Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają

31.01.13, 08:15
Od pewnego czasu syn (II klasa) opowiada, że razem z koleżanką wycierał stoliki na stołówce, ustawiał krzesła, myli mopem podłogę, inne dzieci wycierają tablicę itp. Syn za swoją pracę dostaje jabłko lub wafelka. Na zebraniu rodziców wychowawczyni wyjaśniła, w czym rzecz - szkołom gmina obcięła budżet, w związku z czym na całą szkołę została jedna pani sprzątaczka, a były trzy. Mój syn lubi takie prace i angażował się w pomoc również wcześniej, ponadto ten wafelek i/lub jabłko bardzo motywują do tego, by porządkować stołówkę także następnego dnia. Nie mam nic przeciwko wciąganiu dzieci w pomoc "gospodarczą", ale wkurza mnie, że dzieci są "wyzyskiwane" (bo jak inaczej nazwać zwolnienie sprzątaczek i "zatrudnianie" dzieci "za wafelka"?). Co będzie, jak dzieciom znudzi się praca za wafelka lub jabłko? Będą ustalane dyżury uczniowskie do sprzątania?? Wyżaliłam się...
    • mama-ola Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 08:29
      Uważam, że to bardzo wychowawcze. Świetny pomysł. I brawo dla wychowawców, że potrafią uczniów pozytywnie zmotywować, czyli sprawić, że dzieciom się chce i przynosi im to frajdę (a nie, że to jest np. kara).
      • beatulek Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 09:02
        > Uważam, że to bardzo wychowawcze. Świetny pomysł.
        Zgadzam się z tym ale z jednym zastrzeżeniem, że syn nie nadrabia w domu materiału, który miał przerobić na lekcji. Że nie ma przez to więcej zadań domowych. Oraz, że dzieci nie są do tego zmuszane.
    • renata28 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 09:44
      A mnie się to nie podoba. Ja rozumiem przez jakiś czas - tydzien, dwa, ale na stałe. Jakas paranoja. To może niech nauczyciele sprzatają, może pani dyrektor wezmie sie za mopa. Ja bym nie pozwoliła swojemu dziecku na to. Przerwy ma na odpoczynek miedzy lekcjami lub zjedzenie obiadu. Nie uważam też, że sprztanie zamiast przerwy bądź wrecz lekcji było szczególnie wychowawcze.
      • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 09:58
        Prace porządkowe na stołówce mają miejsce po obiedzie, a więc wtedy, kiedy syn jest na świetlicy. Lekcji zatem nie zawala, ale omijają go zajęcia, które w tym czasie dzieci mają na świetlicy. On, póki co, nie narzeka, ale mnie się nie podoba taka fucha na stałe. Tak jak napisałam - nie mam nic przeciwko angażowaniu uczniów w pomoc np. przy przygotowaniu sali na jakieś przedstawienie, nawet ta pomoc przy ustawianiu krzeseł ok, ale doraźnie, a nie codziennie!!!
        • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:22
          jagabaga92 napisała:

          > Prace porządkowe na stołówce mają miejsce po obiedzie, a więc wtedy, kiedy syn
          > jest na świetlicy. Lekcji zatem nie zawala, ale omijają go zajęcia, które w tym
          > czasie dzieci mają na świetlicy. On, póki co, nie narzeka, ale mnie się nie po
          > doba taka fucha na stałe. Tak jak napisałam - nie mam nic przeciwko angażowaniu
          > uczniów w pomoc np. przy przygotowaniu sali na jakieś przedstawienie, nawet ta
          > pomoc przy ustawianiu krzeseł ok, ale doraźnie, a nie codziennie!!!

          Ilu jest nauczycieli w tej szkole ?
          • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:29
            olga727 napisał(a):

            > jagabaga92 napisała:
            >
            > > Prace porządkowe na stołówce mają miejsce po obiedzie, a więc wtedy, kied
            > y syn
            > > jest na świetlicy. Lekcji zatem nie zawala, ale omijają go zajęcia, które
            > w tym
            > > czasie dzieci mają na świetlicy. On, póki co, nie narzeka, ale mnie się
            > nie po
            > > doba taka fucha na stałe. Tak jak napisałam - nie mam nic przeciwko angaż
            > owaniu
            > > uczniów w pomoc np. przy przygotowaniu sali na jakieś przedstawienie, na
            > wet ta
            > > pomoc przy ustawianiu krzeseł ok, ale doraźnie, a nie codziennie!!!
            >
            > Ilu jest nauczycieli w tej szkole ?


            jasne dobry pomysł zaangazowac nauczycieli zeby usługiwali dzieciakom....

            ile jest dzieciakow w tej szkole 300 ? 500? chcesz sprzatac po takim tabumnie dizeci nie widze problemu
            • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:38

              > > Ilu jest nauczycieli w tej szkole ?
              >
              >
              > jasne dobry pomysł zaangazowac nauczycieli zeby usługiwali dzieciakom....
              >
              > ile jest dzieciakow w tej szkole 300 ? 500? chcesz sprzatac po takim tabumnie d
              > izeci nie widze problemu
              1.Pokaż,gdzie napisałam,że nauczyciele mają sprzątać ?(chociaż to by nie zaszkodziło,zamiast dzieci 8 i 9-o letni). Nie wmawiaj mi czegoś,czego nie napisałam ! To jest zwykła nadinterpretacja.
              2.Skoro samorząd obciął fundusze na drugą sprzątaczkę,to niech samorząd obetnie KAŻDEMU NAUCZYCIELOWI po 100 zł. z pensji(co miesiąc !),a uzbiera się pensja dla drugiej sprzątaczki.
              3.Dzieci i owszem powinny sprzątać,ale tylko jako dyżurni w swojej sali lekcyjnej,a nie myć podłogi na stołówce szkolnej.
              • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:40
                olga727 napisał(a):


                > 2.Skoro samorząd obciął fundusze na drugą sprzątaczkę,to niech samorząd obetnie
                > KAŻDEMU NAUCZYCIELOWI po 100 zł. z pensji(co miesiąc !),a uzbiera się pensja d
                > la drugiej sprzątaczki.


                a mzoe wogole niech nauczyciele pracuja za darmo... a co tam!!!! to taka łatwa lekka i przyjemna praca?

                > 3.Dzieci i owszem powinny sprzątać,ale tylko jako dyżurni w swojej sali lekcyjn
                > ej,a nie myć podłogi na stołówce szkolnej.

                a co sie im stanie od mysic podłog? rączki odpadną?
                moze sie nauczą wreszcie szacynku do ludzkiej pracy skoro w domu tego nie potrafia zrobic rodzice
                • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:48


                  > a co sie im stanie od mysic podłog? rączki odpadną?
                  > moze sie nauczą wreszcie szacynku do ludzkiej pracy skoro w domu tego nie potr
                  > afia zrobic rodzice

                  Dzieci chodzą do szkoły aby SIĘ UCZYĆ,a NIE SPRZĄTAĆ ! To nie ich wina że nie ma pieniędzy dla drugiej sprzątaczki. Ty natomiast wyciągasz jakieś dziwne wnioski i prowadzisz NADINTERPRETACJE !
                  • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:54
                    olga727 napisał(a):

                    >
                    >

                    >
                    > Dzieci chodzą do szkoły aby SIĘ UCZYĆ,a NIE SPRZĄTAĆ !

                    dobre..... a jak sie nauczą jak sie sprzata to co sie stanie? bedą gorsze?

                    >To nie ich wina że nie m
                    > a pieniędzy dla drugiej sprzątaczki. Ty natomiast wyciągasz jakieś dziwne wnios
                    > ki i prowadzisz NADINTERPRETACJE !

                    ja wycagam dziwne wnioski? hmmmmm a to ciekawe......
                    nie sjeym nauczycuielka, choc kiedys byłam z tym zawodem zwiazana.
                    • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:04
                      oliwija napisała:

                      > olga727 napisał(a):


                      > > Dzieci chodzą do szkoły aby SIĘ UCZYĆ,a NIE SPRZĄTAĆ !
                      >
                      > dobre..... a jak sie nauczą jak sie sprzata to co sie stanie? bedą gorsze?

                      Jeżeli będą tracić czas na sprzątanie ,to zaniedbają to po co do tej szkoły chodzą.


                      > ja wycagam dziwne wnioski? hmmmmm a to ciekawe......
                      > nie sjeym nauczycuielka, choc kiedys byłam z tym zawodem zwiazana.

                      no widzisz,wyjaśniło się,dlaczego tak "bronisz"nauczycieli.
                      • janka345 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 07:58
                        W japońskich szkołach, to dzieci sprzątają.
                        Nie ma czegoś takiego, jak sprzątaczka. są wyznaczone godziny gospodarcze w planie lekcji i sprzątają wszystkie dzieci. szkoły lśnią czystością.
                        Pomysł jest dobry. Należałoby tylko zaangażować do pomocy WSZYSTKIE dzieci. Żle to wygląda, że jedno dziecko ciągle sprząta, a inne w ogóle. I nie za wafelka, tylko po prostu - plan ułożony tak, żeby była ta godzina gospodarcza. To nie jest uwłaczające zajęcie.
                        A żeby nauczycielom obcinać i tak bardzo niskie pensje za ponad 40-godzinny tydzień pracy (łącznie z sobotami i niedzielami, kiedy są wycieczki), to już w ogóle nieprawdopodobny pomysł ( i żeby nie było nie jestem nauczycielką)
                        • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 08:33
                          żeby nauczycielom obcinać i tak bardzo niskie pensje za ponad 40-godzinny tyd
                          > zień pracy (łącznie z sobotami i niedzielami, kiedy są wycieczki)

                          Nauczyciele nauczania początkowego mają 40-godzinny tydzień pracy??? Ja naliczyłam u nauczycieli w naszej szkole 18-to godzinny, plus 1-2 godziny zajęć wyrównawczych (na pewno dodatkowo płatnych), plus ok 1 godzina na sprawdzenie klasówek/kartkówek, na wycieczki weekendowe nie jeżdżą. Czasem (raz na 3 lata; zwykle w III klasie) zdarzy się zielona szkoła, która zawiera 1 taki weekend.
                          • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 08:42
                            jagabaga92 napisała:


                            > Nauczyciele nauczania początkowego mają 40-godzinny tydzień pracy??? Ja naliczy
                            > łam u nauczycieli w naszej szkole 18-to godzinny, plus 1-2 godziny zajęć wyrówn
                            > awczych (na pewno dodatkowo płatnych), plus ok 1 godzina na sprawdzenie klasówe
                            > k/kartkówek, na wycieczki weekendowe nie jeżdżą. Czasem (raz na 3 lata; zwykle
                            > w III klasie) zdarzy się zielona szkoła, która zawiera 1 taki weekend.


                            Aha rozumiem ze siedzisz w szkole i pilnojesz pani od nauczania początkowego , kiedy wchodzi i kiedy wychodzi ze szkoły, wiesz ile czasu poświeca na sprawdzanie klasówek itd.....

                            ciekawe zajecia masz codziennie. mnie by sie nie chcialo.
                            • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 08:49
                              rozumiem ze siedzisz w szkole i pilnojesz pani od nauczania początkowego ,
                              > kiedy wchodzi i kiedy wychodzi ze szkoły, wiesz ile czasu poświeca na sprawdzan
                              > ie klasówek itd.....

                              Nie muszę i nie chcę ani obserwować, ani pilnować, ale i tak wiem, bo znam plan lekcji mojego dziecka, słucham co opowiada on, słucham co sama wychowawczyni mówi na zebraniu.
                              • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 08:52
                                jagabaga92 napisała:


                                >
                                > Nie muszę i nie chcę ani obserwować, ani pilnować, ale i tak wiem, bo znam plan
                                > lekcji mojego dziecka, słucham co opowiada on, słucham co sama wychowawczyni m
                                > ówi na zebraniu.


                                ciekawe ,że pani opowiada wam ile poswieca czasu na przygotowanie sie do lekcji na wszytskie szkolenia itd......
                                pierwszy raz sie z czyms takim spotykam.
                          • janka345 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:03
                            a czemu nie wzięłaś pod uwagę przygotowywania się do zajęć? Każdy nauczyciel musi to robić.
                            a szkolenia po lekcjach, dyskoteki, posiedzenia rady pedagogicznej? Oceny opisowe, a zanim do nich dojdzie szereg badań/testowania, Na pewno nie wymieniłam wszystkiego.
                            Owszem są beznadziejni nauczyciele nieprzykładający się, ale nie sądzę, żeby byli w większości. po prostu nie orientujesz się w pracy nauczycieli.
                            • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:09
                              janka345 napisała:

                              > a czemu nie wzięłaś pod uwagę przygotowywania się do zajęć? Każdy nauczyciel mu
                              > si to robić.
                              > a szkolenia po lekcjach, dyskoteki, posiedzenia rady pedagogicznej? Oceny opiso
                              > we, a zanim do nich dojdzie szereg badań/testowania, Na pewno nie wymieniłam ws
                              > zystkiego.
                              > Owszem są beznadziejni nauczyciele nieprzykładający się, ale nie sądzę, żeby by
                              > li w większości. po prostu nie orientujesz się w pracy nauczycieli.

                              bo nuikt o tym nie mowi... dla nienauczycieli wazne jest tylko to ze nauczyciel spedza 18 godzin przy tablicy i juz ... nic wiecej wg nich nie robi.
                            • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:18
                              Myślę, że na to wszystko, co wymieniłaś (i jeszcze zostanie) spokojnie wystarczy czas wolnego, jaki mają nauczyciele: wszelkie ferie, wakacje, Dzień Edukacji Narodowej, nawet po odliczeniu 20 lub 26 dni urlopu. Wszyscy inni w tych dniach pracują w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy. Myślę, że wychodzi mniej więcej po równo dla nauczycieli i dla reszty społeczeństwa, więc niech nauczyciele nie umartwiają się tak bardzo, że mają płacone za 18 godzin, a pracują 40.
                              • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:21
                                tak dla twojej wiadomości od 2 lat pensum to 20 godzin. coż bogaty biednego nie zrozumie.
                                • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:35
                                  na a jak się ma godzina lekcyjna (45min) do zegarowej (60min), bo matematycznie 20 godzin "nauczycielskich" x 45minut=900min=15 godzin zegarowych tygodniowo. Do 40-tu naprawdę jeszcze ho, ho i w różnicy spokojnie zmieszczą się wszelkie przygotowania do lekcji, sprawdzanie klasówek, szkolenia, weekendowe wycieczki i inne czynności zawodowe. Nauczyciele naprawdę nie mają źle, jeśli chodzi o ilość godzin pracy.

                                  ...cóż... bogaty biednego nie zrozumie...
                                  • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:42
                                    45 dydaktycznie, potem jest przerwa 10-20 minut na ktorej nauczyciel ma dyzur i musi miec oczy dookola glowy... zamienisz sie?
                                    czesto nie ma nawet czasu zjeśc czy sie napic... na lekcji nie wolno bo zaraz bedzie ze je na oczach wyglodniałych dzieci, ale ze nie pozwala dzieciom pic a sam pije...
                                    • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:52
                                      > 45 dydaktycznie, potem jest przerwa 10-20 minut

                                      nie wiem jak w innych szkołach, ale w tych, do których ja chodziłam i w tej do której chodzi mój syn najdłuższa jest przerwa obiadowa, która trwa 15 minut, pierwsza trwa 5 minut, pozostałe o 10 minut.

                                      > czesto nie ma nawet czasu zjeśc czy sie napic...

                                      nie jest tak źle, bo nie wszyscy nauczyciele dyzuruja na wszystkich przerwach, poza tym mają "okienka", bo dzieci mają język obcy, religię/etykę, informatykę.

                                      nauczyciel ma dyzur i
                                      > musi miec oczy dookola glowy...

                                      może tego nie wiesz, ale nie tylko nauczyciel ma odpowiedzialną pracę, w której odpowiada za zdrowie i życie innych. NAPRAWDĘ NIE JEST TO ZAWÓD NIE DO OGARNIĘCIA. Gdyby był nie do ogarnięcia, to nie byłoby tylu nauczycieli i nowych chętnych kształcących się po to, by go wykonywać.
                                      • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:03
                                        tak owszem nie kazdy na nauczyciel ma dyżur na kazdej przerwie. Rzadko sie zdarza ze nauczyciel ma okienka- raczej teraz jest tak ze plan jest tak ukladany zeby nie bylo tych okienek. A jeśli ma juz okienko to czesto dostaje zastępstwo , alo własnie sprawdza kalsówki czy wypisuje ocene opisowa..
                                        mimo tego ze teraz do wypisywania swiadectwa jest program to jednak dla każdego dziecka trzeba to zrobic oddzielnie. I zrobic to tak zeby nikogo nie urazic. mimo ze zdania maja odbior pozytywny jakos trzeba napisac ze Jasiu nie umie liczyć do 10 itd.... jedno świadectwo to minimum 1,5 godziny * 20 dzieci masz 30 godzibn pracy i nie jest to w trakcie dnia szkolnego tylko po pracy i na ogol taki nauczyciel ma na to 2-3 dni, potem trzeba to przynieśc do szkoły i poswiecić kolejene godziny na wydrukowanie i sprawdzenie po kilka razy czy wszystko ok . na świadectwie nie moze być poprawek- juz nie!!!

                                        moge sobie tak pisac i pisać.

                                        Praca nauczyciela to nie tylko praca z dziećmi na lekcji to masa innych rzczy w tyym tony dokomentów.
                                        • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:12
                                          > moge sobie tak pisac i pisać.
                                          >
                                          > Praca nauczyciela to nie tylko praca z dziećmi na lekcji to masa innych rzczy w
                                          > tyym tony dokomentów.

                                          ja tez mogę pisać i pisać, co osoby wykonujące różne zawody robią zawodowego "po godzinach pobytu w zakładzie pracy". Myślę, że wychodzi mniej więcej po równo, zatem nie ma sensu licytować się, kto ma gorzej. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie mawink.
                                          • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:15
                                            tylko tak jakos zawsze na tych nauczycieli jest społeczna nagonka jak to oni maja dobrze. nikt sie nie czepia sprzataczek, dyrektorów, kucharzy itd.....
                                            • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:33
                                              bo de facto mają dobrze - stała, pewna (dla "mianowanych") praca, stała pensja, sporo wolnych dni "ciągiem', wykonywanie męczących i stresujących czynności przez kilka godzin dziennie, reszta pracy - w ciszy i spokoju. Nie sądzę, żeby jakiś nauczyciel z własnej i nieprzymuszonej woli chciał się zamienić na pracę na linii produkcyjnej, w telemarketingu, w "nawiedzonej" korporacji, jako przedstawiciel handlowy itp.
                                              • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:35
                                                dobre reszta pracy w ciszy i spokoju..... a ta nie reszta?
                                                Ja tez nie sadze zeby ktos z korporacji zamienil sie na prace w szkole.
                                                • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:38
                                                  > dobre reszta pracy w ciszy i spokoju..... a ta nie reszta?

                                                  no przecież napisałam, że kilka godzin dziennie, a nie CAŁY dzień!!

                                                  > Ja tez nie sadze zeby ktos z korporacji zamienil sie na prace w szkole.

                                                  to chyba dobrze, że każdy jest tam, gdzie chce być, prawda?? No więc niech nie narzeka!!
                                                  • janka345 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 13:45
                                                    A czy w koropracji pracownicy po godzinach sprzątają korytarze?
                                                    Dlaczego chcesz, żeby robili to akurat nauczyciele?
                                                    Absolutnie nic by się dzieciom nie stało, gdyby szkoła wprowadziła zajęcia gospodarcze, czemu miałyby być uwłaczające dzieciom?
                                                    źle jest wtedy, gdy jedno dziecko sprząta zamiast wszystkich, ale jeśli sprzątalby wszyscy, nie widzę przeszkód, jesli szkoły nie stać na sprzątaczki.
                                                  • janka345 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 13:49
                                                    Moja siostra jest pielęgniarką. Jeszcze nigdy nie przyniosła pracy do domu. Podobnie listonosz, kucharka i wiele innych profesji. Dobry nauczyciel jednak pracuje w domu bardzo dużo. Do tego wieczne doszkalanie się. Chyba, że to zły nauczyciel
                                                  • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 13:56
                                                    Dobry nauczyciel jednak prac
                                                    > uje w domu bardzo dużo. Do tego wieczne doszkalanie się.

                                                    Uprzedzam, że nie pytam ironicznie. Chce po prostu dowiedzieć się, na czym polega "wieczne dokształcanie się nauczyciela" nauczania początkowego? Bo jak dokształcanie się lingwisty, historyka, biologa jestem w stanie zrozumieć, tak w nauczaniu początkowym nie bardzo. No chyba, że chodzi np. o zapoznanie się z lekturą, której dotychczas nie było w programie. Czy może chodzi o metodologię nauczania?
                                                  • janka345 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 16:57
                                                    Moja najbliższa przyjaciółka jest nauczycielką klas 1-3 w niewielkim mieście. Dokształaca się wiecznie. Są to podyplomówki, kursy organizowane dla nauczycieli przez CEN. Dyrekcja wymaga przynajmniej jednego kursu dokształcającego rocznie (sama za nie płaci). Oprócz edukacji wczesnoszkolnej kończyła też podyplomówkę z przedszkolnej, psychologii rozwojowej, oligofreno, kursy pierwszej pomocy, pracy z dzieckiem dyslektycznym, opiekuna kolonijnego, kierownika wycieczek, mnóstwo tego było przez lata. Wymieniam z marszu, pewnie wiele opuściłam bo już nie ogarniam, na co ona jeżdzi
                                                    Nauczyciele rzadko też mają skończony tylko jeden kierunek
                                                  • iwek33 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 12:38
                                                    jagabaga92 napisała:

                                                    > Uprzedzam, że nie pytam ironicznie. Chce po prostu dowiedzieć się, na czym pole
                                                    > ga "wieczne dokształcanie się nauczyciela" nauczania początkowego? Bo jak doksz
                                                    > tałcanie się lingwisty, historyka, biologa jestem w stanie zrozumieć, tak w nau
                                                    > czaniu początkowym nie bardzo. No chyba, że chodzi np. o zapoznanie się z lektu
                                                    > rą, której dotychczas nie było w programie. Czy może chodzi o metodologię naucz
                                                    > ania?
                                                    >
                                                    To ja Ci napiszę. Żebyś trochę miała świadomość i nie wypisywała rzeczy, o których pojęcia nie masz. Mam przyjaciółkę nauczycielkę pedagogiki wczesnoszkolnej ( teraz tak się ten etap nazywa). Ukończyła wyższe studia pedagogiczne wiele lat temu. Pracuje od 24 lat w szkole, w zeszłym roku miała klasę 3. Goły etat ( bo nadgodzin po prostu nie ma- nie ma na nie pieniędzy) Etat czyli 20 godzin w szkole. W nauczaniu początkowym nie ma przerw: jeśli dzieci mają 4 lekcje, to ona spędza z dziećmi również 4 przerwy. Potem może iść na przykład do toalety. Po lekcjach dwa razy w tygodniu ma 2 godz. zajęć wyrównawczych ( w ramach etatu) i dwie godz. zajęć korekcyjno-kompensacyjnych tzw "kartowe"- czyli niepłatne.
                                                    Zapytałam ją, czy mając klasę 3 w zeszłym roku jakoś się doszkalała. No to mi napisała:
                                                    Warsztaty metodyczne: "Organizacja pomocy psychologiczno-pedagogicznej w placówce oświatowej"
                                                    Szkolenie: "Terapia i nauczanie dzieci z zespołem Aspergera" ( pytałam po co takie szkolenie: bo takie dzieci do placówki uczęszczają)
                                                    Warsztaty metodyczne " Rozwijanie sprawności manualnej dziecka"
                                                    Warsztaty metodyczne " Abc techniki serwetkowej i origami"
                                                    Szkolenie: "Przyjazna szkoła dla dziecka chorego na cukrzycę " ( po co? - bo coraz więcej w szkole dzieci z cukrzycą i pompami insulinowymi- nauczyciel musi umieć zmierzyć poziom cukru i podjąć decyzję co dalej...)
                                                    Warsztaty: " Matematyka w działaniu w pakietach edukacyjnych"
                                                    Szkolenie: "Uczniowie zdolni- możliwości szkoły w zakresie wspierania i rozwoju ich możliwości twórczych"
                                                    Szkolenie: " Pierwsza pomoc przedmedyczna"
                                                    Szkolenie: " Radzenie sobie z "trudnym" rodzicem w pracy nauczyciela
                                                    Szkolenie: "Jak organizować ewaluację wewnętrzną w szkole zgodnie z nowymi wymaganiami"
                                                    i szkolenie dotyczące nowej podstawy programowej.

                                                    To tyle w jednym roku szkolnym. Czas trwania szkoleń bardzo różny: od 5 godzin, do 25 godzin. Szkolenia odbywają się najczęściej w tygodniu, w godzinach popołudniowych, czyli np lekcje kończy o 13.30, a od 15.00 do 19.00 - 20.00 ma szkolenia. W tym czasie jej własne dzieci ( bo owszem założyła rodzinę, ma męża, dom, obowiązki i trójkę własnych dzieci ) no więc w tym czasie musi mieć zorganizowaną opiekę dla dzieciaków.

                                                    Oprócz szkoleń w ciągu roku szkolnego po południu odbywają się wywiadówki - raz na 2 miesiące, konsultacje - raz na miesiąc, przedstawienia dla rodziców, dziadków, itp w ramach Dnia Babci i Dziadka, Dnia matki, Dnia dziecka, zabawy -karnawałowa, walentynkowa.
                                                    Zapytałam, żeby powiedziała mi szczerze ile czasu spędza w domu przygotowując się do lekcji, czy sprawdzając dyktanda, sprawdziany, wypisując dokumentację. Oczywiście, że jest różnie, ale co najmniej 1,5 godziny dziennie spędza na takich przygotowaniach- w zależności od tematu zajęć. Sporo rzeczy musi wyszukać, kupić, ( np zgromadzić góralskie akcesoria na lekcje o górach, przygotować dodatkowe krzyżówki, rebusy itp , przygotować szablony, wzory do pokazania, wyszukać utworów muzycznych, jeśli takie są konieczne.
                                                    Dodała na koniec, że kocha swoją pracę, lubi dzieci, bo gdyby tak nie było, to dawno zrezygnowałaby z pracy- powiedziała mi ile dostaje pensji netto - niewielkie to pieniądze, prosiła, żeby nie pisać, "bo i tak ludzie nie uwierzą- społeczeństwo zna tylko informacje z mediów, że nauczyciel to nic nie robi, leży do góry brzuchem i ma 4000 na rękę " - to jej słowa.
                                                    A! i w jej szkole jest ok 230- 240 uczniów i 6 sprzątaczek, w tym jedna szatniarka.
                                                  • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 14:12
                                                    iwek33 napisała:

                                                    mozesz sobie pisać i tak cvi nikt nie uwierzy bo niestety ten kraj to ludzie pelni nienawiści do wszystkich w szczegolności do nauczycieli.
                                                  • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 15:15
                                                    oliwija napisała:

                                                    > iwek33 napisała:
                                                    >
                                                    > mozesz sobie pisać i tak cvi nikt nie uwierzy bo niestety ten kraj to ludzie pe
                                                    > lni nienawiści do wszystkich w szczegolności do nauczycieli.

                                                    Czyli mam Cię po głowie pogłaskać,za obronę nauczycieli. W nienawiści,to Ty z pewnością przodujesz.
                                                  • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 13:59
                                                    > A czy w koropracji pracownicy po godzinach sprzątają korytarze?
                                                    > Dlaczego chcesz, żeby robili to akurat nauczyciele?

                                                    Nie ja jestem autorką pomysłu dotyczącego sprzątania szkół przez nauczycieli!!!!!
                                            • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 14:51
                                              oliwija napisała:

                                              > tylko tak jakos zawsze na tych nauczycieli jest społeczna nagonka jak to oni m
                                              > aja dobrze. nikt sie nie czepia sprzataczek, dyrektorów, kucharzy itd.....

                                              Tylko tacy Pseudo nauczyciele robią największą aferę:jacy biedni są nauczyciele ! Co,po głowie Cię pogłaskać za to,że jesteś taką Aktywistką i bronisz nauczycieli jak lew ?
                                        • bramanka Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:39
                                          co a bzdety.
                                          1 swiadectwo to max 10 minut pracy- w programie sa zdefiniowane wyrazenia, jak nie to sie robi na kopij wklej. sama widzialam i pomagalam je wychowaczyni, ktora nyla chora, wpisac. 24 dzieic oblecialysmy w 2 godziny. i to raz w roku
                                          • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:43
                                            bramanka napisała:

                                            > co a bzdety.
                                            > 1 swiadectwo to max 10 minut pracy- w programie sa zdefiniowane wyrazenia, jak
                                            > nie to sie robi na kopij wklej. sama widzialam i pomagalam je wychowaczyni, kto
                                            > ra nyla chora, wpisac. 24 dzieic oblecialysmy w 2 godziny. i to raz w roku


                                            to zalezy od klasy. Ja tez to robiłam. Tu chodzi o oceny opisowe w klasach 1-3. świadectwo dla starszych klas moze i w 10 minut....
                                            • bramanka Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:56
                                              nie chrzan. to byly oceny opisowe. one skladaja sie ze standardowych fraz, z podstawy programowej. robi sie to kopiuj wklej, dodaje kilka wlasnych slow, i jedno, dwa zdanai podsumowujace ucznia. takie otrzymywal moj syn, takie teraz mloda. i pisalam.
                                              propsze, pani nauczycielko- nie chrzan. tak one maja wygladac- standardowe frazy powtarzam.
                                              jeszcze raz- MAX 10 minut osoba. RAZ W ROKU!!!!
                                              • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 14:00
                                                bramanka napisała:

                                                > nie chrzan. to byly oceny opisowe. one skladaja sie ze standardowych fraz, z po
                                                > dstawy programowej. robi sie to kopiuj wklej, dodaje kilka wlasnych slow, i jed
                                                > no, dwa zdanai podsumowujace ucznia. takie otrzymywal moj syn, takie teraz mlod
                                                > a. i pisalam.
                                                > propsze, pani nauczycielko- nie chrzan. tak one maja wygladac- standardowe fraz
                                                > y powtarzam.
                                                > jeszcze raz- MAX 10 minut osoba. RAZ W ROKU!!!!

                                                oceny opisowe sa dwa razy w roku. i wpisuje sie je takze do formularza, ktory zostaje w szkole.....
                                                słabo wiesz....
                                • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 11:01
                                  oliwija napisała:

                                  > tak dla twojej wiadomości od 2 lat pensum to 20 godzin. coż bogaty biednego nie
                                  > zrozumie.

                                  Tak,podobnie jak syty głodnego...
                            • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:34
                              janka345 napisała:

                              > a czemu nie wzięłaś pod uwagę przygotowywania się do zajęć? Każdy nauczyciel mu
                              > si to robić.
                              > a szkolenia po lekcjach, dyskoteki, posiedzenia rady pedagogicznej? Oceny opiso
                              > we, a zanim do nich dojdzie szereg badań/testowania, Na pewno nie wymieniłam ws
                              > zystkiego.

                              Oczywiście:szkolenia są codziennie,dyskoteki dla uczniów także.Za te wszystkie opisy,testy i pozostałą biurokrację,podziękujcie kolejnym ministrom oświaty.Po za tym,nauczyciele nie mają aż tak malutkich pensji aby nie mogli oddać po 100 zł na pensję drugiej sprzątaczki,zamiast wykorzystywać dzieci. Skoro nie chcą dać pieniędzy,to niech dadzą wzór uczniom i niech też włączą się w sprzątanie.

                              > Owszem są beznadziejni nauczyciele nieprzykładający się, ale nie sądzę, żeby by
                              > li w większości. po prostu nie orientujesz się w pracy nauczycieli.

                              Ale jednak są beznadziejni,a pieniądze biorą nie mniejsze,niż ci którzy się faktycznie starają.
                              • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:37
                                olga727 napisał(a):



                                > Ale jednak są beznadziejni,a pieniądze biorą nie mniejsze,niż ci którzy się fak
                                > tycznie starają.


                                jakos w kazdym zawodzie sa pasjonaci i beznadziejni , lekarze, pielegniarki. Tylko ze jesli chodzi o nauczyciela beznadziejnego to dziecko moze sie jeszcze douczyć a jesli lekarz zle zrobi operacje czyprzepisze zle leki to rzadko da sie to naprawić.... a nie da sie ukryć ze laarze- jeden drugiego kryje i rzadko da sie proces z lekarzem wygrac.
                                • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:40
                                  oliwija napisała:

                                  > olga727 napisał(a):
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > > Ale jednak są beznadziejni,a pieniądze biorą nie mniejsze,niż ci którzy s
                                  > ię fak
                                  > > tycznie starają.
                                  >
                                  >
                                  > jakos w kazdym zawodzie sa pasjonaci i beznadziejni , lekarze, pielegniarki. Ty
                                  > lko ze jesli chodzi o nauczyciela beznadziejnego to dziecko moze sie jeszcze do
                                  > uczyć a jesli lekarz zle zrobi operacje czyprzepisze zle leki to rzadko da sie
                                  > to naprawić.... a nie da sie ukryć ze laarze- jeden drugiego kryje i rzadko da
                                  > sie proces z lekarzem wygrac.

                                  To nie tylko z lekarzami tak jest.
                        • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 08:39
                          janka345 napisała:

                          > W japońskich szkołach, to dzieci sprzątają.
                          > Nie ma czegoś takiego, jak sprzątaczka. są wyznaczone godziny gospodarcze w pla
                          > nie lekcji i sprzątają wszystkie dzieci. szkoły lśnią czystością.
                          > Pomysł jest dobry. Należałoby tylko zaangażować do pomocy WSZYSTKIE dzieci. Żle
                          > to wygląda, że jedno dziecko ciągle sprząta, a inne w ogóle. I nie za wafelka,
                          > tylko po prostu - plan ułożony tak, żeby była ta godzina gospodarcza. To nie j
                          > est uwłaczające zajęcie.

                          Ale w polskiej mentalności to hańba żeby dzieci po swoim pobycie w szkole sprzątały. od tego są sprzataczki. niższy gorszy gatunek ludzi .Czyż nie? I jeszcze za wafelka- Hańba!!! Proponuje ren fakt zgłosić do Interwencji czy innego programu tego typu. to jest wlaśnie to.... cesc spoleceństwa czuje sie lepsza od innych..... sprzatanie jest dla pospólstwa nie dla nich.....
                          Dopiero co w TVN-ie leciał program o brudasach- coś okropnego.
                          w szkole mojej córki tez są mamuśki co to wiecej wymagaja niz same robią. Postawa wiecznie roszczeniowa.... one chca i tak ma być a szkoła to nie ich prywatny folwark.




                          > A żeby nauczycielom obcinać i tak bardzo niskie pensje za ponad 40-godzinny tyd
                          > zień pracy (łącznie z sobotami i niedzielami, kiedy są wycieczki), to już w ogó
                          > le nieprawdopodobny pomysł ( i żeby nie było nie jestem nauczycielką)

                          Tak ale w mentalnosci spoleczeństwa nauczyciel to leser. Pracuje 18 godzin i juz i za to dostaje sporą kasę. Niestety nikt nieliczy tego ze do kazdej lekcji trzeba sie przygotowac, sprawdzić klasówki- przeczytać a niektóre dzieci pisza tak ze ciezko to odczytać.
                          Nauczyciel jest odpowiedzilany za bezpieczeństwo dzieci na wycieczce 3 dniowej 3*24 godziny... nikt sie tym nie przejmuje..... jak cos sie stanie to odpowiada nauczyciel... odpowiada za zdrowie i zycuie dzieci.... Fajna praca? to proponuje isć na jeden dzień do szkoły popracowac za biurkiem z gromadką dzieci a potem jechać na wycieczkę....
                          I nie piszcie ze trzeba było wybrac inny zawód...... moze i trzeba ale wtedy wasze dzieci uczyły by takie sprzataczki, uczyły by sprzatac.
                          • mmena Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 11:43
                            > Ale w polskiej mentalności to hańba żeby dzieci po swoim pobycie w szkole sprzą
                            > tały.

                            W każdej mentalności hańbą powinien być wyzysk. Szokujące jest zwolnienie sprzątaczek i narzucenie ich pracy dzieciom. Dzieci nie są w szkole po to, by można je było ubrać w zadania przeznaczone starszym.
                        • morekac Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 19:04
                          Takie mają zasady, I dobrze. A u nas są inne zwyczaje, np, takie, że to pan wójt, burmistrz czy inny święty ma dbać o szkoły w swoim rejonie . W przyszłym roku stwierdzi, że trzeba skasować sprzątaczkę, w następnym - nie starczy mu kasy na anglistę. Albo matematyka. Bo inaczej budżet gminy mu się nie domknie - tzn. nie starczy mu na premię.
        • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:25
          jagabaga92 napisała:

          > Prace porządkowe na stołówce mają miejsce po obiedzie, a więc wtedy, kiedy syn
          > jest na świetlicy.
          No to w czym problem?

          >Lekcji zatem nie zawala, ale omijają go zajęcia, które w tym
          > czasie dzieci mają na świetlicy.

          Znaczy ze z dzicie ,ktre sa na swietlicy tylko Twoj syn jest wysyłany do sprzatania?

          >On, póki co, nie narzeka, ale mnie się nie po
          > doba taka fucha na stałe.

          Fucha? Bardzo ciekawe podejście. dal mnie to pokazanie dzieciom ,ze osobom sprzatajacym szkole tez nalezy sie szacunek. A nie teksty - "to tylko wożna" plus szyderczy smiech. A tak dzieciary sie naucza ze nikt im nie bedzie usługwal, nabalagania nieche wezma mopa i posprzataja.... rączki im raczej od tego nie odpadna. A na swietlicy jest zawsze koszmarnie, co z tego ze raz na ruski rok sa zajecia. Jesli jest tak jak na przecietnej swietlicy czyli setka dzieci i panie ,ktore pilnuja zeby sie dzieci nie pozabijały to juz lepiej zeby sprzatały.


          >Tak jak napisałam - nie mam nic przeciwko angażowaniu
          > uczniów w pomoc np. przy przygotowaniu sali na jakieś przedstawienie, nawet ta
          > pomoc przy ustawianiu krzeseł ok, ale doraźnie, a nie codziennie!!!

          a ty w domu też doraznie sprzatasz?
          • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:38
            Dla żadnego zawodu nie mam pogardy (no, może z wyjątkiem prostytucji) i tego samego uczę dziecko. Ale dlaczego mam nie wyrazić swojej niepochlebnej opinii nt. postępowania urzędników, którzy doskonale zdają sobie sprawę z konsekwencji ograniczenia funduszy dla szkół. Przy takim podejściu to w szpitalach nie powinno być salowych, bo przecież koło chorych ich rodziny mogłyby posprzątać. Byłoby taniej dla ministerstwa zdrowia, prawda?

            A na swietlicy jest zawsze koszmarnie, co z tego ze raz na ruski rok sa
            > zajecia.

            Pani prowadząca grupę (prawie 40-osobową) bardzo interesująco zapełnia dzieciakom czas.

            > a ty w domu też doraznie sprzatasz?

            a Ty w swoim miejscu pracy myjesz podłogi i sprzątasz pokój socjalny?
            • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:44
              jagabaga92 napisała:

              > Dla żadnego zawodu nie mam pogardy (no, może z wyjątkiem prostytucji) i tego sa
              > mego uczę dziecko. Ale dlaczego mam nie wyrazić swojej niepochlebnej opinii nt.
              > postępowania urzędników, którzy doskonale zdają sobie sprawę z konsekwencji og
              > raniczenia funduszy dla szkół.


              Postepowanie urzedników jedno a posprzatanie dzieci po zajeciach to drugie; Jedno z drugim nie ma nic wspolnego. to ze jest jedna sprzataczka- nie znaczy ze ma po kilkudziesiaciu dziciakach wszytsko posprzatać.


              >Przy takim podejściu to w szpitalach nie powinno
              > być salowych, bo przecież koło chorych ich rodziny mogłyby posprzątać. Byłoby
              > taniej dla ministerstwa zdrowia, prawda?

              raczej chory po sobie nie posprzata bo jest chory. A dzieciaki brudza b u nich w domach sprzata po nich mamusia- co by sie dziecko za bardzo nie przemeczało i potem wyrastaja na takich oszołomow co to jest ich 460 na wiejskiej....


              >

              >
              > Pani prowadząca grupę (prawie 40-osobową) bardzo interesująco zapełnia dzieciak
              > om czas.

              jedna pani na 40 dzieci....... ? fajna szkoła Na takiej świetlicy moje dziecko było by dwea razy pierwszy i ostatnui.... Jedna osoba nie jest w stanie zaperwnuić bezpieczenstwa takiej grupie a co dopiero prowadzic zajęcia - i to jeszcze ciekawe.

              >
              > > a ty w domu też doraznie sprzatasz?
              >
              > a Ty w swoim miejscu pracy myjesz podłogi i sprzątasz pokój socjalny?

              hmmmmmmmmmm tak sie skąłda ze owszem poniewaz pracuje w domu.... no i nie mam pokoju socjalnego.
              • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:52
                A dzieciaki brudza b u nich
                > w domach sprzata po nich mamusia- co by sie dziecko za bardzo nie przemeczało

                Moje dziecko nie sprząta na tej stołówce jedynie PO SOBIE, ale również po kilkuset innych dzieciach, które tam przychodzą, po nauczycielach, którzy tam chodzą, po pani sekretarce, po pani pielęgniarce, po pani pedagog. Na razie z uśmiechem na ustach. Ale dlaczego ma "łatać dziurę budżetową"????
                • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:57
                  jagabaga92 napisała:


                  > Moje dziecko nie sprząta na tej stołówce jedynie PO SOBIE, ale również po kilk
                  > uset innych dzieciach, które tam przychodzą, po nauczycielach, którzy tam chodz
                  > ą, po pani sekretarce, po pani pielęgniarce, po pani pedagog. Na razie z uśmiec
                  > hem na ustach. Ale dlaczego ma "łatać dziurę budżetową"????

                  No a sprzataczka tez ma posprzatac po wszytskich ? sama jedna? Pomijam dziure budzetowa, ale taka stytacja czegos dzieci nauczy. moze nie beda bez sensu rzucac papierków koło kosza - bo do kosza 20 cm za dlaeko.

                  U mojej córki mimo ze sprzataczek jakt nawet 9 dzieci ttez sprzataja po sobie, ustawiaja ławki, stoliki itd.... na stołowce tez myją stoliki i zamiataja podłoge i jakoś zyja.....
                  >
                  • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:07


                    Wiesz co,zatrudnij swoją córkę na etat sprzątaczki w szkole,albo sama się zatrudnij jako sprzątaczka i wyręczysz tym samym te dzieci.
                  • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:12
                    > No a sprzataczka tez ma posprzatac po wszytskich ?

                    Jeśli jakaś pani chce (lub może nawet nie chce, ale musi, bo w takiej sytuacji życiowej sie znalazła) pracować zarabiać jako sprzątaczka, to TAK - ma posprzątać. Bo to jej praca, za którą dostaje wynagrodzenie.
                    • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:16
                      Dodam jeszcze, że to wynagrodzenie (tj. sprzątaczki w szkole państwowej) jest finansowanie m. in. z moich pieniędzy, które w postaci podatku płacę na ten cel.
              • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:19
                > > a Ty w swoim miejscu pracy myjesz podłogi i sprzątasz pokój socjalny?
                >
                > hmmmmmmmmmm tak sie skąłda ze owszem poniewaz pracuje w domu.... no i nie mam p
                > okoju socjalnego.

                rozumiem, że pracując NIE W SWOIM MIESZKANIU też byś sprzątała, łącznie z myciem podłóg, kibli i socjalu. Szef by Cię chwalił, oj, chwalił!!!!
                • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:28
                  jagabaga92 napisała:

                  > rozumiem, że pracując NIE W SWOIM MIESZKANIU też byś sprzątała, łącznie z mycie
                  > m podłóg, kibli i socjalu. Szef by Cię chwalił, oj, chwalił!!!!
                  >
                  Tak,zwłaszcza gdyby pracowała za darmo,jak dzieci pracujące za sprzątaczkę - za wafelki.
                • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:29
                  jagabaga92 napisała
                  >
                  Tak,zwłaszcza gdyby pracowała za darmo,jak dzieci pracujące za sprzątaczkę - za wafelki.
            • landora Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 13:54
              W małej, prywatnej szkole, gdzie uczy mój mąż, dzieciaki po skończonych zajęciach sprzątają swoje przybory, ustawiają stoły i krzesła, zamiatają podłogę. Nikt jakoś nie uważa tego za uwłaczające.
              Co do szkoły z wątku - uważam, ze powinny być dyżury tak, by każde dziecko sprzątało np. raz w tygodniu. Taka praca tez, wbrew pozorom, czegoś uczy.
              • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 15:18
                landora napisała:

                > W małej, prywatnej szkole, gdzie uczy mój mąż, dzieciaki po skończonych zajęcia
                > ch sprzątają swoje przybory, ustawiają stoły i krzesła, zamiatają podłogę. Nikt
                > jakoś nie uważa tego za uwłaczające.
                > Co do szkoły z wątku - uważam, ze powinny być dyżury tak, by każde dziecko sprz
                > ątało np. raz w tygodniu. Taka praca tez, wbrew pozorom, czegoś uczy.

                Owszem uczy,gdy jest to sprawiedliwie rozdzielone na wszystkich uczniów,a nie gromadkę ciągle tych samych dzieci.Na taki układ,jaki opisałam,to nie wyraziłabym zgody.
    • ewa_mama_jasia Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 11:03
      W zasadzie nie miałabym nic przeciwko temu, pod warunkiem że:
      - jest to dla chętnych a nie z musu,
      - dziecko zostałoby wynagrodzone na koniec roku podwyższoną oceną ze sprawowania i / lub zostało jakoś inaczej wynagrodzone (dyplom, książka itp),
      - nie traciłoby zajęć na których chce być.
    • olena.s Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 11:26
      Uważam, że wychowywanie i edukowanie dzieci to jest coś więcej niż tylko wstukiwanie tabliczki mnożenia. Jezeli syn wybrał sobie taki sposób spędzania czasu,to może skorzystać na tym więcej niż na zajęciach świetlicowych. To samodzielna decyzja, pomaga, 'zarabia' - nie widzę mankamentów o ile praca w stołówce nie zajmuje mu więcej niż 30 minut.
      • dorrit Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 13:20
        Ja tez nie widze problemu, jesli to nie praca ponad sily.

        W domu tez robie podobnie... tyle, ze za to nic nie ma oprocz pochwal.
    • morekac Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 13:33
      A ja jestem przeciw. Ustawianie krzeseł ok, ścieranie tablicy jak najbardziej, ustawianie stolików po lekcjach - ale od grubszych prac to są sprzątaczki - od wiadra, mopa i środkow czyszczących. Okna też będą myli?
      • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:26
        morekac napisała:

        > A ja jestem przeciw. Ustawianie krzeseł ok, ścieranie tablicy jak najbardziej,
        > ustawianie stolików po lekcjach - ale od grubszych prac to są sprzątaczki - od
        > wiadra, mopa i środkow czyszczących. Okna też będą myli?


        no tak ...... w szkole zdecydowanie powinna byc jeszcze służba i nosic za dzieckiem tornister, wyciarajaca dzieciom tyłek po sraniu......

        sprzataczak to zawód jak kazdy inny nie rozumiem pogardy dla tego zawodu.... nauczycielami tez garzicie.... nic dziwnego ze potem w tym kraju jest jak jest.
        • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:46
          > sprzataczak to zawód jak kazdy inny nie rozumiem pogardy dla tego zawodu....

          Jakiej pogardy???? Właśnie szacunku, bo gdy sprzątaczki braknie, to jaka bieda bez niej...

          na
          > uczycielami tez garzicie....

          czyżbyś była nauczycielką??
          • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 19:52

            > > uczycielami tez garzicie....
            >
            > czyżbyś była nauczycielką??

            Raczej tak.bo teksty o nauczycielach działają na nią jak przysłowiowa"Płachta na byka".
            • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:00
              olga727 napisał(a):

              >
              > > > uczycielami tez garzicie....
              > >
              > > czyżbyś była nauczycielką??
              >
              > Raczej tak.bo teksty o nauczycielach działają na nią jak przysłowiowa"Płachta n
              > a byka".

              jak płachta na byka dziają na mnie teksty głupich rodziców którym sie poprzewracało w głowach i sami juz nie wiedza czego chciec od szkoły, najlpeiej zeby szkola byla tygodnuiowa, dzieciaka przyprowadzic w poniedziałek o 6 odebrac w w piatek o 20 i miec spokoj.....


              na dziecko w szkole nie wolna krzyknąc nie wspominajac o dyscyplince...... dajcie dzieciom jeszcze prawo do tego zeby zatłukło nauczyciela jka sie ten nieodpowiedni odezwie do dziecka....

              proponuje stanac za biurkiem na jeden dzien i miec do czynienie z dziećmi z gmnazjum- od razu cie to do pionu postawi i zaczniesz inaczej patrzec na ten zawód.

              dla twojej informacji owszem byłam zwiazana z tym zawodem dlatego znam ten zawód i głupoty , ktre ludzie opowiadaja jak to jest pięknie i kolorowo zwalja mnie z nóg.
              • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:17

                > > Raczej tak.bo teksty o nauczycielach działają na nią jak przysłowiowa"Pła
                > chta n
                > > a byka".
                >
                > jak płachta na byka dziają na mnie teksty głupich rodziców którym sie poprzewra
                > cało w głowach i sami juz nie wiedza czego chciec od szkoły, najlpeiej zeby szk
                > ola byla tygodnuiowa, dzieciaka przyprowadzic w poniedziałek o 6 odebrac w w pi
                > atek o 20 i miec spokoj.....

                Domyślam się,że piszesz o sobie,bo ja nie jestem :jak to nazwałaś"Głupim rodzicem,któremu przewróciło się w głowie..." Zamiast wypisywać głupoty na forum,to popatrz na to Jak piszesz.Czytając Twoje posty,aż oczy bolą od ilości literówek.

                > na dziecko w szkole nie wolna krzyknąc nie wspominajac o dyscyplince...... daj
                > cie dzieciom jeszcze prawo do tego zeby zatłukło nauczyciela jka sie ten nieodp
                > owiedni odezwie do dziecka....

                Czasy,gdy nauczyciele bili dzieci,odeszły już dawno w niepamięć.

                > proponuje stanac za biurkiem na jeden dzien i miec do czynienie z dziećmi z g
                > mnazjum- od razu cie to do pionu postawi i zaczniesz inaczej patrzec na ten zaw
                > ód.

                Za stworzenie gimnazjów,to podziękuj ówczesnemu ministrowi oświaty.

                > dla twojej informacji owszem byłam zwiazana z tym zawodem dlatego znam ten zawó
                > d i głupoty , ktre ludzie opowiadaja jak to jest pięknie i kolorowo zwalja mnie
                > z nóg.

              • ewa_mama_jasia Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 08:11
                Ile w Tobie jadu, dziewczyno. Gryziesz czy potrzeba czy nie. Nikt tu nie ma w pogardzie nauczycieli czy sprzątaczek, jeśli piszemy o pewnych kwestiach (zdarzeniach, zachowaniach itp) które nam się nie spodobały to opisujemy dane konkretne zachowanie, zdarzenie itp. . Nikt poza Toba w tym wątku nikogo nie obraził. A jeśli nie podoba mi się pomysł, zeby dzieci sprzątały, to mi się nie podoba i koniec. Tobie ma prawo się podobać. Ale nie masz prawa żadnej z nas (ani naszych dzieci) obrażać.
                • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:43
                  ewa_mama_jasia napisała:

                  Tobie ma prawo się podobać. Ale nie masz prawa żadnej z nas (ani naszy
                  > ch dzieci) obrażać.
                  Pokaż w którym miejscu Cię obraziłam ?
                  • ewa_mama_jasia Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 12:13
                    A prosze Cię bardzo, pierwsze z brzegu wybrane z Twoich wypowiedzi.

                    a co sie im stanie od mysic podłog? rączki odpadną? moze sie nauczą wreszcie szacynku do ludzkiej pracy skoro w domu tego nie potrafia zrobic rodzice no tak ...... w szkole zdecydowanie powinna byc jeszcze służba i nosic za dzieckiem tornister, wyciarajaca dzieciom tyłek po sraniu......
                    jak płachta na byka dziają na mnie teksty głupich rodziców którym sie poprzewracało w głowach i sami juz nie wiedza czego chciec od szkoły

                    Nie do mnie personalnie, ale jako tekst ogólny, mnie też dotyczy. Więc czuje się obrażona w imieniu swoim jak i mojego dziecka.
                    Poza tym usiłowałaś mi przys...ać, kiedy żaliłam się na nieporzemyślane wezwania do szkoły w godzinach pracy: do wychowawczyni, za 2 dni do anglistki, i to w sytuacji, gdy za kolejne 2 dni był dzień otwarty.
                    Nie chciałam sie wtedy z Toba kłócić ale uważam, ze skoro to nauczycielki miały powód żeby mnie na rozmowę wezwać, to mogły to zrobić w dniu otwartym a nie każda osobno: na 13tą, 14tą.
                    Ja (i wiele innych osób na tym forum) mam szacunek do nauczycieli, nie mam ich w pogardzie. Przydałoby się również trochę zrozumienia z Twojej strony.
                    • hanna26 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 13:10
                      Nie czytałam całego długiego wątku i wszystkich wypowiedzi więc przepraszam, jeśli coś powtórzę.
                      Nie podoba mi się ten pomysł. Obowiązkiem gminy i podległej gminie placówki jest zapewnienie wystarczającej ilości personelu. Ja w każdym razie na pewno nie pozwoliłabym mojemu dziecku na szorowanie podłóg w czasie pobytu w szkole.
                      W naszej podstawówce dzieci oczywiście sprzątają po sobie, tzn. chowają zabawki i pomoce naukowe, zbierają papierki, zmywają tablice, każde dziecko ustawia po sobie krzesełko, sprząta w swojej szafeczce (starsi) i szufladce (młodsi) itd. Natomiast prace cięższe i tzw. ogólne, czyli zamiatanie, szorowanie podłóg, mycie okien itp. należy do personelu. W szkole moje dzieci są po to, żeby się uczyć, to jest ich praca i w tym celu przychodzą na zajęcia.
                      • ewa_mama_jasia Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 13:34
                        Poza tym jest jeszcze kwestia odpowiedzialności za dzieci. Jeśli cokolwiek się stanie dziecku podczas sprzątania (mycie podłóg czy okien) to nie wiem, czy ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie. Bo to nie są zajęcia, które dzieci powinny wykonywac w szkole.
                    • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 14:45
                      ewa_mama_jasia napisała:

                      > A prosze Cię bardzo, pierwsze z brzegu wybrane z Twoich wypowiedzi.
                      >
                      > a co sie im stanie od mysic podłog? rączki odpadną? moze sie nauczą wreszcie sz
                      > acynku do ludzkiej pracy skoro w domu tego nie potrafia zrobic rodzice n
                      > o tak ...... w szkole zdecydowanie powinna byc jeszcze służba i nosic za dzieck
                      > iem tornister, wyciarajaca dzieciom tyłek po sraniu......
                      > jak płachta na byka dziają na mnie teksty głupich rodziców którym sie poprze
                      > wracało w głowach i sami juz nie wiedza czego chciec od szkoły

                      >
                      > Nie do mnie personalnie, ale jako tekst ogólny, mnie też dotyczy. Więc czuje si
                      > ę obrażona w imieniu swoim jak i mojego dziecka.
                      > Poza tym usiłowałaś mi przys...ać, kiedy żaliłam się na nieporzemyślane wezwani
                      > a do szkoły w godzinach pracy: do wychowawczyni, za 2 dni do anglistki, i
                      Mamo Jasia,czy jesteś pewna,że to ja Olga727 napisałam ?
                    • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 14:05
                      ewa_mama_jasia napisała:

                      >
                      > Nie do mnie personalnie, ale jako tekst ogólny, mnie też dotyczy. Więc czuje si
                      > ę obrażona w imieniu swoim jak i mojego dziecka.


                      bosz.... strasznie ci obraziłam bo napisałam prawdę?

                      A prawda zawsze boli.


                      > Poza tym usiłowałaś mi przys...ać, kiedy żaliłam się na nieporzemyślane wezwani
                      > a do szkoły w godzinach pracy: do wychowawczyni, za 2 dni do anglistki, i to w
                      > sytuacji, gdy za kolejne 2 dni był dzień otwarty.


                      no to tez rzeczywiscie straszne ujma na Twoim honorze.... wezwali do szkoly bo widocznie to byla sprawa nie cierrpiaca zwłoki....
                      widocznie masz suoper dziecko ze do szkoly wzywaja.

                      powiedz w szkole ze sobie nie zyczysz zeby cie wzywali bo twoje dziecko to aniołek i sobie wymyslaja... to i owo....


                      > Nie chciałam sie wtedy z Toba kłócić ale uważam, ze skoro to nauczycielki miały
                      > powód żeby mnie na rozmowę wezwać, to mogły to zrobić w dniu otwartym a nie ka
                      > żda osobno: na 13tą, 14tą.
                      jasne najleppeijjak by wogole głowy nie zawracali....

                      > Ja (i wiele innych osób na tym forum) mam szacunek do nauczycieli, nie mam ich
                      > w pogardzie. Przydałoby się również trochę zrozumienia z Twojej strony.

                      zrozumienia? a na co? na takie zachowania rodzica?
                  • ewa_mama_jasia Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 14:52
                    To nie było do Ciebie tylko do Oliwii smile
                    • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 15:00
                      ewa_mama_jasia napisała:

                      > To nie było do Ciebie tylko do Oliwii smile
                      Dzięki za odpowiedź,bo się trochę zdziwiłam.
                      • ewa_mama_jasia Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 15:06
                        Aż sprawdizłam drzewko, ale nie, dobrze odpisałam. Moja odpowiedź jest do wypowiedzi Oliwii. Fakt, ze pod Twoją smile
                    • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 14:08
                      ewa_mama_jasia napisała:

                      > To nie było do Ciebie tylko do Oliwii smile


                      poprawan forma mojego nicka to oliwija jak juz sie czepiasz wsyztskich wypowiedzi....

                      oliwiji to jest poprawan forma..... pani perfekcyjna
                      • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 15:24
                        oliwija napisała:

                        > ewa_mama_jasia napisała:
                        >
                        > > To nie było do Ciebie tylko do Oliwii smile
                        >
                        >
                        > poprawan forma mojego nicka to oliwija jak juz sie czepiasz wsyztskich wypowied
                        > zi....
                        >
                        > oliwiji to jest poprawan forma..... pani perfekcyjna
                        >
                        Jeśli już to nie Oliwiji tylko Oliwii ,tak samo jak Kolej-kolei ! pani prawie Nauczycielko ! Naucz się wreszcie pisać poprawnie,bo czytając Twoje posty,mam Ogromne wątpliwości,abyś kiedykolwiek była związana z zawodem nauczyciela.
        • morekac Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:45
          Wyjaśniłam dlaczego jestem przeciw. Prowadzenie szkół jest zadaniem własnym gminy, na którą to działalność gminy dostają pieniądze. Zawsze wprawdzie kwęczą, że za mało, ale jakoś żaden wójt, burmistrz czy inna rada afery gremialnie nie robią. Za to twoje podatki, zamiast iść na płace wykwalifikowanej konserwatorki powierzchni płaskich, pójdą na premie dla jakiegoś wójta, burmistrza czy innej rady - bo na to zawsze starcza.
        • zoskaonly Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:08
          Wiesz, czytam ten wątek z rosnącym przekonaniem, że Ty masz chyba straszne kompleksy. Nie wiem, może sama wykonujesz zawód którego się wstydzisz albo nie jest zgodny z Twoimi zainteresowaniami/wykształceniem, bo nie zauważyłam u nikogo pogardy dla zawodu Pań sprzątaczek, za to Ty zarzucasz to wszystkim po kolei niemalże.



          • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:17
            zoskaonly napisała:

            > Wiesz, czytam ten wątek z rosnącym przekonaniem, że Ty masz chyba straszne komp
            > leksy. Nie wiem, może sama wykonujesz zawód którego się wstydzisz albo nie jest
            > zgodny z Twoimi zainteresowaniami/wykształceniem, bo nie zauważyłam u nikogo p
            > ogardy dla zawodu Pań sprzątaczek, za to Ty zarzucasz to wszystkim po kolei nie
            > malże.


            nie mam kompleksów ale rzuca mna jak wszyscy gadaja jak to nauczyciela maja rajski zawód i jak to swietnie zarabiaja i jak to sie nie przemeczaja.
    • morekac Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 14:33
      A chciałabym jeszcze dodać, że nie dlatego jestem przeciw, że dzieci sobie łapki ubrudzą, tylko dlatego, że to gmina ma utrzymywać szkołę, w tym wystarczającą ilość sprzątaczek i nauczycieli. I jeśli będziemy brali na siebie zadania, które są wpisane w wydatki przeróżnych innych instytucji oraz za które się i tak płaci się podatkami - to nigdy nie będzie normalnie.
      • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 14:46
        > A chciałabym jeszcze dodać, że nie dlatego jestem przeciw, że dzieci sobie łapk
        > i ubrudzą, tylko dlatego, że to gmina ma utrzymywać szkołę, w tym wystarczającą
        > ilość sprzątaczek i nauczycieli. I jeśli będziemy brali na siebie zadania, któ
        > re są wpisane w wydatki przeróżnych innych instytucji oraz za które się i tak p
        > łaci się podatkami - to nigdy nie będzie normalnie.

        No właśnie o nic więcej mi nie chodzi, tylko DOKŁADNIE o to, co powyżej!
        • joanna_poz Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 18:54
          no to ja sie podpisze pod tymi, którym sie to nie podoba.

          ja rozumiem, ze dzieci wycierają tablice, podlewają kwiatki, maja poustawiac krzesła i sprzatnąc po sobie w świetlicy, jak rozwala zabawki - ale bez przesady - wyręczać sprzataczki,bo ktoś postanowił zrobić sobie oszczędności kosztem darmowej pracy dzieci?
          przepraszam - nie darmowej - za wafelek.

          może jeszcze niech ubikacje czyszczą..
          albo zwolnić palacza i niech do pieca dołożą..

          żeby nie było - tak, uważam, że dziecko powinno być wdrażane do róznych prac porządkowych, ale nie dlatego, ze w tle jest pseudooszczędność pod tytułem 'zwolnimy sprzataczki, niech ktos sprzata za darmo". bo w takim kontekscie to jest zwykłe wykorzystywanie dzieci i tyle.

          • morekac Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 20:30
            albo zwolnić palacza i niech do pieca dołożą..
            "Kwiat kalafiora"Musierowicz mi się przypomniał. Też była mowa o palaczach i sprzątaczkach...
            • mama_kotula Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 21:48
              morekac napisała:

              > albo zwolnić palacza i niech do pieca dołożą..
              > "Kwiat kalafiora"Musierowicz mi się przypomniał. Też była mowa o palaczach i sp
              > rzątaczkach...

              ...tyle inicjatyw spontanicznych.. eeee... samorzutnych...? winkwinkwink
              • morekac Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 22:17
                Na odwrót było. wink
                Ale jest też plan działań dla komitetu rodzicielskiego - Jaga może rzucić kilka samorzutnych inicjatyw:
                "Na zarzuty, że w szkole jest brudno, dyrektor odpowiedział, że na trzy sprzątaczki dwie są na urlopie macierzyńskim. I natychmiast powstała inicjatywa, żeby rodzice w czynie społecznym umyli okna w klasie IVa. W klasie trzeciej rodzice będą szorowali blaty stolików. Rodzice z siódmej będą zsypywać koks z podwórka do kotłowni CO, bo palacz powiedział, że on nie jest od tego."
    • asia_i_p Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 31.01.13, 14:54
      Poza myciem podłogi wszystko to dzieci powinny robić bez wafelków i jabłuszek. A i mogłyby mieć miotłę w klasie i po lekcjach zamiatać na dyżury - ja sama mam ochotę to zrobić, kiedy odbieram dziecko.
      • maminka-li ...a ja zwyczajnie w to nie wierzę 01.02.13, 00:04
        Gdzie znajduje się taka szkoła gdzie jest tylko jedna sprzątaczka i kilkuset uczniów ?
        • jagabaga92 Re: ...a ja zwyczajnie w to nie wierzę 01.02.13, 08:04
          na ziemiach śląskich, gdzie onegdaj dobrze się działo...

          Kilkuset - znaczy ok. 300-350 uczniów
          • maminka-li Re: ...a ja zwyczajnie w to nie wierzę 01.02.13, 08:17
            Ja również jestem na ziemiach śląskich i szkoła maleńka (uczniów 49) i są 2 panie sprzątające smile a cięcia budżetowe jak wszędzie wink dlatego nie wierzę !
            • jagabaga92 Re: ...a ja zwyczajnie w to nie wierzę 01.02.13, 08:27
              Bo w to rzeczywiście trudno uwierzyćsad. Bo co np. będzie się działo, gdy ta jedna pani zachoruje i pójdzie na zwolnienie. Chyba będzie musiał został powołany rodzicielski komitet ds. sprzątania. ..."Alternatywy 4"...
      • olena.s Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:09
        Nie, 'wszystko' to nadmiar.
        ALe naprawdę nie widzę tragedii: dzieciak samodzielnie, z własnej woli pomaga. Robi coś dobrego. Jak rozumiem, nie traci ani genialnych zajęć z najwybotniejszym specjalistą regionu, ani zajęć wyrównawczych. Ma satysfakcję. Dlaczego cię to tak boli?
        I w ogóle pomyśłcie przez moment, co by się stało, gdyby - bez względu na postawę gminy - co by się stało z dziećmi, gdyby do ich szkolnych obowiązków nalażała raz w tygodniu godzina sprzątania szkoły? Wynoszenie koszy, zamiecenie podłogi, mycie blatów ławek, wyzbieranie śmieci z boiska? Mi się wydaje, że pomijając klasy starsze ciężko zakuwające i zajęte, efekty byłyby naprawdę dobre - dla dzieci, nie dla budżetu gminy.
        • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:27
          >efekty byłyby naprawdę dobre - dla dzieci, nie dla budżetu gminy.
          > Dlaczego cię to tak boli?

          Ja myślę, że i dla dzieci i dla gminy też, bo byłoby więcej na premie!!! Bo na nie to zawsze musi być odpowiednia pula środków, a jak nie ma, to obcina się budżety szkołom, ośrodkom zdrowia, domom dziecka i innym, bo oni wszyscy w ramach czynu społecznego jakoś sobie poradzą. I dlatego mnie to tak boli.
          • olena.s Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 09:56
            Rozumiem cię, naprawdę.
            Niemniej, jako matka dziecka w szkole, która nie oszczędza, sprzątaczy są masy czyli nie mam odciskków mentalnych na punkcie przerzucania obowiązków na rodziców, mówię ci niejako z zewnątrz: byłabym zadowolona, gdyby dzieci zostały zatrudnione do współsprzątania szkoły w określonym,umiarkowanym wymiarze, powiedzmy - godziny tygodniowo. Uważam to za wychowawcze i korzystne zaróno dla dzieci jak rodziców.
            • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:04
              Zgadzam się z Tobą. Tak jak pisałam - mój syn lubi takie prace i wcześniej też pomagał ścierać blaty stolików, ustawiać krzesła. Ale ten mop w krótkim czasie po tym, jak z przyczyn finansowych zwolniono sprzątaczki wyraźnie mi się nie spodobał.

              No i tak jak piszesz - godzina gospodarcza w tygodniu DLA WSZYSTKICH, a nie dla kilkorga chętnych dzieci - praktycznie jednych i tych samych.
        • asia_i_p Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 22:50
          Olena, kiedy odejmiesz to mycie podłóg, "wszystko" obejmuje zasunięcie krzeseł (każdy kulturalny człowiek po sobie zasuwa, prawda?), starcie stołu na stołówce (jak nachlapałeś, to ścierasz, chyba normalne?) i starcie tablicy (tu już oburzenia za cholerę nie rozumiem, od wieków to dyżurni robili i jeszcze kwiatki podlewali). Dla mnie pod skandal podchodzi, że w niektórych szkołach dzieci tego nie robią, że bez problemu zostawiają odsunięte krzesło przy zachlapanym stole i sobie dią.
          • hanna26 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 23:04
            Ale my chyba piszemy o czymś zupełnie innym. Albo ja nie zrozumiałam autorki wątku.

            Oczywiście kulturalny człowiek ściera po sobie coś, co nachlapie. Ale jednak niekoniecznie musi przychodzić do stołówki, żeby ścierać po wszystkich, którzy tu danego dnia jedli. Podobnie - w szkole moich córek każde dziecko ma po sobie zasunąć krzesełko. Ale już nikt nie wymaga, żeby jakieś dziecko chodziło po salach i ustawiało po lekcjach po kilkadziesiąt krzesełek.

            My tu więc nie mówimy o sprzątaniu dzieci po sobie, ale o sprzątaniu dzieci po wszystkich innych - także po nauczycielach. Tak przynajmniej zrozumiałam post założycielski. Także ja, jak już napisałam, nie zgodziłabym się na to. Podobnie zresztą jak nie zgodziłabym się, gdyby mój szef kazał mi zostawać po godzinach, żeby sprzątać jadalnię firmową.
            • olena.s Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 09:13
              Po pierwsze dziecku autorki nikt niczego nie każe.
              Po drugie, w pracy wykonujesz jakieś czynności za które ci płacą, komuś innemu płacą za sprzątanie, może mniej niz tobie, i rozumiem, że propozycję szefa uznałabyś za niewłaściwą.
              Ale tu mamy do czynienia z dziećmi, które w szkole poza zasysaniem Mickiewicza i zasad dodawania są również wychowywane.
              Dlatego uważam, że syn autorki wątku (oraz ona sama) odnosi korzyści: dziecko uczy się współdziałania, postawy prospołecznej, być może doceni także pracę fizyczną i ludzi ją wykonujących, wreszcie podjęło samo decyzję o pomocy (samodzielność i decyzyjność) i w dodatku jest za nią nagradzane. Płaci za to niewielką ilością czasu, ile jest tego wycierania stolikó? kwadrans? 20 minut?
              Powtarzam więc, że dla mnie są to same plusy i nawet gdyby autorka chciała domagać się od gminy pieniędzy na sprzątaczki, to nie powinna - moim zdaniem - zakazywać dziecku tego zajęcia ani okazywać dezaprobaty.
              • morekac Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 09:38
                Olena, nawet ja nie pisałam, żeby dziecku okazywać dezaprobatę.
                Dezaprobatę to można okazać burmistrzowi/wójtowi...
                • olena.s Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 10:12
                  Nie odnosiłam się personalnie do ciebie, proponowałam, aby rozdzielić te dwa porządki, po prostu.
              • hanna26 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 14:41
                olena.s napisała:

                > Po pierwsze dziecku autorki nikt niczego nie każe.

                Prośba nauczyciela, tak samo jak prośbie szefa ciężko jest odmówić. Niezależnie, czy została ona wydana w sposób kategoryczny, czy tylko proszący.

                > Ale tu mamy do czynienia z dziećmi, które w szkole poza zasysaniem Mickiewicza
                > i zasad dodawania są również wychowywane.
                > Dlatego uważam, że syn autorki wątku (oraz ona sama) odnosi korzyści: dziecko u
                > czy się współdziałania, postawy prospołecznej, być może doceni także pracę fizy
                > czną i ludzi ją wykonujących, wreszcie podjęło samo decyzję o pomocy (samodziel
                > ność i decyzyjność) i w dodatku jest za nią nagradzane.

                Właśnie dlatego, że szkoła nie tylko uczy, ale i wychowuje, nie zgodziłabym się, żeby moje dziecko nauczyło się wykonywać tępo wszystkie polecenia i prośby swojego szefa - którym w tym wypadku jest nauczyciel. Współdziałanie, postawa prospołeczna, praca fizyczna - tego wszystkiego uczy się dziecko na wszystkich zajęciach szkolnych - obowiązkowych i dodatkowych. Natomiast ścierając podłogę na prośbę nauczycielki w zamian za wafelek może nauczyć się także ślepego podporządkowania każdemu dorosłemu w zamian za łakocie.

                Sprawą władz gminy i danej placówki jest zapewnienie dostatecznej ilości personelu, a dzieciom - odpowiednich warunków do nauki i zabawy. Dlatego ja, jak pisałam wcześniej - nie zgodziłabym się na tego typu pracę moich dzieci. Co nie znaczy, że moje córki nie pomagają w szkole doraźnie np. przy strojeniu sali gimnastycznej na bal, wykonywaniu dekoracji, sprzątaniu sali po zabawie itd. O zasuwaniu po sobie krzesełka, wytarciu szmatką rozlanej zupy nie wspominam, bo to oczywiste. Natomiast żadnej nauczycielce na szczęście nie wpadło do głowy, żeby powiedzieć którejś: "Słuchaj, jest mało kasy na sprzątaczki, więc jutro zostań po lekcjach, żeby umyć okno, to dostaniesz lizaka. No, chyba nie chcesz, żebym to ja myła okna, bo ja bym za taką pracę zażądała dodatkowej gratyfikacji finansowej, jeżeli w ogóle bym się na coś takiego zgodziła. A tobie wystarczy, że dostaniesz lizaka i można spokojnie na na ciebie zwalić całą pracę, nie?". Otóż nie, bo ja bym się na to nie zgodziła. I tego samego uczę moje dzieci.
                • olena.s Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 03.02.13, 03:57
                  nie zgodziłabym się
                  > , żeby moje dziecko nauczyło się wykonywać tępo wszystkie polecenia i prośby sw
                  > ojego szefa - którym w tym wypadku jest nauczyciel.
                  Nadinternpretowywujesz. Ostro.
          • morekac Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 08:48
            zasuwanie krzeseł,ścieranie stołu po swoim posiłku czy zostawienie po sobie czystej toalety powinno obowiązywać zawsze, wszędzie i każdego,nie tylko uczniów w szkole...
            Ale tu była mowa o myciu podłogi.
            • asia_i_p Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 23:50
              Dlatego powiedziałam, że popieram wszystko oprócz mycia podłogi. A patrząc na chlew, jaki klasa mojego dziecka zostawia na podłodze, popierałabym zamiatanie jej na dyżury.
    • bramanka Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:33
      hehehe w krakowie byly takie pomysly pani okonskiej....

      mieszkalam w szkole dunskiej, znaczy z internatem. dla bogatych dzieci- szkoly az internatem to tam standard dla licealistów.
      tam sprzatalismy po lekcjach, mylismy kible, podawalismy do stolu, sprzatalismy etc. WSZYTKO. i to bylo normalne, kazdy sprzatal, w zespolach, doskonala lekcja pracy zespolowej.

      w polsce... no nie wiem....
      • jagabaga92 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:36
        > tam sprzatalismy po lekcjach, mylismy kible, podawalismy do stolu, sprzatalismy
        > etc. WSZYTKO. i to bylo normalne, kazdy sprzatal, w zespolach, doskonala lekcj
        > a pracy zespolowej.

        napisz jeszcze, że mieliście wtedy po 7-9 lat...
        • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:42
          jagabaga92 napisała:

          > > tam sprzatalismy po lekcjach, mylismy kible, podawalismy do stolu, sprzat
          > alismy
          > > etc. WSZYTKO. i to bylo normalne, kazdy sprzatal, w zespolach, doskonala
          > lekcj
          > > a pracy zespolowej.
          >
          > napisz jeszcze, że mieliście wtedy po 7-9 lat...
          >
          znasz takie pojecie czym skorupka za młodu nasiąknie.....? wiesz co ono oznacza?
        • bramanka Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:54
          nie, bylam w liceum.
          i jak napisalam- nie sadze, zeby był to dobry pomysl.
          tam tak ponoc bylo w KAZDEJ szkole. ta byla prywatna, rozumiem, ze dzieki temu mniej sie placilo.
          i jeszcze NAUCZYCIELE SPRZATALI TEZ!!!! pamietam, jak z nauczycielem muzyki mylismy kloby big_grin nawet dyrektor sprzatał!
          aha, nauczyciele byli z nami od poiedzialku do piatku, od rana do popołudnia + dyzury noce (internat). z tego co pamietam- to byla dobra praca.
          jezeli byłoby to tak, ze np szkola ustala dyzury, tj razem Z NAUCZYCIELAMI, sprztataja dzieci powiedzmy 90 minut tygodniowo, to ja jestem za. A zaoszczedzona kasa nie idzie do wujta/burmistrza, tylko np na wycieczki, na fajne zajecia dodatkowe- ale w ten sposob nie!!!!

          \
          • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:57
            bramanka napisała:

            > nie, bylam w liceum.
            > i jak napisalam- nie sadze, zeby był to dobry pomysl.
            > tam tak ponoc bylo w KAZDEJ szkole. ta byla prywatna, rozumiem, ze dzieki temu
            > mniej sie placilo.
            > i jeszcze NAUCZYCIELE SPRZATALI TEZ!!!! pamietam, jak z nauczycielem muzyki myl
            > ismy kloby big_grin nawet dyrektor sprzatał!
            > aha, nauczyciele byli z nami od poiedzialku do piatku, od rana do popołudnia +
            > dyzury noce (internat). z tego co pamietam- to byla dobra praca.
            > jezeli byłoby to tak, ze np szkola ustala dyzury, tj razem Z NAUCZYCIELAMI, spr
            > ztataja dzieci powiedzmy 90 minut tygodniowo, to ja jestem za. A zaoszczedzona
            > kasa nie idzie do wujta/burmistrza, tylko np na wycieczki, na fajne zajecia do
            > datkowe- ale w ten sposob nie!!!!

            Takie dawanie przykładu wychowywania rozumiem,ale nie że dzieciaki mają sprzątać same !
      • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:38
        bramanka napisała:

        > hehehe w krakowie byly takie pomysly pani okonskiej....
        >
        > mieszkalam w szkole dunskiej, znaczy z internatem. dla bogatych dzieci- szkoly
        > az internatem to tam standard dla licealistów.
        > tam sprzatalismy po lekcjach, mylismy kible, podawalismy do stolu, sprzatalismy
        > etc. WSZYTKO. i to bylo normalne, kazdy sprzatal, w zespolach, doskonala lekcj
        > a pracy zespolowej.
        >
        > w polsce... no nie wiem....

        Mam takie pytanie... czy coś ci sie stało przez to ze mylas kilble itd?
        Czujesz sie przez to gorsza?

        Nie sądze......

        ale w Polsce to ciemnogórd i długo tutaj tak bedzie . długo dopoki państwem bedzie rzadzil kościól przy wsparciu ronie inteligentnych ludzi
        • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:54
          oliwija napisała
          >
          > ale w Polsce to ciemnogórd i długo tutaj tak bedzie . długo dopoki państwem be
          > dzie rzadzil kościól przy wsparciu ronie inteligentnych ludzi
          Wiesz co,naucz się poprawnie pisać.
    • j-230 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:49
      PRACOWAĆ OD 10 DO 85 LAT
      • dorrit Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 01.02.13, 10:56
        Problem autorki watku to raczej nie to, ze dzieci pracuja - praca zespolowa na rzecz szkoly szkody nie powinna im przyniesc - ale fakt, ze gmina obciela budzet na sprzataczki, ktory wg autorki wykorzysta na premie dla wlasnych pracownikow.

        Moze pismo grupy rodzicow do gminy plus list otwarty do lokalnej gazety?
        • schiraz Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 16:05
          Uważam, że to może być jakieś czasowe rozwiązanie pod warunkiem, że będzie się to odbywało klasami, w wyznaczonych godzinach oraz sprzątają wszyscy, wraz z Panią Nauczycielką, w końcu to nie święta krowa.
          • asia_i_p Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 23:49
            Ale dlaczego sugerujesz, że nauczyciele nie sprzątają?
            Jak myślisz, kto wyciąga z półek przy ławkach zostawione tam ogryzki i butelki z piciem i zbiera papierki z podłogi, kiedy wiadomo, że pani sprzątaczka pojawi się za jakieś dwa dni? Sama to robię. Bo jakieś 10% moich uczniów uważa się za "święte krowy" i uważa, że zostawienie ogryzionego przez siebie jabłka tam, gdzie je skończyło obgryzać, to norma. A uczę licealistów. Może gdyby od podstawówki musieli po sobie sprzątać, byłoby lepiej.

            Owszem, ostatnio się zbuntowałam, i penisa, którego narysowali podczas niemieckiego na ławce w mojej sali, zmywali sami. Pod groźbą ściągnięcia im na głowę dyrektorki. Starczy, że ja odkleiłam od ściany te dwa narysowane na karteczkach.

            I nie mam pretensji do germanistki. Cokolwiek by nie robiła na lekcjach, ciekawe czy nudne, nic nie usprawiedliwa siedemnastolatka przylepiającego klejem rysunek penisa do ściany.
            • schiraz Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 03.02.13, 13:01
              Nie, nie. Pisałam w kontekście wyższych komentarzy, niektórzy pisali, że dzieciom korona z głowy nie spadnie, i ja też tak uważam, ale powinno być sprawiedliwie. W klasie Syna dzieci sprzątają swoją klasę, czyli przed wyjściem do domu (wszystkie lekcje są w jednej sali) każde musi położyć krzesełko na ławce, pozbierać ewentualne śmieci, odnieść książki do szafki, dyżurny podlewa kwiatki, Pani sprząta swoje biurko oraz tablicę. Nie ma takiej opcji, żeby na ławce było coś namalowane, zresztą dzieci przecierają swoje stoliki szmatką, na koniec dyżurny myje umywalkę (umywalki są w każdej klasie) i zamiata klasę. Jedyne czego nie robią to nie myją podłogi i okien ale to dlatego, że okna myje dwa razy w roku wynajęta firma a podłogi myte są maszyną, której dzieci nie mogą obsługiwać. Wielokrotnie widziałam jak Pani pomaga dzieciom w myciu stolików czy zamiataniu więc nie twierdzę, że Nauczycielki nie sprzątają.
              • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 03.02.13, 14:16
                schiraz napisała:

                > Nie, nie. Pisałam w kontekście wyższych komentarzy, niektórzy pisali, że dzieci
                > om korona z głowy nie spadnie, i ja też tak uważam, ale powinno być sprawiedliw
                > ie. W klasie Syna dzieci sprzątają swoją klasę, czyli przed wyjściem do domu (w
                > szystkie lekcje są w jednej sali) każde musi położyć krzesełko na ławce, pozbie
                > rać ewentualne śmieci, odnieść książki do szafki, dyżurny podlewa kwiatki, Pani
                > sprząta swoje biurko oraz tablicę. Nie ma takiej opcji, żeby na ławce było coś
                > namalowane, zresztą dzieci przecierają swoje stoliki szmatką, na koniec dyżurn
                > y myje umywalkę (umywalki są w każdej klasie) i zamiata klasę. Jedyne czego nie
                > robią to nie myją podłogi i okien ale to dlatego, że okna myje dwa razy w roku
                > wynajęta firma a podłogi myte są maszyną, której dzieci nie mogą obsługiwać. W
                > ielokrotnie widziałam jak Pani pomaga dzieciom w myciu stolików czy zamiataniu
                > więc nie twierdzę, że Nauczycielki nie sprzątają.

                I to jest jak najbardziej normalne i oczywiste.
    • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 15:27
      oliwija napisała:

      > olga727 napisał(a):
      >
      >
      > > Czyli mam Cię po głowie pogłaskać,za obronę nauczycieli. W nienawiści,to
      > Ty z p
      > > ewnością przodujesz.
      >
      > puknij sie w głowe- choc i to zapewne nie pomoze. Czytanie ze zrozumieniem to n
      > ie jest twoja mocna strona inne rzeczy także.
      >
      > coż ciemnogrod zawsze bedzie ciemnogordem. idz i sie pomódl za mnie do kościoła
      > moze ci to pomoże.
      >
      > a tak na marginesie to ja nawet prostytutki darze szacunkiem.... twoj maz pewni
      > e nie raz korzystal z ich usług.
      >
      Złośliwość i Chamstwo to Twoje Działo zbrojne i Niczego innego NIE UMIESZ !
      • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 16:54
        olga727 napisał(a):


        > Złośliwość i Chamstwo to Twoje Działo zbrojne i Niczego innego NIE UMIESZ !

        Strasznie sie wzruszyłam. Wielkie litery w środku zdania ..... prosze jaka uczona
        • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 18:14
          oliwija napisała:

          > olga727 napisał(a):
          >
          >
          > > Złośliwość i Chamstwo to Twoje Działo zbrojne i Niczego innego NIE UMIES
          > Z !
          >
          > Strasznie sie wzruszyłam. Wielkie litery w środku zdania ..... prosze jaka uczo
          > na

          Nic więcej nie umiesz napisać ? Czyli jeszcze długo będziesz musiała się uczyć.
          • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 18:34
            olga727 napisał(a):



            > Nic więcej nie umiesz napisać ? Czyli jeszcze długo będziesz musiała się uczyć

            rozumiem ze ty swoja edukacje juz skonczylaś... Bardzo Ci wspólczuje.... widocznie wiecej juz nieptrafisz sie nauczyc.... zal mi ciebie.
            AMEN!
            • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 19:38
              oliwija napisała:
              > > Nic więcej nie umiesz napisać ? Czyli jeszcze długo będziesz musiała się
              > uczyć
              >
              > rozumiem ze ty swoja edukacje juz skonczylaś... Bardzo Ci wspólczuje.... widocz
              > nie wiecej juz nieptrafisz sie nauczyc.... zal mi ciebie.
              > AMEN!
              >
              Zdanie rozpoczyna się wielką literą,a "nie" z czasownikami piszemy oddzielnie !
              Nie wiesz o tym ? Widocznie nie jesteś w stanie przyswoić tak oczywistej wiedzy.Ale jak masz to zrobić,gdy jesteś zaślepiona nienawiścią do ludzi i obrzucasz ich inwektywami.
              • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 19:49
                Widocznie Ty nie rozumiesz co znaczy słowo AMEN! Zdazra sie nie ty pierwsza i nie ostatnia. Zatem napisze po polskiemu

                Nie mam ochoty na wymane mysli z osobą twojego pokroju. Nie bede sie znizać do i tak juz niskiego poziomu bo jestes załosna. Zal mi twojego dziecka ze am taka zalosną matke. Zycze ci zweby to dziecko kiedys za twoje postepowanie sie odpłaciło napoziomie surowych rodzicó albo super niani.....
                • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 19:56
                  oliwija napisała:

                  > Widocznie Ty nie rozumiesz co znaczy słowo AMEN! Zdazra sie nie ty pierwsza i n
                  > ie ostatnia. Zatem napisze po polskiemu
                  >
                  > Nie mam ochoty na wymane mysli z osobą twojego pokroju. Nie bede sie znizać do
                  > i tak juz niskiego poziomu bo jestes załosna. Zal mi twojego dziecka ze am taka
                  > zalosną matke. Zycze ci zweby to dziecko kiedys za twoje postepowanie sie odp
                  > łaciło napoziomie surowych rodzicó albo super niani.....
                  >
                  Ty jesteś bardziej wredna czy bardziej prymitywna czy g....ia ?! Ty chyba w ogóle dzieci nie masz,bo nie wytrzymałyby z tobą.
                  • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 19:57
                    olga727 napisał(a):

                    > >

                    > Ty jesteś bardziej wredna czy bardziej prymitywna czy g....ia ?! Ty chyba w ogó
                    > le dzieci nie masz,bo nie wytrzymałyby z tobą.

                    wiesz zaczyna mnie bawic znizanie sie do twojego poziomu. dobre słowko chyba....
                    • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 02.02.13, 20:14
                      oliwija napisała:

                      > olga727 napisał(a):
                      >
                      > > >
                      >
                      > > Ty jesteś bardziej wredna czy bardziej prymitywna czy g....ia ?! Ty chyba
                      > w ogó
                      > > le dzieci nie masz,bo nie wytrzymałyby z tobą.
                      >
                      > wiesz zaczyna mnie bawic znizanie sie do twojego poziomu. dobre słowko chyba...

                      No faktycznie byłaś związana z zawodem nauczycielskim,ale tylko jako sprzątaczka po nauczycielach,dlatego masz takie wielkie kompleksy na tle zawodu nauczyciela i pracy sprzątaczki.Ale czegóż można się spodziewać po kimś prymitywnym(z całym szacunkiem dla pracy sprzątaczek bez kompleksów) i chamskim jednocześnie.
                      • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 03.02.13, 08:57

                        > No faktycznie byłaś związana z zawodem nauczycielskim,ale tylko jako sprzątaczk
                        > a po nauczycielach,dlatego masz takie wielkie kompleksy na tle zawodu nauczycie
                        > la i pracy sprzątaczki.


                        no widzisz przynajmniej czyms sie zajełam u ciebie to pewnie słuzba ci tylek wyciera bo nawet tego nie jestes w stanie zrobić.....

                        >Ale czegóż można się spodziewać po kimś prymitywnym(z c
                        > ałym szacunkiem dla pracy sprzątaczek bez kompleksów) i chamskim jednocześnie.

                        a ocenaianie ludzi po kilkunastu postach wychodzi ci doskonale. jaak sadze ejstes pisiorem i do tego moherowa babcia. wspolczuje braku horyzontow.
                        • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 03.02.13, 14:13
                          oliwija napisała:

                          >
                          > > No faktycznie byłaś związana z zawodem nauczycielskim,ale tylko jako sprz
                          > ątaczk
                          > > a po nauczycielach,dlatego masz takie wielkie kompleksy na tle zawodu nau
                          > czycie
                          > > la i pracy sprzątaczki.
                          >
                          >
                          > no widzisz przynajmniej czyms sie zajełam u ciebie to pewnie słuzba ci tylek w
                          > yciera bo nawet tego nie jestes w stanie zrobić.....
                          >
                          > >Ale czegóż można się spodziewać po kimś prymitywnym(z c
                          > > ałym szacunkiem dla pracy sprzątaczek bez kompleksów) i chamskim jednocze
                          > śnie.
                          >
                          > a ocenaianie ludzi po kilkunastu postach wychodzi ci doskonale. jaak sadze ejst
                          > es pisiorem i do tego moherowa babcia. wspolczuje braku horyzontow.
                          >
                          Jesteś po prostu śmieszna.
                          • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 03.02.13, 14:14
                            olga727 napisał(a):


                            > Jesteś po prostu śmieszna.



                            o to juz nie głupia i prymitywna.... chyba w kosciele byłas na 3 mszach
                            • olga727 Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 03.02.13, 15:01
                              oliwija napisała:

                              > olga727 napisał(a):
                              >
                              >
                              > > Jesteś po prostu śmieszna.
                              >
                              >
                              >
                              > o to juz nie głupia i prymitywna.... chyba w kosciele byłas na 3 mszach
                              >
                              Co Ciebie interesuje na ilu mszach byłam ? mogłabym być i na 10-u,za to Ty nie byłaś chyba na żadnej,bo nadal przemawia przez ciebie złośliwość.
                              • oliwija Re: Szkole obcięto budżet = dzieci sprzątają 03.02.13, 16:00

                                > Co Ciebie interesuje na ilu mszach byłam ? mogłabym być i na 10-u,za to Ty nie
                                > byłaś chyba na żadnej,bo nadal przemawia przez ciebie złośliwość.
                                wcale mnie nie obchodzi czy bylas na jednej czy na 155. Ja w przeciwienstwie do ciebie nie daje sie omamiac facetom w kieckach. i mam wiecej czasu i kasy bo nie finansuje zadnej fanaberii czarnuchów.
                                i coz jak widac przemawia przze ciebie typowa moherowa babcia. ja jestem wolnym czlowiekiem i nikt w czarnej kiecce nie bedzie mi mowil co mam robic i na co wydwac kase.
                                ale ty mozesz przepisac im caly majatek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja