bj32
29.09.12, 21:21
Jak byście się zapatrywały na to, żeby w szkole, na przykład w klasach 1 - 3 obowiązkowy był język migowy?
Tutaj o samym języku. Kilka lat temu dość głośno było o bobomiganiu też. Oraz o zaletach nauki tego języka, bo odpowiedzialne są inne części mózgu itd.
Ułatwiłoby to życie nie tylko głuchym i słabosłyszącym, ale mogłoby też okazać się znakomitą zabawą dla dzieci.
Za gestem często idzie słowo, więc... Jak się zapatrujecie na to? I jeśli pozytywnie, to jak byście to widziały? Bo raczej nie chodzi o to, żeby to było jak pozostałe języki obce, tylko - tak myślę - pierwsze trzy lata, a później raczej "przypominająco" czasami?