monikaa13
21.12.12, 10:31
Pisałam już raz o zachowaniu córki i chyba dużo się nie zmieniło.
Nie wiem za bardzo co robić.
W czerwcu urodziła się jej siostra, we wrześniu poszła do nowej szkoły, do zerówki. Wczesniej 3 lata chodziła do przedszkola. W przedszkolu zawsze grzeczna, miła i chętna do pracy.
Od września zachowanie zmieniło diametralnie. Jest arogancka. Nic jej się nie chce. Jest niemiła. Po prostu niegrzeczna. Nie słucha się w ogóle.
W domu różnie bywa. Raz lepiej, raz gorzej. Jest bardzo nerwowa, często się denerwuje, stresuje i płacze jak jej się cos nie udaje, ryczy wręcz. Staram się być spokojna i cierpliwa ale nie zawsze mi się udaje i krzyczę też, też się denerwuję.
W szkole pani ciągle mi się skarży, że córka rozmawia i przeszkadza w lekcjach - i z tym własnie nie wiem co mam zrobić. Pani ma metodę - stania - dziecko, które rozmawia stoi przez chwilę. W sumie więcej nie wiem. Pani do końca sobie nie radzi z dziećmi, moim zdaniem i stąd też może wynikać jej zachowanie (córki) ale nie za bardzo wiem jak mam je zmienić. Co przychodzę do szkoły to pani mówi, że córka była niegrzeczna, znów przeszkadzała i rozmawiała.
Ona nawet nie rozmawia w sensie, że z koleżanką ale mówi często do siebie albo po prostu krzyczy na głos, bo jak twierdzi chce, żeby wszyscy słyszeli. Odpowiada nie pytana, przerywa. po prostu non sto nadaje. Czesto nie zdazy zrobic cwiczen do konca, bo sie bardzo latwo rozprasza - wszystkim. W domu jak jej juz wszystko zabiore i zostaje tylko ksiazka i ołówek to potrafi sie bawic samym ołówkem zapominajac o zadaniu.
Czy myslicie ze psycholog moze pomóc, co radzicie bo ja juz pomyslu nie mam.