Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie?

12.02.13, 10:09
Czy zostawiacie dzieci na roczne przygotowanie przed szkołą w przedszkolu czy przenosicie do szkoły do tzw zerówki?
Przedszkole namawia na przedszkole, szkoła zachęca do zerówkowego przygotowania u nich przed rozpoczęciem edukacji w 2014 r w I klasie.

Obawiam się tego, że gdy zostawi moją pięciolatkę w przyszłym roku w przedszkolu to we wrześniu w 2014 roku zafunduje jej zbyt duży szok w postaci nowej szkoły, nowych rówieśników, nowej klasy, nowej pani, do tego ławka, tornister, podreczniki, zeszyty, lekcje 45 minutowe.

Przedszkole jest fajniejszym przedłużeniem beztroski ale co będzie za rok?

Pani przedszkolanka twierdzi, że ten rok to dla dziecka bardzo dużo, będzie starsze i dojrzalsze i ze jako sześciolatka będzie bardziej przygotowana i odporna na te zmiany niż, gdyby ja jako pięciolatkę, przenieś ją do zerówki przy szkole podstawowej do które będzie chodzić kilka lat - ale ja nie jestem tego taka pewna....

Może ważną informacją będzie fakt, że córka chodzi do przedszkola bez entuzjazmu.
    • slonko1335 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 10:26
      Jeżeli tylko będzie taka możliwość mój syn zostanie na kolejny rok w przedszkolnej "zerówce". Jeżeli nie włosów rwać z głowy nie będę i pomaszeruje do szkoły ale jak będzie wybór stanowczo wybiorę przedszkole.
      Dla mnie plusy przedszkola to:
      - lepsze zaopiekowanie dzieckiem
      - 4/5 posiłków(zwłaszcza śniadanie na które po prostu zaprowadzam dziecko zamiast zrywania o godzinę wcześniej żeby zjadło w domu)
      - dowolniejsze godziny
      - brak wszelkich ferii zimowych i okołoświątecznych
      - własny ogromny plac zabaw
      - dużo imprez w przedszkolu, przyjazdy teatrzyków, występy, koncerty na miejscu
      - duże przedskzolne sale z duża iloscią miejsca do zabaw wolnych- w żadnej szkole takich sal nie widziałam
      - u nas są to świetne nauczycielki dodatkowo i przedszkole które syn uwielbia oraz bardzo zgrana grupa do której chodzi-dzieciaki bardzo często kontaktują się i bawią poza przedszkolem.

      Przede wszystkim trudno stwierdzić jakie warunki mają dzieci w szkole u Ciebie a od tego należałoby zacząć żeby w ogóle robić jakieś porównanie.
    • olga727 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 10:30
      Przedszkolanka ma rację. Jeżeli dziecko chodziło do przedszkola wcześniej-można rozważyć Przygotowanie w szkole,ale jeśli nie chodziło,to posłałabym do przedszkola.Ale wszystko zależy od Waszego Samorządu-co przygotował dla pięciolatków. Samemu trzeba dopytać w Urzędzie Miasta/Gminy.
      • yula Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 10:43
        Ludzie naprawdę macie takie beznadziejne szkoły ? Jedyny plus przedszkola jaki widzę to dłuższy czas pobytu i więcej posiłków. U nas w szkole zerówkowicze mają swoje sale, zabawki plac zabaw też nie najgorszy, w sumie odizolowani są od starszych, baardzo dużo sie bawią i trochę przyzwyczają sie do szkolnej rzeczywistości. Zżywają sie ze sobą, i większość ich razem idzie dalej. Z zerówki córki chyba jedno dziecko powtarzało zerówkę. Z przedszkola to różnie bywa. Czasem grupa trafia razem, czasem jest "dopychana" do istniejących grup.
    • igajos Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 10:55
      Zależy od dziecka, od przedszkola i od szkoły.
      Syn poszedł do pierwszej klasy z grupy pięciolatków (rocznik 2005). Nie miał problemów z odnalezieniem się w nowym otoczeniu.
      Córka teraz chodzi do pięciolatków (rocznik 2008) i albo zostanie jeszcze raz w pięciolatkach ze swoim rocznikiem, albo pójdzie do szkolnej "zerówki". Na dzień dzisiejszy przewaga jest po stronie przedszkola, głownie ze względów organizacyjnych (mojej wygody). Najbardziej obawiam się nie tego, czy sobie poradzi, bo w tej chwili daje sobie radę w starszej grupie. Ale tego, że nie dostanie się do "zerówki" w szkole, do której chodzi syn i będę musiała ją gdzieś daleko wozić. Bo nie ma rejonizacji, tylko punkty jak w rekrutacji przedszkolnej. I niestety wśród znajomych są takie sytuacje sad A jak wypiszę z przedszkola, to już jej nie przyjmą.
      • ewag12 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 11:55
        U nas zdecydowanie jest rejonizacja przy wyborze szkoły. Będzie w przyszłości chodziła do szkoły koło domu(chodzi do niej starsze dziecko), natomiast dostała się do przedszkola nieco odległego i wiem, że 80 % dzieci z jej grupy przedszkolnej pójdzie do innej szkoły. Można powiedzieć, że pójdą razem do jednej szkoły, utworzą potem jedna klasę w podstawówce. Do tej która jest koło nas, trafi moja córka i może jeszcze jedno dziecko o ile w ogóle. Więc gdyby poszła z nimi dalej nie byłoby problemu ale tak wiem, że wcześniej czy poźniej bedzie musiała rozstać się z tą grupą. I teraz zastanawiam się czy zafundować jej zmianę placówki i rówieśników teraz, czy odłożyć to na rok i połaczyć z pójsciem do I klasy. Do 20-tego mamy podjąć decyzję.
        • ewag12 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 12:13
          A wybór jest taki (w piśmie ze szkoły, z zaznaczeniem że wszystkie dzieci z rocznika 2008r są objęte wychowaniem przedszkolnym):

          - pięciogodzinny oddział przedszkolny w SP
          - dziesięciogodzinny oddział przedszkolny w SP (rodzice pracujący)
          - inne ... w tym przedszkole

          zaznaczyć wlaściwe

          W sumie wkurza mnie to i denerwuje, że w ramach jednego systemu oświaty, jednego szkolnictwa przecież, szkoła zachęca i namawia do ich oddziałów przedszkolnych i zniechęca do przedszkola , natomiast przedszkole ze swej strony zniechęca do szkoły i namawia na pozostawienie jednak dzieci w przedszkolach. Zupełny brak jednomyślności a od rodziców oczekuje się właściwych decyzji. W UK np jest to nie do pomyślenia, system jest przejrzysty, czytelny, nie ma tam miejsca na gdybanie i dociekanie co jest lepsze a co gorsze z punktu wiedzenia dziecka.


          Było tak jak w jej marzeniach. Tylko trochę gorzej, wiadomo.
          D. Masłowska.
        • igajos Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 12:13
          We Wrocławiu jest rejonizacja przy naborze do pierwszej klasy. A do zerówek szkolnych nie ma niestety. Niby jest więcej punktów, ale w naszej rejonowej szkole jest tylko jedna zerówka i nie ma pewności, że dziecko się dostanie. Wydaje mi się, że w sytuacji, kiedy rodzeństwo już się uczy w danej szkole, powinno być pierwszeństwo. Może w tym roku zmienią się zasady.
        • slonko1335 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 12:31
          Musisz jeszcze wziąć pod uwagę logistykę, bo piszesz, że przedszkola nie masz pod domem. Ja także od tej logistyki między innymi uzależniam to czy syn zostanie w przedszkolu i tam będzie chodził do zerówki czy w szkole. Będziemy się przeprowadzać i jego starsza siostra na pewno będzie chodziła do szkoły, jeżeli przeprowadzimy się w okolice obecne i wożenie syna nie będzie stanowiło dużego problemu i generowało wysokich kosztów zostanie w przedszkolu, jeżeli będzie nam utrudniało życie pójdzie do szkoły razem z siostrą, bo łatwiej nam będzie ogarnąć oboje w jednym miejscu. U nas jest rejonizacja i na szkoły i na zerówki przyszkolne, więc tutaj nie ma problemu. Mogę złożyć normalnie wniosek do przedszkola w czasie naboru i młody zostanie przyjęty jako dziecko kontynuujące a do końca sierpnia zmienić to na szkołę rejonową.
    • bbkk Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 12:19
      Założeniem reformy nie było otwarcie szkół dla 5latków - ich miejscem jest przedszkole.
      Nawet szkoła dobrze przygotowana do przyjęcia 6latków nie jest przygotowana do przyjęcia 5latków.
    • dzielnamama85 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 13:58
      Radzę Ci przyjrzeć się bliżej szkolnej zerówce tam, gdzie chcesz dziecko posłać. Nasza zerówka szkolna, pobyt w niej praktycznie niczym nie różni się od przedszkola. Jedyne różnice to brak śniadania, drugiego i podwieczorku, jest tylko obiad, resztę dzieci przynoszą same. Dla mnie jest to plus, ponieważ nie byłam zadowolona z posiłków w przedszkolu, poza obiadami. Wolę sama szykować dziecku jedzenie. Problemem są ferie, wakacje i wolne dni okołoświąteczne, natomiast we wszystkie inne dni np. test szóstoklasisty czy rekolekcje zerówka jest czynna normalnie. Na plus dla zerówki szkolnej u mnie: angielski dwa razy w tygodniu za darmo, korzystanie z sali gimnastycznej i wszystkich sprzętów sportowych. W naszej szkole jest plac zabaw, oddzielna świetlica dla zerówkowiczów, zapewniajaca opiekę od 7 do 17, tak samo jak przedszkole. Sale zerówkowe są nawet lepiej wyposażone niż w przedszkolu, bo szkoła jest nowsza. Toalety są przy salach, a tego nie było w przedszkolu.

      • miodowa2 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 12.02.13, 22:17
        Córka będzie chodzić do zerówki przedszkolnej. Uwielbia chodzić do przedszkola, chce nawet w sobotę, ma wspaniałe panie, które lepiej przygotowują dzieci do podjęcia nauki w szkole niż panie ze szkoły. Raczej cała grupa mojej córki będzie kontynuować zajęcia w przedszkolu.
    • bazylea1 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 13.02.13, 10:12
      moi chodzili do pięciolatków do przedszkola a jako sześciolatki poszli do szkoły, nie było żadnego szoku. ale my mielismy fajne przedszkole. może jak kiepskie a zerówka w szkole dobra to warto przenieść do szkoly.
    • budzik11 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 13.02.13, 16:58
      Ja syna (pięciolatka) zabrałam po dwóch latach z przedszkola i zapisałam do zerówki szkolnej. Właśnie po to, żeby zapewnić dziecku "miękkie lądowanie" a nie rzut na głęboką wodę. Chodzi więc do zerówki od wrzesnia, doskonale się zaaklimatyzował i uwielbia chodzić do szkoły. Od września pójdzie do pierwszej klasy. Zresztą, o czym tu gdzieś niedawno pisałam, zerówka u nas lepiej przygotowuje do pierwszej klasy niż przedszkole (mam porównanie, bo starsza do końca chodziła do przedszkola i bezpośrednio po przedszkolu poszła do I klasy).
    • ga-ti Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 16.02.13, 21:52
      Moja, rocznik 2008 zostaje w przedszkolu. Przedszkole uwielbia, panie również. U nas w przedszkolu ciągle coś się dzieje, ktoś przyjeżdża, teatrzyki, poranki z muzyką poważną, goście typu policjant, wycieczki, wyjścia, spacery, duży plac zabaw, duża sala zabaw, zajęcia z rytmiki, angielskiego i gimnastyki bardzo ciekawie prowadzone. Szkoda mi pozbawiać dziecko tego wszystkiego. A wiem, że szkolna 'zerówka' nie zaoferuje nawet połowy z tego.
      Starsze dziecko poszło według starego systemu (miałam wybór), mając 6 lat do szkolnej zerówki, 7 do I klasy. I to był dobry wybór, bo miało rok czasu na 'bezbolesne oswojenie się' ze szkołą. Ale córka szkołę troszkę zna, jest bardziej otwarta na nowości, odważna i myślę (mam nadzieję) że sobie poradzi od razu w I klasie.
    • nadzieja1122 Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 21.02.13, 07:29
      Mo syn rocznik 2008 z września wyboru nie mam gdyż w przedszkolu nie ma 5 latków zostały przeniesione do gminnej szkoły, zostaje nam nasza szkoła która należy pod gminę ale gminną nie jest i tak brak stołówki i co za tym idzie gorących posiłków (dzieci przynoszą swoje kanapki i pani wożna robi im herbatę), zajęcia w pierwszym tygodniu są od g 9 do 11 a póżniej od 8-13 z czego świetlicy jako takiej brak gdyż jest opieka nad dziećmi od g 13.30do 15.30 ale to jest zbiórka dzieci z całej szkoły i to się zwie świetlica.(nie raz nie dwa pani w niej nie ma a dzieci robią co chcą) . Zresztą cała ta reforma to o kant..... jak dla mnie nie wszystkie szkoły są do niej przygotowane nawet po rozmowie z jedną z pań ze szkoły stwierdziła że teraz widzi że pomiędzy 5 a 6 latkiem jest duża przepaść( nie urażając nikogo) ale dzieci 6 letnie lepiej potrafią się skoncentrować na czyś itp.
    • ismenamalena Re: Dzieci z 2008r - "przygotowanie" gdzie? 22.02.13, 14:17
      Syn nie dostał się do przedszkola jako 3 i 4-latek, teraz musi się dostać, więc tam go zapisuję. Chcę, żeby doświadczył trochę przedszkolnego życia, a do szkoły prędzej czy później trafi i będzie musiał się zaaklimatyzować. Starsza córka, idąca starym trybem, była do 7-go rż w przedszkolu, łącznie z zerówką, i przeszła bez problemu do rzeczywistości szkolnej. Nie mam żadnych obaw. Zmiany to naturalna kolej rzeczy, nie trzeba tylko przedstawiać ich dzieciom jako coś złego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja