IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci?

24.11.12, 21:26
W oparciu o mój wątek sprzed trzech miesięcy chciałabym zapytać Was, zwłaszcza udzielających się w tamtym wątku (ale nie tylko):

- jak radzą sobie Wasi czwartoklasiści?

- czy ogarniają organizacyjnie - samodzielnie - zadania domowe, przygotowanie do lekcji itp.,
czy też trzeba im o tym przypominać?

- czy mają już swoje ulubione i "ulubione" przedmioty?

- no i : co z ocenami? - w końcu prawdziwe oceny to było nie było - dla nich nowość

Wiem, wiem, minęły dopiero i aż trzy miesiące...
    • kozauwoza Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 24.11.12, 22:38
      Ciężko jest i to głównie ze wzgledu na ilośc pracy. Organizacyjnie ogarnia, pamieta też prawie o wszystkim ze szczegółami. Za to czasu nie starcza, bardzo duzo lekcji, lecą z programemm z matmy i z angielskiego, z polskiego trafiłą sie pani zadajaca bardzo duzo prac domowych. No i ciagle kartkówki i sprawdziany, do tego lektury do czytania. Moje dziecko ponadto grzebie sie wiec generalnie cały czas po szkole spędza przy biurku. Zmeczona jest.
      • joanna7901 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 22:40
        identycznie-masakra.myslalam ze moja jest powolna i jakos nie ogarnia ale widzialam ze jest duzo zadawane.kontaktujac sie z innymi rodzicami dla porownanai okazalo sie ze jest tak samo.mielismy juz w tej soprawie zebranie z wychowawczynia-troszke odpuściła ale reszta nauczycieli -masakra ilke te dzieci nasze wytrzymaja.codziennie srednio siedzi od ok.15.30 do 21-22 plus cale weekendy gdzie nadrabia ustne bo w tygodniu juz nioe ma czasu tylko same pisemne.
        tyle ze sie ciesze ze to jest problem ogolnie w klasie a nie tylko moj i mojej corki
        • jagoda2 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 22:55
          Przepraszam, jak to jest możliwe, że dziecko spędza tyle godzin po szkole nad lekcjami w domu? To, co te dzieci robią w szkole? Bo mam wrażenie, że większość materiału realizują w domu.
          Moje dziecko codziennie w szkole ma 8 lekcji (w tym w-f, plastyka, muzyka, technika, basen), owszem uczy się na bieżąco do kartkówek i sprawdzianów (też bez przesady), ale zadań domowych naprawdę ma niewiele i jeśli już to dosłownie na paręnaście minut, góra pół godziny. Jakieś 98% wszystkich ćwiczeń i zadań robią w szkole. Czasami do domu przynoszą zadania dodatkowe, dla chętnych.
          • aveave0 do Jagoda 27.11.12, 09:49
            Ja wczoraj specjalnie sprawdziłam co zadane.J.polski wypracowanie wg.planu opracowanego na lekcji(min 1,5 strony),dziecię napisało dwie strony i kawałeczek,matematyka 1 zadanie i 3 zadania dla chętnych w specjalnym zeszycie,przyroda rysunek plus doświadczenie,angielski 30 zdań z have i haven't,z historii nic bo był sprawdzian(ale poprzednia praca domowa to dzewo genealogiczne dla 5 pokoleń-trzy bite godziny przy naszej pomocy),plus lekcje ze szkoły muzycznej i 15 min.gry na instrumencie.Niestety nie da się tego zrobić w 15 min.Dodatkowo wczoraj miał lekcje w szk.muzycznej do 16.30 ,a więc wtócił już zmęczony do domu.Nie zdązył odrobic na bieżąco religii, a co piatek kartkówka z pytań z katechizmu 10-12 pytań.
            • jagoda2 Re: do Jagoda 27.11.12, 17:24
              Te wszystkie zadania są z dnia na dzień? Z poniedziałku na wtorek? Czy jakoś rozłożone w czasie? Z wyjątkiem wypracowania z polskiego, reszta nie powinna zająć więcej niż godzinę, ale to pewnie zależy od dziecka, dnia i paru innych zmiennych. Druga godzina na wypracowanie, przynajmniej u nas, bo właśnie z wypowiedziami pisemnymi jest kłopot.
              W szkole mojej córki zadania domowe zdarzają się sporadycznie, ale może wynika to z faktu, że dzieci mają rozszerzoną podstawę programową i to, co inne dzieci muszą robić w domu, nasze robią w szkole. Spędzają w niej dokładnie 40 godzin tygodniowo, a to chyba więcej niż normalnie.
              Szkoły muzycznej nie liczę, bo mówimy o szkole podstawowej, nie dodatkowej. Moja córka dodatkowo uczęszcza do szkoły baletowej (3 x tydz. x 3 godz.), ale tego nie wliczam do "zadań domowych". Inna sprawa, że nie przynosi stamtąd zadań domowych. Przynajmniej na razie.
              • aveave0 Re: do Jagoda 28.11.12, 09:02
                Tak,wszystko oprócz religii i oczywiście szkoły muzycznej było z dnia na dzień,przy czym z religii mamy już zaległość na piątek 12 pytań na kartkówkę i dokończenie tytułow i skrótów ksiąg Starego Testamentu,no i oczywiście mógł nie robić matematyki dla chętnych ale chciał.U nas jest tak niestety prawie każdego dnia.Każda praca domowa sprawdzana na zasadzie masz -ptaszek,nie odrobiłeś minus lub jedynka w zależności od nauczyciela(tylko wypracowania z j.polskiego na ocenę,a i tu nie zawsze).Dobrze,ze młody lubi się uczyć i mam nadzieję,że szybko mu nie przejdzie.Życzę samych sukcesów Twojemu dziecięciu w IV klasie i pozdrawiam serdecznie.A.
    • tititu Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 25.11.12, 01:10
      - jak radzą sobie Wasi czwartoklasiści?>
      > - czy ogarniają organizacyjnie - samodzielnie - zadania domowe, przygotowanie d
      > o lekcji itp.,
      Organizacyjnie powyżej oczekiwań smile. Dawniej to on był niepozbierany, teraz do niego dzwonią z pytaniem "co zadane".
      Zadania domowe - odrabia sam. Czasem tego więcej, czasem mniej. Ja sprawdzam, ochrzaniam.
      Z planowaniem odrabiania też nie jest źle. Po prostu już wie, kiedy nie może przekładać na jutro, bo nie zdąży odrobić.

      > czy też trzeba im o tym przypominać?
      Zawsze. Ale to chłopak jest więc kiedyś żona to przejmie i tyle.
      A poważnie: tak, szczególnie, by się pouczył do klasówki.

      > - czy mają już swoje ulubione i "ulubione" przedmioty?
      Tak. Ma kilka przedmiotów, których uczenie się nie boli.
      "ulubione" to głównie te od drących się zołz. I początkowo matma, ale na szczęście teraz zrobiła się neutralna.

      > - no i : co z ocenami? - w końcu prawdziwe oceny to było nie było - dla nich no
      > wość
      W szkole syna zawsze były, więc nowości nie ma. Bardziej zaskoczył go nawał pracy i kartkówek we wrześniu-październiku. I słabsze oceny w tych miesiącach niż w 3 klasie.

      A kredki kupiłam na ten rok markowe wink
      • tititu Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 25.11.12, 01:13
        Acha: wychowawca jak na razie również powyżej oczekiwań. A do tego przystojny...
    • marika012 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 25.11.12, 08:15
      Edukacyjnie ogarnia nad wyraz dobrze, aż jestem zaskoczona. On z tych grzebiących jest a teraz mam wrażenie, że ma więcej wolnego czasu niż w klasach 1-3.
      Organizacyjnie duuużo gorzej. Zwykle nie pamięta co było na lekcji. Ale prace domowe zawsze zaznaczone więc sprawdzam co ma zrobić, pokazuje paluchem i robi.
    • nowakk3 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 09:16
      1. Przyswajanie wiedzy - OK
      2. Problemy organizacyjne - słabo - jeśli nie zapisane nie pamięta co trzeba zrobić
      3. Samodzielne uczenie się z tekstu - opornie - wymaga wsparcia
      4. Ulubione pzredmioty - już są - przyroda
      5. Nawał nauki - duży - olbrzymi przeskok
      6. Oceny - nawet bardzo dobre z wyjątkiem 1 za zapominanie
    • mamalgosia Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 09:25
      No, wpadła pierwsza czwórkasmile Dziecko zaszokowane.

      Widzę różnicę. Starszy jest zdolny i poświęca szkole mało czasu po lekcjach - ale różnica jest taka, że jak w klasach 1-3 przygotowywał się do szkoły maksymalnie 10 minut (w tym pakowanie tornistra), to teraz czasem zabiera mu to nawet 40 minut. Obawiam się o Młodszego, który na razie jest w II klasie, ale widać, że potrzebuje więcej czasu. No i nie lubi nauki
    • bazylea1 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 10:41
      naukowo dobrze, organizacyjnie nieco gorzej choc po pierwszym szoku już się w miarę ogarnął. prace domowe robi sam, czasem prosi o pomoc. najtrudniej z zadaniami z długim terminem typu przez miesiąc zrobić zielnik, próbuje odłożyć na ostatnią chwilę. pakuje się sam i na ogół o wszystkim pamięta, w szkole musi też się przepakować - dodać rzeczy z szafki. oceny to głównie szok dla rodziców, nie dla dzieci. szczególnie ich ilość!
      • asiaiwona_1 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 13:16
        Ilość materiału rzeczywiście spora. Młoda radzi sobie dobrze. Sama czasem zapomni o jakiechś lekcjach, ale ja staram się już aż tak bardzo jej nie pilnować. Musi nauczyć się sama pamiętać co i na kiedy jest zadane. Stosuję raczej taką "cichą kontrolę" i wspólnie z innymi mamami kontaktujemy się i weryfikujemy czy dzieci wszystko odrobiły.
        nauczyciele - mimo zapewnień dyrektorki, że pomogą dzieciom łagodnie przejść z "zabawy w szkołę" w prawdziwą naukę raczej tego nie robią. Nie dają taryfy ulgowej. To, że taraz są oceny a nie literki dla młodej raczej chyba na plus - bardziej cieszy się z 5 niż w młodszych klasach z W. Ogólnie nie jest źle.
        • sabina211 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 13:47
          Ło matko, nie przyszłoby mi do głowy kontaktować się z innymi rodzicami w celu ustalenia, czy moja 4-klasistka zrobiła pracę domową. Zdarzyło mi się to kilka razy, ale w stosunku do starszego syna, który ma zdiagnozowany ZA i kilka innych różności. Gdyby był dzieckiem bez deficytów też dałabym spokój nawet kosztem 1 za nieodrobienie.
          A co do córki, radzi sobie super, nawet lepiej niż w klasach 1-3, gdzie też była w czołówce, ale nigdy na miejscu niekwestionowanej prymuski. Co do ocen - porażająca większość 5, ok 10 szóstek, tyleż samo 4/4+(przyroda i polski). I jedna 1 z polskiego za kartkówkę ze zmiękczeń. 2 i 3 nie ma.
          Przedmioty nieulubione - technika i przyroda(ale tu z powodu n-cielki) + gry zespołowe z w-f.
          Reszta pełna akceptacja, z preferencją polskiego, angielskiego i historii.
          Najbardziej jednak mnie cieszy, że w końcu dziewczynki w klasie się dotarły i od września nie słyszałam "mamo x,y,z mi dokucza".
          Organizacja popisowa, na poziomie dorosłego.
          Lekcje odrabiane nie wiem kiedy (głównie w świetlicy), pomoc w przypadku prośby,ew. podczytywanie prac z polskiego (jestem polonistką).
          Generalnie bardzo, bardzo dobrze.
          • asiaiwona_1 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 18:57
            sabina211 napisała:

            > Ło matko, nie przyszłoby mi do głowy kontaktować się z innymi rodzicami w celu
            > ustalenia, czy moja 4-klasistka zrobiła pracę domową.

            Niestety, klasa młodej miała beznadziejną wychowawczynię w klasach 1-3, która nie wyrobiła w uczniach nawyku uczenia się, powtarzania, systematyczności i przede wszystkim zapisywania co jest zadane. Oprócz tego co my rodzice robimy z dziećmi w domu ważna jest współpraca w tym względzie z nauczycielem. Wychowawczyni była tragiczna i zraziła uczniów i do nauki i do szkoły sad

            A z tym dzwonieniem to nie jest tak, że dzwonimy specjalnie pytać się o lekcje. Ale ponieważ mamy bliski kontakt to przy okazji "ploteczek" weryfikujemy czy wiemy o jakimś sprawdzianie czy pracy domowej.
            • a-dlaczego Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 21:00
              Moja Młoda radzi sobie świetnie. Nie było dla niej żadnego szoku. Miała w klasie 1-3 bardzo surową i wymagającą panią i chyba nie zdarzyło się, żeby nie zadała pracy domowej. A potrafiła zadać np 8 stron, a na każdej stronie po 2 lub 3 ćwiczenia, a do tego jeszcze czytanka, lub wiersz na pamięć.Gonili z programem bardzo, książki kończyli długo przed zakończeniem roku, a potem pani przynosiła jakieś kserówki.
              A teraz bywa, że nie ma nic zadane, to dla niej dziwne. Lekcje odrabia sama, głównie na świetlicy, ja nawet nie sprawdzam, sama też przygotowuje się do sprawdzianów.
              Dodam jeszcze, że chodzi do szkoły muzycznej, więc i zajęć ma więcej i codzienne ćwiczenia na instrumencie.
    • jagoda2 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 26.11.12, 22:06
      1. Przyswajanie wiedzy - OK
      2. Problemy organizacyjne - średnio - zdarza się zapominać o pracy domowej i gubi różne rzeczy, co wcześniej nie miało miejsca, ale teraz życie towarzyskie kwitnie, więc coś za coś smile
      3. Samodzielne uczenie się z tekstu - opornie - wymaga wsparcia (historia, przyroda)
      4. Ulubione przedmioty - generalnie te, gdzie nauka wchodzi sama - języki obce, matematyka, język polski, aczkolwiek z wypowiedziami pisemnymi jest problem
      5. Nawał nauki - nie, ale trzeba przysiąść przed kartkówką, sprawdzianem, a jest ich bez liku. Grunt to być na bieżąco, co przy istniejącej liczbie kartkówek nie jest trudne i przygotowanie do sprawdzianu jest w zasadzie formalnością.
      6. Oceny - bardzo dobre. Wczoraj policzyłam z ciekawości i wyszło, że córka ma już 68 ocen!
      Podsumowując: mojej córce bardzo się podoba w IV klasie, bo są konkretne przedmioty, bardzo mili nauczyciele, świetny wychowawca, a życie towarzyskie kwitnie. Normalnie pozazdrościć wink.
      • bazylea1 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 28.11.12, 10:18
        jak wygląda to kwitnące życie towarzyskie w 4 kl?
        • jagoda2 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 28.11.12, 12:42
          W przypadku mojej córki tak, że wreszcie ma koleżanki, z którymi spędza czas na przerwach, współpracuje w czasie lekcji, dobrze dogaduje się w szkole i poza szkołą. Z dziećmi z klasy rozmawia na czacie i forum klasowym, z dziewczynami również telefonicznie. Po prostu odżyła w tej IV klasie. I są to nie tylko moje obserwacje, ale również nauczycieli i dyrekcji szkoły.
    • agni71 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 27.11.12, 10:32
      amoreska napisała:

      > - jak radzą sobie Wasi czwartoklasiści?

      10-latka po zerówce:

      radzi sobie dobrze, choć np. matematyka okazała sie lekkim szokiem wink
      >
      > - czy ogarniają organizacyjnie - samodzielnie - zadania domowe, przygotowanie d
      > o lekcji itp.,
      > czy też trzeba im o tym przypominać?

      absolutnie nie ma przypominania, corka zawsze była dobrze zorganizowana, w klasach I-III najczęściej odrabiała lekcje tuz po przyjściu ze szkoły, teraz jednak woli troche odpocząć po lekcjach. generalnie nie ma problemu z zapominaniem o pracy domowej, sprawdzianach, konieczności przyniesienia czegos do szkoły itp. Ale to akurat taki typ, zawsze taka była.
      >
      > - czy mają już swoje ulubione i "ulubione" przedmioty?

      Ulubione to WF, przyroda, plastyka. Zdecydowaną antypatią pała do matmy, niestety.
      >
      > - no i : co z ocenami? - w końcu prawdziwe oceny to było nie było - dla nich no
      > wość

      Oceny dobre i bardzo dobre, jedyne 3+ ma jak dotąd z kartkówki z matematyki.

      > Wiem, wiem, minęły dopiero i aż trzy miesiące...
      • wlazkotnaplot A jak radzą sobie dzieci z dys..? 27.11.12, 13:38
        Mój dyslektyk (oby nie zapeszyć) daje radę. Przy nieustającej mojej pomocy.
        Są 4, 3, 2, ba i 5smile Czyli mix.
        Panie póki co stosują się od opinii. Szkoda tylko że jedna nauczycielka ma powołanie i chęci. Reszta ....niereformowalna....
        Organizacyjnie nadal nienajlepiej, czas poświęcany na zad domowe nadal sporo, czas na przygotowanie się do sprawdzianów minimum, bez specjanlego ciśnięcia z mojej strony (oby sam zaskoczył ze warto)-efekty 3, 2.
        Ogólnie utrzymuje poziom IIIkl z tendencją wzrostowąsmile
        Największe niemiłe doświadczenie - ciężar tornistra.
    • wuwujama Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 27.11.12, 13:29
      amoreska napisała:

      > - jak radzą sobie Wasi czwartoklasiści?
      >
      Dobrze, obawialam sie niepotrzebnie. Nauki troche wiecej ale bez przesady, wczesniej tez codziennie byly zadania domowe, jedynie wiecej jest sprawdzianow i kartkowek.

      > - czy ogarniają organizacyjnie - samodzielnie - zadania domowe, przygotowanie d
      > o lekcji itp.,
      Tak, organizacyjnie i merytorycznie w zdecydowanej wiekszosci, spodziewalam sie, ze corka bedzie potrzebowala wiecej pomocy przy nauce.

      > czy też trzeba im o tym przypominać?
      Nie.
      >
      > - czy mają już swoje ulubione i "ulubione" przedmioty?
      Tak, matematyka co dla mnie dziwne bo w klasach 1-3 corka wolala polski i przyroda, nie lubi techniki.
      >
      > - no i : co z ocenami? - w końcu prawdziwe oceny to było nie było - dla nich no
      > wość
      Oceny 4, 5 i 6 nawet, dwie 3. Nie ma zadnych 1 ani minusow, nigdy nie zdarzylo sie jej niczego zapomniec.
      >
      > Wiem, wiem, minęły dopiero i aż trzy miesiące...
      • kubek0802 Re: IV klasa - jak radzą sobie Wasze dzieci? 28.11.12, 16:53
        Mój syn radzi sobie duuużo lepiej niż się spodziewałam i obawiałam. Organizacyjnie ogarnia wszystko, fakt że czasem o jakiejś pracy , zwłaszcza " rękodziele" przypomni sobie w przeddzień,ale po prostu wtedy się spręża i robi. Oceny trochę 4, dużo 5 i kilka 6, ma też 1 za podpowiadanie, znaczy zbyt głośne mruczenie pod nosem gdy odpowiadał ktoś przy tablicy. Najbardziej bałam się matmy, fakt że z materiałem idą dośc szybko ale na razie wszystko rozumie i problemów niet. Praca domowa nie zajmuje więcej niż 1-1,5 godziny, a często dużo mniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja