Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w szkole

11.10.12, 07:51
Słuchajcie, mam sześciolatkę w pierwszej klasie.
Nigdy nie miała problemów z zapamiętywaniem co było zadane (mam tu na myśli przedszkole, często były jakieś zadania domowe, coś przynieść, coś zrobić, rewelacyjnie się z tego wywiązywała). W szkole - skleroza. Nie pamięta że miała przynieść kasztany, puszki, czy roli po papierze toaletowym, a takie rzyczy już miała np. w przedszkolu. Nie pamięta, że ma przyjść do szkoły na galowo, a podejrzewam, że wychowawca nie jeden raz klasie przypominała. Nie pilnuje swoich rzeczy (zgubiłą lub ukradli jej ulubioną zabawkę (w klasie, można mieć, sześciolatkom pozwalają), na religię mieli zrobić różaniec, zaniosła do szkoły i zgubiła na religii :o ) Na szczęście mają zeszyt do korespondencji z rodzicami i część rzeczy jest tam wpisanych, no ale większość nie. Jestem załamana tą sytuacją, tymbardziej że przyzwyczaiła nas do tego, że pamięta o swoich rzeczach i tym co było zadane.
Może problemem jest chodzenie na świetlicę? Musi na nią chodzić, bo pracujemy oboje z mężem i nie możemy jej odbierać po lekcjach. Ona jest zachwycona świetlicą. Mają tam super zajęcia, zawsze przynosi do domu jakąś pracę wykonaną na świetlicy.
Prosiłam też córkę, aby część zadań domowych odrabiała na świetlicy (mają specjalną salę do odrabiania lekcji) np. kolorowanie, albo choć pisanie literek, to nie pamięta o tym. W domu często siedzimy do późna bo późno wracamy do domu a i zadań też jest sporo..
Jak sobie z tym poradzić? Czy Wasze dzieciaki też mają takie problemy?
Zastanawiam się czy nie napisać pisma do Dyrekcji o pozwolenie na noszenie telefonu, abym mogła do niej dzwonić w czasie świetlicy i przypominać o odrobieniu zdań?
    • karolina1777 Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 08:04
      Czy Wasze dzieciaki też mają takie problemy?
      Mają, mają ... syn jest w 4 klasie. Przeważnie już pamięta co było do zrobienia/przyniesienia, ale zdążył już zgubić 2 linijki. Gdzie nie wiadomo. Na szczęście to zapominanie nie przeszkadza mieć dobrych ocen. Ja nauczyłam się pilnować czy wziął wszystko do szkoły, co powinno być spakowane. Mam nadzieję, że kiedyś z tego wyrośnie. W klasach I-III chodził na świetlicę, ale przeważnie zamiast robić lekcje to bawił się na boisku z innymi dziećmi. Próbowałam walczyć, pisałam kartki do pań ze świetlicy, żeby robił lekcje, ale po jakimś czasie doszliśmy do wniosku, że lepiej żeby pobawił się z kolegami a lekcje zrobił w domu, bo inaczej to po pierwsze inni będą się bawić, a on robić lekcje i będzie mu zwyczajnie przykro, po drugie to jeszcze dzieciak i nic dziwnego, że chce bawić się z kolegami - a kiedy ma to robić jeśli nie na świetlicy. Wieczorem? Nam się taki system sprawdza.
    • igajos Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 08:15
      U syna w klasie nauczycielka rozdawała dzieciom karteczki z tego typu zadaniami. Dzieci wklejały je do zeszytu kontaktowego. Choć mój syn i o tym czasem zapomniał. Ale ogólnie metoda się sprawdzała. Pod koniec pierwszej klasy dzieci same zaczęły wpisywać zadania do zeszytu.
      Do tego, żeby odrabiał lekcje w świetlicy nie dał się przekonać. Też mówił, że zapomniał. A tak na prawdę, to wolał się bawić z kolegami niż odrabiać lekcje - i wcale mu się nie dziwię. Jeśli mieliśmy coś zaplanowane po szkole i warunkiem były odrobine lekcje, to nigdy nie zapomniał odrobić w świetlicy wink
      Może warto porozmawiać z wychowawczynią, żeby zapisywała córce nietypowe zadania. Albo zaproponować takie karteczki do wklejania. U koleżanki sprawdziło się forum, na którym nauczycielka wpisywała zadania domowe oraz inne wiadomości dla rodziców.
      I warto wymienić się numerem telefonu z innymi rodzicami. Wtedy w przypadku wątpliwości możesz zadzwonić i dopytać.
      Albo przyjąć, że trudno. Skoro nie pamięta, to nie będzie przygotowana na zajęcia i poniesie konsekwencje swojego zapominalstwa.
      • annes67 Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 08:24
        tak, zupełnie normalne.
        pani powinna o tym wiedziec i wklejac do zeszytu info. jesli ni e wie ,ze to szesciolatki to wklej pani kartke by o tym przypomniec.

        raczej rzadko mozna liczyc by cos zapamietał,a pani moze próbowac mówic cos ale gdyby zapomnialo by nie czulo sie inaczej-to moze byc drobiazg, :kasztany, kartka kolorowa.
    • karolkowamama Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 08:27
      Aa i zapomniałam o bardzo ważnym zapominaniu, ZAPOMINA ZJEŚĆ DRUGIE ŚNIADANIE. To znaczy ugryzie kanapkę na przerwie i koniec. Dobrze że chociaż obiad na stołówce zjada, bo chyba by zniknęła z tej swojej chudości.
      Karteczki wychowawczyni wkleja, ale jak mówię to nie są wszystkie informacje, bo też zapewne chce nauczyć dzieciaki zapamiętywania. Prosiłam córkę żeby sama sobie zapisywała, że coś trzeba przynieść, to nie pamięta. Ale jak widzę to nie jest tylko problem mój i mojego dziecka. Gorzej się poczuję jak mi tu zaraz 20 kobiet napisze, że ich dzieci zapamiętują wszystko uncertain
      Telefonami z rodzicami jesteśmy wymienieni, nawet z wychowawcą, ale też z każdą pierdołą nie będę zwracała im głowy.
      Ostatnio dzwoniliśmy z mężem do mamy, która jest w trójce i wiemy że ma stały kontakt z nauczycielem, chodziło o akcję "pij mleko". Nasza córka jest zapisana, ma dostawać mleko, przyszedł 1 października i córka mówi: mleko było rozdawane ale ona nie dostała. Więc myślę, może trzeba zapłacić a ja nie zapłaciłam, dzwonię do kobiety z 3-ki klasowej, dopytuję, no i jej córka piła (choć mama nie wyraziła na to zgody) Obie jesteśmy zdziwione.. Następnego dnia po rozmowie z nauczycielką okazało się, że mleko w ich klasie jeszcze nie było rozdawane ale będzie. No najciekawsze i najśmieszniejsze w tej sytuacji, że koleżanka córki piła mleko, którego jeszcze nie było wink Także kontakt mamy, tylko informacje trzeba konsultować i jeszcze domniemywać, które dziecko mówi "prawdziwą prawdę".
      • aquarianna Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 09:17
        karolkowamama napisała:

        > Aa i zapomniałam o bardzo ważnym zapominaniu, ZAPOMINA ZJEŚĆ DRUGIE ŚNIADANIE.
        > To znaczy ugryzie kanapkę na przerwie i koniec.

        Widocznie nie jest głodna. Gdyby była, z pewnością by sobie przypomniała, uwierz smile

        > Karteczki wychowawczyni wkleja, ale jak mówię to nie są wszystkie informacje, b
        > o też zapewne chce nauczyć dzieciaki zapamiętywania.

        Ale litości - nie akurat w ten sposób.
        To nie nauka na kelnera w pięciogwiazdkowej restauracji.
        Zapytaj się pani przy najbliższej okazji, czy sama też nie korzysta z notatnika.

        > Gorzej się poczuję jak mi tu zaraz 20
        > kobiet napisze, że ich dzieci zapamiętują wszystko uncertain

        Nie ma takich dzieci smile
        A najśmieszniejsze jest, że parę razy mój syn zapomniał np. przynieść jakiejś pierdoły na plastykę czy technikę, choć calutka klasa pamiętała, ale tego samego dnia jako jedyny w klasie był na galowo albo jako jedyny przyniósł składkę na wycieczkę, bo tylko on to zapamiętał smile Tak więc nie ma reguły.
      • morekac Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 12:14
        Normalnie ludzie zapisują sobie takie rzeczy. Za dużo tego, na różne terminy itp.
        Niepiśmienni nie zapisują, a że informacje są częściowo karteczkowe, więc nawet nie wiadomo, co zapamiętywać i na kiedy.
        U nas w I-II klasie były panie rozdawały karteczki z takimi bzdetami, może poza religią.
    • magnolia1973 Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 08:33
      U nas w szkole wszystko co się da jest umieszczone w internecie. Jak dziecko nie pamięta o niczym i niczego nie ogarnia to rodzic może sprawdzić na WWW co zadane, co przynieść, itd.
      Przez dwa lata taki system u nas sprawdzał się bardzo dobrze, choć córka nie była wcale jakoś bardzo niepozbierana. Teraz w III klasie pani przygotowuje ich do samodzielności w IV i nie pisze wszystkiego. Zadania takie zwykłe, zadane na następną lekcję, dzieci wpisują sobie same do zeszytów czy dzienniczka. W dzienniku elektronicznym jest informacja tylko o zadaniach długoterminowych lub wymagających pomocy rodzica.
      To, że 6 latka mało o czym pamięta to jest normalne. Trzeba zadbać o dobrą komunikację na linii szkoła - rodzice raczej.
      A z odrabianiem w świetlicy u nas jest różnie. Tam kwitnie życie towarzyskie i dzieci muszą mieć czas, żeby się swobodnie pobawić. Czasem córka ma coś odrobione, czasem nic i odrabia lekcje po powrocie do domu.
      • karolkowamama Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 08:44
        U nas nie ma forum, ani e-dziennika. Szkoda, bo zapewne ułatwiłoby nam to życie.
        Ale jak widzę, to normalne, dzięki Bogu.

        Ech.. i tak uważam, że ta moja córa to taki lekkoduch, wczoraj kupiła w sklepiku masę słodyczy i rozdała dziewczynom z klasy, podejrzewam że resztę pieniędzy też bo portfelik pusty został. Płakać mi się chciało, nie dlatego, że żal mi 5zł, ale ona nie myśli czy jak? Fajnie, że się dzieli, że nie patrzy przez pryzmat pieniądza, no ale litości... tłumaczyliśmy jej że pieniądze nie rosną na drzewie, tylko trzeba ciężko na nie pracować
        • magnolia1973 Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 09:07
          Ten problem akurat można prosto rozwiązać. Uważam, że 6 latek nie musi dostawać w ogóle pieniędzy do szkoły. Moja córka ma 8 lat i też nie dostaje. Dostaje za to śniadanie (kanapki, jogurt + jabłko) i picie w bidonie, mają też dystrybutor z wodą w klasie.
          Zresztą u nas nie ma nawet sklepiku, tylko automat do napojów. Świadomie raczej, bo szkoła uczestniczy w różnych programach promujących zdrowe odżywianie.
          Nie zawsze tylko córka "ma czas" zjeść, ale to też dość typowe.
        • aquarianna Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 09:19
          > Ech.. i tak uważam, że ta moja córa to taki lekkoduch, wczoraj kupiła w sklepik
          > u masę słodyczy i rozdała dziewczynom z klasy, podejrzewam że resztę pieniędzy
          > też bo portfelik pusty został. Płakać mi się chciało, nie dlatego, że żal mi 5z
          > ł, ale ona nie myśli czy jak?

          Myśli, ale tak jak 6-letnie dziecko.
          Miej więc dla niej trochę więcej wyrozumiałości.
          Nie od razu Kraków zbudowano.
        • morekac Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 12:22
          Ech.. i tak uważam, że ta moja córa to taki lekkoduch, wczoraj kupiła w sklepik
          > u masę słodyczy i rozdała dziewczynom z klasy, podejrzewam że resztę pieniędzy
          > też bo portfelik pusty został. Płakać mi się chciało, nie dlatego, że żal mi 5z
          > ł, ale ona nie myśli czy jak
          To jej minie, spokojnie. Raz kupi ona, innym razem zje jakiejś innej - pilnuj tylko, żeby nikt nie wymuszał na niej kasy. Albo nie dawaj jej kasy do szkoły, albo raz w tygodniu, jeśli nie chcesz, żeby bez przerwy opychała się sklepikowymi cudami.
    • aquarianna Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 08:55
      > Jestem załamana tą sytuacją, tymba
      > rdziej że przyzwyczaiła nas do tego, że pamięta o swoich rzeczach i tym co było
      > zadane.

      Ale tutaj ma z pewnością o wiele więcej do zapamiętania i nie ma się co dziwić.
      Ja się raczej dziwię, że pani tylko częściowo wpisuje różne sprawy do dzienniczka. Przecież nawet dorosła osoba zapisuje sobie w notatniku, w telefonie, co ma zrobić, bo nie byłaby w stanie wszystkiego zapamiętać. Zdaję sobie sprawę z tego, że pani w ten sposób chce nauczyć dzieci zapamiętywania różnych rzeczy (u nas była taka argumentacja), ale uważam, że to głupota. Człowiek ma na głowie tyle spraw, nawet ten mały człowiek, że nonsensem jest wymaganie zapamiętywania wszystkiego. Nie ma bata, część rzeczy wyleci sama, bo mózg nie ma nieskończonej pojemności. Pamięć można ćwiczyć w inny sposób.

      > Jak sobie z tym poradzić? Czy Wasze dzieciaki też mają takie problemy?

      Oczywiście, że miały, teraz już mniej, bo same sobie zapisują ważniejsze rzeczy smile Ale to norma. Gubienie, zapominanie ciuchów, zostawianie bloku, worka w szkole, to też było na porządku dziennym smile

      > Zastanawiam się czy nie napisać pisma do Dyrekcji o pozwolenie na noszenie tele
      > fonu, abym mogła do niej dzwonić w czasie świetlicy i przypominać o odrobieniu
      > zdań?

      A może lepiej poproś świetliczankę, żeby tego dopilnowała. W ogóle uważam, że w świetlicy nie powinno być całkowitej samowolki, tylko jakiś zorganizowany czas. Także po to, by dzieci weszły w jakąś rutynę, najpierw odpoczynek po lekcjach, potem odrabianie prac domowych, potem zabawa itp. Jeśli nie ma takiego planu i jest chaos, każdy robi, co chce, to trudno się córce dziwić, że sama też nie pamięta o odrobieniu lekcji.
    • karolkowamama Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 10:47
      Dziękuję za pocieszenie i rady. Teraz mam nadzieję, mniej się będę tym denerwowała i przejmowała. Pocieszeniem jest dla mnie to, że nie tylko moje dziecko chodzi z głową w chmurach.


      P.S. Portfela już nie będzie nosiła.
      • b-b1 Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 11:25
        To normalne. My na pierwszym zebraniu ustaliliśmy, że wszystkie informacje będą wklejane do zeszytów korespondencji-i te o przyniesieniu kredek, i te o strojach galowych-zupełnie wszystkie.
        Bo dzieciaki nie pamiętają, potem się denerwują i one i rodzice-a to zupełnie niepotrzebne. Rodzic miał za zadanie przejrzeć zeszyt do korespondencji tyle.
        • inx123 Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 16:31
          moja (I klasa) nie pamiętała co jest zadane przez pierwszy tydzieńwink....teraz pamięta o wszystkim co ma zrobic czy przynieść....ale za to nie pamięta nic co byłoby związane z ,,życiem towarzyskim,,wink...na pytanie typu z kim lub co robiłas np na przerwie .. zazwyczaj jest nie pamiętamwink...nie pamięta równiez o tym, żeby sie przyznać, np do tego że dostała znaczek za gadanie na lekcjachwink...........
    • mama303 Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 18:18
      Nie przejmuj sie tak bardzo, z czasem jej sie poukłada. Pewnie narazie jeszcze nie panuje nad wszystkim. Pewnie ma problemy z koncentracją i wybieraniem rzeczy ważnych od mniej ważnych. Moja córka nigdy niczego nie odrobiła na świetlicy bo nie mogła się skoncentrować
      smile
    • tusia-mama-jasia Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 20:29
      U nas też działa zeszyt do korespondencji - pani rozdaje informacje o wyjątkowych wydarzeniach, wyjściach, koniecznych materiałach na kółko plastyczne, galowych strojach itd. Natomiast to co dotyczy zadań domowych, dzieci mają same oznaczać "ikonką" domku w ćwiczeniach, zeszytach czy na kartach pracy - i dobrze, to jest pewna nauka. Nie zdarzyło się, żeby synek / prawie 6-latek/ zapomniał o zadaniu domowym, zwykle pamięta też o tym, co trzeba przynieść - ja tylko utwierdzam się w tym, że ma rację, czytając zeszyt wink
      Natomiast na porządku dziennym jest "zapominanie" o jedzeniu - rzadko zjada wszystko, co dostanie, są ciekawsze zajęcia na przerwach najwyraźniej tongue_out Często zapomina, że miał np. zostawić książkę z angielskiego w sali językowej, zabrać strój z w-fu do prania itd. Takie drobiazgi nie są dla niego istotne, więc o nich nie pamięta.
      Zadań w świetlicy nie odrabia, ale też ja tego nie oczekuję - powiedział mi wprost, że chce po lekcjach odpocząć i pobawić się z dziećmi i w pełni to rozumiem, zresztą - nie czarujmy się - w domu są lepsze warunki do odrabiania zadań niż w świetlicy pełnej atrakcyjnych rozpraszaczy.
    • karolkowamama Re: Pierwsza klasa. Nie pamięta co się działo w s 11.10.12, 21:56
      Dziś miała jeden z lepszy dni, zapamiętała wszystko, przynajmniej tak nam się wydaje. Migiem uwinęła się z pisaniem, poćwiczyła piosenkę na pasowanie, powtórzyła wiersz, zameldowała o 5 ze "sprawdzianu" z angielskiego. Zapamiętała, że wychowawczyni nie będzie w piątek i dopiero przyjdzie w poniedziałek, cud jakiś.

      Ja bym bardzo chciała, żeby odrobiła na śweitlicy chociaż jakieś kolorowanki, bo miewa tego dużo, a ona koloruje bardzo DOKŁADNIE i powoli, czasu na świetlicy ma sporo, bo od 11.30/12.30 do 16, więc zdąży się nawet wybawić wink Tym bardziej, że córka dwa dni w tygodniu tańczy w zespole i ma zajęcia po szkole, co też zajmuje nam trochę czasu i dzięki odrobieniu chociaż kolorowanki miałaby więcej czasu po powrocie do domu dla siebie samej. A na świetlicy mają specjalną salę gdzie dzieci odrabiają lekcje, tam jest cisza i nie ma szaleństw, generalnie świetlica super funkcjonuje, bo panie organizację pracy i czasu dzieci opanowały do perfekcji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja