norma_intelektualna
06.11.12, 18:42
Co myślicie o tym? dzieci (klasa II) miały przeczytać lekturę "Puc, Bursztyn i goście". Część przeczytała, cześć nie widziała na oczy. Wychowawczyni tym, którzy nie czytali, podpowiedziała na lekcji, że można przecież skorzystać z opracowania w internecie. Córka wróciła do domu zdziwiona - to po co ona czytała książkę?! To była ich pierwsza lektura... Drugą (a może jej streszczenie?) będą przerabiali... w następnym semestrze. Załamałam się.