paliwodaj
29.11.12, 01:38
znajomej dziecko chodzi od 4 lat na karate dla dzieci. W sobote ma egzamin na czarny pas (poziom dzieci).
Dzis mi opowiadala jak to jest z tymi zajeciami. Wiec na zajeciach dzieci nie mowia jak to u nas do kazdego , na "ty" ale maja odpowiadac "yes, sir".
Ucza sie samoobrony, jak poznac jaki rodzaj ataku obmysla napastnik, jak obronic sie gdy chce dusic, kopac itd.
Jak radzic sobie w przypadku "dokuczania" w szkole, jaka postawe przyjac (bez bicia oczywiscie)
W ramach egzaminu mial zrobic prezentacje i opowiedziec co daje mu karate przed swoja klasa w szkole. Zostalo to nagrane jako material dowodowy. Zdaje tez egzamin pisemny.
Pracowali nad podniesieniem swojej wartosci, odwagi przed wystapieniem publicznym, wiele razy mieli kogos zaproszonego na zajecia , lub grupe ludzi. przed ktorymi musieli cos opowiedziec, albo zaprezentowac.
No i tak wysluchalam i mysle ze to fajna i wartosciowa sprawa!
nigdy nie rozwazalam karate jako zajecia dla swoich dzieci, ale dzis zapytalam syna czy nie chcialby pojsc na lekcje probna. Syn, jak to moj syn, on chce chodzic na wszystko.
Znajoma mowi ze widzi zmiane na lepsze w swoim synu , po tym jak 4 lata uczeszczal 2-3 razy w tygodniu na lekcje
Jakie sa wasze doswiadczenia?