skad nacisk na nauke jezyka angielskiego?

12.10.12, 00:32
pojawia sie w wielu watkach. Polacy musza swoje dzieci uczyc angielskiego i koniec!. Tylko ciekawe czy to jest owczy ped, bo sasiadka zapisala, bo kolega dzieca, a moj co? gorszy nie bedzie.
Czy macie plany ze kiedys wasze dziecko wyjedzie z kraju?
Czy macie rodzine za granica , ktora dziecko regularnie odwiedza ( lub bedzie w przyszlosci) i chcecie aby czulo sie swobodnie w srodowisku?
Dlaczego nie niemiecki, czy rosyjski, czy chociazby chinski - przeciez Chiny to potega gospodarcza, mozna to jakos polaczyc z przyszla kariera dziecka?
Rozmawialam z osoba za Szwecji, byla ostanio w Paryzu i mowi ze Francuci wola rozmawiac po francusku z obcokrajowcami, wychodzac z zalozenia ze jestes u nich , to sie naucz ich jezyka. Nie mylic ze oni wogole nie mowia po angielsku.
Jak wy postrzegacie cala sytuacje?
    • paszczakowna1 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 00:54
      Naprawdę nie wiesz skąd? Angielski jest językiem wykształconego społeczeństwa, współczesną łaciną. Po angielsku pisze się prace naukowe i rozmawia w międzynarodowym towarzystwie. Brak znajomości angielskiego wyklucza nie gorzej niż nie korzystanie z sieci (ot, choćby głupia Wikipedia - jak tu bez angielskiej wersji?). Niemiecki, rosyjski, chiński - proszę bardzo, albo oprócz, nie zamiast.

      >Francuci wola r
      > ozmawiac po francusku z obcokrajowcami, wychodzac z zalozenia ze jestes u nich
      > , to sie naucz ich jezyka.

      Woleć to oni sobie mogą (i faktycznie wolą), ale powiedz mi, ile poważnych czasopism naukowych wychodzi jeszcze po francusku? (Zakładając, że jakieś w ogóle.)
      • paszczakowna1 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 00:56
        > ?). Niemiecki, rosyjski, chiński - proszę bardzo, albo oprócz, nie zamiast.

        Miało być "ale oprócz, nie zamiast."
    • joa66 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 07:34
      Angielski w zasadzie nie jest już językiem "obcym" wink

      I też nie rozumiem jak można nie rozumieć.smile
      • tinywee Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 21:57
        Niewątpliwie mnóstwo ludzi zna angielski dobrze. Ale dlaczego tak mało zna bardzo dobrze? (doświadczenie własne i nie tylko).
        • joa66 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 22:06
          Może dlatego, że nie potrzebuje znać bardzo dobrze, dobrze wystarczy?

          A może dlatego, że pokolenie, które miało angielski od 1 klasy podstawówki i naprawdę powszechnego internetu dopiero dorasta, studiuje ? (p.s. z tym internetem mogę się mylić, ale nie bardzo)

          • tinywee Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 18.10.12, 01:55

            ad a. pewnie tak.

            ad b. na razie nie jestem pewna, czy to nie zbytni optymizm - może dlatego, że mam ograniczone doświadczenie. Jakoś mi się jednak wydaje, że to pokolenie mniej czyta - choć oczywiście możesz powiedzieć, że więcej słucha i ogląda - i wszystko się językowo wyrównuje.
            • olena.s Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 20.10.12, 12:03
              Jakoś mi się jednak wydaje, że to pokolenie mnie
              > j czyta - choć oczywiście możesz powiedzieć, że więcej słucha i ogląda - i wszy
              > stko się językowo wyrównuje.

              No moim skromnym zdaniem absolutnie sie nie wyrównuje - oczywiście powyżej pewnego poziomu biegłości językowej i zasobu słownictwa. Bez wzgledu na język, zresztą.
    • janka345 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 08:05
      paliwodaj napisała:

      > Rozmawialam z osoba za Szwecji, byla ostanio w Paryzu i mowi ze Francuci wola r
      > ozmawiac po francusku z obcokrajowcami, wychodzac z zalozenia ze jestes u nich
      > , to sie naucz ich jezyka. Nie mylic ze oni wogole nie mowia po angielsku.
      > Jak wy postrzegacie cala sytuacje?
      Zupełnie nie zauważyłam, żeby Francuzi nie chcieli mówić po angielsku. I mówią dobrze, z tego, co pamiętam. Nawet z babcią klozetową w parku się po angielsku porozumiesz. Są zachwyceni, jeśli ktoś powie kilka słów w ich języku, ale nie mają jakichś oporów w przejściu potem na angielski. Zauważyłam to w sklepach, metrze, na ulicy pytając o drogę. Owszem Francuzi czuli niechęć do angielskiego i Anglików, podobnie jak my do Niemców, ze względu na wojny, ale to się chyba zmienia. Nie miałam problemów z angielskim w Paryżu, Poitiers, La Rochel ...

      Angielski, to język uniwersalny obecnie. Zawsze był jakiś język uniwersalny umozliwiający porozumiewanie między narodami. W przeszłości była łacina, greka, francuski, teraz jest angielski. Jego nieznajomość bardzo ogranicza. Być może, że z czasem zmieni się na np. chiński
    • mama_kotula Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 08:20
      Nie wiem, skąd u innych nacisk - moje dziecko natomiast chce być programistą. Już teraz próbuje programować i widzi, że bez angielskiego ani rusz. Oraz fanfiki o Bakugan są po angielsku, tak, że pani rozumie wink), angielski to konieczność.

      Ja jako programista na co dzień mam styczność z angielskim; z klientami z Chin, Indii (aałaa), Izraela, Austrii, Szwecji, Ukrainy rozmawiam jednak po angielsku, a nie w ich ojczystych językach.
    • ka_thy Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 08:32
      > Angielski jest językiem wykształconego społeczeństwa,
      > współczesną łaciną. Po angielsku pisze się prace naukowe i rozmawia w międzynar
      > odowym towarzystwie.

      Nie tylko w świecie naukowym angielski jest ważny. Rozmawiałam ostatnio z moją fryzjerką przy okazji obcinania włosów, która stwierdziła, że język angielski to podstawa w jej zawodzie. Szkolenia, na które jeździ są albo za granicą albo w Polsce ale po angielsku z udziałem gości zagranicznych.
    • mr_cellophane Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 08:39
      paliwodaj napisała:

      > Dlaczego nie niemiecki, czy rosyjski, czy chociazby chinski - przeciez Chiny to
      > potega gospodarcza, mozna to jakos polaczyc z przyszla kariera dziecka?

      Chociażby dlatego że już dawno to właśnie angielski osiągnął status linga franca.
      Owszem niemiecki, rosyjski, chiński ale także i hiszpański jest przydatny i poszukiwany na rynku pracy ale jako język kolejny, po angielskim. Poza tym nauka języka jedynie dla nauki (bez aktywnego jego używania) jest mało efektywna i totalnie pozbawiona sensu.
      Ja pracuje w francuskiej międzynarodowej korporacji, i pomimo jej frankofońskich korzeni oficjalnym językiem jest angielski. Podczas przerw obiadowych (rozmowy prywatne) słychać tu obecnie 5 różnych języków, lecz do wspólnej komunikacji służbowej konieczny staje się jeden - właśnie angielski. I być może Francuzi woleli by inaczej, lecz są świadomi realiów jakimi rządzi się business.

      A dobra znajomość angielskiego u dziecka, to dodatkowe drzwi do świata które dla tych co go nie znają po prostu są zamknięte. Widzę to po swoich dzieciach (są dwujęzyczne) i dzięki temu mają dostęp do książek, wydawnictw, programów filmów czy stron internetowych o których ich jednojęzyczni rówieśnicy mogą tylko pomarzyć. I choć w języku polskim jest coraz więcej wartościowych ofert to w dalszym ciągu jest to znikomy procent tego co publikowane jest w języku angielskim.
    • kocianna Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 08:42
      Angielski to, jak ktoś słusznie zauważył, współczesna łacina. Lingua franca.
      Do tego stopnia, że np. niektózy ekspaci nie oddają dziecka do szkoły międzynarodowej, tylko do lokalnej, bo "angielskiego się i tak nauczy, a drugi język obcy mu się przyda". Angielski jest powszechnie dostępny i ma cudownie opracowaną metodykę, więc nawet beztalencie pedagogiczne może go uczyć, jeśli korzysta z podręcznika znanego wydawnictwa.

      Inny język - oczywiście, ale OBOK, nie zamiast. Popieram przedmówczynię.
      • kadwa3 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 17:20
        ja prowadze sklep i czesto bywaja w nim obcojezyczni klienci...wszyscy posluguja sie angielskim..lepszym lub gorszym...ale komunikatywnym warto byc.
    • dorotakatarzyna Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 08:52
      Bo Polacy to mądry i inteligentny naród.
      Mam pewne spostrzeżenia z wakacji w Egipcie. Wyjazd na quady, zachód słońca, echo, takie tam pierdołki. Ze cztery narodowości. Arab mówi po kolei do wszystkich - po arabsku, po włosku, po rosyjsku... A Polacy rozumieją po angielsku? -pyta. I Polacy zrozumieli, wszyscy, łącznie z dziećmi. Normalnie dumna byłam z naszego narodu smile To samo było na animacjach - Włosi mieli własny amfiteatr i animacje, a Polacy rozumieli i po angielsku, i część po rosyjsku.
    • jakw Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 09:24
      Nacisk jest zapewne z tych samych powodów, z których przez kilka wieków w szkołach uczono łaciny, a np w XIX wieku francuskiego. Nie mówię oczywiście, że nie warto uczyć się i innych języków. Jednak liczba języków, których jest w stanie nauczyć się porządnie człowiek bez jakiś nadzwyczajnych zdolności językowych, biorąc pod uwagę czas, chęci i konieczność nauki innych rzeczy i/lub pracy jest dość ograniczona, więc nic dziwnego, że rodzice są skłonni inwestować w naukę angielskiego bardziej niż w naukę np. węgierskiego.
    • budzik11 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 09:48
      Poczytaj sobie jakikolwiek serwis czy gazetę z ogłoszeniami o pracy - wszędzie, nawet na stanowisko sprzątaczki czy ciecia na parkingu, niezbędny jest "fluent english" albo przynajmniej "angielski biegle w mowie i piśmie". Ktoś, kto nie mówi biegle po angielsku, pracy nie znajdzie. Dlatego warto uczyć się od dziecka, tym bardziej, że dzieci uczą się najszybciej. Nie trzeba wyjeżdżać za granicę - "zagranicę" mamy w kraju uncertain
      • jakw Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 13:19
        Ale te ogłoszenia o pracę mają całkiem idiotyczne wymagania. Mi osobiście angielski przydaje się głównie do czytania dokumentacji i pisemnych kontaktów z supportem. Przy czym czasem mam wrażenie, że support ma ten język opanowany gorzej niż ja.
        • mama_kotula Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 14:54
          jakw napisała:
          > Mi osobiście angielski przydaje się głównie do czytania dokumentacji i pisemnych kontaktów z supportem. Przy czym czasem mam wrażenie, że support ma ten język opanowany gorzej niż ja.

          A ni z Indii, ten support?
          Swoją drogą, ja sobie niedługo w CV będę wpisywać w sekcji znajomość języków hinduski angielski.
          • jakw Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 18:08
            A owszem, support to gdzieś z tamtejszych okolic.
        • budzik11 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 17:06
          Ale nikogo to nie interesuje, czy on rzeczywiście będzie używany (najczęściej nie będzie) czy nie. jest wymagany i tyle, jak wpiszesz w CV, że nie znasz, to cię odrzucą na wstępie. Jak wpiszesz, że znasz (a bywają testy robione przez firmę headhunterską) to kicha. Zresztą najczęściej żeby w ogóle przeczytać i zrozumieć ogłoszenie, a nawet samą nazwę stanowiska pracy, trzeba dobrze angielski znać uncertain
          • jakw Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 18:09
            Ale samo wymaganie jest czasem idiotyczne. A jakie będą wymagania pracodawców za 15 czy 20 lat to nie wiadomo.
            • budzik11 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 19:17
              Nie no, ja się absolutnie zgadzam z tym, że to głupie, ale tak jest. I nie sądzę, żeby za 15-20 lat było mniej angielskiego, wziąwszy pod uwagę uE i postępującą unifikację, niedługo cała Europa będzie mówiła wspólnym językiem (może urzędowy angielski wprowadzą?). W każdym razie wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodziła smile Ja nie naciskam jakoś szczególnie na naukę angielskiego, ot - jest przedmiot w szkole, trzeba się uczyć. Zajęć dodatkowych, korepetycji w tym zakresie nie przewiduję.
              • joa66 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 19:32
                BTW - Chińczycy też masowo się uczą angielskiego, nauczycieli angielskiego wchłaniają natychmiastowo i setki (tysiące?) polskich anglistów uczy tam angielskiego smile
              • jakw Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 19:39
                Wziąwszy pod uwagę UE to może jej za 20 lat nie być . Albo, biorąc pod uwagę eurosceptycyzm wyspiarzy to anglojęzycznych może w UE nie być.Na dokładkę unijni urzędnicy mają raczej tendencje to zarzucania się stosami tłumaczeń, a nie pisania wszystkiego w 1 języku. Zresztą gdyby tym jednym językiem miał być język inny niż francuski, to pewnie Francuzi wystąpili by UE wink
      • aguila_negra Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 19:52
        > Poczytaj sobie jakikolwiek serwis czy gazetę z ogłoszeniami o pracy - wszędzie,
        > nawet na stanowisko sprzątaczki czy ciecia na parkingu, niezbędny jest "fluent
        > english" albo przynajmniej "angielski biegle w mowie i piśmie".

        Naprawdę widziałaś gdzieś ogłoszenie na stanowisko sprzątaczki z biegłą znajomością języka angielskiego? Cieć to jeszcze o tyle można zrozumieć, że może pełni rolę portiera, recepcjonisty czy ochroniarza w firmie prowadzącej interesy z zagranicą, więc ma kontakt z obcojęzycznymi gośćmi. Ale po co ten biegły język potrzebny pani do sprzątania?

        > Ktoś, kto nie mówi biegle po angielsku, pracy nie znajdzie.

        To bardzo daleko posunięte uogólnienie.
    • olena.s Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 09:54
      Już ci napisali powyżej, że angielski jest najbardziej powszechny i bezkonkurencyjny jeżeli idzie np. o liczbę publikacji.
      Ja ze swojej strony dodam jeszcze, że angielski jest prostszy w sensie w miarę poprawnej i zrozumiałej gramatyki oraz najbardziej dostępny w Polsce - wyobraź sobie, że te osoby, które teraz cisną dzieciaki na angielski od Bugu po Odrę przeskakują na mandaryński.... Zwyczajnie niewykonalne! Nie ma podręczników, nauczycieli, tym bardziej - nauczycieli umiejących uczyć dzieci.
    • jotde3 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 11:50
      paliwodaj napisała:

      > pojawia sie w wielu watkach. Polacy musza swoje dzieci uczyc angielskiego i kon
      > iec!.
      > Czy macie plany ze kiedys wasze dziecko wyjedzie z kraju?

      nie , wątpie też że kiedykolwiek wykorzysta ten angielski ale prawdopodobieństwo że wykozysta go jest wieksze niż że przyda mu sie jakikolwiek inny obcy język . a czegoś te dzieciaki uczyć trzeba , więc uczmy powszechnie rżeczy najpowszechniejszych pamietając że głównie uczymy "uczyć sie " a jak ktoś ma rodzine w np. w chacie w ruandzie to niech sie uczy tamtego narzecza
    • aquarianna Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 12:02
      > Rozmawialam z osoba za Szwecji, byla ostanio w Paryzu i mowi ze Francuci wola r
      > ozmawiac po francusku z obcokrajowcami, wychodzac z zalozenia ze jestes u nich
      > , to sie naucz ich jezyka. Nie mylic ze oni wogole nie mowia po angielsku.

      No właśnie problem w tym, że nie mówią, bo często nie umieją.
      Podobnie jak Hiszpanie czy Włosi smile

      > Jak wy postrzegacie cala sytuacje?

      Uważam, prawdopodobnie jak zdecydowana większość ludzi, język angielski za rzecz można międzynarodowy. Nie rozumiem więc sensu zadawania takich pytań, dlaczego akurat ten język smile Drugiego języka można (czy jeśli ktoś uważa - trzeba) uczyć się wg własnych preferencji. Ale po angielsku zasadniczo dogadasz się wszędzie.
      • jarkotowa1 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 12:25
        A dlaczego cudzoziemcy nie uczą się polskiego?
        Przecież podróżują camperami przez nasz kraj, przyjeżdżają do Krakowa, na Mazury, na Pojezierze Drawskie, na Podkarpacie. Czy powinni się z nami komunikować po polsku bo są w naszym kraju?
        • heca7 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 13:08
          Pisałam to już gdzieś ale w innym kontekście wink Pewnego dnia , na Hvarze właściciel apartamanu zawiózł nas łódką na małą , dziką plażę, dostępną tylko od morza. A tam małżeństwo z 2 dzieci. Z Francji. Mamy 4 godziny na wspólnej plaży I co? Rozmawailiśmy po angielsku. A mieliśmy jak? Po chorwacku skoro to Chorwacja??? Prawdopodobieństwo , że drugi człowiek zna twój ojczysty język ( za granicą) jest mniejsze niż to , że zna angielski.
    • agni71 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 14:14
      No cóz, ja wychodzę z założenia, że póki co, angielski to taka wspólczesna łacina. Po angielsku porozumiesz się (prawie) wszędzie na całym świecie (póki co, chiński nie ma takiego statusu). Dodaj do tego multum materiałow anglojęzycznych choćby w internecie.
      No i tak zupełnie prozaicznie, znajomośc angielskiego wymagana jest w wielu zawodach i brak tej znajomości zdyskwalifikuje aplikanta na wiele stanowisk.
    • asia_i_p Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 14:15
      Nie postrzegam angielskiego w ogóle jako języka obcego, tylko jako taką umiejętność podstawową, coś jak obsługa komputera, czytanie mapy, czytanie zegara, itp. I dlatego owszem, dziecko powinno umieć, bo wtedy się dogada mniej więcej z każdym.
      A oprócz tego jakiś język obcy.
      • freemarcin899 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 14:30
        Ja w szkole podstawowej od I klasy miałem niemiecki. Rodzice posyłali mnie tez prywatnie na angielski, bo uważali, że jest to niezbędne. W ogólniaku jako drugi język miałem francuski. Mam talent językowy, więc po LO poszedłem na germanistykę - uwielbiam niemiecki. Angielskiego za to nie lubię, używam go głównie w Internecie. Uważam, że już od najmłodszych lat powinno uczyć się dzieci dwóch języków obych. I nie warto kontynuować takiej tradycyjnej nauki angielskiego bardzo długo - wystarczą podstawy. Później rozwój tego języka będzie następował naturalnie smile
    • marusia.2 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 16:22
      Francuci wola r
      > ozmawiac po francusku z obcokrajowcami, wychodzac z zalozenia ze jestes u nich
      > , to sie naucz ich jezyka. Nie mylic ze oni wogole nie mowia po angielsku.
      > Jak wy postrzegacie cala sytuacje?

      Co do Francuzów - to racja. Dlatego zapisałam mojego młodego na kurs do Szkoły Języka Francuskiego już jak miał 5 lat. To była konieczność, bo wyjeżdżaliśmy/wyjeżdżamy do FR często i zależało mi na tym, by młody jak najszybciej (ale i jak najlepiej) nauczył się francuskiego. Szkoła przygotowała go bardzo dobrze. Angielski miał po 30 min w przedszkolu (sam chciał chodzić), a w szkole doszedł mu już normalnie. Uważam, że angielski jest obecnie bardzo ważny. Chodzi tu o każdy aspekt życia : naukę, pracę, podróże itp. Warto się go uczyć.
      • paliwodaj Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 20:12
        >Naprawdę nie wiesz skąd?

        paszczakowna nie unos sie, w moim pytaniu nie chodzilo to to czy wiem czy nie wiem. Owszem nie wiem dlaczego jakies tam dziecko X czy Y chodzi na angielski, za to wiem dlaczego moje dzieci ucza sie angielskiego, w sensie ja mam swiadomosc swojej sytuacji
        Natomiast rodzice moga miec rozne cele i wizje, dlatego pytam.
        Nie chodzi o to ze ja nie widze sensu. Rozumiesz teraz?
    • hanna26 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 22:04
      byla ostanio w Paryzu i mowi ze Francuci wola r
      > ozmawiac po francusku z obcokrajowcami,

      big_grin big_grin big_grin urocze big_grin

      Dodam tylko, że Polacy też chyba wolą rozmawiać po polsku z obcokrajowcami.
    • hankam Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 22:31
      paliwodaj napisała:

      > Rozmawialam z osoba za Szwecji, byla ostanio w Paryzu i mowi ze Francuci wola r
      > ozmawiac po francusku z obcokrajowcami, wychodzac z zalozenia ze jestes u nich
      > , to sie naucz ich jezyka. Nie mylic ze oni wogole nie mowia po angielsku.


      No niesamowite. To aż trzeba ze Szwedami rozmawiać, żeby się dowiedzieć czegoś o szerokim świecie.
      Ja też byłam ostatnio w Paryżu, a latem zjeździłam Francję wzdłuz i wszerz i na palcach jednej reki mogłabym policzyć ludzi, którzy nie mówili po angielsku. Ci, co nie mówili, najczęściej nieźle rozumieli.
      Te historie o Francuzach, którzy nie chcą rozmawiać po angielsku, to stara legenda, tyle, że już nieprawdziwa.

      A angielski to współczesna łacina - trzeba znać, zwłaszcza w dobie internetu, żeby porozumiewać się ze światem.
      • joa66 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 12.10.12, 22:47
        Ale jednak u Francuzów jest to stosunkowo świeża sprawa - w tym roku byłam zdumiona, że praktycznie wszyscy chcieli porozumiewac się po angielsku nawet jesli słabo ten język znali.

        A jeszcze nie tak dawno o mały włos nie dostałam talerzykiem w łeb od pewnej francuskiej bufetowej za to, że zamówiłam szarlotkę po angielsku big_grin
        • paliwodaj Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 13.10.12, 17:10
          >No niesamowite. To aż trzeba ze Szwedami rozmawiać, żeby się dowiedzieć czegoś o szerokim >świecie.
          a dlaczego mam nie rozmawiac ze Szwedami, w stanie wojny jestesmy?

          >Ja też byłam ostatnio w Paryżu
          ciesze sie ze bylas w Paryzu
        • menodo Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 14.10.12, 10:46
          joa66:
          Ale jednak u Francuzów jest to stosunkowo świeża sprawa - w tym roku byłam zdum
          > iona, że praktycznie wszyscy chcieli porozumiewac się po angielsku nawet jesli
          > słabo ten język znali."

          Bardzo świeża i moim zdaniem dotyczy grupy wiekowej< 40 lat. U starszego pokolenia reagowanie fochem na język angielski należy raczej do dobrego tonu i to niezależnie od poziomu wykształcenia.
          A co się dzieje w Belgii - w części walońskiej: tam dopiero są jazdysmile

    • nchyb by mogły grać... 14.10.12, 09:58
      kazałam uczyć się moim dzieciom angielskiego, by mogły grać w gry na komputerze. Broniły się rękami i nogami, nie chciały uczyć języka, ani grać, ale je zmusiłam!

      a na serio, chciały grać online z ludźmi z całego świata, to jakoś tak doszli do wniosku, że warto się nauczyć i sami z siebie się uczą...

      rodzinę mamy w wielu zakątkach kuli ziemskiej, sporo podróżujemy i dostrzegamy, że znajomość języków obcych się przydaje. Ten angielski jakoś najbardziej uniwersalny się jawi, chociaż, ja znam więcej niż jeden język, moje starsze dziecko uczy się rosyjskiego (sam wybrał), młodsze francuskiego, to jednak angielskim porozumiewamy się niemal wszędzie.

      Aha, z Chińczykami najłatwiej porozumieć się po - angielsku. Syn, który jeździ na różne turnieje, z graczami z Azji rozmawia po angielsku. Przy okazji - co do Francuzów - wśród młodych to się zmienia - wielu uczy się angielskiego, to ci starsi podobnie jak polskie starsze pokolenie - z nauką języków kulało...
    • zorganizowanydom Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 14.10.12, 16:49
      Mój siedmiolatek, trenujący piłkę nożną, tłumaczy to tak: "Mamo, ja jeszcze nie wiem kto mnie kupi. Może Barcelona, może Manchesterr albo Borussia. Musze znać angielski żeby sie tam dogadać. "
      • agcerz Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 14.10.12, 17:13
        Młodzi brukselczycy bardzo kiepsko władają angielskim. Istnieje wśród nich (a także Walonów) przekonanie o wyższości francuskiego nad każdym innym, i już (piszę na podstawie codziennych doświadczeń, niestety). Natomiast Flamandowie chętnie uczą się angielskiego, bo jest dla nich łatwiejszy (ta sama rodzina) + jest też dla nich językiem biznesu (Antwerpia do drugi największy port Europy). Tym niemniej wiosną zdarzyło mi się zamawiać szarlotkę we Flandrii po flamandzku, bo na moje próby komunikacji po angielsku (jestem anglistą) młodziutki kelner dostał duszności.
        Angielski jest lingua franca i warto go znać. Do poziomu średnio zaawansowanego jest to język nietrudny, zupełnie inaczej niż francuski smile. Prawie każdy może opanować go w mowie w stopniu umożliwiającym komunikację w sytuacjach dnia codziennego.
        • agcerz Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 14.10.12, 17:14
          agcerz napisała:

          > . Tym
          > niemniej wiosną zdarzyło mi się zamawiać szarlotkę we Flandrii po flamandzku, b
          > o na moje próby komunikacji po angielsku (jestem anglistą) młodziutki kelner do
          > stał duszności.

          Śpieszę wyjaśnić, że ja nie mówię po flamandzku, po prostu przeczytałam na głos kartę dań.
      • majenkir Re: 21.10.12, 13:59
        zorganizowanydom napisał(a):
        > Mój siedmiolatek, trenujący piłkę nożną, tłumaczy to tak: "Mamo, ja jeszcze nie
        > wiem kto mnie kupi


        O, i to jest powod!
        smilesmilesmile
    • iwoniaw No proszę cię... 15.10.12, 11:32
      To tak, jakby w średniowieczu czy renesansie nie znać łaciny albo francuskiego w XIX w. No fakt, chłopom pańszczyźnianym umiejętność do niczego w sumie nieprzydatna.
      • peilin Re: No proszę cię... 15.10.12, 21:24
        Moje są dwujęzyczne - polsko-francuskie, od urodzenia mieszkają w Polsce i jak na razie nie zapowiadają się żadne zmiany w tym temacie. Mówią po francusku, bo od drugiego roku życia chodzą do francuskiego przedszkola. Z różnych powodów wybrałam edukację po francusku, bo bardziej podoba mi się ich system, podejście do dzieci, wielokulturowość w szkole etc. Ale zawsze wiedziałam, że angielski jest równiez niezbedny, bo jak napisaly moje poprzedniczki jest łaciną obecnego świat i naprawdę bez niego nie da się żyć. Nie da rady podróżować bez angielskiego/ pracować i uczyć się. Dlatego moje dzieci mimo swojej dwujezyczności uczą się tez angielskiego.
        Pozdrawiam
        Peilin
        ps Peilin, to moje chińskie imię smile, studiowałam chiński, mieszkałam w Chinach i nie wierzę w sens wysyłania dzieci na lekcje chińskiego, no chyba, ze mieszka się w Chinach i wybierze lokalną szkołę.
        • nchyb Re: No proszę cię... 20.10.12, 16:46
          > i nie wierzę w sens wysyłania dzieci na lekcje chińskiego, no chyba, ze mieszka
          > się w Chinach i wybierze lokalną szkołę.

          w pełni popieram smile
          przy okazji, zdaje sie, że większość Chińczyków świetnie zna angielski, mimo że wielu tego nie okazuje...
          • olena.s Re: No proszę cię... 20.10.12, 20:19
            Większość to jednak są rolnicy i robotnicy z fabryk Byc moze większość wielkomiejskiej inteligencji.
    • alabama8 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 20.10.12, 08:29
      paliwodaj napisała:
      Rozmawialam z osoba za Szwecji, byla ostanio w Paryzu ...

      A ja tak durnie zapytam - w jakim języku rozmawiałaś z osobą ze Szwecji? Po szwedzku, po francusku czy po chińsku? A w jakim języku byś rozmawiała z Norwegiem? Po jakiemu z Węgrem? A z Hiszpanem czy Włochem? Na migi?
      • nchyb Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 20.10.12, 16:51
        może to była osoba z Polski, która wyemigrowała i po polsku rozmawiali smile
    • kingusia1974 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 22.10.12, 00:24
      To jezyk miedzynarodowy i dosc prosty (w odroznieniu od chinskiego). Zrezta nauka jezykow (jakiegokolwiek) jeszcze nikomu nie zaszkodzila.
      A zreszta nie wazne sa nasze plany wobec dziecka tylko plany jakie bedzie nasze dziecko mialo. My mamy mu dac wedke (znajomosc jezyka angielkiego, niemieckiego, rosyjskiego) a ono sobie juz bedzie samo lowilo co chcialo.
      • paliwodaj Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 22.10.12, 01:48
        >A ja tak durnie zapytam - w jakim języku rozmawiałaś z osobą ze Szwecji?
        dobrze ze wiesz ze sie durnie pytasz, to juz wielki dla ciebie plus, naprawde, znaczy ze moze kiedys zaczniesz myslec .
        Jakbys miala wiecej problemow ze zrozumieniem, pytalam jak inni rodzice widza cel nauki jezyka angielskiego. Sama wiem w jakich jezykach mowia moje dzieci i po co. Jakbys miala wiecej problemow ze zrozumieniam jez. polskiego to pisz, postaram sie wytlumaczyc blizej
        • agni71 Re: skad nacisk na nauke jezyka angielskiego? 22.10.12, 10:55
          paliwodaj, nie ma sie co tak rzucać. Sama zadałas dziwne, zeby nie powiedziec głupie, pytanie. Ludzie napisali ci obszernie, to może wysilisz sie jakiś sensowny komentarz, podsumowanie.

          Twoje pytanie zostalo odebrane przez niektórych jako krytyka, moze niesłusznie...

          Mnie, tak jak innych w tym wątku, równiez dziwi twoje zdziwienie, że ludzie w Polsce uczą dzieci angielskiego....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja