Było pożegnanie...

22.06.12, 14:07
To był ostatni rok z wychowawczynią. Wiecie już, że od września będzie nowawink Wczoraj na terenie szkoły , w ogrodzie zrobiliśmy pożegnalnego grilla. Wystarczył jeden mail z tabelką , na którą wszyscy się wpisywali, kto co przyniesie. Dla niektórych nie starczyło rzeczy więc ciast i picia było więcej. Parę telefonów i już. Przyszła cała klasa z rodzicami i młodszym rodzeństwem, było przeciąganie liny, z jednej strony dzieci i pani, z drugiej rodzice. Przegraliśmy wink Potem większość dzieci poszła grać na boisko szkolne w piłkę nożną (koedukacyjną) . Już tydzień temu dzieci partiami schodziły się do jednej z mam w celu zrobienia obrazu pt Ogród naszej pani, każde coś dodawało. Chłopcy haftowali tytuł! W tym czasie dzieci ( za zgodą rodziców) miały robione zdjęcia. Zdjęcia te wraz z innymi z 3 wspólnych lat zostały zgrane na "pamięć" i dołożone do ramki cyfrowej, którą podarowaliśmy pani. Chciałabym aby klasy moich synów też były takie zgrane , rodzice współpracujący,kontaktowi, nauczyciele tak dobrzy jak w klasie Alicji. Jest to całkiem możliwe bo część rodziców jest ta sama smile Przy okazji od razu się dogadaliśmy co do kompletu książek do 4 klasy. Zamawiamy wszystkie razem więc dostaniemy 18% rabatu. Jak to mówią lepsze jest wrogiem dobrego smile Jakby polscy piłakrze byli tak zgarną drużyną to pewnie byśmy do finałów doszli big_grin
Jak mi się uda to wstawię zdjęciewink
    • pocztarenata Re: To napisałam ja, heca7 :D 22.06.12, 14:08
    • minkapinka Re: Było pożegnanie... 25.06.12, 18:20
      u nas miała byc impreza u nas na działce, ale było tylko 7 rodzin chętnych i stwierdziałm, ze nie chce mi się bawic. Zapraszamy panią po zakonczeniu roku na pizze lub ciacho i tyle.
      A książki zawsze zbiorowo kupujemy, trojka klasowa szuka najlepszych ofert.
    • sarna73 Re: Było pożegnanie... 26.06.12, 12:26
      pozazdrościć , u nas był piknik, ale bez Pani, jakby był z Panią, nikt by nie przyszedł ....
      • heca7 Re: Było pożegnanie... 01.07.12, 20:55
        A to współczuję. U nas po zakończeniu roku była msza dla chętnych (kościół obok szkoły stoi) i dzieci na pytanie czy chcą iść z panią czy z rodzicami wołały ,że z panią bo już ostatni raz to będzie smile nie mogły się rozstać.
Pełna wersja