Nieposyłanie dziecka na religię

05.09.12, 09:37
Naczytałam się wątków od rodziców, którzy posłali dzieci na lekcje religii, chociaż wcale tego nie chcieli, i teraz tego żałują. My zdecydowaliśmy się nie posyłać dzieci (zerówka i 1-sza klasa) na religię. Szczerze mówiąc bardzo się bałam tej decyzji, ale tylko ze względu na dzieci i ewentualną reakcję otoczenia, tym bardziej że teraz mieszkamy w środowisku wiejskim. Mamy inny światopogląd, jednocześnie szanujemy wierzenia i przekonania innych, i to przekażemy naszym dzieciom. W szkole pozytywnie zdziwiła mnie bezproblemowość i ogólne zrozumienie (przynajmniej na razie). Jakie są wasze doświadczenia?
Pozdrawiam
    • angazetka Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 09:55
      Bo w większości wypadków czarne scenariusze są w głowach nieposyłających. Na szczęście smile
      • lula76 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 10:04
        nie oczekuję na komentarz dotyczący mojej decyzji, tylko na opis waszych doświadczeń
        • angazetka Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 10:33
          I po co foch? Jeśli wyraziłam się niejasno: z moich doświadczeń wynika, że dzieci nieposyłane na religię nie podlegają szykanom i w ogóle sprawy nie ma.
          • lula76 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 10:38
            to przepraszam, faktycznie źle zrozumiałam. I dziękuję za odpowiedź
    • e_r_i_n Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 10:12
      Moje dziecko na religię chodziło 3 pełne lata i pierwszy semestr w czwartej. Ponieważ nauczycielce pomyliły się przedmioty, dziecko wypisane zostało - nie światopoglądowo, tylko praktycznie.
      Reakcji otoczenia żadnych nie było. Sporo jest dzieci w szkole chodzących na etykę/niechodzących na religię i etykę.
      Myślę, że jednak temat coraz mniej kontrowersyjny się robi.
      • menodo Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 10:44
        Moje dzieci podobnie.
        W czwartej klasie odmówiły chodzenia na religię. Próbowały jeszcze na etapie gimnazjalnym/licealnym, ale zrezygnowały.
        Żadnych większych problemów/presji/ostracyzmu ze strony otoczenia nie było.

        Acha, z jednym wyjątkiem - w swojej drugiej podstawówce córka była na pierwszej lekcji religii, po czym powiedziała nigdy więcej, bo pani katechetka stawia czarne kropki za niechodzenie na mszę św. i niektóre dzieci kłamią ... Następnie córka ze dwa razy była zaczepiana na korytarzu - dlaczego nie chodzi itd. Po mojej osobistej interwencji pani odpuściła.
        Rzecz miała miejsce w warszawskiej podstawówce - Włochy.
        • antyka Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 11:18
          Moje dziecko w przedszkolu nie chodzilo na religie - mialo w tym czasie indywidualne zajecia z nauczycielka.
          Od kilku dni chodzi do I klasy, dzisiaj po raz pierwszy ma religie - a zebranie dopiero jutro big_grin
          Nauczycielka powiedziala, ze na ten czas pojdzie do swietlicy.
          Ciekawa jestem, ile dzieci z jej klasy nie bedzie chodzilo na religie.
    • igajos Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 11:30
      W pierwszej klasie syn nie chodził na religię jako jedyny w jego klasie. W tym czasie był odprowadzany do świetlicy.
      Nikt nie miał z tym problemu. Część dzieci wręcz mu zazdrościła, że ma czas wolny.
      Teraz poszedł do drugiej klasy i często słyszę pytanie o komunię. Informuję tylko, że nas to nie dotyczy. Nikt do tej pory nie drążył tematu.
      • filipianka Re: Nieposyłanie dziecka na religię 06.09.12, 17:33
        > Teraz poszedł do drugiej klasy i często słyszę pytanie o komunię.

        Ja nie słyszę "pytań" o komunię, ja słyszę stwierdzenia "o, to w tym roku komunia", tak jakby to była oczywistość, ale... leję na to... mina rozmówcy bezcenna jak mówię że na maj mamy inne planywink))
        • kochanic.a.francuza Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 09:41
          Tak trzymacsmile
      • oliwija Re: Nieposyłanie dziecka na religię 27.09.12, 12:32
        moja chodziła 4 lata...
        w -13 mieli pania nawet nawet ta od 4 kalsy masakra - straszyła dzieci ogniem piekielnym za to ze nie zaliczyły wierszków....

        od 5 kalsy nie chodzi ... na poczatku dzieci cos tam szemrały.... a teraz zazdroszcza ze ma wicej czasyu wolnego. jedna lekcja niestety jest w środku.. wtedy siedzi sobie z kalsa, ryzuje , maluje.... a reszta słucha dyrdymałow.....
    • magnolia1973 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 11:48
      Jak dla mnie kwestia niechodzenia na religię to wydumany i rozdmuchany problem.
      Mam córkę już w III klasie. Nie było problemów. Nawet komunia przeszła w zasadzie niezauważona.
      W tym roku szkoła bardzo poszła nam na rękę i klasa córki ma obie religie na 1. godzinie lekcyjnej. Przyprowadzę dziecko później do szkoły, wyśpi się, szkoła nie musi zapewnić mu opieki. Więc wydaje się, że już w ogóle nie ma o czym mówić.
    • mondovi Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 13:44
      Mój syn nie chodził w zerówce na religię, nie był odrzucany, czy atakowany, nie było żadnego problemu.
    • mama303 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 14:00
      Jedyneym problemem jest plan lekcji, gdzie religia jest w środku dnia sad i podobno inaczej się nie da.
    • triss_merigold6 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 14:15
      Moje dziecko nie chodziło na religię w zerówce. Nie chodziło w I klasie. Okazało się, że można tak ułożyć plan, żeby religia była na ostatnich godzinach i żeby odbywała się etyka. Zero problemów z odrzuceniem czy wyobcowaniem dziecka, wręcz przeciwnie, zazdroszczą mu, bo pani od religii dużo zadaje. Teraz w II klasie też religia jest na ostatnich godzinach.
    • gopio1 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 16:23
      U nas problem jest - ale nie w tym, że jakieś dziecko nie uczestniczy w lekcjach religii ( bo z tego powodu żadnych szykan nie ma), ale w tym, że plan jest tak ułożony, że religia zawsze wypada w środku zajęć. Dzieciaki z przymusu lądują na świetlicy, choć byłoby o niebo wygodniej i logiczniej, gdyby skończyły godzinę wcześniej lub przyszły trochę później. Zdarzało się też tak, że chłopiec który nie chodził na religię, zostawał w klasie podczas jej trwania, bo katechetka go zachęcała - zostań, posłuchaj, nie musisz brać udziału w lekcji...

      W sprawie zmiany planu, tak by religia wypadała jako pierwsza lub ostatnia, było już wiele rozmów z dyrekcją - argument jest zawsze ten sam - na początku i końcu zajęć muszą być te przedmioty, które są dzielone na grupy, czyli wf, informatyka i angielski. Problem w tym, że szkoła duża i klas sporo, więc nie da się tak ułożyć planu, żeby wszyscy byli zadowoleni.

      Właśnie maglujemy temat wprowadzenia etyki i jest baaaaaardzo pod górkę uncertain
      Religia jest np. na trzeciej godzinie, dzieciaki kończą po 6 lekcjach, a dyrekcja sugeruje, że z powodu braku wolnej sali etyka mogłaby być na 8 godzinie... Z tego wniosek, że dziecko miałby mieć w ciągu jednego dnia dwa okienka...
      • gertruda.k Re: Nieposyłanie dziecka na religię 07.09.12, 09:07
        Nasza szkoła również jest duża -800 dzieci i wszystko się da zrobić bez problemu. Religia zawsze na końcu lekcji więc moje dzieciaki wychodzą godzinę wcześniej.
        Nikt nie dokucza, nie ma tematu.
        Dlaczego lekcje dzielone muszą być na końcu lub początku zajęć? W naszej szkole są w środku!
        O etykę nie walczę -boje się że zajęcia prowadziłaby katechetkasmile
    • majerasek Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 17:57
      W klasie córki jedno z dzieci nie uczęszcza na religie z powodu innowierstwa.Nie ma żadnych szykan absolutnie.Jedyny problem to organizacyjny ,kiedy ta lekcja jest w środku zajęć...
      Z tego co mówiła mama tego dziecka na świetlicy sie nudziło siedzac samemu(wina nauczyciela świetlicy)i czasem dziecko wolalo zostac na lekcji posiedziec na ostatniej lawce rysujac.Nikomu to nie wadziło a ona czuła sie chyba lepiej z dziećmi z klasy jak sama w świetlicy.Najlepiej gdyby religia byla na poczatku zajec lub na koncu.Ale jak sie nie da organizacyjnie to warto postarac sie pomoc aby dzieciak sie nie nudzil,chyba ze nauczyciel ze świetlicy sie spisze.Uwazam za bezsens posylać na religie na siłe.W Polsce coraz wiecej uczniów rezygnuje z religii i nie jest to juz dziwne.A jesli na wsi ktos sie dziwi to warto zapoczatkować a moze wtedy znajda sie inni,ktorzy do tej pory bali sie podjac to ryzykosmile
    • salma75 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 05.09.12, 18:00
      lula76 napisała:
      > Jakie są wasze doświadczenia?
      > Pozdrawiam

      Podobne. Moje dzieci nie chodzą od lat na religię, nie ma w związku z tym najmniejszych problemów.
    • malgosiek2 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 06.09.12, 22:16
      lula76 napisała:

      > Jakie są wasze doświadczenia?

      Jak na razie pozytywne.
      Starszy syn aktualnie w 2 kl.gimnazjum, ale pod koniec 1 kl.podst nie chciał już chodzić.
      Nigdy koledzy jemu nie dokuczali z tego powodu i nie miał żadnych przykrości czy scen nietolerancji.
      W gimnazjum też nie ma żadnych przykrych uwag.
      Chodzi zas na etykę i polubił ten przedmiot, po prostu odpowiada mu to.
      Młodszy w tej chwili 1 kl.podst. zgłosilismy na wczorajszym zebraniu, że nie chodzi.
      Ma 2 religię jedną w środku zajęć i idzie do świetlicy, a druga na końcu więc o godz.wcześniej kończy.
      Zobaczymy jak tu będzie.
      Obydwaj jako jedyni z klasy nie chodzili na religię.
    • gita1973 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 06.09.12, 22:30
      Moje dzieci uczeszczaly i nadal uczeszczaja na religie.Osobiscie nigdy nie spotkalam sie z jakimi kolwiek wrogimi opiniami za i przeciw.Paru kolegow syna jest innej wiary ,nie chodza na religie i nie ma problemu.
    • kol.3 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 08.09.12, 15:27
      zero problemów.
    • miniofilka Re: Nieposyłanie dziecka na religię 09.09.12, 17:24
      zobaczymy
      Asia w I klasie chodziła na religię do szkoły.
      Teraz niedawno zmieniłysmy wyznanie i mała chodzi na religie do kościoła.
      Jak na razie dzieci normalnie to przyjęły, bo córka nie powiedziała, ze nie pójdzie z nimi do I Komunii mówiąc, że chodzi na religię w kościele.
      • jarkotowa1 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 10:51
        Moje dzieci nie chodziły na religię, nie przystępowały do komunii i nie miały z tym żadnych problemów. W czasie lekcji religii byli w świetlicy.
    • maggorlo Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 11:01
      Moja córka nie chodziła na religię w przedszkolu i nie będzie chodziła w szkole.
      Inne dzieci średnio interesuje dlaczego. W przedszkolu te niereligijne miały czas na zabawę ze sobą. W szkole religia wypada w środku lekcji, ale to tez powód do radości: można pobawić się z koleżankami w świetlicy, bo na przerwach mało czasu wink

      W jednej z wrocławskich podstawówek rok szkolny zaczął się mszą w okolicznym kościele - to jest dopiero presja...
      • agni71 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 15:13
        > W jednej z wrocławskich podstawówek rok szkolny zaczął się mszą w okolicznym ko
        > ściele - to jest dopiero presja...

        Niestety, nie tylko we Wrocławiu sad U nas tez co roku rozpoczęcie jest najpierw w kościele. My sobie odpuszczamy i chodzimy prosto do szkoły.
      • a.g.r.e.s.t Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 15:32
        Ale w kosciele jest sprawdzana lista? dzieci stoja klasami? Bo u nas tez jest msza na poczatek roku, ale przeciez jak ktoś nie chce, to idzie tylko do szkoły i zadne z tego bohaterstwo ani demonstracja wink, nikt nawet nie ma szans wiedzieć, czy był w kosciele.
        • agni71 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 13.09.12, 20:20
          a.g.r.e.s.t napisała:

          > Ale w kosciele jest sprawdzana lista?

          A nie wiem, bo nie chodzę smile Chyba nie.

          dzieci stoja klasami?

          Nie mam pojęcia, ale sądzę, że nie.

          Bo u nas tez jest m
          > sza na poczatek roku, ale przeciez jak ktoś nie chce, to idzie tylko do szkoły
          > i zadne z tego bohaterstwo ani demonstracja wink,

          Oczywiście, ze tak, tylko czy to jest wlaściwe rozpoczęcie roku w świeckim (wiem, wiem, tylko teoretycznie) kraju?

    • czarnykapturek Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 11:28
      moja corka chodzila na religie w przedszkolu,ale tylko i wylacznie dlatego,ze byla to nauka ogolna, zadnych piesni,modlitw,etc.wszystkie dzieci z jej klasy chodzily na ten przedmiot,mimo,ze sa roznych wyznan. Teraz dziec jest w pierwszej klasie,i mimo ze mielismy do wyboru kilka religii (katolicizm, judaizm, etc. ) zapisalismy ja na dodatkowe zajecia z angielskiego (szkola dwujezyczna). Ani w poprzedniej szkole, ani teraz nie bylo zadnego problemu,ale tez nie mieszkam w PL,wiec jest troszke inaczej......
    • mama-ola Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 11:57
      Mój syn nie chodził w I klasie i teraz też nie chodzi. Dzieci go lubią, nikt nie robi problemów. Jedna lekcja jest na końcu zajęć, druga w środku. Syn idzie wtedy do świetlicy.
      W tym roku komunia. Mojego syna niespecjalnie to interesuje. Do kościoła chodzić by nie chciał, uczyć się tego wszystkiego też nie, więc nie ma poczucia, że coś traci.

      Najgorzej jest z rodziną, a konkretnie z babciami. One przechodzą same siebie, a to co wygadują, nadaje się do prasy. Jedna mu powiedziała, żeby poszedł na religię, bo inne dzieci będą się z niego śmiały i będą go prześladować. Co z tego za nauka? Że chrześcijanie to prześladowcy i wredne typy, a w związku z tym... trzeba do nich przystąpić. (?) A druga babcia powiedziała, żeby poszedł, bo przecież niczego złego tam nie uczą, to czemu nie? A poza tym nikt przecież mu tam w mordę nie da. (cytat dosłowny)
      Cóż, kiedy mój syn po każdej takiej babcinej akcji agitacyjnej czuje się właśnie, jakby dostał w mordę.

      Ale w szkole - dzieci, nauczyciele, świetlica - wszystko jest ok. Na myśl o religii w szkole syn nie wykazuje stresu.
    • canuck_eh Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 14:35
      Ja tego problemu nie mam - dzieciaki w katolickiej szkole.W klasach dzieci sa dzieciaki tez innego wyznania i religie traktuja jak normalny przedmiot.Ot tak musi byc.Nikt nie zmusza by wierzyli w to co jest przekazywane, ale w statucie szkoly jest lekcja religii i musi na nia chodzic skoro sie zdecydowali na wybor szkoly katolickiej.Nie ma z tym problemu.
      Ale mam inne pytanko.Jestem ciekawa ile dzieciakow zostaloby na lekcjach religii w szkole jakby religia wrocila do salek przykoscielnych?Rozumiem wygode w mlodszych klasach ze w szkole itp itd, ale starsi uczniowie?No i tez odwieczne pytanie - po co az 2 godziny tygodniowo?Jak mysmy chodzili do szkol to religia byla raz w tygodniu i bylo to wystarczajace.Coz sie zmienilo w "programie nauczania" ze dzieciom potrzeba az 2 godzin?smile
      • a.g.r.e.s.t Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 15:34
        Jak ja chodziłam - lata 80. i 90. - były 2 godziny.
        • canuck_eh Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 22:19
          Te same lata i pamietam jak dzis - jedna godzina tygodniowosmile
    • zawsze_wolna_nilka Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 14:54
      W pierwszej klasie syna zdarzały się nieprzychylne komentarze ze strony kolegów (ale tylko tych, których raził także brak logo adidasa czy nieznajomość repetuaru Dody); raz zapomniano go sfotografować na klasowym zdjęciu, zrobionym podczas religii; kiedyś po rekolekcjach nauczycielka kąśliwie wyraziła się na temat braku pracy domowej tylko u niego (podczas gdy tego właśnie ćwiczenia, jednego z siedmiu zadanych, nie odrobiło kilkoro dzieci- ale to inna historia, o nitce nawiązanej na uszy, łyżeczce i stukaniu w kaloryferwink)

      Po 3 latach wszyscy przyzwyczajeni, dzieci nawet zazdroszczą wolnego czasu i same przypominają, żeby z fotkami czekać na wszystkichsmile

      Religia, oczywiście, w środku zajęć i tylko w tych klasach, gdzie ktoś na nią nie chodzi. W pozostałych- na końcu lub początku. Po prostu- boskowink
    • alabama8 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 10.09.12, 19:57
      Mój nie chodzi na religię od zawsze. Koledzy po komunijnym szale zaczęli zazdrościć. Obrośli w nowe rowery, komórki, komputery i teraz nie mają motywacji. Wiem bo prowadzę dom otwarty dla kolegów syna i relacje mam z pierwszej ręki. A tu babcie każą dociągnąć do bierzmowania - masakra.
      • salma75 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 13.09.12, 07:21
        My zrobiliśmy taki myk, że na czas gdy klasa młodej miała komunię, zaplanowaliśmy wyprawę do Legolandu smile. Wszystkie rowery i komórki zbladły jak młoda przyniosła do szkoły film oraz album ze zdjęciami z wyprawy wink.
    • altariel2 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 13.09.12, 09:53
      Ja się bardzo obawiałam jak to będzie, wyprowadziliśmy się z dużego miasta na wieś i mała poszła do małej wiejskiej szkoły (niespełna 100 dzieci, 1 klasa na rocznik, w klasie córki 7 osób, w tym córka katechetki) i tylko ona jedna nie chodziłaby na religię. Ale okazało się, że nie było najmniejszych problemów, chodzi na etykę i bardzo ją lubi a dzieci nie są specjalnie zainteresowane. Ważniejsze jest, która ma jakie kucyki;>
    • ga-ti Re: Nieposyłanie dziecka na religię 13.09.12, 20:03
      U dziecka mego nie chodzi jedno dziecko i gdyby nie nauczycielka na zebraniu, nawet bym nie wiedziała. Mój młody w ogóle na to uwagi nie zwrócił, a z dzieckiem tym często się bawi.
      • oyate Re: Nieposyłanie dziecka na religię 25.09.12, 22:15
        Przepraszam że tak się w wątek wtrącę ale mam pytanie dotyczące religii.
        Moje dzieci mają wybór. Zawsze pytam czy nadal chcą chodzić na Religię. W tym roku moje 4 klasistki stwierdziły że chyba chcą więc podpisałam ten dokument odnośnie zgody na Religię. Teraz ostatnio stwierdziły, że one nic nie mówiły że chcą i są raczej za tym żeby nie chodzić. (zraziły się siostrą w 2 klasie...długa historia). W związku z tym pytanie:
        Czy mogę zrezygnować z lekcji Religii teraz pod koniec września mimo że podpisałam niedawno papier o akceptacji ????
        • salma75 Re: Nieposyłanie dziecka na religię 26.09.12, 10:05
          A co powiedzieli w szkole gdy zapytałaś?
        • e_r_i_n Re: Nieposyłanie dziecka na religię 26.09.12, 10:42
          Możesz w każdej chwili.
        • gertruda.k Re: Nieposyłanie dziecka na religię 26.09.12, 10:51

          wystarczy, napisać pismo, że jednak rezygnujesz. Tylko niech dzieci się zastanowią czy na 100% bo głupio byłoby za chwilę znowu wracaćsmile
          Z religii można zrezygnować w każdej chwili.
          • oyate Re: Nieposyłanie dziecka na religię 26.09.12, 17:55
            Parę lat do tyłu było tak, że mogłam zrezygnować ale dopiero po pierwszym semestrze. Teraz nie wiem jak jest. Muszę obgadać temat z dziewczynami i jak się na 100% zdecydują to pójść do szkoły. Córki nie są zainteresowane religią o chodzeniu do kościoła nie wspominając. A ja nie jestem z tych co zmusza dzieci bo tak trzebasmile)
    • miniofilka Re: Nieposyłanie dziecka na religię 26.09.12, 14:45
      Moje dziecko od września uczęszcza na religie do Kościoła a nie do szkoły (zmiana wyznania) i nikt nam złego słowa nie powiedział,zobaczymy co będzie później bo to II klasa podstawówki czyli I Komunia Święta
    • miniofilka Re: Nieposyłanie dziecka na religię 27.09.12, 11:43
      Acha jedyny przypadek dyskryminacji niestety spotkał córkę mojej kuzynki. Kuzynka i jej rodzina są świadkami Jehowy i w klasie jej dziecko natrafiło na większość dzieci z rodzin katolickich praktykujących i przez połowę klasy drugiej słyszalo, że jest "kotem". Ale teraz chodzi do V klasy i nikt jej nie dokucza, choć rodzice nie bardzo chcą by ich dzieci z tą dziewczynką sie kolegowały,no ale to przypadek jeden na tysiąc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja