proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole

15.11.12, 21:27
Proszę pomóżcie bo mam problem z moją córeczką w szkole.
Córeczka od września chodzi do I klasy, ma nową koleżankę i tu jest właśnie problem. Obie dziewczynki wpadają na dość dziwne pomysły np. wspólne chodzenie do toalety- do jednej kabiny, ostatnio Koleżanka zdjęła pokazała pupę na świetlicy podczas zabawy...

Niedawno była sytuacja w której Koleżanka zrobiła kupę na podłogę w toalecie - ale w toalecie były dziewczynki razem... Na tym "czynie" przyłapała je opiekunka.
Dzisiaj Córeczka przyniosła uwagę w dzienniczku, po rozmowie z Nią dowiedziałam się, że Koleżanka zrobiła siusiu do kosza na śmieci, ale "winę" zrzuciła na Córkę..
Dziewczyny pomóżcie proszę co robić? Jak rozmawiać? Czy wyciągać z tego konsekwencje? Ale jakie? Generalnie- nie wiem co dalej robić...
    • mamusia1999 Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 21:35
      pewnie musisz swojemu dziecku uzmyslowic, ze jesli nie chce miec klopotow, to musi zadbac o to, zeby bylo jasne, ze ekscesy odbywaly sie bez jej udzialu. trudne? owszem. najlatwiej zdystansowac sie od kolezanki. jak tylko jakis eksces wisi w powietrzu: ide sobie, nie maczam w tym palcow. wychowanie kolzeanki nie nalezy ani do ciebie ani do twojej corki.
      a le i tak podejrzewam, ze jak kolezance zabrac scene, to teatrzyk sie skonczy. scena jest rozbawienie/oburzenie/podziw etc twojej corki.
    • aqua48 Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 21:37
      Idź do wychowawczyni i porozmawiaj z nią o całej sprawie. Córce tłumacz co to są miejsca intymne i że nie pokazujemy ich nikomu obcemu oraz że do toalety chodzi się samemu, a nie z koleżanką. A najlepiej żeby zmieniła koleżankę skoro na nią spada odpowiedzialność za wybryki tej dziewczynki. I już. Niech się przyjaźni z inną.
    • morekac Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 21:42
      Wiesz jakie powinny być konsekwencje? Panienki powinny po sobie posprzątać... umyć kosz i sprzątnąć kupę z podłogi. A zachowaniem tamtej dziewczynki powinien chyba zainteresować się pedagog....
      • okularniczka Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 21:46
        Nie zgadzam się z takim pomysłem- nie chcę karać dziecka za coś czego nie zrobiło...
        Do tej pory moje dziecko mnie nigdy nie okłamało i teraz też mam pewność że mnie nie oszukuje...
        • mamusia1999 Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:01
          ale jakby raz musiala uczestniczyc w sprzataniu, to na drugi raz swietnie by wiedziala, kiedy sie ewakuowac.
          czasem zreszta uklady sa bardzo zawile i subtelne, udzial twojej corki moze polegac wlasnie na jakims podziwie dla takiej ekstermalnej kolezanki. duzo slow bedzie ci potrzebne, zeby zrobic odpowiednie wrazenie na swoim dziecku. tu nie chodzi o kare, tylko o naturalna konsekwencje: ktos posprzatac musi i dosyc jasne, ze osoby obecne przy incydencie (patrz wyzej: uklad dziewczynek jest dlaWSZYSTKICH pozostalych "czarna skrzynka"). to nie jest rozwiazanie w 100% sprawiedliwe, ale za to rokujace skutecznoscia.
          • morekac Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:31
            Dałabym nauczycielowi zgodę na zastosowanie takiego środka wychowawczego, naprawdę. Nawet jeśli jest niewinna, oduczyłoby to przynajmniej jedno dziewczę chodzenia do toalety dla towarzystwa. Miałaby alibi na wypadek następnego ekscesu.
        • morekac Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:22
          Woźna w szkole też tego nie zrobiła. A sprzątać to musiała.
          • okularniczka Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:37
            no cóż woźna piachu nie naniosła a sprzątnąć musiała, śmieci do kosza nie wrzucała- a wyrzucić musiała...

            Rozumiem co chciałaś przekazać- konsekwencję swojego postępowania, ale jeśli Córeczka twierdzi że tego nie zrobiła - to nie chcę podważać jej słów. Następnym razem prawdy mi nie powie, bo przecież jej i tak nie uwierzę...A tego stracić nie chcę.
            • morekac Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:53
              Córeczki też kłamią. Te najsłodsze kłamią najlepiej wink.
              Ostatecznie przecież nie musiała sprzątać tej kupy i tego zasikanego kosza.
              A jaka była reakcja córki - w jej opowieści - w sytuacji, kiedy tamta zaczęła przygotowania do tych ekscesów? Naucz ją, że:
              1. ma nie chodzić z koleżanką do toalety
              2.mają się nie chować po krzakach i innych kątkach
              3. Ma podnosić alarm, jak widzi, że tamta się do czegoś przymierza.
              Albo jednak ktoś się w końcu wkurzy i jednak będzie musiała sprzątać.
            • kozauwoza Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 10:41
              okularniczka napisała:

              > Rozumiem co chciałaś przekazać- konsekwencję swojego postępowania, ale jeśli Có
              > reczka twierdzi że tego nie zrobiła - to nie chcę podważać jej słów.
              Ale nie podważaj jej słów! Nie jest jednak do końca bez winy, uczestniczyła w tym, nie sprzeciwiła się, może nawet jej sie podobało......jeżeli nadal lubi i przyjaźni sie z tamta dziwczynką
    • kanna Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:14
      Ila mają lat? A jak z dojrzałością emocjonalną koleżanki?
      • okularniczka Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:19
        6 lat.
        Miałam okazję uczestniczyć w kilku spotkaniach klasowych i patrząc na Koleżankę mam p poczucie że jest b. dziecinna. Przynosi zabawki do szkoły, płacze z błahego powodu- np. krzywo założony szalik...
        • morekac Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:27
          Przynosi zabawki do szkoły,
          To norma, przynajmniej do 2 klasy (czyli ok 8 lat), potem też się zdarza. 6-latki nie przestają się bawić zabawkami tylko dlatego, że posłano je do szkoły, może niektóre za wcześnie.
      • tagliatele Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:23
        Moja córka przechodziła przez coś podobnego. Także wierzyłam córce, kiedy twierdziła, że to koleżanka namawia ją do "głupich" rzeczy i byłam przekonana, że to ta druga jest tą niedobrą. Po czasie wyszło, że moja córka równie często inicjowała różne "dziwne" akcje, co ta druga dziewczynka. Nie wiem jak jest w Waszym przypadku, ale może być tak, że się wzajemnie nakręcają. U nas etap robienia "ekstremalnych" rzeczy (np. nie wysiadły z tramwaju z dziećmi wracając ze szkolnej wycieczki, stawały w otwartym oknie itp.) przypadł na początek II klasy.
    • ga-ti Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 15.11.12, 22:59
      Daleka jestem od dobierania kolegów dla moich dzieci, ale w takim przypadku bym interweniowała.
      I żeby nie było tak, że "mama nie pozwala mi się z tobą bawić" to uzmysłowiłabym swemu dziecku jakie mogą być konsekwencje tej przyjaźni, np. proponowane wyżej własnoręczne posprzątanie (możesz powiedzieć, że dyrektor, pedagog, wychowawca, powiedział, że następnym razem dziewczyny OBIE będą sprzątały - powinno zniechęcić), uznanie córki na równi winnej, odsunięcie sie innych dzieci, bo kto by chciał się bawić z dziewczynkami, które robią takie brzydkie, "śmierdzące" rzeczy itp. Oraz wytłumaczyłabym co to miejsca intymne naszego ciała, co to czynności fizjologiczne i które robi się w odosobnieniu i w odpowiedni sposób. Chwaliłabym młodą, że jest przecież mądrą dziewczynką i wie, co można robić, a czego nie, że w domu pięknie się załatwia do toalety, że dba o czystość, higienę, itp.
      A najlepiej zainicjować spotkania z innymi koleżankami. Zapytaj z kim jeszcze lubi się bawić, a może nie ma wyboru i tylko ta chce, może się z nią kolegować?
    • jakw Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 16.11.12, 00:38
      Ja bym zaczęła od wyjaśniania sprawy w szkole. Bo dla mnie to trochę dziwna sprawa, że pirtwszaki latają tak samopas, że zdążą nasikać do kosza na śmieci i żaden dorosły nawet nie dostrzeże które to dziecko zrobiło.
      • monikaa13 Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 16.11.12, 08:45
        Też zaczęłabym od szkoły. Kiedy się to stało, jak to w ogóle możliwe? No chyba, że w toalecie to jeszcze rozumiem ale w sali, na holu przecież wszędzie powinien byc nauczyciel pilnujący - to dopiero 6 latki.
        Według mnie wizyta u pedagoga/psychologa szkolnego obowiązkowa ze względu na tamta koleżankę ale i również twoja córkę. Konieczna jest rozmowa z obiema dziewczynkami.

        • asia_i_p Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 18.11.12, 17:15
          Normalnie, podejrzewam, że zgłosiły, że wychodzą do toalety. W czasie lekcji nikt korytarza nie pilnuje, bo kto miałby to robić?
    • dianami Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 13:00
      Poinformować, że następnym razem młoda wspólnie z winowajczynią RAZEM sprzątają siku/kupę i stanowczo żądać od wychowawczyni wyegzekwowania konsekwencji.
      • maminka-li Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 13:29
        dianami napisał(a):

        > Poinformować, że następnym razem młoda wspólnie z winowajczynią RAZEM sprzątają
        > siku/kupę i stanowczo żądać od wychowawczyni wyegzekwowania konsekwencji.

        POPIERAM !
    • duch_mariana Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 16:24
      Ale to koleżanka postawiła klocka na podłogę, koleżanka nalała do kosza i koleżanka prezentowała wszystkim zgromadzonym na świetlicy swoje wdzięki. Dlaczego chcesz wyciągać konsekwencje wobec swojej córki? Że razem chodzą do klopa? Wolno im. Dziewczyny chyba jakoś tak mają. Jak do mojej przychodziły koleżanki, to też do kibla razem. Z tym że klocków na podłodze, ani sików w koszu na brudy nie stwierdziłem.
      • kozauwoza Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 16:30
        duch_mariana napisał:

        > Ale to koleżanka postawiła klocka na podłogę, koleżanka nalała do kosza i koleż
        > anka prezentowała wszystkim zgromadzonym na świetlicy swoje wdzięki. Dlaczego c
        > hcesz wyciągać konsekwencje wobec swojej córki?

        Bo zamiast przeciwstawic się pewnie dobrze sie bawiła.
        • duch_mariana Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 17:11
          Fascynacja tematami okołokiblowymi jest typowa dla pewnego wieku. 6 lat to się akurat mieści w tych okolicach. A dzieciaki zawsze mają jakieś dziwne i niekoniecznie mądre pomysły i nie ma co ich za to winić. Jedyną konsekwencją, jaką bym wyciągnął, to poinformowanie młodej że mogą sobie z tą koleżanką sr... na głowy nawet i sikać sobie do kubków, byle tylko nikt nie musiał po nich sprzątać, ani siadać na zaświnionym kiblu.
          • kozauwoza Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 18:59
            duch_mariana napisał:

            > Fascynacja tematami okołokiblowymi jest typowa dla pewnego wieku. 6 lat to się
            > akurat mieści w tych okolicach. A dzieciaki zawsze mają jakieś dziwne i niekoni
            > ecznie mądre pomysły i nie ma co ich za to winić.

            A niby kogo winic za zostawienie kupy poza sedesem?
            • duch_mariana Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 20:18
              > A niby kogo winic za zostawienie kupy poza sedesem?

              Jak to kogo? Tą która ją zrobiła. Zrobiła koleżanka, więc za co córka autorki miałaby ponosić konsekwencje?
              • kozauwoza Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 21:33
                duch_mariana napisał:

                > Jak to kogo? Tą która ją zrobiła. Zrobiła koleżanka, więc za co córka autorki m
                > iałaby ponosić konsekwencje?

                Oczywiście główna winowajczyni jest bezdyskusyjna ale ta co sie ochoczo przygladała i pewnie nieźle bawiła tez nie jest bez winy
                • duch_mariana Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 22:23
                  > ale ta co sie ochoczo przygladała i pewnie nieźle bawiła tez nie jest bez winy

                  Nie ponosi żadnej winy i nie jej rolą jest wychowywanie koleżanki. Zresztą co miałaby zrobić?
                  • kozauwoza Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 18.11.12, 10:05
                    duch_mariana napisał:

                    > Nie ponosi żadnej winy i nie jej rolą jest wychowywanie koleżanki. Zresztą co m
                    > iałaby zrobić?

                    Nie chodzi o wychowywanie koleżanki tylko o zaprotestowanie gdy ktoś postepuje niewłaściwie. Czy jak ktoś niszczy, brudzi, szkodzi to stoisz i sie z radoscia przyglądasz?
                    • jakw Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 18.11.12, 10:33
                      Nie wiadomo czy ochoczo się przyglądała. A wskutek wyczynu koleżanki mogła wpaść w osłupienie - może nie wyobrażał sobie że coś takiego można zrobić.
                      • kozauwoza Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 18.11.12, 16:54
                        jakw napisała:

                        > Nie wiadomo czy ochoczo się przyglądała.
                        Obstawiam tę wersję. Z opisu autorki watku wynika, że koleżanka imponuje jej córce.
            • jakw Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 20:46
              kozauwoza napisała:
              > A niby kogo winic za zostawienie kupy poza sedesem?
              A to 2 kupy były? Była 1 - koleżanka.
              Kwestia ewentualnej winy świadka może być rozpatrywana wtedy, gdy w jakiś sposób nakłaniał osobę robiącą kupę do robienia poza sedesem.
              • kozauwoza Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 21:35
                jakw napisała:

                > Kwestia ewentualnej winy świadka może być rozpatrywana wtedy, gdy w jakiś sposó
                > b nakłaniał osobę robiącą kupę do robienia poza sedesem.

                Moim zdaniem także wtedy gdy w żaden sposób nie reagował
                • duch_mariana Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 22:25
                  > Moim zdaniem także wtedy gdy w żaden sposób nie reagował

                  Jak ona miałaby zareagować? Podstawić koleżance rękę pod tyłek, przechwycić balasa i wrzucić go do kibla? Zawsze może powiedzieć że mówiła jej żeby tego nie robiła, tamta powie, że to ona jej kazała i masz słowo przeciw słowu. Której uwierzysz?
                  • kozauwoza Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 18.11.12, 10:07
                    duch_mariana napisał:

                    > > Moim zdaniem także wtedy gdy w żaden sposób nie reagował
                    >
                    > Jak ona miałaby zareagować?

                    Najprościej, postukac sie w czoło i wyjść smile nie uczestnicząc w głupocie.
                • jakw Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 18.11.12, 10:26
                  kozauwoza napisała:


                  >
                  > Moim zdaniem także wtedy gdy w żaden sposób nie reagował
                  Skąd wiesz, że dziecko nie zareagowało "No co ty robisz? Tak nie wolno?"? Nie mówiąc już o tym, że mogło być lekko zaskoczone takimi wyczynami. Oprócz powyższej, jedyną reakcją może być tu oddalenie się i poinformowanie nauczycielki . Za brak reakcji można ukarać za kolejnym razem, ale nie za pierwszym , a może nawet i drugim.
                  • kozauwoza Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 18.11.12, 16:57
                    jakw napisała:

                    > Skąd wiesz, że dziecko nie zareagowało "No co ty robisz? Tak nie wolno?"?

                    Z tego, że córka autorki stanowi dobrą publiczność.
    • 71tosia Re: proszę o pomoc- pomysły dzieci w szkole 17.11.12, 17:57
      ewidentnie sie nakrecaja. Gdyby nie udzial widowni to pewnie kupy na podlodze by nie bylo. Nie widze innego sposobu jak grozba ze nastepnym razem skoro jedna lubi robic kupe na podloge a duga to ogladac sprzatac tez beda razem.
      Ps deklaracje ''moja corka mnie nigdy nie oklamala" sa naprawde malo rozsadne. Nie ma dzieci ani doroslych ktorzy niegdy nie sklamali.
    • okularniczka sprawy ciąg dalszy 20.11.12, 16:07
      Na początku bardzo dziękuję za wszystkie opinie i wpisy, dobrze popatrzeć na to z innej, obiektywnej (?) strony.

      Na tę chwilę (bo przecież wszystko może się zdarzyć) kwestia wygląda następująco:
      rozmawiałam z Córeczką próbując jej uświadomić, że konsekwencje tej przyjaźni mogą być przykre (sprzątanie łazienki) no i co to za koleżanka, która „zwala” winę na innych. Myślę, że trochę ją to ostudziło.

      Ale w między czasie Córeczki nie było 2 dni w szkole. W tym czasie Koleżanka zaprzyjaźniła się z inną dziewczynką (naszą sąsiadką) efekt tej znajomości – Dziewczynki zrobiły siusiu na podłogę w świetlicy…
      • saszanasza Re: sprawy ciąg dalszy 20.11.12, 16:48
        ja się tylko zastanawiam jaką siłę przekonywania musi posiadać owa dziewczynka, że tak łatwo jest w stanie zmanipulować inne dzieci....dla mnie cała ta historia brzmi dziwnie, a fakt że "udało jej się namówić" kolejną dziewczynkę na takie "ekscesy" uważam za nieprawdopodobny.
        moja 4 latka wie że takich rzeczy się nie robi, a tu nagle 3 dziewczynki 7 letnie (już nawet pomijając która jest prowodyrką takiego zachowania) sika po podłogach???? czy te dzieci mają rodziców????
        • okularniczka Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 12:33
          Nie wiem jak jest Koleżanka, widziałam ją kilka razy w szkole i raz na wycieczce, wiem tylko tyle że ma malutką siostrzyczkę (urodzoną w wakacje).

          Ale myślę, że znalazła świetny sposób na zwrócenie na siebie uwagi - Pani w szkole, Pani na świetlicy, Rodzice (rozmawiałam z Mamą)... Może tu jest sedno problemu Koleżanki?

          Ale dla mnie ważniejsze jest moje własne Dziecko i ustrzeżenie jej przed konsekwencjami takiego zachowania. Dlatego tym bardziej Wasze opinie są dla mnie ważne- sama nie wpadłabym na pomysł że można "postraszyć" sprzątaniem toalety. Wiem że moja Córka jest typem osoby której bardzo zależy na opinii innych i myślę że to stad przyjaźń z dziewczynką która bawi się tylko ze mną, która pokazuje że mnie lubi.
          Jeszcze raz bardzo dziękuję!
          • morekac Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 19:38
            Skoro sama napisałaś " Dziewczynki zrobiły siusiu ", to nie powinno być dla ciebie zaskoczeniem, że ktoś inny stwierdził poprzednio, że zrobiły kupę. Chociaż zapewne tylko jedna to zrobiła...
            • okularniczka Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 21:41
              Wcale mnie to nie dziwi smile Zależało mi na podpowiedziach co dalej z tym robić. Jak pomóc sobie i swojemu dziecku, które wiem doskonale Aniołkiem nie jest smile
        • morekac Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 19:35
          Bo dziecko + dziecko to nie jest dwoje dzieci, tylko całkiem nowa jakość... czasem z pomysłami, które osobno nie wpadłyby do główek.
      • jakw Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 22:32
        A te wszystkie wyczyny to miały miejsce podczas normalnych godzin lekcyjnych czy wyłącznie podczas przebywania dzieci w świetlicy?
        • okularniczka Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 22:45
          tylko na świetlicy. z Panią na lekcjach problemów nie ma
          • morekac Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 22:50
            Nudzą się w tej świetlicy? A może ekscesy są obliczone na to, że mama będzie miała jednak dosyć uwag i zabierze dziecko ze świetlicy...
            • okularniczka Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 23:05
              Jeśli liczysz na wyrzuty sumienia- to się przeliczysz.
              Świetlica nie jest naszym ulubionym miejscem, ale nie jest miejsce znienawidzonym.

              Poza tym czy jak Córcia będzie się nudzić na lekcjach to oznacza że mam ją tam nie posyłać???
              • morekac Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 23:17
                To w końcu która sika? Twoja córka czy nie twoja? wink
                • okularniczka Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 23:22
                  wierzę ze nie moja, a co do ostatniego ekscesu - nawet jestem pewna - była w tym czasie w domu smile
                  nie mniej - tona soli przed nami zanim nasze dzieciaki wyrosną na normalnych ludzi smile
              • morekac Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 23:23
                Przecież twoje dziecko nie dopuszcza się żadnych ekscesów, niewinne jest jako lilija, więc dlaczego wzięłaś to tak do siebie? wink
                Zresztą nie liczę - gdybam...
                • okularniczka Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 23:31
                  Nie bardzo rozumiem ironiczny ton....

                  Do Aniołka jej baaaardzo daleko, ale ten wątek dotyczył "tych" konkretnych pomysłów.
                  Z pozostałymi sobie radzę.
                  • morekac Re: sprawy ciąg dalszy 21.11.12, 23:39
                    Ale ja nie piszę, że ty miałabyś zabierać dziecko ze świetlicy. Tylko mama tamtej sikającej - mnie to zachowanie przypomina takie regresywne zachowania przedszkolaków po narodzinach młodszego rodzeństwa.
                    A ty wszystko przyjęłaś tak, jakby to twoje dziecko siusiało i było prowodyrem, a nie tylko publicznością - nieważne, czy zachwyconą czy osłupiałą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja