part_two
23.01.13, 10:49
Przepraszam za długi opis, ale może coś mieć znaczenie a poza tym chciałam sobie też w głowie poukładać

Wczoraj na zebraniu nauczycielka zgłosiła mi uwagę, warto byłoby przebadać syna (7 lat) pod kątem integracji sensorycznej, ponieważ mimo dużego zasobu słów i inteligencji ma problemy z wypowiadaniem się. Zwłaszcza przy dłuższej lub bardziej skomplikowanej wypowiedzi powtarza "po prostu...., po prostu..., po prostu..." i już nie kończy. Też to zauważyłam w zaszłym roku, ale myślałam, że to taki etap w rozwoju mowy i że przejdzie.
Mały od dziecka zachowywał się trochę inaczej niż jego starszy brat, ale w sumie każdy człowiek jest inny. Zawsze, gdy próbowałam zdefiniować na czym jego inność polega, to akurat robił coś co obalało moje spostrzeżenia.
Mały jest delikatniejszy, szybciej się męczy, choć lubi ruch. Czasem lubi się chować np. w szafe i nie chce wyjść, ale jak mówię mu, że czekamy na niego w salonie, to za jakiś czas przychodzi i jest chętny do dalszej zabawy.
Jest bardzo wrażliwy i na większość spraw patrzy z punktu widzenia uczuć. Swoich i innych.
Pani też narzeka, że jest roztrzepany, ale to chyba nie bardziej niż przeciętny pierwszoklasista

W większości pamięta o lekcjach i jak ma coś do odrobienia, to siada do biurka i odrabia bez poganiania (w przeciwieństwie do starszego

Ale nie lubi opowiadać, co się dzieje w szkole. Zwykle o wszystkim dowiaduję się od innych
Poradźcie, proszę, co robić przy takich niejednoznacznych obiawach.