Kiepska pamięć u dziecka

18.11.12, 23:06
Można się tego nauczyc? Moj syn jest pierwszakiem i nie należy do dzieci, ktore szybciej niz inne cos robiły. Ma, moim zdaniem, kiepską pamięć, sporo czasu trzeba z nim siedziec, zeby nauczył się kilku angielskich słowek(w ciagu godziny nie nauczył się 4 słówek... tzn. umie, wychodzę z minutę z pokoju, wracmł, a mlody już nie pamięta). Tak porównuję go ze sobą i widzę, ze sama w jego wieku, po wielokrotnym przeczytaniu kilku linijek teksu (teraz mam na mysli język polski) umiałałabym go na pamięć, a syn wciąż sylabizuje. Młody nie jest jakos specjalnie rozkojarzony, raczej wygląda na to, ze się stara, że chciałby, ale nie moze zapamiętać. Syn jest oczytany, interesuje go historia i sporo wie na ten temat. Często jednak zapomina o pracach domowych, o tym, zeby mi cos przekazać., itp. Zaczyna mi brakować cierpliwości. Nie raz mam ochotę dac upust i pokrzyczec, bo uwierzcie powoli mnie wyprowadza to z rownowagi. Co można zrobić, zeby polepszyc pamieć? Co zrobic, zeby poprawic czytanie?
    • saszanasza Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 00:41
      a jak zapamiętuje wierszyki czy informacje które go interesują? może po prostu nie ma pamięci do języków, może lepszą ma pamięć wzrokową, a może ma problemy ze wzrokiem.

      co do prac domowych i przekazywania informacji: mój 10 latek i połowa jego klasy mają tak samo, nie oczekuj więc że 7 latek wszystko ci przekaże...nie ten wiek, nie ta świadomość...to jeszcze małe dziecko które trzeba kontrolować i które ma prawo być "niezorganizowany, rozkojarzony, zapominalski" etc. etc.
      • camel_3d Re: Kiepska pamięć u dziecka 10.06.13, 14:41
        saszanasza napisała:

        > a jak zapamiętuje wierszyki czy informacje które go interesują? może po prostu
        > nie ma pamięci do języków, może lepszą ma pamięć wzrokową, a może ma problemy z
        > e wzrokiem.


        nie ma czegos takiego jak brak pamieci do jezykow. kazde dziecko nauczy sie dowolnego jezyka, jezeli bedie uczone odpowiednia metoda. szczegolnie w tym wieku.

        ja bym szukal problemu gdzies indziej.
    • morekac Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 07:14
      n. umie, wychodzę z minutę z pokoju, wracmł, a ml
      > ody już nie pamięta).
      Może kup/zrób memo i grajcie?

      Tak porównuję go ze sobą i widzę, ze sama w jego wieku, p
      > o wielokrotnym przeczytaniu kilku linijek teksu (teraz mam na mysli język polsk
      > i) umiałałabym go na pamięć, a syn wciąż sylabizuje.

      Skoro sylabizuje, to po co ma to czytać wielokrotnie ten sam tekst? Czytanie nie polega na uczeniu się na pamięć. Czytanie ćwiczcie na tym, co go interesuje - on czyta kawałeczek (1-2 zdania na początek, albo i pojedyncze, najłatwiejsze wyrazy - zależy, na jakim jest etapie), ty resztę. Z czasem on czyta coraz więcej, ty - coraz mniej.

      Często jednak zapomina o pracach domowych, o tym, zeby mi cos przekazać.,
      > itp.
      Prace domowe i 'co i na kiedy trzeba przynieść' dla dzieci w tym wieku pani chyba powinna dawać na karteczkach - znaczna część jest niepiśmienna i nie jest w stanie sprawnie sobie tego zanotować. Większość dorosłych też nie pamiętałaby bez zapisania...
    • analist73 Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 08:33
      Na pamięć -wierszyki. Na czytanie - ćwiczenia, ale nie ten sam tekst, a przede wszystkim dać mu czas, to pierwsza klasa i nie porównywać go z sobą. A jeżeli wie dużo z historii to pamięć ma raczej dobrą tylko angielski do niego nie przemawia.
    • marylkagalka Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 09:59
      Możesz też wspomagająco podawać kwasy omega-3 np. Galomega IQ. Ponoć dobrze wpływają na pamięć i koncentrację.
    • gertruda.k Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 10:12
      Zapisz dziecko na badania do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Badania są darmowe ale najczęściej oczekiwanie to kilka miesięcy niestety. Dziecko może być bardzo inteligentne ale mieć słabą pamięć. Im wcześniej zacznie dodatkowe ćwiczenia tym lepiej. Dziecko może siebie źle oceniać i mieć niską samoocenę co wiadomo jak wpłynie na dalszą naukę.
      Jeśli wychowawczyni jest o.k -porozmawiaj jak ona widzi Twoje dziecko.
      Zapytaj w szkole o zajęcia korekcyjne(nie mylić z wyrównawczymi!)
      • saszanasza Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 11:03
        wystarczy że pójdzie do psychologa szkolnego, ten ma odpowiednie testy....
        ja swojego syna w 1 klasie właśnie wysłałam. w badaniu w rozwoju intelektualnym i myśleniu przyczynowo-skutkowym ukształtował się na poziomie bardzo wysokim, ma słabą percepcję wzrokową (odwzorowywanie).
        Tak więc istnieje możliwość przebadania takiego dziecka, natomiast niektórych dysfunkcji (jak dysleksja) nie da się na tym etapie jednoznacznie stwierdzić (dlatego w tym roku idę przebadać go pod tym kątem).
        • morekac Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 13:15
          Ale po co ciągać tam dziecko, które nie umie płynnie czytać po niespełna 3 miesiącach pobytu w szkole? A kłopoty w nauczeniu się nawet tylko 4 wyrazów metodą nie pasującą do stylu uczenia się danej osoby, być może w danym momencie zmęczonej i zdekoncentrowanej, też o niczym nie świadczy...
          • gertruda.k Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 14:32
            Dla świętego spokoju? W PPP nikomu krzywdy nie zrobią, badania są przyjemne dla dziecka.
            Jeśli wyjdzie że o.k matka ma spokojne sumienie. Jeśli coś nie tak to wczesna interwencja działa cuda. Rodzice najlepiej wiedzą co z dzieckiem się dzieje. Nauczyciel w szkole może myśleć że np. za mało ćwiczy w domu itp. Psycholog ma bardzo mało czasu aby dokładnie określić problemy. W klasie 2 są już trudniejsze teksty do czytania i wtedy może być przykro że zmarnowało się tyle czasu. Jestem rodzicem który sam zgłosił sie do PPP i miałam rację. W szkole nic nie widzieli, badanie w PPP przed 1 klasą nic nie wykazało. Ale właśnie w 2 klasie zaczęły się schody z czytaniem i ortografią.
            • morekac Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 15:34
              Ogólnie nie twierdzę, żeby nie iść - tylko żeby jeszcze chwilę poczekać, bo naprawdę nic strasznego na razie się nie dzieje (raczej). Dziecko sylabizuje (w tym wieku i po 3 miesiącach nauki ma prawo, grunt, żeby robiło postępy), że nie zapamiętuje wszystkich dupereli na następny dzień, jeśli nie ma tego zapisanego - to nic niepokojącego nawet i u dorosłych. A jeśli było zmęczone, zdekoncentrowane itp. to nauczenie się nawet 4 słówek może przekraczać możliwości. Tutaj można poszukać innych metod nauki słówek - i jeśli w końcu nie znajdzie się za czas jakiś (np. do końca semestru) skuteczniejszej metody - to pójść do PPP.
            • saszanasza Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 16:24
              W szkole nic nie widziel
              > i, badanie w PPP przed 1 klasą nic nie wykazało. Ale właśnie w 2 klasie zaczęły
              > się schody z czytaniem i ortografią.

              czekaj jak pójdzie do 4 klasywink wtedy to będzie masakra....
              mój syn jest pierwszym rocznikiem z "nowej reformy" w klasie 4 S.P.
              dzieci są w szoku i nauczyciele są w szoku (o rodzicach nawet nie wspominam)...
              program klas 1-3 został okrojony a jak się okazuje program klasy 4 pozostał bez zmian (sic!). dzieci nie zostały nauczone "się uczyć"...jest strasznie nie tylko w klasie mojego syna ale również w równoległej klasie 4.
              • gertruda.k Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 17:09
                Jest już w 5smile Ostatni rocznik starej podstawy(ale jest w wieku Twojego syna-poszła rok wcześniej do szkoły dlatego była diagnoza przed 1 klasą, która niczego w kierunku dysleksji nie wykazała).Później zmiana szkoły i nowa wychowawczyni(wspaniały pedagog), praca nad czytaniem które zaleciła to codzienne czytanie 10-15 min tekstów które interesują dziecko, przepisywanie kilku zdań codziennie też takich które zainteresują dzieciaka. Dodatkowo pracowałyśmy w domu oraz zajęcia korekcyjne. Do końca 3 klasy wszystko wyrównane na tyle aby w 4 klasie wyniki w nauce były bardzo dobre i celujące na świadectwie.
              • 71tosia Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 17:15
                w 4 klasie sa w szkoku ze wczesniej nie uczyli, w gimnazjum sa w szoku ze podstwowce nie uczyli, w liceum ze w gimnazjumm, na studiach ze w liceum a pozniej narzeka pracodawca... i tak od lat, to nie ma nic wspolnego z reforma. Chyba taka natura naszej edukacji.
    • asis09 Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 17:48
      Moja corka miala problemy z pamiecia, do tego brak odpornosci.
      Okazalo sie ze to borelioza
      • alfa36 Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 19:19
        Z opornością jakoś (odpukac) dobrze w prownaniu z poprzednimi latam. Choc akurat kleszcze moje dziecko mialo już dwa wyjęte.
        U okulisty bylismy tuż przed rozpoczęciem roku, jest oki. Mogę ewentualnie powtorzyć. Werszyki zapamiętuje, no może też nie tak szybko jak ja jego wieku... Tekst piosenek znacznie szybciej (bardzi lubi spiewac).Pani dzis znow zadala krotką czytankę (koszmarną szczerze mowiąc... większosc wyrazow na literę k). Młody czytal pol godziny, efekt średni, teraz jest na dżudo, jak przyjdzie wrocimy do tematu. Kwasow omego do tej pory nie dawałam. Te memory to angielskie mają być?
        • morekac Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 21:58
          Memo angielskie, możecie sami zrobić- wtedy będziecie mieli te słówka, które są akurat potrzebne. Para: słowo po angielsku - rysunek (ważny przy młodszych dzieciach+ słowo po polsku, żeby nie było kłopotów z identyfikacją rysunku). Przy odkrywaniu trzeba oczywiście powiedzieć słowo po angielsku. No i nie możesz mieć więcej kartek niż on, strzeż się bacznie.
          Moja starsza córka - już licealistka - do tej pory wspomina traumę - czyli narysowane przeze mnie zwierzęta czy inne takie. wink

          Mło
          > dy czytal pol godziny, efekt średni,
          Bo zmęczony, pół godziny czytania to strasznie dużo.
    • kanna Re: Kiepska pamięć u dziecka 19.11.12, 22:01
      Sprawdzić możliwości poznawcze i intelektualne dziecka u psychologa. W zależności od wyników testów - dostaniecie wskazówki, co robić.
    • alfa36 pismo lustrzane 20.11.12, 11:01
      O tym nie napisałam. Zdarza się, ze syn pisze odbicie lustrzane (bardzo czesto pisząc cyfrę 6). Wiem, ze tak może byc, ale czy to nie jest najwyższy czas, żeby minęło? Czy na tym etapie to oznacza ryzyko dysleksji? Chyba jednak zglosze sie już do poradni. Tak czy siak przebadają go najwczesniej wiosną. Psycholog w szkole syna będzie od grudnia.
      • makurokurosek Re: pismo lustrzane 20.11.12, 11:14
        Jest naprawdę niewiele dzieci których omija problem odbicia lustrzanego, w klasie córki jest to może z 5 dzieciaków na klasę 25 osobową, a jest to już druga klasa. Według mnie masz problem z zaakceptowaniem tego że syn nie jest twoim odbiciem, co to w ogóle za pomysł by ciągle porównywać syna do siebie. Musisz mieć zarąbista pamieć aby dokładnie pamiętać minuta po minucie co robiłaś 25 czy 30 lat temu. Dla mnie twoja postawa jest zwyczajnie krzywdząca dla dziecka.
        • alfa36 Re: pismo lustrzane 20.11.12, 12:58
          makurokurosek napisała:

          > Jest naprawdę niewiele dzieci których omija problem odbicia lustrzanego, w klas
          > ie córki jest to może z 5 dzieciaków na klasę 25 osobową, a jest to już druga k
          > lasa.
          Nie miałam pojęcia. Jakos miałam przekonanie (wyczytałam), że problem pisma lustrzanego powinien minąć w okolicach 6/7 roku życia.
          Według mnie masz problem z zaakceptowaniem tego że syn nie jest twoim odb
          > iciem, co to w ogóle za pomysł by ciągle porównywać syna do siebie. Musisz mieć
          > zarąbista pamieć aby dokładnie pamiętać minuta po minucie co robiłaś 25 czy 30
          > lat temu. Dla mnie twoja postawa jest zwyczajnie krzywdząca dla dziecka.
          Nie mam "zarąbistej pamięci", ale wydaje mi się, że szybciej sie uczyłam niż moje dziecko. Rzeczywiscie dokładnie pamiętam, jak sylabizowałam w zerówce i musiałam odstawac od reszty, bo przedszkolanka zostawiała mnie na dluższe czytanie, kiedy inne dzieci szły sie bawić. A swoją drogą w pierwszej klasie czytałam już płynnie. Nie ukrywam, ze boję sie o swoje dziecko (stąd ten wątek) i chciałabym mu w miarę szybko pomóc. Miałam bardzo ciężki, kleszczowy poród i zdaję sobie sprawę, ze może to mieć wpływ na dziecko. Wczesna interwencja jest w takim przypadku ważna. Generalnie młody jest fajnym dzieciakiem, aczkolwiek nie chcialabym na tym etapie czegos przegapić.
          • morekac Re: pismo lustrzane 20.11.12, 13:28
            Jakos miałam przekonanie (wyczytałam), że problem pisma lustrzanego powinien minąć w okolicach 6/7 roku życia.

            Hmm, a twój syn poszedł do szkoły jako 8-latek?

            . Rzeczywiscie dokładnie pamiętam, jak sylabizowałam w zerówce i mus
            > iałam odstawac od reszty, bo przedszkolanka zostawiała mnie na dluższe czytanie
            > , kiedy inne dzieci szły sie bawić. A swoją drogą w pierwszej klasie czytałam j
            > uż płynnie.
            Ale teraz w zerówkach trochę mniej uczą czytania niż dawniej - jeśli więc twoje dziecko nie było uczone wcześniej czytania, to to, że sylabizuje po 3 miesiącach nauki nie jest niczym tragicznym. Bo to wtedy nie jest 'jeszcze sylabizuje' tylko 'już sylabizuje'. Każde dziecko ten próg 'płynne czytanie' przeskakuje w innym momencie. Jeśli dziecko robi postępy, nawet jeśli tobie wydają się 'nie tak szybkie jak twoje', jeśli szkoła nie zgłasza problemu - to raczej nie ma co siać paniki, wystarczy poczekać miesiąc czy dwa.
            Oczywiście, możesz też wyguglać ze strony Polskiego Towarzystwa Dysleksji objawy dysleksji i przyjrzeć się swojemu dziecku pod tym kątem. Jeśli objawy będą się zasadniczo zgadzały - to wtedy idź, nawet tylko 'dla spokojności'.
            www.ptd.edu.pl/o_dysleksji/symptomy_dysleksji/ryzyko_dysleksji_dzieci_w_wieku_przedszkolnym_i_w_kl_0
            BTW: pisma lustrzanego tam nie ma.
            • jagabaga92 Re: pismo lustrzane 20.11.12, 14:16
              Każde dziecko ten próg 'płynne czytanie' przeskakuje
              > w innym momencie.

              Czy jest coś takiego jak "próg płynnego czytanie", który dziecko po prostu przeskakuje? Pytam, bo mój syn w II klasie ciągle sylabizuje lub składa z liter. Ta składanka idzie mu coraz szybciej, ale ciągle ma się to nijak do płynnego czytania. Wg testu prędkość czytania (słów/min) poprawił o 2-3 słowa w porównaniu do maja ubiegłego roku szkolnego.
              • morekac Re: pismo lustrzane 20.11.12, 15:01
                Wg testu prędkość czytania (słów/min) poprawił o 2-3 słowa w porównaniu d
                > o maja ubiegłego roku szkolnego.
                A w porównaniu z normami dla wieku?
                Starsza (z dysleksją) w ciągu miesiąca poprawiła o połowę - i z bardzo wolnego tempa weszła od razu na średnie (właściwie trochę powyżej) dla dzieci w jej wieku, młodsza nigdy nie miała badanego tempa czytania, bo nauczyła się czytać sama, w czasie wakacji z dziadkiem, który to dziadek odmówił czytania jej komiksu wink. Wcześniej owszem, literki znała, ale jakoś nic z nimi słyszalnego nie robiła, nie czytała, nie sylabizowała - nic. Także moje rzeczywiście przekroczyły 'próg', aczkolwiek pewnie nie u wszystkich tak to wygląda.
                Byłaś ze synem w poradni?
                • jagabaga92 Re: pismo lustrzane 20.11.12, 15:14
                  Nie byłam w poradni, bo nie było podstaw ku temu - na koniec I klasy norma czytania wynosiła 21 lub 22 słowa, a syn czytał 28. No a teraz, po prawie pół roku poprawił się o 2-3 słowa. Jak na mój gust to trochę za małosad, dlatego pytam, czy istnieje cos takiego, jak "przeskok" - ot, taki z dnia na dzieńwink. Ja tak miałam na kursie prawa jazdy - im intensywniej ćwiczyłam, tym gorzej jeździłam. Potem zrobiłam przerwę, bo były święta, a potem tej przerwie to instruktor moim postępom nie mógł sie nadziwićwink.
                  • morekac Re: pismo lustrzane 20.11.12, 15:39
                    Ale cały czas sylabizuje - czyli jakby technika nie ta... Moje ten przeskok miały, dosyć wyraźny i nie do przegapienia.

                    a potem tej przerwie to instruktor moi
                    > m postępom nie mógł sie nadziwićwink.
                    A czasami tak bywa. smile
          • makurokurosek Re: pismo lustrzane 20.11.12, 19:31

            > Nie mam "zarąbistej pamięci", ale wydaje mi się, że szybciej sie uczyłam niż mo
            > je dziecko

            Mi też się wydawało, że pokój który zajmowałam jako dziecko był większy, w rzeczywistości to mała klitka. To, że tobie się coś wydaje nie oznacza, że tak było naprawdę, twoja odczucia dotyczą sytuacji z przed trzydziestu lat. To co robisz jest zwyczajnie chore i nie tylko nadwyręża nić porozumienia jaka łączy ciebie z synem ale również bardzo wpływa na jego samoocenę, wszak według ciebie jest tępym osłem, niegodnym twojej miłości gdyż nigdy nie będzie taki wspaniały jak ty. Tak prawdopodobnie twój syn odbiera twoje ciągłe porównywanie, a wizyta w PPP tylko i wyłącznie potwierdzi jego przypuszczenia, że nie spełnia twoich oczekiwań.
            • verdana Re: pismo lustrzane 20.11.12, 20:19
              Mój mąż czytał płynnie, zdaniami w wieku lat trzech. Dobrze, ze nie wymagał tego od dzieci...
            • gertruda.k Re: pismo lustrzane 21.11.12, 09:27
              makurokurosek napisała:
              "To co robisz jest zwyczajnie chore i nie tylko nadwyręża nić porozumienia jaka łączy cie
              bie z synem ale również bardzo wpływa na jego samoocenę, wszak według ciebie je
              st tępym osłem, niegodnym twojej miłości gdyż nigdy nie będzie taki wspaniały j
              ak ty. Tak prawdopodobnie twój syn odbiera twoje ciągłe porównywanie, a wizyta
              w PPP tylko i wyłącznie potwierdzi jego przypuszczenia, że nie spełnia twoich o
              czekiwań. "
              Daj dziewczynie spokój to normalne że się martwi i dlatego stara się porównać osiągnięcia dziecka. Dlatego badanie w poradni jest dobrym rozwiązaniem. Osoby kompetentne wypowiedzą się, a dziecku łatwo można wytłumaczyć całą sytuacje. Zazwyczaj rodzice dobrze wyczuwają kiedy jest coś nie tak z dzieckiem. Często wystarczy niewiele pracy aby uniknąć wiekich kłopotow w przyszłości. Naprawdę bywają dni że trudno zachować spokój i mieć tyle cierpliwości.
            • alfa36 Re: pismo lustrzane 21.11.12, 09:28
              Nigdy do dziecka nie powiedziałam, ze ja w jego wieku to czy tamto robiłam lepiej. Owszem mowiłam tak do męża, ktory z kolei twierdził, ze on w jego wieku był dokładnie taki sam. Tak więc, proszę nie dopowiada sobie i nie oceniaj mnie.
              • morekac Re: pismo lustrzane 21.11.12, 22:47
                Owszem mowiłam tak do męża, ktory z kolei twierdził, ze on w jego wieku był dokładnie taki sam.

