Trzylatek-wegetarianin

15.03.02, 17:58
Mikołaj ma 3,5 roku i nie je mięsa, podobnie jak my,
jego rodzice. Miki wspaniale rozwija się intelektualnie
(bije rówieśników na głowę - na przykład w przedskzolu
chodzi na angielski z sześciolatkami, bo z młodszymiy
sie nudzie smile)), jest ruchliwy i wesoły, ciekawy
świata. Jest jednak niewysoki i bardzo szupły (waga i
wrost na 3 centylu).
Niestety, od kiedy poszedł do przedskzola (jako
2,5-letni brzedąc) jesienią, zimą i wiosną dużo
choruje. Infekcje nie imają sie go wcale latem...
Niedawno miał kłopoty ze zdrowiem - po bactrimie
podanym przy okazji anginy, spadł mu drastycznie poziom
płytek. Na szczęście wyszedł z tego bez szwanku (trzeba
tylko teraz bacznie go obserwować). W spzitalu, kiedy
ordynator usłyszał, że młody jest wege, zaczął nas
ostro "nawracać". Zlecił dziecku niemal wszystki
badania - i to nas nie zmartwiło, bo rzadko można
otrzymać tak kompletny obraz stanu organizmu. Większość
wyników Mikołaj ma bardzo dobrych _ również budowę
białek (pan doktor próbował nam udowodnić, że będzie
inaczej - i tu był zaskoczony). Nieciekawie wyszedł
tylko cholesterol - podwyższony. Przy okazji wyszła
skłonność do hipoglikemii, co tłumaczone jest brakiem
"zapasów" naszej chudziny. Poza tym - książkowo - nawet
zdolności systemu immunologicznego wypadły nadzwyczaj
dobrze smile))).
Miki nie je mięsa i ryb, za to wcina wszystko inne -
chętnie jajka i jogurty (na nieprzetworzone mleko ma
uczulenie), uwielbia sojowe kotlety. W przedszkolu
panie smażą mu własnie sojowe kotlety, ale zupy je już
takie jak pozostałe dzieci _ na mięsie. Przypuszczam
też, że od czasu do czasu poleją mu ziemniaki sosem...
Ja i mąż jesteśmy drobnej budowy, niewysocy. Wiem, że
dzieci wegetariańskie często są szczupłe i drobne, ale
lekarz mimo wszystko zasiał w nas ziarno niepokoju (w
wyp[isie ze spzitala podkreśla, ze młody powinien
dostawać jedzenie dostosowane do wieku - czyli mięso).
Warto dodać, że Mikołaj od urodzenia jest maleńki _
urodził sie z wagą 2650 i cały czas "jedzie" na 3 centylu.
....... czy w takim razie musimy zmieniać mu dietę na
mięsną? Liczę na życzliwe rady, pozdrawiam smile))) Tiny.
    • izis Re: Trzylatek-wegetarianin 15.03.02, 21:04
      Wegetarianką jestem od niedawna i mam niewegetariańskie dzieci,
      więc niewiele Ci tu pomogę. Proponuję Ci nawiązać korespomdencję
      porzez wegetariański czat z mamami wegetarianskich dzieci, bo wiem,
      że takie są. Poza tym na stronach www.vege.pl, jeśli się nie mylę,
      jest wiele informacji typu wegetariańskie przedszkola, lekarze.
      Może właśnie taki lekarz rozwiałby Twoje obawy. Pozdrawiam. Życzę
      powodzenia. izis
      • izis Re: Trzylatek-wegetarianin 15.03.02, 21:11
        Zapomniałam napisać o zupkach. Jeśli bardzo zależy Ci na tym,
        aby Mikołaj jadł wegetariańską zupę, to powinnaś uzgodnić z
        dyrektorem przedszkola i kuchnią , aby odgrzewały mu zupę, którą
        sama ugotujesz.Wiem, że podobnie postępuje się w przedszkolach w
        przypadkach dzieci alergicznych,które nie tolerują np. ziemniaków
        czy mięsa drobiowego.
        • Gość: Kaśka Re: Trzylatek-wegetarianin IP: 195.116.167.* 16.03.02, 11:57
          Witam
          Tez jestem wegetarianką i również lekarze niepokoili mój umysł faktem,że
          dziecko bedzie miało problemy ze zdrowiem i takie tam rzeczy.
          Powiem Ci,że mam wielu znajomych, którzy mają wegetariańskie dzieci i rozwijają
          sie bardzo dobrze, nawet żadziej chorują od dzieci, które jedzą mięso.Uważam,że
          przede wszystkim to Ty musisz mieć wiarę i wiedzę na temat
          wegetarianizmu.Jeżeli będziesz studiować i czytac różne publikacje na temat
          wegetariańskich dzieci myślę, że byle jaki lekarz już nie zakłuci Ci
          spokoju.Podawanie mięsa to najgorsza alternatywa dla Twojego dziecka.
          Również jestem matką, tyle że mój syn ma 7 miesięcy. W czasie jednej z wizyt
          kontrolnych u pediatry lekarz równierz zasiał ziarno niepewności w mojej
          głowie.Później pisałam i rozmawiałam z różnymi ludźmi na temat żywinia dzieci
          po wegetariańsku.Pisałam do dietetyczki z Gerbera i jedyne co sensownego
          powiedziała to to, że jest poradnia w Warszawie przy Instytucie Matki i Dziecka
          dla rodzin wegetariańskich.Muszę poszukać w inecie aders to następnym razem Ci
          go dam. Jezeli chcesz się upewnić,że dobrze odżywiasz swoje dziecko wybierz się
          tam albo spróbuj znaleść lekarza, który sam jest wegetarianinem. Polecam stonę
          www.seva.obywatel.pl/vege/tdziecko_klema.html. Jest również
          ksiażka "Wegetariańskie dzieci" Sharon Yntema.Polecam.
          Pozdrawiam.
          • Gość: tiny Re: Trzylatek-wegetarianin IP: *.org 16.03.02, 18:52
            dziękuję wszystkim za dobre rady smile))
            niestety, nie mogę znaleźć strony podanej przez kaśkę -
            obywatel.pl wyświetla, że takowej u nich nie ma sad((
            próbowałam kilku "przeróbek" adresu, ale... niestety.
            pozdrawiam smile)) tiny
          • Gość: Kaska Re: Trzylatek-wegetarianin IP: 195.116.167.* 16.03.02, 21:56
            Gość portalu: Kaśka napisał(a):

            > Witam
            > Tez jestem wegetarianką i również lekarze niepokoili mój umysł faktem,że
            > dziecko bedzie miało problemy ze zdrowiem i takie tam rzeczy.
            > Powiem Ci,że mam wielu znajomych, którzy mają wegetariańskie dzieci i rozwijają
            >
            > sie bardzo dobrze, nawet żadziej chorują od dzieci, które jedzą mięso.Uważam,że
            >
            > przede wszystkim to Ty musisz mieć wiarę i wiedzę na temat
            > wegetarianizmu.Jeżeli będziesz studiować i czytac różne publikacje na temat
            > wegetariańskich dzieci myślę, że byle jaki lekarz już nie zakłuci Ci
            > spokoju.Podawanie mięsa to najgorsza alternatywa dla Twojego dziecka.
            > Również jestem matką, tyle że mój syn ma 7 miesięcy. W czasie jednej z wizyt
            > kontrolnych u pediatry lekarz równierz zasiał ziarno niepewności w mojej
            > głowie.Później pisałam i rozmawiałam z różnymi ludźmi na temat żywinia dzieci
            > po wegetariańsku.Pisałam do dietetyczki z Gerbera i jedyne co sensownego
            > powiedziała to to, że jest poradnia w Warszawie przy Instytucie Matki i Dziecka
            >
            > dla rodzin wegetariańskich.Muszę poszukać w inecie aders to następnym razem Ci
            > go dam. Jezeli chcesz się upewnić,że dobrze odżywiasz swoje dziecko wybierz się
            >
            > tam albo spróbuj znaleść lekarza, który sam jest wegetarianinem. Polecam stonę
            > <a href="http://www.seva.obywatel.pl/vege/tdziecko_klema.html."target="_blank">
            > www.seva.obywatel.pl/vege/tdziecko_klema.html.</a> Jest również
            > ksiażka "Wegetariańskie dzieci" Sharon Yntema.Polecam.
            > Pozdrawiam.


            poprawiam adres www.seva.obywatel.pl

    • e.n.o.l.a Re: Trzylatek-wegetarianin 25.03.02, 17:19
      Mam dwie dziewczynki, 5 lat i 2,5, obie wegetarianki od poczecia (bez miesa,
      ryb i jajek, za to przetwory mleczne), maja znakomite wyniki badan krwi.
      Starsza jest od poczatku szczuplutka, mlodsza taka kluskowata, mam nadzieje,
      ze wyrosnie, hehe. Obie pelne energii i ruchliwe. Nie przejmuj sie wiec, jesli
      Twoj maly jest szczuplutki, szczegolnie, ze oboje z mezem tacy jestescie.

      Pozdrawiam serdecznie, Enola
      • Gość: tiny Re: Trzylatek-wegetarianin IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 15:00
        dzięki za ciepłe słowa smile))) tiny
    • Gość: sak Re: Trzylatek-wegetarianin IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 15:35
      Hej,
      Nasze dzieci tez nie jedza miesa i sa drobnej budowy...
      W calej filozofii siatek centylowych chodzi o to, zeby
      sprawdzac czy dziecko rozwija sie w tym samym "rytmie"
      Jesli byl na 3 centylu przy urodzeniu i nadal jest - to
      wszystko OK. Nie kazdy musi wygladac jak Golota, prawda? smile
      Gdyby przy urodzeniu i np pierwszym polroczu zycia byl powyzej
      50 centyla, a teraz "spadl" do 3-ego.. to trzeba byloby sie temu
      dokladniej przyjrzec.
      Dla wlasnego spokoju ducha zrobcie mu morfologie z rozmazem + poziom Fe
      we krwi.
      Jesli dziecko sie dobrze rozwija, nie jest apatyczne, ma apetyt i nie jest
      osowiale - to nie warto robic z tego problemu.

      Pozdrawiam,
      sak smile
      --
      www.sakurateam.com/rodzice/ - forum dla rodzicow przyszlych i obecnych

      • Gość: tiny Re: Trzylatek-wegetarianin IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 09:23
        dziękuję wszystkim za ciepłe słowa - bo czasami, naprawdę czuję sie jak wyrodna
        matka - na przykład dzis koleżanka z pracy stwierdziła, że "ona nie mogłaby
        swojemu dziecku nie dać szansy na normalny rozwój"... przy takich deklaracjach
        ręce mi opadają...
        ...troszczę sie przecież o synka i skaczę nad tą jego dietą jak mogę - a tu się
        okazuje, że lepiej opiekuje sie dzieckiem ktoś, kto da mu w rekę kawał kaszanki
        i suchą kromę chleba... przecież dzieci na diecie mięsnej (czyli
        tej "normalnej") są często niedozywione, bo jedzą zbyt monotonnie.
        chociaż łatwo nie jest, kupuję różna "cuda" na talerz, bo na jedzeniu nie mogę
        oszczędzać - i słyszę, że jestem "be"... sad(((
        ech, rozżaliłam się, ale czasami brakuje mi już słów, nie chce mi sie
        tłumaczyć...
        fajnie, że jesteście smile)))))))))) pozdrówka, tiny.
        • Gość: izis Re: Trzylatek-wegetarianin IP: 213.25.158.* 25.04.02, 22:57
          Ostatnio zaczynam borykac sie z podobnym problemem.
          Choc jestem wegetarianką od niedawna, to moj starszy syn
          poszedł w moje slady (i tak nigdy nie lubił mięsa) bez
          żadnych sugestii z mojej strony. W pracy, koleżanki nie wydziwiały,
          lecz pytały czy moje dzieci też ,i że nie moge ich pozbawić
          mięsa w diecie , bo zahamuje im się rozwój. O ile więc
          tolerowany jest wegetarianizm dorosłych, o tyle jest dyskusji
          na temat wegetarianizmu dzieci, które jakoby są pokrzywdzone,
          gdyż odmawia się im mięsa. Rozumiem więc doskonale tiny.
          • Gość: tiny Re: Trzylatek-wegetarianin IP: *.org 27.04.02, 12:01
            no, tak - czyli jest nas więcej - "w kupie raźniej"...
            ..a jakoś nie jest, prawda? dzięki za słowa otuchy i
            trzymam kciuki - za nas obie i nasze dzieci smile))))
          • e.n.o.l.a Re: Trzylatek-wegetarianin 28.04.02, 19:23
            NIgdy nie slyszalam, zeby racjonalnie karmione wegetarianskie dzieci mialy
            jakiekolwiek problemy zdrowotne z tego powodu. Troche inna sprawa jest z
            weganskimi dziecmi, ktore nie dostaja mleka, podobno we wczesnym dziecinstwie
            jest ono potrzebne (ale na pewno istnieja setki weganskich dzieci, ktore
            zadnych problemow rowniez nie maja).
            Jedyny problem, ktory tu widze, to niewiedza na ten temat otoczenia, ktore
            swoimi "watpliwosciami" potrafi niezle zarazic poczatkujace wegetarianki -
            matki.
            Nie martwcie sie, dziewczyny, dzieci wegetarianskie sa z reguly zdrowsze niz
            te niewegetarianskie smile To plus dla nas i dla naszych dzieci.
            • Gość: tiny Re: Trzylatek-wegetarianin IP: *.org 01.05.02, 12:26
              e.n.o.l.a, nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile znaczy
              dla nas taka stonowana, uspokajająca odpowiedź. ogromne
              dzięki za wsparcie.
              a odnośnie mojego synka - na początku roku zmieniłam
              lekarza. już nie chodzimy do pani, która najmniejszy
              katar chciała leczyć antybiotykami.
              mikołaj ostatnią, marcową infekcję przeszedł tylko na
              calcium, syropie bioaron c i kinder biovital. spijał te
              syropki przez kilka tygodni i... się uodpornił. naszym
              sprzymierzeńcem jest oczywiście wiosna - bo miki nie
              choruje własciwie od wiosny do jesieni...
              w przedszkolu apetyt ma wspaniały (inne dzieci i
              rywalizacja kto zje więcej) w domu trochę trzeba za nim
              chodzić z talerem, ale nie jest źle.
              ...chciałabym mieć chociaż połowę energii, jaką ma ten
              nasz mały chudzielec smile)))))
              pozdrawiam.
Pełna wersja