teresa_maj
17.10.12, 12:56
Mam taką znajoma- matką 4 dzieci. Nastarsza jest w 6 klasie razem z moją córka najmłodsza ma 3 latka. Jesli chodzi o starsza i druga z kolei to włos mi sie na głowie jeży. Dziewczynki dobrze sie uczą - bardzo dobrze mają średnie powyżej 5,6. W tym roku ta najstarsza dostal pierwsza w zyciu 3. Dziewczynka dostała w za karę zakaz wychodzenia z domu do kolezanek przze miesiac. Bo przeciez jest taka zdolna i nie wolno jej dostać nic nizej 5.... Dziewczynka idzie do gimnazjum nierejonowego i MA mieć maksimum jedną piątkę na świadctwie bo inaczej pojdzie do rejonowego. Musi brac udział we wszystkich konkursach. Chodzi na wszytskiwe kólka zainteresowań. Nie wolno jej chodzic do kolezanek w tygodniu - ewentualnie mzoe w sobote na 2 godziny gdzies wyjsc- ale tez nie za daleko.
Mniej wiecej tak samo jest z młodszą. Młodsza chodzi do 5 klasy. Dwie pozostale jedna do 2 klasy ta ostatnia do przedszkola.
Najgorsze ze tym dzieciom nawet nie wolno sie pobawic jak to dzieciom .... ciągle maja siedziec i sie uczyć.....
Uważacie ze to normalne?
Jak zapytałm matki dlaczego taka jest w stosunku do swocih dzieci powiedizala,że matka tez ja tak wychowywała. TAAAAAA gdyby tylko to coś dało. matka ja tak wychowywała wygała a ona skonczyla tylko szkołe średnia i to bez matury. Jej maż tez niewiele lepiej- ma mature.