kawon10
15.07.12, 01:33
Proszę o radę w sprawie dziewczynki z sąsiedztwa. Ma 11 lat, przychodzi do mojej córki bawić się. Jest ewidentnie zaniedbana: brudna, glodna, bez opieki matki (ojciec w innym mieście). Matka pracuje, mimo to nie zostawia jej nic do jedzenia - jedynym pożywieniem na cały dzień jest np. lód w lodówce lub jajka surowe albo budyn do ugotowania. Matki całe dnie nie ma w domu, a ona i jej brat (15 lat) chodzą do późna wieczór sami bez dozoru. Moja córka lubi bawić się z nią. Czasem częstuję ją zupą lub robię kanapki, wtedy zjada chętnie - widać, że glodna. Kiedyś przyssała się do cytryny - pewnie brak jej witamin. Matki nie znam osobiście - wraca okolo g. 1 do domu. Co mam robić? Rodzina ma opiekę kuratora, ale nic to nie daje. Czy powinnam to gdzieś zgłosić? Czy zastępować jej nieformalnie matkę czy lepiej trzymać na dystans? Dziewczynka teraz jeszcze jest w miarę posłuszna, dostosowuje się do zasad jej proponowanych, ale obawiam się, że za 2-3 lata bedzie nie do opanowania - pójdzie w świat. Proszę o przemyślane sugestie, co powinnam zrobić z tym fantem?