sadaga72
04.09.12, 21:04
moje dziecię dziś wróciło z pierwszej lekcji j.polskiego z zadaniem odrobienia 3 stron ćwiczeń z 4 klasy...Jest w 5 klasie...,Zonk...wszystkie książki i ćwiczenia wyrzuciłam robiąc porządki(50m mieszkanie,3 małe pokoiki,remont itp)na szczęście mama jego kumpla i moja przyjaciółka nie jest taka szybka do sprzątania i cały komplet z 4 klasy jeszcze ma..pierwsza myśl skseruje,,,tylko tak wracam do domu koło 17 odbieram młodsze dziecię ze swietlicy,muszę dać im obiad,w okolicy nie ma punktu ksero,młody sam tego nie załatwi muszę ja...a ja nijak do 18 nie zdążę a wziąść do pracy i skserować w drodze z pracy nie ma opcjii ,bo książki muszą mieć przecież w szkole na lekcjach...pojdę jutro i kupię książkę i ćwiczenia do 4 klasy...ech życie,,,zdarzyło się komuś coś takiego?,,,dla pani oczywiste jest że jak nie skończyli materiału to kończą teraz,ja na to nie wpadłam, młody z polskiego orłem nie jest,lepiej niech ma tą książkę...piszę ku przestrodze innym"sprzątającym "mamom..