Kieszonkowe na wycieczkę

20.05.12, 20:06
W jaką kwotę wyposażylibyście 5-klasistę wybierającego się na 5-dniową wycieczkę? Z jednej strony jedzie w ciekawe miejsce i być może będzie miał okazję kupić fajne pamiątki, z drugiej jest możliwe, że zasili tylko koncerny milka, coca cola, mcdonald itp...
    • canuck_eh Re: Kieszonkowe na wycieczkę 21.05.12, 03:29
      Dalabym dzieciakowi kwote by zasilil koncerny Milka, coca cola i mc donald i osobny na owe ewentualne pamiatki z naciskiem ze wlasnie te fundusze sa TYLKO na owe pamiatki.JAk pusci na coca cole - nie dostanie swojego normalnego kieszonkowego bo bedzie musial oddac.Nie napisze Ci ile bo nie mam pojecia jakie sa ceny w Polsce.
    • mama-ola Re: Kieszonkowe na wycieczkę 21.05.12, 09:47
      > W jaką kwotę wyposażylibyście 5-klasistę wybierającego się na 5-dniową wycieczkę?
      Zastosowałam przelicznik 20 zł x dzień, czyli 100 zł. Ale ja mam młodsze dziecko...
    • tititu Re: Kieszonkowe na wycieczkę 21.05.12, 10:43
      Jak wyjazd w Polskę to dałabym ok. 150-200zł. A nie umawiacie się klasowo?
      Wtedy nie ma licytacji kto ma więcej.
      Ja zaznaczyłam, że nie życzę sobie dla mnie pamiątek, że może mi kartkę wysłać, by uniknąć "kolorowych jarmarków". smile
      • tititu Re: Kieszonkowe na wycieczkę 21.05.12, 10:45
        Co do zasilania koncernów, to poprosiłam, żeby nie opychał się czipsami, bo są niezdrowe. Co do reszty - nie wnikam i fruwa mi to. Jak się żyje w miarę zdrowo cały rok to chyba można sobie pozwolić na jakieś ekscesy na wyjeździe?
        • iin-ess Re: Kieszonkowe na wycieczkę 21.05.12, 12:13
          Ja tez myślę, ze dobrym pomysłem jest umowa z innymi rodzicami, zeby wszytscy mieli mniej wiecej tyle samo.
          • mama-ola Re: Kieszonkowe na wycieczkę 21.05.12, 13:17
            Pomysł może i dobry, ale nierealny. Chodzę na wywiadówki, jestem w trójce klasowej.
            Z rodzicami nie da się dogadać wspólnej/przybliżonej wersji na żaden temat smile
    • odwroc_sie Re: Kieszonkowe na wycieczkę 21.05.12, 16:35
      jeżeli bedzie w fajnych miejscach to pewnie dałabym 100
      z moim młodym wypracowaliśmy zasadę, ze bierze jakąś kwotę a jeżeli coś przywiezie z powrotem to ja dokładam drugie tyle
      to sprawiło, że koncerny nie są zasilane ponad absolutnie niezbędne minimum smile
      • kasia_wp Re: Kieszonkowe na wycieczkę 21.05.12, 23:25
        Dałabym 10 zł na dzień, plus moze 10 za nieprzewidziane wydatki.
        Mój starszy właśnie wrócił z zielonej szkoły ( 3 dni), wszyscy rodzice umówili się, ze dajemy po 20 zł. Wszystkim starczyło, nie było licytacji, że ktoś ma więcej etc.
        • marcin.slawski Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 12:12
          Potwierdzam, że wystarczyło, choć pokus było sporo wink Podczas takich wyjazdów unikamy McDonalds'ów i innych barów, więc pieniądze wydawane są na pamiątki oraz łakocie. Wyjątkowo zgrana klasa i fantastyczna wychowawczyni smile))
    • mama-ola Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 08:36
      14-letnia córka koleżanki na 5 dni do Krakowa dostała 60 zł. (Mnie się to wydaje bardzo mało).
    • aniko16 Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 09:59
      Jak jest w 5 klasie to chyba już niejeden raz wyjeżdżał i wie jaka jest klasowa "norma". U nas to 10 zł dziennie, plus na jedzenie po drodze (czasem zatrzymują się w Mc Donald`s gdzieś po drodze). Mój też 5 klasista często wyjeżdża, a ja należę do frakcji dających mniej. Nie chcę aby syn dysponował 20 zł dziennie na nieszczęsna pamiątki i śmieciowe jedzenie. Niech kupuje z głową. Należy do tych co to wydają wszystko co mają więc im mniej tym lepiej.
      • mama-ola Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 10:49
        Dawanie małych ilości pieniędzy niekoniecznie uczy dzieci gospodarności. Mają mało - to wydają mało, żadna w tym zasługa ich charakterów. Przy tym uczą się, że stać ich tylko na tanie rzeczy, często badziewne - i na takie właśnie się nastawiają (może im tak zostać na lata, jak taki nawyk sobie wykształcą). Ponadto nie widzą sensu oszczędzać, bo co można oszczędzić na groszach.
        Dopiero przy większych kwotach są w stanie się czegoś nauczyć (wyboru, oszczędności itd.). No ale to jest proces długofalowy, codzienny. Więc piszę to tak trochę obok wycieczki, która z reguły rządzi się innymi prawami.
        • aniko16 Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 11:04
          Wątek nie jest o uczeniu dzieci gospodarności ale o tym ile dać kieszonkowego na wycieczkę. I na taki odpowiadam, mówiąc ile ja daję i dlaczego. Ty możesz dawać 5 razy wiącej bo oczekujesz że dziecko przywiezie coś wartościowego albo zaoszczędzi. Ja nie. Zresztą z nauką gospodarowania jest tak jak z nauką gotowania czy postępowania z dziećmi. Z nauki korzystają ci, którzy i tak już to umieją bo mają "we krwi". Mnie nikt nie uczył gospodarowania a jestem potwornym dusigroszem i wręcz uczę się od wielu lat czerpania radości z wydawania pieniędzy przyjemności i samego wydawania.
    • kasiakeek Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 11:28
      Na 5 dniową wycieczkę 150 zł powinno moim zdaniem starczyć.
      Ja znam swoje dziecko i wiem że do Macdonalda na pewno wstąpi.
      Od małego mu wbijamy w głowę, że to żadna atrakcja.
      Przed wyjazdem zawsze przypominamy, że jak przeje czy wypije z Coca colą kasę, to nie starczy mu na pamiątki czy fajne rzeczy, które by sobie chciał kupić i później się nimi bawić.
      Ja bym to nazwała jednak mini lekcją gospodarności. Dzieciaki w tym wieku już powinny to zrozumieć.

      ---
      wycieczka z dzieckiem.pl
      • kanna Re: Kieszonkowe na wycieczkę 23.05.12, 22:55
        Co znaczy "wstąpi do McD"?

        Mają wolny czas na pętanie się samodzielnie?
    • marcin.slawski Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 11:59
      Podzieliłbym kasę na 5 dni - 2 x 20 zł, 3 x 10 zł, które są w podpisanej kopercie u wychowawcy. Choć to 5 klasa, to i tak pokusa wydania całości w pierwszym dniu jest ogromna wink
      Pogadałbym też, aby mały nie kupował prezentów. Wówczas 70 zł będzie kwotą i wystarczającą i wychowawczą.
      • tititu Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 12:08
        A ja bym nie dawała kasy wychowawcy. No, może połowę kwoty. Niech się uczy gospodarować. Jak wyda wszystko pierwszego dnia to najwyżej będzie się oblizywał do końca wycieczki. Z tego też jakaś nauka płynie. smile
        To nie jest dzidziuś. Będzie chciał sobie kupić picie, może jakiegoś batona. I za każdym razem ma biegać do pani po kasę jak do mamusi?
        • marcin.slawski Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 14:13
          Nie biegać, bo wypłata odbywa się raz dziennie (10 lub 20 zł). Nawet jak zgubi, to strata niewielka. Często zdarzało się, że zbytnia hojność przy wydawaniu pieniędzy kończyła się podejrzeniami, że ktoś ukradł pieniądze, itp. Niepotrzebne napięcia, stres.
          Jak dziecko wyda wszystkie pieniądze pierwszego dnia, to owszem płynie z tego nauka, jednak na krótko, zaś 4 dni wycieczki bez kasy, to dla 12 latka naprawdę niezła "trauma" wink Wówczas reszta wycieczki w oczach dziecka jest "do d..." wink
          5 dni wycieczki = 5 wypłat/5 limitów dziennych = 5 okazji do nauki gospodarowania pieniędzmi, a przy niefrasobliwości przy wydawaniu pieniędzy uratowanie całej wycieczki.
    • dzieciata.renata Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 13:54
      Moja 6-klasistka wyjeżdża w poniedziałek wczesnym ranem, powrót w piątek późnym wieczorem, Kraków-Częstochowa-Zakopane, daleko od nas. Dostanie 50 zł, może też zabrać swoje kieszonkowe (50 zł dostała 1 maja, nie wiem ile jej zostało), od babci pewnie 20-30 zł "na pamiątki". Ma przykazanie nie kupować badziewia, wystarczą pocztówki i zdjęcia. Jedzenie i picie na drogę dostanie. Śniadania, obiady i kolacje opłacone.
      • aniko16 Re: Kieszonkowe na wycieczkę 22.05.12, 14:01
        Litości, toż to 5 klasa. Dzieci w tym wieku nie oddają pieniędzy w kopercie opiekunowismile. Mój syn wyjeżdża z klasą kilkakrotnie w ciągu roku i naprawdę nikt już tego nie robi. Dzieci w tym wieku umieją mnożyć, dzielić i dodawać i wiedzą że jak wydadzą wszystko w jednym dniu to potem nie będzie.
    • jusytka Re: Kieszonkowe na wycieczkę 24.05.12, 08:24
      Ja zapytałam o to na zebraniu i wspólnie z rodzicami i wychowawczynią ustaliliśmy kwotę, tak aby wszystkie dzieci miały mniej więcej tyle samo. Uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie.
      Jak ci ktoś może dobrze doradzić, jak prawie nic nie wiadomo o tej wycieczce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja