Mi się nie chce....

11.09.12, 13:03
natchnął mnie wątek o licealistach
w te wakacje zauważyłam dziwną prawidłowość....ponieważ syn sie uaktywnił koleżeńsko..zaczęli pojawiać się koledzy...komputer na tych spotkaniach staram się ograniczać..bo co to koledzy od komputera. A są tacy co znikają z domu- kiedy komputer się automatycznie wyłącza.

I oni..są tacy bezwolni..nic im się nie chce..pytania- a czemu tak wolno, dlaczego , za długo to trwa.
Zaproponowałam ognisko nad rzeką...to gałęzi się nie chce przynieść, podpalić na ok, ale jak już trudności - problem..ziemniaki za spalone.
Oni ( ta dorastająca młodzież) czekają aż się zrobi.., leniwi,widzę notoryczny brak inicjatywy .
Jeżeli już są pomysły to najczęściej z innej planety. Może to u nas na wiosce....
Któreś z dzieci wyniosło przykrywkę od nocnego stolika i zrobiło z niego freesbe na ogrodzie.

Co mnie jeszcze na tym świecie zadziwi?
    • ewa_2009 Re: Mi się nie chce.... 11.09.12, 13:50
      Mój syn (14) ma kolegów z podstawówki i z gimnazjum. Ze "starymi" grywa w kosza, w nogę, jeździ na rowerach. Nowym się nie chce...
    • joa66 Re: Mi się nie chce.... 11.09.12, 14:07
      Jeżeli już są pomysły to najczęściej z innej planety

      Z ciekawości - jakie?
      • morekac Re: Mi się nie chce.... 11.09.12, 15:47
        To freesbe chyba wink
Pełna wersja