kanga_roo
17.09.12, 12:06
mój starszak nauczył się czytać, zanim poszedł do pierwszej klasy. fajnie, teraz w pierwszej klasie będzie miał czas na doskonalenie tej cudownej umiejętności

ale, czytając co popadnie, trafia często na słowa angielskie. informujemy go wtedy, jak się wyraz po angielsku wymawia, co znaczy. do tego w szkole mają angielski, poznają nowe wyrazy i popularne zwroty - ale ze słuchu. mnie to przeszkadza, dla mnie wyraz jest nierozerwalnie związany ze swoim zapisem (a w ang czasem nawet funkcjonuje jako zapis - tak bywa, kiedy się po angielsku często czyta, a rzadko mówi).
ja bym mu zwizualizowała np "how are you", żeby widział, że to trzy wyrazy, że można je ustawiać w innych konfiguracjach, tworzyć inne zwroty. drażni mnie takie "hałariu", przyniesione ze szkoły.
co myślicie? wprowadzać zapis?
btw, dodatkowe lekcje angielskiego u nas w szkole są tak koszmarnie drogie, że wolę sama ze starszakiem angielski ćwiczyć. na etapie podstawówki spokojnie dam radę. ale, ponieważ zaczełam się intensywnie uczyć, kiedy byłam już czytata i pisata, nie jestem pewna, czy metoda się sprawdzi na siedmiolatku...