i.pustulka
15.05.12, 13:04
Witam was,
jestem mamą prawie 7-letniej niejadki. Od zawsze jadła marnie i tylko wybrane potrawy, ale z wiekiem na prawdę jest coraz gorzej. Dotąd jeszcze jadła chleb z szynką, teraz już tylko z serem żółtym, który z każdym dniem staje się coraz bardziej niesmaczny.... masło także, chleb też.
Bywa, że w przedszkolu nie je cały dzień, problemem jest zjedzenie pół kromki z serem na kolację. Obiady je wprawdzie dobrze ( w miarę), ale tylko domowe i z jej ulubionych dań. Dodam, że nie ma problemu z jedzeniem słodyczy, natomiast surowe warzywa, czy cokolwiek poza obecnie serem żółtym na chlebie nie wchodzi w grę. Mam również synka 5-letniego, który je nawet śledzie i wszystko co podam.
Odnośnie córki - czy nie ma to podłoża w psychice? Czy nie są potrzebne jakieś konsultacje psychologiczne? na prawdę, im starsza, tym mniej produktów jest w stanie przełknąć, a przy jedzeniu chleba nawet z tym cholernym serem minę ma taką, jakby jadła robaki. Od września idzie do szkoły. Poradźcie, czy jakaś interwencja lekarska jest na tym etapie konieczna? Co mam robić? Dzięki za uwagi.