a.o.g
26.05.12, 00:57
Mam problem z corka,od poczatku 4 klasy(wczesniej bylo jako tako)moja corka zostala"odrzucona,zaczelo sie na rozpoczeciu roku ,chociaz corka podchodzila i probowala"zagaic rozmowe byla traktowana jak powietrze,Potem jak trzeba bylo usiac z tymi osobami co w 3 klasie ,miala sie z kim bawic na przerwie,ale jak pani dala "wolna reke"dzieciom nikt nie chcial z nia usiasc,mimo wielu rozmow z dziewczynami,przez 2 dni ,ktos probuje zagaic do corki rozmowe,natomiast potem to zanika.Co corka podejdzie do grupki dziewczat one odchodza.nawet dochodzi do tego ,ze jedna z dziewczynek ostatnio jej powiedziala"moja mama nie pozwala mi sie z toba bawic"!!!!!Jak pani robila roszady -przesadzala dzieci,i corce trafilo sie z kims usiasc,nastepnego dnia przychodzila mama"takiego delikwenta"i żadala natychmiastowego rozsadzenia.Probowalam roznych sposobow aby te dziewczynki przekonac do corki m.in,zawsze bierze wiecej slodyczy aby je poczestowac np.urzadzalam urodziny nie spodzianki,ale "lubienie"kolezanek konczylo sie zaraz po wyjsciu z imprezy,na podworku zlapalam w ostatniej chwili dziewczynke 11-letnia! ktora chciala w corke rzucic dosc duzym kamieniem.Zdarzylo sie jeszcze w miedzy czasie ze dziewczynki ja szantazowaly-" jak wytre moja brudna buzie o twoja bluze to bede cie lubic"albo"jak bedziesz za mna nosila przez caly dzien plecak to bede cie lubic"! Dodam tylko ze corka ma ADD-brak koncetracji uwagi,ale nie przeszkadza to w zabawie.Sama nauczycielka dziwi sie dlaczego reszta dziewczat nie chce jej lepiej poznac "bo ma serce na dloni"Na ulicy jak spotykamy dzieci z klasy to udaja ze nie znaja mojego dziecka.Moze ktos z Panstwa mial podobne doswiadzczenia,i udalo sie pozytywnie rozwiklac taki problem,za wszelkie rady z gory dziekuje