                Czyli da się z tym przeżyć. Wyluzuj.
          • olena.s Re: pismo lustrzane 21.11.12, 06:17
            Ja sobie uzmysłowiłam, że kompletnie źle pamietam siebie sprzed lat - i dałam dziecku więcej oddechu. Myślę, że to częsty przypadek: zapamietujemy siebie, swoje lektury itp. lepiej z lat późniejszych io nakładamy je na wcześniejszy okres.
    • morekac Re: Kiepska pamięć u dziecka 20.11.12, 20:24
      Ma, moim zdaniem, kiepską pamięć, sporo czasu tr
      > zeba z nim siedziec, zeby nauczył się kilku angielskich słowek(w ciagu godziny
      > nie nauczył się 4 słówek... tzn. umie

      A tak ogólnie, to siedzenie przez godzinę nad słówkami też jest bez sensu. Pouczyć się ich 15 minut, potem zrobić przerwę i powtórzyć np. przed kolacją pięć minut. Człowiek w tym wieku jeszcze łatwo się dekoncentruje, a zmęczony, zniechęcony i zdekoncentrowany - nie zapamięta nic.
      • ata-07 Re: Kiepska pamięć u dziecka 21.11.12, 00:04
        <Ja tak miałam na kursie prawa jazdy - im intensywniej ćwiczyłam, tym gorzej jeździłam. Potem zrobiłam przerwę, bo były święta, a potem tej przerwie to instruktor moim postępom nie mógł sie nadziwićwink.>

        Bo byłas po prostu zmęczona.

        Co do dziecka-nie goń go do nauki zaraz po judo na godz., to dopiero 7 l. Zrób mu przerwę dużą, niech odsapnie od szkoly i będzie w tym czasie szczęsliwy.. Bo jeśli nie odpocznie, to napewno niebędzie myślał o nauce w czasie tej godz, tylko juz o tym, co bedzie robił po..
        Nie porównuj tez ze sobą,jak już to z tatą wink . Dziewczynki sa (i kobiety) całkiem inne-bystrzejsze, bardziej wygadane, maja lżejszą mowę.itd.. Chłopcy potrzebuja więcej czasu.... Poza tym,ze w szkole jest zmeczony, to jeszcze rosnie.. Kiedy mi dziecko chorowało i pytałam chłopców o lekcje, to "nic nie zadane" prawie zawsze, a dziewczynki wszystko ładnie wytłumaczyły , nawet co trzeba na zajecia tech, plastyczne przyniesc, itd... Są i chłopcy bardzo bystrzy,ale ogólnie
        w tak młodym wieku jest to zaleta dziewczyn (chyba później też wink).
      • olena.s Re: Kiepska pamięć u dziecka 21.11.12, 06:21
        Oraz zastanów się, czy nie ma jakiegoś innego sposobu nauki. Żeby nie było: krowa - cow, krowa - cow do mdłości, tylko udawanie krowy z okrzykiem 'cow'! 'cow'!. ALbo na podwórku zabawa plus słówka 'run'! (dzieciak biega) 'jump' (skacze). Albo wyśpiewywanie, wyszeptywanie, skandowanie, wykrzykiwanie nowego słówka.
        • alfa36 Re: Kiepska pamięć u dziecka 21.11.12, 09:30
          olena.s napisała:

          > Oraz zastanów się, czy nie ma jakiegoś innego sposobu nauki.
          Rzeczywiscie wczoraj zrobilismy angielskie memory. Dzieki za podpowiedź.
    • jotde3 Re: Kiepska pamięć u dziecka 21.11.12, 09:54
      alfa36 napisała:

      > Można się tego nauczyc? Moj syn jest pierwszakiem i nie należy do dzieci, ktore
      > szybciej niz inne cos robiły. Ma, moim zdaniem, kiepską pamięć, sporo czasu tr
      > zeba z nim siedziec, zeby nauczył się kilku angielskich słowek(w ciagu godziny
      > nie nauczył się 4 słówek... tzn. umie, wychodzę z minutę z pokoju, wracmł, a ml
      > ody już nie pamięta).

      a spróbuj wiecej tych słówek ale przez pare dni , w pierwszym dniu tylko poprawne wymawianie .
      pamieć wydaje sie ćwiczalna , jest u dzieci zbyt słabo stymulowana .
    • jagabaga92 Re: Kiepska pamięć u dziecka 22.11.12, 08:27
      W wieku 9-10 lat polecam kursy szybkiego zapamiętywania (na nichdzieci uczą się zapamiętywać "wg klucza"). A póki co poczytaj sobie o "rzymskich pokojach" - metoda skojarzeń. Bardzo fajna i choć może wydawać się zagmatwana, to jest skutecznasmile.
      • alfa36 Re: Kiepska pamięć u dziecka 22.11.12, 12:07
        Dziękuję Wam za odpowiedzi. Bardzo mi pomogłyście. Pewnie nieco przewrażliwiona jestem i pewnie nie ja jedna (nauczycielka mojego syna twierdzi, ze nie mogłaby uczyć swoich dzieci, bo do nich brakuje jej cierpliwości).
        • morekac Re: Kiepska pamięć u dziecka 22.11.12, 20:05
          a tak ogólnie - to mu czytaj. Rzeczy nieszkolne, takie zupełnie dla przyjemności. I twojej, i jego.

          Pewnie nieco przewrażliwiona
          > jestem i pewnie nie ja jedna (nauczycielka mojego syna twierdzi, ze nie mogłab
          > y uczyć swoich dzieci, bo do nich brakuje jej cierpliwości).
          Mój tata kiedyś przez wiele lat udzielał korepetycji z matematyki. Raz poszłyśmy do niego z jakąś matematyczną sprawą i skończyło się awanturą.... Dla wnuczek, jak je czasem z matematyki poducza, ma ponownie nieziemską cierpliwość. wink
          • alfa36 Jak nauczyc dziecko wiersza? 09.06.13, 22:38
            Podciągam wątek, bo mi dziś siły zabrakło. Mlody mial do nauczenia 3 zwrotkowy wiersz. Mimo chęci i jego i moich nie nauczył się. Zapamętuje 2 wersy... 4 już nie. Koszmar. Jak już mowi, to bardzo wolno, zastanawia się, powtarza. Odpuściłam, bo stwierdziłam, ze nie ma to sensu (w ciągu godziny nie nauczył się wlasciwie nic, potem robilam przerwy m.in. poszlismy na spacer, pogralismy w piłkę, itd.). Własciwie to ciężko mu było nauczyc się czytac tego wiersza. I o to chcialam zapytac, bo całkowicie wykonczona wieczorem oddałam pałeczkę mężowi (zdecydowanie jest mniej cierpliwy ode mnie), a on kazał mlodemu czytac. I stwierdził, że skoro mlody nie potrafi czytac to i się nie nauczy na pamięć. Czy to prawda? Generalnie mlody czyta coraz lepiej. Przez jakis czas podawalam mu gal omega, teraz przestalam. Z pamięcią szału nie ma, ale takiej jazdy jak dziś nie mialam z mlodym chyba od początku nauki. Dodam tylko, że wierszyk jest trudny (sama się go nie nauczyłam, a jak pisalam , pracowalam z mlodym sporo). Jak Wasze dzieci uczą się na pamięć?
            • morekac Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 09.06.13, 23:31
              Spróbujcie zaśpiewać?
            • morekac Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 09.06.13, 23:43
              I stwierdził, że skoro mlody nie potrafi czytac to i się nie nauczy na pamięć.
              A to akurat bzdura.
              Inaczej moje dzieci nie umiałyby przeróżnych wierszyków, które im czytywałam, gdy były jeszcze małe i zupełnie niepiśmienne.
            • marika012 Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 10.06.13, 09:23
              >Jak Wasze dzieci uczą się na pamięć?

              Jak syn jeszcze dobrze nie czytał to wiersz czytałam mu ja kilkakrotnie. Potem ja wolno czytałam a on próbował mówić równolegle ze mną. Następnie mówił już sam.
              Mój syn ma chyba dobrą pamięć słuchową bo przy niezbyt długich wierszach max. 10 minut wystarczyło i umiał na blaszkę.
              • marika012 Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 10.06.13, 09:34
                Aha, dodam jeszcze, że moja metoda uczenia dziecka wiersza jest zaczerpnięta od pani prof. Gruszczyk-Kolczyńskiej. To metoda "dzieci uczą misia" i jest właściwie przeznaczona dla przedszkolaków. Najpierw dzieci osłuchują się z wierszem, potem próbują "uczyć" misia mówiąc mu wiersz do prawego uszka, do lewego uszka, do misia siedzącego na krzesełku, na kolanach itp. Tych powtórzeń jest dużo i to gwarantuje sukces. Jednocześnie nie ma stresu bo to nie dziecko się uczy tylko "miś się ma nauczyć".
                Oczywiście ja z synem gdy miał 7-8 lat nie uczyłam misia wiersza ale stosowałam te same etapy: osłuchanie, powtarzanie wspólne, próby powtarzania samodzielnego.
                I co ważne. Pani prof. twierdzi, ze trzeba od razu uczyć się całego wiersza a nie po zwrotce. Nie pamiętam czemu ale tak stosowałam z synem.
                • alfa36 Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 10.06.13, 10:33
                  marika012 napisała:
                  > I co ważne. Pani prof. twierdzi, ze trzeba od razu uczyć się całego wiersza a n
                  > ie po zwrotce. Nie pamiętam czemu ale tak stosowałam z synem.
                  Trudne jest dla nas nauczenie sie całości i zawsze, czy to piosenki czy wiersze, uczylismy się po zwrotce. Ale wezmę to pod uwagę. Dzis rano mlody cos tam pamiętał. Może bez szału, ale lepiej niż wieczorem.
                  • 71tosia Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 10.06.13, 21:14
                    slaba pamiec 'wierszykowa' czesto towarzyszy dysleksji. Sprobuj metody przez wyobrazenie sobie tresci wiersza. Jezeli jednak dziecku sprawia uczenie sie wiersza tyle klopotow, jest okupione tak duzym stresem to moze porozmawiaj w szkole by wiersz zaliczal np opowiadajac go swojemu?
                    ps pamieci wbrew pozorom 'wycwiczyc' sie nie da, albo ma sie ja dobra albo nie , mozna co najwyzej opanowac pewne triki poprawiajace zapamietywanie.
                    • alfa36 Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 11.06.13, 11:03
                      71tosia napisała:
                      > ps pamieci wbrew pozorom 'wycwiczyc' sie nie da, albo ma sie ja dobra albo nie
                      > , mozna co najwyzej opanowac pewne triki poprawiajace zapamietywanie.
                      Rozmawiałam z psychologiem ze szkoły dziecka. Zaproponowal od nowego roku spotkania , na ktorych będzie pracowal z dzieckiem. Sama zastanawiam sie, czy jednak nie iść z dzieckiem do poradni psych- ped. Czy na tym etapie można stwierdzić ryzyko dysleksji?
                      • 71tosia Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 11.06.13, 19:01
                        w tym wieku mozna stwierdzic jedynie zagrozenie dysleksja, na pelna diagnoze trzeba poczekac, robi sie te badania ok 12 roku zycia.
                      • morekac Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 11.06.13, 19:07
                        Ryzyko można stwierdzić.
            • asia_i_p Re: Jak nauczyc dziecko wiersza? 12.06.13, 07:37
              Już pewnie za późno, ale u nas działało powtarzanie stopniowo coraz dłuższych fragmentów - pierwszy wers, dwa pierwsze wersy, trzy pierwsze wersy, itd. Z kolei na studiach uczyli nas metody od tyłu - ostatnie słowo, dwa ostatnie słowa - i ona chyba jest nawet lepsza.
    • klara_02004 Re: Kiepska pamięć u dziecka 11.06.13, 16:48
      problemy, które opisujesz u dziecka, to klasyczne zaburzenia tzw. uwagi słuchowej. Dokładnie takie objawy mają dzieci z tymi problemami. U tych dzieci ryzyko dysgrafii, dyspraksji, dysortografii i dyskalkulii jest znacznie wyższe niż u dzieci z normą. Psycholog będzie wiedział, co z tym zrobić. Zanim zacznie pracę zapewne skieruje dziecko na terapię uwagi słuchowej (metoda Tomatisa albo inna), wtedy będzie mógł właściwie prowadzić dziecko. Na razie każde działanie będzie okupione ogromnym wysiłkiem i stresem, bo dziecko nie ma narzędzia, żeby właściwie przyswajać materiał. Aha - pamięć krótkotrwała to podstawa wszelkich procesów związanych z uczeniem się, a dzieci z zaburzeniami uwagi słuchowej mają fatalną pamięć krótkotrwałą. I kółko się zamyka.
      • alfa36 Re: Kiepska pamięć u dziecka 12.06.13, 10:08
        Dziękuję za odpowiedzi. Nauczycielka mojego syna twierdzi, ze przesadzam, bo młody swietnie sobie radzi. I owszem, jest to oczytane dziecko , ma dużą wiedzę ogólną. No, ale to, co zadane do czytania, mowienia na pamięć czy słówka... tego uczymy się w domu i sporo czasu na to poswięcam. Logopeda (młody ma niewielką wadę wymowy) nie zauważa nieprawidlowosci (rozmawialam z nią o ryzyku dyslejsji), bo np. syn bez problemu układa puzle. W każdym razie dziękuję za sugestię udania sie do psychologa i zwrocenie uwagi na pamięc sluchową. A i jeszcze dodam, ze nauka piosenek (tych rytmicznych i dźwięcznych) nie sprawia mu takiego problemu.
        • klara_02004 Re: Kiepska pamięć u dziecka 12.06.13, 10:28
          nauczyiele mają nikłe pojęcie o uwadze słuchowej. A nauka piosenek to zupełnie inny proces i tylko potwierdza moje przypuszczenia. A skąd jesteś?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja