pielgrzymka pokomunijna

18.05.12, 10:18
Dzień dobry, chciałabym zapytać na forum czy dzieci które przystępowały do komunii miały później pielgrzymkę. W zasadzie chodzi mi o to, że nie jesteśmy katolikami więc syn do komunii nie przystępuje a pielgrzymkę ksiądz z dyrekcja szkoły zaplanował na poniedziałek czyli normalny dzień nauki. Na moje pytanie co z moim synem dyrekcja zaproponowała dzień w świetlicy co jest dla mnie zupełnie absurdalne. To nie jest wycieczka szkolna ale organizowana przez kościół i mojemu synowi należą się w tym czasie normalne lekcje. Takiego samego zdania jest kuratorium gdzie dzwoniłam, ale dowiedziałam się również że dyrekcja szkoły może na taką wycieczkę zezwolić.
Proszę napiszcie jak było u Was (również niekatolików) i co według Was mogłabym zrobić. Pozdrawiam.
    • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 10:32
      > Proszę napiszcie jak było u Was (również niekatolików) i co według Was mogłabym
      > zrobić.

      Jeśli nauczycielka jedzie z dziećmi, to lekcji nie wywalczysz, ale jeśli zostaje - to możesz zawalczyć, by poprowadziła lekcje dla Twojego jednego dziecka. Czy jednak mu się to spodoba, takie jeden na jeden? Ewentualnie może dołączyć do innej klasy I, ale czy też mu się to spodoba?

      A tak poza tym, czy to jest w ramach corocznej klasowej wycieczki, czy dodatkowo? Bo jeśli to jest jedyna klasowa wycieczka w roku, to protestuj. To nieetyczne, żeby w świeckiej szkole były jedynie religijne wycieczki.

      U nas też pełno takich dni wolnych - 2 dni rekolekcji, a teraz Boże Ciało i dzień po.
      • fasolka007 Re: pielgrzymka pokomunijna 24.05.12, 15:57
        Podczas wolego z okazj iŚwiąt Bożego Narodzenia, czy Wielkanocy też się buntujesz? Logicznie rozumując powinnaś.
        A jeśli chodzi o lekcje w czasie pielgrzymki pewnie ciężko będzie wywalczyć lekcje, zależy od sytuacji w szkole, czy zostaje np. wychowawca, ale podejrzewam że jedzie z dzieciakami - wtedy zostaje świetlica.
        • mallard Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 10:37
          fasolka007 napisała:

          > Podczas wolego z okazj iŚwiąt Bożego Narodzenia, czy Wielkanocy też się buntujesz?
          > Logicznie rozumując powinnaś.

          No to popracuj troszku nad logiką, bo np wyznania protestanckie w/w święta obchodzą, natomiast na pielgrzymki rzymskokatolickie nie chodzą.
    • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 10:36
      Ale przecież może mieć normalne lekcje, jeśli tylko nauczyciele są dostępni. Jeśli jednak byliby niedostępni, bo np. pojechaliby na tę wycieczkę w charakterze opiekunów, to wtedy dyrektor szkoły ustala jakieś zastępstwa za nich, przykładowo na świetlicy. Wszystko jest formalnie w porządku. Zawsze tak się robi, gdy jakiś uczeń nie jedzie na wycieczkę z klasą. Dyrektor może też ustalić dla twojego dziecka normalne lekcje z klasą równoległą (albo i nierównoległą).

      Uważam, że nic nie musisz robić w tej sprawie, wszystko jest w porządku.
      • sabciasal Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 10:51
        zawsze tak się robi, gdy jakiś uczeń nie jedzie na wycieczkę z klasą. Dyrektor może też ustalić dla twojego dziecka normalne lekcje z klasą równoległą (albo i nierównoległą).
        > Uważam, że nic nie musisz robić w tej sprawie, wszystko jest w porządku.

        to nie jest wycieczka szkolna. poza tym dyrektor nie organizuje zajęć zastępczych tylko pozwala dziecku przesiedziec kilka godzina na swietlicy. dziecko traci lekcje.
        "naprawde wszystko jest w porzadku. " to chyba ironia?
        • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 11:42
          Tak, pod względem formalnym wszystko jest w porządku.
        • unhappy Re: pielgrzymka pokomunijna 26.05.12, 22:50
          > dziecko traci
          > lekcje.

          W czym mu to zaszkodzi?
      • agni71 Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 10:53
        e-emma-e napisała:

        >
        > Uważam, że nic nie musisz robić w tej sprawie, wszystko jest w porządku.

        Serio uważasz, że w porządku jest urządzanie pielgrzymki w godzinach lekcyjnych? Imprezy o charakterze religijnym powinny byc organizowane w czasie wolnym od lekcji (po lekcjach, w weekendy).
        • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 11:45
          > Serio uważasz, że w porządku jest urządzanie pielgrzymki w godzinach lekcyjnych
          > ? Imprezy o charakterze religijnym powinny byc organizowane w czasie wolnym od
          > lekcji (po lekcjach, w weekendy).

          Tak, serio tak uważam, choć nie pochwalam. Widocznie wszyscy uczestnicy i organizatorzy się zgodzili, więc w czym problem?
          • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 11:49
            > Tak, serio tak uważam, choć nie pochwalam. Widocznie wszyscy uczestnicy i organ
            > izatorzy się zgodzili, więc w czym problem?

            W tym problem, że nie doczytałaś, że jeden uczestnik się nie zgodził.
            • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 11:51
              > W tym problem, że nie doczytałaś, że jeden uczestnik się nie zgodził.

              Nie, dziecko autorki wątku nie jest przecież uczestnikiem tej pielgrzymki.
              • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 12:51
                Jest uczestnikiem/częścią klasy. I o to tu chodzi.
                • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 12:56
                  mama-ola napisała:

                  > Jest uczestnikiem/częścią klasy. I o to tu chodzi.

                  Jeśli jest częścią klasy, ale nie jedzie na wycieczkę, to nie jest jej uczestnikiem. Nie widzę powodu, by akurat jego veto w sprawie terminu wycieczki brać pod uwagę.
                  • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:00
                    > Jeśli jest częścią klasy, ale nie jedzie na wycieczkę, to nie jest jej uczestni
                    > kiem. Nie widzę powodu, by akurat jego veto w sprawie terminu wycieczki brać po
                    > d uwagę.

                    A jakbym zrobiła dziecku plenerowe urodziny w dzień powszedni i zaprosiła całą jego klasę albo prawie całą (powiedzmy - jedną osobę nie), to co byś powiedziała?
                    • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:12
                      Sądzę, że dyrektor nie wpisałby takiej imprezy w kalendarz imprez szkolnych. A pielgrzymkę wpisał.
                      • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:21
                        Pielgrzymkę wpisał, bo u nas nie ma świeckiego myślenia, niestety. Nie ma rozeznania, że jeśli instytucja jest świecka, to nie robimy ukłonów w stronę kościoła, np. w postaci pielgrzymki w czasie pracy i nauki. A takie status quo utrzymuje się przez osoby, które nie widzą w tym nic zdrożnego. "No przecież nie zaszkodzi...", "no przecież tylko jedna osoba nie chciała...". Powinny obowiązywać w końcu jakieś zasady. Świeckie zasady. Ale spoko, jeszcze z 15 lat i będą.
                        • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:39
                          mama-ola napisała:

                          > Pielgrzymkę wpisał, bo u nas nie ma świeckiego myślenia, niestety.

                          A, czyli boli cię to, że do Częstochowy, a jakby to była zwykła wycieczka szkolna w czasie lekcji, to już by nie bolało? Bo myślałam, że chodziło w wątku o to, że dziecko wiedzy spragnione, a nie może się uczyć.
                          • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:49
                            Jakby to była zwykła wycieczka szkolna, świecka znaczy, dla całej klasy - to by nic mnie nie bolało smile Boli mnie, że to jest nieszkolna wycieczka, a prywatna, a cała klasa może jechać z przyzwoleniem dyrektora. W Polsce jest obowiązek szkolny i nie powinno się dzieci zwalniać z lekcji, i to razem z nauczycielem, z prywatnych powodów. Należenie do jakiegoś wyznania i praktykowanie w związku z tym pielgrzymek do miejsc uznawanych w tym wyznaniu za święte jest prywatną sprawą uczniów.
                            Coś jak wspomniane przeze mnie urodziny mojego dziecka. To mój prywatny obyczaj urodziny świętować i szkole nic do tego. Akurat tak się składa, że wszyscy z klasy mojego dziecka znają ten obyczaj, też go pielęgnują, i obecność na urodzinach mojego dziecka chętnie by potwierdzili. To co - dyrektor ma zwolnić całą klasę? A jedno dziecko - świadek Jehowy, który na urodziny nie chadza, ma iść na świetlicę?
                            • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:57
                              mama-ola napisała:

                              > Jakby to była zwykła wycieczka szkolna, świecka znaczy, dla całej klasy - to by
                              > nic mnie nie bolało

                              W zwykłej świeckiej wycieczce też się zdarza, że któreś dziecko nie uczestniczy. Problem zorganizowania zajęć szkolnych czy opieki dla niego rozwiązuje się wówczas identycznie, jak i tu zaproponowano autorce wątku w kilku początkowych odpowiedziach.
                              • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 14:47
                                > W zwykłej świeckiej wycieczce też się zdarza, że któreś dziecko nie uczestniczy.

                                Zwykła świecka wycieczka podczas zajęć szkolnych też w ogóle nie wchodzi w grę! Zresztą sama to powiedziałaś (że dyrektor nie wyraziłby zgody na plenerowe urodziny mojego dziecka z udziałem całej klasy w dzień powszedni). W grę wchodzi jedynie wycieczka szkolna. Jeśli dziecko nie uczestniczy w wycieczce szkolnej, to się usprawiedliwia (podobnie jak z nieobecności na lekcjach). Bo w zajęciach lekcyjnych też czasem jakieś dziecko nie uczestniczy - i wówczas się usprawiedliwia.
                            • mamusia1999 Re: pielgrzymka pokomunijna 24.05.12, 19:33
                              ja generalnie fanka KK nie jestem. ale po to jest prawodawstwo i w tym konkordat w panstwie prawa, zeby sie ich trzymac lub zmieniac droga demokratycznych procesow. konkordat w PL stanowi, ze nauka religii odbywa sie w szkolach. dyrektor zgodzil sie wiec na wycieczke przedmiotowa, czyz nie? przygotowanie do I Komunii tez bylo w programie szkolnym, wiec taka zupelnie prywatna okolicznosc to tez nie jest (niestety, jak dla mnie wiara to sprawa wrecz intymna; ale tez podlegam konkordatowi i tez jestem w mniejszosci).
                              dodatkowo dyrektor szkoly zapewne ma do dyspozycji jakas pule dni "bez lekcji" - na dzien sportu, lub wycieczki ...krajoznawcze np., wyjscia do teatru etc. moze tu wpakowac pielgrzymke. i czesto gesto z jakiejs wycieczki jakies dziecko jest wykluczone, z powodow zdrowotnych np.

                              • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 09:29
                                > ja generalnie fanka KK nie jestem. ale po to jest prawodawstwo i w tym konkorda
                                > t w panstwie prawa, zeby sie ich trzymac lub zmieniac droga demokratycznych pro
                                > cesow. konkordat w PL stanowi, ze nauka religii odbywa sie w szkolach. dyrektor
                                > zgodzil sie wiec na wycieczke przedmiotowa, czyz nie? przygotowanie do I Komun
                                > ii tez bylo w programie szkolnym, wiec taka zupelnie prywatna okolicznosc to te
                                > z nie jest

                                mialoby to sens gdyby nie takie fakty:
                                1) tak, religia jest w szkołach, ale jest przedmiotem NIEOBOWIAZKOWYM - co za tym idzie wycieczka, jak to nazwalas, przedmiotowa jest pomyslem nieco kuriozalnym
                                2) przygotowania do komunii są w szkole - ale sama komunia jest jak najbardziej prywatną uroczystoscią, nie odbywa się w czasie szkolnym, w czasie lekcji
                                3) dochodzi tu-w przypadlu tejze nieszczesnej pielgrzymki do dyskryminacji osoby niewierzącej - z definicji jest ona tu "eliminowana"
                                • kornelia111 Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 18:52
                                  mialoby to sens gdyby nie takie fakty:
                                  > 1) tak, religia jest w szkołach, ale jest przedmiotem NIEOBOWIAZKOWYM - co za t
                                  > ym idzie wycieczka, jak to nazwalas, przedmiotowa jest pomyslem nieco kuriozaln
                                  > ym
                                  > 2) przygotowania do komunii są w szkole - ale sama komunia jest jak najbardziej
                                  > prywatną uroczystoscią, nie odbywa się w czasie szkolnym, w czasie lekcji
                                  > 3) dochodzi tu-w przypadlu tejze nieszczesnej pielgrzymki do dyskryminacji osob
                                  > y niewierzącej - z definicji jest ona tu "eliminowana"

                                  Bez przesady. Kółko historyczne, astronomiczne, filozoficzne, sks, teatralne (mozna wpisać dowolną nazwę) też jest nieobowiązkowe, a jednak dyrektorzy udzielają zgody na wyjazdy członków tegoż kółka na wycieczki przedmiotowe lub zawody sportowe i to, o zgrozo, w czasie lekcji, a czasem nawet na dwa lub trzy dni. Czy to oznacza dyskryminację oraz eliminację z definicji (posługując się Twoim sformułowaniem) osób nie interesujących się historią, astronomią, filozofią, nie wykazujących talentów sportowych czy aktorskich? W wielu szkołach zamiast religii funkcjonuje etyka, czy wyjazd uczniów w ramach zajęć z etyki np. na uniwersytet będzie dla Ciebie dyskryminacją tych, którzy chodzą na religię?
                                  • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 26.05.12, 22:20
                                    no to wrocmy do poczatku tego watku.

                                    > To nie jest wycieczka szkolna ale organizowana przez kościół

                                    dalej się upierasz ze jest to wycieczka przedmiotowa?
                                    organizatorem nie jest szkoła - szkolny nauczyciel religii, a PA-RA-FIA.

                                    dziecko autorki watki nie będzie miec normalnych lekcji ze swoim nauczycielem - jak mają dzieci nie jadące na wycieczke z tyt. kółka historycznego, filozoficznego, sks etc.
                                    tylko ma siedziec w swietlicy. nie byloby problemu gdyby w tym czasie malo normalne lekcje ze swoim nauczycielem.
                                    swoją droga gdzie ten nauczyciel? czyzby w swoim czasie pracy jechał na wycieczke organizowana przez parafię? czy robi to w ramach urlopu bezpłatnego?


                                    i wreszcie na koniec.
                                    religia ma ciut inny status w szkolach niz j. polski, historia i inne przedmioty.
                                    jej organizacja jest regulowana przez specjalne rozporzadzenie.
                                    a to rozporządzenie mowi, ze dzieci uczęszczajace na religie są zwolnione z zajęc lekcyjnych tylko na czas rekolekcji wielkanocnych.
                                    o pilegrzymkach - tym bardziej organizowanych przez parafie nie ma tam mowy.
                                    • mamusia1999 Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 10:44
                                      generalnie: n amoj osobisty gust komunia jest rozdmuchiwana (lokalnie w PL) do niebotycznych rozmiarow. bialy tydzien, teraz pielgrzymki, rocznica komunii etc. tymczasem I komunia to stacja na drodze do dojrzalej wiary, po niej zaczyna sie rozwoj i droga do bierzmowania. jak ktos chce.
                                      ja bym pewnie nawet dziecka komunijnego na "pielgrzymke" nie wysylala.

                                      ale problemu w zgodzie szkoly na pielgrzymke nie widze. nie-czlonkowie kolek maja normalne lekcje, bo proporcje sa inne: kilkoro wyjezdza, kilkadziesiat zostaje na lekcjach.
                                      a - przynajmniej u nas religia - nie jest przedmiotem "nieobowiazkowym" lecz przedmiotem do wyboru: obowiazkowo albo reli albo etyka. wiec jako zywo pielgrzymke przez analogie mozna (i to zrobil dyrektor) potraktowac jak wycieczke ptrzedmiotowa. lub wyjazd do parku rozrywki. u nas dla komunistow w poniedzialek jest dzien wolny.
                                      dyskryminacji nie widze, bo (jak mniemam) jakby chcial to by na ta pielgrzymke pojechal (niekomunistow nie zabieraja?), "lekcji" dostanie tyle co uczestnicy czyli 0.
                                      • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 10:54
                                        "lekcji" dostanie tyle co uczestnicy
                                        > czyli 0.

                                        no wlasnie - ale dlaczego ma tych lekcji nie dostać? i dlaczego ma siedziec w swietlicy?
                                        bo inni mają komunię?
                                        • brunero Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 11:16
                                          oanna_poz napisała:

                                          > "lekcji" dostanie tyle co uczestnicy
                                          > > czyli 0.
                                          >
                                          > no wlasnie - ale dlaczego ma tych lekcji nie dostać? i dlaczego ma siedziec w s
                                          > wietlicy?
                                          > bo inni mają komunię?

                                          Tak właśnie dlatego. Nie można dyskryminować 29 osób, prowadząc lekcję dla tej jednej trzydziestej. Cała klasa powinna mieć możliwość uczestniczenia w takiej samej liczbie godzin dydaktycznych. Wydaje mi się, że autorka postu ma jakiś problem z akceptacją, że są osoby o innym światopoglądzie niż ona. Mamy XXI wiek i trzeba zrozumieć, że żyjemy w społeczeństwie wielokulturowym, gdzie wzajemna tolerancja i szacunek dla wyznawanego światopoglądu powinny być normą. Szanuje to szkoła, zapewniając katolikom możliwość wyjazdu na pielgrzymkę a jednocześnie zapewniając opiekę, mam nadzieję, że fachową i zgodną z potrzebami dziecka, osobom nie uczestniczącym w tym wyjeździe.
                                          • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 11:33
                                            a to dobresmile

                                            przejdż się po polskich szkołach i oceń czyj światopoglad jest zazwyczaj "olewany".

                                            PS: jak to dobrze, że takie idiotyzmy wkurzają mnie tylko na forum, a szkola mojego syna nie urządza pielgrzymek tudziez innych modłów w czasie gdy powinny odbywac się zajęcia lekcyjne.

                                            PS 2: jak to dobrze, ze pielgrzymki jasnogorskie są w sierpniu bo jeszcze większość w tym watku gotowa by przekonywać, ze katolicy na tydzien powinni być zwolnieni z lekcji, a jedna osoba siedzi przez tydzien w swietlicy.
                                            • brunero Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 11:55
                                              Mam troje dzieci, jedno w liceum, drugie w gimnazjum, trzecie w podstawówce, żonę nauczycielkę w jeszcze innej szkole, udzielam się w radzie rodziców, znam trochę polską szkołę. Spotykam się z różnymi problemami, ale akurat z wynikającymi ze światopoglądu uczniów czy rodziców jakoś się nie zetknąłem. Uważam, że problem poruszony przez autorkę postu jest sztucznie wykreowany, wynika z jakiś problemów z akceptacją dla ludzi wierzących i nic więcej.
                                              • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 12:01
                                                i założę się - jestes katolikiem a Twoje wszystkie dzieci uczęszczają na religię?smile
                                                tak, to faktycznie mozesz nie widziec problemu.

                                                problem byś zauwazyl mając dziecko nie uczęszczające na religię w szkole.
                                                • brunero Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 12:05
                                                  Uczęszczają. i mają kolegów, które na religię nie chodzą i kompletnie z tego nic nie wynika. Bo co miałoby wynikać?
                                      • agni71 Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 17:13
                                        mamusia1999 napisała:

                                        > a - przynajmniej u nas religia - nie jest przedmiotem "nieobowiazkowym" lecz pr
                                        > zedmiotem do wyboru: obowiazkowo albo reli albo etyka.

                                        Czy ty masz w ogóle dzieci, mamusiu1999, a jesli tak to w wieku szkolnym?

                                        religia i etyka sa przedmiotami nieobowiązkowymi. Mozna nieuczęszczać ani na religię ani na etykę.

                                        wiec jako zywo pielgrzym
                                        > ke przez analogie mozna (i to zrobil dyrektor) potraktowac jak wycieczke ptrzed
                                        > miotowa.

                                        juz pisałam wyżej, wycieczka przedmiotowa to jest wtedy, kiedy jej celem jest poznanie czegoś. Celem pielgrzymki jest modlitwa.

                                        > dyskryminacji nie widze, bo (jak mniemam) jakby chcial to by na ta pielgrzymke
                                        > pojechal (niekomunistow nie zabieraja?), "lekcji" dostanie tyle co uczestnicy
                                        > czyli 0.

                                        Pewnie nie zabieraja, a nawet gdyby zabierali, to jakie dziecko czułoby sie komfortowo uczestnicząc w wyjeżdzie, polegającym na modleniu się i śpiewania pieśni i piosenek religijnych, podczas gdy ono nie braloby udziału w żadnej z tych czynności?
                              • agni71 Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 17:07
                                żyjesz, ale nie do końca wiesz, w jakim świecie, co?

                                mamusia1999 napisała:

                                >konkordat w PL stanowi, ze nauka religii odbywa sie w szkolach.

                                Konkordat stanowi, że na życzenie rodziców, lekcje religii mogą odbywac sie w szkołach. W praktyce to, ze religia będzie w szkole przyjmowane jest a priori.

                                dyrektor
                                > zgodzil sie wiec na wycieczke przedmiotowa, czyz nie?

                                To nie jest wycieczka przedmiotowa. wycieczka przedmiotowa jest wtedy, kiedy jej cele są poznawcze. Celem pielgrzymki jest modlitwa.
                                Wyjazdy stricte religijne powinny IMO odbywac sie w dni wolne od zajęć, w soboty lub niedziele.
                          • sabciasal Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:52
                            no właśnie o to chodzi, że to wyjazd religijny w szkole publicznej , a nie wycieczka szkolna. Oprócz tego dziecko nie ma zapewnionych zajęć (nie zgadzam się z twoją tezą że siedzenie na świetlicy jest formą zajęć zastępczych - opieki tak).

                            w mojej szkole był taki po komunijny wyjazd (w środę), ale rodzice usprawiedliwiali nieobecność samodzielnie. Dzieci, które nie jechały miały normalne lekcje. I uważam, ze takie rozwiązanie jest w porządku.
                            • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 14:01
                              sabciasal napisała:

                              > w mojej szkole był taki po komunijny wyjazd (w środę), ale rodzice usprawiedliwiali
                              > nieobecność samodzielnie. Dzieci, które nie jechały miały normalne lekcje.
                              > I uważam, ze takie rozwiązanie jest w porządku.

                              Tu, niejako ze względów oczywistych, też następuje takie usprawiedliwienie, tyle że zbiorowe. Bo jednak większość (niemal wszyscy) jedzie.

                              Lekcji dla jednego nieuczestniczącego w wycieczce tez pewnie by nie było.
                              • sabciasal Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 14:22
                                nie, bo dzieci z kilku klas zostały połączone w jedną i miały zajęcia. wycieczka nie była obowiazkowa, nie jechali naucyzciele.
                                zresztą, mam nadzieję, ze to już jasne - chodzi o zasadę: w tym przypadku dziecko nie ma możliwości uczestniczenia w wycieczce klasowej ze wzgledu na religię. A to szkoła publiczna.
                                • kornelia111 Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 19:12
                                  nie, bo dzieci z kilku klas zostały połączone w jedną i miały zajęcia. wyciecz
                                  > ka nie była obowiazkowa, nie jechali naucyzciele.
                                  > zresztą, mam nadzieję, ze to już jasne - chodzi o zasadę: w tym przypadku dzie
                                  > cko nie ma możliwości uczestniczenia w wycieczce klasowej ze wzgledu na religię
                                  > . A to szkoła publiczna.

                                  Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak obowiązkowa wycieczka (zwłaszcza , jeżeli jest płatna) - pielgrzymka pewnie była opłacana przez rodziców. Przynajmniej w szkole mojego dużego już dziecka muszę podpisywać zgodę na udział nawet w najbardziej bzdurnym wyjściu - jak np lekcja biblioteczna w bibliotece położonej naprzeciw szkoły po drugiej stronie calkiem spokojnej i zacisznej drogi. Jeśli podpiszę, że się nie zgadzam, dziecię nie idzie i zostaje w szkole (najprawdopodobniej na świetlicy)
                                  Po drugie, co to znaczy, że nie jechali nauczyciele - czy ksiądz, który pielgrzymkę organizowal nie jest zatrudniony w szkole? (bo jeżeli tak, to owszem jechał nauczyciel)
                                  Po trzecie, ile dzieci z pozostałych klas nie uczestniczyło w wyjeździe? Bo jeżeli kilkoro, to można było zorganizować lekcje dla tych dzieci, czy nawet dla tego jednego. Ale w tym przypadku problem polegać powinien nie na terminie pielgrzymki, która- dopóki religia jest nauczana w szkole - jest wycieczką przedmiotową, ale na organizacji pracy szkoły.
                                  A tak na marginesie, jeżeli dziecko A w klasie ma alergię na pyłki, to Twoim zdaniem cała klasa powinna mieć zakaz wyjazdu do ogrodu botanicznego? Bo to dyskryminacja przecież jest? A szkoła jest publiczna?
                                  • sabciasal Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 09:47
                                    wyjaśniam po kolei:
                                    wycieczka komunijna w szkole mojego dziecka to prywatna wycieczka zorganizowana przez zakonnice i parafię. Dzieci uczestniczyły w niej z własnej woli, a nieobecność w szkole rodzice usprawiedliwiali indywidualnie. Oczywiście nie było z tym problemu. W tym dniu odbywały się lekcje, bo oczywiście nie pojechało na nią 100% dzieci. Nie było przymusu, to był wyjazd pielgrzymkowy naprawdę fakultatywny.
                                    W opisywanym przypadku to szkoła organizuje wycieczkę religijną, wykorzystując na tę religijna okazję jeden z dni wolnych. W wycieczce nie uczestniczą dzieci innego wyznania, bo - jak napisała autorka - nikt nich nie zaprasza, po drugie jest to wycieczka - pielgrzymka, połączona z modlitwą a nie zwiedzaniem. W szkole nie ma lekcji, a dziecko może sobie posiedzieć 8 godzin w świetlicy przed telewizorem.
                                    Kwestia świeckości szkoły jest ogólnie znana, choć w tym wypadku nieprzestrzegana. Szczególnie w klasie, gdzie są osoby innego niż katolickie wyznania, nauczyciele powinni zwracać uwagę na możliwość dyskryminacji. Bo w opisanej sytuacji moim zdaniem doszło do dyskryminacji. Problem alergii na pyłki jest trochę inny, nie wiąże się z wyznaniemsmile choć uważam, że zasada solidaryzmu może wpłynąć na wybór innego miejsca wycieczki niż ogród botaniczny. Zmiana miejsca wycieczki bądź jej terminu na pewno miałaby tylko pozytywny wpływ na dzieci - empatia....
                          • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 16:30
                            Podejrzewam ze tez by ja nie bolalo gdyby to byla normalna wycieczka szkolna tez do Czestochowy.Ale jest to ewidentnie pokomunijne , pilegrzymkowe i ma charakter religijny i tu jest pies/ kot czy jakiekolwiek inne siersciuchowate zwierze pochowane.I nie rozumiem dlaczego ludzie tego nie moga zrozumiec.I prosze sie mnie nie czepiac.Wytrace wszystkim paleczke z reki - moje dzieci chodza do szkoly katolickiej wiec mi w sumie nie wadzi.Ale mam ten komfort ze Kosciol nie wp..dala mi sie do nauki jezeli tego sobie nie zycze.Dziecko ma lekcje religii i ma inne przedmioty.Nie chcesz religii - zapisujesz dziecko do szkoly swieckiej i tam katechezy nie ma.
                  • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 16:21
                    O , a to dlaczego?
                    Swego czasu jak corka byla w 7 klasie miala byc wycieczka do Ottawy klas 7-8.Koszt wycieczki 700 dolcow.NA poczatku sie zgodzilismy.Zeby wycieczka doszla do skutku na owoa wycieczka musialo sie zgodzic min 45 osob.Potem jednak zrezygnowalam z owej wycieczki bo sie dowiedzialam ze w cene wliczony jest tzw continental breakfast i kolacja - dzieciaki same musza sie zatroszczyc o lunch a to dodatkowe koszty trzeba doliczyc do tych 700 dolcow. Wiec zrezygnowalam bo mielismy wylot do Polski w tym sezonie i to zaraz po owej wycieczce.Corka jakos zbytnio nie narzekala - to co mieli zobaczyc w Ottawie juz znala z naszych wspolnych wyjazdow i malo tego nie jeden raz jeszcze tam pojedzie ze wzgledu na prace swojego tatusiawinkSuma sumarum wycieczka nie doszla do skutku.Ale opinie i checi wszystkich uczestnikow - potencjalnych uczestnikow byly brane pod uwage.To ze jedna osoba jest niewierzaca to co jest gorsza i maja sie nie liczyc z jej zdaniem?Rodzice slusznie strzelaja focha ze dziecko traci lekcje.Kurcze jakies pielgrzymki pokomunijne urzadzac - dlaczego nie w dzien wolny od pracy?Co juz nauczycielce nie bedzie wesolo sie pojawic do pracy co?
                    Mowie jak owa pielgrzymka jest w jakies ciekawe miejsce to machnelabym reka i puscilabym dziecko niech zobaczy.Ale zapowiedzialabym nauczycielce i ksiedzu ze dziecko nie musi klekac i robic zadnych takich tam- usiadzie z tylu w swiatyni i bedzie cicho siedziec i poczeka jak koledzy i kolezanki zakoncza obrzadek.Dziecku sie nic nie stanie jak posiedzi w kosciele - moze poogladac malowidla , rzezby - ot tak zeby poogladac architekture i dziela sztuki.Nic poza tym.I kladlabym na to duzy nacisk.
                    • kornelia111 Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 19:23
                      Znaczy, że rezygnacja Twojego dziecka spowodowała, że inne dzieci miały odgórny zakaz i dlatego wycieczka nie doszła do skutku, czy nie doszła do skutku, bo rodzice uznali, że warunki finansowe ich nie zadowalają. To znaczna różnica, a wydaje mi sie, że popierasz branie pod uwagę zdania każdego dziecka i każdego rodzica. Tylko w ten sposób, żaden wyjazd nie dojdzie do skutku, bo dla jednego nie do przyjęcia będzie cena, dla innego program (bo dziecko coś już widziało, albo nie ma zgody na zwiedzanie np kościołów, cerkwi lub synagog), dla innego ważne bedą kwestie zdrowotne (np. dziecko ma chorobę lokomocyjną więc rodzic woli, żeby jechali np pociągiem a nie autokarem). Nie da się zadowolic wszystkich.
                      Piszesz, że jedna osoba nie może być gorsza i wszyscy mają się liczyć z jej zdaniem. Coś takiego już było i nazywało się liberum veto.
                      • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 21:23
                        Jakby tylko moje dziecko zrezygnowalo to wycieczka doszlaby do kutku.Praktycznie zrezygnowala cala klasa 8 i dlatego nie pojechali na owa wycieczke.Szkola katolicka wiec koscioly by tez ogladali, Parlament, Muzeumi co tam mieli jeszcze w programie.Przeczytaj uwaznie.Min mialo byc 45 osob a na wycieczke mialo pojechac 7-8 klasy.Naprawde nie wiem skad ci sie wzielo liberum veto.I tez nie rozumiem dlaczego ten jeden uczen nie moze pojechac na owa wycieczke i potraktowac jej jako wycieczki krajoznawczej.Juz wiemy ze nie moze jechac bo dziecko nie przystapilo do komunii.Czyli zabraniaja uczestnictwa.I tu strzelilabym focha ze w swieckiej szkole jakies pielgrzymki sobie urzadzaja podczas szkolnego dnia.
                        • kornelia111 Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 22:52

                          w kwestii liberum veto. Napisałaś, że opinie i chęci wszystkich uczestników były brane pod uwagę. Problem w tym, że to jest niemożliwe. Bo jeżeli będziemy chcieli zaspokoić chęci wszystkich, to żadna wycieczka nie dojdzie do skutku i to poczynając od miejsca i terminu. Można jedynie proponować pewne rozwiązania ze świadomością, że będą realizowane te, które zaakceptuje większość (demokracja!) Jeżeli natomiast pojedyncze osoby nie zgadzają się z tym, co akcpetuje większość, to można w wyjeździe nie uczestniczyć (przymusu nie ma), bo jeżeli zgdonie z twoim zdaniem przyznamy jednostce prawo decydowania, że wyjazd się nie odbędzie, bo jej się to nie podoba, to jest to już liberum veto. O ile dobrze pamiętam, autorka wątku nigdzie nie napisała, że chciała wysłać dziecko, a ksiądz się nie zgodził (mimio iż moim zdaniem miałby prawo się nie zgodzić, co wyjaśniam w innym miejscu). Natomiast ona bardzo chętnie zakazałaby kilkudziesięciu osobom wyjazdu na wycieczkę przedmiotową (w tym wypadku z religii), bo akturat jej się to nie podoba.
                          • agni71 Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 23:04
                            Natomiast ona bardzo chętnie zakazałaby kilkudziesięciu osobo
                            > m wyjazdu na wycieczkę przedmiotową (w tym wypadku z religii), bo akturat jej s
                            > ię to nie podoba.

                            Ale ty w ogóle wychodzisz z błędnego założenia. Pielgrzymka nie jest wycieczką przedmiotową, na pielgrzymkę nie jedzie sie w celu zwiedzania kościoła, jego architektury, zdobień, poznawania zasad danej religii itd. - celem pielgrzymki jest modlitwa w ramach określonej religii, uprawianie kultu. Nie ma aspektu poznawczego.
                            Moim zdaniem modlitwa powinna pozostać w sferze prywatnej każdego człowieka, pielgrzymki powinny byc organizowane w dni wolne od pracy i nauki, w weekendy lub święta państwowe. Ale trudno to pojąc takim osobom jak ty, niestety sad
                            • kornelia111 Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 23:36
                              Natomiast ona bardzo chętnie zakazałaby kilkudziesięciu osobo
                              > > m wyjazdu na wycieczkę przedmiotową (w tym wypadku z religii), bo akturat
                              > jej s
                              > > ię to nie podoba.
                              >
                              > Ale ty w ogóle wychodzisz z błędnego założenia. Pielgrzymka nie jest wyc
                              > ieczką przedmiotową, na pielgrzymkę nie jedzie sie w celu zwiedzania kościoła,
                              > jego architektury, zdobień, poznawania zasad danej religii itd. - celem pielgrz
                              > ymki jest modlitwa w ramach określonej religii, uprawianie kultu. Nie ma aspekt
                              > u poznawczego.
                              > Moim zdaniem modlitwa powinna pozostać w sferze prywatnej każdego człowieka, pi
                              > elgrzymki powinny byc organizowane w dni wolne od pracy i nauki, w weekendy lub
                              > święta państwowe. Ale trudno to pojąc takim osobom jak ty, niestety sad

                              Widzisz, napiszę jeszcze raz, że moim zdaniem religia (lub w przypadku szkoły mojego dziecka religie) nie powinny być nauczane w szkołach a w parafiach.
                              Jednakże wbrew Twojemu zdaniu, przeszkodą w osiągnięciu porozumienia nie jest moje ograniczenie bądź fanatyzm, jak zdajesz się sugerować, lecz różnica w rozumieniu pojęcia wycieczka przedmiotowa. Widzisz, moim zdaniem wycieczki posiadają nie tylko walor stricte poznawczy. Jeżeli polonista zabierze uczniów do teatru na sztukę, powiedzmy, Wyspiańskiego, to efektem wycieczki będzie nie tylko wiedza, że Wyspiański napisał, powiedzmy, Wesele oraz ewentualnie jakie postacie pojawiają się na scenie, ale także pewna postawa, czasem odległa od zamierzeń organizatora wycieczki (we wspomnianym przypadku może to być uwielbienie dla Wyspiańskiego jako genialnego twórcy lub chroniczna niechęć do tegoż jako do nudziarza). W przypadku pielgrzymek element poznawczy może stanowić fakt, że uczniowie odmawiając różaniec, litanię czy uczestnicząc w nabożeństwie dowiedzą się, że coś takiego jest i na czym to polega, a dodatkowo przekonają się, że (1) tak, religia jest super lub (2) o rany, ale nudy... W tym spekcie pielgrzymki i wszelkie inne wyjazdy odgrywają bardzo ważną rolę - pozwalają młodemu człowiekowi na poznawanie świata w różnych jego aspektach (nie tylko ściśle związanych z nauką) i kształtowanie własnych postaw względem niego. I powtórzę to, co powtarzam jak zdarta płyta. Skoro religia jest przedmiotem szkolnym (nieobowiązkowym) to nauczyciel tego przedmiotu ma prawo organizować wyjazdy związane z programem nauczania tego przedmiotu dla uczniów, których uczy. Tak jak każdy inny nauczyciel.
                              • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 16:11
                                No to swietnie bo wedlug prawa jak sie zbierze kilkoro dzieciakow jednej religii to w szkole powinni stworzyc lekcje tej religii.No i swietnie.Pilegrzymki rzymsko katolickie w poniedzialek, pielgrzymki protestanckie we wtorek, we srode zorganizujmy jeszcze inne a co tam tez sie zbiora inni dlaczego nie - rozwalmy dzieciom nauke.Jest religia nauczyciel ma prawo zorganizowac pielgrzymke.Takiego bezsensu to ja juz dawno nie czytalam.
                                Wyskok i przyklad z Wyspianskim jest tak glupi ze az boli.Wyspianski i np Wesele jest o ile sie nie myle wpisane w omawianie i lekture z polskiego.Wyjscie do teatruna sztuke calkowicie jest dla mnie zrozumiale, nawet w trakcie trwania szkoly.Bo jest to w 100% zwiazane ze szkola - pozniej bedzie imawianie lektury.Praktycznie wyjscie obowiazkowe.A ten z uczniow ktory sie zgamonil i nie przeczytal ma odfajkowane przeczytaniewink
                                Dla mnie religia nie jest przedmiotem szkolnym Jest nieobowiazkowa i wszelkie propozycje wycieczek i pielgrzymek z tego przedmiotu - prosze bardzo w czasie wolnym od szkoly.
                                • sarabanda2 Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 10:12

                                  canuck_eh napisała:

                                  > No to swietnie bo wedlug prawa jak sie zbierze kilkoro dzieciakow jednej religi
                                  > i to w szkole powinni stworzyc lekcje tej religii.No i swietnie.Pilegrzymki rzy
                                  > msko katolickie w poniedzialek, pielgrzymki protestanckie we wtorek, we srode z
                                  > organizujmy jeszcze inne a co tam tez sie zbiora inni dlaczego nie - rozwalmy d
                                  > zieciom nauke.Jest religia nauczyciel ma prawo zorganizowac pielgrzymke.Takiego
                                  > bezsensu to ja juz dawno nie czytalam.

                                  To nie jest poważny argument. Tkich problemów póki co nie ma w Polsce i stwarzanie ich na potrzeby dyskusji trąci bezradnością i demagogią. Jeśli zaistnieje taka sytuacja, trzeba bęzie to uporządkować, póki co - nie jest to powazny argument.

                                  > Wyskok i przyklad z Wyspianskim jest tak glupi ze az boli.Wyspianski i np Wesel
                                  > e jest o ile sie nie myle wpisane w omawianie i lekture z polskiego.Wyjscie do
                                  > teatruna sztuke calkowicie jest dla mnie zrozumiale, nawet w trakcie trwania sz
                                  > koly.Bo jest to w 100% zwiazane ze szkola - pozniej bedzie imawianie lektury.Pr

                                  Do teatru z klasa chodzi sie nie tylko na "lektury". Wyjście do teatru czy muzeum ma nie tylko pomóc realizować program, ale przede wszystkim kształtować pewne postawy wobec, uczyć uczestnctwia w kulturze itp. I nie jest to wtedy związane w 100% ze szkołą. Też byś tego zakazała w czasie lekcji?

                                  > Dla mnie religia nie jest przedmiotem szkolnym Jest nieobowiazkowa i wszelkie p
                                  > ropozycje wycieczek i pielgrzymek z tego przedmiotu - prosze bardzo w czasie wo
                                  > lnym od szkoly.

                                  Ach, dla ciebie nie jest? To cudnie, ale to nie ty masz głos decydujący w tej sprawie. Załóż partię, zdobądź poparcie, usuń religię z przedmiotów szkolnych. Na razie religia jest przedmiotem szkolnym.
                            • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 15:41
                              Przylacze sie do agni.Znowu sie z nia zgodze.Jakby bylo to RELIGIOZNASTWO i owa wycieczke zorganizowana na JAsna Gore w celu poznania raz i historii klasztoru, architektury i religii takze to nikt nie czepialby sie.W ramach religioznastwa poznajesz religie i obrzadki.Mysle ze jakby nauczyciel religioznastwa zaproponowal dzieciakom uczestwnictwo ze mszy( za zgoda rodzicow) w ramach poznaczych to nie mieliby nic przeciwko - oczywiscie w swiatyniach tam gdzie jest to dopuszczalne bo watpie czy wszedzie byloby to mozliwe.Ja nawet namawiam corke by w HS wziela sobie religioznastwo bo ma do wyboru, ale mowi mi ze moze byc to dosc trudne bo jest to bardzo oblegany przedmiot.Szkola katolicka i ucza tez o innych religiach.
                              I tak jak agni pisze - pielgrzymka - prosze bardzo dzien wolny od pracy czyli nauki w szkole.i kobito przeczytaj.Ksiadz zabronil uczestnictwa temu dziecku w pielgrzymce bo nie przystapil do komunii.Druga sprawa czy autorka watku puscilaby syna na owa pielgrzymke.Bo podejscie moglo byc takie - klasa jedzie na pielgrzymke i jej proponuja ze syn moze pojechac - zobaczy klasztor, obraz MAtki Boskiej Czestochowskiej, mogli jej zaproponowac by pojechala z nimi jako jego opiekun - moga zwiedzic klasztor jako turysci nie brac udzialu we mszy.Nic z tych rzeczy.On nie berze udzialu, wykluczony z imprezy.Wiec wiesz co?Ja tez bym strzelila focha i dlatego ona sie miota i ma racje dlaczego jakies religijne obrzadki sa w trakcie trwania lekcji?

                              W szkole moich dzieciakow jak sa roznego rodzaju specjalne imprezy w Katedrze - przeznaczone dla szkole srednich czy dla podstawowych - spotkania i rozwazania i nauki z biskupem - wyznaczane sa delegacje nalepszych uczniow z klas bo takie spotkania trwaja jeden caly dzionek szkolny.Dlaczego najlepszych 2-3 uczniow?Zeby szybko nadrobil ten dzien nieobecnosci.Tylko ze jest to szkola katolicka i te 2-3 dni w roku sa w to wliczone i rodzice sie nie miotaja.W szkole swieckiej bym na to nie pozwolila.TAk jak bym zrobila wielki dym z rekolekcjami - nakazalabym by sie odbyly po szkole.Niech ksiezulo tak sobie ustawi wszystko zeby bylo to po zajeciach szkolnych.jak sie rodzice nie postawia to sukienkowi beda sie wp..dalac w szkole jeszcze bardziej.Juz ich pelno jest w polityce.
        • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 15:04
          Agni, pierwszy raz sie z Toba zgodze.Zwlaszcza ze jest to szkola swiecka a w Polsce jest o ile sie nie myle rozdzial panstwa od kosciola - prosze poprawcie mnie jezeli sie mylesmile
          • agni71 Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 16:53
            canuck_eh napisała:

            > Agni, pierwszy raz sie z Toba zgodze.

            To samo miałam napisac pod twoim postem wink


            Zwlaszcza ze jest to szkola swiecka a w Po
            > lsce jest o ile sie nie myle rozdzial panstwa od kosciola - prosze poprawcie mn
            > ie jezeli sie mylesmile

            Nie mylisz się, niestety - rozdział jest tylko formalny.
            • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 19.05.12, 13:42
              No wlasnie to chcialam dopisac ze na papierku, ale wyslalo mi sie za wczesniesmile
    • aagata4 Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 11:38
      Czy dziecko chce jechać? jak tak to bym puściła je. Nic nie szkodzi jak posiedzi w kościele z innymi dziećmi (bo pewnie nie będzie komu go popilnować przed kościołem). Do komunii nie będzie przystępować a taki pobyt z dziećmi potraktuje jak integrację. Pewnie i tak trochę się czuje wyobcowane, bo dzieci miały komunię a on nie.

      Ja jestem katolikiem i utrzymuję kontakty towarzyskie z baptystami i moje dzieci tez brały udział w takiej mini religii dla dzieci. Nie uważam, że to szkodliwe. Tłumaczę dziecku, że jedne dzieci chodzą do swojego kościoła a my mamy swój kościół.

      Napisałaś posta w ten sposób, że nie wiem, czy obawiasz się puscić dziecko na wycieczkę aby nie osłabiać wychowania w duchu religii czy obawiasz sie nietolerancji ze strony innych dzieci.

      Wiem, że rodzince katolicy (ze względu na ich liczebność właśnie to dotyczy katolików) nieświadomie przekazują dzieciom nietolerancję.

      Np moja koleżanka katolik na propozycję aby jednorazowo popilnowała jej dziecka inna moja koleżanka baptysta, z przestrachem powiedziała, że wychowuje dziecko w duchu katolickim i nie chce aby ktoś jej psuł tą pracę.

      Zaskakujące jest dla mnie to, że koleżanka nie zapytała wprost o to czy sama ma dzieci, na ile ją znam i czy jest odpowiedzialna. Od razu poruszyła sprawę wiary, jakby faktycznie to jednorazowe popilnowanie mogło coś popsuć w tej sprawie.
      Przytaczam tą historię aby przekazać, że słuchając takiej rozmowy dla dziecka to już znak, że baptyści to coś strasznego.

      Życzę Twojemu synowi udanej wycieczki

      pozdrawiam

      Agata
      • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 11:47
        Bawi mnie, jak katolicy mówią, że siedzenie w kościele, chodzenie na religię czy pojechanie na pielgrzymkę - "nie szkodzi". Idąc tym tropem, wyślij buddystę czy islamistę na Boże Ciało, a co mu zaszkodzi spacer przy pięknej pogodzie, przecież nie musi składać rąk.
      • tala5 Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 12:41
        Absolutnie nie jestem przeciwniczką pielgrzymek religijnych, swoją drogą syn na tą pielgrzymkę by nie pojechał bo uważam, że to byłoby sztuczne doklejanie kogoś kto nie jest emocjonalnie zaangażowany a i on czułby sie źle. Dla jego kolegów jest to odwiedzanie miejsc świętych i tak też będzie to traktowane przez księdza a dla mojego syna byłaby to po prostu wycieczka krajoznawcza.
        Nie podoba mi się po prostu, że dzieci jadą tam w dzień nauki szkolnej, prawdopodobnie z wychowawcą klasy a moje dziecko ma w tym czasie "wolne (to czy wychowawca pojedzie ma się wyjaśnić w przyszłym tygodniu). Na chłopski zdrowy rozum to dziwne, że nauczyciel który otrzymuje pensję od państwa zamiast uczyć dzieci jeździ na pielgrzymki kościelne.
        • e-emma-e Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 12:52
          tala5 napisała:

          > Nie podoba mi się po prostu, że dzieci jadą tam w dzień nauki szkolnej

          Obecnie wiele, bardzo wiele różnych wydarzeń przeszkadza dzieciom w normalnej nauce, nie tylko taka pielgrzymka. Myślę więc, że nie podoba ci się to tylko dla zasady, bo nie sądzę, że jesteś (ty albo dziecko) realnie poszkodowana z powodu tego jednego dnia nauki szkolnej.

          > a moje dziecko ma w tym czasie "wolne

          Jak chcesz, możesz go zostawić w ten dzień w domu. Masz prawo jednak posłać do szkoły.


          > Na chłopski zdrowy rozum to dziwne, że nauczyciel który otrzymuje pensję od państwa
          > zamiast uczyć dzieci jeździ na pielgrzymki kościelne.

          Nauczyciel jest w czasie tej pielgrzymki w pracy - jako opiekun. Na polecenie dyrektora.
          • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 20.05.12, 03:20
            No na polecenie dyrektora.Tylko ze ta wycieczka jest o charakterze wyznaniowym.A mamy rozdzielnosc kosciola od panstwa i jak nam tez kobita tutaj napisala kuratorium sie lekko zdziwilo ze taka syt. zaistniala.
            Nikt nie ma pretensji do procesji i pielgrzymek, tylko wlasnie nie kosztem nauki.Juz wystarczajaco okrojone sa te dni w szkole na rekolekcje.Jasne dzieci sie ciesza.A potem na testach wychodza kwiatki a na maturze nie potrafia sklecic porzadnie zdania i Giertychowe amnestie trzeba uskuteczniac.
          • miedzymorze Re: pielgrzymka pokomunijna 21.05.12, 13:55
            e-emma-e napisała:
            > Obecnie wiele, bardzo wiele różnych wydarzeń przeszkadza dzieciom w normalnej n
            > auce, nie tylko taka pielgrzymka. Myślę więc, że nie podoba ci się to tylko dla
            > zasady, bo nie sądzę, że jesteś (ty albo dziecko) realnie poszkodowana z powod
            > u tego jednego dnia nauki szkolnej.

            owszem, jest realnie poszkodowana. Jej dziecko jest wykluczone z wyjazdu jako niekomunijne, a zamiast zajęć ma być skoszarowane w świetlicy.
            Inne wydarzenia, np wycieczka do teatru są skierowane do wszystkich dzieci, a jeśli któreś nie bierze udziału to np z powodu choroby albo decyzji rodzica (który ma wybór).
            Kumasz różnicę, czy za trudne ?
            pozdr,
            mi
          • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 21.05.12, 14:38
            > Myślę więc, że nie podoba ci się to tylko dla zasady

            Cieszę się, że wreszcie pojęłaś, że tu o zasadę chodzi.
    • wieslawawie Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 12:45
      U nas wyjazd jest w sobotę po komunii. Ale moje dzieci nie jeździły, bo:
      1. każde dziecko jechało z opiekunem,więc mnie się to nie podobało
      2.pielgrzymka trwała 5:00 do ok północy- dla mnie to długo dla takich małych dzieci
      3. pielgrzymka w miejsce odległe - mieszkam w Toruniu a jechali do Częstochowy

      Ustaliliśmy w domu że w zamian pojedziemy w czasie wakacji w tej intencji
      Ze starszym pojechaliśmy do Lichenia-130km, a z młodszym do Pelplina -120km
      w ciągu jednego dnia ze zwiedzaniem mniej zmęczeni.

      • fogito Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:37
        Mój syn ma zaplanowaną pielgrzymkę w sobotę dwa tygodnie po komunii, ale raczej nie pojedziemy. Same przygotowania do komunii doprowadzają nas momentami do rozpaczy, więc jak będzie 'po', to żadna siła do niczego mnie nie zmusi.

        Wyjazd pielgrzymkowy w dzień szkolny uważam za absurdalny.
    • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:30
      To nie jest wycieczka szkolna ale organizowana przez kościół i mojemu
      > synowi należą się w tym czasie normalne lekcje.

      no chwila

      ale jakim cudem wycieczka, która NIE JEST wycieczką szkolna i jej organizatorem NIE JEST szkola moze odbyc się w czasie lekcji?
      no szkola chyba tu rżnie głupa za przeproszeniem.
      • mama-ola Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:38
        > no szkola chyba tu rżnie głupa za przeproszeniem.

        Przy ogólnym przyzwoleniu rodziców i dzieci, grr. A jak ktoś mówi, że coś nie halo, to wyskakują z tym, że co to komu szkodzi.
        • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:46
          no ja bym na to nie przyzwolila i oprotestowala.

          skoro organizatorem pielgrzymki jest PARAFIA, no to powinna się odbyć w czasie pozalekcyjnym.
        • matizka Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 13:49
          Chyba to moje dziecko jedzie, bo my mamy w ten poniedziałeksmile

          Pomijając fakt, że najbardziej podoba mi się podejście dziewczyny, która była w Licheniu, bo bliżej to moim zdaniem to wynika też trochę z faktu, że są to klasy 1-3.

          U nas ilość wycieczek jest ograniczona jedynie zasobami kieszeni rodziców co trochę sugeruje, że można by dzieciom w ogóle lekcji nie prowadzić i nie byłoby niezgodne z prawem.

          W tym sensie pewnie pielgrzymka jest OK. W sumie to też nie wiem skąd się bierze takie wymieszanie szkoły z kościołem, bo u mnie na komunii doszło do takiego absurdu, że wręczano kwiaty pani dyr. podstawówki (jednej ze szkół) w podzięce za wychowanie dziecismile

          Więc to chyba taki sojusz obopólny, kościół w szkole, szkoła w kościele. I myślę, że wcale nie zawsze z inicjhatywy kościoła.
      • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 16:49
        Uwazam ze nie powinnas przepraszac bo szkola rznie glupasmile
    • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 15:01
      A gdzie jest ta pielgrzymka?Jak na Jasna Gore to wyslalabym dziecko na zasadzie - niech pojedzie i zobaczy klasztor.Nie ze musi sluchac i modlic siejak wszyscy, ale pouczylabym ze jak wszyscy sa w swiatyni to zeby sie zachowywal przyzwoicie.Nie musi klekac jak wszyscy,moze siedziec i nikt go do kleczenia nie moze zmusic i mozesz to zapowiedziec ksiedzu i nauczycielce.Wyjasnic dlaczego wysylasz dziecko na owa wycieczke bo dla ciebie to wycieczka.Jak jada tez do jakiegos sanktuarium - to samo - wyslalabym by dziecko zobaczylo na zasadzie poznania architektonicznego.
      Swoja droga protest do kuratorium mozna napisac ze swiecka szkola a religijne wycieczki uskutecznia.Moja corka mi wlasnie doniosla ze z koncem roku ( juz nie wiem czy za rok czy za dwa lata) szkola organizuje wycieczke do Europy - jest to wlasnie pielgrzymka tyle ze szkola do ktorej moje dziecko chodzi to katolicka szkola.W tej szkole jest maly odsetek mlodziezy niekatolickiej i religie traktuja jako normalny przedmiot ktory musza zaliczyc.I na owa wycieczke - pielgrzymke, jak chca to moga pojechac.Bedzie to strikte katolicka wycieczka.Ale nikt nikogo zmuszac nie bedzie bo koszt wycieczki 2500 dolcow.
      W podstawowce tez corka miala kilkoro dzieciakow w klasie innego wyznania badz niewierzacych.Jak w 8 klasie szli do bierzmowania jedna kolezanka postanowila uczestniczyc w ceremonii z kolegami i kolezankami.Biskup wiedzial ze ostatnia osoba przyjac ma tylko blogoslawienstwo.Bylo to bardzo mile.
      • tala5 Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 19:58
        Ale moje dziecko nie może jechać bo to tylko dla dzieci przystępujących do komunii. On i tak nie chciałby jechać ale nikt nam tego nie zaproponował.
        • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 19.05.12, 13:44
          No to w takim razie jest to juz dyskryminacja i zrobilabym awanture.Z czystej babskiej zlosliwoscismile
        • majaa Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 13:56
          I naprawdę tak Ci w szkole powiedziano, że syn nie może pojechać nawet gdyby chciał, bo nie przystąpił do komunii??? Jeśli tak, to faktycznie przegięcie.
          Jeśli natomiast nawet o taką możliwość nie pytałaś, bo i tak byś syna nie puściła, to już wygląda trochę inaczej. Dyrektor szkoły może wyrazić zgodę na taką wycieczkę na wniosek rodziców i jeśli organizuje w tym czasie opiekę dla dzieci, które z jakichś przyczyn nie będą w niej uczestniczyć, to trudno mu cokolwiek zarzucić w kwestii formalnej. Prowadzenie w takiej sytuacji normalnych lekcji byłoby bez sensu, bo i tak dla większej części klasy trzeba byłoby następnego dnia wszystko powtarzać.
    • orinoko82 szkoła świecka.. hmm 18.05.12, 16:11
      Szkoła świecka? hmm ja pracuję w takiej "świeckiej" szkole.. Rozpoczęcie roku- apel, na którym przemawia także ksiądz i oczywiście jakaś modlitwa (np. "ojce nasz").. Następnego dnia po rozpoczęciu roku szkolnego nie ma lekcji (ani zajęć w zerówce) tylko klasy z nauczycielami idą ko kościoła na mszę. Szkolna (nauczycielska) wigilia, na której też przemawia ksiądz...
      Później rekolekcje... Na zakończenie roku też wyjście do kościoła na mszę.. itp..

      Dzieciaki mają fajnie.. mogą nie przychodzić.. wiadomo.. a ja chociaż do kościoła nie chodzę to cóż... w pracy muszę iść.. co zupełnie mi się nie podoba, bo wolałabym normalnie pracować. Tym bardziej, że rodzice puszczają czasem ze mną do kościoła dzieciaki (których oczywiście w zerówce, na początku września nie znam), które nawet nie wiedzą, jak w kościele trzeba się zachować: nie wiedzą kiedy wstać, kiedy usiąść, a jak mają klęczeć, to siadają na podłodze, rozkładają się na ławce, nudzi im się strasznie.. pytają kiedy koniec..i tacy rodzice najbardziej mnie wkurzają.. po co mi takie dziecko do kościoła wysyłają? A ja muszę zwracać ciągle uwagę..

      A w taką wycieczkę to już bym się nie dała wrobić. Robiłabym wszystko, by nie pojechać.
      Co w przypadku dziecka, które nie jedzie? No albo zostaje w domu, albo w świetlicy. I nic z tym nie zrobisz. Jak są rekolekcje, to też przecież nie ma lekcji dla dzieci, które na religię nie chodzą. Jeśli nie mogą być w domu, to są wówczas w świetlicy. Taka to jest nasza "świecka" szkoła. uncertain//
      • canuck_eh Re: szkoła świecka.. hmm 18.05.12, 16:59
        No to kochani czas zaczac protestowac i powrocic do sprawdzonego systemu - katecheza w salkach przykoscielnych.Skoncza sie rekolekcje, pielgrzymki i caly ten cyrk.Nikomu nie przeszkadzaly rekolekcje popoludniami po szkole.Teraz koniecznie musza byc przerwane lekcje.Matura to wola o pomste do nieba, maturzysci to przedstawiaja soba obraz nedzy i rozpaczy.MAterial w szkolach ciagle okrajany, ale 2 godziny religii to na bank musi byc.Testowanie mlodych z modlitw i wszelakich regulek bo to przeciez jest najwazniejsze.A jestem ciekawa ile oni z tego rozumieja i ile z tego zapamiataja.Moze by tak podejsc do tej mlodziezy troszeczke inaczej, ze zrozumieniem i tez przede wszystkim nie straszyc ich pieklem jak to sie czasami na forum potrafi przeczytac.I moze zglebiac z nimi Pismo swiete?
        • mama_amelii Re: szkoła świecka.. hmm 18.05.12, 20:16
          Jestem katoliczką i tęsknię za czasami kiedy chodziłam na katechezę do salki obok parafii.Wkurza mnie religia w szkole,a już ocena na świadectwie to jakaś pomyłka.
          Myślę,że dzieci niewierzące cieszą się z każdego wolnego dnia od lekcji.Tak samo ateiści,którzy mają sporo dni wolnych w roku szkolnym i nie mają nic przeciwko temu.
          Rekolekcje są 3 dni i dzieci muszą 2 razy dziennie iść do Kościoła co jest dla nich katorgą.JUż nie mówiąc,żę przed Bierzmowaniem dzieci muszą chodzić na majowe,czerwcowe i jeśli nie będą to mogą nie przystąpić do bierzmowania.Tym sposobem słyszy się,żę jak już będa miały to bierzmowanie to już ich noga w Kościele nigdy nie postaniesadTak oto Kościół zniechęca młodych ludzi.
          Mój siostrzeniec ma 9 lat,idzie właśnie do Komunii,ale otwarcie twierdzi,że bajki o Bogu to rodzice mogą sobie opowiadać młodszej siostrze,bo on wie skąd się wziął świat(od 5 roku zycia czyta i ma mnóstwo różnych encyklopedii),a do Kościoła był zmuszany(potrafił na maszy powiedzieć,że nienawidzi Kościołasad(
    • kunda77 Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 20:15
      czy ta wycieczkę organizuje kościół czy rodzice dzieci komunijnych...bo np u nas wycieczkę organizują rodzice jedzie wychowawca i katecheta jako opiekunowie grupy...wiec formalnie to nie jest pielgrzymka a wycieczka a ze do miejsca świętego jest sprawa drugorzędna
    • mama303 Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 21:18
      U nas taka wycieczka odbyła się w sobotę. Moja córka nie pojechała bo nie chciała.
      • andaba Re: pielgrzymka pokomunijna 18.05.12, 21:59
        U nas takie pielgrzymki są organizowane co roku.
        Co gorsza są również organizowane na rocznice komunii (no właśnie, u nas nie ma żadnych uroczystych obiadów itp, tylko właśnie pielgrzymka), siłą rzeczy nie ma wtedy lekcji, bo jadą wszystkie dzieci, a te pojedyncze sztuki, o ile się zdarzą, zostają w domu, choć oczywiście mogłyby iść na świetlicę. Lub jechać, bo też im tego nikt nie broni.

        Na każdą wycieczkę ktoś nie jedzie z takiego, czy innego powodu i nikt szat nie drze.
        • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 20.05.12, 03:27
          Tylko ze tutaj juz padlo stwierdzenie ze jej tego nie zaproponowali bo to pielgrzymka dzieci przystepujacych do komunii.No kurde dobra, ale w sumie dzieciak ktory nie przystepowal do komunii moglby pojechac do tej CZestochowy i sobie klasztor i obraz Matki Boskiej Czestochowskiej zobaczyc na zasadzie wycieczki krajoznawczej.Mogli zaproponowac - i tu pojechalby nie pojechalby - jego i rodzicieli decyzja.Ale nie ksiezulo podjal decyzje ze tylko komunijne dzieci to ja w takim razie NATYCHMIAST podnioslabym glos ze dyskryminacja i wlasnie kuratorium i dlaczego taka wycieczka religijna w czasie zajec szkolnych?Mogla byc wycieczka krajoznawczo - religijna?Mogla.Teraz jest tylko wyznaniowa wiec troche nie tego i dlatego kobieta sie miota i ma racje.
          • kornelia111 Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 20:06
            Tylko ze tutaj juz padlo stwierdzenie ze jej tego nie zaproponowali bo to pielg
            > rzymka dzieci przystepujacych do komunii.No kurde dobra, ale w sumie dzieciak k
            > tory nie przystepowal do komunii moglby pojechac do tej CZestochowy i sobie kla
            > sztor i obraz Matki Boskiej Czestochowskiej zobaczyc na zasadzie wycieczki kraj
            > oznawczej.Mogli zaproponowac - i tu pojechalby nie pojechalby - jego i rodzicie
            > li decyzja.Ale nie ksiezulo podjal decyzje ze tylko komunijne dzieci to ja w ta
            > kim razie NATYCHMIAST podnioslabym glos ze dyskryminacja i wlasnie kuratorium i
            > dlaczego taka wycieczka religijna w czasie zajec szkolnych?Mogla byc wycieczka
            > krajoznawczo - religijna?Mogla.Teraz jest tylko wyznaniowa wiec troche nie teg
            > o i dlatego kobieta sie miota i ma racje.

            Weź człowieku na wstrzymanie. Księżulo jest nauczycielem określonego przedmiotu i uczy określoną grupę dzieci / młodzieży. Tak jak polonista uczy jakąś klasę, nauczyciel wf uczy np chłopaków w klasie Vb i IVa, a inny nauczyciel wf uczy dziewczyny w klasie VI c i d.
            Jeżeli nauczyciel wf uczący chłopaków w klasie Vb i IVa będzie organizował wyjazd uczniów których uczy, na narty to zaproponuje ten wyjazd chłopakom z klasy Vb i IVa, a nie dziewczynom z klasy VI c i d. Bo ich nie uczy!!! I to, że wyjazd nie jest organizowany dla dziewczyn nie jest żadną dyskryminacją. Może zabrać jakąś dziewczynę z klasy VI c, jeśli ta go poprosi, ale nie MUSI i ma pełne prawo odmówić. I nie musi latać po całej szkole z informacją o wyjeździe, proponując każdemu, żeby tylko ktoś nie poczuł się pominięty. Zawiadom kuratorium, że nauczyciel, który nie uczy Twojego dziecka organizuje jakąś wycieczkę, w końcu, skoro twoje dziecko nie jedzie, to już na pewno jest dyskryminacja.
            • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 21:30
              Alez sie zacietrzewil.Ty nie widzisz roznicy w nauczycielu WF czy poloniscie.Szkola jest swiecka.Religia do przedmiotow swieckich nie nalezy.Pielgrzymki niech sobie ksiezulo organizuje ale w dni wolne od szkoly.
              Pielgrzymki o charakterze religijnym nie sa wpisane w statut szkolny.mimo zem katoliczka walczylabym zeby dyrektor sie z tego wycofal.JAk chcesz tego typu traktowanie to zapisz dzieci do szkoly katolickiej.Moje dzieci do takowej chodza ale i tak nie ma takich idiotyzmow i wp...dalania sie kosciola i sukienkowych jak w Polsce.
              • kornelia111 Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 22:17
                Alez sie zacietrzewil.Ty nie widzisz roznicy w nauczycielu WF czy poloniscie.Sz
                > kola jest swiecka.Religia do przedmiotow swieckich nie nalezy.Pielgrzymki niech
                > sobie ksiezulo organizuje ale w dni wolne od szkoly.
                > Pielgrzymki o charakterze religijnym nie sa wpisane w statut szkolny.mimo zem k
                > atoliczka walczylabym zeby dyrektor sie z tego wycofal.JAk chcesz tego typu tra
                > ktowanie to zapisz dzieci do szkoly katolickiej.Moje dzieci do takowej chodza a
                > le i tak nie ma takich idiotyzmow i wp...dalania sie kosciola i sukienkowych ja
                > k w Polsce.
                Zacznę od tego, że moim skromnym zdaniem religia powinna być nauczana przy parafiach a nie w szkołach. więc dlaczego nie przyłączam siędo ogólnego chóru potępiajacego pielgrzymki komunijne? Zaraz wyjaśnię. Religia jest przedmiotem nauczanym w szkole, takie póki co funkcjonuje w Polsce prawo. W związku z tym ksiądz uczący w szkole religii jest takim samym nauczycielem, jak polonista, anglista, matematyk. Różnica pomiędzy religią a polskim czy matematyką polega na tym, że przedmioty są obowiązkowe, a w religii uczestniczą chętni. (na marginesie dodam, że w szkole mojego dziecka (dużego już) są lekcje religii dwóch różnych wyznań i etyka). Ale o ile w tej szkole j. angielski jest obowiązkowym jezykiem obcym dla wszystkich dzieci, o tyle z j. niemieckiego i rosyjskiego odbywają się zajęcia dla chętnych. I nikt nie ma pretensji do nauczycielki niemieckiego, że zabiera swoją grupę (to nie jest cała klasa) na wycieczkę, na którą nie jadą pozostałe dzieci, bo warunkiem uczestnictwa jest znajomość niemieckiego w jkimś tam stopniu (odbywają sięzajęcia warsztatowe w przedmiotu). Jeżdżą na 2 - 3 dniu w czasie roku szkolnego, dyrekcja sięzgadza i nikt nie czuje się dyskryminowany.
                Widzisz moim zdaniem nie ma żadnej różnicy między wycieczką dla grupy przedmiotowej z niemieckiego i grupy przedmiotowej z religii. To, co odbywa się na tych wyjazdach jest konsekwencją programu realizowanego tylko z tymi dziećmi i nie jest adresowane do wszystkich. I za przeproszeniem guzik autorkę wątku i innych powinno obchodzić to, co na tych wyjazdach przedmiotowych z religii robi ze swoją grupą nauczyciel tego przedmiotu, tutaj ksiądz (tzn modli się czy ogląda obrazy w kościele), w końcu prawa nie łamie, tak samo jak nauczycielka niemieckiego ma prawo powiedzieć "spadaj" osobom, które będą wtrącać się w program wycieczek dla kółka z niemieckiego. Program zna dyrektor i skoro pdpisał, to jest ok. No już chyba jaśniej nie mogę wyłuszczyć moich poglądów. Dopóki religia będzie przedmiotem nauczanym w szkole dopóty proszę sobie darować skargi na to, że uczniowie jeżdżą na pielgrzymki (swoją drogą jeden dzień w drugiej klasie - łał, ileż czasu tracą).
                A jedynym zarzutem w sytuacji autorki wątku wobec szkoły może być najwyżej to, że zającia zaproponowane dzieciom nie uczestniczącym w wyjeździe przedmioitowym z religii były mało produktywne.
                • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 16:29
                  Mowisz znajomosc niemieckiego w jakims tam stopniu?Mysle ze nie w jakims tam stopniu tylko beda to uczniowie z najlepszymi ocenami tak jak wyroznieni z polskiego , matmy czy innych orzedmiotow.Wiem bo bralam udzial i reprezentowalam szkole w konkursie astronomicznym.I nie byla to cala klasa tylko jedna osoba.Widzisz roznice?Kilka osob, wybranych, a nie cala klasa.teraz sie zapetlasz.
                  Lal ilez czasu traca?Hmmm tu jeden dzien, tu dwa dni tu zaraz jakas akademia. I pojawiaja sie takie glosy ze czepiasz sie ten jeden dzien.Tu chodzi o zasade.
                  Nie dogadamy sie.Mamy tylko jedno wspolne ze religia powinna wrocic do salek przykoscielnych.Ale niestety twoje podejscie ze pielgrzymki moga byc wliczone w program szkolny.Wybacz - z tym sie nie zgodze.Ksiezulo sobie moze to zaproponowac ale pielgrzymka w dzien wolny od pracy.
    • renata28 Re: pielgrzymka pokomunijna 21.05.12, 20:41
      W czasie czasu przeznaczonego na edukację powinny odbywac sie lekcje, a nie rekolekcje, wycieczki dziękczynne i inne. Nie rozumiem osób, które piszą tu, że nie ma sprawy, co to komu przeszkadza... A no przeszkadza. Szkoła jest (póki co) instytucją świecką i została zbudowana z myślą o edukacji, kościół natomiast stawiono z myślą o Bogu i modlitwie i tak powinno pozostać. To wszystko odbywa się na zasadzie "dasz palec, urwą ci rękę".
      • brunero Re: pielgrzymka pokomunijna 22.05.12, 12:31
        Kiedyś było tak, że szkoła wiedziała najlepiej. Szkoła czyli państwo, bo innych niż państwowe szkół prawie wcale nie było. Dziś mamy aktywne rady rodziców, szkoły na ogół nie tylko nie przeszkadzają, ale nawet zachęcają rodziców do aktywności. Bo to rodzice wychowują dzieci, a szkoła im tylko pomaga, nie odwrotnie. Jeżeli rodzice uważają, że tak ważnemu wydarzeniu jak I komunia święta powinna towarzyszyć pielgrzymka, to rozsądny dyrektor szkoły zwolni z zajęć dydaktycznych dzieci w niej uczestniczące. Jestem przekonany, że jakikolwiek wyjazd, czy udział w praktykach religijnych ucznia niezależnie od wyznawanej religii znalazłby zrozumienie w oczach mądrego pedagoga. Gdyby w klasie był 1 dziecko, które miałoby być nieobecne w szkole z takich powodów, lekcje odbywałyby się normalnie. Ale w tym przypadku jest tylko jedno dziecko, które w szkole pozostanie. Nie da się racjonalnie uzasadnić konieczności wprowadzenia na 1 dzień indywidualnego nauczania, tym bardziej, że dziecko to nie traci lekcji w odniesieniu do całej reszty klasy więc trudno mówić o jakiejkolwiek dyskryminacji.
        • miedzymorze Re: pielgrzymka pokomunijna 22.05.12, 13:24
          Nie da się racjonalnie uzasadnić sytuacji w powszechnej, państwowej szkole, kiedy jedno dziecko z klasy jest wykluczone z wycieczki jako niekomunijne, a na dodatek jeszcze traci lekcje. To właśnie jest dyskryminacja.
          Rozsądny dyrektor powiedziałby, że wycieczki religijne mogą sobie robić w weekend, a w trakcie szkoły ma być założenie uczestnictwa wszystkich dzieci.

          pozdr,
          mi
          • brunero Re: pielgrzymka pokomunijna 22.05.12, 14:01
            miedzymorze napisała:

            > Nie da się racjonalnie uzasadnić sytuacji w powszechnej, państwowej szkole, kie
            > dy jedno dziecko z klasy jest wykluczone z wycieczki jako niekomunijne, a na do
            > datek jeszcze traci lekcje
            Nic nie traci, ma dokładnie tyle samo lekcji co cała klasa.
            • renata28 Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 09:42
              Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi. Szkoła państwowa powinna być świecka i tyle. I nie ma co tu wypisywac kto co traci, kto nie traci. To nie ma tak naprawdę znaczenia. To skandal, żeby w czasie przeznaczonym na naukę były rekolekcje czy wycieczki religijne. Jako osobę wierząca obraża to moje uczucia religijne. Posyłam dziecko do szkoły po naukę, nie modlitwę. Po modlitwę chodzę do kościoła
              Są przecież szkoły katolickie. Jak ktos chce sie modlić w czasie czasu przeznaczonego na naukę pewne tam jest taka mozliwość
              • brunero Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 14:16
                Ale numer. Pielgrzymka obraża uczucia religijne.
                • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 25.05.12, 21:33
                  bruneo dochodze do wniosku ze jestes inteligentny inaczej.
                • myelegans Re: pielgrzymka pokomunijna 26.05.12, 01:54
                  Poki co Polska nie jest panstwem wyznaniowym, a szkoly publiczne nie sa formalnie szkolami katolickimi, jest oddzielenie kosciola od panstwa. Na dodatek, co rodzice niewierzacy maja z dzieckiem zrobic w takim dniu? Urlop wziac?
                  Kolejny powod dla ktorego do POlski nie wroce, jezylabym sie na kazdym kroku na taka indoktrynacje
                  • brunero Re: pielgrzymka pokomunijna 26.05.12, 14:26
                    Preambuła ustawy o systemie oświaty:
                    Oświata w Rzeczypospolitej Polskiej stanowi wspólne dobro całego społeczeństwa; kieruje się zasadami zawartymi w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także wskazaniami zawartymi w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Konwencji o Prawach Dziecka. Nauczanie i wychowanie - respektując chrześcijański system wartości - za podstawę przyjmuje uniwersalne zasady etyki. Kształcenie i wychowanie służy rozwijaniu u młodzieży poczucia odpowiedzialności, miłości ojczyzny oraz poszanowania dla polskiego dziedzictwa kulturowego, przy jednoczesnym otwarciu się na wartości kultur Europy i świata. Szkoła winna zapewnić każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, przygotować go do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności.
                    • agni71 Re: pielgrzymka pokomunijna 26.05.12, 17:22
                      Tylko jak to się ma do praktyki?
                    • myelegans Re: pielgrzymka pokomunijna 26.05.12, 17:24
                      Cytat za podstawę przyjmuje uniwersalne zasady etyki. o to, to, etyki, nie jedynej i slusznej religii KK, nawet jak wiekszosc jest wierzaca i praktykujaca szkola ma zapewnic warunki, czyt. nie ciagac na imprezy religijne, tych ktorzy sa niewierzacy, albo praktykuja inna wiare. Wychodzi, ze szkola nie stosuje sie do preambuly, bo o praktykach religijnych w trakcie zajec szkolnych nic nie napisane.
                      Probuj dalej...
    • xkx Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 10:03
      Zacznijmy od tego, iż w Polsce nie istnieją państwowe (publiczne) szkoły świeckie. U nas szkoła publiczna = katolicka. Zresztą notabene za przyzwoleniem 99% osób. Religia katolicka jest częścią nauki a wszelakie "imprezy" religijne są integralną częścią zajęć lub traktowane, jako ich zamiennik. I tu pojawia się problem z niewielką ilością osób, które z jakiś powodów nie pasują do schematu, czyli z innowiercami lub z dziećmi osób niewierzących lub niepraktykujących. O ile w przypadku starszych dzieci (w okolicach gimnazjum) nie jest to problem to z maluchami jest to problem, bo w taki dzień, kiedy szkołą miast zajęć ma rekolekcje czy jakaś pielgrzymkę (jak w opisanym przypadku) osoba, której dziecko nie uczestniczy w tej imprezie nie za bardzo ma z nim, co zrobić. Niestety skargi i zażalenia niewiele tu pomogą, bo nawet, jeśli zostaną przyjęte, to nie zostaną zrozumiane. Bo i tak decyduje większość zwłaszcza, jeśli ta większość jest związana z religią katolicką.
      Rozwiązania brak. Bo jedyne rozwiązanie to przywrócenie całkowitej świeckości szkoły (publicznej, bo prywatne to już inna sprawa) i potraktowanie sfery religii, jako części sfery prywatnej, która ma być załatwiana w czasie po za godzinami nauki. Ponieważ zaś na to się u nas nie zanosi (bo trzeba by w Polsce wprowadzić rozwiązania francuskie) to mam obawy iż rozwiązania nie ma.
      • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 10:11
        bzdury piszesz.
        sa szkoly, ktore przestrzegają prawa, wszelkie imprezy religijne NIE SĄ integralną częścią zajęć, a dzieci nie uczęszczające na religie nie sa traktowane jak mniejszość bez zadnych praw.
        jest to np. szkoła mojego syna (pielgrzymka i owszem byla - ale nie wiem kiedy, bo w czasie pozaszkolnym).

        byla ze 2 lata temu afera w poznaniu, gdzie jedna ze szkol wywiesila plan rozpoczęcia roku szkolnego - w kościele. potem dopiero w szkole. po skargach, interwencji kuratorium raczkiem się z tego wycofala.
        trzeba po prostu pietnować takie zachowania, a nie siedziec cicho i mowić - większość katolicka decyduje.
        • brunero Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 10:30
          Nie szkoła, ale rodzice mają decydujący głos w sprawie wychowania własnych dzieci. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem i zapewne nie spotkam z przypadkiem, żeby szkoła miała cokolwiek przeciw jednodniowej nieobecności dziecka w szkole z powodu uczestnictwa w praktykach religijnych. Jak nie szkoła, to rodzice zorganizują sobie sami taki wyjazd. Pojedzie 29 dzieci z 30 w klasie i tak to jedno zostanie samo w szkole i tak.
          • verdana Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 14:55
            Jest to jawny przykład dyskryminacji z powodów religijnych, zakazany przez obowiązującą nam miłościwie konstytucję. Nie moze byc absolutnie zadnej imprezy szkolnej, w której udział biorą dzieci tylko jednego wyznania, a reszta jest wykluczona. Po prostu.
            • xkx Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 15:48
              Owszem masz racje jest. I co dalej? Owszem można się poskarżyć, ale to i tak nic nie zmieni. Czy liczysz na to, iż Dyrektor szkoły czy kuratorium postawi się proboszczowi? Jeśli tak myślisz to naprawdę grzeszysz naiwnością.
              Co do szkół publicznych - to niestety 99% z nich to w zasadzie szkoły zdominowane przez jedną religie. Innymi słowy np. rekolekcje są w godzinach nauki. A ksiądz ma sporo do powiedzenia. Jeśli ktoś zna przykład publicznej państwowej szkoły w Polsce gdzie tak nie jest chętnie o takiej szkole usłyszę.
            • mamusia1999 Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 09:35
              zarzut dyskryminacji jest bardzo latwo ominac : impreza jest katolicka, ale ani szkola ani KK w roli organizatora innowiercow i niewierzacych nie wyklucza (czyzby bylo to inaczej praktykowane?). moga jechac na pielgrzymke, przyjsc na wigilie etc. pozostaje chyba zmudne organizowanie szkolnych imprez konkurencyjnych w tym czasie?

              osobiscie tego problemu nie mam, u nas konkordat nieco luzniejszy i moja osobista wiara jednak zblizona do KK. ale znam kilka rodzin muzulmanskich, w tym jednego imama, i jakos sie zaaranzowali np. z wszechobecnym Bozym Narodzeniem i jajkiem wielkanocnym.

          • xkx Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 15:54
            Oczywiście. Ale co innego kiedy takie wyjazd był by załatwiony po za szkoła a co inego jesli jest załatwiany jako szkoła. Szkoła powinna być bezwyznaniowa. Tak jak państwo powinno być bezwyznaniowe.
            Rozumiem że decyduje większosc nie mniej czasem to prowadzi do kuriozalnych sytuacji.
          • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 16:55
            Zgadza sie tylko ze wtdy maja nieobecnosc w szkole .Usprawiedliwiona, ale nieobecnosc.A jak dyrektor zatwierdzil wycieczke to owe 29 dzieciakow jest obecne bo sa na pielgrzymce. Co tam jeden dzien stracony nie?Co mamusia dziecka sie miota?A to dlaczego?
            Tu wlasnie jest pies pogrzebany.Rodzice powinni sie postawic by tego typu praktyki byly zakazane.Zadnych rekolekcji , zadnych tego typu wyskokow.JAk juz to po lekcjach.Wystarczy ze z planu lekcji zabrano o ile sie nie myle 2 godziny na religie.Uwazam ze to za duzo.Jedna by wystarczyla.Nie ma tlumaczenie ze to tylko 2-3 godziny.Wlasnie to az 2-3 godziny zabrane dzieciom z nauki przedmiotow.To owe rekolekcje przeprowadzac na lekcjach religii tez mozna.Przed swietami w podstawowce dzieci mialy zawsze troche wiecej tej religii bo omawiali wlasnie meke Panska - potem odpuszczal nauczyciel troche religie by im dac luzu i nadrabial matematyke czy cos innego by podgonic( u moich dzieciakow pracuja w blokach) wiec nie ma strachu.Tydzien jak okroi im matematyke czy angielski to sie nic nie stanie bo to po swietach nadrobi.Tylko ja wiem ze on to nadrobi.Ksiezulo swojej lekcji religii nie odstapi.W to nie uwierze.
            • xkx Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 21:24
              Przykro mi ale to aktualnie mało realne. Dlaczego? Ano dlatego iz religia w szkole i praktyki religijne w ramach szkłoy dla bardzo wielu rodziców są bardzo wygodne. Dlaczego? To proste. Dlatego ż zdejmuja z głowy problem pójscia z dzickiem w godzinach popołudniowcyh do koscioła na np. rekolekcje czy na religie. Tak po prostu wygodniej. A że takich osób jest zdecydowana wiekszosć to mamy jak mamy. Innymi słowy religia stałą sie przedmiotem który sie zalicza. I niczym wiecej.
              • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 27.05.12, 23:39
                JA juz sobie tylko pogdybam bo wiem ze to utopia.Jak jeszcze moglabym pojsc na ustepstwo i mozna by zorganizowac owe lekcje religii w szkole dla klas 1-3 bo wlasnie male dzieci itp itd to juz te wyzsze klasy - no plissse - ile ja tu czytam na forach ze 9-cio i wiecej latki same sie miotaja na dosc spore odleglosci.Wiec do kosciolka na religie od 4klasy moze samo dziecko potruchtac.I rekolekcje?No coz, albo zorganizowac zaraz po szkole - coz ten ksiezulo ma do roboty ze sie tak zlosliwie zapytam, albo wieczorem i trudno - dzieci niech ida.Przeciez to nie obowiazkowe i niech przestana sprawdzac liste obecnosci a sa tacy co to robia i stresuja wlasnie dzieciaki i matki ze MUSI byc na rekolekcjach.Wieczorem na rekolekcje - i przyjdzie badz nie przyjdzie.Bez odnotowywania i bez sprawdzania potem w szkole.Bylo tak dziesiat lat temu i zylismy - moze byc i teraz.tylko ze ksiezulo musi miec kontrole.Czytalam ze sa tez i takie siostry zakonne czy katechetki ktore potrafia pierszo czy drugo klasistwo straszyc ze jak nie beda sie modlic to do piekla pojda.No przeciez natychmiast bym kazala taka osobe wy..rodlic ze szkoly.Tylko wlasnie to co piszesz Rodzicom jest wygodnie.
                Mi nie bylo wygodnie jak bylam swiadkiem kiedy to na bierzmowaniu mojego dziecka zobaczylam jak rodzina ( tu mnie pobij ale nie pamietam czy innowiercow czy niewierzacych) poszla i sobie przyjela komunie) zadzwonilam do ksiedza i z nim przeprowadzilam dyskusje.I mowie ze w klasie syna jak i klasie corki jak i w calej szkole sa dzieciaki innego wyznania czy niewierzacy( szkola katolicka ale moga przyjac maly procent niewierzacych czy innego wyznania) i jak sa przeprowadzan e msze w szkole to czy nie powinno byc przypominane ze osoby innego wyznania jak i niewierzacy nie przystepuja do komunii?Bo ksiadz ma prawo nie wiedziec, ale kurde dziecko?I moze temu dziecku z 2 klasy co to wlasnie przed chwila przystapili jego koledzy do komunii trzeba przypomniec ze on jako ze niewierzacy on z kolegami nie moze przyjac tego oplatka bo to nie jest zwykly oplatek.Bo juz w klasach wyzszych to dzieciaki wiedza co jest grane.Bo jezeli sie nie bedzie reagowac to wlasnie bedzie co bedzie.Tylko trzeba chciec.

                • xkx Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 06:25
                  W tej chwili religa w szole jest tylko dla wygody. w zasadzie innegom uzasadnienia nei ma a w zasadzie jest dla podkreslenai tego iż KK rozdaje karty. Bo religia w szkole sporwadzona do przedmiotu który trzeba zaliczy to coś złego.
                  Oczywiscie religia w szkoą jest nei tylko w Polsce ale tam z uwagi na fakt iż tzw. innowieróc jest zdecydowanie wiekszy procent chyba jest zorganziowana nieco sensowniej.
                  Natomist co do głebokosci wiary i podejscia do sprawy to sie nei ebdw wypowiada bo to już inna historia i nie majaca za wiele wspónego z tematem. Ogólnie jestem zdanai iż było by lepiej gdyby religia wrócial tam gdzie jest jej mijsce czyli do swery prywatenej kazdej osoby. Tak byłoby lapiej dla religi - bo chodzili by na nia Ci co czują rzeczywista potrzebe i dla szkoły bo nei dochodziło by do sytuacji smiesznych i kuriozalnych. Oczywiscie wszytko mozna zorganiwoac ajk pokazuje przykład wielu państw gdzie KK nei jest traktowany na zasadach specjalnych a jest jednym z wielu.
                  Problem w tym iż ja szans na zmiane nie widze. Bo pierwszymi co by zaprotestowli byli by rodzice. A dlaczego? Już pisałem. Bo tu nei chodzi o religie a o wygodę.
                  • majaa Re: pielgrzymka pokomunijna 28.05.12, 17:51
                    xkx napisał:

                    Bo tu nei chodzi o religie a o wygo
                    > dę.

                    Myślę, że chodzi i o jedno i o drugie. Inaczej wprowadzenie takiej wygody w postaci religii w szkole nie miałoby sensu. Mamy demokrację, więc skoro wiekszość rodziców życzy sobie takiego rozwiązania, to faktycznie trudno liczyć na zmiany.
                    • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 29.05.12, 14:28
                      Heh, Ja sobie nie przypominam zeby bylo jakiekolwiek zapytywanie jak wprowadzali religie do szkoly czy ktos chce czy nie takiego rozwiazania.Zasiedli oficjele koscielni i rzadowi do stolu i sobie postanowili.I religia sie znalazla w szkole i to w wiekszym wymiarze godzin niz to bylo w salkach przykoscielnych.Wiec nie mow mi nic o demokracji bo wprowadzenie religii do szkoly nie mialo nic wspolnego z demokracja.
                      • majaa Re: pielgrzymka pokomunijna 29.05.12, 15:50
                        To wprowadzenie religii do szkół to w zasadzie nie była żadna wydumana nowość, tylko powrót po latach komuny. W 1962 r. ówczesne władze religię ze szkół samowolnie wyrzuciły.
                        • miedzymorze Re: pielgrzymka pokomunijna 29.05.12, 18:05
                          Może jeszcze dziesięcinę na kościół przywróćmy po latach niepłacenia ? ;>

                          pozdr,
                          mi
                          • majaa Re: pielgrzymka pokomunijna 29.05.12, 20:24
                            Jak znajdziesz chętnych do płacenia, to nic nie stoi na przeszkodzie.
                        • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 29.05.12, 19:13
                          O ile sienie myle to jest rozdzielnosc panstwa od kosciola.Jezeli wiekszosc woli religie w szkole - ok, ale mam pytanie czy potrzeba az 2 godzin tygodniowo.Czy jednak ta druga godzina nie byla by lepiej wyk na inny przedmiot.Pytam ot tak sobie.W sumie nie moj cyrk nie moje malpy.
                          Mieszkam w panstwie gdzie jest rozdzielnosc panstwa od kosciola gdzie jak Muzulmanie mieli wesoly pomysl zeby wprowadzic ichni Sarijat czy jak to sie pisze to im popukali w czolo.Rzd sie nie zgodzil bo w 90% ichnie prawo religijne jest nie zgodne z naszym prawem wiec niech sie wala.
                          Dzieci zapisalam do szkoly katolickiej nie daltego ze mi wygodniej zeby mialy religie tylko dlatego ze taki byl nasz wybor.I religie maja ale do reszty kosciol mi sie nie wpitala.A w Polsce to co rusz slysze ze czegos nie mozna wykladac bo to nie zgodne z katechizmem.
                          • majaa Re: pielgrzymka pokomunijna 29.05.12, 20:17
                            canuck_eh napisała:

                            > O ile sienie myle to jest rozdzielnosc panstwa od kosciola.Jezeli wiekszosc wol
                            > i religie w szkole - ok, ale mam pytanie czy potrzeba az 2 godzin tygodniowo.

                            Dwie godziny są tylko w drugiej klasie przed komunią, żeby lepiej przygotować do niej dzieci. W klasie mojej córki akurat wszyscy się z tego cieszyli, bo uwielbiają pana katechetę. Zresztą rodzice też go lubią i szanują, bo niby młody człowiek, a potrafi jasno, prosto i ciekawie wytłumaczyć dzieciom wcale nie zawsze łatwe kwestie związane z wiarą.


                            A w Polsce to co rusz slysze ze czegos nie mozna wykladac
                            > bo to nie zgodne z katechizmem.

                            No popatrz, a ja jestem tu na miejscu i jeszcze mi się nie zdarzyło usłyszeć, żeby jakiś ksiądz czy katecheta kwestionował szkolne lekcje czy wykłady.
                            • canuck_eh Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 04:56
                              To wychyl glowke poza swoja szkole.I ja nie twierdze ze nie ma fantastycznych duchownych.Bo pare razy przeczytalam o jednym czy drugim ksiedzu ktorego to z przyslowiowa swieca szukac.Ale naprawde wiekszosc to straszy pieklem i mekami wpitala sie w zycie prywatne i intymne a biskupi wpitalaja sie w polityke az milo.I jak tego nie zauwazylas to gdzie ty zyjesz?
                              • majaa Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 09:40
                                A ja jestem bardzo ciekawa, gdzie Ty żyjesz, że tak Cię w kółko straszą piekłem i mękami. Jak się jeszcze nie zorientowałaś, to w życie prywatne oprócz kościoła wpitala się mnóstwo innych instytucji, urzędów i zwykłych ludzi. Kościół to jeszcze mały pikuś, bo niby co Ci zrobi, jak go olejesz? Zasady kościoła są dla tych, którzy chcą ich przestrzegać. Jak się nie poczuwasz, to po prostu daj sobie spokój i nie jęcz, jak to Cię straszliwie uciskają. Trudno, żeby kościół bez przerwy naginał zasady według czyjegoś widzimisię.
                            • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 09:30
                              > Dwie godziny są tylko w drugiej klasie przed komunią, żeby lepiej przygotować d
                              > o niej dzieci. W klasie mojej córki akurat wszyscy się z tego cieszyli, bo uwie
                              > lbiają pana katechetę.

                              nie masz racji.
                              nie tylko.
                              zobacz sobie rozporządzenie w sprawie organizacji nauki religii:

                              1. Nauka religii w przedszkolach i szkołach publicznych wszystkich typów odbywa się w wymiarze dwóch zajęć przedszkolnych (właściwych dla danego poziomu nauczania) lub dwóch godzin lekcyjnych tygodniowo. Wymiar lekcji religii może być zmniejszony jedynie za zgodą biskupa diecezjalnego Kościoła Katolickiego albo władz zwierzchnich pozostałych kościołów i innych związków wyznaniowych.
                              2. Tygodniowy wymiar godzin etyki ustala dyrektor szkoły.
                            • agni71 Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 09:40
                              > Dwie godziny są tylko w drugiej klasie przed komunią, żeby lepiej przygotować d
                              > o niej dzieci.

                              co proszę? W naszej szkole prze cały okres kształcenia w kalsach I - III sa dwie godziny religii tygodniowo. No to teraz mam zagwozdkę, czy to u nas tylko tacy nadgorliwi, czy u was jest inaczej niz wszędzie, czy może nie masz nawet pojęcia ile lekcji religii jest tygodniowo w szkole?
                              • majaa Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 10:01
                                No cóż, w tej szkole jest dokładnie tak, jak napisałam. Ale to nie jest szkoła publiczna. Wydawało mi się, że akurat pod tym względem wszędzie jest tak samo.
                                Ale tak czy siak, dzieciaki marnują mnóstwo czasu na wiele różnych pierdół i nie rozumiem, dlaczego to właśnie te dodatkowe 45 min. religii to aż taki skandal dla wierzącej, katolickiej rodziny.
                                • joanna_poz Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 10:12
                                  wiesz, bo jak się z kolei słyszy o permanentnym braku pieniędzy na oswiatę i np. zmniejszeniu godzin wf o 1 z braku kasy to się trochę nóz w kieszeni otwiera, w kontekscie gigantycznych wydatków na wiarę, którą to wiarę mozna spokojnie "uprawiać" w czasie wolnym i prywatnym.
                                  • majaa Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 10:27
                                    Słyszy się różne dziwne rzeczy, ale liczy się to, co faktycznie się robi. O ile wiem, nikt nie zmniejszył wymiaru godzin wf w szkole i raczej się na to nie zanosi.
                                    A gigantyczne wydatki to póki co idą na Euro i dlatego nie ma na oświatę i kulturę.
                                    • miedzymorze Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 13:30
                                      majaa napisała:

                                      > A gigantyczne wydatki to póki co idą na Euro i dlatego nie ma na oświatę i kult
                                      > urę.

                                      Nieprawda. Narzekania na brak kasy w oświacie są nieustające niezależnie od tego czy jest Euro czy nie. Euro jest imprezą jednorazową, sporo inwestycji szykowanych 'na euro' czyli np drogi i odnowione dworce zostanie długo potem jak ostatni kibic wyjedzie. Czy stadiony zbudowane 'na euro' będą potem straszyć puste czy nie - czas pokaże.
                                      Natomiast nieustająco państwo wywala kasę na kościół, a na wszelkie próby zmian reakcja jest jak zwykle histeryczna.

                                      pozdr,
                                      mi


                                      • majaa Re: pielgrzymka pokomunijna 30.05.12, 19:38
                                        miedzymorze napisała:

                                        >
                                        > Nieprawda. Narzekania na brak kasy w oświacie są nieustające niezależnie od teg
                                        > o czy jest Euro czy nie. Euro jest imprezą jednorazową, sporo inwestycji szykow
                                        > anych 'na euro' czyli np drogi i odnowione dworce zostanie długo potem jak osta
                                        > tni kibic wyjedzie. Czy stadiony zbudowane 'na euro' będą potem straszyć puste
                                        > czy nie - czas pokaże.

                                        Czas już pokazał, co jest u nas ważniejsze: organizacja igrzysk dla grupy fanów futbolu i nabicie kabzy takim lub innym prezesom czy np. inwestycje w kulturę i edukację. Czas z pewnością też pokaże, ile będzie kosztowało utrzymanie tych obiektów, ich remonty i naprawy oraz kto i kiedy załata już pojawiające się dziury w budowanych na chybcika drogach. No, ale tym będziemy się martwić później. Teraz cieszmy się z tego, co jest.


                                        > Natomiast nieustająco państwo wywala kasę na kościół, a na wszelkie próby zmian
                                        > reakcja jest jak zwykle histeryczna.
                                        >

                                        Masz rację, żeby nie wydatki na kościół, to nasz kraj byłby mlekiem i miodem płynący.
                                        Widać, że propaganda nieźle się sprawia w sztuce szukania winnego całego zamieszania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja