zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat)

10.10.12, 11:08
Trafiło mnie. Moja 10 latka ma „przyjaciółkę” i organizowana była wycieczka. Moja dopiero się zdecydowała jak koleżanka mogła jechać. Wyjazd córka szczęśliwa, czekają obie zadowolone na autokar - a tu bęc do koleżanki podchodzi inna dziewczynka i ni z tego ni z owego tamta jedzie z inną. Próba rozmowy córki z nią nic nie dało. Zdenerwowałam się i wtrąciłam swoje trzy grosze. Typu – było powiedzieć wcześniej a nie córka jedzie na wycieczkę ze względu dla ciebie a ty teraz tak robisz. Tak się nie postępuje” Moja odeszła z płaczem. Wróciła i koleżanka ją przeprosiła. Zła jestem sama na siebie – powinny się dogadać same. Ale z drugiej strony umawia się z nią a potem wpada jej pomysł i ma w nosie koleżankę. A tamta dziewczynka nie bawi się nigdy z nimi, dziwi mnie to zachowanie. Zastanawiam się czy nie porozmawiać jeszcze z tą „przyjaciółką” , bo moja walczy o obóz na który mają jechać razem i co jak będzie znów taka niespodzianka. Będę jechać 700 km po nią .. Nie wiem co myśleć mają po 10 lat 4 kl. podstawówki to już chyba powinno się trochę myśleć a nie iść na żywioł.
    • ga_ga_aga Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 11:25
      Anka, po co ci wkurzac się na cudzą mołolatę? Na nią nie masz żadnego wpływu. To dziewczę może jutro przebije sobie pępek a pojutrze pójdzie na pielgrzymkę do Częstochowy smile

      Rozmawiaj ze swoją córką, wzmocnij ją, zapytaj ją, po co jej te wyjazdy/wycieczki? Co ona będzie miała z takiego wyjazdu, czy program wycieczki jej odpowiada - to po pierwsze. Rozumiem, że nikt nie lubi być sam, taka dziewczynka jak twoja córa szuka kogoś do pary, chce z kimś siedzieć w autobusie, ale też nie ma co za bardzo orientować się w życiu na jakiegoś lidera, bo się marnie na tym wychodzi. Tamta poszła do innej, to poszła - taki lajf - raczej odwróciłabym uwagę mojej córki od takiej "przyjaciółki" niż się na nią złościła.
      • aquarianna Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 11:33
        Dokładnie. A już pomysł na rozmowę z tą trzecią dziewczynką to jakaś kosmiczna pomyłka.
        Przecież to są duże dziewczyny, niech między sobą załatwiają takie konflikty. Mieszająca się do tego typu spraw matka zawsze jest odbierana przez koleżanki jako nadgorliwy dziwoląg i na pewno nie przysporzy dziecku sympatii ze strony tych koleżanek.

        Poza tym niech Twoja córka podejmuje decyzje wg własnych potrzeb i oczekiwań, a nie "bo ona coś tam". Teraz wycieczka "bo Kasia jedzie", a potem wybór szkoły "bo Kasia tam idzie" - bez sensu. Więcej własnego zdania, a nie oglądania się na innych.
    • jarkotowa1 Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 11:28
      Nie wtrącaj się. Same się dogadają. Nie są to problemy nie do rozwiązania dla 10 latki.
      W każdym wieku dzieciak się styka z "problemami" czy "przykrościami" adekwatnymi do wieku i musi umieć sobie z nimi radzić. Nie ma nic gorszego niż wtrącająca się mama "bo mojemu dziecku było przykro". Tak to w życiu bywa, że dzieci sprawiają sobie przykrość. Możesz wytłumaczyć swojej córce, że tak się zdarza itpi żeby może nie trzymała się tamtej tak ślepo i kurczowo.
      • oliwija Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 11.10.12, 08:46
        dzieciaki jednego dnia sie kłocą na śmierć i zycie następnego dnia juz sa znów naj....
        odpuśc sobie.
        a jechanie po 10 czy 11-letnie dziecko na oboz bo sie pokłociło z koleżanką to przesada... zrobisz z niej kaleke.
    • mama-ola Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 11:54
      A ja Cię rozumiem. Mnie przyjaciółka wycięła kiedyś taki numer i cały długi 2-tygodniowy obóz miałam do bani. Trauma do dzisiaj - taki wyjazd bez pary.
      Generalnie nie jestem za wtrącaniem się w sprawy dzieci, ale tu trzeba było działać szybko, no i zadziałałaś - pomogłaś córce i dzięki temu było jej w tym danym momencie lepiej smile
      Może na przyszłość obierzesz jakąś inną strategię, bo ta na dłuższą metę pewnie jest dobra...
    • angazetka Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 12:36
      NIC WIĘCEJ NIE RÓB. 10 lat to wystarczająco dużo, by takie sprawy rozgrywać samodzielnie. Daj tylko córce dużo wsparcia, zrozumienia etc, ale nie wtryniaj się między dziewczynki.
      • annes67 Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 12:53
        mam co prawda chłopca ale to przyczepienie do jednej tylko osoby mnie wkurza.
        jeszcze do niedawna było tak, :nie pójdzie tam bo kolega...

        w tym roku mu wytłumaczylam, ze ma patrzec na siebie i ....tak jest lepiej ,duzo lepiej.
        cały rok nie chodził na pływalnie bo kolega nie, ale teraz wypchnelam go samego do nieznanej grupy i jest super zadowolony.

        wiesz, dla mnie to zenujace gdy widze jak mamusie sie wtracaja w takich sprawach,
        nie- to nie .trudno. naucz ją zawsze liczyc na siebie w zyciu, ...czy my nie raz zawiedlismy sie na ludziach, przyjaciołach?


        co ty mozesz za kogos? a ona tymbardziej nie moze.
        wyluzuj..smile
        • jagabaga92 Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 13:13
          Też uważam tak jak Ty i też w taki sposób wychowuję syna (nota bene zauważyłam, ze chłopcy nie mają takiego parcia na "przyjaciela" jak dziewczynki. Nie ma u nich obgadywania, namawiania się, odtrącania kolegów, obrażania na długie dni. Pokłócą się, jeden drugiemu powie, że go nie lubi, żeby spadał, a po pół godzinie bawią się razemsmile). Wracając do tematu: przekazując synowi wiedzę "patrz na swoje dobro i licz na siebie" boję się, czy nie wychowam egoisty-samoluba. Na razie nie widać u syna takiego zagrożenia (tzn. dla siebie działa sam, ale innym chętnie pomaga), ale... czy tak pozostanie?
          • olena.s Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 16:41
            Bo dziewczynki bardziej potrzebują sojusznika niż chłopcy plus uczymy je, że kilka solidnych ciosów to niewłaściwa metoda na wyłożenie drugiej osobie co się o niej myśli. Stąd dziewczynki uczą się mniej bezpośrednich środków walki o pozycję w grupie.
            • jagabaga92 Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 11.10.12, 08:37
              A kto mówi o ciosach?? Po prostu chłopcy nie obrażają się, nie snują intryg, nie podgryzają, nie wygryzają. To samo mozna zaobserwować w życiu dorosłym kobiet i mężczyzn. Mało która kobieta chwali sobie współpracowanie z kobietami, natomiast te, które za współpracowników mają mężczyzn, nie narzekają. Może tylko na to, że nie da się z nimi gadać, gadać, gadać i blablaćwink... Facet powie, a nawet wykrzyczy drugiemu, co leży mu na wątrobie, a za chwilę zachowują się jakby nigdy nic się nie stało - w gronie kobiet to nie do zaakceptowaniawink.
              • olena.s Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 11.10.12, 08:51
                No ja mówię.
                Chłopcy mają mniej złozone hierarchie i łatwiej ja układają - w wieku dziecięcym i w niektórych środowiskach za pomocą siły fizycznej, no nie mów, że nie miałaś okazji widzieć szarpiących się czy tłukących chłopaków. Dziewczyny - znacznie, znacznie rzadziej tak rozstrzygają spory.
                Dziewczynki tez walczą o pozycję, ale na inne sposoby, między innymi poprzez wykluczenie.
                Druga strona medalu to na ogół większe kompetencje społeczne kobiet - ćwiczenie czyni mistrza.
    • morekac Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 12:59
      Daj dziewczynom załatwiać to samym. A nawet jeśli na obóz pojedzie bez pary, może przecież tam znaleźć sobie jakąś koleżankę...
      • atoness Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 13:17
        Mnie dziwi, że miałaś żal do tamtej dziewczynki. Przecież to twoja córka uzależniła wyjazd od tego, czy tamta jedzie. Tamta coś obiecywała? Była świadoma, że jak się decyduje jechać na wycieczkę, to bierze na siebie odpowiedzialność za samopoczucie twojej córki? I co to znaczy "jedzie z inną"? Na wycieczki się jeździ parami?
        I nie chodzi o to, że nie dostrzegam problemu. Moje dziecko też ma różne doświadczenia i one są między innymi po to, żeby zrozumiało, jak świat się kręci. Że niekoniecznie wokół niego.
        • heca7 Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 14:13
          A ja się kiedyś poryczałam w podobnej sytuacji big_grin Ja, córka nie. Wyjazd na zieloną szkołę, córka wymiała siedzieć z najlepszą koleżanką ale jak przyszło co do czego to w ostatniej chwili tamtą namówiła na siedzenie innna dziewczynka bez pary. I weszły do autokaru, wszystkie miejsca były zajęte bo każda miała parę i widziałam z zewnątrz jak moja córka chodziła w te i we wte po autokarze pytając się czy może usiąść. Wreszcie podeszła do wychowawczyni z pytaniem gdzie ma usiąść bo wszystko zajęte ( tak przynajmniej to przez okno wyglądało) i ta posadziła ją z dziewczynką o rok starszą z innej klasy, która też z nimi jechała ( klasa cała). I mnie zrobiło się tak okropnie przykro - a jestem zwykle nieczuła na takie sprawy dziecięce , że jak tylko odjechał autokar pobiegłam do samochodu i się pobuczałam wink Potem jeszcze do telefonu mężowi beczałam, dziewczynom na forum się wyżaliłam, trochę mi się zapuchło big_grin A potem zadzwoniłam do córki i podpytałam ją o to. Okazało się , że przyjęła tą sytuację bez mrugnięcia okiem. Dla niej to przykre nie było. Koleżankę starszą już wcześniej znała z innych wycieczek, i tak się odwracała do pozostałych dziewczyn.
          Nie przyszło mi jednak do glowy opieprzać koleżanki i drugiej dziewczynki. Jakoś nie wpłynęło to na ich relacje. O swoich obawach i żalach córki nie poinformowałam.
          • ankagoz Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 14:17
            Dzieci często lepiej znosza takie sytuacje niż my same smile
        • ankagoz Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 14:14
          A co w tym dziwnego - przyjaźnie w wieku 10 lat - to chyba normalka. Jeżdżą do siebie śpią jedna u drugiej, spędzaja wolny czas razem i nie tylko. Moja była już na takiej wycieczce więc nie bardzo miała chęć, ale ze względu na "przyjaciółkę" chciała z nią być na takim wyjeździe - dla mnie to normalne. Dziwne natomiast jest dla mnie to że w sytuacji gdzie już wszystko "umówione" między nimi i wszysko OK (bez kłótni) nagle jest zmiana. I to jest OK?, nawet jako "dorosła" w takiej sytuacji bym się zezłościła. Dzieci 10 letnie też już wiedzą czego chcą i pamiętają o najbiższych. Moje dziecko jest nauczone - by dotrzymywać obietnic, umów itp.,myślę że ja tez w takiej sytuacji bym się zezłościła i tak prosto jak ona chyba nie umiałabym przejść dalej. Natomiast co do siebie - to zła jestem że się wtrąciłam, choć z drugiej strony - dlaczego przecież uczę dziecko by mówić co się czuje - to aż tak źle chyba nie wyszło.
          • annes67 Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 15:08
            IMO za bardzo wtapiasz sie psychicznie z córka.
            slyszalam gdzies fajna porade psyhologa co do niereagowania na sytuacje dzieci- kłótnie.
            nalezy słuchac i ew. zawieszac zdanie np." aa, nie poszła." ,"i co teraz... ", "a ty tak powiedzialas ..?"," acha."
            dla mnie genialne. pozwala dzieciom samodzielnie analizoawac swoje zachowania, przy czym jest obecnosc i wsparcie rodziców, rodzic po prostu uwaznie słucha.

            wiem ,ze dziewczynki sa ponoc inne, ale nie róbmy z nich ksiezniczek, a ty nie rób z siebie
            mamy najważniejszej córci swiata. swiat jest brutalny, przed czym ja bronisz.?
            przed normalnym życiem>?

            ja tez różne rzeczy ucze dziecko i często wychodzi inaczej.

            daj spokój chociaz innym dzieciakom, jakim prawem je zaczepiasz i robisz pretensje....żenua, naprawdę. ??
    • canuck_eh Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 14:40
      Przyjaciolke corki zostaw w spokoju.JAk corka chce jechac na oboz i walczy o miejsce( nie wiem co to znaczy walczy o oboz) to wypada porozmawiac z corka ze moze sie przytrafic tak ze kolezanka sie nie dostanie , moze byc tak ze pojada razem a ona zaprzxyjaznic sie z kims innym,.Moze byc i tak ze twoja pozna jakas inna kolezanke i sie zaprzyjazni.Lekcja z tego co zaszlo jest taka ze kazdy moze zmienic zdanie i moze nie chciec jechac w autobusie, na oboz czy cokolwiek innego z ta osoba mimo ze sie wczesniej umawialy.Tak powinna jej powiedziec ze "zmiana planow" a nie zaskakiwac.poza tym to dziewczyny maja 10 lat - dzieciaki i nawet o czyms takim nie pomysla ze skoro sie umowil;a to powinna dotrzymac slowa a nie takie kwiatki.
    • saguaro70 Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 18:51
      Głupio zrobiłaś i ciesz się, że matka tamtej panny tego nie słyszała. Bo na pewno byś usłyszała odpowiedź, że dziewczynka ma prawo jechać z kim chce. Ze się nie bawi z Twoją córką? Nie musi, a koleżanki do wycieczki może sobie dobierać sama.
      Ty musisz uczyć swoje dziecko, że na wycieczki nie jeździ się dla kogoś, ale dla siebie.
      Więcej dystansu do dziecięcych kłótni.
    • jakw Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 10.10.12, 20:26
      Piszesz tak jakby twoja robiła tamtej łaskę, że raczy jechać na wycieczkę. Chyba trochę przesadzasz.
    • aniko16 Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 11.10.12, 10:04
      Trochę głupie to "zaklepywanie" koleżanki córce. Lepiej wytłumacz swojej, że nie ma wpływu na zachowania innych i że każdy jest wolny w doborze towarzystwa. A ty co, miałabyś coś przeciwko temu żeby córka na obozie zaprzyjaźniła się z inną? Na pewno nie. Ale koleżanka ma być "wierna". Zastanów się czy córka nie za bardzo wisi na koleżance, może upatrzyła ją sobie , a tamta po prostu nie wie jak się oderwać?. Taka sytuacja jest przykra również dla drugiej strony.
      • paliwodaj Re: zezłościłam się na przyjaciółkę córki (10 Lat 11.10.12, 23:54
        strasznie glupio sie zachowalas, dla mnie to dziecinada wtracac sie w takie sprawy, nie zmusisz kolezanki corki zeby sie z nia przyjaznila, widocznie takie z nich kolezanki.
        Powinnas popracowac nad samoocena corki, podbudowac ja psychicznie , wyjasnic ze w zyciu tak czasami bywa.
        postapilas jakbys to ty miala 7 lat, nawet nie 10.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja