Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawiać

20.06.12, 20:31
Moze miał ktoś podobną sytuację miedzy rodzeństwem i podpowie jak rozmawiać i tłumaczyć?

Moje dzieci to trojaczki i chodzą do jednej klasy ( I klasa). Dwójka dzieci będzie wyróżniona na koniec roku. Na apelu dostaną książki od pani dyrektor. Juz na półrocze była podobna sytuacja, bez nagród, ustne wyróżnienie. Synowi było przykro, była rozmowa, nie wiem czy pomogła. Teraz pewnie będzie podobnie. Tym bardziej , ze on zawsze jest słabszy od rodzeństwa, zazwyczaj plasuje się na 3 miejscu w jakiejkolwiek rywalizacji. Na szczęście pani wychowawczyni wymyśliła, ze niewyróżnione dzieci tez dostaną książki tylko, ze w klasie. Może jednak nie będzie tak źle.
    • ania_dentystka Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 20.06.12, 21:50
      Tak źle nie będzie, bo macie mądrą nauczycielkę, ale.....wszystko w rękach rodziców. Proponowałabym po zakończeniu roku szkolnego wspólny wypad i konkurencję, w której najsłabszy z rodzeństwa zdobędzie I miejsce. W czymś jest przecież najlepszy. Niech cała trójka dostanie nagrody, ale zróznicowane - ten najsłabszy najlepszą.
      Coś Ci opowiem o moim dzieciństwie. Jestem starszą ( nieco) siostrą bardzo zdolnego brata. Zawsze w każdej konkurencji mój brat był szybszy, lepszy, i choć młodszy to o krok, potem dwa a potem więcej przede mną. Zawsze chwalony, wyróżniany. Ja nie byłam zła, ale zawsze ta druga. Z wyjątkiem........polskiego. To ja ( urodziliśmy się i mieszkaliśmy w Bostonie) znacznie szybciej i łatwiej chwytałam polski. I rodzice to umiejętnie wykorzystali, tak, że nie było między nami niechęci czy zawiści co często bywa w przypadku konkurującego rodzeństwa.
      • nochalopagus82 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 20.06.12, 22:09
        Jestem mamą prawie 6- cio letnich bliźniaków, które od września idą do zerówki w szkole. Już teraz zastanawiam się jak to będzie...

        Fajnie, że macie mądrą nauczycielkę- przewidującą i zaangażowaną. Myślę, że jej pomysł pomoże niewyróżnionemu dziecku. Najważniejsze, żeby go zrozumieć- i gdy mu będzie smutno, to nie tylko pocieszać, ale okazać dużo wyrozumiałości.

        A może miałabyś ochotę pogadać z inną mamą trojaczków? Gorąco polecam forum:

        forum.gazeta.pl/forum/f,574,Blizniaki_i_wiecej.html
        Sama podczytuję codziennie i wiem, że jest tam kilka mam trojaczków. Jest nawet jedna czy dwie, które mają dzieci zbliżone wiekiem do Twoich- może one miały podobną sytuację i będą potrafiły coś doradzić?

        Pozdrawiam!
    • 71tosia Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 20.06.12, 23:25
      zafunduj dzieciakom 'domowe' nagrody z okazji zakonczenia roku i specjalne wyroznienie dla tego ktory nie dostal jej w szkole. Napewno znajdziesz cos co mozesz wyroznic np ze chetnie pomagal w domu, ze fajnie rysuje albo gra w pilke albo psa wyprowadza regularnie...w koncu swiat nie konczy sie na szkole. Dobrze jednak na przyszlosc by dziecko nie musialo caly czas konkurowac z rodzenstwem, szczegolnie jak nie ma szans by byc lepsze. Poszukaj mu dziedziny w ktorej nie bedzie konkurencji ze strony rodzenstwa np niech sie uczy jezyka ktorego nie beda sie oni uczyc lub uprawia jakas dziedzine sporu ktora tamci sie nie interesuja.
      • iwoniaw Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 08:43
        Cytat zafunduj dzieciakom 'domowe' nagrody z okazji zakonczenia roku i specjalne wyro
        > znienie dla tego ktory nie dostal jej w szkole.


        Nie zgadzam się z tym, tzn. z tym "specjalnym wyróżnieniem" dla dziecka niewyróżnionego w szkole. To tylko podkreśli, że to jakaś bardzo ważna sprawa i nie można nad tym przejść do porządku dziennego - i ustawi dziecko na pozycji tego "specjalnej troski".
        Świętowanie końca roku rodzinnie - jak najbardziej; każde dziecko wyściskać i powiedzieć, że ze WSZYSTKICH jesteś bardzo dumna, świadectwa w segregator schować i zabrać całą trójkę na lody czy do innego zoo i w ten sposób miło zainaugurować wakacje, a nie potęgować wrażenie, że najważniejsze na świecie jest to, czy świadectwo z I klasy zawiera opis "doskonale" czy też "zaledwie" "nieźle".
    • whiterosie Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:12
      Dlatego właśnie ja nigdy nie godziłam się, aby dzieci z ,,mojej'' pierwszej klasy dostawały nagrody na ogólnoszkolnym zakonczeniu. W mojej poprzedniej szkole 1 i 2-gie klasy otrzymywały nagrody w sali gimn. tylko za konkursy. Tłumaczyłam, że to jest święto naszej klasy i w naszej klasie wszyscy dostaną ksiązki, różniły się dedykacją (jeden dostawał za wyniki, drugi za sport, trzeci za zaangażowanie itp.).

      sytuacja jest trudna, ja bym jak najszybciej ,,zapomniała'' o zakończeniu roku, odwróciła uwagę, schowała świadectwa, nie rozdmuchiwała tego zakończenia itp. Gdybym wiedziała, że dziecko będzie to mocno przeżywać, powiedziałabym, że to dyrektor wybiera z każdej klasy tylko kilkoro dzieci, bo nie ma czasu na rozdanie wszystkich nagród na forum, że każdy jest w czymś najlepszy, zwróciłabym uwagę, że np. Maciuś najszybciej biega a przecież nie dostał nagrody w sali gimnastycznej...
    • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:23
      zamiast cudować i kłamać powiedział bym po prostu że trzeba pamietać że to zycie jest jedynym prawdziwym konkursem , wystarczy pracować i odnajdywać priorytety by nie marnować czasu i wtedy wyróżnienie samo przyjdzie ,nie dla każdego bedzie ono biegło przez zwycięstwa w dziecięcych rywalizacjach choć mogą one pomóc .
      • whiterosie Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:40
        Małe dziecko takiego wywodu nie zrozumie, dla niego liczy się tu i teraz
        • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:45
          whiterosie napisała:

          > Małe dziecko takiego wywodu nie zrozumie, dla niego liczy się tu i teraz

          małe dziecko (kończące pierwszą klase ) zrozumie naszą wiare w nie gdy to bedziemy z przekonaniem mówić .
          • whiterosie Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:50
            Będzie rozumiał, że mówimy z przekonaniem, tylko do licha , o czym?
            Dla niego liczą się jasne sytuacje: Maciuś świetnie biega - nie dostał nagrody, Marysia swietnie śpiewa, nie dostała, Janek - ładnie rysuje dobrze liczy - dostał. Komentarz - tak bywa czasem się dostaje nagrodę czasem nie, czasem trzeba nieć szczęscie i tyle
            • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:59
              whiterosie napisała:
              > Będzie rozumiał, że mówimy z przekonaniem, tylko do licha , o czym?

              przecież "do licha " napisałem że o tym że w niego wierzymy .
              • whiterosie Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 12:59
                to może być dla niego zbyt abstrakcyjne stwierdzenie
                żadnego wybiegania za daleko w przyszłość

                po drugie, ,,uda ci się'', wierzę, że ci się uda", ,,w przyszłym roku na pewno będzie lepiej'' może być dla jednego motywujące, a innego przyprawić o niezły stres (mama tak bardzo we mnie wierzy, co jeśli mi się nie uda, zawiodę ją)
                • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 22.06.12, 08:49
                  whiterosie napisała:

                  > to może być dla niego zbyt abstrakcyjne stwierdzenie
                  > żadnego wybiegania za daleko w przyszłość

                  może , ale może go uspokoi bo nada właściwy wymiar sukcesom szkolnym .( oczywiście trzeba to tak powiedzieć by tamta 2 ka nie słyszała wink

                  > po drugie, ,,uda ci się'', wierzę, że ci się uda", ,,w przyszłym roku na pewno
                  > będzie lepiej'' może być dla jednego motywujące, a innego przyprawić o niezły s
                  > tres (mama tak bardzo we mnie wierzy, co jeśli mi się nie uda, zawiodę ją)

                  tego nie proponowałem bo najprawdopodobnie jak dziecko już pracowało to tam lepiej nie będzie ale jak autorka pisała są naszczęscie inne dziedziny gdzie może sie wykazać i dobić do rodzeństwa .
      • pasik Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:43
        jot..a teraz proszę przełóż to na język 6 czy 7 latka....no plizzzz

        szczególnie o priorytetach:0)
        • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:47
          pasik napisała:
          > jot..a teraz proszę przełóż to na język 6 czy 7 latka....no plizzzz
          >
          > szczególnie o priorytetach:0)

          " ważne sprawy "
          • zeb1 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:51
            jodte3 - napisałaś, ze wystarczy pracować, że to życie jest konkursem. A co jeśli on pracuje, stara się na maxa? Przy jego niskiej samoocenie dostanie komunikat, ze jest do niczego. Chyba wole trochę pokłamać
            • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 10:07
              zeb1 napisał:
              > jodte3 - napisałaś, ze wystarczy pracować, że to życie jest konkursem. A co jeś
              > li on pracuje, stara się na maxa? Przy jego niskiej samoocenie dostanie komunik
              > at, ze jest do niczego. Chyba wole trochę pokłamać

              a o priorytetach nie napisałem ? jeśli nie ma szans na realizacje bliskich celów to trzeba patrzeć dalej a jak umie pracować to ma już to co najważniejsze . pisząc w innym poście o jego umiejętności liczenia w zasadzie zamknełaś temat " jak pomóc chłopcu który jest we wszystkim gorszy " a zaczełaś "co teraz zrobić " i dostałaś odpowiedz.
      • zeb1 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:45
        Dziękuje wszystkim za rady. Na pewno coś wymyśle. Miałam taki plan, żeby zabrać wszystkich na lody, wspólnie spędzić czas itp. Pierwsza moja myśl była taka, żeby szybko o tym zapomnieć, udawać jakby to wyróżnienie nie było ważne, ale przecież wtedy pokazałabym dwójce dzieci, ze się nie ciesze, ze nie warto się starać itp.

        Staram się nie wprowadzać rywalizacji między dziećmi, nie mam parcia, ze muszą być najlepsze, ale w szkole oceniania się nie uniknie, zawsze musi być ktoś ostatni. Przykro mi tylko, ze zawsze tym ostatnim jest ten sam. Widzę, ze się stara, ale na wszystko potrzebuje więcej czasu, jest wolniejszy. Jego samoocena nie jest najwyższa. Juz w brzuchu musiał walczyć o swoje i tak już zostało, zawsze ma pod górkę. Widzę, ze super liczy, dodaje takie liczby ze sama muszę używać kalkulatora he he. Na pewno to wykorzystam, żeby go podbudować.

        pozdrawiam
        • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 09:56
          Widzę, ze super liczy, dodaje takie liczby ze sama muszę używać
          > kalkulatora he he. Na pewno to wykorzystam, żeby go podbudować.

          wiec jest jednak w czymś lepszy ? wiec w czym problem . niedawno pisała tu na forum taka co miała odwrotną sytuacje bo skupiła sie na konkursach " matematycznych " podczas gdy ten słabszy był dobrym ucznie a szczególnie w językach a konkursy przegrywał . możliwe że masz odwrotnie tylko nie puściłaś na konkursy ,będzie w 2 klasie " kangurek żaczek " . zgłoś dziecko do niego .
          • kanga_roo Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 10:45
            znowu to samo: pierwsza klasa, dzieci siedmioletnie, i już wyróżnianie na apelach za "wyniki". zastanawiam się, komu to potrzebne - bo według mnie ani nie dzieciom uzdolnionym, które zostaną wyróżnione (były chwalone przez cały rok), ani dzieciom nie wyróżnionym (raczej ich to nie zmotywuje, skoro pracowały i nie były dość dobre). więc chyba tylko dorosłym, którzy przykładają do dzieci dorosłą miarkę, nie uwzględniając aspektów sprawy jak ten opisany powyżej.
            dla mnie zakończenie roku, na którym wszystkie dzieci dostaną książki jest OK. ale takie coś, jak opisała autorka wątku - nie. nie w pierwszej klasie, może i nie w drugiej i trzeciej.
            • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 12:28
              kanga_roo napisała:

              > znowu to samo: pierwsza klasa, dzieci siedmioletnie, i już wyróżnianie na apela
              > ch za "wyniki". zastanawiam się, komu to potrzebne - bo według mnie ani nie dzi
              > eciom uzdolnionym,

              może tym co ciężko pracowały na swój wynik ?
            • joannab-o Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 12:48
              Jest to oczywiście bez sensu. Na szczęście rodzice mają instrument w 100% skuteczny - unieważnić tę rywalizację, nie zwracać uwagi na stopnie i na nagrody przez cały ( i każdy) rok.
              Uwolnione od ocenia siebie przez pryzmat ocen szkolnych uczy się bez stresu ( a więc i bez blokad) i wykorzystuje swoje możliwości.

              • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 12:54
                joannab-o
                dawno sie tak nie uśmiałem smile heheheheh
                piszesz :"> Uwolnione od ocenia siebie przez pryzmat ocen szkolnych uczy się bez stresu ( a
                > więc i bez blokad) i wykorzystuje swoje możliwości."
                to ja sie tylko zapytam - czego sie uczy? i jakie mozliwości wykorzystuje ? uczy sie chyba lenistwa i wykorzystuje mozliwości zbijania baków smile heheheheh
                • joannab-o Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 13:51
                  Fajnie spotkać wesołego człowieka wink
                  Wychowałam w tym duchu dwóch synów. Starszy w drugiej liceum jedzie za miesiąc na międzynarodową olimpiadę fizyczną.
                  • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 14:58
                    oannab-o napisała:

                    > Fajnie spotkać wesołego człowieka wink
                    > Wychowałam w tym duchu dwóch synów. Starszy w drugiej liceum jedzie za miesiąc
                    > na międzynarodową olimpiadę fizyczną.

                    i co ? myślisz że to dobra rada dla wiekszości ?smile buhehehhe smile
                    • joannab-o Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 15:26
                      Pamiętasz w ogóle co napisałeś? ("to ja sie tylko zapytam - czego sie uczy? i jakie mozliwości wykorzystuje ? uczy sie chyba lenistwa i wykorzystuje mozliwości zbijania baków smile heheheheh ")
                      Wyjaśniałam w ten sposób, że syn nie nauczył się lenistwa itd. , no chyba, że masz jakąś inną definicję lenistwa.

                      Tak, uważam, że to dobra rada dla większości, wręcz dla wszystkich. Wszystkich, którzy rozumieją, jak ważna jest zdrowa psychika dla funkcjonowania we wszelkich dziedzinach, w tym w uczeniu się.
                      • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 22.06.12, 08:42
                        joannab-o napisała:

                        > Pamiętasz w ogóle co napisałeś? ("to ja sie tylko zapytam - czego sie uczy? i j
                        > akie mozliwości wykorzystuje ? uczy sie chyba lenistwa i wykorzystuje mozliwośc
                        > i zbijania baków smile heheheheh ")
                        > Wyjaśniałam w ten sposób, że syn nie nauczył się lenistwa itd. , no chyba, że m
                        > asz jakąś inną definicję lenistwa.

                        joannab-o skąd pomysł ze wypowiadałem sie tam o jednostkowym przypadku twojego syncia samouka ? pisałeś przecież najpierw ogólnie a dopiero po moim odniesienie sie do tego podałaś przykład syncia na co odpowiedziałem że to jednostkowy przypadek a nie rada dla wiekszości .skup sie panienko smile

                        > Tak, uważam, że to dobra rada dla większości, wręcz dla wszystkich. Wszystkich,
                        > którzy rozumieją, jak ważna jest zdrowa psychika dla funkcjonowania we wszelki
                        > ch dziedzinach, w tym w uczeniu się.

                        ok. to może też nie płaćmy pracownikom za wykonywanie określonych zadań , oni sami sie zainteresują pracą i przyniosą wiekszy pożytek firmie wink buhehehheheheheh

                        • joannab-o Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 22.06.12, 09:58
                          jotde3 napisał:


                          > joannab-o skąd pomysł ze wypowiadałem sie tam o jednostkowym przypadku twojeg
                          > o syncia samouka ? pisałeś przecież najpierw ogólnie a dopiero po moim odniesie
                          > nie sie do tego podałaś przykład syncia na co odpowiedziałem że to jednostkowy
                          > przypadek a nie rada dla wiekszości .skup sie panienko smile
                          Rozumiem, że Ty za to dysponujesz wynikami rzetelnych badań nad dużą grupą dzieci "samouków"? Podaj, chętnie się nad nimi skupię.

                          Wykorzystam to, co napisał jotde3, bo nie pamiętam, żeby ktoś tak otwarcie zadeklarował swoje przekonanie, że dzieci mają naturalną awersję do uczenia się i bez bata w postaci stopni zawsze (pomijając wyjątki dotyczące cudzych dzieci) wybierają bumelanctwo. Wyraził lęk zwolenników kija i marchewki skrywany na forum pod innymi argumentami (najczęstszy, że to jest tak przyjemnie dostawać dobre stopnie i jak tu dziecku odbierać radość).
                          Jak jotde3 najsłuszniej napisał, dziecko wyczuwa prawdziwe przekonania rodzica.
                          Z mojej postawy wyczuwa, że wierzę w jego możliwości i jestem zupełnie spokojna o teraźniejszość oraz przyszłość bliższą i dalszą, a uczenie się uważam za przyjemne i wartościowe.
                          Z postawy rodzica podobnego do jodte3 wyczuwa coś przeciwnego - że rodzic nie ma do niego zaufania, że przyszłość jest niepewna, a uczenie się to coś do czego należy się zmuszać, a więc nieprzyjemnego.

                          Która postawa buduje, która sprzyja lenistwu?
                          • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 22.06.12, 12:24
                            joannab-o napisała:
                            > Z mojej postawy wyczuwa, że wierzę w jego możliwości i jestem zupełnie spokojna
                            > o teraźniejszość oraz przyszłość bliższą i dalszą,

                            oczywiście , jak by mój ( wątpisz że takich jest wiekszość ? ) zamiast gry na kompie sam wybierał np. robienie układów równań też bym był spokojny i bym sie nie wtrącał a nawet bym kazał pograć na tym kompie lub wygonił na podwórko wink

                            >a uczenie się uważam za prz
                            > yjemne i wartościowe.

                            a ja za przyjemne uważam bieganie po parku i co ? myslisz że mój syncio jest gotów z tego powodu to robić czy woli kropnąć w gałe ? pozatym czy myslisz że inni rodzice uczenie sie uważają za niewartościowe ?

                            > Z postawy rodzica podobnego do jodte3 wyczuwa coś przeciwnego - że rodzic nie
                            > ma do niego zaufania, że przyszłość jest niepewna, a uczenie się to coś do cze
                            > go należy się zmuszać, a więc nieprzyjemnego.

                            nie , wyczuwa sie opieke należną dziecku tam gdzie jej potrzebuje .

                            > Która postawa buduje, która sprzyja lenistwu?

                            zależy wobec kogo . wobec wiekszości to moja buduje inaczej tak jak pisałem a co zupełnie pominełas w pracy nikt by niczego nie wymagał licząc że pracownik sam uzna prace za ciekawą i sie wówczas najlepiej przysłuży firmie
                            • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 22.06.12, 12:46
                              joannab-o jest przecież masa dzieci których rodzice zbytnio "nie cisną " bo np. nie mają czasu ( może i wiekszość jest takich ) , sądzisz że odnoszą one wieksze sukcesy w życiu czy w szkole niż te których " cisną " ?
                    • asia_i_p Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 22.06.12, 11:39
                      Tak, to jest dobra rada dla wszystkich.
                      Dziecko ambitne i zdolne powinno jak najszybciej zacząć jechać na swojej ambicji i zdolnościach, a nie pochwałach nauczycieli i rodziców. Dziecko średnio zdolne, a pracowite, powinno czuć, że docenia się jego pracę, i to nie wyciągając ocenę na piątkę, na którą nie umie, tylko właśnie doceniając pracę. Dziecku niezdolnemu nie ma co dokładać dodatkowej presji.
                      Dziecko we wczesnej podstawówce jeśli jest mało ambitne, to znaczy że w siebie nie wierzy. I potrzebuje sygnału podobasz mi się tu i teraz, a nie będziesz mi się podobać za rok, jak już sobie zapracujesz na dobre świadectwo.

                      Nie można leczyć bólu po przegranej marzeniami o przyszłej wygranej. Trzeba uczyć przełknąć fakt, że nie zawsze jest się najlepszym. Przełknąć tu i teraz, bez popijania marzeniami o przyszłym sukcesie.
                      Tylko, że ta lekcja w ogóle nie powinna sie pojawiać przy ocenach. Bo oceny to tylko oceny, jak lekceważąco mówiła moja mama - nauczycielka, która skądinąd potrafiła siedzieć pół nocy nad już poprawionymi wypracowaniami, żeby je tylko sprawiedliwie ocenić.
                      • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 22.06.12, 12:35
                        asia_i_p napisała:

                        > Tak, to jest dobra rada dla wszystkich.
                        > Dziecko ambitne i zdolne powinno jak najszybciej zacząć jechać na swojej ambicj
                        > i i zdolnościach, a nie pochwałach nauczycieli i rodziców.


                        i to ma być rada dla wszystkich ?

                        Dziecko średnio zdol
                        > ne, a pracowite, powinno czuć, że docenia się jego pracę, i to nie wyciągając o
                        > cenę na piątkę, na którą nie umie, tylko właśnie doceniając pracę.


                        a jak średnio zdolne zapracowało na 5 z plusem , to czy nie potrzebuje nagród ?

                        Dziecku niez
                        > dolnemu nie ma co dokładać dodatkowej presji.

                        jęśli żadnej nie czuje to czemu nie dołożyć ?


                        > Dziecko we wczesnej podstawówce jeśli jest mało ambitne, to znaczy że w siebie
                        > nie wierzy.

                        nie to znaczy że nie jest ambitne i że nauke ma w nosie

                        I potrzebuje sygnału podobasz mi się tu i teraz, a nie będziesz mi
                        > się podobać za rok, jak już sobie zapracujesz na dobre świadectwo.

                        nie, potrzebuje sygnału : weż sie do roboty bo bedziesz miał lepsze życie jak sie nauczysz pracować

                        > Nie można leczyć bólu po przegranej marzeniami o przyszłej wygranej. Trzeba ucz
                        > yć przełknąć fakt, że nie zawsze jest się najlepszym. Przełknąć tu i teraz, bez
                        > popijania marzeniami o przyszłym sukcesie.

                        własnie że z popijaniem , i ze zmiana optyki na dalekowzroczna .

                        > Tylko, że ta lekcja w ogóle nie powinna sie pojawiać przy ocenach. Bo oceny to
                        > tylko oceny, jak lekceważąco mówiła moja mama - nauczycielka, która skądinąd po
                        > trafiła siedzieć pół nocy nad już poprawionymi wypracowaniami, żeby je tylko sp
                        > rawiedliwie ocenić.

                        pewnie , oceny w pierwszej klasie to jest mało miarodajne . że ładnie pisze i grzecznie siedzi na lekcji ? w tym najlepsze są grube okularnice które w życiu i tak do niczego nie dochodza , najwyżej gdzies w korporacji parza kawe wink ważniejsze są juz konkursy (a te zaczynają sie od 2 klasy ( ale można posłać dziecko i w pierwszej , tam widac czy umie rozumieć , analizować i liczyć a pózniej czy umie użyć posiadaną wiedze przedmiotową .
      • stypkaa Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 21.06.12, 13:21
        powiedział bym po prostu że trzeba pamietać że to zyc
        > ie jest jedynym prawdziwym konkursem , wystarczy pracować i odnajdywać prioryt
        > ety by nie marnować czasu i wtedy wyróżnienie samo przyjdzie ,nie dla każdego
        > bedzie ono biegło przez zwycięstwa w dziecięcych rywalizacjach choć mogą one p
        > omóc .

        O matko!! Znajdź mi 7latka, który to zrozumie...
        • jotde3 Re: Brat jest wyróżniony, a on nie - jak rozmawia 22.06.12, 08:44
          stypkaa napisała:
          > O matko!! Znajdź mi 7latka, który to zrozumie...

          już odpowiadałem co napewno zrozumie w innym poście .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja