Likwidacja klasy

05.09.12, 12:11
Stanęliśmy (jako rodzice dzieciaków z klasy Młodego) przed trudną sprawą - podobno zapadła już, a nie jest rozważana, decyzja o likwidacji klasy. Tak, teraz, we wrześniu.
Klasa 5 SP, dzieci 15 (było 18, ale 3 odeszły - wyjazd z miasta/Polski).
Jakie są Wasze doświadczenia z walki z taką decyzją/co można, wg Was robić, jakich argumentów użyć?
Uruchamiam już różne kontakty, ale im więcej propozycji, tym lepiej.
    • iwoniaw Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 12:41
      Likwidują tę klasę jak rozumiem z powodu ilości uczniów? Tak się zdarza, gminy mają wytyczne co do minimalnej ilości uczniów w klasie i nie pozwalają podległym sobie szkołom prowadzić oddziałów mniej licznych niż X. Dlatego jedynie skuteczne może być uderzenie do kogoś w wydziale edukacji, kto ma moc decyzyjną w kwestii finansowania szkoły. Ew. przekonanie jakichś rodziców uczniów z klas równoległych (albo z innej szkoły) by się przenieśli do Was - może nie są aż tak przywiązani do wszystkich kolegów, a wizja klas liczniejszych o 7-8 osób im się nie podoba? Rozumiem, że brakuje Wam max 3 osób - może by się jakieś faktycznie znalazły?
      • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 13:20
        Nie ma wytycznych co do minimum. Już sprawdzone. Jest zalecenie co do maksimum - nie więcej, niż 26.
        Ja wiem, z czego to wynika i że tak można z praktycznego, formalnego itd punktu widzenia.
        I wiem, do kogo pisać w pierwszej kolejności.
        Chodzi o praktyczne rady osób, które walczyły.
        • iwoniaw Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 15:34
          No to jeśli nie ma wytycznych co do minimum, to nie rozumiem, kto i po co tę klasę likwiduje. W naszej gminie likwidują klasy właśnie mało liczne, ale jeśli jest argument, że uczniów jest co najmniej iluś wymaganych, to zostawiają.
          A w takim razie może z drugiej strony? - czy po likwidacji tej klasy w pozostałych nie będzie przypadkiem więcej niż te 26 osób, skoro to maksimum? I w zw. z tym szkoła klasy zlikwidować nie może, bo musiałaby jakichś dzieci się pozbywać?
          • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 15:50
            iwoniaw napisała:

            > A w takim razie może z drugiej strony? - czy po likwidacji tej klasy w pozostał
            > ych nie będzie przypadkiem więcej niż te 26 osób, skoro to maksimum? I w zw. z
            > tym szkoła klasy zlikwidować nie może, bo musiałaby jakichś dzieci się pozbywać?

            No to będzie zdecydowanie podstawowy argument.
        • jakw Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 21:03
          e_r_i_n napisała:
          > Jest zalecenie co do maksimum - nie więcej, niż 26.
          Rety, a gdzie to taki łaskawy samorząd? Bo mój własny podejrzewam o to, że też zalecają 26 - tyle że jako minimum...
          • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 21:20
            Warszawa
            • jakw Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 22:05
              Ja też Warszawa (fakt, że nie Mokotów), ale w tym roku nie słyszałam jeszcze o klasie mniejszej niż 26 sztuk...
    • mruwa9 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 13:43
      jak najszybciej umiescic dziecko w innej klasie.
      Likwidacja klasy/szkoly to nie koniec swiata, zmiana klasy takoz.
      • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 13:47
        Owszem, nie koniec świata, ale zmiana zupełnie niepotrzebna i obciążająca.
        Proszę o propozycje argumentów/sposób walki, nie propozycje działań, które można wykonać zamiast.
        • mruwa9 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 13:58
          ale dlaczego chcesz walczyc, zamiast po prostu przyjac, ze czasem zdrowy rozsadek i wzgledy ekonomiczne uzasadniaja takie decyzje? W koncu szkola jest utrzymywana m.in. z twoich podatkow. W twoim interesie jest, zeby te pieniadze byly wydawane rozsadnie. Myslisz, ze ta decyzja lezy tez w interesie nauczycieli, ktorym obetna pensum z powodu likwidacji klasy? Gdyby to od nich zalezalo, pewnie klasy bylby 10-osobowe.
          • bbkk Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 14:05
            To chyba w jej interesie jest żeby dziecko miało lepsze warunki do nauki?
          • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 14:16
            Nie, nie zawsze względy ekonomiczne są najważniejsze.
            Klasa zawsze była mało liczna. O tym, że będzie w niej 15 dzieci było wiadomo od połowy czerwca.
            Decyzja o pozostawieniu zapadła, zatrudniono nową wychowawczynię, bo poprzednia była do niczego.
            I nagle 5 września zmiana.
            To nie jest mądre.
            I nie jest dobre dla dzieci, którym trudno w ogóle było się adaptować, integrować itd.
            I teraz zmiana klas, adaptacja, różnice w poziomach, inni nauczyciele w momencie, gdy 5 klasa jest kluczowa w przygotowaniu do egzaminu na koniec podstawówki jest im na cholerę potrzebna.
            • balbinka01 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 15:45
              U nas zlikwidowano jedną klasę - z trzech drugich klas zostały dwie. Nawalczyliśmy się mocno - były artykuły w gazetach, program w TV, odwoływanie się do obietnic dtyczących 6-latków w szkole ( w I klasie było pół na pół) - poruszaliśmy niebo i ziemię. Nic nie wskuraliśmy. Tyle, że w Krakowie jest limit - nie pamietam dokładnie, ale chodziło o ilość dzieciaków w ROCZNIKU - tak się przelicza na klasę.... i od tego zalezy ilość etatów dla nauczycieli. I tak oto, zamiast klasy 18-osobowej, jaką nas pierwotnie wabiono - mamy dzieciaczki w klasie 26-osobowej. Na szczęście tragedii nie ma... choć do dzisiaj nie moge przeboleć straty pani wychowawczyni...
            • ewa_mama_jasia Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 15:55
              No właśnie to JEST ekonomia, ale w wydaniu długofalowym. W grupce 15 osobowej jest czas na nauczenie dzieci więcej niż durne i bzdurne minimum, czegoś więcej niż przygotowanie do zdawania testów. W takiej klasie jest czas na nauczenie dzieci mysleć.
              To wszystko zaprocentuje i okaże się mniej kosztowne, ale dopiero w przyszłości - za 10, 15 lat, kiedy te dzieciaki wejdą bezproblemowo na rynek pracy a nie będą klientelą PUP, MOPS itp.
              • andaba Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 18:06
                Jak rozumiem klasę rozdzielono by po klasach równoległych?
                Jak wiele jest tych równoległych i jak liczne?

                U nas była kilka lat temu walka o utworzenie trzech klas pierwszych - udało się, uderzano do wydziału edukacji i mimo, ze decyzja zapadła dopiero w połowie pierwszego tygodnia nauki i niektórzy rodzice nie wytrzymali presji i przenieśli dzieci do innych szkół, trzy klasy utworzono i utrzymano przez sześć lat. Co było raczej mądrym posunięciem.
                Próbujcie, może i wam się uda. Z góry mówię, że jeżeli mowa o niewielkiej gminie, szanse są mniejsze.
                • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 18:27
                  Są trzy - po 25-27 uczniów, czyli po równych dołożeniu dzieciaków z tej klasy będzie co najmniej 30 w każdej.
                  Gmina spora wink, Mokotów warszawski.
                  • jakw Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 21:08
                    Raczej się nie łudź, zwłaszcza, że nie ma w najbliższym czasie wyborów, w szczególności wyborów samorządowych.
                  • andaba Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 21:34
                    e_r_i_n napisała:

                    > Są trzy - po 25-27 uczniów, czyli po równych dołożeniu dzieciaków z tej klasy b
                    > ędzie co najmniej 30 w każdej.
                    > Gmina spora wink, Mokotów warszawski.

                    To walczcie wszelkimi siłami, to ma szanse.
                    • jakw Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 22:09
                      andaba napisała:
                      > To walczcie wszelkimi siłami, to ma szanse.
                      Imho radni z Mokotowa wzięli się za kopiowanie wzorców z innych gmin warszawskich. Przykład z tego roku bodaj z Targówka: zamiast 4 klas III-cich zrobili 3 klasy (bo w jednej zostało 18 osób).
                      Przykład sprzed paru ładnych lat z Ochoty: klasa I 37-osobowa. Na 2 podzielić się nie dało, bo byłoby za mało do wytycznych ustalonych przez gminę.
              • mruwa9 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 18:21
                no wlasnie ja, jako matka dziecka, ktore w wieku 14 lat zalicza piata szkole, z przycyn od siebie niezaleznych (m.in. z powodu likwidacji calej szkoly), nie mowiac o pozostalych moich dzieciach zmieniajacych tez przedszkola, jedno wlasnie za pare tygodni zaliczy tez przeprowadzke szkoly w inny rejon miasta, uwazam, ze problem zmiany szkoly/klasy jest demonizowany i wyolbrzymiany. Dziecko nie dozna trwalego uszczerbku na zdrowia, ani pewnie nawet stresu tak olbrzymiego, jak to matki sobie wyobrazaja.
                Jakos nie ma histerii, gdy dziecko konczy podstawowke i w sposob naturalny zmieni srodowisko klase, szkole, nauczycieli..nie ma histerii, gdy wysylacie dzieci na obozy, kolonie, a to tez przeciez obce srodowisko, a haslo "likwidacja klasy" wywoluje panike i rejtanowskie gesty. Bez przesady...dziecko trafi do nowej klasy,wszystko sie ulozy i bedzie dobrze.
                • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 18:32
                  Jak dzieciaki będą musiały, to sobie poradzą ze zmianą, oczywiście.
                  Ale mamy nadzieję, że nie będą musiały.
                  Weź też pod uwagę, że są różne dzieci i różnie się adaptują w nowych sytuacjach.
                  Moje np. chwili potrzebuje. Potrzebuje m.in. ułożenia relacji z nowymi nauczycielami. Przełom IV klasy był dla niego trudny, a klasy nie zmieniał. Teraz miałby innych (przynajmniej częściowo) nauczyciele, nowe otoczenie - czyli zgraną klasę (klasy trzy pozostałe to grupy przedszkolne, które przeszły w prawie niezmienionym składzie do szkoły, a więc dzieciaki, które się znają dobrych kilka lat).
                  Jeśli widzisz analogię między przejściem do gimnazjum/na dalsze etapy edukacji, a zmianą W TRAKCIE ROKU SZKOLNEGO, nagle, bo komuś coś się odwidziało, to faktycznie, luz.
                  Dla mnie taka zmiana emocjonalne obciążenie ma.
                  Ja nie demonizuję likwidacji itd. Czasami takie kroki są potrzebne.
                  Walczyć chcę z bezmyślnością, która powoduje takie decyzje 05.09, a nie w czerwcu, kiedy czas na różne ruchy był.
                  Walczę z takim ruchem, bo efektem będą trzydziestoosobowe klasy - a mogłyby być 20-kilko, cztery, jak teraz.
                  Walczę też z potraktowaniem przedmiotowym dzieci, które nie mają łatwo w szkole, bo klasa naprawdę sporo przeszła i ogrom pracy został włożony w to, żeby dzieciaki coraz lepiej funkcjonowały.
                  • klara_0204 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 18:58
                    Nie czytałam wszystkich wpisów, wiec odniosę się tylko do postu autorki wątku.
                    Gmina ma prawo zlikwidować klasę jęsli zapewnia uczniom miejsca w innych klasach. Gmina finansuje edukację i ustanawia zasady.
                    Prawo nie stanowi ani o minimum a ni maksimum w zakresie liczby dzieci w klasie. Niektórzy próbują wpierać, ze takie maksimum jest (26) ale to niestety nie jest prawdą. Przepis jes jasny. Liczba dzieci "nie powinna" a nie "nie może" przekraczać 26. To daje gminie możliwośc roziwązania klasy nawet jesli po połaczeniu 3 klas w 2 uczniów w klasie bedzie więcej niż 26.
                    Noi cóż likwidujac klase oszczędza się jakieś 1100 godzin (równowartość kosztu prowadzenia tych zajęć) co przy uwzglednieniu obciążeń publicznoprawnych (zus, podatki itp.) jest bardzo duzą kwota.
                    • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 20:07
                      Wiedzę na ten temat mam świetną - i praktyczną, i teoretyczną.
                      Wiem, że prawo zlikwidowania mają.
                      Wiem, że jest to uzasadnione ekonomicznie.
                      Ale ekonomia przy dzieciach nie jest jedynym czynnikiem.
                      • mojemieszkanie24 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 20:43
                        Jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze
                      • joa66 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 20:51
                        A czy dyrekcja jest w ogóle chętna do negocjacji? Czy gdyby były chętne dzieci do Waszej klasy z klasy równoległej lub z innej szkoły, to zostałyby przyjęte, a klasy by nie zlikwidowano?

                        • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 21:19
                          Nie wiem, spotkanie w szkole, na którym oficjalnie nam przekażą informacje, jest jutro.
                          • joa66 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 21:38
                            Najwięcej zależy od tego czy dyrekcja też by chciała zatrzymac tę klasę, ale nie ma argumentów w gminie. Wtedy wystarczy podawać kolejne argumenty. Być może (????) taki dziwny termin likwidacji wynika z tego, że jednak dyrekcja walczyła, tylko się nie udało - z jednej strony to byłoby dobre , z drugiej nie - skoro po walce się nie udało.

                            Ale nie poddawajcie się, bo jest o co walczyć.

                            I jeszcze jedno - jeżeli się nie uda, może warto walczyć, w ramach "rekompensaty" , o podział klas na grupy na niektórych przedmiotach np matematyka i języki obce?

                            Trzymam kciuki
                            • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 21:59
                              joa66 napisała:

                              > Najwięcej zależy od tego czy dyrekcja też by chciała zatrzymac tę klasę, ale ni
                              > e ma argumentów w gminie. Wtedy wystarczy podawać kolejne argumenty. Być może (
                              > ????) taki dziwny termin likwidacji wynika z tego, że jednak dyrekcja walczyła,
                              > tylko się nie udało - z jednej strony to byłoby dobre , z drugiej nie - skoro
                              > po walce się nie udało.

                              Myślę, że walczyła, raczej zaangażowana i myśląca ta dyrektorka.
                              Ale jednak walka dyrektora to co innego, niż rodzice z kuratorium, rzecznikiem praw dziecka, prasą i posłanką (a takie wsparcie już mamy).

                              > I jeszcze jedno - jeżeli się nie uda, może warto walczyć, w ramach "rekompensat
                              > y" , o podział klas na grupy na niektórych przedmiotach np matematyka i języki
                              > obce?

                              Na językach i informatyce przy klasach ponad 26 uczniów jest obowiązek podziału.
                              Na wf przy 20 osobach.

                              Dzięki za kciuki.
                              • joa66 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 22:07
                                to walczcie o podział na innym przedmiocie , takim którego podział nie należy się "z urzędu". Najlepiej na takim, który jest prowadzony przez dobrego nauczyciela.

                                Mój syn chodził przez 9 lat do klasy 16-18 osobowej, teraz w liceum jest w klasie 30 osobowej. Jego zdaniem (jak i zdaniem jego kolegów), ten sam przedmiot z tym samym nauczycielem , w tej samej klasie, wygląda zupełnie inaczej kiedy zajęcia są prowadzone w grupach i w pełnej klasie.
                                • mruwa9 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 22:22
                                  Z czasow szkolnych (moich wlasnych). klasy zawsze liczyly 30-32 osoby. Dopiero w liceum byl podzial na grupy na niektorych przedmiotach. Nie sadze, zeby lekcje w licznej grupie komukolwiek zaszkodzily: ten, kto sie chcial dalej ksztalcic i pojsc na studia- zrobil to. I tak sie dzialo przez ladnych kilkadziesiat lat PRL-u.
                                  Kolejny sztucznie wydumany problem. Oczywiscie, ze dobrze jest, jesli grupa na lekcji jest mniejsza, ale nie wyolbrzymiajmy problemu.
                                  • joa66 Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 22:30
                                    Ja nie twierdzę, ze absolwenci klas 30 osobowych skończyli w slumsach pod mostem.

                                    Twierdzę, że w mniejszych klasach można zapewnic lepszą jakość nauczania, nie mierzoną tylko "dostawalnością" na studia.

                                    Jednocześnie uważam, że jeżeli jest minimalna szansa na poprawę jakości usług edukacyjnych i zdrowotnych to warto o to zawalczyć. Jak się nie uda to trudno.
                                  • iin-ess Re: Likwidacja klasy 06.09.12, 08:45
                                    mruwa9 napisała:

                                    > Z czasow szkolnych (moich wlasnych). klasy zawsze liczyly 30-32 osoby. Dopiero
                                    > w liceum byl podzial na grupy na niektorych przedmiotach. Nie sadze, zeby lekcj
                                    > e w licznej grupie komukolwiek zaszkodzily: ten, kto sie chcial dalej ksztalci
                                    > c i pojsc na studia- zrobil to. I tak sie dzialo przez ladnych kilkadziesiat l
                                    > at PRL-u.
                                    > Kolejny sztucznie wydumany problem. Oczywiscie, ze dobrze jest, jesli grupa na
                                    > lekcji jest mniejsza, ale nie wyolbrzymiajmy problemu.

                                    Bywało tez tak, ze chodzenie do szkoły było przywilejem i nie każdy mówił z niego skorzystać. Na takich wzorcach też mamy się opierać?To, ze kiedyś było źle to nie jest żadna wykładnia. Przy 30 osobowej klasie nauczyciel nawet nie ma szans, żeby " pochylić się" nad każdym uczniem.
                                    Może tobie jest obojętne czy twoje dziecko uczy się w 15 osobowej klasie czy 30 osobowej. Jak ci obojętnie to siedź cicho a nie trujesz matce, której nie jest obojętny poziom edukacji jej dziecka.
              • jakw Re: Likwidacja klasy 05.09.12, 21:00
                ewa_mama_jasia napisała:

                > No właśnie to JEST ekonomia, ale w wydaniu długofalowym.
                Ale samorządowi budżet nie dopina się pewnie teraz, a nie za lat kilkanaście.
                • iin-ess Re: Likwidacja klasy 06.09.12, 08:24
                  ale co planują zrobić z dziećmi?
                  • e_r_i_n Re: Likwidacja klasy 06.09.12, 09:50
                    Dorzucić do pozostałych (trzech) piątych klas.
    • e_r_i_n Finał sprawy 06.09.12, 19:44
      Raczej nastąpił - zmiana ma wejść w życie w poniedziałek, więc jakby czasu na walkę niewiele.
      • volta2 Re: Finał sprawy 09.09.12, 23:38
        w warszawie jest minimum 18 osób w klasie. jeśli jest mniej to dyrekcja ma poważne problemy(w trakcie roku), na ogół w nowym roku gmina nie przyznaje budżetu na klasę mniej niż 18.

        to nie musi być nigdzie zapisane, taki zwyczaj i tyle.

        mądra dyrektorka powinna była w czerwcu radą uchwały przesunąć paru łobuziaków, osób które nie zdały. wcisnąć do tej klasy. kwestia raptem 3 osób.
        • e_r_i_n Re: Finał sprawy 10.09.12, 08:31
          volta2 napisała:

          > w warszawie jest minimum 18 osób w klasie. jeśli jest mniej to dyrekcja ma powa
          > żne problemy(w trakcie roku), na ogół w nowym roku gmina nie przyznaje budżetu
          > na klasę mniej niż 18.
          >
          > to nie musi być nigdzie zapisane, taki zwyczaj i tyle.

          Nie ma takiego zwyczaju, o czym dyrekcja mówiła i potwierdzone jest to w paru miejscach.

          > mądra dyrektorka powinna była w czerwcu radą uchwały przesunąć paru łobuziaków,
          > osób które nie zdały. wcisnąć do tej klasy. kwestia raptem 3 osób.

          To już wolę rozwiązanie klasy, niż łobuziaków w klasie, w której i tak łatwo nie było.
          Poza tym, jak się niestety okazało, to nie była kwestia liczebności tylko tej klasy, ale w ogóle klas 5.
          Stało się, mimo szczerych chęci do walki z motyką na słońce się nie ma sensu porywać.
          Podział nastąpił, od dzisiaj jest 'po nowemu', plan wsparcia dzieciaków jest konkretny i tyle.
          Szkoda wielka, ale szukam pozytywów, bo tylko to zostało.
          • aga_sama Re: Finał sprawy 10.09.12, 21:21
            Erin, na ursynowie sie udało
            www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,klasa-ma-byc-zlikwidowana-rodzice-zszokowani,57302.html
            • e_r_i_n Re: Finał sprawy 10.09.12, 21:28
              Udało się, chociaż analogii nie ma - tam była opcja w ogóle zmiany szkoły. U nas od razu zmiany klas w ramach szkoły, przy czym opcja 'uzupełniania' niestety nie wchodziła w grę z powodu zbyt małej ogólnej liczby uczniów w roczniku.
          • jakw Re: Finał sprawy 10.09.12, 21:26
            e_r_i_n napisała:

            > volta2 napisała:
            >
            > na ogół w nowym roku gmina nie przyznaje bu
            > dżetu
            > > na klasę mniej niż 18.
            > >
            > > to nie musi być nigdzie zapisane, taki zwyczaj i tyle.
            >
            > Nie ma takiego zwyczaju, o czym dyrekcja mówiła i potwierdzone jest to w paru m
            > iejscach.
            Obawiam się jednak, że może być taki zwyczaj. Sama o zaleceniach gminy dot minimalnej liczby uczniów w klasie słyszałam parę lat temu.
          • volta2 Re: Finał sprawy 10.09.12, 22:40
            a co ma ci powiedzieć dyretkorka? prawdę?

            zwyczaj jest, i tyle. (oczywiście byłam święcie przekonana że jest to usankcjonowanie przepisami, ale skoro twierdzisz że nie ma, to ok, wierzę. ale ty uwierz, że jest zwyczaj organizowania klas nie mniejszych niż 18 osób)

            sama pisałaś, ile osbób było w czerwcu - 18? myślisz że to czysty przypadek?
            • e_r_i_n Re: Finał sprawy 10.09.12, 22:56
              volta2 napisała:

              > a co ma ci powiedzieć dyretkorka? prawdę?

              Nie tylko od dyrektorki to wiem.
              Sprawdzałam w kilku źródłach.
              W czerwcu było 16.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja