Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolony?

03.02.13, 18:03
Od września moje dziecko zapewne zacznie szkolną edukację jako sześciolatek. Doskonale znam argumenty "przeciw", i chciałabym z góry podziękować wszystkim, którzy chcą mi uświadomić jaką krzywdę uczynię dziecku - czytam o tym na wątkach "Ratujmy maluchy". Jeśli ktoś chciałby się podzielić pozytywnymi doświadczeniami (to nie znaczy że trzeba piać z zachwytu), podpowiedzieć - na co zwrócić uwagę przy dziecku sześcioletnim w 1 klasie (i ewentualnie w klasach późniejszych) - zapraszam smile
    • asia_i_p Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 18:31
      Ja.
      I uważam, że to nie wiek był najistotniejszy, tylko wychowawczyni. Przyjrzyj się tym, które mają trzecie i drugie klasy i celuj tam, gdzie możesz znaleźć fajniejsze.
      Dojrzałość dziecka, poza najbardziej skrajnymi wypadkami, to nie jest kwestia zerojedynkowa i tu prawie nigdy nie będziesz pewna swojej decyzji.
      • monia4545 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 18:43
        Ja także zadowolona.
        Posłałam pomimo opinii z poradni, że niby nie powinnam, bo ... m.in. dziecko nie czytało, z sylabami też był problem. Jak zapytałam panią pedagog gdzie jest napisane, że dziecko powinno umieć czytać jak idzie do pierwszej klasy, to stwierdziła że no jak to gdzie, zawsze tak było. A ta pani z poradni chyba o nowej podstawie to nie słyszała. Stwierdziłam, że nikt nie zna mojego dziecka lepiej niż ja.
        Klasa samych sześciolatków, więc fajnie. Trochę pracowałyśmy w domu, ale głównie ćwiczyłyśmy sylaby. Literki do znudzenia w szkole, jedna literka w tygodniu, bardzo wolnoooo, więc w domo nie było potrzeby.
        • przeciwcialo Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 18:50
          W poradniach siedza takie "specjalistki" które nie znaja obowiazujacego programu dlatego szerokim łukiem ominełam poradnie i posłuchałam nauczycielek synów,one z nimi więcej czasu spedziły i lepiej poznaly.
        • canuck_eh Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 10.02.13, 01:16
          O ile dobrze pamietam to ja idac w wieku 7 lat do szkoly tez nie umialam czytac.Ballade Pani Twardowska na pamiec umialam, ale czytac nie.Chyba po to sie wysyla dziecko do szkoly by nauczyciel nauczyl wlasnie tych podstaw w tej 1 klasie.No chyba ze sie myle, niech mnie ktos poprawismile
      • jarkotowa1 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 16:00
        Ja też jestem zadowolona z podjętej decyzji (aktualnie młody jest w 3 klasie).
        Na początku nie było łatwo, ale ze starszym synem, który rozpoczął edukację w wieku 7 lat było dokładnie tak samo. Syn rozpoczynając szkołę nie umiał ani czytać ani pisać. Niektóre dzieci umiały. Teraz nie ma znaczenia kto 3 lata temu na starcie umiał czytać. Wychowawczyni jest świetna, dziecko lubi szkołę i to jest bardzo ważne. Drugi raz podjęłabym taką samą decyzję.
    • przeciwcialo Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 18:39
      Dwójka moich dzieci poszła jako sześciolatki wg nowej podstawy. Nie żałujedecyzji, dziec też się maja dobrze. nie latalam po poradniach ale zaufałam doswiadczeniu nauczycielek z przedszkola. Młodsze idąc do pierwszej klasy znało litery, skladalo proste wyrazu a w grudniu czytało płynnie. Oboje szli tym szybszym programem i na wywiadówkach nie słyszala że dzieci sobienie radza. Klasy były mieszane,u starszego tylko 2 szesciolatkow choc na oko nie powiedzialabys które towink W czwartej klasie tu juz misz-masz. U młodszego klasa tak pól na pół i tez nie poznalabys ani po wynikach ani z wygladu które miało szesć czy siedem lat.
      Żaden z rodziców nie żałował decyzji.
      Jedyna i najwazniejsza sprawa to nauczyciel,jesli masz mozliwośc pytaj innych rodziców o opinie. Spróbujcie jeszcze przed wakacjami zrobić zebranie dla dzieci, rodziców i nauczycielki. Porozmawiajcie jak widzi przyszłą współprace,jakia wyprawke dzieci potrzebuja.
      Szkoła jest fajna wbrew katostroficznym wizjom przeciwnikow reformy.
    • yula Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:01
      Moje dzieci oboje poszły jako 6-latkowie do szkoły i nie żałuję ani ja, ani one. O starszym ciężko mi sie wypowiadać jak sobie radzi bo jest autystyczny i ciężko go porównywać do zdrowych, natomiast młoda napewno radzi sobie świetnie, zbiera pochwały od nauczycielki, których ta nie szczędzi smile Warto zwrócić uwagę kto będzie wychowawcą dziecka, niestety niektórych nauczycieli na kilometr nie wolno dopuszczać do dzieci, a szczególnie pierwszaków uncertain I to wszystko. Dzięki "rewelacyjnej" reformie mam zamiar z córką wyskoczyć ponad program z matmą w trzeciej klasie, bo uważam że w 4-tej za bardzo gonią z programem i nie ma szans na porządne utrwalenie materiału, ale to nie zależy od wieku pierwszaka.
      • olga727 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:12
        yula napisała:

        > Moje dzieci oboje poszły jako 6-latkowie do szkoły i nie żałuję ani ja, ani one
        > . O starszym ciężko mi sie wypowiadać jak sobie radzi bo jest autystyczny i cię
        > żko go porównywać do zdrowych.

        Mam pytanko:czy syn był nieśmiały(w"zerówce"),czy mówił normalnym głosem.Moja mała,jest bardzo nieśmiała,mówi bardzo cicho do Pani i prawie nic nie mówi do dzieci. Natomiast intelektualnie,jest bardzo bystra(i z całą pewnością by sobie w szkole poradziła,ale ta Nieśmiałość). Czy choćby w najmniejszym ułamku,brać pod uwagę posłanie jej do szkoły,czy jednak jej odpuścić całkiem ?! W tej chwili jestem na "NIE"w 99.9 %
        • przeciwcialo Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:34
          Wypisz wymaluj ulubiona kolezanka mojego syna. Dziewczynak cichutka, nie lubiaca głosnych przerw,mówiaca cichutko i siwtna uczennica.
          • olga727 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:36
            przeciwcialo napisała:

            > Wypisz wymaluj ulubiona kolezanka mojego syna. Dziewczynak cichutka, nie lubiac
            > a głosnych przerw,mówiaca cichutko i siwtna uczennica.

            A jak ona się emocjonalnie odnajduje w szkole ?
            • przeciwcialo Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:40
              Dobrze, ona nawet z wygladu jest taka pastelowa wink, łagodna. Z synem znaja sie od przedszkola,tam prawie cała grupa przedszkolna jest. Sa w czwartej klasie.
              Dzieci szybko ucza sie własnych róznic,syn lubi ja wlasnie za to że jest taka cicha.
        • yula Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:41
          mój autystyk akurat drugi kraniec skali, nie boi sie nikogo i niczego smile Natomiast córka jest w nowym otoczeniu nieśmiała i tu dużo zależy od wychowawcy/nauczyciela czy potrafi pomóc takiemu dziecku pokonać nieśmiałość i wejść w grupę, czy tylko cieszy sie że dziecko nie przeszkadza uncertain W zerówce córka stała z boku grupy, po zmianie nauczycielki to nie to dziecko i rozrabia na przerwach razem z resztą smile Trema czasem powraca przy wystąpieniach publicznych (odpadła z konkursu bo za cicho czytała wierszyk) ale to nie przeszkadza na co dzień. Jaka córka jest w domu? Też cicha myszka co sie boi odezwać czy w domu/w znanym otoczeniu "wyrastają jej różki" jak mojej? Jeśli w domu też jest nieśmiała to trzeba popracować nad jej pewnością siebie, jeśli w domu to inne dziecko zmiana pani może znacząco pomóc.
          • olga727 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 20:23
            yula napisała:

            Trema czasem powraca przy wystąpieniach publicznych (odpadła z konk
            > ursu bo za cicho czytała wierszyk) ale to nie przeszkadza na co dzień. Jaka cór
            > ka jest w domu? Też cicha myszka co sie boi odezwać czy w domu/w znanym otoczen
            > iu "wyrastają jej różki" jak mojej? Jeśli w domu też jest nieśmiała to trzeba p
            > opracować nad jej pewnością siebie, jeśli w domu to inne dziecko zmiana pani mo
            > że znacząco pomóc.

            Dobrze określiłaś: wyrastają jej różki",może nawet więcej niż różki. Ona mówi,że wstydzi się dzieci i pani. Nauczycielka jest w porządku,a mała ma w grupie jedną koleżankę z którą rozmawia. We wrześniu dołączyła do zgranej już grupy,jako jedno z 4 nowych dzieci.
            • yula Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 20:34
              Moja w zerówce też miała jedną koleżankę z którą rozmawiała, odżywała trochę w relacji jeden na jednego, ale do grupy nie potrafiła sie włączyć. Niestety to że córka lubiła panią nie znaczy że ta potrafiła jej pomóc uncertain A twoja ma jeszcze bardziej utrudnione zadanie bo dołączyła do zgranej grupy, co pani robi by jej pomóc?
              • olga727 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 20:58
                yula napisała:

                > Moja w zerówce też miała jedną koleżankę z którą rozmawiała, odżywała trochę w
                > relacji jeden na jednego, ale do grupy nie potrafiła sie włączyć. Niestety to ż
                > e córka lubiła panią nie znaczy że ta potrafiła jej pomóc uncertain A twoja ma jeszcze
                > bardziej utrudnione zadanie bo dołączyła do zgranej grupy, co pani robi by jej
                > pomóc?

                Zachęca ją,włączając w życie grupy:dała jej niemą rolę w jasełkach,zachęca do rozmowy w trakcie zajęć,wciąga ją do zabaw całej grupy( w kółku),zaniosłam nieużywane klocki do sali córki.
                • yula Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 21:11
                  No to w takim razie pewnie tylko czas może pomóc. Może znalezienie w czym jest dobra, czuje sie pewnie?
    • bramanka Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:07
      ja.
      wybrałam klase dla 6 latków. i taka ci polecam- choc opinie moga by rozne.
      wybierz dobrze szkołe.
      w naszej klasie- jedna osoba niezadowolona, ale to raczej dziecko niedostosowane, i po roku jest tak samo.
      badz pozytywnie nastawiona, dziecko "przejmie" pozytywne nastawienie i łatwiej o sukces.
      powodzenia smile
      • wrzesniowamama07 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:21
        Ja jestem w 100 proc. pozytywnie nastawiona, mimo że nie wszystko jest hop siup do przodu u mojego dziecka - intelektualnie i społecznie jest gotowy w 200 procentach, ma problemy z rysowaniem (ale w ciągu 3 miesięcy zrobił duże postępy) i niewielkie zaburzenia SI, ale wg nas jest to w ciągu pół roku do ogarnięcia, a najzwyczajniej w świecie nie widzę go w przedszkolu. Waham się jeszcze między zerówką a pierwszą klasą, ale na pewno będzie to szkoła, i raczej pierwsza klasa.
        • olga727 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:33
          Dzięki za odpowiedź,ale bardziej myślałam,że yula mi odpowie. Jeśli chodzi o to SI to ja bym rozważyła szkolną zerówkę.
        • bramanka Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 20:24
          szczerze, zerowka szkolna o starta czasu, szczegolnie jezeli chodzi i intelektualnie, i emocjonalnie jest ok.
          przy SI - ja mialam syna z powaznymi zaburzeniami, w zwiazku z ciezkim porodem (apgar 1)- dlugo sie u nas to wloklo, terapia nie dawala oczekiwanych rezultatów.
          u nas pomógł SPORT- taki dobrany razem ze spacjalista od SI, u nas najpierw judo, a potem klasa sportowa. udany wybór. po roku żadnych problemów.
          rozważ klasę sportową.
          • wrzesniowamama07 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 21:19
            Ja też tak podejrzewam i na 98 proc. będzie to pierwsza klasa, natomiast na pewno nie sportowa. Moje dziecko chodzi na zajęcia sportowe i będzie kontynuować, i basen też oczywiście, i mogę mu nawet jeszcze coś sportowego - ogólnorozwojowego - dołożyć, ale klasy sportowej nie chcemy smile

            A terapię SI ma od końca listopada, i są już postępy. On ma niewielkie problemy, w zasadzie jest w dwóch czy trzech sprawach na granicy normy, wszystko inne w normie albo w normie wysokiej, więc mam nadzieję że do września się wyprostuje co tam jest do wyprostowania.
    • budzik11 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:44
      Ja jestem zadowolona, córka też. Tak bardzo, że młodszy syn również pójdzie wcześniej - we wrześniu tego roku.
      • nunik Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 19:54
        Młoda jest już w IV klasie i bardzo zadowolona ze szkoły. Ja też. Najważniejsza jest Pani w kl I-III. Teraz najważniejsze są koleżanki, przerwy no i czasami trzeba się uczyć.
    • gertruda.k Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 20:04
      Starsze dziecko poszło do 1 klasy jako 6 latek -starym programem, młodsze także jako 6latek nowym. Dzieci bardzo nieśmiałe, wstydliwe i wrażliwe- lubiące ciszę i spokój. Jestem zadowolona w 100%. Jeśli poszłyby w wieku 7 lat byłyby tak samo nieśmiałe- a tak małymi kroczkami pracujemy.
      Napiszę jeszcze raz najważniejsza wychowawczyni! Powinna być wymagająca, sprawiedliwa,odnosić się z szacunkiem do rodziców, radzić sobie z dziećmi wychowawczo(nie usłyszłam na wywiadówce narzekań na klasę ani razu), powinna znać podstawę programową całej szkoły podstawowej(naprawdę są tacy nauczyciele którzy nie mają o tym pojęcia), powinna być bardzo zorganizowana, robić dużo kartkówek i sprawdzianów, przygotowywać dodatkowe materiały(kserówki), wymagania muszą być bezwzględnie jasne jak słońce i dla dzieci i dla rodziców, a takze dostosowane do programu oraz poziomu klasy(czasem jeśli większość klasy nie radzi sobie, trzeba przystopować .
      Nasza Wychowawczyni zawsze świetnie przygotowuje do przejścia do 4 klasy. Ponad połowa jej ostatniej klasy ma średnią powyżej 5.o. Nauczyciel musi wiedzieć jakie są kluczowe umiejętności i wałkować do upadłego aż wszyscy nie będą umieli na 5.
    • tusia-mama-jasia Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 21:45
      Jestem bardzo zadowolona, mój 6 - latek właśnie kończy I semsestr. Uwielbia szkołę i z wzajemnością wink Jest z końca października, wystartował w wieku dokładnie 5 lat i 10 miesięcy, jest najmłodszy w klasie i radzi sobie świetnie.
      To co najcenniejsze to fantastyczna wychowawczyni, jeśli to tylko możliwe, to zapisz do konkretnej pani. No i życie towarzyskie - jeśli grupa w przedszkolu była fajna, zżyta, to warto posłać razem zaprzyjaźnioną gromadkę. Ćwiczenia umiejętności społecznych, praca nad dojrzałością emocjonalną, szeroko pojętą samodzielnością przydadzą się bardziej niż to osławione czytanie - program jest tak łatwy, ze wszyscy się nauczą. Klasy mieszane też zdają egzamin - w naszej klasie nie odróżnisz, które dzieci są starsze, które młodsze.
      Pozwiedzajcie szkołę, na początku zwłaszcza w dużym budynku można zabłądzić w drodze do toalety wink
      No i jeśli dotąd nie było okazji, przebadaj dziecko - zwłaszcza u okulisty. Wady wzroku u dzieci bywają długo bezobjawowe, a mają kluczowe znaczenie dla szkolnego startu.
      • wrzesniowamama07 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 21:53
        Dzięki za rady, syn odwiedza okulistę na bilansach, więc latem też pójdziemy, pilnuję ze względu na moją sporą wadę wzroku, choć genetycznych obciążeń chyba dużych nie ma - wada wzroku u mnie jest duża głównie przez zaniedbanie w czasach wczesnej mojej młodości.

        Z grupą z przedszkola nie wyjdzie na pewno, bo ze swojej grupy do szkoły wybiera się sam, ale może uda się posłać go do szkoły z jakimiś kolegami z grupy zaprzyjaźnionej - zresztą pod tym względem obaw nie mam, syn jest z tych co w każdą grupę wchodzą jak w masło.

        • pasik Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 22:07
          moja 6 latka poszła tylko z jedna koleżanką- i nie trzyma jej się kurczowo w szkole.
          Od czasu do czasu zadawałam pytanie kluczowe- czy chciałby wrócić do przedszkola
          ( bo przecież jęki są- dlaczego tyle szlaczków, pisania itp) i zawsze słyszałam odpowiedź
          MAMO ALE W PRZEDSZKOLU BYŁO NUDNO
          i nie przeszkadza jej hałas, bieganie, potrafi się odnaleźć. Na lekcjach jest cicha dopiero w przerwach i zajęciach pozalekcyjnych daje do wiwatu.
          Pamiętaj- najważniejsza jest wychowawca. Dobrze zbadaj teren.
          Dzieci /grupami/ mają sporo zajęć dodatkowych z różnych programów- dobra szkoła it.
          np dodatkowy j.angielski, zajęcia prospołeczne.
          Zajęć dodatkowych jest o wiele więcej niż w przedszkolu.
          Moja jest w klasie mieszanej, nie narzekam:-0

          P.S Opinia z przedszkola była - może iść ale orłem nie jest tz szła do 1 klasy z podstawowymi wiadomościami - bez liczenia, czytania. Po miesiącu ładnie liczyła 1/10
          Wystraszyłam się, poleciałam do poradni - to samo powiedzieli, a nawet bardziej zdołowali.
          W zaleceniach miałam dodatkowe zajęcia z których z przyjemnością korzysta.
      • przeciwcialo Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 07:46
        Dobra rada, przebadac dziecko u okulisty a nie w PPP. Nasz pediatra tez zaleca każdemu dziecku badanie wzroku zanim pójdzie do szkoły.
        • jarkotowa1 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 15.02.13, 15:29
          Zgadza się, ale ja jakoś źle trafiłam.
          Mój syn chodził do okulisty co roku w wieku lat 5, 6, 7.
          Przez 3 lata nikt się nie zorientował, że jest daltonistą (poza mamą w pewnym momencie) a potem astygmatyzm. Tylko dziwili się, że jakoś kiepsko odczytuje tablice ishihary. A na badaniu w trakcie klasy 1 (szkolne wyjście na badania) była notatka "nie widzi barw?" (najlepszy był ten znak zapytania w opisie).
          W klasach 1-3 nigdy nie udawało mu się pisać idealnie w liniaturze. Zawsze były niedociągnięcia. Kaligrafia to była zmora.
          Moja kolejna wizyta u okulisty w wieku 9 lat. Co się okazało? - astygmatyzm. Po założeniu okularów skończył się problem z kaligrafią. Czujność rodziców jest ważna.
          • bbkk Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 15.02.13, 15:33
            jarkotowa1 napisała:

            > Zgadza się, ale ja jakoś źle trafiłam.
            > Mój syn chodził do okulisty co roku w wieku lat 5, 6, 7.
            > Przez 3 lata nikt się nie zorientował, że jest daltonistą (poza mamą w pewnym m
            > omencie) a potem astygmatyzm. Tylko dziwili się, że jakoś kiepsko odczytuje tab
            > lice ishihary. A na badaniu w trakcie klasy 1 (szkolne wyjście na badania) była
            > notatka "nie widzi barw?"
            (najlepszy był ten znak zapytania w opisie).
            > W klasach 1-3 nigdy nie udawało mu się pisać idealnie w liniaturze. Zawsze były
            > niedociągnięcia. Kaligrafia to była zmora.
            > Moja kolejna wizyta u okulisty w wieku 9 lat. Co się okazało? - astygmatyzm. Po
            > założeniu okularów skończył się problem z kaligrafią. Czujność rodziców jest w
            > ażna.

            I nie skontrolowałaś tego od razu? No bardzo czujna byłaś ...
            Większość zadań dla młodszych dzieci to "otocz czerwoną kredką xxx a zieloną kredką yyy" - i tu nie miał problemów?
            • jarkotowa1 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 15.02.13, 15:36
              Ja już wtedy wiedziałam, że jest daltonistą, dlatego byłam zaskoczona, że okulista tego nie zauważył.
              • bbkk Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 15.02.13, 15:55
                To przepraszam big_grin
                • jarkotowa1 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 15.02.13, 16:00
                  Spokosmile A kredki ma podpisanesmile
                  Jeśli zaś chodzi o astygmatyzm to o nim nie miałam zielonego pojęcia i do głowy mi nie przyszło, że "skaczące literki" w liniaturze to efekt astygmatyzmu.
                  "Papier" na daltonizm zrobiliśmy w 3 klasie, żeby w czwartej było wiadomo dlaczego trudno jest odczytać np kolorową mapę.
    • ciri_77 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 22:06
      Moje córki właśnie kończą 1 semestr - obie zadowolone, choc jedna ciut bardziej. Są w klasie mieszanej, mniej więcej pół na pół, ucza sie z Elementarza 21 wieku. Program banalny, choć oni sporo dodatkowych rzeczy robią - zwłaszcza plastycznych i teatralnych. Dziewczyny sa bardzo kontaktowe, szkoła mała, więc w zasadzie znają prawie wszystkich (jedna przerwa obiadowa).
      Ola ma czasem zastrzeżenia, że za mało w-fu (3h i godzina korekcyjnej) i że zawsze trzeba być na 8.
      Warto zwrócić uwage na przybory skzolne - ważne by były odpowiedniej jakosci oraz w dużej ilości - Ola gubiła gumki z częstotliwością 1 na tydzień. Do tego koniecznie systematyczność - dziewczynki mają niewiele zadawane, ale w domu pilnuję, by zaostrzyły kredki, same spakowały tornistry itp.
    • maderta Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 03.02.13, 23:42
      Ja posłałam córkę rok wcześniej. Przy podejmowaniu decyzji wzięłam pod uwagę 2 rzeczy, po pierwsze to, że moje dziecko świetnie radziło sobie w przedszkolu, zarówno z nauką, jak i w kontaktach z rówieśnikami, poza tym ciągnęło ją od małego do ksążek i nauki. Druga sprawa to wychowawczyni. Gdybym posłała dziecko rok później, trafiłoby na zestaw pań, z których żadna mi nie pasowała.
      Jestem zadowolona, choć obecnie dziecku mojemu zapał do nauki spadł nieco, ale radzi sobie dobrze, jest w klasie mieszanej, mimo to w czołówce klasy jeśli chodzi o wymagane umiejętności.
      • katmack Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 08:39
        Posłałam Małą do szkoły jako 6 latkę z końca lipca, jest najmłodsza w klasie i radzi sobie świetnie. Tak jak w postach powyżej najważniejszy jest Wychowawca. Program jest baardzo prosty.
    • creolla Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 09:15
      I ja jestem zadowolona.
      Zgadzam się z przedmówczyniami: najważniejszy wychowawca. A i Twoje podejście do sprawy.
      Mój syn bardzo się usamodzielnił( myślę, że większość dzieci musi)np.:
      - odpowiedzialność za swoje szafki w szatni- czyt. pilnowanie, by mieć zawsze kluczyk
      - jeździ autobusem szkolnym, więc musiał streszczać się z ubieraniem po lekcjach, nauczył się korzystać z zegarka (zupełnie bezwiedniesmile)
      - jada obiady w szkole- ale o to panie dbają potajemni, by dzieci nie "zapomniały" iść na stołówkę
      Ogólnie nie dałam nigdy po sobie poznać, że stresuje mnie to, czy sobie poradzi. Po prostu była to normalna kolej rzeczy. Kolejne umiejętności, które nabywał stopniowo. Nigdy nie było problemu.
      Jedyny problem "organizacyjny", to na początku nie mógł się ogarnąć z olbrzymim hałasem na przerwach- a teraz sam ten hałas tworzy wink
      Jeśli chodzi o program, to jest oszałamiająco ....... małowymagający. Każdy "przeciętniak"- brzydko mówiąc- nie ma raczej problemu.
      Oczywiście bardzo dużo zależy od nas, rodziców. Myślę, że każdy wie, co mam na myśliwink
      Dzieci potrzebują takiej mądrej SAMODZIELNOŚCI!!! Przecięcia tej nieszczęsnej pępowiny. Muszą uczyć się odpowiedzialności.
      Już w ogóle nie rozumiem rodziców, którzy nie chcą posłać swojego sześciolatka do szkoły, a mają pretensje do pań w przedszkolu, że nie uczą dzieci czytać i pisać.
      Mam wrażenie, ze ta cała "akcja" to trochę z lęku przed dodatkowymi obowiązkami, ale nie dla dziecka, tylko dla rodziców! Wyścig szczurów poniekąd wymusza na nas zamknięcie dziecka w przedszkolu najlepiej od 6.00 do 17.00- i z głowy. A tu niestety: szkoły zwykle zapewniają świetlicę, ale po szkole trzeba dzieckiem się zająć. Odrobić zadanie, przygotować pracę, czasem przeczytać lekturę.....
      Heh, rozpisałam się. bardzo przepraszam smile
      • tusia-mama-jasia Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 19:44
        > Ogólnie nie dałam nigdy po sobie poznać, że stresuje mnie to, czy sobie poradzi
        > . Po prostu była to normalna kolej rzeczy. Kolejne umiejętności, które nabywał
        > stopniowo. Nigdy nie było problemu.

        Bingo! U nas zadziałało to bardzo podobnie.

        > Jedyny problem "organizacyjny", to na początku nie mógł się ogarnąć z olbrzymim
        > hałasem na przerwach- a teraz sam ten hałas tworzy wink

        I tu też tongue_out Zapytałam kiedyś syna /bardzo wrażliwego na dźwięki/, jak sobie radzi z hałasem na szkolnym korytarzu. I cóż usłyszałam? "W pierwszych dniach przeszkadzało mi to, ze wszyscy wrzeszczą, a teraz jest ok. Ja też wrzeszczę" big_grin

        > Mam wrażenie, ze ta cała "akcja" to trochę z lęku przed dodatkowymi obowiązkami
        > , ale nie dla dziecka, tylko dla rodziców! Wyścig szczurów poniekąd wymusza na
        > nas zamknięcie dziecka w przedszkolu najlepiej od 6.00 do 17.00- i z głowy. A t
        > u niestety: szkoły zwykle zapewniają świetlicę, ale po szkole trzeba dzieckiem
        > się zająć. Odrobić zadanie, przygotować pracę, czasem przeczytać lekturę.....

        O, to, to właśnie! Nieraz słyszę wypowiedzi w rodzaju "nie poślę 6-letniego dziecka do szkoły, chociaż pani w pkolu twierdzi, że jest gotowe, bo mi to nie na rękę, tyle czasu potem trzeba poświęcić, a w przedszkolu jest święty spokój"... Ech. No comments.
    • monikaa13 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 09:59
      Wszyscy piszecie że najwazniejszy wychowawca i zgadzam się ale co jak się nie zna nikogo ze szkoły. Skąd ja niby mam znać. Poszłam, zapisałam corkę do zerówki i poszła jako 6 latka do zerówki. Według mnie emocjonalnie jeszcze nie dojrzała do I klasy. Intelektualnie dużo wyżej niż zerówka.

      Ale nie o to chodzi. Córkę zapisano do jakiejś tam grupy. Nie znam żadnych nauczycieli ze szkoły, ani rodziców. Wiele razy widziałam przypadki, że nauczycielka nie radzi sobie z zachowaniem grupy, co też wpływa źle na moją córkę ale...Wszyscy rodzice są mega zadowoleni z tej Pani, twierdząc że w zeszłym roku z Panią mieli same klopoty, jednym słowem Pani w ogóle się nie sprawdziła więc tę wychwalają bardzo. Moja córka nie chodziła tu do szkoły w zeszłym roku więc nie wiem. O przeniesieniu nie ma zatem mowy, bo jak trafimy gorzej, za duże ryzyko. Więc zostaje przy tej Pani, nie do końca nam pasującej.

      Podsumowując nie jest tak łatwo wybrać dobrego wychowawcę, często jest to traf, dobry bądź zły niestety.
      • magnolia1973 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 10:21
        U nas w szkole już na początku czerwca było wiadomo kto obejmie jaką klasę, było spotkanie dzieci i rodziców z dyrektorką i nową panią. Było to już oczywiście po podjęciu decyzji, że I klasa, ale gdyby okazało się nauczycielka fatalna to był czas by jeszcze zrezygnować.
        • monikaa13 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 10:23
          a skad bys wiedziala, ze fatalna?
          • magnolia1973 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 10:40
            No nigdy nie masz gwarancji sukcesu, ale jak wiesz jaki nauczyciel to zawsze możesz zrobić wywiad wśród znajomych, gdzieś w necie, dotrzeć do rodziców dzieci, które kończą III klasę z tą nauczycielką i zapytać ich o opinie, itd.

            Co mi się od razu spodobało w nowej nauczycielce? Kazała dzieciom coś narysować i zaraz widziała kto kredki nie tak trzyma, znaczy się, że trzeba będzie we wrześniu od razu zwrócić uwagę na grafomotorykę. Widać też było, że ogarnia grupę. Moja córka nieśmiało powlokła się gdzieś w ogonie za nową panią i dziećmi do klasy. Jak wracali to już była wzięta do pierwszej pary i nigdzie się nie zgubi. I parę innych takich drobiazgów.

            Pewności nigdy nie będzie, ale jak znasz nauczyciela wcześniej to widzisz jakie wrażenie na tobie zrobił, dowiesz się czegoś o nim od ludzi i jeśli zanosi się na jakiś dramat to wiejesz.
      • joxanna Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 10:27
        Ja też nie znałam nauczycieli, ale zrobiłam tak, że wytypowałam 4 szkoły i umawiałam się z nauczycielami, którzy byli typowani na wychowawców 1 klas. Pewnie wyszłam na taką roszczeniową matkę, ale chciałam po prostu zobaczyć te osoby. Poza tym spotkania te ogólne też mi dużo dały. I tak:
        - nie posłałam dziecka do szkoły, w której dyrektorka rozpoczęła od informacji o sukcesach i dyscyplinie. I od tego, że ona nie widzi różnicy między 7 i 6 latkami, więc nie ma nawet tych paru tygodniu na dostosowanie się.
        - nie posłałam dziecka do szkoły, w której nauczycielka pojękiwała 'taka malutka dziewczynka, czy ona sobie da radę? Czy my sobie damy radę?'
        - ale posłałam do szkoły, w której nauczycielka znała założenia reformy, była mocną, dorosłą kobietą i powiedziała mi 'nie wiem jeszcze jak, ale damy sobie radę. Od tego jesteśmy specjalistami, żeby sobie dać radę. Nie takie problemy pokonaliśmy'.

        Dla mnie jeszcze straaasznie ważna jest świetlica. Ostatecznie, to świetlica decyduje o tym, że szkoła to zabawa. Warto o to zadbać, ale muszę powiedzieć, że we wszystkich szkołach, które oglądałam świetlica była porządka - kilka sal, sale zabaw, dużo nauczycieli, dzieci mogą całe popołudnie siedzieć na podwórkach, zajęcia różne (niektóre naprawdę fajne, np gotowanie), łyżwy, wycieczki w soboty. Zupełnie inna rzeczywistość, niż ja pamiętam z dzieciństwa.

        Miałam straszne dylematy, bo moja córka nie dość, że jest z końca grudnia, to jeszcze jest bardzo niska i drobniutka. Dla niektórych to było przeciwwskazanie, ale to akurat zagrało na sukces, bo stała się taką szkolną maskotką, więc miała dodatkową opiekę i dopilnowanie ze strony wszystkich pań woźnych, pań ze stołówki itp.

        Jestem zadowolona, może dlatego, że nie miałam jakichś wielkich oczekiwań wobec dziecka. Myślę, że warto mieć świadomość, że dzieci ogólnie w szkole nie będą przesadnie szczęśliwe, bo czegoś od nich się oczekuje - i to niezależnie od wieku. W zasadzie od początku do końca. A po drugie - stan zadowolenia faluje. co miesiąc się zmienia - lubi szkołę / nie lubi szkoły i tak też będzie do końca edukacji. Dlatego wiem, że za rok, albo za 5 lat może być kryzys, ale on nie ma związku z wiekiem pójścia do szkoły, tylko z naturalnym dojrzewaniem dziecka.

        Co do dojrzałości emocjonalnej - moim zdaniem klasy powinny być jednorocznikowe. Ale zdaniem naszej nauczycielki nie ma to większego znaczenia, a już teraz, w połowie 2 klasy to w ogóle nie widać znaczących różnic, pomijając to, że te dzieci w ogóle nie są stabilne i nie będą co najmniej do końca edukacji. Jednego dnia wariują, a drugiego się skupiają.

        U nas było tak, że była obiecana klasa samych 6latków, zebrało sie 18 i jeszcze nam dołożono 8 7latków - takich rodziców, którzy chcieli swoim dzieciom ułatwić start. Efekt był taki, że nasza frakcja rodziców 6latków bardzo broniła się, żeby dzieci uczyły się w naturalnych, mało stresujących warunkach, a rodzice 7latków dość szybko zaczęli się frustrować, że za wolno itp. W II klasie te frakcje się przemieszały.

        Jeszcze miałam dylemat odnośnie 4 klasy. Spytałam naszej nauczycielki, czy nie ma obaw, że dzieci sobie nie poradzą, nauczyciele będą się skarzyć, a ona powiedziała "oczywiście, że będą się skarżyć. Zawsze się skarżą. Pierwsza połowę 4 klasy mają do nas pretensje, że dzieci niedouczone i niewychowane. Zatem nic się nie zmieni - problem nie jest w dzieciach, tylko w nauczycielach.".

        I jeszcze chodzi mi po głowie jedna rzecz: dzieci posiadają różne umiejętności - także społeczne i emocjonalne, tylko np w przedszkolu nie mają szans ich ujawnić. Dlatego w rutynowym, bezpiecznym środowisku wydają nam się takie malutkie. Jak wypuści się je do - też w końcu bezpiecznej - szkoły okazuje się, że wreszcie mogą ujawnić się. Nie wpadają w panikę tak szybko jak nam się wydawało, potrafią trafić z toalety do klasy. Potrafią nawiązać znajomość i znaleźć pomoc. Po prostu wcześniej nie miały okazji tego przetestować.
      • przeciwcialo Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 11:43
        W wielu szkołach wiadomo juz w momencie rekrutacji jakie nauczycielki beda przejmowac pierwsze klasy,sa organizowane spotkania na które NALEZY pójśc z dzieckiem.Podpytac na placu zabaw, w osiedlowym sklepie.nie zyje się na pustyni i nikomu korona nie spadnie jak się zapyta.
        Ja ze swojej strony bezposrednio w sekretariacie sprawdzilam jaka uczelnie panie kończyły,ile leat stażu nauczycielskiego mają, jak długo pracują w tej konkretnej szkole- to nie sa tajne wiadomości i mozna chocby od tej strony podpytac.
        • monikaa13 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 14:24
          Nasza nauczycielka nie jest młodą osobą, ma doświadczenie, oddała właśnie 3 klasę i dostała zerówkę, jest nauczycielem dyplomowanym ale z tym jak wiadomo ni ema problemu, przynajmniej kiedyś nie było. My mieliśy spotkanie w sierpniu. Pani cały czas w rozmowie z rodzicami wydaje się konkretna i rzeczowa, mówi, że dla niej najważniejsza jest praca w grupie, by żadne dziecko nie czuło się odrzucone, by wszystkie dzieci bawiły się razem, ze wszystkimi, nikogo nie odpychały. Dąży do wyrównania poziomu w grupie ale wiadomo, że się nie da. Prace plastyczne robią. Jeżeli tylko się da wychodzi z nimi na dwór ale...według mnie nie ogarnia grupy mówi np. wszyscy siadają i ci grzeczniejsi siadają, a reszta dalej biega sobie po sali, a pani robi coś przy swoim biurku.

          Na moją córkę niestety się skarży, że przeszkadza i rozmawia i myślę, że po prostu do niej nie trafia, nie jest konsekwentna.
    • magnolia1973 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 10:17
      Ja jestem zadowolona.
      Podejmując decyzję kierowaliśmy się tym, że córka była w pełni czytająca i pisząca (drukowanymi). Przedszkole też sygnalizowało, że ich zdaniem w zerówce się będzie nudzić. Obadaliśmy szkołę (nie rejonową, bo ta to tragedia), robiła dobre wrażenie i zdecydowaliśmy się. Oczywiście gdyby było widać, że córka emocjonalnie jest nie gotowa to byśmy szukali zerówki.

      Teraz bym radziła zwrócić uwagę na to czy jak szkoła traktuje w ogóle temat 6-latków. Jeśli to jakieś zło konieczne to bym wiała. Uważam, że lepiej zdecydowanie jest jak jest osobna klasa 6-latków. No i przede wszystkim nauczyciel! Uważam, że w nauczycielu jest największa siła, (albo słabość, zależy jak się trafi). U nas jest kobieta dość wymagająca. Z doświadczeniem, ale i otwarta na nowe trendy w edukacji. I bardzo zaangażowana w swoją pracę.

      Czy nie miałam potem wątpliwości? Trochę miałam. Córka była dość słaba grafomotorycznie, ale wydawało się, że jest to do nadrobienia. W szkole jednak odstawała od innych dzieci pod tym względem. Teraz w III klasie w dalszym ciągu pisze paskudnie, żadne ćwiczenia, praca w szkole i w domu, wizyta w poradni, niczego tu nie zmieniły. Widać więc, że jest to po prostu taki typ co będzie gryzmolić choćby nie wiem co. Coraz mnie mniej to zresztą obchodzi, prawdę mówiąc. Pisze dobre wypracowania, a że brzydko to trudno. Póki można to bez problemu przeczytać, a można, to mniejsza o estetykę. Nauczycielka doszła do tego samego wniosku - ważniejsze jest by pisać z sensem, nawet brzydko, a nie kaligrafować głupoty. Poradnia też kazała mi się nie przejmować i nie czynić sobie wyrzutów, że gdybyśmy poczekali to córka miałaby łatwiej z pisaniem. Nie miałaby wcale, a szkoda by było wstrzymywać jej rozwój.

      Nie warto moim zdaniem zwracać uwagi na to czy dziecko jest śmiałe czy nieśmiałe, mniejsze od innych, itp. To nie ma znaczenia. Musi być za to samodzielne. Samodzielnie zjeść obiad, przebrać się na wf i po, itp. I choć trochę ogarniać co zadane, co przynieść, nie gubić wiecznie swoich rzeczy. Trzeba mieć wkalkulowane straty (zgubione czapki czy przybory szkolne), nie wymagać cudów, że nigdy niczego nie przegapi czy nie zapomni, itp. i będzie OK.

      Jest pewien duży plus klasy 6-latków - raczej zdolniejsze dzieci, bo rodzice posyłają te, które sobie poradzą, no i bardziej światli rodzice, którym zależy na edukacji swoich dzieci. Jak to będzie wyglądać jak posyłanie 6-latków stanie się obowiązkowe to mam obawy. Mam jeszcze młodsze dziecko, które pójdzie w wieku 6 lat obowiązkowo, jeśli rząd znowu nie stchórzy, i tu bym nawet chciała, żeby odwleczono reformę jeszcze o rok, to ja moje dziecko (najprawdopodobniej) poślę, ale nie w tłoku i z maluchami, które trzeba ratować.
    • makurokurosek Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 10:34
      Ja jestem tak średnio zadowolona. Córka do nauki w szkole w moim odczuciu jak najbardziej była gotowa zarówno intelektualnie jak i emocjonalnie, problemem okazała się szkoła i większa część rodziców pozostałych dzieci (choć może skoro to większość to problem jest we mnie smile), a konkretnie zbyt wysokie wymagania i podsycanie wyścigów szczurów. Ciągłe testy i sprawdziany, na zaliczenie których wymagane jest 80 % , ciągłe niezadowolenie nauczycielski z powodu tego ze dzieci nie osiągają 98-100 % , dorabianie teorii i wyszukiwanie problemów gdy dziecko zaliczy dany test lub sprawdzian poniżej magicznych 80 %.
      Szczerze już sama jestem zmęczona tą szkoła i nauką, tym brakiem akceptacji jakichkolwiek pomyłek, tym dążeniem do perfekcji , coraz częściej czuję się jak kat własnej córki.
      Jestem za posyłaniem sześciolatków do szkoły, ale jak zawsze najbardziej zawodni sa ludzie. Gdybym mogła cofnąć czas posłałabym córkę jako sześciolatka ale zdecydowanie do innej szkoły.
      • przeciwcialo Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 11:54
        Popukalabym takiej pani palcem w czoło.
      • joanna_poz Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 13:39
        Ciągłe testy i sprawdziany, na zaliczenie których
        > wymagane jest 80 % ,


        czy my mamy dzieci w tej samej szkolewink?
        u nas tez ciagle testy i sprawdziany, a ocena ponizej 80% to niezadowalające.

        najbardziej mnie irytuje to ciagle testowanie.

        Ps: tak przy okazji do rodzicow III klasistów - czy u Was w III klasie jest też na koniec i test OPERON i test OBUT?
        • przeciwcialo Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 13:40
          Mój w III klasie pisa łslynny test OBUT z jeszcze łynniejszym listem do prezydenta aby szkoły mu nie zamykali wink
          • joanna_poz Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 13:46
            smile słynny list.
            a OPERON też pisał?

            bo u nas są zaplanowane obydwa te testy i zastanawiam się czy to norma czy nadgorliwoscsmile
            • przeciwcialo Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 14:05
              Nie pamietam czy Operon tez pisał.
            • mama303 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 18:32
              Moja córka w zeszłym roku pisała oba testy: Operon bardzo łatwy, OBUT - mniej łatwy /ze słynnym listem do prezydenta smile/
        • makurokurosek Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 23:38
          Wymagania podobne smile, u nas do tego dochodzi gigantyczny wyścig szczurów, nie wiem już kto go napędza rodzice czy nauczycielka, ale to co tam się dzieje jest dla mnie przerażające i bardzo demotywujące. Dodatkowo mam wrażenie, że to ja mam dziecko większości rzeczy nauczyć, a wynik poniżej progu oznacza totalnie olewający stosunek do tematu, brak ambicji i oczywiście jakieś dysfunkcji dziecka. Rozumiem gdyby dzieciak zdobył naprawdę niski wynika ale gdzie tam niewiele jej zabrakło do średniej półrocznej 80 %.
          Jak ty sobie radzisz z tymi wymaganiami i czy u was też większość pracy odwalają rodzice?
          • joanna_poz Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 05.02.13, 09:28
            Dodatkowo mam wrażenie, że to ja m
            > am dziecko większości rzeczy nauczyć,

            czasem i ja mam takie wrażenie, bo za słabą oceną ze sprawdzianu nie idzie nic - w sensie pracy nad uczniem w klasie - poza następnym sprawdzianem... sprawdzian, sprawdzianem pogania, test, kartkówka itd - to mnie wkurza na maxa
            w III klasie wkroczyło u nas pisanie "wypracowań", podczas gdy w II klasie samodzielnego pisania nie było prawie w ogole... nie wiem skąd on ma to umiec.

            wyścigu szczurów u nas nie ma (na szczęscie).
            poza tym oddam naszej nauczycielce też dużo rozsądku jednak, że umie realnie ocenić u kogo te 70% ze sprawdzianu to faktyczna niewiedza, a u kogo wypadek przy pracy.
            moj syn, który ogólnie radzi sobie bardzo dobrze, nie jest prymusem, ale takim solidnym średniakiem (za wyj. matematyki, ta idzie mu świetnie) wypada np. czesto słabo w tych sprawdzianach, ale nauczycielka skomentowała to, że dla niej nie jest to powód do niepokoju, bo wie, ze on to wiesmile

            gorzej może być w IV klasie i tego się boję. i prawdę mowiąc mam chwile zwatpienia...
            • makurokurosek Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 05.02.13, 10:19
              U nas pierwsze pisemne wypowiedzi weszły pod koniec pierwszej klasy, a teraz w drugiej to już normalne wypracowania i fajnie niech ćwiczą ale tak ostre ocenianie jest dla mnie porażką i zamiast zachęcać zniechęca się ucznia. Czasami mam wrażenie, że aby sprostać wygórowanym wymaganiom szkoły powinnam zrezygnować z pracy i całkowicie poświęcić się edukacji dziecka. Porażką jest dla mnie 30 % na zdanie matury, ale tu mamy zaświrowanie w drugiem kierunku.
              • joanna_poz Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 05.02.13, 11:01
                Czasami mam
                > wrażenie, że aby sprostać wygórowanym wymaganiom szkoły powinnam zrezygnować z
                > pracy i całkowicie poświęcić się edukacji dziecka.

                mam to samo wrażenie, bo odbierając dziecko ze swietlicy po 16 i będąc w domu o 17 "nie ogarniam" tego tak, jak mam wrażenie, szkoła ode mnie tego oczekuje...
              • mama303 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 05.02.13, 22:24
                A u nas dzieci prawie w ogóle nie pisały samodzielnie tekstów w klasach I-III a w czwartej klasie cały czas samodzielne wypowiedzi. Nie wiem skąd moje dziecko to nagle umie. być może to z wiekiem przychodzi.
      • mama303 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 05.02.13, 22:28
        makurokurosek napisała:

        >Ciągłe testy i sprawdziany, na zaliczenie których
        > wymagane jest 80 % , ciągłe niezadowolenie nauczycielski z powodu tego ze dziec
        > i nie osiągają 98-100 % , dorabianie teorii i wyszukiwanie problemów gdy dzieck
        > o zaliczy dany test lub sprawdzian poniżej magicznych 80 %.

        Uodporniłam się na to całkowicie i nauczyłam dziecko!
    • an_ni Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 11:20
      poslalam 6 latke ze stycznia do I klasy z 7 latkami
      i do tej pory zaluje ze nie wypchnelam jej wczesniej o rok do przedszkola zeby chodzila ze starszymi dziecmi
      bo z nimi jej lepiej
      zawsze byla intelektualnie rozwinieta i chetna do nauki, nudzilaby sie w zerowce drugi rok
      a spolecznie dociagnela sie juz w ciagu I semestru




      • madik ja już drugiego syna posłałam i jestem zadowolona 04.02.13, 11:39
        Zresztą do tej samej pani, więc teraz to już wiedziałam, że pani jest genialna. Starszy syn był w mieszanej klasie, bo w 2009 roku to był pierwszy powszechny pęd na posyłanie sześciolatków i nie starczyło sześciolatków na osobną klasę. Ale potem okazało się, że to siedmiolatki nie nadążały, a sześciolatki, teraz w IV klasie są najlepsze w klasie.
        Teraz jest klasa samych sześciolatków i pani jest bardzo z nich zadowolona.

        Według mnie oprócz pani bardzo ważna jest sama organizacja szkoły - obiady, świetlica, szafki - czy sześciolatki są łagodnie wprowadzane do machiny szkolniczej i czy są po temu warunki. Czy szkoła ma jakiś pomysł na funkcjonowanie.
        • asiakop Re: ja już drugiego syna posłałam i jestem zadowo 04.02.13, 11:52
          Jestem zadowolona, syn też. Poszedł do I klasy z samymi sześciolatkami i to w 90 % z dziećmi z grupy przedszkolnej. Wychowawczyni doświadczona, jedna z fajniejszych w szkole i to nie ukrywam przeważyło w podjęciu decyzji. Nam było o tyle łatwiej, że syn znał szkołę, gdyż siedziba przedszkola mieści się w szkolnych klasach. Materiał w I klasie prosty. Zaaklimatyzował się dobrze. Nie taki diabeł straszny ....
    • wrzesniowamama07 Dziękuję za dotychczasowe wpisy :) 04.02.13, 11:56
      Wszystkim, którzy się wypowiedzieli dziękuję bardzo, rady sobie nawet zanotowałam. W szkole rejonowej - ponoć najlepszej w dzielnicy (w każdym razie imponujący wynik na egzaminie 6klasistów) - mamy spotkanie pod koniec lutego, trochę się tej szkoły jednak obawiam, bo duża i oblężona, tłok. Na szczęście po sąsiedzku jest jeszcze jedna dobra całkiem podstawówka, dużo bardziej kameralna - tam po feriach się spróbuję wybrać i ustalić co i jak. I jeszcze jedną szkołę mam w odwodzie, tę z kolei koleżanka dla córki sześciolatki już obadała, i jest OK. Muszę reaserch zrobić też o nauczycielach, rzecz jest pewna.

      Dla mnie ważne są też kwestie organizacyjne - dziecko będzie mi siedzieć w szkole pewnie do 16.00 (zakładam, że lekcje zaczynają się o 8.00), więc oferta świetlicy i zajęć dodatkowych - również płatnych - jest bardzo ważna. No i kwestia bezpieczeństwa, w naszej rejonówce nie ma póki co monitoringu, to dla mnie duży minus.
    • mama303 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 04.02.13, 17:05
      wrzesniowamama07 napisała:

      >Jeśli ktoś chciałby się podzielić pozytywnymi doświadczeniam
      > i (to nie znaczy że trzeba piać z zachwytu), podpowiedzieć - na co zwrócić uwag
      > ę przy dziecku sześcioletnim w 1 klasie (i ewentualnie w klasach późniejszych)
      > - zapraszam smile

      Ja jestem zadowolona, chociaż w I roku było troche problemów sad Wysłałm córke w pierwszym roku reformy z siedmiolatkami po starej zerówce, prawie wszystkie umiały czytac i troche juz pisały a ona troszke czytala...
      U nas powodem problemów była nauczycielka, która na wstępie córke "skreśliła". Miała spore wymagania i chciała strasznie przyśpieszać rozwój naturalny dziecka. Potem oczywiscie się zmieniło ale troche mnie to kosztowało wizyt u pani nauczycielki.
      Teraz dziecko jest w klasie IV i nie ma problemów, ma bardzo dobre oceny o żaden nauczyciel nie zauważa nawet że jest młodsza od kolegów z klasy.
      Moim zdaniem najważniejszy jest nauczyciel, najlepiej taki który juz miał doswiadczenie z szesciolatkami. Inne sprawy są mniej ważne.
    • melancho_lia Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 05.02.13, 08:05
      Mój syn zaczął naukę w 1 klasie jako 6-ciolatek (jest z lutego). Pozytywy- same. W klasie ma sporo kolegów z przedszkola. Szkoła dostosowana do maluchów (osobna świetlica, chociaż młody i tak od początku tęsknym wzrokiem patrzył na świetlicę starszaków), sporo fajnych zajęć dodatkowych, nie są przeładowani nauką (jak słyszę, ze niektóre dzieci 6-cioletnie siedzą godzinami nad lekcjami to chyba w innej rzeczywistości żyjemy)- lekcje robi w max 20 minut, nie ma zadawane codziennie. Panią uwielbia.
      • bazia8 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 05.02.13, 19:37
        jeszcze ja się dopiszę do listy zadowolonych. Nie napiszę nic nowego: zwracaj uwagę na rozmiary szkoły, wielkość klas, wychowawcę, świetlicę, posiłki, czystość. Zajęcia dodatkowe - tu warto zapytać rodziców, bo deklaracje mogą rozmijać się z tym, co będzie rzeczywiście dostępne w roku szkolnym. Sala gimnastyczna, plac zabaw - zapytaj czy dzieci wychodzą na podwórko w czasie zajęć, ile lekcji wf.
        W naszej szkole są dwie klasy pierwsze, obie mieszane - chodzą do nich 6 i 7 latki, dzieci ambitne, nie ma wyścigu szczurów, dzieci są zachęcane do nauki, zadawania pytań. Dzieci dużo pracują w szkole, pracę domową odrabiają z pomocą pań w świetlicy.
        Duży nacisk kładzie się na integrowanie młodszych dzieci ze starszymi - są organizowane zajęcia plastyczne, w których uczestniczą pierwszaki i dzieci ze starszych klas. Moja córka jest niezwykle dumna z tego, że ma kolegów i koleżanki w piątej - a nawet - szóstej klasie.
        Warto też poznać dyrekcję.
    • olena.s Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 06.02.13, 06:35
      Ja miałam zupełnie inną sytuację, bo dziecko trafiło wskutek wyjazdu do zupełnie innego systemu szkolnego, więc wyborów tak czy inaczej nie miałam żadnych, a klasa była rocznikowo zbieżna. Więc choć jestem zadowolona z edukacji dziecka, to zagrały tu inne czynniki.
      Co do porad natomiast to są one ponadnarodowe.
      Generalnie szukałabym takiej szkoły, w której wierzy się, że nauka może być przyjemnością i zabawą. W której jest intensywna, otwarta komunikacja z rodzicami.
      Co do dziecka: taki malec ma jeszcze mało rozwinięte umiejętności komunikacyjne, należy więc zwracać nań baczną uwagę: dziecko może nie umieć wyjęzyczyć się co do jakiegoś pojawiającego się problemu czy to szkolnego, czy to rówieśniczego.
    • hanna_sty Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 06.02.13, 15:38
      Ja. I to w czasach, gdy nie było to mile widziane. Syn w lipcu skończył 6 lat i we wrześniu pomaszerował do I klasy ( po zerówce).
      Niczym się nie róznił od starszych kolegów. No może wzrostem.
      Był ogromnie dumny, że jest już duży.
      Nie było żadnych problemów adaptacyjnych.
      Nie stracił roku, mimo, że dwukrotnie zmieniał kraj i język.
      W I klasie miał angielski i uczył się go nie gorzej niż koledzy.
      Wczesna edukacja nie utrudniła mu nauki niczego i na żadnym etapie.
      Dziś jest najmłodszym studentem studiów doktoranckich.
      Nauki nie traktował jako przykrego obowiązku- było dużo zabawy, ale i nauka dyscypliny, obowiązkowości.
      Nie czuł i nie czuje do dziś, że ktos mu zabrał dzieciństwo.
      Dziś podjęłabym identyczną decyzję. Tyle, że w innej szkole ( podstawówka, do której chodził do chwili wyjazdu nie należała do najlepszych) .
      Nie miał specjalnej taryfy ulgowej- gdzieś koło listopada poczuł się zmęczony więc przez kilka dni nie chodził do szkoły. Podobnie było zresztą w przedszkolu - pozwoliłam mu się wyspać, poszliśmy na spacer. Podobnie w marcu- był senny, rozdrażniony więc na 1 tydzień wyjechaliśmy w góry na narty. Zaufaj!
      • joanna_poz Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 06.02.13, 20:33
        > Ja. I to w czasach, gdy nie było to mile widziane

        tak z ciekawosci - coz to były za czasysmile?
        moj brat poszedł jako 6 latek do I klasy, gdzies tam w okolicach roku 1992 - i rodzice byli zachęcani do tej decyzji (wrzesien spędził mało produktywnie w zerówce, za rada nauczycieli od paziernika przeniósł się do I klasy).
        a moja mama, nauczycielka nauczyczania poczatkowgo z 40 letnim stażem stwierdziła, że jak swiat swiatek sześciolatki były w pierwszych klasach i nikt z tego larum nie robiłsmile
        • aihnoa Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 06.02.13, 22:54
          joanna_poz napisała:
          > a moja mama, nauczycielka nauczyczania poczatkowgo z 40 letnim stażem stwierdzi
          > ła, że jak swiat swiatek sześciolatki były w pierwszych klasach i nikt z tego l
          > arum nie robiłsmile

          Dokładnie, też znam 6-latki z klas pierwszych z lat 70-80-90 i nigdy nie słyszałam, żeby to "było niemile widziane" -?
          Natomiast doświadczenia tych 6-latków, z różnych względów, są różne - od pozytywnych po negatywne.
        • hanna_sty Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 19.02.13, 19:32
          Właśnie chyba w 1992. Nie namawiano do rozpoczynania nauki w wieku 6 lat. Uważano, że wszystko ma iść "normalnym" torem 6 lat zerówka, 7 I klasa.
    • katrem Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 06.02.13, 21:02
      Ja.
      A w tym roku posyłam niespełna 6-letniego drugiego synkasmile
    • mar-la5 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 09.02.13, 22:58
      Mój syn był jedynym sześciolatkiem w 1 klasie, dopiero w 3 klasie zaczął dorównywać kolegom pod względem sprawności fizycznej, przez 2 lata nie lubił lekcji w-f. Na razie jest dobrze, ale znajoma psycholog ostrzega, że będzie później dojrzewał niż koledzy i może być problem. Kiedy podejmowałam decyzję o wysłaniu do 1 klasy kierowałam się głównie opinią nauczycielek z przedszkola a potem zerówki, rzeczywiście nie ma żadnych kłopotów z nauką.
      Ale zdarzało się, że płakał bo koledzy nie chcieli go w swojej drużynie albo z powodu 3 od końca miejsca w zawodach. Jeżeli w klasie będzie kilkoro dzieci sześcioletnich, to szkoła nie jest żadnym złem i dziecko nie traci dzieciństwa. Tylko rodzice muszą rok wcześniej zorganizować odprowadzanie dziecka. Powodzenia w odrabianiu lekcji.
    • canuck_eh Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 10.02.13, 01:13
      Krzywda?
      Moje dzieci poszly do przyszkolnego przedszkola w wieku lat 4.Potem zerowka i w wieku lat 6 rozpoczely regularna szkole.Nie widze zadnej krzywdy wyrzadzanej dzieciom, nie widze by mialy traume.Swietnie sie rozwijaja.Corka juz w 10 klasie, syn w 6.
      Ja nie rozumiem tego wrzasku o 6latkow w szkole.jedno co moge zrozumiec to moze nie laczyc klas 7 i 6 latkow.
      • wrzesniowamama07 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 10.02.13, 09:41
        No ja nie uważam, żeby była to krzywda smile dziękując zwolennikom akcji "ratujmy maluchy" (brrr) za opinie, chciałam właśnie dać temu wyraz i jednocześnie uchronić się przed koniecznością czytania 400 postów na temat tego jakie ZUO czeka na sześciolatka w szkole.
      • aihnoa OT 10.02.13, 22:37
        Moje poszły do przedszkola w wieku 2,5 roku. Przedszkole jest super, uczy dużo więcej i ma bogatszy program niż okoliczne szkoły. Chcemy zagwarantować dzieciom 1 rok fajnej edukacji więcej. Lubimy mieć wybórwink i o to ten krzyk.
        A na łączone/niełączone klasy - jak widać z wielu wypowiedzi w necie i realu - niewielu rodziców ma niestety wpływ.
        • bramanka Re: OT 15.02.13, 12:30
          zalezy od przedszkola- wiekszosc nie uczy NIC tylko socjalizuje dzieci.
          ściema.
          • olga727 Re: OT 15.02.13, 17:44
            bramanka napisała:

            > zalezy od przedszkola- wiekszosc nie uczy NIC tylko socjalizuje dzieci.
            > ściema.

            Ale socjalizowanie się dzieci,(które wcześniej nie chodziły) to także Nauka życia w grupie.A to jest także trudna nauka i znacznie bardziej przydatna w szkole.
          • aihnoa Re: OT 11.03.13, 23:11
            bramanka napisała:

            > zalezy od przedszkola- wiekszosc nie uczy NIC tylko socjalizuje dzieci.
            > ściema.

            Ściema to odnośnie "mojego" przedszkola?
            Jeśli Twoje nic nie uczyło - to faktycznie źle trafiłaś i już rozumiem Twoje rozżalenie i frustrację, że inni mają lepiej. Swoją drogą - tak dokładnie, aktywnie wybierałaś szkołę - a do przedszkola się tak dobrze nie przyłożyłaś? Dziwne to.
            Tym bardziej, że większości rodziców wytykasz bierność.
            • bramanka Re: OT 11.03.13, 23:20
              moej dzieci chodziły dokażde do 2 przedszkoli, z roznych wzgledow, np przeprowadzki, wyprowadzki, powroty- kazde zachwalane- i każde idiotyczne, ze wzgledu na kadre. zapewne nauczyly sie czegos, na pewno wielu rzeczy- ale, ze wzgledu na chory program- nie bylo to nic specjalnego. jedyne, co sobei chwaliłam, to regularne obcowanie ze sztuka, od muzyki po malarstwo- ale akurat u nas tego nei brakuje.
              brak programu wychowanai fizycznego, brak regularnych zajec ruchpwych- nie typu rzuc piłeczke do jasia.
              infantylne, infantylne, infantylne.
              dobre na 2 lata (3-5 lat)- kazdy nastepny rok to strata czasu.
              socjalizowac nie musialam, wycierac tylkow tez im nie trzeba było- chetne do nauki, gotowe na zmiany. ot- normalne.
    • ese1 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 10.02.13, 10:10
      To wszystko zalezy od dojrzalosci dziecka. Corke poslalam i bylo dobrze- z tym ze ona sama chciala isc do szkoly, znala juz litery, potrafila je skladac w wyrazy, lubila dodawac i odejmowac, miala podstawy i wiedzialam, ze dla niej to lepsze rozwiazanie niz chodzic do przedszkola. Co innego z synem. W wieku lat 6 wsadzenie go do lawki byloby koszmarem dla nauczycielki a tam samym i dla nas. Poszedl w wieku lat 7 i jest dobrze
    • bazylea1 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 10.02.13, 11:28
      ja posłałam dwóch synów, są teraz w 4 i 2 klasie, jestem zadowolona co nie znaczy że nie mam jakiś obaw i wątpliwości.
      nie zawsze da się przewidzieć kto będzie miał wychowawstwo, ale dodam że ważne jest też nastawienie dyrektora i całej szkoły do 6latków w 1 klasie, aby było pozytywne a nie 'biedne maluszki którym rodzice zabrali rok dzieciństwa'.
      • karolahanulek Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 15.02.13, 10:55
        Mam córeczkę która w sierpniu kończy 6 lat.I bardziej się skłaniam do tego żeby poszła do 1 klasy, chociaż też mam pewne obawy czy sobie poradzi. Córka ma koleżankę z bloku w jej wieku i bardzo chciałyby pójść do jednej klasy.Denerwują mnie teksty typu "skracam dziecku dzieciństwo"wcześniejsza nauka moim zdaniem nie odbiera dziecku dzieciństwa, ja raczej pozwolę mojemu dziecku pójść o krok dalej..
        • bazia8 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 15.02.13, 13:29
          ja też wysłałam sześciolatkę urodzoną w sierpniu (rozumiem, że mniejsze dylematy mają rodzice dzieci z pierwszego kwartału, poza tym nie ma u nas klas wyłącznie dla 6 latków, obie pierwsze klasy są mieszane w stosunku 2:1; ale klasy są niewielkie 18 osobowe. Miałabym opory przed wysłaniem do szkoły- molocha z wielkimi klasami.
          Dodam tylko, że moja mama (rocznik '50) też poszła do pierwszej klasy jako 6 latka, co prawda urodziła się w styczniu, ale nie było z tym większych problemów.
        • jarkotowa1 Re: Kto posłał 6-latka do I klasy i jest zadowolo 15.02.13, 15:55
          Tylko, że dziecko nie wie, że mu skracasz dzieciństwosmile
          Myślę, że rodzice takich dzieci boją się nowego, nieznanego, a poza tym ich dziecko "jest przecież takie malutkie" (przynajmniej ja z takimi się spotkałam).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja