Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy?

31.10.12, 11:45
Chodzi mi o pierwszą reakcję w sytuacjach "codziennych" - np. gdy dzieciak "złośliwie" przeszkadza, gdy pyskuje itp. Krzyczycie, dajecie klapsa, serwujecie pogadankę, nie odzywacie się do dziecka, bezwzględnie wymagacie przeprosin?

No i ile czasu trwa u Was powrót do "normalności"?
    • jotde3 Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 31.10.12, 11:57
      jagabaga92 napisała:
      > Chodzi mi o pierwszą reakcję w sytuacjach "codziennych" - np. gdy dzieciak "zło
      > śliwie" przeszkadza, gdy pyskuje itp.

      raczej nie przeszkadza i nie pyskuje ale np. coś chce i po raz n-ty coś negocjuje wchodzac w "niewłaściwy ton " ( ale jeszcze nie pyskowanie ) to dre jape i on drze jape , powrót do normalności trwa 2 minuty . czasem uznaje że jednak można mu pozwolić na to co chciał a wcześniej moja odmowa była nieprzemyślana a czasem uznaje że trzeba mu ustąpić by czasem i jego było na wierzchu .
    • obasic Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 31.10.12, 18:45
      Do starszej 7 lat wszystko dociera i kilka słów wystarczy. Natomiast 4-latek potrafi dać wkość. Oprócz mojego krzyku którego staram się unikać (bo z czasem może do niego przywyknąć)jedynym skutecznym rozwiązaniem jest wyniesienie z pomieszczenia, jak nie pomaga to wystawienie na taras w tym czym jest. Wraca przez drzwi wejściowe już z uśmiechem. Ostatnio wystawiłam go przy 0 stopniach w tym czym był w skarpetkach. Wrócił wyjatkowo usmiechnięty wink Jak widać chłód hartuje nie tylko ciało ale i ducha wink
      • joanna669 Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 31.10.12, 19:12
        Krzyczę, obrażam się, tłumaczę, daję karę - zależy co zrobi i po raz który to powtórzy - dotyczy 7 latka, na którego złoszczę się często...zresztą on potrafi wyprowadzić z równowagi najbardziej spokojnego człowieka uncertain . Młodszemu wystarczy tłumaczyć i działa...
      • oliwija Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 09:17
        regularnie wyrzucam dzieciaka z domu.....


        tłuke tłuczkiem ....


        Nie wiem jak z własnym dziexckiem można sobie nie radzić. A co robłyście wczesniej zanim dziecko zaczeło mówic , chodzić itd. Moja ma 12 lat i do głowy jej nie przyszło zeby zapyskowac czy coś takiego. Dziecka nie wychowa sie w 5 minut nad tym trzeba pracowac latami od pierwszego dnia kiedy dziecko sie pojawi na tym swiecie.

        krzyczenie , bicie, trzaskanie drzwami... wystawianie na mroz- to wszystko nosi miano znecania sie nad dzieckiem.
        • morekac Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 09:38
          . Moja ma 12 lat i do głowy jej nie przyszło zeby zapyskowac czy coś takiego.

          To też nienormalne.

          A teraz może rady dla tych, co to nie potrafią cofać czasu... wink
          Trzaskanie drzwiami nosi zaś znamiona znęcania się nad drzwiami.
    • budzik11 Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 31.10.12, 19:33
      Za nogę i o ścianę tongue_out

      A serio - nie wiem, różnie, zależy od sytuacji. Najczęściej "Wypad mi stąd!"
    • morekac Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 31.10.12, 19:44
      1. Daję klapsa.
      2.Krzyczę
      3. potem pogadanka - minimum kwadrans, krócej się nie liczy
      4. wymagam bezwzględnych przeprosin - dziecię ma ucałować dłoń matki
      5. A potem - ku wielkiej uldze wszystkich - wreszcie się zamykam.
      Powrotu do normalności - nie ma...
      • fogito Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 31.10.12, 22:49
        morekac napisała:

        > 1. Daję klapsa.

        Poważnie? Mam nadzieję, że żartujesz uncertain

        • morekac Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 06:35
          A te inne nie wzbudziły twego niedowierzania?
          Jak mnie dziatki wkurzą, to jestem wkurzona. I jeśli jest taka opcja, biorę psa na spacer i idę powymyślać im jakieś straszliwe męki (od klęczenia na grochu do łamania kołem...).
          • fogito Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 07:32
            morekac napisała:

            > A te inne nie wzbudziły twego niedowierzania?

            To było najbardziej prawdopodobne. Pozostałe już nie.

            > Jak mnie dziatki wkurzą, to jestem wkurzona. I jeśli jest taka opcja, biorę psa
            > na spacer i idę powymyślać im jakieś straszliwe męki (od klęczenia na grochu d
            > o łamania kołem...).

            To ma jakiś sens smile
            • morekac Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 07:51
              Tak na poważnie: staram się rozmawiać (tj. truć i udzielać innych nauk umoralniających), jak jestem już 'odwkurzona' (pies czasem jest pomocny wink ). Chociaż nieco. Bo inaczej moje dziatki nie dożyłyby zaawansowanego wieku lat kilkunastu.
            • morekac Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 09:41
              To było najbardziej prawdopodobne. Pozostałe już nie.

              W tej chwili też nieprawdopodobne. Spróbuj dać klapsa osobnikowi swoich rozmiarów... wink
    • twarz2 Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 31.10.12, 20:29
      8latek i 5latka - zwrócenie uwagi ostrzejszym tonem skutkuje smile
    • mama303 Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 31.10.12, 22:09
      Najczęściej sie wydrę.
      • verdana Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 31.10.12, 23:21
        Lepiej nie pytajcie.
        W każdym razie dzieci wolały mnie nie wkurzać.
    • grave_digger Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 11:56
      a różnie. naprawdę różnie. od karcenia słownego, po zabranie tv czy kompa. ogólnie staram się z nimi siadać i przegadywać co mnie nurtuje lub co je nurtuje, bo może moje zachowanie wg nich też jest odbierane jako niegrzeczne.
      nie obrażam się nigdy, bo to nie w moim charakterze leży. najbardziej to mnie wkurza szaleństwo i wariowanie. złośliwość jeszcze jakoś zniosę. właśnie zrzuciły suszarkę z praniem... idę ją w spokoju postawić tongue_out dziś świeto mamy. poważne i refleksyjne tongue_out
    • maggorlo Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 11:57
      Moje dziecko nie jest złośliwe i nie pyskuje, ale czasami jest zwyczajnie nieposłuszne. Wystarcza, że powtarzam swoje mocniejszym tonem.

      Nie krzyczę - to bezsilność
      Nie daję klapsów - to przemoc fizyczna
      Nie karzę dziecka milczeniem i ignorancją - to przemoc psychiczna
      Nie wymagam bezwzględnie przeprosin - stosuję metodę "ahaaaaa..." wolę sobie na spokojnie z dzieckiem pogadać, zachęcić do pomyślenia, pokazać jak ja widzę problem. Co mi da bezmyślnie powtórzone "przepraszam"?

      • grave_digger Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 17:39
        CytatMoje dziecko nie jest złośliwe i nie pyskuje, ale czasami jest zwyczajnie nieposłuszne.
        Ja osobiście byłam dzieckiem posłusznym, ale bardzo pyskatym. Kłóciłam się z mamą od 10go roku życie. Swietnie to pamiętam. Jednak nigdy nie zrobiłam nic wbrew jej, ale swoje wypyskowałam.
        nie wiem więc, która wersja gorsza tongue_out
        • mama303 Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 19:19
          grave_digger napisała:

          > Ja osobiście byłam dzieckiem posłusznym, ale bardzo pyskatym. Kłóciłam się z ma
          > mą od 10go roku życie.

          A moja córka i pyszczy /a że szelma jest wygadana to czasem trudno ją przegadać/ i czasem nie posłucha się.To dopiero miks wink
        • maggorlo Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 02.11.12, 11:52
          Nie wiem, ale nie narzekam. Obym tylko takie problemy jak teraz miała. Odpukać w niemalowane smile
      • mama303 Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 19:16
        maggorlo napisała:

        > Nie krzyczę - to bezsilność

        Ta "bezsilność" jakoś działa na moje dziecko. Ona wie, że jak matka sie drze to juz naprawde sie wkurzyła. Zresztą córka tez czasem krzyczy i małżonek. Tak z nas włoska rodzina, nie tłumimy emocji zbyt mocno.
    • jakw Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 18:44
      Wkurzam się.
    • 71tosia Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 21:49
      zalezy od wieku dziecka, w stosunku do kilkulatka wystracza podniesiony glos, w wieku wczesnonastoletnim bardzo podniesiony glos, w poznonastoletnim czasami trzeba sie wydrzec, zapewne wynika to z tego ze powszechna wsrod dzieci dolegliwosc wybiorczego sluchu (gluchna przy 'zrob, posprzataj, wroc o...') z wiekiem sie poglebia.
      • verdana Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 01.11.12, 22:27
        Cóż, a u mnie własnie jest odwrotnie - w wieku nastolatkowym wystarczyło już właściwie "Wiesz, nie jestem zadowolona". Nie pamiętam, abym choć raz się wydarła na obecnego nastolatka. Może sterroryzowanie dziecka w dziecinstwie ma taki wpływ.
        • ola33333 Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 02.11.12, 09:36

          moja piecioletnia corka czasami ma takie fazy przekory, ze dziala mi to na nerwy.
          Jak mnie juz wkurzy, to mowie: "dobrze, w takim razie ja tez powiem nie, jak ty mnie o cos poprosisz". Zwykle dziala..
    • kocianna Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 02.11.12, 10:52
      Bardzo się staram, żeby nie puściły mi nerwy. Jeśli puszczą, to jest darcie się, rzucanie jej rzeczami, czasem klaps. Jeśli puszczą, to ja muszę przepraszać, bo reaguję nieadekwatnie, a bić i niszczyć nie wolno, i czasami mam wrażenie, że ona to niecnie wykorzystuje - to ona nabroiła, a ja przepraszam.
      • paliwodaj Re: Co robicie, gdy dziecko Was wkurzy? 02.11.12, 17:32
        >Nie wiem jak z własnym dziexckiem można sobie nie radzić. A co robłyście wczesniej zanim >dziecko zaczeło mówic , chodzić itd. Moja ma 12 lat i do głowy jej nie przyszło zeby >zapyskowac czy coś takiego. Dziecka nie wychowa sie w 5 minut nad tym trzeba pracowac >latami od pierwszego dnia kiedy dziecko sie pojawi na tym swiecie.

        a znasz powiedzenie "jedna jaskolka nie czyni wiosny' to ze ty masz jedno latwe dziecko nie znaczy ze wszysckie takie sa. Istnieje cos takiego jak charakter i temperament , sa one rozne w zaleznosci od czlowka.
        i mowie ci, 12 lat ma twoje dziecko - jeszcze nie mow hop - wiele przed toba

        Moj dzis od rana mowi ze drzewo spadlo na szkole ( huragan Sandy) i nie ma lekcji w polskiej szkole "no bo tata mowil"
        Dzwonilam do meza i oczywiscie wszystkie drzewa jak staly obok szkoly tak stoja do dzis
        Przy okazji cudownie schowal sobie folder szkolny i rano " ja go wkladalem do plecaka i ktos go wyjal" . Folder znalazlam w szufladzie pod telewizorem i musialam zawiesc dzieciakowi do szkoly , razem ze snackiem.
        Jakies pomysly na ukaranie malego przestepcy??? Bo ja mysle o zdarciu z niego skory, powoli, nad garnkiem z goraca woda

        Inna sprawa - wcianie po kryjomu halloweenowych cukierkow. Wkoncu pusily mi nerwy wysypalam cukierki na podloge, puscilam film na you tube ze zdjeciami zebow z prochnica, nasypalam cukierki do plecakow szkolnych , przypominajac zeby nie zapomnieli pokazac nauczycielce ( maja zakaz przynoszenia slodyczy do szkoly) . Dodalam jeszcze ze z bolem brzucha, zebow, to nie do mnie i wybor nalezy do was. Zostwilam dzieci z cukierkami, a te pozbieraly je i odstawilu na polke w garazu - tak w garazu.
        Wczesniej byla umowa, czesc cukierkow wyrzucamy, czesc cukierkow wysylamy w pewne miejsce, a czesc mozecie zjesc po obiedzie za chwile myjac zeby w mojej asyscie , mieszkana pasty doroslej i dzieciowej.

        Na niektore problemy z dziecmi naprawde dobre jest you tube, dziecko nie zdaje sobie sprawy ze cos jest dla niego niedobre, niebezpieczne. Przetestowalam juz w przypadku corki, ktora malo reagowala na moje upomnienia ze nie kazdy pies=przyjaciel dziecka i nalezy pytac czy mozna pasa poglaskac . Przetestowalam po tym jak corka wyglupiajac sie wypinala sie z fotelika samochodowego , no i sytuacja z prochnica zebow.
        Polecam bardzo , naprawde dziala na oporne dzieci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja