Pani w szkole krzyczy na dzieci

09.10.12, 18:41
Mam taki problem , moje dziecko jest w drugiej klasie wczoraj uciekł z ostatniej lekcji , nikt tego w szkole nie zauważył . Wychowawca nawet nie napisał nieobecności, droga do domu nie jest bezpieczna młody idzie obok ruchliwej ulicy , przechodzi przez tory kolejowe. Właśnie wychodziłam się po niego gdy doszedł do domu . Byłam w szoku , może gdyby nauczycielka mnie poinformowała że uciekł z tej lekcji zareagowała bym inaczej. Zadzwoniłam do pedagoga szkolnego umówiłam się na dzisiaj. Od dziecka dowiedziałam się że pani na niego i na reszte klasy też bardzo krzyczy on sie bał i uciekł. Dodam że w pierwszej klasie po krzykach Pani miał rozwolnienia bolący brzuch i bał się iść do szkoły. Po rozmowie z Panią wszystko się uspokoiło i Pani sama przyznała że krzyczy jak nie daje sobie rady. Dzisiaj poszłam do szkoły dowiedziałam sie że już rano znowu na niego krzyczała cytuje co ty sobie wyobrażasz , że ja będę chodzić i Cię szukać . Przy mnie straszyła go że jak będzie uciekał to ona i mama pójdą do więzienia . A wczoraj klasie oznajmiła że ona się przez nich zastrzeli. Do tego dowiedziałam się że on już wcześniej uciekał z zajęć , oczywiście nikt mnie nie poinformował o tym fakcie , oraz że ma zaległości z informatyki z której uciekł . W domu sprawdziłam jego wiedze z informatyki , bzdura wyssana z palca . Gdyby zwiał z polskiego mogła by zgonić na zaległości , ma dyslekcje i faktycznie problemy. Pani pedagog rozmawiała z synem i on jej powiedział że boi się swojej Pani która krzyczy. Nie wiem tylko czy o fakcie krzyczenia i wyjścia dziecka w czasie lekcji poinformować dyrektora , czy po raz kolejny zwrócić uwagę pani na jej krzyki . Dodam jeszcze że za ucieczkę dostał od pani czytankę do przepisania naprawdę długą i zeszyt z matematyki bo ma duże braki. na pewno tego nie zdąży dzisiaj zrobić . Boje się że Pani będzie się na nim mścić jeśli ja sprawę zgłoszę do dyrektora . Dodam że mały nie jest wcale aniołkiem ale to jej chyba nie usprawiedliwia . Co byście zrobiły na moim miejscu
    • mamusia1999 Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 09.10.12, 19:11
      do dyra i z krzykami i z przeoczona nieobecnoscia 2klasisty.
      • arwena_11 Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 09.10.12, 19:24
        Jeżeli pani wydarłaby sie na moje dziecko, nie darowałabym. Oficjalna skarga do dyrekcji ( z nakazem wpisu do akt, że taka była ), z wiadomością do kuratorium.
        Jak wpłynie taka skarga, to dyrekcja ma obowiązek omówienia sytuacji na radzie pedagogicznej ( protokoły są ). No i jak jest również informacja, że zawiadomiono kuratorium, to dyrekcja musi się wytłumaczyć z tego jak rozwiązano problem. U nas w szkole była taka sytuacja.
        Jeżeli dziecko bałoby się, uciekało z lekcji, czy w inny sposób miało to wpływ na zdrowie, pozwałabym nauczycielkę o odszkodowanie. Moze to by ją nauczyło szanować dzieci.
      • anetchen2306 Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 09.10.12, 19:29
        W znajomej podstawowce jest taka procedura: jezeli jakies dziecko "znika", wowczas czeka sie ok 10 min (to czas, na przeszukanie budynku, szuka ktos inny niz nauczyciel, zazwyczaj sekretarka, wozny, bo nauczyciel musi zajac sie pozostalymi uczniami). Po tym czasie, jezeli delikwent sie nie znajdzie, woczas jest telefon do rodzicow i rownoczesnie na ... policje.
        • sylaluk1 Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 09.10.12, 20:06
          W szoku jestem! Ja bezzwlocznie udalabym sie do dyrekcji w tej sprawie.
          U nas jak dziecko nie pojawi sie rano w szkole i nikt nie powiadomi ze jest np chore to ktos ze szkoly dzwoni do rodzicow i pyta dlaczego dziecko nie dotarlo.Od rana (czyli godziny 9) do konca zajec (do godziny 15) bramki do wejscia na teren szkoly sa zamkniete a wyjscie wejsciem glownym niemozliwe z uwagi na zablokowane drzwi ktore otworzyc moze tylko osoba z sekretariatu lub inny pracownik szkoly.
          U nas 2 klasista to z reguly 6 latek-ja sobie nie wyobrazam takiego dziecka samego wedrujacego do domu, zreszta tu by to nie przeszlo z uwagi na koniecznosc chociazby noszenia szkolnego uniformu z nazwa szkoly -do godziny 15 dziecko w uniformie na ulicy nie ma prawa przebywac poza szkola (chyba ze z rodzicami), w przeciwnym wypadku zawsze sie ktos takim uczniem zainteresuje z policja wlacznie...
    • panda74 Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 10.10.12, 13:27
      Nie rozumiem, jak nauczyciel może nie zauważyć nieobecności dziecka... uncertain
    • grave_digger Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 10.10.12, 13:43
      powiem ci (jako matka i nauczycielka), że straszne jest to, o czym piszesz.
      masz możliwość przeniesienia dziecka do innej klasy lub szkoły?
      nie można nie zauważyć braku dziecka w klasie I-III. dwa, swoje frustracje wrzaskami może przelewać na swoje dzieci, jeśli lubi. więcej nie napiszę, bo ona po prostu nie nadaje się do tego zawodu.
    • julita165 Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 15.10.12, 16:27
      Oczywiście, że do dyrektora. Jak można nie zauważyć nieobecności tak małego dziecka. To jest moim zdaniem naruszenie podstawowych obowiązków nauczyciela. No i sprawę krzyków też bym poruszyła. Co to za nauczyciel żeby wzbudzać strach u małego dziecka !
    • tijgertje Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 15.10.12, 17:46
      Wiesz co, normalnie wlos mi sie jezy jak to czytam. Sprawy zaszly juz zdecydowanie za daleko. Przez caly rok nikt z tym nic nie zrobil??? Jesli nauczyciel grozi dzieciom, ze sie przez nich zastrzeli (nawet jesli nie mowi powaznie), to nie wyszlabym z gabinetu dyrektora bez pewnosci, ze nauczycielka przed klasa bez dozoru nie stanie. kobieta jest niezrownowazona psychicznie, jak mozna sie tak odnosic do takich maluchow??? To, ze sobie z nimi nie radzi nie daje jej prawa do krzyczenia na dzieci!!! U nas na szczescie nie bylo takich sytuacji, ale gdyby dziecko zwialo ze szkoly ze strachu przed nauczycielem, to poruszylabym niebo i ziemie, zeby nauczyciel wiecej przed klasa w ogole nie stanal. U dyrektora bylabym natychmiast nie tylko z ustna, ale pisemna skarga, ktorej kopie wyslalabym do kuratorium. zastanawiam sie co bedzie dalej? zaloze sie, ze jesli jedna osoba sie wychyli, inni rodzice ja popra, zawsze jest problem z tym, kto sie ma pierwszy odwazyc. A to nie jest blahostka, nad ktora mozna przejsc do porzadku dziennego. Nastepnym razem uderzy dziecko???
      Z tym przepisywaniem tez przesadzila. Sama popelnila blad, a usiluje wine zrzucic na dziecko. Napisalabym jej w dzienniczku, ze uwazasz kare za niewlasciwa i nieadekwatna do sytuacji i dziecko jej nie wykona. Dziecko wyszkolic, ze w razie czego ma wybiec z klasy i chocby z krzykiem pedzic do dyrektora albo pedagoga.
    • zullka Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 22.10.12, 17:26
      w tym wieku dzieci świadomie nie wagarują.
      Syn zapewne uciekł ze szkoły, bo w klasie się źle dzieje.... przez nauczyciela. Napewno nie mozna karcic dziecko, bo ono uciekło, bo się czegoś bało... z tego co mowisz, pewnie nauczyciela.
      Mam córkę w II klasie, nie wyobrażam sobie zeby sama wracała do domu.... Nie wyobrażam sobie też, żeby nauczyciel nie zauwazył braku dziecka na lekcji!
      U nas jest świetlica i rodzic jak nie przyjdzie po lekcjach po dziecko, to nauczyciel odprowadza do świetlicy.
      Poszłabym do dyrektora, zrobiłam w tej sprawie coś wiecej. Ta Pani napewno nie nadaje się na nauczyciela I-III. Jak mozna straszyc dzieci samobójstwem.... nie pojęte to dla mni.
      • makk73 Re: Pani w szkole krzyczy na dzieci 24.10.12, 11:51
        Przeszłam bardzo podobną historię. Wrzeszcząca pani, bardzo ostra, dziecko (1klasa) dwukrotnie poza terenem szkoły. Wyszło i nikt nie zauważył nieobecności. Ruchliwa ulica, ścisłe centrum miasta.

        Szkoda mi było czasów i nerwów na użeranie się z takim chamstwem. Po pierwszym semestrze przeniosłam do innej szkoły i jest normalnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja