sion2
31.01.13, 18:02
Prosze o ewentualne skorygowanie. Sprawa wyglada tak - nie moje dziecko, to jest chlopiec z rodziny patologicznej, która się opiekuję i załatwiłam mu wyjazd na zimowisko, jedzie w najbliższą niedziele do Poronina na tydzien.
NIe zabiera w ogole ubran ze swojego domu bo ma poniszczone i nie ma wystarczajaco cieplych. Od lat mam taki system że ubrania dzieci z tej rodziny na wyjazdy trzymam u siebie, przechodza ze starszych na mlodsze i zawsze wszystko jest na miejscu.
Tyle że do tej pory oni wyjeżdżali wylacznie w lato, w zime dzieciaka wyprawiam pierwszy raz.
Podstawowe pytanie - na podróż, gdy ma byc temparatura albo na lekkim plusie albo zero stopni - wystarczy jak załozy sztruksowe spodnie ocieplane w srodku polarem i chyba nie musi zakladac pod spod takich rajtuz chlopiecych bez stop? bedzie mu za gorąco?
Na pobyt oczywiscie zabiera 2 pary spodni nieprzemakalnych tzn jedne typowo narciarskie od kombinezonu a drugie to sa ortalionowe dresy podbite polarem. Jak beda szli na snieg to pod takie spodnie zaklada sie rajtuzy bez stop lub kalesony (ale on kalesonow nie ma, ma tylko chlopiece rajtuzy bez stop) - nie zaklada sie takich nieprzemakalnych spodni na gole nogi, prawda?
Powinien chyba miec 2 czapki i ze 3 pary rekawiczek?
Kurtka nie musi byc od kompletu ze spodniami nieprzemakalnymi? Bo mam dla niego zarowno kombinezon narciarski super jakosci ale kurtka jest krotka, typowo narciarska, wiec chcę mu dac kurtke zimowa taką za tyłek dluga i do tego narciarskie spodnie jak beda szli na snieg. Nie bedzie to obciach że kurtka koloru oliwkowego a spodnie granatowe?
Dajecie po 2 pary butów na snieg czy jedna wystarczy? bo one sa takie... no niezbyt dobrej jakosci.