flik flaka, biblię i jakieś słodycze - reszta to od wszystkich wjazd do Disneylandu, jedziemy w czerwcu. Oczywiście rodzina dorzucała, kto ile chciał - wyjazd fundowaliśmy my, ona "dozbierała" sobie - na jakieś ekstra pamiątki chce wydać i koniecznie na wjazd na Wieżę Eiffella dla nas wszystkichwink)
Chrzestny jest jednocześnie ojcem naszej chrześnicy - która też z nami szła do komunii - umówiliśmy się na symboliczną pamiątkę dla dziewczyn - medalik itp, żeby było coś trwałego i żebyśmy się nie wymieniali niepotrzebie kopertamiwink
No i ominęło mnie chodzenie na jakieś "szkolenia dla rodziców", zdawanie tony modlitw itp - tego u nas w ogóle nie było, jedynie raz w tygodniu 45 minut dodatkowej katechezy dla dziecka. To też baaaardzo mi się podobałowink nie lunię zbędnej indoktrynacji, swój rozum mamwink)
Generalnie ładna uroczystośc, spokojne i radosne duuuuże przeżycie dla całej rodziny, a najbardziej chyba dla mojego synka - 4latkawink) Wystapił w garniturze, muszce i był bardzo dumny ze swojej roli brata komunistki.
Po obiedzie i kawie większość z nas poszła na spacer i od razu na nieszpory, potem dalsze luźne biesiadowanie.
Już się cieszę, że za 3 lata syn pójdzie - tym bardziej, że on już nas postanowił wtedy do Legolandu zabracwink)
    • bo76 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 14.05.12, 23:52
      AAaaa - najważniejsze - zaraz po mszy się przebierałyśmy z alby w sukieneczkę ecru - trafione w 10tkę, bo oczywiście córka z podekscytowania zaraz się pokidała sosemwink) WIęc gorąco polecam na przyjęcie inny strój.
      • stokrootka1 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 00:38
        Super, że wszystko tak świetnie Wam wypadło. Nie omieszkam jednak dodać, iż bardzo Wam zazdroszczę, że jesteście już "po"wink Mam nadzieję, że i my będziemy tak samo zadowolenismile Uroczystość mamy w przyszłą niedzielę.
        • bo76 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 01:14
          To trzymam kciukiwink
          • hugo43 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 07:23
            a czemu piszecie o tym na forum zakupy?
            • patatajowa Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 08:44
              hugo43 napisała:

              > a czemu piszecie o tym na forum zakupy?
              bo wieczorem wszyscy poszli do marketu na rodzinny shopping? wink


              a serio już- dlaczego u was taka wczesna komunia już dla 6-latków??? i gdzie?
              trend jest ostatnio raczej odwrotny-sa plany przeniesienia Komunii na 3 klase-czyli wiekowo zostaje 8 lat-bo młodsze dzieci nie sa gotowe do zrozumienia tej uroczystości.
              • egolit Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 08:49
                bo komunia to bardzo poważny wydatek - inaczej zakup smile
    • egolit Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 08:48
      Fajnie macie. Powiedz proszę jak to jest że u was dzieci w wieku 6-7 lat przystępują pierwszy raz do komunii? Ja jestem za, bo wtedy jeszcze nie myślą o prezentach itd a 2-3 klasa to tragedia, tylko prezenty a podstawowa wartość z tym związana zostaje z tyłu...
      • peggy1 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 08:55
        U nas Warszawa - 7-latki przystępują do Komunii Świetej. To klasa która poszła jako 6-latki do pierwszej. Jeszcze nie ma specjalnego parcia na prezenty. Myslę że w ubiegłym roku jeszcze mniej by przywiązywali wagę do podarunków. U mojej koleżanki 8-9 latki ida i to zaczyna byc masakra.Nie tylko podczas Komunii ale ogromnie sie juz liczy kto jaki gadżet ma. U nas jeszcze (zwłaszcza chłopcy) pod tym względem to dzieciaki - chyba ze chodzi o Lego big_grin
        • gosjana Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 10:55
          My też już "po", i bardzo się z tego cieszę, za 2 lata czeka mnie nastepna Komunia.... tym razem u córki
    • natalek79 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 11:12
      Mój syn też 6.05 przystąpił do Komunii. Strasznie malutko dzieci u Was...u nas 98 i zwykle co roku jest ok. 100, więc jest podzielone klasami na dwie msze o 9.30 i 11.00. Przy takiej liczbie dzieci i rodziców wszystko z większą pompą, chociaż w sumie wyszło nam po 200 zł od dziecka. W kościele piękne kwiaty, kamera, fotograf, prezenty dla księdza i proboszcza, ofiara na kościół. Alby niestety różne, każdy po swojemu, bo to kościół garnizonowy, więc były i strojniejsze sukienki i ładne, skromniejsze alby (oczywiście gusta różne, więc jak dla mnie były i przegięcia). Nasz miał długą albę, białe spodnie, białe wyjściowe buty (a mieli też czarne adidasy i to było koszmarne) i wyglądał bardzo skromnie i elegancko smile Przyjęcie w lokalu, sporo mieliśmy dzieci, więc i atrakcje dla nich były, trampoliny, zjeżdżalnie, huśtawki, pokój zabaw, ogólnie bardzo jesteśmy zadowoleni. Prezentów wystawnych nie było, bo tak sobie , ale dostał i telefon fajny i śliczną biblię dla dzieci.
      Co do wieku dzieci przystępujących do Komunii - osobiście, z obserwacji dzieci z którymi na codzień pracuję a także kolegów moich własnych, uważam że nawet niektóre 8-latki nie są gotowe dziś na ten Sakrament a co dopiero 6-latki! Samo parcie na prezenty lub jego brak nie świadczy o gotowości dziecka. Tak samo jak wyuczenie na blechę modlitw i przykazań. Właśnie rozmawialiśmy o tym na przyjęciu z wujkiem księdzem pracującym w kurii i przyznał, że poważnie rozważa się przesunięcie tego Sakramentu na 3 kl., bo dzieci raz idą szybciej do szkoły, dwa nie są emocjonalnie gotowe/dojrzałe/poważne na tyle, by rozsądnie i z należytą powagą traktować Komunię. Zresztą wystarczyło u nas na nabożeństwie w tzw. białym tygodniu stanąć i popatrzeć jak zachowywały się niektóre dzieci bez rodziców stojących obok - szok i skandal! A za chwilę ślicznie klękały do przyjęcia Komunii nie czując tego, że wcześniej zrobiły coś na tyle źle, że nie powinne bez spowiedzi...I gdzie tu gotowość?
      • bo76 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 11:27
        Komunia wczesna jest u hnas - na Śląsku od lat, dla roodzin które chcą i uważają, ze ich dziecko jest świadome i przygotowane.
        Ja uważam, że podejście nie zależy od wieku dziecka - to raczej sprawa indywidualnwgo podejścia i rodziny i jej pracy nad tym
        Część dzieci niestety takze w 2 klasie jest któryś tam raz w zyciu dopiero w kościele, a idzie do komunii, bo tak wypada - dla dziadków, sąsiadów, koleżanek, bo rodzice nie chcą sie wyróżniać, choć nie chodzą do kościoła itp - wtedy pewnie dzieci nie są przygotowane, nie wiedzą, w czym uczestniczą, nie potrafią wysiedzieć itp.
        Poza tym u nas - tak jak podczas każdej niedzielnej mszy - mam dziecko przy sobie w trakcie, więc tak jak w trakcie innych nabożeństw jestem w stanie ukierunkować jej zainteresowanie na właściwe torywink
        Przez rok co tydzień uczestniczą w katechezie, jest ich 9tka, więc jest "rodzinna atmosfera", indywidualne podejście księdza, katechetki i zaangażowanie rodziców.
        Reszta - indywidualna decyzja rodzica.

        A wątek założyłam, bo jeszcze niedawno o sukienkach, prezentachitp dywagowałyśmy i byłam ciekawa, jak poszło, poza tym w zeszłym roku też był - sama czytałamwink)
        • matizka Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 11:45

          A ja myslałam, że wczesna komunia nawet na Śląsku jest dla takich bardziej religijnie zaangazowanych rodzin, ale rozumiem, że to po prostu kwestia zgłoszenia dziecka...

          A do jakiejś mamy o zachowaniu dziecka - jakoś nie wyobrażam sobie co takiego może dziecko zrobić na mszy, że musi najpierw pójść do spowiedzi. Śmieje się, gada? No nawet jak kogoś popchnie to to chyba jeszcze nie grzech śmiertelny?
          • natalek79 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 16.05.12, 09:40
            Nie chodzi o grzech śmiertelny tylko wogóle luzackie i beztroskie podejście niektórych dzieci do wymagającego troszkę powagi tematu jakim zdecydowanie jest przyjęcie Sakramentu. Czy od dorosłych ludzi nie wymaga się czasami odpowiedzialności i powagi na odpowiednim poziomie przy zawieraniu małżeństwa??? Sama sobie odpowiedz...

            Akurat w kwestii zachowania niektórych kolegów mojego syna temat poruszył sam ksiądz, który któregoś dnia musiał przerwać nabożeństwo i prosić rodziców stojących z tyłu by albo dzieci owe wyprowadziły celem wyciszenia, albo przywołały na miejscu do porządku należytego w kościele... Były wybuchy głośnego śmiechu, popisowe bekanie, taniec na ławce i inne żenujące sceny. Po mszy dzieci miały zostać z rodzicami i ksiądz nie żałował sobie słów. Moim zdaniem słusznie, bo co to za rodzic który nie reaguje na takie zachowanie swojego dziecka? No i patrząc na takie sceny z boku człowiek zastanawia się czy owo dziecko dorosło do tego, by Komunię już przyjąć, skoro nie jest w stanie poważnie zachować się przez 20 minut czy choćby podczas adoracji NS. Ksiądz dobitnie dzieciom powiedział, że tak celowe, niestosowne zachowanie w czasie mszy to jakby nie patrzeć jest grzech. Myślę, że to stwierdzenie najbardziej trafiło do niektórych osóbek. I niech mi nikt nie mówi, że to tylko dzieci, bo nawet dzieci potrafią się właściwie zachować i wytrzymać jeśli są pewnych rzeczy świadome, ukierunkowane itd. Owszem sporo jest winy rodziców i nie ma co o tym dyskutować, bo choćby brak reakcji z ich strony jest przecież dla dziecka sygnałem na przyzwolenie na takie wybryki, więc jest jak jest.
            • grocholica Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 16.05.12, 11:12
              Widziałam śluby na których panny młode dostawały nerwowego ataku śmiechu czy płakały. Normą jest, że młodzi coś sobie szepczą pod ołtarzem. I nie uwierzę, że może to być podstawą do unieważnienia małżeństwa; a i ksiądz im komunii udziela.

              Naprawdę to, że dzieci są dziećmu grzechem nie jest...
              • grocholica Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 16.05.12, 11:14
                Chociaż sorry, nie doczytałam Twojego wątku - bo takich zachowań to ja w życiu w kościele nie widziałam... Coś tam w ogóle u Was dziwnie...
      • atena12345 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 16.05.12, 10:16
        natalek79 napisała:



        > Zresztą wystarczyło u nas na nabożeństwie w tzw. biał
        > ym tygodniu stanąć i popatrzeć jak zachowywały się niektóre dzieci bez rodziców
        > stojących obok - szok i skandal! A za chwilę ślicznie klękały do przyjęcia Kom
        > unii nie czując tego, że wcześniej zrobiły coś na tyle źle, że nie powinne bez
        > spowiedzi...
        I gdzie tu gotowość?

        padłam big_grin
        to przeca diabły wcielone!
        • natalek79 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 16.05.12, 22:17
          Sorry, nie stwierdziłam w żadnym momencie, że to diabły tym bardziej wcielone...Dzieci to jednak dzieci, ale nie wiem czy nie byłabyś zaskoczona w trakcie adoracji na "majówce" m.in. dzikim tańcem na kościelnej ławce, z wypinaniem tyłka w stronę ołtarza przy albie zarzuconej na głowę, oczywiście przy wtórze dzikiego śmiechu i pisku... Nie wiem, czy takie dziecko jest w pełni gotowe, by przystąpić do Komunii. Mnie poraziło, a wierz mi nie jestem jakąś świetoszką, która twierdzi, że w kościele należy cały czas stać z grzecznie złożonymi rękami...
          • atena12345 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 17.05.12, 10:14
            natalek79 napisała:

            > Sorry, nie stwierdziłam w żadnym momencie, że to diabły tym bardziej wcielone..
            > .Dzieci to jednak dzieci, ale nie wiem czy nie byłabyś zaskoczona w trakcie ado
            > racji na "majówce" m.in. dzikim tańcem na kościelnej ławce, z wypinaniem tyłka
            > w stronę ołtarza przy albie zarzuconej na głowę, oczywiście przy wtórze dzikieg
            > o śmiechu i pisku...

            takie dziecko nie będzie gotowe nawet za 5 lat. 9-cio latek potrafi się już przyzwoicie zachować na mszy, nawet jeśli zbyt często na niej nie bywa i jeśli jest ruchliwy i "żywy" - przykład: moja córka
            Może dziecko ma jakieś zaburzenia rozwojowe (zakładam, że zachowywało się tak jedno tylko)

            • natalek79 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 17.05.12, 11:06
              Nie wiem czy ma jakieś zaburzenia, słyszałam tylko tekst matki, która wszelkie jego wybryki tłumaczy, że "najlepiej jak dziecko jest naturalne..." Oczywiście zachowanie jednego takiego dziecka nakręcało inne, więc się ich tam mocno rozrabiających trochę uzbierało...
          • mama-ola Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 17.05.12, 11:06
            > dzikim tańcem na kościelnej ławce, z wypinaniem tyłka
            > w stronę ołtarza przy albie zarzuconej na głowę

            ?!? Na komunii?? Co za dzicz. A rodzice tego dziecka nie reagowali?
            • mama-ola Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 17.05.12, 11:09
              Uważam, że tak mogło zachować się tylko dziecko, które nie chodzi do kościoła. Pytanie, po co wówczas pchają je do komunii. Po co - nie wiem. Ale wiem dlaczego - bo religia jest jedną z lekcji w szkole, przeważnie w środku dnia, więc dzieci na nią chodzą. A jak chodzą na religię, to siłą rzeczy idą też do komunii. A potem takie hece.
      • iin-ess Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 18.05.12, 08:29
        natalek79 napisała:
        Zresztą wystarczyło u nas na nabożeństwie w tzw. biał
        > ym tygodniu stanąć i popatrzeć jak zachowywały się niektóre dzieci bez rodziców
        > stojących obok - szok i skandal! A za chwilę ślicznie klękały do przyjęcia Kom
        > unii nie czując tego, że wcześniej zrobiły coś na tyle źle, że nie powinne bez
        > spowiedzi...I gdzie tu gotowość?

        To chyba i dorośli tak robią, przynajmniej niektórzy.
        To co takiego robili w tym kościele, aż strach zapytać.
    • sion2 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 14:28
      Ja to jestem albo za obniżeniem wieku do I Komunii wlansie na 6-latki albo na podwyższenie gdzies na 4 klase albo i pozniej.
      Na razie tzw wczesna I Komunia jest dla dzieci co najmniej 5-letnich ktore sa przygotowywane indywidualnie z duzym czynnym zaangazowaniem rodziców. Przewaznie sa to rodziny gleboko wierzace które chca aby dziecko dostapilo zaszczytu przyjecia Ciała Chrystusa a nie odbębniło uroczystosc bo tak wypada, mialo piekna sukienke i sliczne zdjecia (jedyna motywacja 90% rodziców 2klasistów).
      Wedłyg prawa koscielnego aby przystapic do Komunii trzeba odróżniac zwykly oplatek i chleb od Ciała Chrystusa jakim sie staje hostia po konsekracji w czasie mszy sw. Trzeba to wiedziec i wierzyc. Z mojego doswiadczenia wynika że dzieci nie maja z tym najmniejszego problemu. To dorosli robia problem i nie odróżniaja oplatka wigilijnego od Komunii ani symbolu od rzeczywistej Obecności.
    • panna.sarabella Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 15.05.12, 15:16
      z tym wyjazdem do Disneylandu to super pomysł, wykorzystam u nas za rok albo dwa wink
    • alabama8 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 17.05.12, 13:23
      Komunia czyli w skrócie: fotograf, alby, sukieneczka ecru, wianek sztuczny udający naturalny, wymarzone kolczyki i oczywiście wycieczka do Disneylandu.
      Aż łza się w oku kręci bo za 3 lata kolejna 'komunia" i będzie Legoland!
      • 1monia4 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 17.05.12, 18:09
        Ja tego tak nie odebralam,Pomiedzy -jeszcze bylo mnostwo.Jak ktos chce sobie skrócic to tak mu wyjdzie
      • bo76 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 17.05.12, 21:59
        Czytanie selektywne na szóstkę. Jak znajdziesz dłuższą chwilę, przeczytaj mój cały post. Pozdrawiam i życzę pogłębienia umiejętności czytania ze zrozumieniem.
        • bo76 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 17.05.12, 22:01
          Sory, źle się wstrzeliłam - to do alabamy było.
        • alabama8 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 18.05.12, 09:40
          No i ominęło mnie chodzenie na jakieś "szkolenia dla rodziców", zdawanie tony modlitw itp - tego u nas w ogóle nie było, jedynie raz w tygodniu 45 minut dodatkowej katechezy dla dziecka. To też baaaardzo mi się podobało nie lunię zbędnej indoktrynacji, swój rozum mam)
          Pojęcie "zbędna indoktrynacja" w kontekście szkoleń dla rodziców dzieci przystępujących do komunii kłóci się z całą ideą przystępowania do tego sakramentu. Po grzyba znajomość tony modlitw, najważniejsze żeby były tiule, wianki i Disneyland.
          • 1monia4 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 18.05.12, 11:03
            Byly tam tez inne opisy(szkoda,ze tu pominiete)Rozumiem troche autorke wątku-chodzenie przed komunią 2-3 x\tydz uważam za przesadę.Nauke modlitw+1/tydz do kosciola -nie.
            Koszmarne jest dla mnie np.-zbieranie podpisów za udzial we mszy,spowiedzi itp.Biorac slub-poszlam do spowiedzi-bo tak chcialam-nie dalam do podpisu karteczki--bo chyba bym sie spalila ze wstydu.Jest to dla mnie absolutnie żenujace
            • bo76 Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 18.05.12, 13:55
              Dzięki, Monia - z ust mi to wyjęłaś. Fajnie, że są osoby, które zrozumiały, o co mi chodziło.
              Nie zamierzam dyskutować z Alabamą, skoro twierdzi, że w moim poście najważniejszy jest DIsneyland - to trudno.
              Tiul był w halce - nie wiem, coś się go tak uczepiławink
              Z mojej strony koniec reakcji na zaczepki Alabamy, jak chce, niech dalej drąży Disneylandwink)
              Ja nie mam czasu - pakuję się na pielgrzymkę pokomunijnąwink)
    • wuwujama Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 18.05.12, 19:30
      bo76 napisała:

      > No i ominęło mnie chodzenie na jakieś "szkolenia dla rodziców", zdawanie tony m
      > odlitw itp - tego u nas w ogóle nie było, jedynie raz w tygodniu 45 minut dodat
      > kowej katechezy dla dziecka. To też baaaardzo mi się podobałowink nie lunię zbędn
      > ej indoktrynacji, swój rozum mamwink)

      Takie podejscie do przygotowania dzieci wcale nie jest odosobnione rowniez w stosunku do 2-klasistow. Mojej zeszlorocznej "komunistki" przygotowanie nie bylo meczace i mysle ze do przejscia dla kazdego. Od wrzesnia co tydzien raz w tygodniu nauka z ksiedzem w salce katechetycznej przy kosciele, po mszy wieczornej czyli okolo 18.30, pol godziny, gora 45 minut, obecnosc byla sprawdzana. Obecnosc rodzicow nie byla konieczna, bo to byly spotkania dla dzieci. Oczywiscie kazdy mial byc w niedziele na mszy sw, zeby wiedziec o co chodzi, co po kolei nastepuje, ale nie bylo zadnego narzucania godziny, kazdy chodzil o ktorej chcial, nie byla sprawdzana obecnosc. Jedynie swiecenie rozancow, ksiazeczek i krzyzykow bylo na mszy dla dzieci, czyli na konkretna godzine i wszyscy musieli byc. Kazde dziecko mialo przynajmniej raz byc obecne na rozancu, roratach, gorzkich zalach, drodze krzyzowej, nabozenstwie majowym itp, zeby wiedziec o co w tym chodzi, ale ksiadz to pozostawil w gestii sumienia rodzicow, nikt nigdy nie sprawdzal obecnosci. Spotkania rodzicow byly mniej wiecej raz w miesiacu i dotyczyly wylacznie spraw typowo organizacyjnych np. wybor alb, kamerzysty, fotografa, przystrojenia kosciola. W sumie przygotowanie dzieci odbywalo sie glownie na religii w szkole, dzieci uczyla katechetka, nie bylo odpytywania z modlitw. Na kazdej lekcji dzieciaki chorem na glos razem z katechetka mowily modlitwy, prawdy wiary, przykazania itd. i ona wiedziala, ktore umie, odpytywane byly tylko te dzieci, ktore mialy trudnosci, oczywiscie dostawaly czas na nauczenie. Co tydzien w niedziele przed msza sw dla dzieci dzieciaki razem z ksiedzem rowniez odmawialy modlitwy, w paxdzierniku rozaniec itp wspolnie sie uczyli. Na tej mszy rowniez zawsze spiewane byly piosenki pierwszokomunijne, wiec dzieci samoistnie sie uczyly. Tak jest u nas od lat, mimo ze co roku inny ksiadz przygotowuje, a w szkole ucza katechetki. U mojej siostry w innym miescie, malym przygotowania wygladaje podobnie. U brata rowniez.
      A co do zachowania dzieci w kosciele, u nas rowniez zdarzaly sie rozne rzeczy, ale na szczescie nie na mszy komunijnej tylko na odbieraniu pamiatek i w bialym tygodniu, glosne smiechy, gwizdanie, chrumkanie, mlaskanie, zaczepanie sie, nawet rysowanie lawek, rodzice stali z tylu, ale malo kto potrafil skutecznie swoje dziecko okielznac. Mimo ze bylo 130 dzieci, kilka gagatkow robilo wrazenie.
    • tijgertje Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 19.05.12, 10:19
      U nas tez juz po. Komunia w miniony czwartek , w Holandii. O dziwo w TAKIM kraju jest to dzien wolny od pracy, zarowno Wniebowstapienie, jak i poniedzialek po Zielonych Zwiatkach. Do komunii w naszej parafii bylo tylko 28 dzieci, 8-latkow. przygotowanie tyle co nic, zamiast wkuwania modlitw, praktyczna interpretacja teorii. Np na jednym z pierwszych spotkan mieli o relacjach miedzy Bogiem a ludzmi, o dbaniu o innych, ludzi, przedmioty, nature itp. Kazdy przyniosl doniczke i dzieci posadzily sloneczniki i pachnacy groszek. Musialy dbac o swoje roslinki i przyniesc je do kosciola na Komunie. Na swoja podroz do Jezusa dostaly male kolorowe walizeczki, do ktorej podczas przygotowan musialy cos wkladac.
      Spowiedzi indywidualnej w ogole u nas nie ma, za to dzieci w czasie mszy czytaly "dziecieca" wersje spowiedzi powszechnej, podobnie z wyznaniem wiary. Msza bardzo ponaciagana do dzieci, ich mozliwosci percepcji i rozumienia. uroczyscie, ale bez pompy, dosc na luzie, choc dzieci byly bardzo przejete. wszystkie dzieci siedzialy w polkolu przy oltarzu, rodzice i rodzenstwo w pierwszych lawkach. dzieci na widoku, wszystkie super grzeczne, choc wiekszosc nigdy do kosciola nie chodzi, co jakis czas tylko ktores ziewnelo. Do Komunii podchodzily pojedynczo do ksiedza stojacego przed oltarzem, bokiem, w taki sposob, ze wszyscy wyraznie widzieli sam moment. wracaly na miejsce obchodzac oltarz dookola i bylam po wrazeniem pan pomagajacych dzieciomprzy oltarzu, bo za kazdym razem zatrzymywaly malucha, jesli inne dziecko akurat stalo przed ksiedzem, po to, zeby nikt nie wchodzil w kadr zdjeciawink
      Nie chcialam, zeby Komunia kojarzyla sie mlodemu tylko z impreza, wiec zaprosilismy wylacznie chrzestnych (jeden z zona, drugi z mezem i 3 dzieci). Nie chcialam, zeby mlody dostal gore drogich prezentow, ale rodzina jednak podala co nieco dla mlodego. Dostal pudlo lego, zloty lancuszek z krzyzykiem i wygrawerowanym medalikiem, 2 zegarki (w rodzinie meza to dluuuga tradycja, na komunie zawsze dziecko dostaje zegarek), aparat fotograficzny album ze zdjeciami i zyczeniami od rodziny, a od nas Biblie. najwieksze wrazenie zrobil maly Bakugan od chrzestnej, ktora wie o "uzaleznieniu" mlodego i Bibla ("mlodsza" wersje czytal ostatnio na okraglo i byl zachwycony). "zawieszkom" zegarkom i aparatowi po odjezdzie gosci nie poswiecil na razie najmniejszej uwagi, za to byl baaaardzo dumny z duzej kartki, ktora wykonaly dzieci z jego poprzedniej szkoly. Podpisala sie cala klasa i wszyscy pracownicy szkoly, jego wychowawczyni przyszla do kosciola osobiscie ja wreczyc. Imreza ograniczyla sie do obiadu w naszej ulubionej restauracji i meczu pilki noznej w naszym ogrodzie dzieciakow i wujka z psem mlodegowink
      • matizka Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 22.05.12, 11:50
        To niesamowite, że to też jest kościół katolicki smile Aż nie jestem pewna czy Ty napewno piszesz o katolickim?
        • tijgertje Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 22.05.12, 17:42
          matizka, jak przyjechalam do Wiatrakowa, to uznalam, ze jest kosciol rzymsko-katolicki i holendersko-katolickiwink Holendrzy podchodza do wiary bardzo na luzie, zwlaszcza, ze religii w kraju jest sporo i akurat w kosciele katolickim uwazaja, ze nabozenstwa musza miec forme atrakcyjna dla ludzi, zeby sie "sprzedac", zamiast ludzi straszyc i grozic im ogniem wiecznymwink Pracowalam kiedys w kilku kosciolach jako dyrygent, na roznosci sie napatrzylam. Na bierzmowaniu kuzyna mlodego za to ksiadz oddelegowany przez biskupa zrobil na kazaniu reklame Red Bullawink Stwierdzil, ze sporo podrozuje i w samochodzie ma zawsze taka magiczna puszke, jak jest zmeczony, to mu zawsze dodaje energii. Mimo, ze w reklamie mowia, ze dodaje skrzydel, to skrzydla po nim nie rosna, ale umysl jasniej pracuje, nabiera energii i ma sile do dalszego wysilku. wszystko przy wymachiwaniu wyciagnieta z przepastnej kieszeni odpowiednia puszkawink Co to ma do bierzmowania? Ano Duch Swiety jest jak ta puszka Red Bulla dla duszy i umysluwink moj maz uznal, ze gdyby to moja mama uslyszala, to natychmiast zeszlaby na zawalwink
          10 czerwca w tubylczym kosciele katolickim z inicjatywy choru, ktorym kiedys dyrygowalam mamy polsko-holenderska msze. Mam nawet miec w niej jakis skromny udzial, ale najbardziej podoba mi sie, ze chor juz od tygodni jezyk sobie lamie, zeby kilka piesni po polsku zaspiewac. Na koniec bedzie "Oda do radosci"Beethovena i choc to bardzo niekoscielny kawalek, to uznano, ze zaspiewany w 3 jezykach hymn Europy bedzie najodpowiedniejszym podsumowaniem mszy integracyjnejsmile Jednej Polski spiewajacej niedaleko na polskich mszach nie chciano zaprosic do udzialu w organizacji, bo jest "za konserwatywna" i takie luzne podejscie by u niej nie przeszlowink W sumie to w koncu wszyscy tego samego Boga mamywink
    • wcinam_kisiel Re: I jak tegoroczne komunie? My już po;) 22.05.12, 20:01
      dziś miałam okazję obserwować próbę generalną dzieci komunijnych. MASAKRA! dzieciaki nie wiedzą o co chodzi. takie klepanie 'zdowasiek' bez przemyślenia. jak śpiewały znudzone że cieszą się z Jezusa w swoich sercach- to musiałam wyjść. pytałam nawet jedną dziewczynkę o jej odczucia. porównałam do świąt. zapytałam czy gdyby prezenty komunijna już dostała, nadal czekałaby na komunię? zastanowiła się i odpowiedziała że nie.. także pytana po co jest komunia, nie potrafiła odpowiedzieć. myślę że katecheta potrafi uświadomić dzieciom w czym biorą udział- wystarczy chcieć. a tak to wielka szopka..
      takie 'nie pytaj tylko wierz i koniec!'..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja