lucyjkama
04.12.12, 20:58
Z ogromnym zdziwieniem słuchałam opowieści mojej koleżanki jak pracuje z córką w domu. Dziewczynka jest w 2 klasie (poszła do szkoły jako sześciolatka). Dziecko bystre, zdolne, czyta już od dawna książki typu Harry Potter a ma dopiero 7,5 roku.
Koleżanka codziennie przerabia z córką materiał który dopiero będzie na lekcji. Rozumiem, że może było by to celowe w przypadku dziecka z problemami edukacyjnymi. Dziecko zdolne chyba takiego wsparcia nie potrzebuje.
Przyznam, że pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją. Znacie podobnych rodziców? Co nimi kieruje? Bo może ma to jakiś sens a tylko mi wydaje się że to wyłącznie chęć aby dziecko błyszczało w klasie i zawsze było naj.