Nauka języków obcych

22.08.12, 09:27
Jakich języków obcych uczą się wasze dzieci?
Mój młodszy syn chce się uczyć niemieckiego. W szkole ma angielski, ale poziom jest żenujący.
Od września ma pójść na kurs angielskiego, bo wydaje mi się, że angielski jest "ważniejszy" i bardziej potrzebny/przydatny. A np za 3-4 lata dołożyłabym mu drugi język.
U starszego tak zrobiłam, ale on nie sygnalizował chęci nauki innego języka niż angielski. Młody sygnalizuje. Jakie jest wasze zdanie?
    • joa66 Re: Nauka języków obcych 22.08.12, 09:35
      Moje zdanie jest następujące: angielski prowadzony na dobrym poziomie (jakość i ilość) plus drugi język wg uznania dziecka od momentu kiedy poziom angielskiego jest raczej nie niższy niż (orientacyjnie) porządne A2. Piszę "raczej" bo zdarzają się dzieci bardzo zmotywowane do nauki konkretnego drugiego języka już wcześniej i wtedy oczywiście warto naukę takiego języka zorganizować już wcześniej.
      • jarkotowa1 Re: Nauka języków obcych 22.08.12, 09:47
        Czyli dokładnie tak, jak zrobiliśmy ze starszym synem. Drugi język wybrał sobie sam i czekał na sygnał od nauczyciela ang, że już może rozpocząć naukę drugiego języka
        • joa66 Re: Nauka języków obcych 22.08.12, 10:08
          Trzeba też się zastanowić nad innym problemem. Jeżeli dziecko generalnie nie jest zainteresowane nauką języków i wszystko mu jedno jakiego się uczy , warto żeby tym drugim językiem był taki, który może kontynuować na kolejnych etapach edukacji - krótko mówiąc , żeby nie musiał uczyć się w podstawówce hiszpańskiego, potem przymusowo zmieniać na francuski w gimnazjum i na niemiecki w liceum.
          • jarkotowa1 Re: Nauka języków obcych 22.08.12, 10:23
            W przypadku starszego syna drugim językiem jest rosyjski a gimnazjów z tym językiem jak na lekarstwo. Podejrzewam, że w przyszłym roku w gimnazjum będzie musiał rozpocząć naukę trzeciego języka i kontynuować w liceum. Dobrze, że o tym napisałaś, bo jakoś mi to nie przyszło do głowy. Ale on ma łatwość przyswajania języków więc jestem spokojna. W przypadku młodszego baczniej przyjrzymy się wyborowi drugiego języka.
    • e-kasia27 Re: Nauka języków obcych 22.08.12, 11:35
      Jak dziecko chętne do nauki, to mu pozwól.
      Języków warto się uczyć jak najwcześniej.
      Moja córka zaczęła się uczyć angielskiego w 1 klasie, niemieckiego w 2, francuskiego w 3 klasie. Kiedy miała 14 lat chodziła równolegle na zajęcia z angielskiego, niemieckiego, francuskiego i hiszpańskiego. W liceum doszedł dodatkowo rosyjski.
      Obecnie studiuje anglistykę i swobodnie może rozmawiać we wszystkich z tych języków, oprócz... rosyjskiego, którego zaczęła się uczyć najpóźniej i którego uczyła się tylko i wyłącznie w szkole.
      Mój syn nigdy nie był zainteresowany nauką języków, angielski miał od 1 klasy, także dodatkowe zajecia, w 4 doszedł rosyjski, potem w gimnazjum niemiecki. Z angielskim nie ma problemów, z dwóch pozostałych nie umie nic.

      Jak się okaże, że dziecko ma predyspozycje do nauki języków i sprawia mu to przyjemność, to warto mu to umożliwić, jak najwcześniej, bo im szybciej zacznie tym lepiej się nauczy.

      Jak to tylko chwilowa zachcianka, to sam szybko się zniechęci i zrezygnuje, wtedy zadbaj o porządną naukę tylko angielskiego, bo to w obecnych czasach konieczność.
      • jagoda2 Re: Nauka języków obcych 22.08.12, 17:40
        Zazdroszczę Twojej córce, naprawdę smile.
        Mam dwa pytania: 1. gdzie uczyła się tych języków (w szkole, na kursach, prywatne lekcje z korepetytorem), 2. ile Was to kosztowało, jeśli nauka odbywała się prywatnie - chyba majątek (nie pytam złośliwie).
    • aniannyyy Re: Nauka języków obcych 23.08.12, 00:47
      Myślę,że warto posyłać dziecko na dodatkowe zajęcia z języka angielskiego-to podstawa w dzisiejszych czasach.Ja mam 5-latka i całe szczęście chętnie chodzi na lekcje...zdecydowanie jest to lepsze niż siedzenie przed telewizoremsmile Problem miałam taki,że jest dość nieśmiały ale bardzo ruchliwy,to chyba kwestia nieśmiałości i nadrabia ruchem...chodzi na zajęcia do empik school i ja sobie bardzo chwale bo zajęcia sa 30 minutowe wiec jest w stanie sie skupić i wyciągnąć coś z nauki.Najlepiej samemu przejść się po szkołach i zobaczyć bo każda tak na prawdę jest inna.Jeżeli się przyda to wkleję link gdzie można się skontaktować akurat ze szkola gdzie chodzi moj synek..za nią tylko mogę ręczyćsmile Pozdrawiam tinyurl.com/empik-kids
    • marusia.2 Re: Nauka języków obcych 27.08.12, 13:05
      Jak sygnalizuje to korzystaj - zapisuj! Jak mu się odwidzi to najwyżej go wypiszesz. Małe dzieci dużo chłoną, dlatego warto wykorzystywać tą ich "podatność" do nauki. Mój się uczy francuskiego i angielskiego. Na francuski zapisałam go w przedszkolu, bo sam chciał (mamy rodzinę we Francji i był pod wrażeniem kuzynów mówiących w tym języku). Wybrałam szkołę, gdzie zajęcia są dostosowane do wieku, na których nie może się nudzić. Nie mieli tam sztywnych zasad siedzenia w ławce i słuchania pani, raczej różne ciekawe gry i zabawy edukacyjne - jakieś kalambury, wycinanie, śpiewanie piosenek itp. (ps to jest Szkoła Języka Francuskiego na Brackiej w stolicy - naprawdę jedna z godnych polecenia). Później w szkole doszedł mu angielski, poziom wysoki - jak na szkołę państwową, i radzi sobie ok.
    • kozauwoza Re: Nauka języków obcych 27.08.12, 18:31
      Moje dziecko ma zdolność do nauki języków obcych. Angielski idzie jej bardzo dobrze /chodzi dodatkowo poza szkołą na zajęcia/ a od IV klasy będzie miec w szkole różwnież francuski i chce ją zapisać także na dodatkowe lekcje bo ona sama wyraża chęć.
      • eq_szkola_jezykow_obcych Re: Nauka języków obcych 27.08.12, 22:10
        A to świetne połączenie! Gratuluję zdolnej córkismile angielski i francuski, albo angielski i hiszpański mało sobie nawzajem "przeszkadzają", a na dalszych etapach nauki angielski bardzo pomaga zrozumieć francuską (i hiszpańską) gramatykę, bo większość czasów buduje się na podobnej zasadzie. U nas w szkole mamy dziewczynkę 10-letnią, która uczy się z własnej woli dodatkowo i angielskiego i francuskiego i idzie jej to świetnie, aż miło popatrzećsmile
    • wuwujama Re: Nauka języków obcych 27.08.12, 20:12
      Jak Cie stac, to zapisuj na jeden i drugi. Moja corka do tej pory nie chodzila na dodatkowe lekcje, skonczyla 3. kl. W szkole mieli chyba dobrze prowadzony, bo cos tam umie;0 od wrzesnia pojdzie na dodatkowy angielski, no i kontynuacja w szkole. Drugi jezyk w szkole jest dopiero od gimnazjum.
    • eq_szkola_jezykow_obcych Re: Nauka języków obcych 27.08.12, 22:05
      A ile lat ma syn?
      Generalnie faktycznie, lepiej uczyć się angielskiego, żeby mieć go już "w małym palcu" w wieku kilkunastu lat i wtedy zabrać się na serio za drugi język. Ale jeśli syn stanowczo woli niemiecki, to lepiej pozwolić mu wybrać, niż przymuszać. Ważne, żeby znał JAKIŚ język dobrze i żeby po angielsku przynajmniej się dogadywałsmile
    • bo_na_parter Re: Nauka języków obcych 27.08.12, 22:24
      moje dziecko uczy się dodatkowo angielskiego w EQ, bo w szkole poziom słaby (powtarzają w kółko kolory i dni tygodnia) w a dodatku duża grupa, więc nieśmiała dziewczynka wstydzi się odezwać. na razie nie bardzo chcę ją posyłać na drugi język, bo się boję, że będzie mieć za dużo na głowie, kiedy czas na zabawę i odpoczynek? ale może spróbuję z hiszpańskim za rok.
      • grocholica Re: Nauka języków obcych 29.08.12, 09:56
        A ja od małego uczona angielskiego i mówiąca w nim naprawdę biegle zastanawiam się czy nie warto zacząć od innego języka. Mam wielu znajomych, którzy później zaczęli nauką ang. i mówią nieźle, bo w sumie tego języka nauczyć musi się każdy. A inne języki znają dobrze tylko ci co zaczęli ich naukę wcześnie...
        • joa66 Re: Nauka języków obcych 29.08.12, 10:32
          To jest bardzo dobre pytanie, bo angielski jest łatwy i rozleniwia.

          Z drugiej strony cząsto trudno powiedzieć czy dziecko 6-7 letnie rozwinie zainteresowania językowe i jeżeli miałoby znać tylko jeden język, to może powinien być to angielski?

          Mój syn w tym wieku wykazywał umiarkowane zainteresowanie językami (ale miał w szkole 5 h w tygoniu wtym 1 h native speaker), natomiast w gimnazjum złapał małego bakcyla. Gdybym to przewidziała może uczyłabym go francuskiego od przedszkola ? wink
          • jarkotowa1 Re: Nauka języków obcych 29.08.12, 10:42
            Syn ma 8 lat. Ale ostatnio podczas rozmowy o językach obcych sam powiedział, że najpierw nauczy się angielskiego a jako drugi język wybierze niemiecki.....więc w sumie problem sam się rozwiązał. Zapisywanie go na języki to nawet nie jest kwestia ceny tylko czasu w tygodniu. On chodzi do popołudniowej szkoły muzycznej więc generalnie ma mało czasu.
            • eq_szkola_jezykow_obcych Re: Nauka języków obcych 03.09.12, 15:35
              To w takim razie gratuluję mądrego i pracowitego synasmile
          • hanyah Wielojęzyczność 29.08.12, 11:23
            Aktualnie sam angielski - to raczej mało. Warto przynajmniej znać jeszcze co najmniej 2 inne. Oczywiście nie jest to łatwe, bo wiadomo : im lepszy poziom, tym lepiej.

            Raczej nie jesteśmy w stanie ocenić, mając dzieci w SP, na ile inne języki im się przydadzą. Wszystko zależy od zawodu. Lekarzowi praktykującemu w Polsce czy nauczycielowi angielski z pewnością wystarczy, ale w innych zawodach niekoniecznie. NIe kierowałabym się bardzo tym, że dziecko wybierze samo - raczej nie ma odpowiednio szerokiego spojrzenia, żeby wybrać w miarę sensownie. Raczej bym pokazała plusy nauki konkretnych języków i dopiero wtedy zostawiła mu ostateczny wybór. I tak trzeba mieć świadomość, że w kontekście szybkich zmian cywilizacyjnych, konieczność dokształcania się w jezykach, z którymi nie mieliśmy stycznośći w szkole, może się okazać niezbędna.

            Coraz częściej się słyszy, że sam angielski w podstawówce i 2 język od gimnazjum to niezbyt szczęśliwa strategia. Właśnie ze względu na łatwy charakter tego języka, zbyt późne wprowadzenie języka trudniejszego i w małym wymiarze godzin powoduje,, że osiągnięty poziom jest słaby.

            Na Węgrzech aktualnie trwa dyskusja o zmianie języka nauczanego w SP z angielskiego na inny, trudniejszy.

            W naszym kraju, gdzie wciąż jeszcze nie funkcjonujemy w środowisku wielokulturowym, już sama nauka angielskiego jest wyzwaniem dla dzieci i ich rodziców, stąd popularność szkół językowych i masowe kursy angielskiego. Jedyną sensowniejszą strategią wydaje mi się równoczesne wprowadzenie, już od najmłodszych lat, angielskiego i innego języka trudniejszego (absolutnie nie hiszpanski, to bardzo łatwy język i warto zostawić go sobie na później, również rosyjski, jak się przebrnie przez alfabet, nie sprawia Polakom większych trudności).

            MOje dzieci od 1 kl SP mają również niemiecki. NIe było żadnego czekania na żadne przyzwolenie ze strony nauczyciela angielskiego - to cokolwiek dziwne. Wiadomo,, równoczesna nauka 2 języków jest trudniejsza i siłą rzeczy przeciętne dziecko rozkładając siły na 2 przedmioty nie idzie tak szybko do przodu z obu języków , jak wtedy, gdy skupia się na jednym. Ale ja z mężem (językowcy) widzimy sens i efekty takiej nauki. Od gimanzjum starsza wybrała francuski - bardzo się cieszę, to jej wybór, a języki łatwiejsze zostawimy na liceum i studia - być może.

            Wybór języków nie jest też rzeczą łatwa w kontekście całej edukacji dziecka - jeśli języki mają być tylko instrumentem a nie narzędziem przyszłej pracy.
            Problemem jest, czy wybrać gimanzjum lub liceum w zależności od oferowanych języków i ich poziomu czy też renomy szkół i profilów klas. Moja córka ma predyspozycje matematyczne i ew. myśli o maturze międzynarodowej. To jeszcze daleka przyszłość, ale w dorych liceach wtedy wybór języka ograniczony: na dzień dzisiejszy, mogłaby albo mieć znów francuski czy niemiecki do podstaw (czyli żaden postęp i nudzenie się na lekcji, stracowny czas), albo zupełnie nowy język, czyli hiszpański. W 2 przypadku ma więc możliwość poznania kolejnego języka innego niż ten, któy zacznie w gimanzjum, ale nie łudźmy się - 3 lata nauki x 3 godz. tygodniowo to żaden poziom języka.


            A czy da się kontynuować języki na kursach - to ciężkie do ogarnięcia. Należałoby uczyć się dodatkowo:
            Angielskiego - wiadomo, poziom szkolny nie wystarcza
            Niemieckiego - żeby nie zapomnieć języka, którego poziom jest całkiem niezły a brak kontynuacji w szkole
            Języka z gimanzjum - jeśli w LO przechodzimy na inny

            W kontekście coraz większej ilości nauki w Gim i LO, matury, ewentualnego dokształcania się z przedmiotów kierunkowych - zastanawiam się, jak to ogarniemy. A przydałoby się, żeby dziecina miała też czas trochę pożyć, a nie tylko się uczyć smile

            Właściwie wszyscy rodzice stają przed takimi dylematami. I ponieważ generalnie łatwo nie jest, generalnie większość inwestuje w rozwijanie angielskiego, inne języki zostawiając na uboczu.
            • joa66 Re: Wielojęzyczność 29.08.12, 12:21
              To jeszcze daleka przyszłość, ale w dorych liceach wtedy wybór języka ograniczony: na dzień dzisiejszy, mogłaby albo mieć znów francuski czy niemiecki do podstaw (czyli żaden postęp i nudzenie się na lekcji, stracowny czas), albo zupełnie nowy język, czyli hiszpański.

              Jeżeli córka myśli o IB w Warszawie, z hiszpańskim może być ciężko.


              Poza tym nauka 3 języków w tym samym czasie to wyzwanie nie tylko naukowe, ale przede wszystkim logistyczne i widzę to po swoim licealiście. Do ukończenia gimnazjum miał angielski (intensywny) i hiszpański, którego , mimo, chęci nie udało się kontynuować w liceum - ma francuski. Poza szkołą rozwija angielski (1h tyg z nativespeakerem) i uczy się hiszpańskiego ( w ciągu roku tylko poczytuje , w wakacje zrobił jeden semestr w miesiąc). Francuski, czyli 3 język pozostawił tylko szkolny i nie widzę innej możliwości (poza wyjazdami)

              p.s. Zawsze wykupujemy takie pakiety TV, żeby były wszystkie języki "obecne " w domu, oczywiście z tych dostępnych w kablówkach.
              • hanyah Re: Wielojęzyczność 29.08.12, 12:38
                NIe w Warszawie.
                A tak z ciekawości - jaki jest 2 język w klasach IB w Warszawie i na jakim poziomie startowym?

                Co do logistyki - my się ratujemy możliwościami rodzinnymi - tzn. w sytuacji przyparcia do muru, niektóre języki mogą załatwić rodzice. Inne - przy permanentnym braku czasu może korki 1 x tyg w domu, może jakiś wyjazd lub tak jak Wy nauka w wakacje. Zobaczymy, to jeszcze na razie przed nami.

                Czy Twój syn jest w klasie z IB?
                • joa66 Re: Wielojęzyczność 29.08.12, 14:30
                  W warszawskich państwowych IB i społecznym na Raszyńskiej (siostrzana szkoła Bednarskiej) drugim językiem jest francuski lub niemiecki. Tymi się wstępnie interesowaliśmy. Ale myślę, że to może dotyczyć innych prywatnych IB (pewności nie mam).

                  Nie jest w klasie IB, brak hiszpańskiego był tylko jednym z powodów. Ani my ani syn nie byliśmy do końca przekonani do tych klas z kilku powodów ( w tym dotyczących indywidualnej sytuacji)
                  • joa66 Re: Wielojęzyczność 29.08.12, 14:34
                    p.s. nie jestem przekonana do nauczania języków przez rodziców, zwłaszcza tych, którzy nie są z wielu powodów, ale pewnie czasami to jedyne wyjście

                    p.s.2 częścią logistyki jest lokalizacja , nam np udało się znaleźć native w tym samym budynku, niestety tylko na rok.
                    • hanyah Re: Wielojęzyczność 29.08.12, 14:45
                      Dzięki, ciekawa jestem jak z poziomem startowym 2 jezyka - wiesz coś na ten tamat?
                      • joa66 Re: Wielojęzyczność 29.08.12, 15:03
                        Parę lat temu nie było grup dla początkujących , a od jakiego poziomu zaczynali trudno mi powiedzieć. Teraz zajrzałam na stronę Kopernika, jest tam lista podręczników, można mniej więcej się zorientować jakie są oczekiwania (myślę, że są podobne są wszędzie w PL).

                        www.kopernik.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=153&Itemid=92

                        Przy okazji dowiedziałam się, że od tego roku chyba jest hiszpański, cóż może syn urodził się za wcześnie wink
                        • hanyah Re: Wielojęzyczność 30.08.12, 09:34
                          Dzięki, u nas hiszpański od zera, podręczników do innych przedmiotów na razie brak, więc nie ma jak porównać z Kopernikiem, sprawdzę sobie poziom warszawskich podręczników do języków.
                          • joa66 Chiński 30.08.12, 09:54
                            Jako ciekawostkę podaję, że podobno kilka krakowskich publicznych szkoł podstawowych wprowadziło naukę języka chińskiego. Nie mogę znaleźć w necie informacji o całej inicjatywie, udało mi sie znaleźc tylko jedną szkołę:


                            www.sp114.vel.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=114&Itemid=1
                            • hanyah Re: Chiński 30.08.12, 20:37
                              Chiński jak najbardziej na topie, Chiny się rozwijają, uczelnie w świecie mają strony w wersji chińskiej...
                              Moja Młoda tak z pół roku temu wyraziła chęć nauki języka. Cieszę się bardzo, nawet są blisko sensowne kursy z natywnymi osiadłymi w Polsce. Ale wymiękam - ja i pewnie Młoda wymiękłaby też - czasowo, logistycznie, robi się wszystkiego za dużo.
                              A tak swoją drogą, to ciekawe na ile polskie dziecko / nastolatek, zaczynając w miarę wcześnie choć niezbyt intensywnie (szkoła i inne) jest w stanie opanować ten cokolwiek niełatwy język...
                              No i wiadomo, język nieużywany zanika, jest sens więc rozpoczynać długoletnią naukę?

                              To takie sobie dywagacje, wiadomo, jak ktoś jest zainteresowany, to zawsze warto poznawać nowy język
                              • jakw Re: Chiński 01.09.12, 11:02
                                Moja starsza wymiękła po roku nauki japońskiego - namówiła ją koleżanka, a że córka jest mangofilna to się skusiła. Córce japoński się znudził , ale podstawy jakieś zdążyła poznać - i nie uważała tego języka za jakoś straszliwie trudny. Chiński dla Polaka chyba dużo trudniejszy nie jest i przynajmniej na poziomie umożliwiającym normalne porozumiewanie się można się go nauczyć. A koleżanka córki kontynuuje naukę japońskiego i , ujęta ciachowatością jakiegoś koreańskiego zespołu muzycznego, zabrała się jeszcze za koreański. Grunt to dobra motywacja wink)
                            • eq_szkola_jezykow_obcych Re: Chiński 03.09.12, 15:37
                              A to całkiem mądre posunięcie. Chiński, wbrew obiegowej opinii, nie jest trudny - dla nas łatwy do wymówienia. Fakt, że pisownia może odstraszyć, ale można uczyć się uproszczonej wersji, wtedy da się to przejść. A w końcu to najpopularniejszy język światasmile

                              joa66 napisała:

                              > Jako ciekawostkę podaję, że podobno kilka krakowskich publicznych szkoł podstaw
                              > owych wprowadziło naukę języka chińskiego. Nie mogę znaleźć w necie informacji
                              > o całej inicjatywie, udało mi sie znaleźc tylko jedną szkołę:
                              >
                              >
                              > www.sp114.vel.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=114&Itemid=1
        • eq_szkola_jezykow_obcych Re: Nauka języków obcych 03.09.12, 15:34
          grocholica napisała:

          > A ja od małego uczona angielskiego i mówiąca w nim naprawdę biegle zastanawiam
          > się czy nie warto zacząć od innego języka.


          Mówisz biegle, bo byłaś od małego uczonasmile angielskim byle jak posługiwać się faktycznie można się szybko nauczyc, ale żeby mówić dobrze i bez strachu trzeba jednak długiej nauki.

          > A inne języki znają dobrze tylko ci co zaczęli ich naukę wcześnie...

          zawsze jest tak,że jak się wcześnie zacznie naukę, to się lepiej umie (ale bez przesady, 3-latków na intensywny kurs nie polecam posyłaćwink - pytanie, który język lepiej wybrać, żeby go umiec najlepiej? w dzisiejszych czasach angielski to standard, więc ja bym optowała jednak za angielskim na początek.
    • jajko54 Re: Nauka języków obcych 30.08.12, 11:14
      jak chce to pozwoliłabym
      im więcej jezyków się zna tym łatwiej nauczyc się kolejnego - widze po sobie
    • dziewczyna-szamana Re: Nauka języków obcych 30.08.12, 14:05
      To jest bzdura, że angielski jest bardziej przydatny... Tak mówią wszyscy, więc każdy juz od najmłodszych lat naciska na angieski... i potem jest kicha na tzw rynku pracy, bo każdy kandydat zna tylko angielski i jest ogromna konkurencja. A znajomość języka innego niż niemiecki, wypełnia pewną niszę i daje ogromną przewagę.
      Ja lepiej mówie po niemiecku, niz po angielsku ... Otworzyło mi to w życiu wiele furtek, między innymi dwukrotnie znalazłam pracę, bo w jednym i drugim przypadku szukali osób z biegłym niemieckim (i mieli z tym ogromny problem, bo 80% kandydatów znało tylko angielski).
      W firmie w której pracowałam, korespondencja słuzbowa była tylko po niemiecku.
      Przykład nr 2 - kolega absolwent PW, tu w Polsce szukał pracy, szukał i nic. Pojawiła się szansa w Niemczech (a tam nasi inzynierowie są mile widziani), tylko że kolega nic po niemiecku, tylko angielski... i szansa przeszła koło nosa.
      Jak twój młody chce się uczyć niemieckiego - super! Zapisz go. Język bardzo fajny, gramatyka jasna i konkretna "Ordnung muss sein", zawsze wiadomo gdzie w zdaniu rzeczownik a gdzie czasownik. A na angielski będzie miał czas. Nie wiadomo jak mu się potoczy życie, może akurat złapie haczyk i nauczy się tego niemieckiego biegle, co może (choc nie musi) zaowocować w najmniej oczekiwanym momencie...
      Poza tym pasje dziecka trzeba realizować - jesli chce, ja bym zapisała big_grin
      • hanyah Niemiecki - jak motywować? 30.08.12, 20:42
        Młoda przez całą podstawówkę ma niemiecki, nieźle prowadzony. Ja uważam, że bardzo warto, właśnie z powodów, które przedstawiła dziewczyna-szamana. Ale Młoda nie jest zbyt zainteresowana, argumenty logiczno-przyszłościowo-możliwościowe do niej nie przemawiają, język uważa za ciężki, brzydki itp.
        Jak motywować, żeby jednak kontynuowała?
        (Ostatnio fascynują ją hiszpańskie przekleństwa, po lekturze Cejrowskiego. Znacie może jakieś pasjonujące książki z niemieckim w tle?)
        • joa66 Re: Niemiecki - jak motywować? 30.08.12, 21:39
          Nic nie przychodzi mi do głowy dla tej kategorii wiekowej (szkoła podstawowa) Inspiracji szukałabym jednak nie tylko w literaturze, ale także filmie czy muzyce. Czy masz dostęp do zasobów instytutu Goethego, Austriackiego Centrum Kultury? Zawsze zostaje też youtube smile
          Nie znam niemieckiego i nie mam zdania , ale mój znajomy (absolwent lingwistyki) twierdził, że akcent austriacki jest znacznie lżejszy od niemieckiego

          • hanyah Re: Niemiecki - jak motywować? 30.08.12, 21:59
            Niestety, instytutu Goethego ani Austriackiego Centrum Kultury u nas nie ma.
            Może faktycznie jakieś filmy czy muzyka, ale słabo na razie widzę
            • joa66 Re: Niemiecki - jak motywować? 30.08.12, 22:10
              Jezeli córke motywuje poczucie sukcesu, spróbuj zdobyć niemieckie podręczniki do jej ulubionych przedmiotów. Jest ogromna szansa , że je dobrze zrozumie, bo język podręczników jest specyficzny. Literatura piękna w oryginale odpowdająca jej wiekowi może być trudna/wymagająca wysiłku.

              Nie wiem czy na każdego to działa, ale mój syn w podstawówce był dumny, że rozumie wszystko z angielskich podręczników.
        • tawananna Re: Niemiecki - jak motywować? 30.08.12, 22:42
          Poszukałabym jakiejś wymiany, projektu polsko-niemieckiego, warsztatów. Mnóstwo się tego organizuje (znaczna część takich działań jest finansowana przez Polsko-Niemiecką Współprace Mlodzieży www.pnwm.org.pl i tam warto rozpocząć poszukiwania). W takich kilkudniowych-tygodniowych projektach zazwyczaj połowa uczestników to dzieci/młodzież polska, a druga połowa - niemiecka, i motywacja do nauki niemieckiego często wzrasta.
          • hanyah Re: Niemiecki - jak motywować? 31.08.12, 21:52
            Dzięki, to fajny program , ale na razie nie widzę nic dla małolatów jak moja. Ale będę obserwować.
            • tawananna Re: Niemiecki - jak motywować? 31.08.12, 23:06
              Na pewno zdarzają się projekty dla dzieci w tym wieku (niekoniecznie muszą być informacje na stronie PNWM, ale np. na stronie różnych stowarzyszeń, fundacji, domów spotkań młodzieży, placówek edukacyjnych). Jeśli znasz niemiecki, zajrzyj na www.joe-list.de - publikowane są informacje o możliwości uczestniczenia w tego rodzaju projektach. Pracowałam sporo na takich projektach jako tłumacz/pośrednik językowy, trafiło się też kilka z uczestnikami w wieku 12-13 lat - byłam niezmiennie pod wrażeniem zainteresowania językiem i pokonywania barier językowych.
              • hanyah Re: Niemiecki - jak motywować? 01.09.12, 09:30
                tawananna, ja niestety nie znam niemieckiego, szukanie na różnych stronach stowarzyszeń zabiera mi trochę za dużo czasu, czasami przeglądam, ale niezbyt regularnie.Gdybyś przypadkiem trafiłą na jekieś inormacje o projektach dla takiej grupy wiekowej, mogłabyś mi ewentualnie podrzucić informacje na @?
                • tawananna Re: Niemiecki - jak motywować? 01.09.12, 12:00
                  Napisałam do Ciebie na e-mail gazetowy (masz taki?).
      • jakw Re: Nauka języków obcych 01.09.12, 11:06
        dziewczyna-szamana napisała:

        > To jest bzdura, że angielski jest bardziej przydatny...
        A to zależy w którym zawodzie. Np. w IT bez angielskiego przeżyć się po prostu nie da.
    • ewa639 Re: Nauka języków obcych 31.08.12, 20:26
      Witam, tak sie składa,ze jestem nauczycielem jezyka obcego- niemieckiego. Moje dziecko ma w tej chwili 6 lat, od dwóch lat uczę ją wraz z rówiesnikami w przedszkolu jezyka niemieckiego. Do tego od roku uczy sie ona jeszcze angielskiego.
      Jesli chodzi o jezyk w dużej mierze zalezy to od nauczyciela, to nauczyciel jest odpowiedzaialny za poziom, ale proszę też pamietać ze jezyk wymaga nauki i nikt bez powtarzania nie nauczy sie jezyka przez 2 godziny tygodniowo,słowka trzeba powtrazać i to koniecznie i nie sluchac dziecka, bo pani nie kazala, albo, ze nie chce mi się. efekty wymagją pracy i to my rodzice w tym przypadku jestesmy odpowiedzialni za dziecko.
      Jesli chodzi o ważność języka to obydwa jezyki sa wazne. Dziecko powinno uczyć sie tego co chce. Język niemiecki jest trudniejszy i przez to rozwija umysł, gdyz wymaga wiekszego nakladu, a język angielski słyszymy już dzisiaj wszędzie i nie dlugo wszyscy będziemy mówili po angielsku a zapotrzebowanie rośnie na innne języki obce.
      • hanyah Re: Nauka języków obcych 31.08.12, 21:51
        Pani od niemieckiego jest spoko, Młoda się niespecjalnie przykłada i mogłaby więcej, ale nie jest zainteresowana. NIe ma też motywacji, skoro z tym, co prezentuje, ma 6 na koniec 5 klasy. Właśnie zdała FIT1.
        Przydałby się dodatkowo kurs - ale nie chcę jej za bardzo przeciążać.
    • jagoda2 Re: Nauka języków obcych 31.08.12, 21:36
      Generalnie im więcej języków opanowanych, tym lepiej.
      Moja córka uczy się angielskiego w szkole (5 x w tygodniu), ale szału nie ma; może w starszych klasach efekty będą bardziej widoczne; w tym roku (IV klasa) zaczyna niemiecki (2 x w tygodniu) - nie spodziewam się spektakularnych efektów. Planuję (ale to czas pokaże) posłać ją do gimnazjum dwujęzycznego (francuski lubi niemiecki), angielski szlifować prywatnie, a w liceum wybrać zupełnie nowy język (np. francuski, hiszpański, włoski), inny niż w gimnazjum (zakładając, że ukończy gimnazjum dwujęzyczne). Babcia jest rusycystką, więc plan jest taki, że rosyjski zaczynamy na etapie gimnazjum, już niezależnie od wyboru szkoły i języka.
      Oczywiście, córki zdanie w kwestii wyboru języka też będzie brane pod uwagę; z wyjątkiem rosyjskiego smile.
      • hanyah Re: Nauka języków obcych 31.08.12, 21:59
        W starszych klasach więcej nauki, trudniejsze rzeczy, większa stawka - jeśli walka o dobre gimnazjum czy liceum.
        U nas w 6 kl. SP przygotowanie do olimpiad - to zajmuje trochę czasu, na dodatkowe języki zostaje go coraz mniej. Weź to pod uwagę, ja bym zaczynała jak najwcześniej.
        Babcia z rosyjskim już teraz, i małe wsparcie z niemieckiego, żeby szedł szybciej.
        To wszytko pod warunkiem, że dziecko nie zajeżdżone zbyt dużą ilością zajęć i ma czas dla siebie oprócz samej nauki.
        No i żaden język nie może pójść w odstawkę, później trzeba będzie wszystkie jakoś ciągnąć
        • jagoda2 Re: Nauka języków obcych 31.08.12, 22:16
          Wiem, że o dobre gimnazjum (w tym dwujęzyczne) trzeba walczyć. Dlatego na tym etapie (koniec szkoły podstawowej) trudno wspierać niemiecki i uczyć się jeszcze rosyjskiego.
          Obecnie córka uczęszcza równolegle do szkoły baletowej i na dodatkowy basen i czasu na dodatkową naukę języków po prostu brak. Praktycznie ma wolne jedno popołudnie w tygodniu, a lekcje codziennie do 16.00. Plus zadania domowe i nauka od IV klasy sad.
          • joa66 Re: Nauka języków obcych 31.08.12, 22:27
            Fajnie znać nawet 20 języków, ale czas nie jest z gumy. Patrzę na swojego syna, który poniekąd był "zmuszony" do nauki trzeciego języka i myślę, że trudno się uczyć 3 języków naraz. Jeżeli założymy, że powinny byc lekcje, prace domowe, wypadałoby coś w każdym języku poczytac, obejrzeć Tv.

            A czas na inne rzeczy?

            I pytanie czy lepiej sie nastawić na porządna naukę jednego języka (poza angielskim) czy kilku po trochu, ostatecznego wyboru drugiego języka dokonać na studiach?

            • jagoda2 Re: Nauka języków obcych 31.08.12, 22:46
              Tak się składa , że jestem lektorem języka obcego na renomowanej wyższej uczelni i powiem wprost - jeśli nie jest to filologia, to przy obecnym systemie i wymiarze godzin nauki języków obcych (120 godzin przez 3 lata, czyli 1,5 h tygodniowo), nie jesteś w stanie nauczyć się porządnie języka obcego. Niestety (-:.
              A czas faktycznie nie jest z gumy, dlatego - na razie - nie męczę mojego dziecka dodatkową nauką języków obcych. Zwłaszcza, że na spektakularne efekty nie można liczyć wcześniej niż w wieku 12 lat.
              • joa66 Re: Nauka języków obcych 31.08.12, 22:50
                Nie miałam na myśli nauki na uczelni, tylko okres w życiu młodego człowieka smile

                Ale jak się zastanowiłam, to na studiach też mało czasu (staże, praktyki, itd)...

                Poza tym - czy wierzycie, że długoterminowo można DOBRZE znac więcej niz 2-3 języki?
                • joa66 Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 07:41
                  Załóżmy, że uczeń X może poświęcić na naukę języka i w ogóle rozwój językowy około 10 godzin w tygodniu. (10 godzin to liczba umowna, nie ma znaczenia czy to będzie 6 czy 15)

                  Co jest Waszym zdaniem lepszym pomysłem- nauka 3-4 języków w tym czasie czy jednak poświęcenie się 1-2? Poświęcenie czyli lekcje, jakies konwersacje z native, czytanie prasy i książek w danym języku, oglądnie TV i filmów w kinie, itp

                  Moim i mojego syna zdaniem lepsza jest opcja koncentracji na 2 językach (ang. plus inny), niestety, nie udało się jej zrealizować z powodów zewnętrznych. I bardzo tego żałuję, bo zamiast sprawnej komunikacji na wyjazdach w j. hiszp. i fran. , jeden z tych języków mógłby mieć opanowany na znacznie wyższym poziomie-rozmawiać, czytac i pisac w nim swobodnie, na poziomie zbliżonym co najmniej do absolwenta filologii (licencjat) już przy zdawaniu matury.
                  • jagoda2 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 08:25
                    Też uważam, że lepiej uczyć się dwóch języków intensywnie niż 4 po łebkach.
                    Wydaje mi się, że optymalnie by było, gdyby na pierwsze dwa języki poświęcić np. 3-5 lat intensywnej nauki (w przypadku dzieci więcej), potem podtrzymywać ich dobrą znajomość w sposób naturalny (prasa, radio, tv, internet) i ew. jakieś konwersacje raz w tygodniu (przy braku możliwości wyjazdów lub kontaktów na miejscu z native'ami (chociaż w dobie internetu, skype'a etc. jest to możliwe)] i dopiero wtedy rozpocząć naukę, również intensywną, kolejnego języka/języków. Oczywiście jest to uzależnione od paru czynników, jak chociażby wiek ucznia, ilość czasu, jaką można przeznaczyć na naukę języków, zasobność portfela.
                    • joa66 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 08:36
                      Moim zdaniem nauka 2 języków jest wystarczająca aż do matury. Ale za to na poważnie.

                      Oczywiście nie mówię tu o osobach, dla których nauka języków jako taka to rozrywka sama w sobie i które wpadają w ekstazę na dźwięk słowa "imiesłów" smile

                      • jagoda2 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 09:06
                        Oczywiście, naukę kolejnych języków można rozpocząć w trakcie studiów lub później. Można też nie rozpoczynać i posługiwać się biegle dwoma językami, co również jest stosunkowo rzadkie.

                        joa66 napisała:

                        > Moim zdaniem nauka 2 języków jest wystarczająca aż do matury. Ale za to na powa
                        > żnie.
                        >

                        • hanyah Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 09:38
                          Moim zdaniem, wszystko zależy od konkretnego dziecka, jego zainteresowań i ogólnych możliwości intelektualnych.
                          2 języki na dobrym poziomie (angielski + inny) to podstawa i myślę, że optymalny scenariusz.
                          Kolejny język czy nawet dwa - tylko jak się da, ale to raczej nie dla każdego dziecka.
                          Jeśli w szkole jest dobry poziom, sytuacja o niebo łatwiejsza, wystarczą indywidualne lekcje w domu 1x tyg. jako trening konwersacji. Jeśli mówimy o kursach dodatkowych czyli 2xtyg i konieczność dojazdu, to nie każde dziecko da radę ciągnąć w ten sposób 2 języki, co wiąże się z każdym zajętym popołudniem.
                          • hanyah Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 09:44
                            Właśnie w kontekście dyskusji o ilości języków mam dylemat.
                            Młoda za rok idzie do gimnazjum. Wszystkie języki do wyboru, ale od zera.
                            Ona chce francuski ewentualnie hiszpański.
                            Ja widzę większy sens kontynuowania niemieckiego, i choć ona jest niechętna, myślę, że argumenty logiczne dość łatwo by ją przekonały.
                            Problem w tym, że języki stratują od zera, czasami klasa niemiecka jest podzielona na 2 grupy o różnym stopniu zaawansowania, ale tu wyjaśnia się po teście, po którym nie ma już możliwości zmiany klasy. Więc jest ryzyko, że jeśli będzie za mało dzieciaków na kontynuację, Młoda będzie zmuszona powtarzać niemiecki od początku. I właśnie dlatego nie wiem, czy ją namawiać na niemiecki czy nie...
                            • jakw Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 10:14
                              > Więc jest ryzyko, że jeśli będzie
                              > za mało dzieciaków na kontynuację, Młoda będzie zmuszona powtarzać niemiecki od
                              > początku.
                              To jest całkiem spore ryzyko. Wtedy dotyczczasowa nauka niemieckiego oraz aktualna "nauka" w szkole mogą zostać odebrane jako strata czasu.
                              Niestety, to ciągłe powtarzanie nauki języków od początku uważam za fatalne. To jest po prostu nudne i demotywuje. A zdarzyło się w gimnazjum koleżankom córki z podstawówki nawet z angielskim. Koleżanki nie były może jakimiś orłami z tego angielskiego, ale na pewno uczenie się od "I am, You are ..." było zdecydowaną przesadą. Bo nie można było zrobić podziału klasy na poziomy.
                              Inny znany mi przypadek anomalii z nauką języków w gimnazjum to sytuacja gdy w sytuacji gdy w I gim okazało się, że 4 uczniów w klasie nie uczyła się jeszcze niemieckiego, to zostało im oznajmione "to musicie to nadrobić", a klasa poleciała z materiałem od poziomu trochę bardziej zaawansowanego.
                              A oba przypadki w sytuacji gdy w obu gimnazjach jest po 6-7 klas w roczniku, z czego przynajmniej 2 pobierają nauki niemieckiego , a wszystkie angielskiego.
                            • jagoda2 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 10:30
                              Posłuchałabym córki w kwestii, jakiego języka chce się uczyć. Trudno uczyć się języka, który nam się nie podoba lub go nie lubimy z jakichś innych względów. Gorzej, jeśli wybór języka determinuje wybór szkoły, a to dosyć często się zdarza.
                              W przypadku niemieckiego musisz liczyć się z tym, co napisała jakw - jest wielce prawdopodobne, że nie uzbiera się grupa na odpowiednim poziomie i córka będzie zaczynać od zera. I tak niestety jest na każdym kolejnym etapie edukacji, że niemiecki zaczyna się od zera. Nie wiem, na czym to polega, ale taka sytuacja dotyczy głównie języka niemieckiego. Przychodzą do nas studenci, który mają niemiecki od 8 lat, a na Uczelni również chcą zaczynać od zera, "bo niczego się nie nauczyli".
                              Być może Twojej córce będzie to odpowiadało, że niemiecki zacznie znowu od zera, ale wtedy równie dobrze może wybrać inny język, prawda? Jeśli chce hiszpański czy francuski, to why not? Uprzedzam tylko, że z francuskim będzie z kolei problem z kontynuacją na poziomie liceum i albo będziecie szukać szkoły pod kątem kontynuacji francuskiego, albo znowu córka będzie zaczynać jakiś język od zera. Oto Polska właśnie.
                          • jagoda2 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 10:15
                            Zgadzam się w całej rozciągłości.
                          • jakw Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 10:26
                            Niestety, ciągnięcie popołudniami 2 języków obcych jest mocno obciążające - nawet jeśli nie trzeba daleko jechać. Jeśli na dokładkę dziecko ma jakieś inne zainteresowania , które chciałoby rozwijać na zajęciach popołudniowych (np. sport,taniec,muzyka,rysunek,komputery,majsterkowanie) to często staje się to wszystko mało realne ze względów logistycznych. A tu i lekcje trzeba odrobić... Część dzieci już w IV klasie zaczyna na to poświęcać całkiem dużo czasu, w gimnazjum tego czasu poświęca się jeszcze więcej - choćby dlatego, że trzeba zajrzeć do większej ilości zeszytów czy nie trzeba się czegoś nauczyć. Wydaje mi się, że w przypadku chęci nauki 2 języków obcych warto jednak wybierać szkołę, która zapewni naukę przynajmniej 1 języka na takim poziomie, że nie będzie potrzeby (uwzględniając aspiracje i ucznia, i rodzica) uczęszczania na dodatkowe zajęcia. W końcu nie każdy chce zostać lingwistą i uczęsczanie na jakieś inne zajęcia też byłoby wskazane.
                            • jagoda2 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 10:34
                              Zgadzam się w 100%.
                              • joa66 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 12:29
                                Dużo tez zależy od tego co rozumiemy przez dobry poziom i czy zależy nam na jego osiągnięciu.
                                Na przykładzie własnego dziecka i angielskiego:

                                - od 1 klasy szkoły podstawowej do gimnazjum włącznie 5h w tygodniu angielskiego w tym jedna z native od pewnego momentu dzielona na grupy (przy klasach 16-18 osobowych, grupa miała 8-9 osób)
                                -1 klasy liceum 3 h ang w tygodniu w szkole plus 1 h prywatnych konwersacji z native (w chwili pójścia do liceum poziom mniej więcej C1)
                                -w ciagu całej nauki lektura książek, , prasy po angielsku
                                -oglądanie filmów w oryginale
                                -od mniej więcej gimnazjum codzienne oglądanie wiadomości BBC, czytanie Guardiana, Time'a ( w tym archiwów), itd plus aktywane dyskusje w forach pod artykułami
                                -wyjazdy do szkół językowych w krajach angielskojęzycznych

                                Poziom - jego native po pierwszej lekcji zadzwonił powiedzieć, że syn nie musi się UCZYĆ, bo j. angielski już zna. Tego lata syn (17 lat) zarobił też pierwsze większe pieniądze za przetłumaczenie filmu (reżyser jest kolega jego native'a)

                                I co?

                                Uważam, że jakkolwiek to nazwiemy - nauką czy podtrzymywaniem, rozwojem - powinien poświęcac angielskiemu nadal sporo czasu. A drugi język doprowadzac do podobnego poziomu , podobnymi środkami.
                                • jagoda2 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 13:14
                                  Ależ tak, w zupełności się zgadzam. Pisałam o tym parę linijek wyżej. Najważniejsze, żeby nadal posługiwać się czy używać języka, obecnie możliwości jest bardzo dużo.


                                  > Uważam, że jakkolwiek to nazwiemy - nauką czy podtrzymywaniem, rozwojem - powin
                                  > ien poświęcac angielskiemu nadal sporo czasu. A drugi język doprowadzac do podo
                                  > bnego poziomu , podobnymi środkami.
                                  • joa66 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 13:45
                                    Tylko, że to "używanie" języka zabiera tyle czasu, że nie bardzo widzę miejsce na 3 , przy założeniu, że 2 pierwsze są traktowane poważnie.

                                    U nas priorytetem był zawsze wybór odpowiedniej szkoły, język spadł na drugie (ważne) miejsce.
                                    Gdybym jednak miała się kierować się tylko nauka języków, w podstawówce zapewniłabym intensywny angielski , a potem namówiła dziecko na klasę dwujęzyczną w gimnazjum, ale z językiem inny niż angielski. Plus praca dodatkowa z tymi językami.
                                    • jagoda2 Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 15:36
                                      Zależy, jak na to spojrzeć. Jeśli znasz już język bardzo dobrze, niemal biegle, to wystarczy czytać, słuchać, oglądać itd. w tym języku i używanie go nie zajmuje więcej czasu niż gdyby te same czynności robić w j. polskim.

                                      >Tylko, że to "używanie" języka zabiera tyle czasu, że nie bardzo widzę miejsce na 3 , przy założeniu, że 2 pierwsze są traktowane poważnie. >

                                      Taki właśnie mam zamiar. Plus praca z angielskim poza szkołą i wybór trzeciego języka w liceum. Reasumując: poznane już dobrze języki szlifujemy poza szkołą, a w szkole uczymy się nowych.

                                      >Gdybym jednak miała się kierować się tylko nauka języków, w podstawówce zapewn
                                      > iłabym intensywny angielski , a potem namówiła dziecko na klasę dwujęzyczną w
                                      > gimnazjum, ale z językiem inny niż angielski.Plus praca dodatkowa z tymi języ
                                      > kami.

                  • jakw Re: Czas i na co go przeznaczyć 01.09.12, 09:50
                    joa66 napisała:

                    > Co jest Waszym zdaniem lepszym pomysłem- nauka 3-4 języków w tym czasie czy jed
                    > nak poświęcenie się 1-2? Poświęcenie czyli lekcje, jakies konwersacje z native,
                    > czytanie prasy i książek w danym języku, oglądnie TV i filmów w kinie, itp
                    Raczej 1-2 języki porządnie niż 4 po łebkach. Wyjątki dopuszczam gdy ktoś wybiera się w podróż dookoła świata. Wtedy podstawowa znajomość większej liczby języków niż perfekcyjna mniejszej liczby wydaje mi się bardziej przydatna.
          • hanyah Re: Nauka języków obcych 01.09.12, 09:26
            Faktycznie, Twoja córka ma już sporo zajęć, raczej dodatkowe to dla niej zbyt duże obciążenie.
            U nas rozłożyliśmy część zajęć dodatkowych na weekend - czyli basen sob i niedz.,
            To odciąża nam trochę tydzień. No i moja nie poświęca dużo czasu na naukę, ma świetną pamięć, wiec nie jest zbyt przemęczona i zajęcia dodatkowe na razie wchodzą w grę. Zobaczymy, jak będzie dalej.
            • jagoda2 Re: Nauka języków obcych 01.09.12, 09:37
              Moja córka do tej pory również nie poświęcała w domu czasu naukę, bo wszystko robili w szkole. Teraz idzie do czwartej klasy i wiem, że to się zmieni. Szkoła trzyma wysoki poziom, a przecież znikąd się to nie bierze.
              Obawiam się tego nowego roku szkolnego, bo przypuszczam, że córka może być zbyt przeciążona. Dobrym pomysłem jest przesunięcie jakichś zajęć na sobotę, ale nie wiem, czy będzie to możliwe. Poza tym, w sobotę i niedzielę lubimy pospać wink.
              • hanyah Re: Nauka języków obcych 01.09.12, 09:54
                MOja Młoda w weekend nie wstaje przed 10.00 smile
                Basen mamy w środku dnia w sobotę i niedzielę, co ma co najmniej tyle samo minusów co plusów smile
                • najma78 Re: Nauka języków obcych 01.09.12, 10:05
                  Corka ma 9l kl 5 a syn 5l kl1 nie maja zadnego jezyka obcego, to za wczesnie. W szkole.podstawowej nie beda mieli, na to przyjdzie czas w nastepnyn etapie edukacji. Jezyka obcego czyli poslkiego ucza sie od nas, mowienie tylko. Wystarczy na razie.
    • jakw Re: Nauka języków obcych 01.09.12, 10:01
      Moja starsza córka uczy się angielskiego od początku szkoły , a niemieckiego od II klasy.
      W podstawówce angielskiego uczyła się w szkole i dodatkowo poza szkołą, niemieckiego poza szkołą Teraz chodzi do gimnazjum prywatnego i w szkole ma po 4 godziny języków - na początku był podział na poziomy, z niemieckim był problem z zebraniem grupy na poziomie córki. Gdyby poszła do całkiem normalnego gimnazjum zapewne udawałaby na lekcjach niemieckiego i angielskiego (zwłaszcza na lekcjach niemieckiego, z angielskim trafia się na szczęście podział na poziomy), że się uczy, a nauki pobierałaby poza szkołą, co jest niestety dość czasochłonne. Co będzie w liceum - zobaczymy. Na pewno będzie wybierać klasy z angielskim, a te z niemieckim pewnie będą miały wyższą preferencję niż te z hiszpańskim , francuskim lub rosyjskim, ale brak kontynuacji niemieckiego w liceum nie zostanie pewnie uznany za jakąś katastrofę edukacyjną.
    • ewa_mama_jasia Re: Nauka języków obcych 08.09.12, 11:40
      Syn na razie uczy się angielskiego. W okresie przedszkolnym to była raczej zabawa z angielskim, obliczona na osłuchanie się z językiem (2x w tygodniu w przedszkolu i 1 x w szkole językowej). Od zeszłego roku (zerówka) ma w szkole 3x tygodniowo angielski w podziale na grupy (grupa ok.8 osób). Tak też jest i będzie w klasach 1 - 3. Od klasy 4 będą 4 lekcje angielskiego tygodniowo. Drugi język (niemiecki lub francuski) wchodzi w 4 klasie, dokładnie nie pamiętam w jakim wymiarze - 2 godz. czy więcej.
      Na razie nie zamierzam syna dodatkowo douczać angielskiego, zobaczymy jaki efekt przyniesie nauka szkolna. Drugi język wybierze sobie jaki będzie chciał, choć ja wolałabym francuski. Też uważam, że najpierw niech się nauczy dobrze angielskiego, potem niech się skupi na drugim. Myśle, ze dwa języki na poziomie swobodnym wystarczą do dalszego zycia smile .
    • zgagusia Re: Nauka języków obcych 08.09.12, 17:37
      Mój starszy syn w wieku 5 lat został zapisany na angielski prowadzony metoda Helen Doron i chodził na te zajęcia przez rok. Nauczył sie w tym czasie zaskakująco dużo, tzn. Ja bym nawet nie podejrzewala ze 5-latek chodząc raz w tygodniu na zajęcia i słuchając w domu kaset będzie w stanie tyle sie nauczyć! Poznał mnóstwo slowek, dużo zwrotów, już zaczynał samodzielnie prosciutkie zdania po angielsku układać. Poszedł do zerówki która szczycila sie m.in. tym ze dzieci maja codziennie angielski; No więc uznałam ze bez sensu płacić za kolejny rok Helen Doron, w tej zerowce powinien sie językowo swietnie dalej rozwijać. Nigdy sie nie dowiedziałam jak tak naprawdę ten angielski tam wyglądał, tzn. przychodził jakiś pan z gitara i niby śpiewał po angielsku; nie mam pojęcia kim byl i czy miał jakiekolwiek kwalifikacje. Efekt - dziecko zapomniało właściwie wszystko czego sie wcześniej nauczyło. Od pierwszej klasy poszedł do szkoły w której uczył sie równolegle dwóch języków: angielskiego 4x w tygodniu i niemieckiego 3 godziny tygodniowo, ale ten niemiecki traktowany zdecydowanie bardziej 'lajtowo'. Teraz syn poszedł do gimnazjum dwujezycznego gdzie kontynuuje naukę tych języków - angielski 5 godz. w tyg. +1 godz. native speaker, niemiecki 2x w tyg. i trzeci język od podstaw tez w wymiarze 2 godz. w tyg. - syn wybrał francuski. Na angielski zakwalifikował sie do grupy o poziomie B1+, na niemiecki do grupy 'zaawansowanej', ale mówił ze wszyscy sa na podobnym poziomie i nauczycielka cała lekcje po niemiecku prowadziła (na angielskim zajęcia tez są w całości w tym języku prowadzone). Dam znać za 3 lata jakie efekty, czyli na jakich poziomach języków będzie syn.

      A.
      • paliwodaj Re: Nauka języków obcych 12.10.12, 20:23
        moje dzieci jako obcego , chociaz nie do konca, ale za to zdecydowanie jest im bardziej obcy, ucza sie polskiego ( 3 godziny tygodniowo) . W przyszlosci beda uczyc sie hiszpanskiego, bo to jezyk najczesciej uzywany po angielskim w naszym kraju.
        Nie chcialabym aby dzieci uczyly sie wiecej niz 2 jezykow obcych, dla mnie to bez sensu, lepiej czas przeznaczyc na inne zajecia dodatkowe jak np taniec w przypadku moich dzieci.
    • joa66 Re: Nauka języków obcych 09.10.12, 15:42
      już spamowałaś na ten temat na tym forum. Zgłosiłam do usunięcia, a od szkoły pewnie lepiej trzymać się z daleka.
    • vidy Re: Nauka języków obcych 14.10.12, 00:43
      Moja 7-latka umie polski I francuski z domu, trochę angielskiego i ciutke niemieckiego. Bardzo chciałaby nauczyć sie hiszpańskiego. W szwajcarskiej szkołe fr jezycznej dzieci zaczynaja niemiecki w 4 klasie (7 lat) a angielski za rok, w liceum będzie obowiązkowa lacina.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja