Sposób na ciężki tornister, dobry?

30.06.12, 21:13
Bratanek we wrześniu wyrusza do 1 klasy i w trakcie dyskusji nt tego ile tych książek trzeba nosić wymyśliłam, że w sumie, może by skserować podręczniki i niech do szkoły nosi tylko aktualnie przerabiane rozdziały? A całe książki niech używa w domu. Sprawdzi się taki system czy lipa?
    • kanna Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 30.06.12, 21:17
      jakie macie książki? U nas podręcznik podzielony jest na 10 zeszytów, po jednym na miesiąc + oddzielnie domowniczek.
    • yula Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 30.06.12, 21:25
      Pytanko, widziałaś te książki? I co szkoła proponuje dla dzieci? Zwykle w klasach 1-3 sa po 2-4 zeszyty, jakoś specjalnie ciężkie nie są. Dopiero jak do tego dojdzie religia + angielski to robi sie konkretny cięzar. U nas niepotrzebne rzeczy można zostawiać w szkole, więc dla dziecka zorganizowanego nie ma problemu. Córka sobie radziła, syn niestety nie i dźwigał ten ciężki tornister.
      • k1234561 Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 30.06.12, 22:59
        Moim zdaniem kserowanie to tylko dla rodziców którzy mają porządne ksero w domu i czas aby kserować rodziały.W dodatku nauczyciele często "skaczą" po podręczniku,wiec skąd rodzic będzie wiedział co akurat dziś ma w planie do przerobienia?
    • pyzzi Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 30.06.12, 23:04
      Cześć.
      Moja znajoma , której córka miała problemy z kręgosłupem w liceum , porozdzierała książki na rozdziały i dziewczyna nosiła książki w kawałkach.
    • asia_i_p Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 01.07.12, 00:07
      Dziecko może marudzić. Dzieci w tym wieku bywają niechętne rozwiązaniom, w których mają coś inaczej zorganizowane niż koledzy.
    • morekac Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 01.07.12, 07:19
      Spokojnie, u nas w klasach 1-3 książki bardzo często zostawały w klasie.
    • majarzeszow Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 01.07.12, 07:21
      my mmay taki box, że jest 10 ksiazek i 10 domowniczkow, wszystko cienkie i lekkie - tylko na 1 miesiac i potem syn bierze nastepny. tornister jest ciezki w 1 dzien tygodnia, bo oprocz edukacji wczesnoszkolnej dochodzi religia i angielski, a na dodatek maja jeszcze basen.
      poza tym te ksiazki sa ladne i kolorowe, a dziecko by przynosilo szaro-bure. w tym wieku ma to znaczenie. i co ? w domu by przepisywal ?

      poza tym trzeba sprawdzic, co szkola oferuje klasom mlodszym. u nas kazdy ma w swojej klasie podpisana duza polke. maja tam cala wyprawke plastyczna, wycinanki, ksiazke do informatyki (z boxu, ale leza w szkole) i inne potrzebne rzeczy. wiec problemu ciezkiego tornistra nie ma.
    • lucyjkama Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 01.07.12, 09:29
      Pomysł nie do zrealizowania w klasach I-III. Pakiety do nauczania zintegrowanego są tak pomyślane, że nosi się kilka książek przewidzianych do realizacji przez miesiąc albo dwa. Potem nowe książki. Może by tak przeszło z językiem obcym i religią ale trzeba by mieć pewność, że nauczyciel będzie realizował tematy po kolei. No i czy dziecko się nie pogubi mając coś inaczej niż rówieśnicy?
    • joxanna Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 02.07.12, 14:37
      Nie bardzo to widzę. Nauczycielka czasem u nas dawała jakieś dodatkowe strony - prawdopodobnie czyste i gładkie. 3 godziny później, ja wyjmowałam z plecaka wymięte i pomazane brudem plecakowym (kredki, które wypadły z piórnika, jakaś trawa, pudełko po mleku) ... Zeszyty / książki jakoś trzymają kształt, z grubsza. A z tego, co twierdzi nauczycielka, to u mojej córki to wszystko wygląda jako tako, czyli może być gorzej...
      • mysz1978 Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 02.07.12, 16:05
        podstawa to NIE NOSZENIE niepotrzebnych ksiazek. Jesl ireligia jest w poniedzialki i wtorki to po co dzieci z uporem maniaka nosza ksiazke rowniez w srode, czwartek i piatek???? Tak sma oz angielskim...
        mysle ze teraz w kazdej kalsie jest mozliwosc zostawienia ksiazek w klasie jak nie ma nic na zadanie wiec az tak zle nie powinno byc.
        No i odradzam ogromny piornik - to tez sporo wazy...
    • ga-ti Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 04.07.12, 13:32
      Dzieciaki "piszą" w każdej chyba książce, więc co później, w domu by uzupełniał oryginał? Trochę chyba nie wyjdzie.
      Z tym ciężarem nie jest tak źle. Mój nosił co dziennie 2 książki (tzn. książkę i zeszyt ćwiczeń) cienkie, bo przewidziane tylko na miesiąc oraz wymiennie religię lub angielski, 3 zeszyty 16 kartkowe (w kratkę, w linie i do korespondencji), oddzielnie strój na wf czy basen, ale ten zostawiał w szatni, piórnik, kanapki, picie. Warto kupić lekki plecak, lekki piórnik, kontrolować co dziecko ma w plecaku, bo potrafi nosić dużo zbędnych rzeczy smile
    • agnieszkaela Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 04.07.12, 16:31
      Nie wyjedzie.
      po 1- w ksiazkach czesto sie pisze, pracuje na lekcji, dokleja naklejki
      po 2- szarobure ksero jest dla dziecka mniej agtrakcyjne i mniej czytelne, bedzie sie gorzej uczyc
      po3- bedzie odstawal od kolegow, a w tym wiekum a to znaczenie
    • renata28 Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 04.07.12, 19:06
      A wiesz, że kserowanie książek jest łamaniem prawa autorskiego i tak de facto zwykłą kradzieżą. Ja zwróciłam w szkole uwage na kserowane strony z jakimiś dodatkowymi zadaniami z zupełnie innych książek. Zaproponowałam, aby szkoła podała tytuł i chętnie je kupię, jeśli sa niezbędne. Od tej pory cisza, ale kserówki sie skonczyły.
      • iwek33 Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 04.07.12, 19:53
        renata28 napisała:

        > A wiesz, że kserowanie książek jest łamaniem prawa autorskiego i tak de facto z
        > wykłą kradzieżą. Ja zwróciłam w szkole uwage na kserowane strony z jakimiś doda
        > tkowymi zadaniami z zupełnie innych książek. Zaproponowałam, aby szkoła podała
        > tytuł i chętnie je kupię, jeśli sa niezbędne. Od tej pory cisza, ale kserówki s
        > ie skonczyły.

        Są książki specjalnie przeznaczone do kserowania, właśnie po to, by urozmaicić przebieg lekcji, czy dać dzieciom dodatkowe ćwiczenia, jeśli szybciej rozwiążą podstawowe zadania. Sama mam takie pozycje, wyraźnie w nich jest napisane, że można powielać ćwiczenia i całe strony.
        • renata28 Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 04.07.12, 21:56
          Te nasze na pewno były objęte prawami, bo takie już miałyśmy w domu - moje dziecko czasami wpada w szał rozwiązywania wszelakich zadań, więc zawsze musi byc co rozwiązywać smile
      • jola_ep Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 04.07.12, 23:25
        > A wiesz, że kserowanie książek jest łamaniem prawa autorskiego i tak de facto z
        > wykłą kradzieżą.

        Tworzenie kopii zakupionego dzieła na własne potrzeby jest łamaniem prawa autorskiego??
        Od kiedy? Toż nawet dużo bardziej restrykcyjne typowe licencje programów komputerowych zezwalają na tworzenie kopii - pod warunkiem, że używamy w danym momencie tylko jednej.

        > Ja zwróciłam w szkole uwage na kserowane strony z jakimiś doda
        > tkowymi zadaniami z zupełnie innych książek.

        Bardzo słusznie, precz z zakusami nauczyciela na usprawnianie podręcznika (bywa tak, że jakiś rozdział jest fatalnie opracowany i warto rozszerzyć o inne ćwiczenia).

        > Zaproponowałam, aby szkoła podała
        > tytuł i chętnie je kupię, jeśli sa niezbędne.

        Kupisz wszystkim dzieciom? Szkoła nie kupi, bo zwykle nie ma kasy. Dla rodziców często jeden komplet jest znacznym obciążeniem. Co innego, jeśli Twoje dziecko pracuje szybciej niż reszta i potrzebuje dodatkowych zadań. Wtedy takie kupowanie ma sens.

        > Od tej pory cisza, ale kserówki s
        > ie skonczyły.

        "Art. 27.
        Instytucje naukowe i oświatowe mogą, w celach dydaktycznych lub prowadzenia własnych badań, korzystać z rozpowszechnionych utworów w oryginale i w tłumaczeniu oraz sporządzać w tym celu egzemplarze fragmentów rozpowszechnionego utworu."

        Z tego wynikałoby, że pojedyncze strony w celach dydaktycznych placówka oświatowa może kserować.

        Pozdrawiam
        Jola
      • morekac Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 05.07.12, 08:02
        A wiesz, że kserowanie książek jest łamaniem prawa autorskiego i tak de facto zwykłą kradzieżą.

        Kserowanie posiadanych książek do własnego użytku z pewnością łamaniem praw autorskich nie jest...
        • renata28 Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 05.07.12, 09:32
          Zależy w jakiej ilości (obawiam się, że nawet jesli to jest twoja ksiązka i za nią zapłaciłaś, to skserowanie jej w całości jest nielegalne).
          Tak z pewnością kserowanie fragmentów (tylko fragmentów) jest dopuszczalne, ale kserowanie kilku stron w x egzemplarzach (czyli dla całej klasy) jest nielegalne. Jednego dnia jedna strona, za kilka dni dwie strony, potem znowu jedna itd.
          Argument, że kogoś nie stać jest nie trafiony. To znaczy, że uczysz dziecko, żeby żyło zgodnie z zasadą "nie stać cię, ukradnij". Książki mają swojego autora, kogoś, kto ją napisał, aby mieć z czego żyć.
          • morekac Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 05.07.12, 10:01
            Nie, mogę sobie skserować nawet całą moją książkę na własne potrzeby. To jest moja własność, tylko ja jej używam i kseruję w jednym egzemplarzu, nie rozpowszechniam - i przytocz mi przepis, który tego zabrania.
          • jola_ep Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 05.07.12, 13:47
            > Zależy w jakiej ilości (obawiam się, że nawet jesli to jest twoja ksiązka i za
            > nią zapłaciłaś, to skserowanie jej w całości jest nielegalne).

            Poczytaj więc o tzw. "dozwolonym użytku osobistym"

            > Tak z pewnością kserowanie fragmentów (tylko fragmentów) jest dopuszczalne, ale
            > kserowanie kilku stron w x egzemplarzach (czyli dla całej klasy) jest nielegal
            > ne.

            Jeśli całość (zsumowana) nie stanie się większością książki (przepisy tu nie precyzują, co oznaczają "fragmenty"), a kserowanie będzie w celach dydaktycznych, a nie rozrywkowych, to czemu nie? Przytoczyłam właściwy przepis. Nie myl też polskiego prawa autorskiego z np. prawem amerykańskim.

            > Argument, że kogoś nie stać jest nie trafiony. To znaczy, że uczysz dziecko, że
            > by żyło zgodnie z zasadą "nie stać cię, ukradnij".

            Nie zrozumiałaś mnie. Wielu rodziców nie stać na kilka kompletów książek, więc nie można ich zmusić do kupowania kilku kompletów, przy czym tylko z jednym pracują, a w drugim wypełnią kilka stron. Zresztą zaproponuj to innym rodzicom na wywiadówce. Może się zgodzą uncertain Nauczyciel na pewno wolałaby darować sobie to kserowanie (w końcu to tylko jego dobra wola lepszej pracy z dzieciakami).

            > Książki mają swojego autora,
            > kogoś, kto ją napisał, aby mieć z czego żyć.

            Dzięki Tobie nauczyciel nie kupi tych kilku książek z których wybierał ksera ;/
            Być może także tych z dopiskiem o kserowaniu. Tak na wszelki wypadek. Może ktoś na niego doniesie i będzie musiał się tłumaczyć. Tak jak pewien chłopak w USA, który musiał się tłumaczyć dlaczego nielegalnie rozprowadza system operacyjny ... Linuxa wink

            Pozdrawiam
            Jola
            • renata28 Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 05.07.12, 16:03
              Zobaczymy co powiesz, jeśli Tobie zdarzy sie cos stworzyć i wszyscy będą to kradli, a twoje konto będzie puste.
              Kserowanie dla uczniów, ksiązek na uczelni nie jest "dozwolonym użytkiem osobistym" tylko złodziejstwem, a ten kto tak robi jest złodziejem i nie ma tu znaczenia jego sytuacja materialna. Idź do sklepu zrób zakupu i powiedż przy kasie, że nie płacisz, bo nie masz. Autorów książek łatwo jest okradać, ale nie ma usprawiedliwienia dla takiej praktyki.
              Rodzice w szkole mojego dziecka przyznali mi rację, to są w sporej części ludzie wolnych zawodów, więc pewnie sami też bywają okradani. Uczciwi ludzie rozumieją, że prawa autorskie są święte. Kradzież książki jest przestępstwem, szkoda tylko, że w naszym kraju tak bardzo nie szanujemy praw autorskich i tego samego - jak widac - uczymy (w wiekszości) nasze dzieci. Ja na tym juz kończę tę dyskusję, bo trudno znaleźć argumenty dla kogoś kogo wytłumaczeniem jest, że rodziców nie stać
              • jola_ep Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 05.07.12, 16:32
                > Zobaczymy co powiesz, jeśli Tobie zdarzy sie cos stworzyć i wszyscy będą to kra
                > dli, a twoje konto będzie puste.

                Parę rzeczy stworzyłam i udostępniam (na licencji CC BY-NC-SA - nie wyklucza omawianego przykładu). Mój mąż robi to hobbystycznie od paru lat i poświęca na to masę wolnego czasu (licencja ta sama)

                > Kserowanie dla uczniów, ksiązek na uczelni nie jest "dozwolonym użytkiem osobis
                > tym" tylko złodziejstwem,

                (ręce mi opadły)
                Ale ja nie pisałam ani o kserowaniu książek dla uczniów, ani na uczelni tylko o przypadku, gdy matka kseruje książkę, którą legalnie kupiła, dla swoich potrzeb. I o tym pisałam w kontekście dozwolonego użytku osobistego! Litości!

                > Rodzice w szkole mojego dziecka przyznali mi rację, to są w sporej części ludzi
                > e wolnych zawodów, więc pewnie sami też bywają okradani.

                Tzn. kupili te dodatkowe książki? Bo to mnie interesuje.
                Nauczycielka kserowała całe książki, czy fragmenty? Ile procentowo to obejmowało?

                > Ja na tym juz kończę tę dyskusję,

                I słusznie, bo dyskutujesz nie ze mną, ale ze swoimi wyobrażeniami o tym, co ja sądzę. Proszę, nie wyobrażaj sobie za wiele, tylko przeczytaj jeszcze raz o czym pisałam!

                > bo trudno znaleźć argumenty dla kogoś kogo wytłumaczeniem jest, że rodzicó
                > w nie stać

                Zacytuj mi proszę, gdzie napisałam, że jak rodziców nie stać, to mogą sobie w punkcie ksero skserować całą książkę innego dziecka (innej osoby). Bardzo, bardzo proszę.

                Pozdrawiam
                Jola
    • mama-ola Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 05.07.12, 08:19
      Mnie się ten pomysł wydaje okropny. Ja osobiście zdecydowanie wolę, żeby moje dziecko obcowało z książką, a nie kserówkami. Książki dla pierwszaków przeważnie są bardzo ładne, a kserówka to śmieć.
      Dobrym pomysłem jest zostawianie książek w szkole - i większość nauczycieli to właśnie praktykuje.
    • czarnykapturek Re: Sposób na ciężki tornister, dobry? 24.07.12, 15:17
      hm, ja uwazam ze tylko
      taki sposob jest dobry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja