ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standardu?

21.01.13, 14:29
po prostu ciekawa jestem waszego zdania. jak jest i jak wg Was powinno byc?

konkretny casus: Mlody przyniosl dzisiaj oceniony zeszyt z opracowywania "lektury" (3kl. bylych 6latkow) ocena srednia, choc wykonal nadprogramowa ilosc zadan. za to na odwal sie, na chybcika, najwidoczniej mial frajde wlasnie z tempa pracy. ocena sprawiedliwa, przyda nam sie bardzo, bo do tej pory na jego niestarannosc narzekalam tylko ja. nauczycielka w komentarzu zaznaczyla, ze zrobil "jak na swoje warunki" duzo bledow no i starannosc wykonania jest pod psem. podratowala go jakosc samej lektury (dzieci czytaly dowolna ksiazke i wykonywaly arkusze pracy, Mlody jak na 3klasiste jest zaawansowanym czytelnikiem) i ilosc wykonanych arkuszy.

z punktu widzenia rozwoju dziecka to moim zdaniem jak najbardziej sluszne podejscie. pracuj wg swoich mozliwosci.
ale - teoretycznie zakladajac, ze nauczyciel ocenia w ten sosob zawsze - duzo jak na zdolnego ucznia to moze byc dobry=ponadprzecietny poziom wg programowego standardu. w momencie kiedy dokonuje sie selekcji uczniow ( u nas juz w 4 kl.!) pojawia sie kwestia: czy obiektywnie ponadprzecietne dziecko ze "srednimi" ocenami za prace ponizej wlasnych=subiektywnych mozliwosci bedzie faktycznie na swoim miejscu w "sredniej" placowce.
    • olena.s Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 21.01.13, 16:02
      A na czym polega to sortowanie w czwartej klasie i na czym się opiera? I jakie ma skutki?
      • mamusia1999 Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 21.01.13, 18:40
        w polowie 4 klasy szkola podstawowa wydaje tzw. rekomendacje. do niedawna byla ona wiazaca, od roku bodajze ostateczna decyzja nalezy do rodzicow (ufff!). sortuje sie dzieci na tzw. szkole glowna czyli kolejne 4 lata i potem do lopaty crying, szkole realna, po ktorej mozna robic jakies konkretne wyksztalcenie zawodowe (typu obsluga klienta w banku) i gimnazjum z matura uprawniajace do podjecia studiow. teoretycznie system jest przepuszczalny, w praktyce juz po 1 roku gimnazjum ew. chetnym z 2 pozostalych szkol brakuje 2 jezyka obcego.

        no ale w PL funkcjonuje ponoc system: gimnazja rejonowe i gimnazja starannie wybierajace uczniow.

        ale tak wogole bardziej chodzilo mi o taki bardziej rozmydlony problem: jak najlepiej oceniac dzieci na poczatku edukacji. wg tego na co je stac? powiedzmy dziecko stac na bezbledny ort. opis postaci z prezentowanej ksiazki, a z niedbalstwa/pospiechu/innych priorytetow sadzi 4 bledy. normalnie, wg programu, w 3kl. to jest ocena o jedna nizsza niz najlepsza (w systemie niem. cyfry sa nie tylko odwrocone i 1 to najlepsza ocena, ale dodatkowo nie funkcjonuje pojecie "celujacego" wiec trudno mi sie polsuzyc polskimi odpowiednikami). nauczyciel daje jeszcze jedna w dol, bo jak na tego zdolnego ucznia te 4 bledy to wrecz slabo.

        zaznaczam, ja sie z tej sredniutkiej oceny CIESZE. bo Mlody jest na tyle bystry, ze niechlujstwo nie odbija sie tu i teraz na stanie jego wiedzy i nie mial powodu zmieniac swojego stylu pracy. ale kiedys sie musi nauczyc w miare porzadnie pracowac.
        • olena.s Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 21.01.13, 19:07
          Pytanie dotyczyło czegoś innego: na podstawie czego szkoła dzieci sortuje: stopni? oceny własnej nauczyciela? Testu IQ? egzaminu? Bo jeżeli drugie, trzecie, czy czwarte to stopnie jako takie nie mają specjalnego znaczenia.
          A co do generalnego zagadnienia, to bardzo podoba mi się szkolny system w którym tkwi moje dziecko, a który był bezstopniowy i nieocenny w pierwszych kilku latach. Bez klasówek, kartkówek i tak dalej - czyli cały proces wdrażania dziecka do nauki obywał się bez tego bodźca.
          Pomału punktacja pojawiła się coś w czwartej klasie, też bardzo nienachalnie.
          No, ale to jest układ K-12, czyli dziecko może spokojnie tkwic w jednym szkolnym organizmie aż do matury: różnicowanie zaczyna się zdaje się od II gimnazjalnej (12-13 latki), a w pełni nabiera werwy dopiero w szkole średniej (14 latki).
          W tym układzie bardziej podoba mi się system zróżnicowanych oczekiwań wobec dziecka, tzn zachęty i pomoc taka, jaka jest potrzebna. Mam wrażenie, że pogoń za oceną w pewnym sensie zaburza obraz dziecka i raczej utrudnia, a nie ułatwia, prowadzenie go w sensownym rozwoju.
          • mamusia1999 Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 11:00
            dopoki selekcja byla odgorna, do gimnazjum ( w kier. matury) szly dzieci ze srednia conajmniej 2,5 (skala ocen stoi wpor. do PL na glowie). 3 to taka srednia, "zadowalajaca" ocena, wiec to 2,5 to bylo nieco ponad "przecietnie". za to nie mozna bylo miec tej sredniej z kombinacji "swietnie" z np. mat i "marnie, ale wystraczajaco" z jez. ojczystego. zadna ocena nie mogla byc ponizej 3.
            • olga727 Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 11:25
              Jesteśmy w POLSCE i obowiązuje tutaj Polski System Edukacyjny,a NIE NIEMIECKI ! O swoich problemach,dyskutuj na waszym forum,bo tutaj to mało osób ma rozeznanie o co ci dokładnie chodzi.
              • mamusia1999 Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 12:02
                zagadnienie oceny wg standardu badz ind. mozliwosci nie jest zagadnieniem narodowym. selekcja tez wczesniej lub pozniej odbywa sie wszedzie.
                olena zapytala o podstawe selekcjiw Niemczech, to jej odpisalam.
                spora czesc dyskutantow nie mieszka w PL.
                jednym slowem wyskoczylas jak Filip z konopii wink
                • olena.s Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 12:13
                  Tym bardziej, że popatrując jak to wygląda gdzieś indziej możemy sobie wyrobić pogląd wykraczający nieco poza 'tu i teraz'.
                  Dla mnie kwestia sensowności/niesensowności selekcji jest bardzo ciekawa.
              • olga727 Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 16:33
                Nie jak "Filip z konopii".
    • menodo Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 21.01.13, 18:09
      Jeśli dobrze rozumiem - mieszkasz w Niemczech.
      Ja na Twoim miejscu zadałabym to pytanie na którymś z niemieckich dzieciowych forów.

      Niemiecki system oświaty jest kontrowersyjny - aczkolwiek ma mnóstwo zalet; przynajmniej nie ma tam do niczego nienadających się absolwentów pseudouczelni wyższych.
    • cruzbos Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 21.01.13, 20:44
      Jestem za standardem, możliwie jak najbardziej obiektywnym systemem oceniania. Uważam, że oceny poszczególnych uczniów powinno dać się porównać. Oceny mają pokazać jaki poziom danej wiedzy czy umiejetności ktoś posiadł. Żeby znaleźć się na danym poziomie trzeba spełniać określone z góry cechy. Inaczej system oceniania nie ma sensu. to o czym piszesz, to indywidualna motywacja.
      • olena.s Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 21.01.13, 21:16
        No ale tak między nami mówiąc, po co oceniać dzieci z młodszej podstawówki? Istotne jest, czy opanowały zręby pozwalające na dalsze etapy - np dodawanie, czytanie, 'uje się nie kreskuje'. Nie jest ważne, czy umieją na piątkę czy na trójkę. To się robi ważne dopiero, kiedy dzieci się rozdziela do różnych szkół czy poziomów zaawansowania, w przypadku Polski - dopiero w szóstej klasie, prawda?
        • joa66 Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 21.01.13, 22:20
          W Polsce "rozdziela" się dopiero po 3 klasie gimnazjum. Wczesniej sa to indywidualne decyzje rodziców, większośc dzieci chodzi do szkoł rejonowych.
        • cruzbos Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 13:40
          olena.s napisała:

          > No ale tak między nami mówiąc, po co oceniać dzieci z młodszej podstawów
          > ki? Istotne jest, czy opanowały zręby pozwalające na dalsze etapy - np dodawani
          > e, czytanie, 'uje się nie kreskuje'. Nie jest ważne, czy umieją na piątkę czy n
          > a trójkę. To się robi ważne dopiero, kiedy dzieci się rozdziela do różnych szkó
          > ł czy poziomów zaawansowania, w przypadku Polski - dopiero w szóstej klasie, pr
          > awda?
          Ważne, bo jeśli dziecko dodaje pisemnie powiedzmy na tróję, to znaczy że do biegłości mu daleko i trzeba jeszcze to ćwiczyć. Jeśli czyta na dwóję to znaczy, ze poziom jest ledwo dopuszczalny dla danego etapu edukacji, czyli dużo pracy jeszcze przed nami w tej dziedzinie. I tak z każdą dziedziną. Ocena cyfrowa jest najprostszym znakiem poziomu opanowania danej umiejętności w stosunku do założenia, poziomu właściwego, do którego powinniśmy (dziecko) dążyć.
          • olena.s Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 14:08
            Oczywiście, że nauczyciel powinien sprawdzać i wiedzieć, co dziecko umie, a czego jeszcze nie. Natomiast nie wydaje mi się, żeby oceny były do tego w ogóle potrzebne.
            • cruzbos Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 15:01
              olena.s napisała:

              > Oczywiście, że nauczyciel powinien sprawdzać i wiedzieć, co dziecko umie, a cze
              > go jeszcze nie. Natomiast nie wydaje mi się, żeby oceny były do tego w ogóle po
              > trzebne.
              Jeśli nie ocena w formie prostego znaku, zrozumiałego dla wszystkich zainteresowanych, to co? Opisówka? W dzienniku też nauczyciel ma do każdego ucznia i każdej jego umiejętności pisać notatkę? To jest nie możliwe do wykonania w praktyce, czyli w klasie gdzie jeden nauczyciel uczy 20-30 dzieci. Kiedy ma znaleźć na to czas? Rodzice i uczniowie też potrzebują częstych, udzielanych na bieżąco komunikatów, jak im idzie w konkretnej dziedzinie w stosunku do wymaganego poziomu właśnie. Komunikat, że jest lepiej niż było poprzednio nic mi nie mówi w kwestii wymaganego poziomu. Oceny cyfrowe czy literowe załatwiają problem, bo jeśli dwa miesiące temu za czytanie dostałam 3 a dzisiaj 4, to wyraźnie widać że poprawa nastąpiła=ćwiczenia przyniosły skutek. Natomiast oprócz tego widzę, że poziom tej umiejętności w stosunku do wymaganego mam opanowany w stopniu dobrym, do bardzo dobrego trochę brakuje, a do mistrzowskiego jeszcze trochę więcej.
              • olena.s Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 17:56
                Wiesz, jeżeli założyć, że małe dzieci - bo o takich pisałam - powinny w domu nadrabiać, bo w klasie się nie wyrobią, nie nauczą tego, co powinny, to pewnie masz rację. Jeżeli jednak założymy, że od wpajania wiedzy jest szkoła, to twój argument mocno słabnie. Osobiście wolałabym, żeby od wpajania była szkoła, choćby dlatego, że przeciętny rodzic jest w tym znacznie słabszy od przeciętnego nauczyciela (co mówię pokornie jako matka, która musi ze swoim dzieckiem odwalać solidną część programu szkolnego).
                W dodatku, biorąc pod uwagę bardzo zróżnicowane tempo rozwoju małych dzieci, nie widzę sensu w stawianiu trójek komuś, kto po prostu musi poczekać jeszcze trochę z czytaniem trzysylabowych słów czy niewyjeżdżaniem za linijkę. Wreszcie jestem zdania, że małe dzieci nie potrzebują łatek, bo mogą skrzywdzić i 'tępego' i 'zdolnego'.
                • cruzbos Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 23.01.13, 14:28
                  olena.s napisała:

                  > Wiesz, jeżeli założyć, że małe dzieci - bo o takich pisałam - powinny w domu na
                  > drabiać, bo w klasie się nie wyrobią, nie nauczą tego, co powinny, to pewnie ma
                  > sz rację. Jeżeli jednak założymy, że od wpajania wiedzy jest szkoła, to twój ar
                  > gument mocno słabnie. Osobiście wolałabym, żeby od wpajania była szkoła, choćby
                  > dlatego, że przeciętny rodzic jest w tym znacznie słabszy od przeciętnego nauc
                  > zyciela (co mówię pokornie jako matka, która musi ze swoim dzieckiem odwalać so
                  > lidną część programu szkolnego).
                  Młodsze dzieci mają 22 czy 23 45-minutowe lekcje w tygodniu (a 6-letni 1-klasiści pewnie jeszcze mniej, bo częściej robią przerwy), z czego 3 czy 4 to w-f, 2 religie, 2 angielski, reszta to nauczanie zintegrowane (z 3 lekcje dziennie), w tym również plastyczne, muzyczne i informatyczne, oprócz tego oczywiście pisanie, czytanie, liczenie, wypowiadanie się ustne i pisemne oraz zdobywanie wiedzy przyrodniczej. Wg mnie to jest bardzo mało czasu, żeby nauczyć dziecko biegłego posługiwania się tymi umiejętnościami i wiedzą. Nauka w domu jest konieczna. A żeby skupić się na tym co szwankuje oraz poszerzać to co jest na najwyższym poziomie, trzeba mieć właściwą ocenę umiejętności dziecka względem tego, co jest wymagane na danym etapie edukacji.

                  > W dodatku, biorąc pod uwagę bardzo zróżnicowane tempo rozwoju małych dzieci, ni
                  > e widzę sensu w stawianiu trójek komuś, kto po prostu musi poczekać jeszcze tro
                  > chę z czytaniem trzysylabowych słów czy niewyjeżdżaniem za linijkę. Wreszcie je
                  > stem zdania, że małe dzieci nie potrzebują łatek, bo mogą skrzywdzić i 'tępego'
                  > i 'zdolnego'.
                  Ocena "ocenia" konkretną rzecz, wykonanie czegoś, przedstawionie wiedzy, nie jest żadną łatką. Ocena nie wskazuje czy ktoś jest dobry czy zły, tylko na ile umie konkretną rzecz. Chyba że mówimy o ocenianiu zachowania. Istnieją pewne umiejętności, które na pewnym poziomie powinny być opanowane przez dziecko w danym wieku, na danym etapie edukacji i tego trzeba się trzymać, tak jest skonstruowany system nauczania. Chyba że dziecko ma indywidualny program nauczania.
                  • olena.s Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 23.01.13, 15:03
                    > Ocena "ocenia" konkretną rzecz, wykonanie czegoś, przedstawionie wiedzy, nie je
                    > st żadną łatką. Ocena nie wskazuje czy ktoś jest dobry czy zły, tylko na ile um
                    > ie konkretną rzecz

                    Cóż, i dlatego na forum matki się radzą, czy nauczycielka w II klasie służnie obniżyła stopień z klasówki z odejmowania z 5 na 4? No może, może.
    • bbkk Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 11:06
      im starsze dziecko tym bardziej według standardu
      • olena.s Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 22.01.13, 12:11
        Sensowna uwaga.
    • jotde3 Re: ocenianie: wg ind. mozliwosci czy wg standard 23.01.13, 08:33
      mamusia1999 napisała:

      > po prostu ciekawa jestem waszego zdania. jak jest i jak wg Was powinno byc?

      w szkole zawsze według standartu , w domu zawsze według możliwości dziecka , a jakie sa te mozliwości to trzeba rozpoznać bojem bo inaczej nigdy sie nie dowiesz .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja