malgosiann
15.06.12, 08:27
Moja córka chodzi do szkoły, w której są dwie klasy drugie: a i b (szkoła podstawowa). W klasie a wychowawcą jest doświadczona nauczycielka, w klasie b debiutująca młoda pani. Pani z klasy a jest naprawdę dobrym nauczycielem, stara się bardzo, organizuje też wszystkie szkolne konkursy. Pani z klasy b (do której chodzi moja córka) również się stara, ale widać, że jest w jakimś stopniu podporządkowana pani z klasy a.
I teraz: było wczoraj podsumowanie szkolnych konkursów i we wszystkich, podkreślam wszystkich konkursach wszystkie pierwsze trzy miejsca zajęły dzieci z klasy a. Konkurs ortograficzny, recytatorski, matematyczny, europejczyka... W żadnym konkursie dziecko z klasy b nie zajęło żadnego miejsca. Można powiedzieć, cóż klasa gorsza.... I tego dotyczy moje pytanie: czy obecnie w szkołach nadal prowadzi się taką selekcję dzieci, że dzieci "zdolne" umieszcza się w jednej klasie a "niezdolne" w jednej i czy to jest ok? Myśl taka pojawiła się w mojej głowie już w pierwszej klasie, zauważalny był jednak nieprzypadkowy dobór dzieci do klasy a (gł. ze względu na status materialny) ale odganiałam tę myśl od siebie. Teraz jednak sytuacja wygląda tak, że napięcie między dziećmi z tych dwóch klas jest widoczne gołym okiem, dzieci z klasy a podkreślają, że są "lepsze"- bo są w podręczniku o kilka stron naprzód, bo szybciej przerobiły lekturę... itp. Dla nas dorosłych może są to głupoty, ale dla dzieci już nie. Moja córka wczoraj stwierdziła, że nie ma sensu brać udziału w żadnym konkursie skoro wiadomo, że zawsze wygra ktoś z klasy a. Powiedziała nawet, że pewnie pani z klasą a przed konkursami ćwiczy odpowiednie zadania... Nie usłyszała tego ode mnie, musiały to z dzieciakami omawiać.
Bardzo, bardzo mi się ta sytuacja nie podoba, czy słusznie? Czy przesadzam? Nie pragnę, by moja córka wygrywała w konkursach ale martwi mnie to, że nie chce brać w ogóle w nich udziału, a co więcej, zaczyna mówić, że ona jest w tej gorszej klasie... Bardzo zaniepokoił mnie też "komplement", który usłyszałam od pani z klasy a: pani córka jest tak zdolna, że chciałaby mieć ją w swojej klasie...