nauczyciel II klasa SP

19.11.12, 16:13
W klasie mojego dziecka od września przydzielono nauczyciela na zastępstwo, gdyż pani musiała przejść na roczny urlop zdrowotny. Przydzielono panią, która ma rosyjskie pochodzenie i nie ma doświadczenia w zawodzie (jest to jej pierwsza praca). W związku z tym pani akcent jest typowo rosyjski, choć mówi dość dobrze po polsku. Jednak powoli wychodzi na światło trochę więcej niż sam akcent. Pani nagminnie mówi "dzieci zrobili, napisali", nawet jak użyje poprawnej formy "zrobiły, napisały", to "poprawia" na "zrobili, napisali". Nie zauważa w zeszytach wszystkich błędów popełnianych przez dziecko. Sprawdzi, poprawi niektóre błędy, zrobi parafkę i resztę poprawiam z dzieckiem w domu sama. U innych dzieci rodzice też obserwują to samo.
Podjęliśmy już jako rodzice jedną rozmowę z dyrektorem szkoły, by przyjrzał się pracy tej nauczycielki; nie widać poprawy. Natomiast zaczynają się pojawiać błędy składniowe w notatkach lekcyjnych przepisywanych przez dzieci z tablicy, bądź dyktowanych przez panią. Ostatnio w zeszycie dziecka było zdanie "boli jemu głowa". Dziś w zeszycie znalazłam rusycyzm" co Sowa zrobiła z chwościka Kłapouchego?"
Niepokoi mnie taki sposób nauczania w drugiej klasie. Co możemy jako rodzice zrobić, by zmieniono nauczyciela, poradźcie? Rozumiem, że kobieta ma wykształcenie i ma prawo do pracy, ale wykonuje ją niepoprawnie i ma to zły wpływ na nasze dzieci.
    • marcin.slawski Re: nauczyciel II klasa SP 19.11.12, 16:42
      Dyrektor ma zapewne problem kadrowy, ale nie tędy droga.
      Proponuję jak najszybciej zgłosić sprawę w Kuratorium.
      Swoją drogą, jakie "papiery" ma ta Pani ?
      • moja.droga Re: nauczyciel II klasa SP 19.11.12, 16:56
        Jutro chciałam porozmawiać jeszcze raz z dyrektorem szkoły. O kuratorium też myślałam, tylko czy nie zaszkodzę dziecku? Już raz w tym roku forsowałam się ze szkołą o wyprawkę 2012 i nie było to łatwe.
        Pani, jak sądzę, ma stosowne wykształcenie. Chyba szkoła nie zatrudniłaby kogoś bez papierów? Pani mieszka w Polsce od 17 r.ż. Nie wiem, czy ma 30 lat?
        • marcin.slawski Re: nauczyciel II klasa SP 19.11.12, 17:03
          Zapewne ma jakieś papiery, bo bez nich nie mogłaby zostać zatrudniona. Jednak papiery to jedno, dobro dzieci to drugie. Ona uczy podstaw naszego języka, sama ich nie mając.
          Nie musisz występować solo. Skoro inni rodzice widzą ten problem, wystąpcie jako klasa.
    • ga-ti Re: nauczyciel II klasa SP 19.11.12, 21:42
      W sprawie "chwościka" Kłapouchego, to akurat cytat z książki, sama musiałam tłumaczyć synowi o co chodzi smile
      A co do pani to rozumiem Wasz niepokój. W zeszłym roku w "naszym" przedszkolu zatrudniono panią z Białorusi chyba, ze wschodu w każdym bądź razie. Pani choć po polsku mówiła bardzo dobrze i wykształcenie odpowiednie posiadała to jednak miała inny akcent, wtrącała obce słowa, myliła odmianę... nie podobało się to rodzicom, w końcu dzieci naśladują nauczycielkę. A co dopiero w szkole.
      Żeby być potraktowanym poważnie musicie zebrać się większą grupą i porozmawiać z dyrektorem, co było powodem zatrudnienia tej pani, na jak długo i jak on widzi kwestię nauki języka polskiego przez dzieci? Zapytajcie, czy macie poprawiać panią, czy drugi raz sprawdzać sprawdzone przez nią prace, zacytujcie błędy językowe itp. Zaznaczcie, że chodzi Wam o dobro dzieci.
      • moja.droga Re: nauczyciel II klasa SP 20.11.12, 08:59
        Sprawdziłam tego "chwościka", żeby móc wyjaśnić dziecku odpowiedź na pytanie. Zaglądałam też dziś dzieciom do zeszytów w szkole. Na pytanie "Co Sowa zrobiła z chwościka?" dzieci mają zapisane (tak jak i mój), że Sowa zrobiła z chwościka ogon Kłapouchego (takie masło maślane). Czy ja czegoś nie rozumiem, czy jednak pani źle zrozumiała treść książki, że takie dziwolągi wymyśla? Ponadto w książce jest mowa o "chwaściku", czyli że ogon Kłapouchego (jego końcówka) wyglądał jak mały chwast. Czy dobrze rozumiem, co autor miał na myśli? smile

        Sprawy z panią tak nie zostawię. Dziś wstępnie rozmawiałam z dyrektorem szkoły. Od niektórych rodziców usłyszałam, że pani jest zatrudniona "z polecenia" wójtowej. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Dla mnie dobro dziecka jest teraz najważniejsze.
        • jagabaga92 Re: nauczyciel II klasa SP 20.11.12, 09:08
          Walczyłabym o 100% polskiego nauczyciela nauczania początkowego, bo czym skorupka za młodu...itd. Nie mam nic przeciwko obcokrajowcom, ale w klasach 1-3 nauczyciel z naleciałościami językowymi to jakieś nieporozumienie. Walczyłabym bez obaw, że mogę zaszkodzić dziecku, bo to przecież pani tylko na zastępstwo.
          • iin-ess Re: nauczyciel II klasa SP 20.11.12, 10:07
            to Pani ma uczyć dzieci poprawnej polszczyzny , a nie dzieci Panią. No niestety..
        • mnb0 Re: nauczyciel II klasa SP 20.11.12, 10:23
          Chwościk i chwaścik to to samo. Za wikipedią:
          Chwast (także: chwost) – ozdoba (dodatek do ubioru) w postaci pęczka nici, piór bądź włosia
          • jagabaga92 Re: nauczyciel II klasa SP 20.11.12, 10:32
            no tak, tylko że chwost po rosyjsku to OGON.
        • estragonka Re: nauczyciel II klasa SP 20.11.12, 10:53
          moja.droga napisała:

          > Sprawdziłam tego "chwościka", żeby móc wyjaśnić dziecku odpowiedź na pytanie. Z
          > aglądałam też dziś dzieciom do zeszytów w szkole. Na pytanie "Co Sowa zrobiła z
          > chwościka?" dzieci mają zapisane (tak jak i mój), że Sowa zrobiła z chwościka
          > ogon Kłapouchego (takie masło maślane).

          jesli chwoscik to ogon, a pytanie brzmi 'co sowa zrobila z chwoscika (czyli ogona klapouchego)?', to sowa przeciez przyczepila ten ogon do dzwonka... pamiec mi szwankuje? uncertain
          • estragonka Re: nauczyciel II klasa SP 20.11.12, 10:54
            patrzac nawet tylko na te dyskusje na temat chwascika/chowsika/ogona - nie chcialabym zeby nauczycielka w taki sposob mylaca jezyki (nawet jesli tylko w niewielkim stopniu) uczyla moje dziecko ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja